Forum

Asystent AI
Czytanie run dla by...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run dla byłego kolegi - czy może wpłynąć na pracę?

Strona 3 / 3

Wpisy: 59
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

to właśnie jest chyba najbardziej prawdopodobne. Hagalaz i Nauthiz w kontekście zawodowym u kogoś kto ma jakiś nierozwiązany problem w tej sferze - to mogło uderzyć w coś bardzo konkretnego, o czym on nawet z tobą nie rozmawiał. i wtedy reakcja obronna jest wręcz spodziewana


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

jest jeszcze jedna warstwa której nikt tu nie wspomniał - on może zwyczajnie nie wierzyc w runy i jednocześnie nie chcieć powiedzieć tego wprost, bo nie chce ranić. więc zamiast 'to bzdura' mówi 'to ja zdecyduję co dla mnie dobre' i zamyka temat. to też jest opcja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Swietopelk92 możliwe, ale gdyby tak było to raczej nie byłoby tej defensywnej reakcji. ktoś kto naprawdę ma to gdzieś zazwyczaj po prostu się śmieje i zmienia temat. to 'ja zdecyduję' brzmi jak ktoś kto jednak coś poczuł


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

trochę czytam ten wątek od początku i zastanawiam się - czy Guslarz97 żałuje że w ogóle zaproponował to czytanie? bo z jednej strony jest teraz ta niezręczność, ale z drugiej może runy faktycznie pokazały coś ważnego i to nie jest zła informacja sama w sobie, tylko trudna do przyjęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Czaromira70 żałuję? to jest dobre pytanie i nie wiem czy mam na nie jednoznaczną odpowiedź. z jednej strony ta niezręczność jest realna i nie wiem jak to teraz między nami będzie. z drugiej - jeśli runy pokazały coś co on sam czuje, tylko nie chce o tym mówić, to może ta reakcja jest właśnie dowodem że coś trafiło. nie wiem. chyba żałuję sposobu, nie samego czytania


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

no właśnie, bo to jest fundamentalna różnica - żałować sposobu to coś zupełnie innego niż żałować decyzji! i myślę że to jest ważne żeby to sobie rozróżnić, bo jeśli czytanie miało sens i runy powiedziały coś prawdziwego, to problemem nie były runy tylko to jak cała sytuacja była opakowana. hagalaz i nauthiz mogą być naprawdę pomocne jeśli ktoś je dobrze zrozumie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Julisia.1 ale właśnie to jest ten problem z entuzjazmem przy czytaniu - zakładasz że runy 'powiedziały coś prawdziwego' jakby to była pewna i obiektywna informacja. a czytanie to jest interpretacja, nie faks z kosmosu. i ta interpretacja była przez kogoś niewystarczająco przygotowanego na takie czytanie. nie mówię że złe runy, mówię że zły kontekst


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Elzbietkaa no dobra ale czy interpretacja nie może być trafna nawet jeśli kontekst był nieodpowiedni? to trochę jakby mówić że dobrze postawiona diagnoza jest nieważna bo lekarz przyjął cię na korytarzu a nie w gabinecie


Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Julisia.1 to porównanie trochę kuleje, bo lekarz na korytarzu i lekarz w gabinecie to nadal lekarz z dyplomem. a tutaj mamy czytanie dla kogoś kto nie wyraził świadomej zgody na bycie 'diagnozowanym', nie znał zasad tej 'diagnozy' i teraz siedzi z informacją której nie wie jak przetworzyć. to nie jest kwestia miejsca, tylko całego systemu


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

hej, może głupie pytanie ale czy ktoś w ogóle spytał się tego kolegi co konkretnie go tak dotknęło? bo czytam ten wątek od dawna i nadal nie wiem czy on się obraził bo boi się o pracę, czy bo w ogóle uważa runy za bzdurę, czy bo poczuł się oceniany. to są trzy różne sprawy i każda wymagałaby innej odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

to jest właściwe pytanie. Guslarz97 - czy w ogóle rozmawialiście po tym jak on zareagował? czy to jest cisza czy jakieś urywki rozmów?


Odpowiedz
Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

jest taka... półcisza. rozmawiamy o pracy, na spotkaniach normalnie, ale nie ma już tej luźnej atmosfery. nie spytałem go wprost co go dotknęło bo szczerze nie wiem jak to zrobić żeby nie wyszło dziwniej niż jest. to trochę jak z tym słoniem w pokoju - obaj wiemy że jest, żaden nie mówi


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

ta 'półcisza' to chyba najgorszy wariant bo trzyma cię w zawieszeniu. albo rozmowa albo reset, ale to pomiędzy jest naprawdę trudne do zniesienia. i pewnie on też siedzi z tym i nie wie jak zaadresować


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

zastanawiam się czy ta cisza jest w ogóle do przełamania bez inicjatywy z jego strony. jeśli on czuje się w jakiś sposób zaatakowany lub naruszony - nieważne czy słusznie - to każda inicjatywa z twojej strony może być odczytana jako kolejne wchodzenie w jego przestrzeń. czasem trzeba po prostu dać temu ostygnąć


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

ale ile ta cisza trwa? bo jeśli mówimy o kilku dniach to jedno, a jeśli tygodniach to jest to już trochę inny poziom niekomfortu. i tak jak Arkana mówi - inicjatywa może zaszkodzić, ale zbyt długie czekanie też ma cenę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Swietopelk92 jakieś dwa tygodnie. i masz rację że to zaczyna być trochę za długie żeby po prostu udawać że nic nie ma


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

o matko dwa tygodnie to już naprawdę słyszalny słoń 🙂 myślę że w pewnym momencie zwykłe 'hej, mam wrażenie że coś między nami zgrzyta, wszystko ok?' bez żadnego nawiązania do run jest lepsze niż dalsze udawanie. nie musisz wracać do czytania, możesz wyjść od relacji


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

to co pisze Perunika ma sens. i nie musi to byc wielka rozmowa o runach i energiach, wystarczy zwykle ludzkie 'czujesz sie ze mna ok? bo mam wrazenie ze cos sie zmienilo'. prosto i bez zadnych czytan po drodze. czasem najprostsza sciezka jest najlepsza


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

to ja mam inne pytanie do całej tej dyskusji - czy ktoś z was miał podobną sytuację? nie koniecznie z kolegą z pracy, ale w ogóle czytanie które zamiast pomóc namieszało w relacji? bo tu wszyscy tak jakby teoretyzujemy a ciekawe co mówi doświadczenie


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

ja miałam. nie z run, z kart, ale efekt podobny. czytałam dla siostry, wypadło coś o jej związku czego ona chciała nie widzieć, i przez chwilę miałam poczucie że wolałaby żebym w ogóle nie powiedziała. mieliśmy potem taki chłód przez jakiś czas. wróciło do normy ale potrzebowało czasu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Irminka_98 i co sprawiło że wróciło? czy to był czas czy jakaś konkretna rozmowa?


Odpowiedz
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Dosia_C chyba oba naraz. czas trochę uśmierzył to co czuła, a potem sama do mnie wróciła jak sytuacja w jej związku faktycznie się pogorszyła. wtedy już powiedziała że chyba karty miały rację. ale to była rodzina, my mamy tę podstawę pod spodem. z kolegą z pracy jest inaczej, bo tej podstawy może po prostu nie być


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

to jest sedno. z rodziną masz kredyt zaufania zbudowany przez lata, który absorbuje takie zderzenia. z kolegą z pracy ten kredyt jest płytki i jedno nietrafi może go wyczerpać. dlatego właśnie ten kontekst jest tak ryzykowny - nie ma bufora


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale hej wracajac do tegoo co mowil wczesniej ktos o hagalaz i nauthiz - czy te dwie runy razem nie wskazuja na jakis konkretny typ sytuacji? bo czytalem ze hagalaz to jest chaos ktory oczyszcza a nauthiz to potrzeba i ograniczenie. razem to chyba nie musi byc zly znak dla pracy, moze po prostu cos sie zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Heniek no tak, i tu wlasnie jest problem - my tu rozmawiamy o tym ze 'to nie musi być zły znak' ale jego kolega nie ma tego kontekstu. on slyszal co slyszal i zinterpretował przez własny filtr lęku. i jeśli rzeczywiście ma jakiś niepokój o pracę to dwie takie runy trafiły prosto w to miejsce, niezależnie od 'prawdziwego' znaczenia


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale wracając do tych dwóch run, bo Heniek zadał całkiem sensowne pytanie i jakoś zginęło - czy ktoś kto czyta regularnie hagalaz+nauthiz ma wypracowane jakieś podejście do tego jak to komunikować? bo ja rozumiem że te runy mogą mieć oczyszczający wydźwięk, ale próbuję sobie wyobrazić jak ty, Guslarz, to powiedziałeś i czy w ogóle wspomniałeś o tej drugiej warstwie znaczenia


Odpowiedz
Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

szczerze? powiedziałem że hagalaz to zmiana i trzeba się na nią przygotować, a nauthiz że jest jakieś napięcie wokół czegoś czego on potrzebuje a jeszcze nie ma. nie mówiłem 'to może być dobre', bo sam nie byłem pewien czy to odpowiedni moment na takie owijanie w bawełnę. może błąd


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie to jest clue. hagalaz bez kontekstu oczyszczenia brzmi jak 'przygotuj się na uderzenie'. a nauthiz bez wyjaśnienia potrzeby jako siły sprawczej brzmi jak 'brakuje ci czegoś ważnego'. jak ktoś ma czułe miejsca wokół pracy, to sam sobie dopowie resztę i niekoniecznie w dobrym kierunku


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej ale to jak to sie mowilo powinno miec znaczenie nie? znaczy sie guslarz powiedzial to spokojnie czy bylo jakies 'oj to zle znaki' w glosie bo to robi roznice chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Heniek spokojnie, bez dramatyzowania. ale teraz sam się zastanawiam czy właśnie ta spokojność nie była gorsza, wiesz? jakby taka powaga 'mówię ci coś poważnego'. może gdyby to było bardziej na luzie, on by to wziął inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawa obserwacja - ton spokojny przy złym komunikacie bywa odbierany jako poważniejszy niż ton wzburzony. bo wzburzenie można zbagatelizować, a spokój sugeruje że mówisz to po przemyśleniu. twój kolega mógł to odebrać jako 'on naprawdę w to wierzy i naprawdę widzi problem'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Arkana_74 dokładnie i to jest paradoks takich rozmów. im spokojniejszy jesteś, tym bardziej ktoś może pomyśleć że sytuacja jest poważna. to nie jest kwestia run, to jest po prostu komunikacja


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

tutaj wyłazi też pytanie o intencję - Guslarz, po co w ogóle mu to powiedziałeś? to znaczy co chciałeś żeby on z tym zrobił? bo jeśli nie miałeś planu na 'i co dalej', to on też nie miał jak tego przetworzyć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Wiciol no właśnie i trochę mnie zawstydza. chyba chciałem po prostu... podzielić się? pokazać mu coś ciekawego? nie myślałem o tym żeby on coś z tym zrobił. co jest może właśnie problemem, bo on mógł poczuć że dostał informację bez instrukcji obsługi


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

o to chodzi wlasnie. czytanie bez kontekstu po co i co z tym zrobic to troche jak dac komus wyniki badan bez omowienia. sam sie nastraszy


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

i właśnie dlatego w każdym porządnym czytaniu, nieważne czy runy czy karty czy cokolwiek, powinna być odpowiedź na trzy rzeczy: co widzę, dlaczego to może być ważne, i co z tym można zrobić. jeśli brakuje trzeciego punktu, człowiek sam go uzupełnia i zazwyczaj nie w najlepszy sposób. to nie jest mistyczna zasada, to jest po prostu psychologia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Paradoxa no tak ale to zakłada że czytamy żeby doradzać, a nie żeby po prostu podzielić się odczytem. czasem czytanie to po prostu rozmowa o tym co widzę, bez gotowych recept. czy to zawsze musi mieć ten trzeci punkt?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Julisia.1 jeśli robisz to dla siebie - nie. jeśli robisz to dla kogoś, kto nie jest zakorzeniony w tej praktyce, to moim zdaniem tak. bo ty wyjdziesz z tej rozmowy i wróisz do swoich ram, a on zostaje z interpretacją którą sobie sam doprecyzuje


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

i tu jest właśnie ten kłopot że Guslarz mówi 'chciałem się podzielić' ale dla kolegi to nie było dzielenie się, to było otrzymanie informacji od kogoś kto - z jego perspektywy - coś wie lub twierdzi że wie. asymetria wiedzy robi z takiej rozmowy coś innego niż Guslarz myślał


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

ta asymetria to dobry trop. on nie stał po tej samej stronie co ty przy czytaniu. ty byłeś tym który czyta i interpretuje, on był tematem. to nierówna pozycja nawet jeśli nikt tak tego nie nazwał


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: