Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło uniwersalne — czy rzeczywiście sprawdza się do wszystkich badań?

Strona 1 / 2

Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Stajemy przed decyzją o budowie domu i chciałem się dowiedzieć, czy wahadło uniwersalne wystarczy do pełnego zbadania działki, czy jednak trzeba mieć kilka różnych. Czytałem, że wahadło uniwersalne powinno sprawdzać się do wszystkich badań, ale nie jestem przekonany. Mamy konkretną działkę na oku, czas nagli i nie wiem od czego zacząć. Czy ktoś badał działkę przed budową i jak to robił?


Odpowiedz
63 odpowiedzi
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zanim odpiszę na pytanie o wahadło, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem sytuację. Mówisz o działce, którą już macie wytypowaną, czy jeszcze wybieracie spośród kilku? Bo to mocno zmienia sposób podejścia do badań. Przy jednej konkretnej działce priorytetem jest mapa stref geopatycznych i sprawdzenie żył wodnych pod miejscem, gdzie ma stanąć budynek, a przy wyborze spośród kilku opcji robiłbym najpierw szybki przesiew wahadłem nad mapą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Zdzichu mamy jedną konkretną działkę, już chyba zdecydowaną. Ale właśnie dlatego zależy mi, żeby zbadać ją porządnie, a nie po łebkach. No i wróćmy do tego wahadła uniwersalnego — czy ono naprawdę daje radę do wszystkich tych badań, żyły wodne, Hartmann, Curry, energia miejsca? Czy trzeba jednak sięgać po coś dedykowanego?


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam to zapisane z jednego warsztatu, gdzie prowadzący mówił wprost, że wahadło uniwersalne to pewien skrót myślowy i w praktyce chodzi o to, żeby wahadło było dla ciebie skalibrowane, a nie o konkretny kształt czy materiał. Ale właśnie skalibrowane pod co? Bo ustawiasz je inaczej do szukania wody, inaczej do pomiaru energii na skali Bovisa. Czy ty, Wahadlarz, masz już swoją procedurę kalibracji, czy też to jest dla ciebie nowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Karinka.x No właśnie, to jest sedno sprawy. Sama nazwa 'uniwersalne' bywa myląca. Ja na działkach używam różnych wahadełek zależnie od etapu badań. Do wstępnego przeglądu Hartmanna mam wahadło z dość dużą masą, dobre do pracy w terenie, bo wiatr i tak je kołysze. Do precyzyjnego pomiaru Bovisa siadam przy stole i biorę coś mniejszego, czulszego. Wahadlarz, masz w ogóle różdżki L do dyspozycji? Do żył wodnych na działce to naprawdę wygodniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie do Zdzichu — czy przy pracy w terenie naprawdę aż tak przeszkadza wiatr? Pytam, bo myślałam o badaniu działki sama i trochę się obawiam błędów właśnie przez zewnętrzne warunki. I jeszcze jedno: czy badanie najlepiej robić rano, czy pora dnia nie ma znaczenia dla wyników?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Lidzia03 Wiatr przeszkadza przy wahadle, ale przy różdżkach L zdecydowanie mniej, bo je trzymasz poziomo i ruch jest w poziomie. Co do pory dnia — to nie jest bez znaczenia. Wiele osób zauważa, że rano, przed południem, jest większa wrażliwość, ale to też kwestia indywidualna. Ja staram się unikać badań gdy jestem zmęczony albo po dużym posiłku, bo to realnie wpływa na czułość. Ale ważniejsze od pory jest to, żebyś wyciszyła się przed badaniem. Pięć minut skupienia robi więcej niż idealna godzina.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przeczytałam wątek i mam wrażenie, że trochę pomijamy temat teleradiestezji. Wahadlarz pisał, że czas nagli — czy w takim razie nie warto byłoby zrobić wstępne badanie nad mapą działki, zanim w ogóle pojedziecie na miejsce? Ja tak robiłam przy wyborze miejsca dla znajomych i wstępny szkic Hartmanna nad mapką satelitarną dał całkiem spójne wyniki z późniejszym badaniem w terenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Gienia98 a masz jakiś plan albo listę kroków, jak to zrobić nad mapą? Nigdy tego nie próbowałem i szczerze mówiąc, trochę nie dowierzam, że można to zrobić na odległość. Choć może właśnie dlatego powinienem spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Też mnie to zastanawia. Jak zadajesz pytanie przy teleradiestezji? Mówisz wahadłu, czego szukasz, i po prostu patrzysz na reakcję nad mapą? Czy jest jakaś konkretna fraza, konkretne pytanie, bo słyszałam różne wersje i nie wiem, która jest właściwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Karinka.x Różni radiesteści pracują różnie, ale to, co sprawdza się u mnie: trzymam wahadło nieruchomo nad mapą, skupiam się na konkretnym pytaniu — na przykład 'czy w tym miejscu przebiega żyła wodna' — i przesuwam powoli nad mapą ruchem poziomym. Wahadło reaguje w miejscu, gdzie odpowiedź jest twierdząca. Ważne, żeby pytania były proste i jednoznaczne, jedno na raz. Jak pytasz o kilka rzeczy naraz, to wyniki się mieszają.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Słucham, słucham... i trochę głupio pytać, ale jak wahadło 'wie' co jest pod ziemią, gdy leży przed tobą tylko kartka papieru? To znaczy, rozumiem, że to energia, ale co konkretnie łączy wahadło z tą mapą? Nie chcę podważać, naprawdę jestem ciekawa mechanizmu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Storczyk61 Dobre pytanie i nie jest głupie. Najbliżej mi do takiego wyjaśnienia: mapa to reprezentacja rzeczywistości, a radiesteta działa jako łącznik między tą reprezentacją a polem informacyjnym miejsca. Wahadło tylko ujawnia to, co odczytuje twoja podświadomość. Nie oczekuję, że to natychmiast przekona, ale tak to rozumiem po latach pracy. Najlepiej sprawdzić na miejscu, które znasz, i porównać wynik z tym, co wiesz o nim z autopsji.


Odpowiedz
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Zdzichu No dobra, to przynajmniej jakieś wytłumaczenie. Choć ten 'łącznik' to dla mnie nadal abstrakcja. Ale rozumiem, że macie to sprawdzone w praktyce, więc nie będę drążyć. Wracając do tematu budowy — czy przy samym badaniu działki wahadło wystarczy, czy jednak te różdżki L to konieczność?


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Ja właśnie chciałem się dowiedzieć tego samego. Bo różdżki L mam pożyczone od znajomego, ale nie czuję się z nimi pewnie. Wahadło mam dłużej i bardziej mi ufa, ale nie wiem, czy do badania działki to nie za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie musisz mieć obu naraz. Jeśli masz dobre wyniki z wahadłem i jesteś z nim 'zaprzyjaźniony', to możesz nim zrobić całe badanie działki. Różdżki L są wygodniejsze do szybkiego skanowania większej powierzchni w terenie, bo chodzisz i obserwujesz ruch ramion — to bardziej intuicyjne dla wielu osób. Ale wahadłem też można wszystko sprawdzić, tylko trochę inaczej. Pytanie do ciebie: jak długo pracujesz z wahadłem i czy masz już ustaloną odpowiedź 'tak' i 'nie'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Zdzichu pracuję z nim może pół roku, 'tak' i 'nie' mam ustalone, ale przy bardziej złożonych pytaniach mam wrażenie, że odpowiedzi są mniej pewne. Kalibrację robię przed każdą sesją, pytam o coś, co wiem, że jest prawdą, i czekam na potwierdzenie. Czy to wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pół roku to już całkiem nieźle, jeśli ćwiczysz regularnie. Ale powiedz — jak definiujesz 'mniej pewne odpowiedzi'? Wahadło kręci się słabiej, waha się między ruchami, czy po prostu sam nie jesteś pewien interpretacji? Bo to dwie zupełnie różne sytuacje i każda ma inne rozwiązanie.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam wrażenie, że trochę uciekamy od pierwotnego pytania. Tytuł wątku brzmi o wahadle uniwersalnym, a właściwie jeszcze nie powiedzieliśmy wprost, czy ono jest lepsze czy gorsze od innych typów przy badaniu działki. Wahadlarz, czy masz jakiś konkretny model wahadła, z którym pracujesz? Bo 'uniwersalne' to dość szerokie pojęcie — to może być Karnak, może być coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Lidzia03 mam wahadło, które sprzedawca określił jako 'uniwersalne drewniane', symetryczne, lekkie. Nie wiem, czy to Karnak, czy coś innego, bo nie znałem się wtedy na nazwach. Właśnie dlatego pytam, czy do badania działki powinienem może zaopatrzyć się w coś bardziej specjalistycznego, czy to, co mam, da radę.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Drewniane symetryczne może być jak najbardziej w porządku do pracy w terenie. Ważniejsze od modelu jest to, ile masz z nim doświadczenia i czy ono 'odpowiada' tobie. Niektórzy radiesteści przez całe życie pracują z jednym wahadłem do wszystkiego i mają świetne wyniki. Inni zmieniają je jak rękawiczki i też wychodzi. Zanim będziesz wydawać pieniądze na nowe, sprawdź tym, co masz — zrób próbę na działce, porównaj wyniki z różdżkami L, które masz pożyczone. Potem zdecydujesz, czy potrzebujesz czegoś innego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Zdzichu To co mówisz o jednym wahadle przez całe życie... masz konkretny przykład takiej osoby z doświadczeniem? Pytam, bo trochę to brzmi jak uspokajanie Wahadlarza, żeby nie kupował nowego, a jednak zastanawiam się, czy przy badaniu działki pod budowę nie ma sytuacji, gdzie wahadło drewniane po prostu się nie sprawdzi. Bo drewno wchłania energie, prawda? Jak długo używasz jednego egzemplarza, zanim go wymieniasz?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Karinka.x Znam kilka takich osób osobiście, ale to nie jest kwestia przekonywania Wahadlarza do oszczędności. Chodzi o to, że zaprzyjaźnienie z konkretnym wahadłem jest wartością samą w sobie. Co do drewna i wchłaniania energii — tak, to prawda i właśnie dlatego oczyszczanie jest ważne. Moje drewniane wahadło regularnie wystawiam na słońce i płuczę w zimnej wodzie. Używam go już kilka lat i nie widzę powodu do zmiany. Ale Karinko, powiedz mi — ty używasz stale jednego, czy masz osobne do różnych zadań?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Zdzichu Mam dwa. Jedno metalowe do badań energetycznych i jedno kryształowe do pytań, nazwijmy to, osobistych. Ale to wynikło samo z praktyki, nie z jakiejś teorii. Przy czym nie jestem pewna, czy to podział logiczny, czy po prostu przyzwyczajenie. Właśnie dlatego pytam — bo nie wiem, czy Wahadlarz powinien od razu szukać czegoś specjalistycznego, czy wystarczy co ma.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie mój dylemat. Słucham was i widzę, że jedni mówią jedno wystarczy, drudzy mają po kilka. Ale żadne z was nie powiedziało wprost, co konkretnie może się nie udać, jeśli pójdę na działkę z tym co mam. Co najgorszego może się wydarzyć? Czy mogę po prostu przeoczyć żyłę wodną albo strefę geopatyczną i nie wiedzieć o tym?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że odpowiedź jest taka: tak, możesz przeoczyć, ale nie dlatego, że masz złe wahadło, tylko dlatego, że to jest twoje pierwsze badanie działki i nie wiesz jeszcze, jak wygląda silna reakcja w terenie w porównaniu z cichym sygnałem. Ja przy pierwszym badaniu działki w ogóle nie byłam pewna, czy wahadło reaguje na żyłę, czy na moje zmęczenie. Dopiero porównanie z późniejszymi badaniami dało mi punkt odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

@Gienia98 Ale to trochę błędne koło, nie? Żeby wiedzieć jak wygląda reakcja, musisz mieć wcześniejsze badania, a nie możesz ich mieć, jeśli to pierwsze. Czy jest jakiś sposób, żeby się przygotować przed wyjazdem na działkę? Na przykład ćwiczyć na miejscu, o którym coś wiadomo na pewno?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo mi się wydaje, że ta dyskusja kręci się wokół doświadczenia, którego Wahadlarz73 jeszcze nie ma i nie zdobędzie inaczej niż przez próbę. Czy nie lepiej po prostu pojechać na tę działkę i sprawdzić, zamiast omawiać teoretycznie co może nie wyjść? Albo — i tu pytanie do Gieni — czy to badanie nad mapą, o którym mówiłaś wcześniej, mogłoby dać jakiś punkt odniesienia zanim on pojedzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Storczyk61 Właśnie o to chodzi z teleradiestezją — możesz zrobić wstępne rozeznanie nad mapą, zapisać wyniki, a potem pojechać na miejsce i porównać. To świetny sposób na kalibrację własnej wrażliwości. Nie mówię, że mapa zastąpi wizytę, ale jeśli wyniki się pokrywają, zaczynasz budować zaufanie do własnych odczytów.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale jak mam zrobić to badanie nad mapą? Mówiliście o tym wcześniej, Gienia tłumaczyła jak trzymać wahadło, ale nie wiem, skąd wziąć mapę działki w odpowiedniej skali i czy to musi być wydruk, czy można na ekranie komputera.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wydruk jest zdecydowanie lepszy — ekran ma własne pole elektromagnetyczne, które może zaburzać odczyt. Najlepsza skala to taka, gdzie cała działka mieści się na jednej kartce i masz przestrzeń do rysowania. Ja przy badaniu nad mapą najpierw zaznaczam północ, orienuję kartkę, i dopiero wtedy zaczynam. Wahadlarz, masz dostęp do planu z geodezji, czy tylko coś z internetu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Zdzichu Mamy plan z geodezji, jest gdzieś w dokumentach. Ale teraz mi mówisz, że ekran zaburza — a wcześniej ktoś pisał, że robił teleradiestezję przez Google Maps? Czy to nie jest sprzeczne?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

Różne szkoły, różne podejścia. Słyszałam o radiestezji nad ekranem i część ludzi mówi, że działa, inni kategorycznie odrzucają. Ja osobiście wolę wydruk i też orientuję mapę zgodnie ze stronami świata, jak Zdzichu. Ale nie powiem ci, że przez ekran na pewno nie wyjdzie — nie mam powodu, żeby twierdzić, że twoja wrażliwość na to nie odpowie. Spróbuj oba warianty i porównaj wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@rysiek82)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wtrącę się, bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam inne pytanie. Mówiliście o oczyszczaniu wahadła — wodą i słońcem. A co z kryształami? Słyszałem, że ametyst oczyszcza inne przedmioty, to czy trzymanie drewnianego wahadła na ametyście przez noc między sesjami ma sens? Pytam bo sam mam ametyst i zastanawiam się czy nie spróbować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Rysiek82 To pytanie bardziej do litoterapii, ale powiem krótko: tak, ametyst działa oczyszczająco i jeśli masz i lubisz tę metodę, możesz próbować. Przy wahadłach używanych do radiestezji terenu ważne jest jednak, żeby zaraz po oczyszczeniu zrobić rekalibrację, bo wahadło wraca do stanu neutralnego i trzeba je znowu 'nastawić' na swoją energię. Czy przy twoim ametyście widziałeś efekty oczyszczania innych przedmiotów?


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 177

@Zdzichu Szczerze mówiąc, to trudno powiedzieć, bo nie mam porównania. Ale wracając do tematu budowy — czy kamienie w otoczeniu domu mogą w ogóle wpłynąć na sieć Hartmanna? Pytam, bo czytałem coś o tym, że niektóre minerały mogą lokalizować lub wzmacniać linie.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Rysiek82 To temat na osobny wątek, bo nie chciałabym tutaj odjechać za daleko. Nas tu bardziej interesuje to, jak zbadać działkę zanim wbijemy łopatę. A wracając do Wahadlarza — skoro masz plan z geodezji, to zacznij właśnie od niego. Jaka to działka wielkościowo? Może łatwiej będzie doradzić co konkretnie sprawdzać.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Około trzydziestu arów, teren lekko pochylony w jedną stronę. Sąsiedzi mówili, że jest tam studnia od strony zachodniej, więc może gdzieś przebiegają żyły. To mnie trochę niepokoi, bo nie wiem, czy to dobrze, że jest woda blisko, czy źle.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ważna informacja. Studnia po stronie zachodniej sugeruje, że żyła może przebiegać przez działkę lub w jej pobliżu. Dla samej wody do picia to często atut, ale jeśli żyła przechodzi pod planowanym miejscem sypialnym — to już coś, co warto sprawdzić. Czy wiesz mniej więcej, gdzie chcecie postawić dom na tej działce? Od tego by zależało, które miejsce badać w pierwszej kolejności.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, lokalizacja domu na działce to chyba kluczowe pytanie. Bo nawet jeśli działka ma strefę geopatyczną, to jeśli dom stanie w innym miejscu, problem znika. Wahadlarz, macie już plan sytuacyjny, gdzie miałby stanąć budynek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Lidzia03 Mamy wstępny szkic, ale nic nie jest jeszcze ustalone. Właśnie dlatego chcę zbadać działkę przed, a nie po. Architekta pytałem i on mówi, że mogę postawić dom w kilku miejscach bez problemu budowlanego, więc jest pewna swoboda. To chyba dobrze dla badań, bo mogę wybierać?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

To naprawdę dobra sytuacja. Masz trzy archiwa rzeczy do zrobienia zanim podejmiesz decyzję: jedno to teleradiestezja nad planem, drugie to wizyta na miejscu z wahadłem, trzecie to zaznaczenie sieci Hartmanna i sprawdzenie, gdzie są krzyżowania. Dopiero mając wszystkie trzy możesz wskazać architektowi miejsce z czystym sumieniem. Zacząłbym od mapy, żebyś miał hipotezy do zweryfikowania w terenie.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

No to mam jedno pytanie do tego co napisał Zdzichu — trzy rzeczy do zrobienia, okej, ale w jakiej kolejności? Bo jeśli zaczynam od teleradiestezji nad planem, to muszę mieć już wahadło skalibrowane. Jeśli jadę najpierw na działkę, to mogę potem porównać. Ale jeśli najpierw jadę na działkę, to po co mi mapa? Trochę się gubię.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Kolejność ma znaczenie. Najpierw teleradiestezja nad planem — robisz to w domu, spokojnie, bez presji terenu. Zapisujesz wyniki: gdzie wahadło reaguje, gdzie nie. Potem jedziesz na miejsce i sprawdzasz to samo fizycznie. Jeśli wyniki się pokrywają w choćby siedemdziesięciu procentach, to twoja kalibracja jest dobra. Jeśli się rozjeżdżają — masz problem albo z mapą, albo z wahadłem, albo ze skupieniem. Dopiero po tym etapie masz podstawy do zaznaczania sieci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Zdzichu Siedemdziesiąt procent to dużo jak dla kogoś, kto dopiero zaczyna, nie? U mnie na początku zbieżność była może pięćdziesięcioprocentowa i uważałam to za całkiem niezły wynik. Może nie warto stawiać poprzeczki za wysoko, bo Wahadlarz zniechęci się przy pierwszym rozeznaniu.


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Gienia98 Masz rację, że na początku pięćdziesiąt procent to uczciwy wynik. Mówiłem o siedemdziesięciu jako orientacji, nie jako wymóg. Ale właśnie dlatego warto zapisywać — żeby po kilku sesjach zobaczyć, czy zbieżność rośnie. Jeśli stoi w miejscu, to sygnał, że coś w technice trzeba poprawić.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

A skąd w ogóle wiadomo, że zbieżność rośnie, jeśli nie masz z czym porównać z zewnątrz? Mówię serio, nie złośliwie — bo jeśli wynik teleradiestezji i wynik w terenie oba robisz sam, to mogą być zgodne dlatego, że oba są błędne, prawda? Czy jest jakiś sposób na weryfikację, który nie polega tylko na sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Lidzia03 To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że dlatego wielu radiestetów pracuje parami albo porównuje wyniki ze starymi dokumentami geologicznymi. Jeśli masz mapę hydrogeologiczną okolic działki — a takie czasem są dostępne w starostwach — możesz sprawdzić, czy twoje wskazania w ogóle korelują z tym, co geolodzy zaznaczyli.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Chwila, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Mapy hydrogeologiczne są robione metodami naukowymi, zupełnie innymi niż radiestezja. Jeśli radiestetka porównuje swoje wyniki z taką mapą i się zgadzają — to czy to znaczy, że radiestetka była dobra, czy że mapa była dobra? Bo to różne rzeczy chyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Storczyk61 Rozumiem skąd to pytanie, ale z punktu widzenia radiestezji to nie jest sprzeczność. Żyła wodna jest tam gdzie jest, niezależnie od tego, kto ją wykrył. Geolog wierci i mierzy. Radiesteta wyczuwa. Jeśli oboje wskazują to samo miejsce, to trudno o lepsze potwierdzenie skuteczności metody.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: