Ale wracając do działki Wahadlarza — macie plan geodezyjny, jest trzydzieści arów, teren pochyły. Czy pochyłość terenu w ogóle wpływa na przebieg żył? Bo wydaje mi się, że woda płynie zgodnie ze spadkiem, więc może łatwiej ją namierzyć idąc pod prąd?
Tego to już nie wiem. Ale to ciekawe — jak w ogóle określić kierunek przepływu żyły? Czy wahadło to pokazuje, czy to już coś dla różdżki?
Kierunek przepływu to osobna umiejętność i faktycznie różdżka L sprawdza się tu lepiej niż wahadło. Wahadłem możesz zlokalizować żyłę i ocenić intensywność, ale do kierunku potrzeba pracy z prętami — układasz je wzdłuż i obserwujesz, w którą stronę się otwierają. To wymaga trochę praktyki, ale podstawy można opanować szybko. Czy masz w domu jakiekolwiek pręty, choćby zrobione z drutu?
Pręty L można zrobić samemu z grubego drutu miedzianego, to kwestia piętnastu minut i jakichś trzech złotych. Ja tak zrobiłam do pierwszych prób i działały świetnie. Nie musisz od razu kupować gotowych, choć oczywiście można.
Słucham tego wątku od dłuższego czasu i mam takie pytanie, może trochę z boku — czy ktoś badał działkę, wszystko wyglądało okej, a potem i tak coś nie grało po wprowadzeniu się? Zastanawiam się, czy badanie przed budową naprawdę wystarczy, czy trzeba też robić kontrolę po zamieszkaniu.
No to teraz jestem jeszcze bardziej zdezorientowany. Żyła może się przemieścić po fundamentach? To znaczy, że moje badanie przed budową może być nieaktualne już po zakopaniu fundamentów?
Tak, fundamenty mogą wpłynąć na lokalne rozkłady energetyczne. Dlatego rozsądne badanie to trzy etapy: przed jakimikolwiek robotami ziemnymi, po fundamentach a przed stanem surowym, i po zamieszkaniu. To nie jest obowiązek, ale jeśli zależy ci na rzetelnym obrazie — tak to powinno wyglądać. Przy czym każdy etap to nowe dane, nie wyrok.
Okej, ale to jest już całkiem poważne przedsięwzięcie. Wahadlarz, ty to planujesz robić sam przez cały czas, czy zastanawiałeś się, żeby na którymś etapie skonsultować się z kimś bardziej doświadczonym? Nie mówię, że musisz, ale przy decyzji o budowie domu na trzydziestu arach to chyba nie byłoby bez sensu.
To akurat dobre pytanie na koniec tego wątku, choć odpowiedź nie jest prosta. Polecam zacząć od rekomendacji — zapytać na takim forum jak to, czy ktoś ma sprawdzonego radiestę w okolicach twojej działki. Dobry radiestetą pokaże ci wyniki na bieżąco, wyjaśni co i dlaczego wskazuje, nie będzie ukrywał metody. Jeśli ktoś odmawia wytłumaczenia i mówi tylko 'zaufaj mi' — to sygnał ostrzegawczy. I pamiętaj, że nawet przy profesjonalnej wizycie własna znajomość podstaw bardzo pomaga — wiesz wtedy, o co pytać i czy odpowiedzi brzmią sensownie.
