Forum

Asystent AI
Wahadło twardzone —...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło twardzone — czy twardsze materiały lepiej przewodzą energię?

Strona 1 / 4

Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@jasiek61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tym, czy materiał, z którego zrobione jest wahadło, naprawdę ma znaczenie dla jakości odczytu. Mam kilka wahadełek — jedno mosiężne, jedno z kryształu górskiego i jedno z hebanu. Używam ich zamiennie i mam wrażenie, że to mosiężne jakoś inaczej reaguje niż drewniane. Ale czy to kwestia materiału, wagi, kształtu — zupełnie nie wiem jak to rozdzielić. Ktoś tu może ma doświadczenie z twardszymi materiałami, np. stalą hartowaną albo tytanem? Słyszałem że niektórzy radiesteci używają specjalnie hartowanych stopów i podobno daje to większą stabilność odczytu.


Odpowiedz
189 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Mosiądz to klasyka, ale hartowany metal to już inna rozmowa. Sam przez lata korzystałem z wahadła ze stali nierdzewnej i faktycznie jest inaczej niż z kryształu. Pytanie tylko czy 'inaczej' znaczy 'lepiej'. Dla mnie stal daje twardszy, bardziej precyzyjny ruch — mniej takich miękkich oscylacji, bardziej wyraźne obroty lub kołysanie. Ale słyszałem od jednego starszego różdżkarza, że metal w ogóle nie powinien mieć kontaktu z dłonią bez rękawicy przy dłuższej pracy, bo 'ściąga energię'. Nie wiem co o tym myśleć, bo sam nie czuję żadnego negatywnego efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, ale czy to w ogóle ma sens fizyczny? Mam na myśli — wahadło to przecież masa zawieszona na sznurku, i to ruch tego sznurka i mięśni nadgarstka decyduje o wyniku, nie? Nie rozumiem jak twardość materiału miałaby zmieniać odczyt energetyczny. Przepraszam za naiwne pytanie, ale naprawdę chcę zrozumieć, skąd te różnice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 535

@Wrenna74 Nie przepraszaj, ale musisz zrozumieć jedną rzecz — w radiestezji zakładamy, że wahadło jest rodzajem wzmacniacza subtelnych sygnałów, które przechodzą przez ciało operatora. Nadgarstek to tylko punkt wyjścia, ale cały układ — materiał, kształt, masa, właściwości energetyczne substancji — wpływa na to, jak ten sygnał jest wzmacniany albo tłumiony. To trochę jak antena. Różne materiały mają różne właściwości w tym sensie. Hartowany metal jest gęstszy strukturalnie i zdaniem wielu radiestezyjnych szkół lepiej trzyma programowanie, czyli intencję, którą wkładasz w wahadło przy kalibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hm, ale skąd wiadomo że chodzi o 'twardość' materiału, a nie np. masę lub kształt? Bo hartowane wahadła są często też cięższe od kryształowych tej samej wielkości. Jak ktoś porównuje np. stalowe z kryształowym, to zmienia kilka zmiennych naraz, nie tylko jedną. Jasiek, czy próbowałeś kiedyś porównywać wahadła o tej samej wadze, tylko różnym materiale?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Karinka.x Szczerze — nie myślałem o tym w ten sposób, żeby kontrolować wagę. Ale masz rację, że to mogłoby wyjaśnić część różnic. Mosiężne i drewniane mam podobnej wielkości, ale mosiądz jest wyraźnie cięższy. Hm. Może to właśnie waga robi robotę, a nie sam materiał? Chociaż z drugiej strony słyszałem że wahadła np. z bursztynu mają zupełnie inny odczyt niż metalowe tej samej masy — i tam waga jest zbliżona, więc może jednak materiał sam w sobie coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@czarnobog57)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobrze że ten temat w końcu się pojawił, bo jest tu kilka rzeczy do rozdzielenia. Po pierwsze — są szkoły radiestezji, które w ogóle odrzucają metale jako materiał na wahadło do pracy z energią człowieka, bo twierdzą że metal 'zamraża' delikatne sygnały bioenergetyczne. Ale te same szkoły uważają metal za świetny przy szukaniu wody lub żył mineralnych, bo tutaj metal 'współdrgą' z sygnałami geofizycznymi. Po drugie — twardość materiału to nie to samo co gęstość, a gęstość to nie to samo co 'przewodnictwo energetyczne' w sensie radiestezyjnym. Tytan jest twardy ale lekki. Stal jest twarda i ciężka. Ołów jest miękki ale bardzo gęsty. I każdy z nich działa inaczej w praktyce. Widziałem opisy eksperymentów porównawczych w starszych publikacjach radiestezyjnych i wyniki nie były jednoznaczne. To naprawdę zależy też od operatora.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tamarka_79)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co z biżuterią? Bo właśnie próbuję zrozumieć ten wątek — Jasiek wspomniał tytuł tematu jako pytanie o jakość energetyczną materiałów, i zastanawiam się czy pierścionek albo naszyjnik można badać wahadłem w ten sam sposób jak bada się wahadło jako takie? Mam na myśli — czy biżuteria sama z siebie ma jakiś odczyt i czy materiał np. srebro kontra złoto robi różnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 476

@Tamarka_79 To trochę inne pytanie niż materiał wahadła, ale bardzo dobre. Biżuterię można badać wahadłem jak każdy inny przedmiot — mierzysz jej pole energetyczne, ewentualnie poziom na skali Bovisa, i sprawdzasz czy jest naładowana pozytywnie, neutralnie czy wchłonęła jakieś trudne energie. Srebro i złoto mają różne właściwości — srebro tradycyjnie uznawane jest za metal księżycowy, chłodny, dobrze reaguje na energie wody i intuicji. Złoto to metal słoneczny, ciepły, wzmacnia. Ale to, co ma znaczenie przy badaniu biżuterii wahadłem, to głównie historia przedmiotu i intencja, z którą był noszony — niekoniecznie sam stop.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@bukowa56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie do Ulci — jak właściwie zacząć badać przedmiot wahadłem? Mam stare wahadełko po mamie, ale nigdy nie próbowałam sprawdzić co to za materiał i czy jest 'sprawne' energetycznie. Czy to w ogóle możliwe żeby wahadło samo w sobie miało złą energię i nie działało poprawnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 476

@Bukowa56 Tak, wahadło może być energetycznie 'zapchane' albo nosić cudze odciski, szczególnie jeśli używała go inna osoba. Klasyczny sposób na sprawdzenie: kładź wahadło na dłoni płasko, nie trzymaj sznurka, i poczuj czy czujesz z niego ciepło, chłód, mrowienie czy nic. Potem normalnie zawiś je na sznurku i zadaj neutralne pytanie o którym znasz odpowiedź — np. 'Czy mam na imię [twoje imię]?' i obserwuj ruch. Jeśli odpowiedź jest odwrócona albo wahadło stoi bez ruchu, warto je najpierw wyczyścić — np. przez noc na oknie przy świetle księżyca albo zakopując na kilka godzin w ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jeśli chodzi o te hartowane metale — to gdzie w ogóle kupić coś takiego? Bo szukałem i albo są chińskie plastikowe podróbki, albo kryształy za fortunę. Nigdzie nie widziałem wahadła opisanego jako 'stal hartowana' w ofertach ezoterycznych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Guslarz Rzeczywiście w zwykłych sklepach ezoterycznych rzadko to znajdziesz. Widziałem kiedyś oferty od rzemieślników — kowali lub jubilerów — którzy robią wahadła na zamówienie. Można też szukać na zagranicznych platformach, tam zdarzają się wahadła ze stali nierdzewnej, tytanu lub mosiądzu hartowanego. Ale uwaga — przy kupowaniu od obcych warto pamiętać o oczyszczeniu przed pierwszym użyciem, bo przedmiot mógł nabrać różnych energii przez transport i kontakt z wieloma osobami.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do pytania Karinki, bo to jest naprawdę kluczowe. W klasycznej literaturze radiestezyjnej — np. u Wierza czy w starszych polskich przekładach prac Mermetów — temat materiału jest traktowany jako drugoplanowy względem operatora. Merce pisał wprost, że doświadczony radiesteta uzyska spójne wyniki niezależnie od tego, czy użyje wahadła z ołowiu, drewna czy nawet zwykłej nakrętki na sznurku. To co zmienia się z materiałem to głównie tzw. 'okres własny' wahadła, czyli czas jednego wahnięcia, który zależy od masy i długości sznurka. Różne materiały dają różne okresy i to może przekładać się na czułość przy konkretnych zadaniach — ale to geometria, nie 'jakość energetyczna'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 535

@Wieszczbiarka02 No tak, ale Mermet pracował głównie z wodą i minerałami, i w tej tradycji faktycznie materiał jest drugorzędny. Ale są szkoły — np. część tradycji niemiesckiej i szwajcarskiej — które opracowały całe systemy doboru wahadła do zadania. Wahadło Karnaka czy wahadło Izys to nie są przypadkowe kształty zrobione z przypadkowego materiału, to precyzyjne projekty gdzie kształt i materiał są razem z masą elementem systemu. Czy naprawdę twierdzisz że to bez znaczenia?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Zielarz Nie twierdzę że bez znaczenia, tylko że znaczenie materiału jest mniejsze niż się powszechnie sądzi — i że często jest mylone z wagą i kształtem, które mają wpływ bardziej mierzalny. W wahadłach Karnaka czy Izys to kształt i proporcje mają znaczenie, bo wpływają na tzw. harmoniki ruchu. Materiał wchodzi do gry przy programowaniu, ale tam mówimy o metalach z dodatkiem np. bizmut-tellur, nie o zwykłej stali hartowanej.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i zastanawiam się — a co z kamieniami? Mam wahadło z czarnego turmalinu i od razu jak go dostałam, miałam wrażenie że odpowiedzi są bardziej stabilne niż przy moim starym krysztale górskim. Czy to może być kwestia ochronnych właściwości turmalinu? Bo wiem że turmalin blokuje pewne energie, i zastanawiam się czy nie blokuje też czegoś co powinno przez wahadło przejść.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Teodozja.2 To jest naprawdę dobre pytanie, bo dotykasz czegoś o czym rzadko się mówi. Turmalin czarny jest bardzo silnym ekranem energetycznym i możliwe że faktycznie przytłumia pewne subtelniejsze sygnały — co paradoksalnie może dawać stabilniejszy obraz, ale węższy. Analogia: to jak obraz fotograficzny z dużą głębią ostrości kontra wyraźna ostrość tylko w centrum. Kryształ górski jest tradycyjnie uznawany za 'otwarty', wzmacnia i przepuszcza, ale przez to może też 'brać' przypadkowe zakłócenia. Ciekawe że to zauważyłaś. Jak długo pracujesz z turmalinem i czy sprawdzałaś go na pytaniach kontrolnych żeby zobaczyć tę stabilność?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 324

@Czarnobog57 Mniej więcej od kilku tygodni. Pytania kontrolne — robiłam tak jak Ulcia opisała wyżej, czyli pytania o znane fakty. I rzeczywiście mniej 'fałszywych alarmów', czyli momentów gdy wahadło nagle zmienia kierunek bez wyraźnego powodu. Ale mam teraz wątpliwość którą podrzuciłeś — czy to nie jest tak, że turmalin 'upraszcza' odpowiedź, i tracę jakąś informację?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do biżuterii, bo Tamarka o to pytała — ja robiłam coś takiego ze starym łańcuszkiem po babci. Dałam go na środek dłoni i powiesiłam wahadło nad nim. Dostałam bardzo wyraźny obrót w lewo, co dla mnie znaczy 'energia zablokowana' albo coś do oczyszczenia. Wsadziłam łańcuszek do miski z solą kamienną na noc i potem odczyt był zupełnie inny. Ale czy to miało związek z materiałem — złoto — czy z tym co babcia przeżyła i co zostawiła w tym przedmiocie? Tego nie wiem, ale wydaje mi się że raczej to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam wrażenie że wszyscy mówią trochę o czymś innym — jedni o materiale wahadła jako odbiornika, inni o materiale badanego przedmiotu, a jeszcze inni o operatorze. Może warto by rozdzielić te pytania? Bo to czy stal hartowana 'lepiej przewodzi' jako wahadło to zupełnie inne pytanie niż to czy srebrny pierścionek ma inną energię niż złoty.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dopowiedzieć do tego co napisałam wcześniej — wydaje mi się, że w tej dyskusji miesza się ze sobą trzy różne pytania i stąd trochę ten chaos. Pierwsze: czy materiał wahadła (twardość, gęstość, hartowanie) wpływa na jakość odbioru sygnału przez operatora? Drugie: czy materiał badanego przedmiotu (np. biżuteria) ma własną energetyczną jakość? Trzecie: czy te dwie rzeczy w ogóle się ze sobą wiążą? Jasiek zaczął od pierwszego, Tamarka i Krystynka poszły w drugie. Może zanim pójdziemy dalej, warto ustalić o co konkretnie pytamy?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@jasiek61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Pytonissa ma rację, że tematy się trochę rozjechały, ale dla mnie są ze sobą powiązane — właśnie dlatego że jeśli materiał wahadła ma energetyczną jakość, to biżuteria też ją ma, i badamy jedno drugim. Więc odpowiedź na pytanie trzecie jest kluczem do obu pozostałych. Nie chciałem zawężać dyskusji, bo wątek o biżuterii wyszedł naturalnie i jest moim zdaniem sensowny. Ale okej — czy ktoś może odnieść się wprost do hartowania? Bo to był mój pierwotny punkt wyjścia i jakoś uciekł.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

No to wracam do hartowania konkretnie. Hartowanie stali to proces zmiany struktury krystalicznej metalu — naprężenia wewnętrzne, zmiana gęstości upakowania atomów. I z punktu widzenia radiestezji jest pytanie: czy ta zmiana struktury wpływa na to, jak metal 'przepuszcza' lub 'wzmacnia' sygnał radiestezyjny? Jedni powiedzą że nie, bo sygnał jest subtelny i materiał fizyczny nie ma tu znaczenia. Drudzy — że owszem, bo hartowanie zmienia pole elektromagnetyczne samego metalu. Co ty na to czułeś w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Zielarz Czułem różnicę, ale jak wcześniej Karinka słusznie zauważyła, moje porównania nie były kontrolowane — inne wagi, inne kształty. Konkretnie: ze stali nierdzewnej mam wahadło dość ciężkie, odpowiedzi są mocne i szybkie. Drewniane tej samej mniej więcej wielkości — dużo delikatniejsze ruchy, jakby 'płynniejsze'. Ale nadal nie wiem czy to hartowanie, masa, kształt czy coś jeszcze.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, i to mnie ciekawi — czy ktokolwiek tutaj próbował naprawdę kontrolować jedną zmienną? Czyli np. dwa wahadła z tego samego materiału, ta sama waga, ale jedno hartowane a drugie nie? Bo to jedyny sposób żeby w ogóle powiedzieć coś pewnego o samym hartowaniu. Inaczej to jest bardziej odczucie niż porównanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Karinka.x Takie podejście ma sens metodycznie, ale musisz zdawać sobie sprawę, że w radiestezji nie zawsze da się odizolować zmienne jak w laboratorium. Operator też jest zmienną — a jego stan w danym dniu, nastrój, zmęczenie, nastawienie — to wszystko wpływa na wynik. Więc nawet jeśli byś miała dwa identyczne wahadła różniące się tylko hartowaniem, to wyniki mogłyby się różnić z powodu stanu operatora, nie materiału. Dlatego literaturze radiestezyjnej tyle miejsca poświęca się właśnie kalibracji operatora, nie wahadła.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Czarnobog57 Zgoda, ale to nie znaczy że nie warto próbować. Jeśli konsekwentnie w wielu sesjach jeden typ wahadła daje inne wyniki niż drugi, i wzorzec się powtarza, to jednak coś mówi o materiale. Poza tym — masz jakiś pomysł jak w ogóle odróżnić wpływ materiału od wpływu stanu operatora? Bo może właśnie o to powinniśmy pytać.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Dorzucę coś do tego wątku metodycznego — w starszej literaturze jest pojęcie 'strojenia wahadła', czyli dobierania go do operatora jak instrument. I tam sugestia była taka: zanim ocenisz wahadło, pracuj z nim minimum kilka tygodni regularnie, bo pierwsza reakcja jest często reakcją na nowość, nie na sam materiał. Jasiek, jak długo pracujesz ze swoim stalowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Wieszczbiarka02 Z tym stalowym to już jakieś pół roku. Wcześniej przez jakiś czas był u mnie tylko kryształ górski i mosiężne. Stalowe kupiłem z ciekawości, bo znajomy kowal zrobił mi je na zamówienie ze stali nierdzewnej, nie hartowanej. Teraz trochę żałuję że nie poprosiłem o wersję hartowaną przy okazji, żeby porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając chwilę do pytania o biżuterię — bo mi się to wiąże z wątkiem materiału — jak badacie pierścionek, to czy materiał oprawy (srebro, złoto, mosiądz) ma dla was inne znaczenie niż kamień w środku? Bo robiłam takie próby z moim pierścionkiem ze stali i turkusem i wahadło inaczej chodziło nad samą stalową obręczą a inaczej nad kamieniem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 476

@Teodozja.2 To jest świetna obserwacja. Tak, przy badaniu biżuterii staram się zawsze testować oddzielnie metal oprawy i kamień, jeśli się da. Trzymam wahadło najpierw nad samą obręczą z boku, potem nad kamieniem, potem nad całością. Często wychodzą różne odczyty i dopiero zestawienie daje pełen obraz. Ale nie zawsze się da, bo pierścionek to jedna całość energetycznie.


Odpowiedz
(@bukowa56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 36

@Ulcia90 A jak w ogóle wiadomo gdzie się 'kończy' energia metalu a zaczyna energia kamienia? Bo mnie to intryguje — czy między nimi jest granica, którą wahadło wyczuje, czy to się przenika?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 476

@Bukowa56 Z mojego doświadczenia to zależy od kombinacji. Kamień i metal mogą tworzyć jedno pole, szczególnie jeśli pierścionek był długo noszony — wtedy niejako się 'zgrywają'. Ale bywa że jeden z nich dominuje energetycznie i drugi jest tłem. Wahadło w tej sytuacji daje mieszany sygnał, jakby nieostry. Wtedy zdejmuję kamień z oprawy jeśli to możliwe i testuję osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tamarka_79)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jak sprawdzić nowy pierścionek, który dopiero co kupiony — czy on już ma jakąś energię czy jest 'pusty'? Mam na myśli taki ze sklepu, masowo produkowany ze stali szlachetnej bez żadnego kamienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Tamarka_79 Nowy przedmiot ze sklepu zwykle nosi ślady rąk wielu osób — ekspedientek, magazynierów, poprzednich klientów którzy przymierzali. Sama stal jako materiał może być w miarę neutralna energetycznie, ale 'obciążenia' przychodzą z kontaktu z ludźmi. Wahadło nad takim nowym pierścionkiem często mi wskazuje właśnie to — jakby ruchliwość, brak stabilności odczytu, bo jest 'pomieszany'.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, ale wracam do podstaw bo mi to odpływa — jak w ogóle wiadomo co oznacza obrót wahadła nad biżuterią? Ulcia wspomniała wcześniej że obrót w lewo to 'zablokowana energia', ale czy to jest jakaś ogólna zasada czy każdy ma swoją konwencję? Bo Krystynka mówiła o swoim łańcuszku i obrocie w lewo. Skąd ona wiedziała co to znaczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 476

@Guslarz To jest kluczowa sprawa i cieszę się że pytasz, bo często pomijana. Nie ma jednej powszechnej konwencji. Każdy operator ustala swoją przy kalibracji — pytając wahadło o znane fakty i obserwując reakcje. Ja mam tak że obrót zgodny z ruchem wskazówek to energia 'aktywna', a przeciwnie to 'hamująca'. Ale znam osoby gdzie jest odwrotnie. Dlatego zawsze gdy piszę co mi wahadło powiedziało, mówię też o swojej konwencji.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

A jeśli ktoś dopiero zaczyna i nie ma jeszcze ustalonej konwencji, to jak to kalibrować? Ulcia wcześniej pisała o pytaniach kontrolnych, ale jak konkretnie to wygląda przy pierwszym razie? Czy wahadło samo jakoś 'podpowiada' co znaczą jego ruchy, czy to operator decyduje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Wrenna74 Klasyczna kalibracja polega na tym, że trzymasz wahadło i pytasz o coś o czym wiesz że odpowiedź brzmi 'tak' — np. 'czy mam na imię [twoje imię]?' i obserwujesz ruch. Potem pytasz o fałsz — 'czy mam na imię [inne imię]?'. Cokolwiek wahadło robi przy prawdzie, to jest twoje 'tak'. Ale ważne — robisz to wiele razy, w różnych sesjach, bo przy pierwszym razie możesz być zbyt napięta i nic nie drgnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

I właśnie tu wracamy do materiału wahadła — bo od tego zaczął Jasiek. Jeśli operator jest kluczową zmienną i kalibracja to wielotygodniowy proces, to pytanie o 'twardość materiału' nabiera innego sensu. Może stalowe lepiej pracuje nie dlatego że stal jest 'twardsza energetycznie', ale dlatego że konkretny Jasiek po pół roku wyrobiał sobie z nim precyzyjniejszy kontakt niż z mosiądzem którego używa rzadziej. Jasiek, jak często używasz każdego z tych trzech?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Zielarz To ciekawe co mówisz o tym 'zgraniu' z operatorem. Ale jak to rozumieć w kontekście hartowania? Że stal hartowana lepiej 'przyjmuje' operatora, czy raczej że jej struktura kryształów jakoś wzmacnia sygnał który i tak pochodzi od nas?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie wiem, szczerze. I właśnie o to mi chodziło — że może to pytanie jest źle postawione. Zamiast pytać 'czy twardszy materiał lepiej przewodzi' może lepiej pytać 'z jakim materiałem dany operator lepiej pracuje'. To byłoby sprawdzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@czarnobog57)
Połączone: 12 miesięcy temu

I tu wychodzi fundamentalna różnica między podejściem instrumentalnym a operatorskim. W podejściu instrumentalnym wahadło jest detektorem, ma swoje właściwości niezależne od człowieka. W podejściu operatorskim wahadło to tylko przedłużenie układu nerwowego operatora i materiał ma wtórne znaczenie. Te dwie szkoły w radiestezji naprawdę się kłócą od dziesięcioleci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Czarnobog57 A która szkoła jest bardziej przyjęta? Bo jak czytam starszą literaturę to zdaje się że raczej ta instrumentalna, skoro tam są konkretne tabele materiałów i ich 'częstotliwości'. A z waszej rozmowy wynika że to jednak operator decyduje.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Z mojego rozeznania literatura idzie w obie strony, zależy od autora i okresu. Ale mnie bardziej ciekawi coś innego — czy te dwie szkoły w ogóle się wykluczają? Może materiał ma swoją właściwość, ale ona ujawnia się tylko przez konkretnego operatora, który jest na nią 'otwarty'. Jak klucz i zamek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 324

@Karinka.x To ma sens. Ja mam dosłownie dwa wahadła z bardzo podobnych stopów mosiądzu — jedno daje mi ostre, wyraźne odpowiedzi, drugie jakby bełkoce. Kupiłam je od tej samej osoby, ten sam rozmiar. Więc co innego jest zmienną skoro materiał jest prawie identyczny?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 476

@Teodozja.2 Kształt? Bo mosiądz mosiądzem, ale czy te dwa wahadła mają ten sam kształt i ciężar? Bo różnica w geometrii potrafi zrobić różnicę większą niż różnica materiału w mojej opinii.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Hmm, kształt jest niemal identyczny, jedno jest tylko minimalnie dłuższe na wrzecionie. Ale ciężar różni się może o gram, dwa. Czy to wystarczy żeby wahadło 'bełkotało'?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Gram dwa to niby nic, ale doliczyłem — to może być kilka procent całości przy lekkich wahadłach. Nie wiem, czy to ma znaczenie energetycznie, ale na pewno ma znaczenie dla bezwładu. Mam takie wrażenie że cięższe wahadła dają mi bardziej 'zdecydowane' ruchy po prostu dlatego że trudniej je przypadkowo poruszyć.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: