Forum

Asystent AI
Żyły wodne zmienne ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Żyły wodne zmienne sezonowo - czy ich przebieg zmienia się w ciągu roku?

Strona 1 / 3

Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zauważyłem że ostatnio kiedy robie pomiary żył wodnych w swoim ogrodzie to wyniki sie zmieniają w zależności od pory roku. Latem jedne żyły jakby grubsze, intensywniejsze, a zimą prawie ich nie czuć. Myślałem że to moje wahanie formy ale kolega który też radiestezyje mówi że to normalne. Ktoś mi może wytłumaczyć o co tu chodzi? Czy żyły wodne naprawde zmieniają przebieg sezonowo czy tylko ich intensywność?


Odpowiedz
117 odpowiedzi
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 10 miesięcy temu

To bardzo ciekawe spostrzeżenie, bo ja też coś podobnego zaobserwowałem przy pracy z prętami L. Ale zanim wyciągnę wnioski - czy mierzysz w tych samych punktach za każdym razem, czy chodzisz po terenie od nowa? Bo to może mieć znaczenie dla porównania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 752

@Bard85 Chodzę od nowa za każdym razem, nie zaznaczałem wcześniej. Może to błąd metodyczny? Ale intuicyjnie idę tą samą trasą po ogrodzie bo znam ten teren. W każdym razie różnica jest wyraźna, nie mam wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zmienność żył wodnych to temat, o którym naprawdę rzadko się mówi na forach, a jest kluczowy dla prawidłowej interpretacji pomiarów. Żyły nie zmieniają fizycznego przebiegu - korytarz skalny czy szczelina geologiczna nie przesunie się między wiosną a zimą - ale zmienia się ciśnienie i objętość przepływającej wody. To z kolei wpływa na pole elektromagnetyczne wokół żyły i na to, jak mocno ją odczuwamy. Latem, po roztopach i opadach, woda pod ciśnieniem, sygnał silniejszy. Zimą poziom wody spada, żyła jakby cichnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Jolusia96 A to znaczy, że zimą można w ogóle przegapić żyłę, która latem jest wyraźna? Bo jeśli tak, to badanie działki pod budowę w złej porze roku może dać kompletnie mylny obraz, prawda?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 730

@Hortensja_D Dokładnie tak. Dlatego zawsze mówię, żeby badania pod budowę robić minimum dwa razy - raz wiosną, raz jesienią. Jesień po deszczach to moim zdaniem najlepszy moment, sygnały są wyraźne i stabilne. Wiosna bywa zwodnicza bo wody gruntowe są wszędzie podwyższone i możesz złapać szum zamiast konkretnej żyły.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle odróżnić żyłę wodną od podwyższonego poziomu wód gruntowych? Dla mnie jako osoby, która zaczyna, to chyba nie takie oczywiste. Czy sygnał wygląda inaczej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Vormik Przy żyle wodnej pręty L odchylają się gwałtownie i wracają za twoimi plecami - wchodzisz w pas i wychodzisz z niego. Przy ogólnie mokrym gruncie jest takie rozlane, miękkie ciągłe odchylenie bez wyraźnych krawędzi. Przynajmniej tak mi to kiedyś tłumaczono i moje doświadczenia to potwierdzają. Jolusia, czy to dobry opis?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 730

@Bard85 Dobry opis, dodałabym tylko że warto zrobić kilka przejść równoległych w odstępach metrowych. Żyła da ci spójną linię, mokry grunt da rozlany obszar bez wyraźnego środka. Przy żyle czuć też wyraźny środek - najintensywniejszy punkt - po obu stronach sygnał stopniowo maleje.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie zastanawia coś innego w tym wątku - skoro intensywność żył zmienia się sezonowo, to czy strefy geopatyczne nad nimi też pulsują? Czy to co zmierzysz na skali Bovisa nad taką żyłą będzie różne latem i zimą? Bo jeśli tak, to ludzie którzy mierzą swoje mieszkania tylko raz mogą mieć zafałszowany obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 752

@Apolonia.x No własnie o to mi chodziło jak zakładałem ten temat! Mierzyłem swój pokój wahadłem i wyszło mi raz nisko raz wysoko i myślałem że robię błąd. A może to sezonowość? Choć muszę przyznać że nie znam dobrze skali Bovisa, ile to powinno wynosić żeby było 'dobrze'?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Przy Bovisie poziom neutralny to okolice 6500 jednostek - to taki próg między energią stymulującą a destrukcyjną. Poniżej 6500 to wartości, które długotrwale osłabiają organizm, powyżej - wspierają. Miejsca do życia, sypialnie, powinny być powyżej 7000-8000, najlepiej wyżej. Żyła wodna pod sypialnią może ciągnąć poziom w dół właśnie do tych niskich wartości. I tak, zmienność sezonowa przekłada się bezpośrednio na pomiar Bovisa - im żyła aktywniejsza, tym silniej zaburza energię miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale co to znaczy że energię mierzymy w jednostkach? Jak wahadło może pokazać liczbę? Nie rozumiem tej mechaniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Zorza69 Nie ma głupich pytań. Biometr Bovisa to tarcza z podziałką - trzymasz wahadło nad biometrem i pytasz o wartość energetyczną badanego miejsca lub przedmiotu. Wahadło zaczyna się kołysać i wskazuje na konkretny zakres. To nie jest czytanie liczby wprost, raczej radiestezyjne ustalanie wartości poprzez serię pytań tak/nie albo przez ruch nad podziałką. Różni radiesteci mają różne techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest tak, że żyła wodna zawsze obniża energię miejsca, czy mogą być żyły które ją podwyższają? Bo gdzieś czytałam że w miejscach mocy często są skrzyżowania żył i tam energia jest wysoka. To się jakoś sprzecznie nie klei?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 730

@Glifia99 To dobra obserwacja. Pojedyncza żyła wodna pod miejscem snu zwykle szkodzi - ale już skrzyżowanie żył w odpowiednim kontekście geomantycznym, w miejscu do aktywności, medytacji, rytuałów, może dawać bardzo wysokie wartości. Stare kościoły i miejsca kultu często stoją dokładnie na takich skrzyżowaniach, nieprzypadkowo. Problem pojawia się gdy śpimy nad takim punktem - intensywna energia nocą nie pozwala na regenerację.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest jakaś metoda żeby samemu sprawdzić czy pod łóżkiem przebiega żyła, bez kupowania prętów i wahadła? Pytam bo mieszkam w bloku i czuję że coś jest nie tak z energią w sypialni, ale zanim wydam kasę na sprzęt chciałbym się jakoś upewnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Trzyglow05 możesz zrobić prosty test z wahadełkiem zrobionym z nitki i pierścionka albo nakrętki. Nie jest tak precyzyjne jak szklane czy metalowe, ale do wstępnego sprawdzenia wystarczy. Chodź powoli po sypialni z wahadełkiem i obserwuj czy zaczyna się kręcić lub kołysać w określonych miejscach. Jak masz gwałtowną zmiane ruchu to masz jakiś sygnał do dalszego badania. Ale uwaga - w bloku możesz też łapać sieć Hartmanna i nie każdy sygnał to żyła wodna.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co to jest ta sieć Hartmana o której piszesz? Słyszałam nazwe ale nie wiem czm się różni od żyły wodenej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Inkantacja Sieć Hartmanna to regularana siatka energetyczna która pokrywa całą ziemię, nie ma związku z wodą. Przebiega z północy na południe co ok 2 metry i ze wschodu na zachód co ok 2,5 metra. Węzły tej siatki to punkty przecięcia linii i te są szczególnie odczuwalne. Żyła wodna to co innego, to konkretny ciek wody podziemnej który ma swój nieregularny przebieg. Oba mogą nakładać się na siebie i to dopiero robi bałagan przy pomiarach.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Agatowa_R A te węzły Hartmanna to są niebezpiecne w calym domu czy tylko jak sie śpi akurat na takim punkcie? Bo nie rozumiem czy cały pokój jest przez to obciążony czy tylko to jedno miejsce.


Odpowiedz
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Inkantacja Tylko samo skrzyżowanie i najbliższe otoczenie, nie cały pokój. Problem jest gdy śpisz akurat na węźle bo głowa albo klatka piersiowa leży dokładnie w tym punkcie przez całą noc. Jeden węzeł na środku salonu gdzie tylko chodzisz to nic strasznego, ale pod głową przez 8 godzin to już inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

A wracając do tego co pisała Dorotka o skali Bovisa - jeśli mierzyłem sypialnię i raz wyszło mi poniżej 6500 a raz powyżej 7000, to czy to mogło być właśnie przez tą sezonowość żyły co pod spodem przebiega? Bo myślałem że robię błąd ale może to jednak miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo możliwe, Zbych. Sezonowe zmiany intensywności żyły bezpośrednio przełożą się na odczyty Bovisa nad nią. Wiosną po roztopach ta żyła bije mocniej, pole jest silniejsze, biometr pokaże niżej. Jesienią przed mrozami bywa bardziej stabilna. Pytanie - o jakiej porze roku robiłeś te różne pomiary? To może dużo wyjaśnić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 752

@Dorotka Jeden pomiar był zimą bodajże w styczniu a drugi na wiosnę w marcu. I ten marcowy był niższy. Czyli to się zgadza z tym co mówisz o roztopach?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 730

@Dorotka Mam pytanie do tego co napisałaś - czy odczyty Bovisa nad żyłą są zawsze niższe od neutralnego 6500, czy może zdarza się że ta sama żyła w różnych warunkach raz jest poniżej a raz powyżej? Spotkałam się z opinią że aktywna żyła zawsze będzie destrukcyjna bez względu na sezon, tylko z różną intensywnością.


Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Jolusia96 Też się z tym spotykałam i szczerze nie mam pewności co do odpowiedzi. W mojej praktyce żyły wodne pod miejscem snu zawsze wychodziły poniżej 6500, ale różnica między sezonem a sezonem była znaczna - raz 4800, raz 5900. Trudno mi powiedzieć czy możliwa jest żyła która sezonowo przeskakuje powyżej neutralnego. Może Jolusia ma szersze doświadczenie w tej kwestii?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Też nie spotkałam żyły pod sypialnią która byłaby korzystna energetycznie. Ale są przypadki żył w miejscach aktywności dziennej, w ogrodach, przy studniach - gdzie te wartości bywały zaskakująco wysokie. Myślę że kontekst miejsca i jego przeznaczenie ma znaczenie przy interpretacji, nie tylko surowy odczyt z biometru.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mnie zastanawia - skoro żyła w ogrodzie może dawać wysokie Bovisy, to te stare studnie kopane przez różdżkarzy były umieszczane właśnie w takich punktach? Czy kopano tam gdzie woda, niezależnie od tego jaka była energia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Hortensja_D Chyba jedno i drugie ale z naciskiem na wodę. Stary różdżkarz szukał przede wszystkim wody, nie energii. Ale może intuicyjnie wybierał miejsca gdzie woda i dobra energia szły razem? Nie wiem, zgaduję trochę.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Ale te miejsca mocy o których pisała Jolusia wcześniej - tam podobno są właśnie skrzyżowania żył wodnych i Bovisy są bardzo wysokie. To jak to jest, że żyła sama w sobie szkodzi a skrzyżowanie żył nagle staje się miejscem mocy? Skrzyżowanie to przecież dwie żyły na raz, powinno szkodzić podwójnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 730

@Glifia99 To jest jedno z tych pytań na które nie ma prostej odpowiedzi. Skrzyżowanie żył pod miejscem snu faktycznie bywa podwójnie obciążające. Ale skrzyżowanie w kontekście miejsca sakralnego, z określoną historią i zamierzeniem energetycznym, to coś innego. Jakby ta sama energia była ukierunkowana przez coś większego. Rozumiem że to brzmi niekonkretnie, ale sama tak to odczuwam.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale jak Dorotka mówiła że biometr to tarcza z podziałką - to czy każdy biometr ma taką samą skalę? Bo widziałam kilka różnych w internecie i wyglądają różnie. Nie wiem czy te 6500 to zawsze 6500 na każdym biometrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Zorza69 Dobra uwaga, to ważna kwestia. Biometry są różnie narysowane ale wartości powinny być te same bo skala Bovisa jest umownie przyjętą umową w środowisku. Problem polega na tym że każdy radiesteta musi skalibrować swoje wahadło do własnej wrażliwości, więc w praktyce odczyty mogą się trochę różnić między osobami. Dlatego pomiary najlepiej robić zawsze tym samym wahadłem i w podobnych warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego co Saturnella pisała o sprawdzaniu wahadełkiem zrobionym z nitki - jeśli zrobię ten prowizoryczny test i wahadło zacznie się kręcić w sypialni, to już wiem że jest żyła, czy muszę to potwierdzić prętami L żeby być pewny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Trzyglow05 Powiem szczerze, że prowizoryczne wahadełko da ci jakiś sygnał ale nie powiedziałabym że to pewne potwierdzenie. Może reagować na różne rzeczy, nie tylko żyłę - na Hartmanna, na ogólnie obniżoną energię przestrzeni. Jak chcesz wiedzieć konkretnie czy to żyła, pręty L naprawdę są najlepsze bo pokażą ci kierunek i szerokość, a nie tylko że coś jest.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam trochę inne pytanie do całej dyskusji - czy ktoś z was porównywał odczyty Bovisa w tej samej sypialni w różnych porach roku systematycznie? Nie raz czy dwa razy, ale na przykład co miesiąc przez rok? Bo Zbych62 mówi o dwóch pomiarach i widzimy różnicę, ale żeby naprawdę potwierdzić sezonowość żyły przez Bovisa, potrzeba by chyba serii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 752

@Apolonia.x No nie robiłem tak systematycznie, przyznam szczerze. Myślisz że warto by zacząć takie regularne pomiary? Tylko jak często - co tydzień, raz w miesiącu?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę że raz w miesiącu w miarę o tej samej godzinie wystarczyłoby żeby zobaczyć trend. Ważne żeby warunki były podobne - podobna pora dnia, podobny stan skupienia, to samo wahadło. Przez rok miałbyś 12 pomiarów i zobaczyłbyś czy jest wyraźny dołek wiosenny.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak sensowna metodologia. Ale jak to zestawić z tym co mówiła Jolusia o żyłach - że ich intensywność zmienia się sezonowo ale przebieg nie? Czyli przez rok powinienem mierzyć dokładnie w tym samym miejscu w pokoju, żeby wyłapać tylko zmianę intensywności a nie błądzić po sypialni?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Tak jak mówił Vormik - chyba ma sens żeby mierzyć dokładnie w tym samym punkcie, nie gdzieś tam ogólnie w pokoju. Ja jak robiłem te dwa pomiary to chyba nie stałem w identycznym miejscu, może była z metr różnica. To mogło wpłynąć na wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Metr różnicy w pokoju może bardzo dużo zmienić jeśli żyła ma wąskie pole oddziaływania. Niektóre żyły mają strefę może 60-80 cm szerokości, poza nią Bovis już wraca do normy. Więc jeśli raz stałeś na środku żyły a raz obok, wyniki będą kompletnie inne i to nic nie powie o sezonowości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Dorotka A to znaczy, że przed systematycznym mierzeniem trzeba najpierw precyzyjnie zmapować gdzie ta żyła przebiega? I dopiero wtedy zaznaczyć sobie punkt i zawsze tam stawać?


Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Apolonia.x Dokładnie. Najlepiej oznaczyć punkt na podłodze - może kawałkiem taśmy malarskiej schowanej pod dywanem albo jakimś drobiazgiem który nie będzie przeszkadzał. I zawsze mierzyć właśnie tam. Wtedy wyniki z różnych miesięcy będą ze sobą porównywalne.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli żyła sezonowo zmienia przebieg jak pisała Jolusia wcześniej? Jeśli mój oznaczony punkt to środek żyły w marcu, to może w październiku żyła jest trochę przesunięta i mój punkt jest już na jej krawędzi? Wtedy pomiary i tak nie byłyby miarodajne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 730

@Vormik To ważne zastrzeżenie. Mówiłam że przebieg zmienia się nieznacznie, nie o kilka metrów. Raczej chodzi o to, że strefa wpływu może się rozszerzyć lub zwęzić, albo lekko przesunąć. Przy wąskiej żyle przesunięcie o 20-30 cm może mieć znaczenie dla odczytu. Dlatego warto co kilka miesięcy ponownie sprawdzić prętami gdzie dokładnie jest teraz centrum.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Czyli w praktyce to wygląda tak, że przed każdym sezonowym pomiarem Bovisa powinienem najpierw potwierdzić prętami gdzie aktualnie jest żyła, tak? Rozumiem to dobrze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Trzyglow05 Mniej więcej tak, ale nie bym tego robiła przed każdym pomiarem, to by było przesadne. Raz może na poczatku i raz w połowie roku żeby sprawdzić czy nic sie nie przesunęło. Zbyt częste szukanie prętami też może być mylące bo różne czynniki dnia wpływają na wrażliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam do tego pytania Glifii sprzed kilku postów bo nie jestem pewna czy padła pełna odpowiedź. Jeśli skrzyżowanie żył w miejscu sakralnym daje wysokie Bovisy, to co konkretnie robi różnicę - czy to historia miejsca, czy kierunek żył, czy jeszcze coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 730

@Hortensja_D Sama się nad tym zastanawiam od dawna. Jedna z hipotez jest taka, że miejsca sakralne były wybierane przez wieki właśnie tam gdzie energia ziemi naturalnie koncentruje się w sposób korzystny - i że skrzyżowania pod nimi to szczególny rodzaj skrzyżowań, nie każdy typ żył. Inna hipotez mówi że wieloletnie modlitwy i rytuały same w sobie podnosiły energię miejsca. Nie wiem które to.


Odpowiedz
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Jolusia96 Ale skoro nie wiemy które, to jak sprawdzić czy pod moim domem jest skrzyżowanie 'złe' czy może takie historycznie dobre? Czy wahadło jakoś to rozróżni?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie sądzę żeby samo wahadło rozróżniło kierunek oddziaływania. Bovis powie ci czy energia jest powyżej czy poniżej neutralnego, ale nie powie dlaczego. Żeby wiedzieć czy masz skrzyżowanie żył z historią mocy czy zwykłe geopatyczne - chyba trzeba by to zestawić z innymi danymi, mapami historycznymi albo zlecić to komuś bardziej doświadczonemu.


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@zbych62)
Połączone: 4 tygodnie temu

A wracając do metrowej różnicy w moich pomiarach o której pisała Dorotka - to jak mam teraz sprawdzić gdzie dokładnie jest centrum tej żyły w mojej sypialni? Mam podstawowe pręty L, tą nitke z guziczkiem i słabą wprawę. Czy dam radę sam?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: