Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sieć Hartmanna w terenie otwartym — czy linie są regularnie rozłożone na polach?

Strona 1 / 2

Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Chodzi mi po głowie kwestia, którą trudno mi rozstrzygnąć w oparciu o własne doświadczenia. Wielokrotnie badałem sieć Hartmanna w pomieszczeniach zamkniętych i wyniki były dość powtarzalne — linie co około 2,5 metra w kierunku północ-południe i nieco szerzej w osi wschód-zachód. Ale kiedy wychodzę z budynkiem i próbuję mapować siatkę na otwartym polu, coś się wyraźnie zmienia. Przestrzenie między liniami wydają mi się inne, miejscami jakby rozciągnięte. Czy ktoś z was badał Hartmanna na łące, polu uprawnym albo lesie i miał podobne obserwacje? Czy linie w terenie otwartym zachowują swój rytm, czy jednak zabudowania i infrastruktura jakoś je zagęszczają albo rozciągają?


Odpowiedz
85 odpowiedzi
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

To bardzo ciekawe pytanie, bo sama wielokrotnie to sprawdzałam. Na otwartym terenie, z dala od budynków i instalacji, linie Hartmanna faktycznie zachowują się nieco inaczej — siatka jest bardziej równomierna, ale nie koniecznie szersza. U mnie pomiary na polu pokazywały rozstaw bliski podręcznikowemu, czyli te 2,5 m na osi N-S. Natomiast zauważyłam coś innego: na terenach intensywnie nawadnianych albo tam, gdzie w pobliżu biegną cieki, linie jakby się 'falują' albo nie trzymają regularnego rytmu. Czy badałeś pod kątem obecności wody podziemnej w tych miejscach, gdzie widziałeś to rozciągnięcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Gituska dokładnie tego mi brakowało do obrazu — woda. To pole, o którym mówię, jest w okolicach nizinnych, niedaleko rzeki. Nie sprawdzałem wcześniej obecności żył. Czy według ciebie woda podziemna może lokalnie deformować siatkę Hartmanna, czy raczej po prostu nakłada się na nią niezależny wzorzec żyły i wahadło reaguje na obydwa sygnały jednocześnie, co zaburza odczyt?


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Moim zdaniem to raczej nakładanie się sygnałów, nie deformacja samej siatki. Linie Hartmanna to globalny wzorzec geofizyczny, żyła wodna jest czymś lokalnym i znacznie silniejszym. Wahadło na żyle może po prostu nie reagować subtelnie na Hartmanna, bo jest 'przykryte' mocniejszym sygnałem. Mnie uczono, żeby najpierw zawsze badać obecność wody i ją zaznaczyć, a dopiero potem szukać siatki. Inaczej wyniki są niespójne.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dołączam się, bo sam miałem podobny problem. Badałem działkę pod budowę i nie mogłem dostać regularnej siatki — wahadło szalało. Okazało się potem, że po środku działki biegnie stara, zapomniana droga polna z dużym ubitem gruntem, co pewnie też wpływa. Ale wróćmy do pytania Jacentego — czy deformacje sieci są trwałe, czy sezonowe? Bo jestem ciekaw, czy jesienią, kiedy wody gruntowe są wyżej, linie zachowują się inaczej niż latem w suszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Ryszard to jest bardzo sensowne pytanie i uczciwie powiem — nie robiłam pomiarów na tym samym terenie w różnych porach roku w sposób systematyczny. Robiłam doraźnie i mam wrażenie, że tak, wiosną i późną jesienią reakcja jest silniejsza, ale nie wiem, czy to zmiana układu linii, czy tylko większa czułość odczytu przy wyższym lustro wód. Ktoś z was prowadził takie pomiary długofalowo?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Badałem jedno miejsce na łące przez kilka pór roku i co do sezonowości — tak, jest różnica. Latem przy suszy linie były jakby wyciszone, słaba reakcja różdżki. Po jesiennych deszczach to samo miejsce dawało wyraźne, pewne reakcje. Ale co do regularności — w otwartym terenie z daleka od zabudowań siatka była bardzo równa. Dopiero przy granicy lasu coś się zmieniało, jakby drzewa albo skarpa terenu robiły coś z układem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Feliks62 o lesie to właśnie słyszałem od jednego starszego radiestetę, że skupiska drzew potrafią lokalnie przesunąć linie. Ale nie wiem, czy to stare przekonanie praktyczne, czy coś, co daje się powtarzalnie zmierzyć. Jak ty to badałeś przy tej skarpie? Różdżką L czy wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Różdżkami L, zawsze w terenie różdżkami — wahadło na wietrze to koszmar. Skarpa rzeczywiście dawała ciekawe wyniki, ale nie jestem pewien, czy to sam teren, czy jakaś żyła biegnąca wzdłuż niej. Nie mapowałem tego dokładnie, więc nie chcę twierdzić czegoś, co nie jest potwierdzone porządnymi pomiarami.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam pytanie, bo nigdy nie badałam Hartmanna w terenie otwartym, tylko zawsze w budynkach. Czy macie jakiś ustalony protokół pomiaru w plenerze? Bo mi się wydaje, że na otwartym polu brakuje punktów odniesienia i łatwo się zgubić przy mapowaniu. Jak zaznaczacie miejsca na bieżąco, żeby nie stracić przebiegu linii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Skrzypowa.x Ja używam tyczek ogrodowych i sznurka — stawiasz tyczki w miejscach, gdzie różdżka reaguje, po skończonym rzędzie przekładasz sznurek. Daje to widoczny układ w terenie i możesz od razu ocenić, czy linie biegną prosto, czy są zafalowane. Niektórzy używają GPS w telefonie, robią pomiary w parach metrów, ale to podejście bardziej dla teleradiestezji i mapowania na planie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy z uwagą. Mam pytanie, bo temat mnie wciąga, chociaż do tej pory bardziej zajmowałam się runamiżć niż radiestezją. Czy sieć Curry'ego w terenie otwartym zachowuje się tak samo jak Hartmanna, czy jest między nimi jakaś wyraźna różnica w regularności? Skrzyżowania Curry'ego uważane są za szczególnie obciążające — czy na polach też można je znaleźć w 'czystej' formie, bez wpływu zabudowań?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Lonia Curry biegnie ukośnie do Hartmanna, pod kątem około 45 stopni, i ma szerszy rozstaw. W terenie otwartym oba wzorce są obecne niezależnie od zabudowań, bo to globalna siatka geofizyczna. Natomiast skrzyżowania Curry'ego na polach — tak, można je znaleźć i czułe osoby rzeczywiście odczuwają je inaczej niż zwykłą linię. Ale żeby to zmapować rzetelnie, trzeba badać dwoma osobnymi sesjami, bo mieszanie Hartmanna z Curry'm w jednym przejściu daje chaos w notatkach.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę tu dopowiedzieć coś o skali Bovisa w kontekście terenu otwartego, bo myślę, że to wątek powiązany. Mierzyłem energię biometrem na kilku łąkach i poziom był znacznie wyższy niż w pomieszczeniach mieszkalnych — nierzadko powyżej 7000 Bovisów, a w miejscach przy starych drzewach czy źródełkach nawet wyżej. Czy wy też sprawdzacie skalę Bovisa przy mapowaniu Hartmanna w plenerze, żeby zobaczyć korelację między liniami a poziomem energii miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Ryszard to jest sensowne połączenie. Nie robiłem tego równolegle, ale teraz myślę, że powinienem — bo jeśli linia Hartmanna przecina się z miejscem o niskim poziomie Bovisa, to mamy wyraźny sygnał ostrzegawczy dla miejsca biwaku albo pod planowaną budowę. Jak ty to mierzysz w terenie — wahadłem ze skalą Bovisa na bibule czy masz jakiś biometr fizyczny?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wahadłem z kartą Bovisa wydrukowaną na kartonie, laminowaną, żeby nie niszczyła się w plenerze. Biometr fizyczny to rzadkość, znam dwie osoby w Polsce, które go mają, reszta pracuje wahadłem nad skalą. Karta musi być zrobiona dobrze, bo złe wydrukowanie skali może dawać przekłamania w odczycie.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, bo nie jestem mocna w radiestezji, ale czytam ten wątek z zainteresowaniem. Mam pytanie może naiwne — czy te linie Hartmanna na polu można w ogóle jakoś odczuć bez wahadła ani różdżki? Bo znam osoby, które mówią, że czują miejsca energetyczne stopami albo przez dreszcz na plecach. Czy to w ogóle ten sam typ odbioru?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Szamanka pytanie nie jest naiwne. Są osoby z silnie rozwiniętą wrażliwością, które odczuwają linie bezprzyrządowo — dreszcze, ucisk w głowie, uczucie wchodzenia w pole. Ale to nie jest standard i nie każdy to ma. Radiestezja daje sposób na zobiektywizowanie tego odczytu, nawet jeśli sami nie czujemy nic bezpośrednio. Więc jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za tę dyskusję, bo właśnie zaczynam ćwiczyć z wahadłem i nie wiedziałem, że siatka Hartmanna może wyglądać inaczej na zewnątrz. Mam pytanie do bardziej doświadczonych — czy na początku w ogóle warto próbować mapowania w plenerze, czy najpierw lepiej opanować pracę w pomieszczeniach, gdzie przynajmniej nie ma wiatru i można się skupić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Wahadlarz.x Zdecydowanie najpierw pomieszczenia. Teren otwarty jest trudniejszy z kilku powodów jednocześnie: wiatr zaburza wahadło, brak punktów odniesienia, silniejsze tło energetyczne zmienia wrażliwość odczytu. Zanim wyjdziesz w pole, naucz się pewnie odróżniać 'tak' od 'nie' i reagować powtarzalnie na żyłę wodną w znanych warunkach. Wtedy teren otwarty będzie kontynuacją, a nie powodem frustracji.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@pelagiusza_r)
Połączone: 5 miesięcy temu

Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim za tę rozmowę, bo ja też zaczynałam od pytań zupełnie podstawowych i teraz widzę, że temat mapowania Hartmanna na polach to prawdziwa głębia. Mam małą prośbę — czy ktoś mógłby polecić jakiś opis techniki chodzenia po polu z różdżkami L, żebym miała punkt wyjścia? Bo nie chcę wchodzić w teren bez żadnego planu działania.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania Pelagiuszy — ja chodzę rzędami, z odstępem mniej więcej metra między przejściami. Ustawiam się na linii prostej, wyznaczonej przez dwie tyczki na końcach pola, i idę powoli, równym krokiem. Przy każdej reakcji różdżek wbijam patyczek. Potem kolejny rząd, równolegle. Na końcu widać wzorzec — albo go nie widać, co też jest informacją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_r)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Feliks62 och, bardzo dziękuję, to jest naprawdę konkretny opis! A co z kierunkiem chodzenia — czy to ma znaczenie, w którą stronę się idzie względem stron świata? Bo gdzieś czytałam, że Hartmann biegnie północ-południe i wschód-zachód, więc może lepiej chodzić skośnie?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Pelagiusza_R kierunek ma znaczenie przy interpretacji, ale nie przy samym wychwytywaniu linii. Jeśli chcesz sprawdzić, czy trafiłaś na linię równoleżnikową, idź prostopadle do niej — czyli w kierunku wschód-zachód. Ale na nieznanym terenie i tak musisz przejść w obu kierunkach, bo nie wiesz z góry, co tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Mam tu wątpliwość. Jeśli Hartmann biegnie w dwóch kierunkach i mamy regularną siatkę, to wchodząc na teren w dowolnym kierunku i tak trafiamy na oba zestawy linii, prawda? Chyba że te linie są tak cienkie, że można je ominąć przy zbyt szerokim kroku. Jak szeroka jest pojedyncza linia w terenie otwartym, bo w pomieszczeniach mówi się o około 20-30 cm?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

właśnie — w plenerze miałem wrażenie, że linie są szersze albo reakcja jest bardziej rozciągnięta. Trudno to zmierzyć dokładnie, bo różdżka L nie daje takiego precyzyjnego wskazania jak wahadło nad punktem. Mierzysz to jakoś wahadłem na polach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Feliks62 próbowałem, ale wiatr eliminuje tę opcję praktycznie całkowicie. Myślałem o tym, żeby zatrzymać się w miejscu reakcji różdżek i wtedy przejść na wahadło — przykucnąć, osłonić ciałem. Ale nie wiem, czy to nie zakłóca samego odczytu, bo masz wtedy inne ułożenie ciała niż przy normalnej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przy szerokości linii w plenerze — słyszałem od doświadczonej radiestetki, że na otwartych terenach bez zabudowań i instalacji elektrycznych linie bywają wyraźniejsze i jakby głębsze, ale niekoniecznie szersze. Natomiast przy wilgotnym gruncie reakcja rozmywa się na boki. To by wyjaśniało, dlaczego po deszczu tak łatwo je znaleźć, ale trudno sprecyzować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Ryszard a skąd ta radiestetka to wie — mierzyła to jakoś systematycznie, czy to jest bardziej intuicja z praktyki? Bo mi się wydaje, że tutaj jest ryzyko, że każdy ma swoje odczucia i trudno ustalić wspólne dane.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Skrzypowa.x uczciwie — nie wiem, jak to mierzyła. Mówiła o wieloletniej praktyce terenowej i porównywaniu notatek z innymi radiestetami. Nie mam jej dokumentacji przed sobą, więc nie będę twierdził, że to pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do czegoś, co Gituska mówiła wcześniej o sieci Curry'ego. Jeśli na polu mamy jednocześnie Hartmanna, Curry'ego i ewentualnie żyły wodne, to jak w ogóle rozróżnić, co na co reaguje? Czy można ustawić wahadło albo różdżkę tak, żeby odpowiadała tylko na jeden typ?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Lonia tak, można — to się robi przez intencję i pytanie przed pomiarem. Przed wejściem w teren ustalasz z wahadłem lub ustawiasz się mentalnie na konkretny rodzaj energii. Praktycznie mówisz do siebie, na co szukasz. Brzmi prosto, ale wymaga dobrego wytrenowania, bo trzeba być pewnym swojego wahadła i swoich odpowiedzi.


Odpowiedz
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 27

@Gituska to znaczy, że sama intencja decyduje o tym, co wykrywa wahadło? Jak mam to trenować, jeśli jeszcze nie mam pewnych odpowiedzi tak/nie? Czuję, że brakuje mi jakiegoś kroku pośredniego między podstawowym kalibrowaniem a tym zaawansowanym rozróżnianiem.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Wahadlarz.x to jest dobre pytanie i masz rację, że to nie jest krok dla początku. Najpierw musisz mieć pewność swoich odpowiedzi w neutralnym środowisku — w pomieszczeniu, bez obciążeń energetycznych. Dopiero gdy wahadło odpowiada ci konsekwentnie i powtarzalnie, możesz myśleć o filtrowanych pytaniach. Nie spiesz się z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam może głupie pytanie, ale czy ta intencja działa na różdżkę L tak samo jak na wahadło? Bo o różdżce to nigdy nie słyszałam w takim kontekście — myślałam, że ona reaguje mechanicznie na coś, co jest, a nie na to, czego szukasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Szamanka to jest pytanie, które dzieli radiestetów. Część uważa, że różdżka reaguje na szerokie spektrum energii i nie można jej filtrować jak wahadłem. Inni twierdzą, że ciało radiestetę jest filtrem i intencja działa też przy różdżkach. Ja osobiście mam wrażenie, że różdżki są bardziej ogólne — reagują na wszystko silniejsze i nie daję rady ich zawęzić.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To właściwie odpowiada na moje pytanie pośrednio — jeśli różdżka jest bardziej ogólna, to na polu z wieloma nakładającymi się strukturami można dostać taki chaos reakcji, że mapowanie jest mocno utrudnione. Może dlatego Feliks62 miał problemy przy tej skarpie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Lonia dokładnie tak to wyglądało. Różdżki reagowały bardzo często, niemal co krok, i nie byłem w stanie ustalić, czy to gęstsza siatka, czy coś biegnącego wzdłuż skarpy. Przy następnym podejściu chciałbym zabrać wahadło i próbować rozróżniać — mimo wiatru.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Skoro jesteśmy przy terenie z wieloma nakładającymi się sygnałami — czy ktoś próbował mapować w pobliżu linii wysokiego napięcia albo stacji transformatorowej? Bo mam taką działkę w rodzinie i ciekawy jestem, czy Hartmann jest tam w ogóle do wyłuskania, czy to jeden wielki szum.


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

badałam raz teren przy słupach wysokiego napięcia. Wahadło szalało, nie dało się ustalić żadnej regularności. Nie wiem, czy to samo promieniowanie elektryczne, czy prawdziwe zaburzenie siatki. Powiedziałabym, że dla celów mapowania energetycznego taki teren jest praktycznie nieosiągalny bez doświadczenia i odpowiedniego podejścia. A na pewno nie na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przy wysokim napięciu słyszałem, że niektórzy doświadczeni radiestyci zakładają, że Hartmann tam w ogóle nie ma sensu badać, bo pole elektromagnetyczne dominuje nad subtelnymi sieciami i nie ma możliwości rozróżnienia. Dopiero w odległości kilkuset metrów od linii można znowu ufać odczytom. Ale to co innego niż stacja — tam może być jeszcze gorzej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Ryszard kilkaset metrów to bardzo szeroki margines. Masz jakieś przybliżenie, gdzie ta granica wpływu faktycznie się kończy? Bo słyszałam różne liczby — od stu metrów do nawet pół kilometra.


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do pytania o pola i regularność siatki — pracowałam na dużej łące bez żadnej infrastruktury i Hartmann był tam wyraźny, ale nie powiedziałabym, że regularniejszy niż w budynku. Odstępy były zbliżone do standardowych, może trochę większe. Natomiast linie były czyste, bez nakładania się sygnałów. To było inne odczucie niż w pomieszczeniach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Gituska pod 'czystość' linii rozumiesz co dokładnie? Że reakcja różdżki była bardziej wyraźna, czy że nie było pobocznych zakłóceń przy przejściu?


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

raczej to drugie. Reakcja była jednorazowa, bez rozmycia. W budynkach często czuję jakby drganie przed linią i po niej — tu tego nie było. Ostre przejście i koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

To by się zgadzało z tym, co obserwowałem przy skarpie — problem zaczął się dopiero tam, gdzie teren był niejednolity. Na płaskiej części pola reakcje były spokojniejsze i bardziej przewidywalne. Może ukształtowanie terenu ma większe znaczenie niż się wydaje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Feliks62 to ciekawe — czyli skarpa sama w sobie mogła zaburzać układ? Pytam, bo nigdy nie myślałam o rzeźbie terenu jako czynnika wpływającego na sieć Hartmanna. Zazwyczaj mówi się o wodzie i mineralogii podłoża.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 577

@Lonia nie wiem, czy skarpa zaburzała, czy po prostu biegła tam jakaś żyła wodna wzdłuż zbocza. To były dwa nakładające się pytania i nie rozróżniłem ich na miejscu. Przy kolejnym wyjściu chcę to sprawdzić osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle rozróżnić żyłę wodną od linii Hartmanna przy pracy w terenie? Zakładam, że intencja przed pomiarem, jak mówiła Gituska, ale czy są jakieś inne sygnały w samej reakcji ciała albo narzędzia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Wahadlarz.x przy różdżkach L wielu radiestetów mówi, że żyła wodna daje silniejsze, gwałtowniejsze skrzyżowanie prętów, a Hartmann delikatniejszy ruch. Ale to bardzo indywidualne — u mnie tak to działa, u kogoś innego może być odwrotnie. Dlatego intencja jest tu kluczowa, bo inaczej naprawdę trudno przypisać reakcję do źródła.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: