Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Świadek biologiczny versus niebiologiczny — który sprawdza się lepiej w teleradiestezji?

Strona 3 / 4

Wpisy: 88
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do świadka — czy ktoś tu kiedyś porównał wyniki tego samego badania teleradiestezyjnego raz ze świadkiem biologicznym a raz bez? Chodzi mi o to żeby zobaczyć praktycznie jak bardzo różnią się mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do świadka — czy ktoś tu kiedyś porównał wyniki tego samego badania teleradiestezyjnego raz ze świadkiem biologicznym a raz bez? Chodzi mi o to żeby zobaczyć praktycznie jak bardzo różnią się mapy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Damianek74 Robiłam takie porównanie kilka razy i wyniki są naprawdę pouczające. Mapa bez świadka pokazuje sieć Hartmanna i Curry w miarę stabilnie — węzły są tam gdzie są, linie biegną jak biegną. Natomiast kiedy dokładam świadek biologiczny, zaczyna się rysować coś zupełnie innego: które z tych węzłów są dla tej konkretnej osoby aktywne, a które praktycznie niewidoczne. Zdarzało mi się że obiektywnie silny węzeł geopatyczny prawie nie reagował ze świadkiem jednej osoby, a ze świadkiem jej partnera ta sama lokalizacja pokazywała wyraźne odchylenie. To nie znaczy że węzeł zniknął — on tam nadal jest — tylko że ta konkretna osoba nie jest na niego podatna w danym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@seraphina04)
Połączone: 1 rok temu

A jak technicznie wyglądało to porównanie? Robiłaś najpierw mapę bez świadka, zaznaczałaś węzły, a potem dokładałaś świadek i sprawdzałaś te same punkty? Czy jakoś inaczej to organizowałaś, żeby nie sugerować sobie wyniku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Seraphina04 Tak, kolejność była ważna. Najpierw mapa obiektywna, zaznaczone wszystkie linie i węzły na planie. Potem odkładałam plan, robiłam przerwę, wracałam ze świadkiem i pytałam wahadło tylko o konkretne punkty — czy ten węzeł oddziałuje na tę osobę. Nie patrzyłam w tym momencie na wcześniejsze zaznaczenia żeby nie sugerować. Potem porównywałam. Nie twierdzę że to idealna metodologia, ale starałam się żeby etap ze świadkiem był możliwie niezależny od pierwszego etapu.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co Gwiazdarka pisze o kolejności. Ja robiłam podobnie ale nauczyłam się że przerwa między oboma etapami powinna być dłuższa niż się wydaje. Jeśli przechodzisz od mapy obiektywnej do pracy ze świadkiem zbyt płynnie, trudno jest psychicznie wyzerować się z pierwszego odczytu. Dlatego część radiestetów woli żeby ktoś inny robił mapę obiektywną, a oni sami pracują wyłącznie ze świadkiem — bez wiedzy o tym co wyszło wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Paradoxa Ale to znowu dochodzi do tego że potrzebujesz dwóch radiestetów albo jednego który robi to w kilku sesjach. Więc to kosztuje i trwa. Czy nie ma jakiegoś prostszego wariantu żeby chociaż wstępnie sprawdzić czy geopatia mnie dotyczy?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Dionizy94 Słyszałam że niektórzy radiestetyci robią najpierw szybki skan ze świadkiem biologicznym bez żadnej mapy — żeby zobaczyć czy w ogóle jest reakcja. Jeśli wahadło nie reaguje wyraźnie, to nie ma sensu robić szczegółowej mapy. Jeśli reaguje, dopiero wtedy idzie się w szczegóły. Czy ktoś tu tak pracuje?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Znam takie podejście i ma sens jako wstępna selekcja, ale jest w nim jedno ryzyko. Jeśli świadek jest słabej jakości — na przykład zdjęcie zamiast próbki biologicznej — to brak reakcji wahadła może oznaczać albo brak geopatii, albo po prostu że świadek nie nawiązał połączenia. I nie wiesz które. Dlatego przy takim skanie wstępnym lepiej mieć pewność że świadek jest dobry, zanim uznasz wynik negatywny za miarodajny.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogole rozpoznac ze swiadek nawiazal polaczenie? Wahadlo jaos inaczej sie zachowuje jak sie dobrze prywiazuje do osoby czy to jest cos czego sie nie wida?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Wegka Doświadczeni radiestetyci opisują to różnie, ale najczęściej pojawia się coś co można nazwać zmianą jakości ruchu wahadła — staje się bardziej zdecydowane, pełniejsze. Część pracuje z pytaniem wstępnym: 'czy mam połączenie z tą osobą?' i czeka na odpowiedź tak przed właściwym badaniem. To jest dobry nawyk, szczególnie przy pracy na odległość, żeby w ogóle nie zaczynać jeśli połączenie nie zostało potwierdzone.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@tosieczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie że jeśli zdecyduję się na badanie teleradiestezyjne, to zanim dostanę jakiś wynik muszę podjąć dziesięć decyzji: jaki świadek, czy biologiczny czy nie, czy jedna sesja czy dwie, czy radiesteta ze świadkiem czy bez. Czy jest jakiś standard który polecacie jako punkt startowy dla kogoś kto po prostu chce sprawdzić sypialnię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Tosieczkaa No właśnie, bo ta dyskusja robi się coraz bardziej techniczna a Tosieczkaa nadal nie wie od czego zacząć. Mam wrażenie że gdzieś po drodze zgubiliśmy jej konkretną sytuację — nie śpi dobrze, podejrzewa geopatię, i potrzebuje pierwszego kroku. Czy ktoś może zaproponować jeden konkretny scenariusz dla niej?


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@seraphina04)
Połączone: 1 rok temu

Spróbuję zebrać to w jedno. Dla kogoś w sytuacji Tosieczkaa proponowałabym: najpierw zlecić badanie teleradiestezyjne ze świadkiem biologicznym — najlepiej włos ze szczotki bo jest łatwy do zdobycia — i poprosić o mapę sypialni z zaznaczeniem węzłów geopatycznych oraz ich siły. Nie filozofować na tym etapie o metodologii, tylko zobaczyć czy jest wyraźna reakcja w miejscu gdzie się śpi. Jeśli tak, dopiero wtedy myśleć o neutralizacji. Czy coś pomijam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Seraphina04 Brakuje jednego elementu — poproszenie radiestety żeby podał też skalę Bovisa dla strefy łóżka, nie tylko lokalizację linii. Sama mapa linii nie mówi wszystkiego, bo węzeł może leżeć dwa metry od łóżka i nie robić problemu, albo dokładnie pod głową i wtedy nawet słaba linia robi swoje. Energia miejsca snu jest ważniejsza niż sam fakt że linia gdzieś tam biegnie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

A skala Bovisa — to jest coś co każdy radiesteta potrafi zmierzyć, czy to jest osobna specjalizacja? Pytam bo nie chciałbym trafić na kogoś kto robi tylko mapy linii i nie ogarnie tej części.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Damianek74 Nie każdy radiesteta pracuje ze skalą Bovisa, to prawda. Część traktuje pomiar energii biometrycznej jako oddzielne sposób i nie włącza go rutynowo w badanie przestrzeni. Warto przy zlecaniu wprost zapytać: 'czy w badaniu jest też pomiar energetyczny strefy snu na biometrze?' Jeśli radiesteta wie o czym mówisz, to dobry znak. Jeśli reaguje pytaniem 'a co to biometr', to może być sygnał że jego repertuar jest węższy.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@roch60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale wrócę do mojego praktycznego pytania bo nadal nie dostałem odpowiedzi — Tosieczkaa ma już wynik badania, wie że ma węzeł pod łóżkiem. I co? Przestawia łóżko? Kupuje jakiś odpromiennik? Ile to kosztuje i jak szybko działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Roch60 To zależy od siły oddziaływania i od możliwości lokalizacyjnych w mieszkaniu. Jeśli da się przesunąć łóżko poza strefę węzła — to jest zawsze pierwsza opcja i często wystarczy. Jeśli mieszkanie jest małe i nie ma dokąd przesunąć — wtedy wchodzą w grę odpromienniki lub maty neutralizujące, ale ich skuteczność warto potem sprawdzić ponownym pomiarem, nie zakładać że działają z definicji. Czas działania? Niektórzy zgłaszają poprawę snu w ciągu kilku dni, inni po kilku tygodniach. Nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do Gwiazdarka — mówiłaś wcześniej że podatność może się zmieniać. Czy to znaczy że odpromiennik który działa teraz, za rok może już nie wystarczać? Albo odwrotnie — że ktoś kto dzisiaj potrzebuje neutralizacji, za jakiś czas może być na to odporny bez żadnej interwencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Rojnik Tak, obie sytuacje się zdarzają. Odpromiennik działa na aktualny układ energetyczny miejsca i osoby — jeśli jedno lub drugie się zmieni, warto powtórzyć pomiar. Nie polecam podejścia 'zamontowałam, zapomniam'. Organizm w dobrej kondycji naprawdę może sobie z pewnymi strefami poradzić lepiej niż w okresie osłabienia, i na odwrót. Dlatego właśnie wróciłabym do początku tej dyskusji — pytanie Tosieczkaa o to jak rozpoznać że geopatia wpływa na samopoczucie jest fundamentalne, bo objawy mogą się nasilać i słabnąć razem z jej odpornością, i wtedy bardzo łatwo przypisać je czemuś innemu.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@roch60)
Połączone: 8 miesięcy temu

No dobra, Gwiazdarka mówiła że warto powtarzać pomiar — ale jak często? Co roku? Co pół roku? Bo jeśli za każdym razem trzeba płacić za badanie teleradiestezyjne, to się robi kosztowny abonament.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

To nie jest tak że można podać jeden termin dla wszystkich. Ogólnie zalecam powtórkę po każdej większej zmianie — przeprowadzka, remont, poważna choroba w rodzinie, intensywny stres. Same linie Hartmanna są dość stabilne, ale ich oddziaływanie na konkretną osobę może się zmieniać właśnie przez stan układu energetycznego człowieka. Jeśli nic się nie zmienia i czujesz się dobrze — jeden pomiar rocznie wystarczy jako kontrolny.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ale to znowu brzmi jak 'zależy od sytuacji'. Mnie interesuje konkrety — jeśli ktoś nie ma żadnych objawów, śpi dobrze, nie choruje, to po co w ogóle robić kontrolny pomiar? Czy geopatia może szkodzić bez żadnych zauważalnych sygnałów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Dionizy94 Tak, to jest właśnie to co sprawia że geopatia bywa trudna do uchwycenia. Część obciążeń geopatycznych działa powoli i nie daje ostrych objawów — raczej ogólne osłabienie, gorsze regenerowanie się w nocy, większa podatność na infekcje. Nie boli, nie ma jednego wyraźnego sygnału, więc ludzie to ignorują latami.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@tosieczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Brygida pisze mnie niepokoi, bo ja właśnie tak mam — nie ma jednego konkretnego objawu, ale od jakiegoś czasu rano wstaję bardziej zmęczona niż kładę się spać. I myślałam że to stres albo inne sprawy. Czy to jest typowy obraz geopatii czy raczej szukam związku tam gdzie go nie ma?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 142

@Tosieczkaa To jest jeden z bardziej klasycznych sygnałów — właśnie to uczucie że sen nie regeneruje. Ciało cały czas pracuje w trybie obrony zamiast odpoczywać. Ale sam objaw oczywiście nie przesądza, bo przyczyn może być wiele. Ważne pytanie: czy to jest nowe, od kiedy gdzieś się przeprowadziłaś albo przearanżowałaś sypialnie? Czy było tak od zawsze?


Odpowiedz
(@tosieczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Seraphina04 To się zaczęło mniej więcej rok temu, po tym jak zmieniliśmy układ mebli w sypialni. Łóżko poszło pod drugie okno. Wcześniej nie miałam takich problemów albo nie były tak wyraźne. Teraz jak to piszę, to wydaje mi się że to zbyt oczywiste żeby to przeoczyli, ale na tamten moment w ogóle tego nie połączyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo konkretna wskazówka — zmiana miejsca łóżka i pojawienie się objawów. Właśnie dlatego przy badaniu teleradiestezyjnym zawsze pytam klienta o historię ustawień w sypialni, nie tylko o aktualny układ. Węzeł mógł być tam od zawsze, a wcześniejsze miejsce łóżka po prostu go omijało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Paradoxa Czyli w sumie bez badania można byłoby po prostu spróbować wrócić do starego układu i zobaczyć czy coś się zmieni? Brzmi jak najprostszy możliwy eksperyment.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Karrot Tak, i to jest zawsze pierwsza rzecz którą polecam zanim ktokolwiek wyda pieniądze na badanie — jeśli możesz przywrócić stary układ, zrób to na kilka tygodni i obserwuj. Jeśli objawy ustępują, masz odpowiedź praktyczną. Badanie warto zrobić potem żeby potwierdzić i upewnić się że nowe miejsce jest faktycznie bezpieczne, ale sam eksperyment z ustawieniem nic nie kosztuje.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy jest jakaś szybka metoda do samodzielnego wstępnego sprawdzenia strefy łóżka? Rozumiem że pełne badanie to osobna sprawa, ale może jest coś co laik może zrobić samodzielnie wahadłem zanim zdecyduje się zlecać komuś pomiar?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Mam wahadełko od jakiegos czasu ale nie wiem czy moge nim sprawdzic wlasne mieszkanie — czytalam ze wlasna emocja zaklocaja wynik jak sie pyta o siebie. Czy to samo dotyczy wlasnej sypialni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Wegka To jest realne ryzyko — im bardziej zależy ci na wyniku, tym trudniej zachować neutralność. Ale można to częściowo ominąć pytając nie 'czy tu jest geopatia' tylko 'w którym kierunku powinienem szukać silniejszego oddziaływania' i chodzić po pokoju obserwując zmiany ruchu wahadła, bez oceniania co chcesz znaleźć. To nie zastąpi pełnego badania, ale daje pewne orientacyjne wskazówki.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz — jeśli laik z wahadłem może chodzić po pokoju i wykrywać linie, to po co w ogóle radiesteta? Rozumiem że precyzja jest inna, ale czy sama zasada jest dostępna dla każdego czy jednak trzeba mieć jakiś wrodzony talent?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Damianek74 Większość radiestetów twierdzi że pewna wrażliwość jest wrodzona, ale można ją rozwinąć. Problem z samobadaniem nie leży w braku talentu tylko właśnie w neutralności — przy własnym mieszkaniu i własnych objawach jest ona bardzo trudna do utrzymania. Radiesteta pracuje bez emocjonalnego zaangażowania w wynik, to jest jego realna przewaga, nie samo obracanie wahadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem różnica polega też na tym że doświadczony radiesteta zna kalibrację swojego wahadła — wie dokładnie co oznaczają poszczególne ruchy i jak interpretować wahania graniczne. Amator zazwyczaj rozróżnia tylko 'tak' i 'nie', a tam gdzie odpowiedź jest słaba albo niejednoznaczna, po prostu nie wie co z tym zrobić. Właśnie w tych szarych strefach geopatycznych to się najbardziej liczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 142

@Karol95 To ciekawe co mówisz o szarych strefach, ale chciałam wrócić do wątku świadka bo chyba za bardzo odeszliśmy od tytułu tematu. Tosieczkaa ma już jakiś obraz sytuacji z łóżkiem, ale wróćmy do pytania który świadek — biologiczny czy nie — dałby lepszy wynik właśnie w jej przypadku, skoro mamy konkretną zmianę do zbadania?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Seraphina04 Dobrze że wracasz do tego pytania. W przypadku Tosieczkaa powiedziałabym że świadek biologiczny jest tu ważniejszy niż zwykle, właśnie dlatego że objawy są subtelne i rozłożone w czasie. Włos albo próbka śliny pozwolą radiestecie sprawdzić nie tylko czy węzeł istnieje, ale też czy aktualny układ energetyczny tej osoby jest już dotknięty — a to jest inne pytanie niż samo zmapowanie linii.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@tosieczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czyli jeśli dobrze rozumiem — sama mapa powiedziałaby gdzie są linie, ale świadek biologiczny powiązałby je z tym co dzieje się z moim organizmem? To jest właśnie ta różnica między świadkiem biologicznym a zdjęciem albo adresem?


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dokładnie tak to rozumiem. Adres i zdjęcie mieszkania lokalizują przestrzeń. Świadek biologiczny dodaje do tego informację o konkretnym człowieku — i pozwala postawić pytanie nie tylko 'czy tu jest strefa geopatyczna' ale 'czy ta konkretna osoba na to reaguje i jak mocno'. To jest właśnie odpowiedź na pytanie z tytułu tego wątku — świadek biologiczny jest niezbędny zawsze gdy interesuje cię nie tylko diagnoza miejsca, ale diagnoza oddziaływania na człowieka. I wracając do Tosieczkaa — w jej sytuacji to nie do końca są dwa osobne badania, to są dwa pytania które warto zadać w jednej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@tosieczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest właśnie ta różnica między świadkiem biologicznym a zdjęciem albo adresem? Bo teraz myślę, że gdyby radiesteta zbadał tylko mieszkanie bez mojego świadka, mógłby powiedzieć 'tak, jest strefa', ale nie wiedziałby czy akurat moje ciało na to reaguje czy nie. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Tosieczkaa Dokładnie w tym kierunku idę. I tu jest sedno różnicy między świadkiem biologicznym a niebiologicznym w takim przypadku jak twój. Adres lokalizuje dom, zdjęcie daje radiestecie 'okno' do przestrzeni, ale żaden z nich nie mówi nic o tym, jak ten konkretny organizm przetwarza to obciążenie. Włos albo ślina to jakby zapytać wahadło: 'czy ta kobieta i ten węzeł tworzą razem problem?' — a nie tylko: 'czy węzeł istnieje?'. To są dwa różne pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę zbyt optymistyczne? Znaczy, rozumiem logikę, ale w praktyce radiesteta pracujący nad mapą ma przecież wahadło i własną wrażliwość jako filtr. Nie jest tak, że świadek biologiczny 'mówi' sam za siebie — to radiesteta interpretuje ruch wahadła. Czy ta interpretacja jest rzeczywiście bardziej precyzyjna ze świadkiem biologicznym, czy to może też kwestia doświadczenia konkretnej osoby badającej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Karol95 Stawiasz dobre pytanie i masz rację, że radiesteta jest zawsze filtrem. Ale świadek biologiczny zmienia pytanie, które zadajesz wahadłu — i to jest kluczowe. Bez świadka pytasz o przestrzeń. Ze świadkiem pytasz o relację między przestrzenią a człowiekiem. Te dwa pytania mogą dać różne odpowiedzi, bo nie każda linia Hartmanna w danym domu wpływa na każdego mieszkańca tak samo. Dlatego w przypadkach z subtelną symptomatologią, jak Tosieczkaa opisuje, świadek biologiczny nie jest tylko uzupełnieniem — zmienia zakres badania.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Ale czekaj — czy to znaczy, że dwie osoby śpiące w tym samym łóżku mogą inaczej reagować na tę samą strefę? Jedna będzie miała objawy, a druga nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Damianek74 Tak, i to jest jedna z bardziej praktycznych obserwacji w pracy z geopatią. Wrażliwość bywa naprawdę różna — wpływa na to ogólna kondycja układu nerwowego, aktualny poziom obciążeń, a nawet konkretna pozycja ciała w łóżku. Jedna osoba leży głową bliżej węzła, druga stopami. To nie jest symetria.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Brygida A da się to sprawdzić bez badania teleradiestezyjnego? Czyli gdybym miał podejrzenie, że jeden z domowników reaguje bardziej, mógłbym jakoś samemu wstępnie to porównać?


Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 142

@Karrot Samo porównanie objawów to już całkiem dużo informacji na wstępie. Jeśli dwie osoby śpią razem i jedna regularnie wstaje bez energii a druga nie, a nie ma innego wyraźnego wyjaśnienia, to już jest wskazówka do zapytania radiestetę o indywidualną reakcję. Wahadłem 'na siebie' wyjdzie to kiepsko właśnie z powodów, o których mówiła Gwiazdarka wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogole wyglada przekazanie swiadka biologicznego do badania na odleglosc? Czytalam ze to moze byc wlos ale czy trzeba go jakoś specjalnie zabezpieczyc czy wyslac zwykla koperta? Przepraszam za glupie pytanie ale nie do konca rozumiem ta czesc techniczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Wegka Pytanie nie jest głupie, to ważny szczegół. Włos powinien być wyrwany z cebulką, nie obcięty — cebulka niesie więcej informacji energetycznej. Zwykła koperta działa, nie ma potrzeby niczego specjalnego. Część radiestetów prosi żeby nie dotykać włosa bezpośrednio, tylko wziąć go przez bibułkę albo papier. Ale przed wysyłaniem czegokolwiek najlepiej zapytać konkretną osobę, bo każdy może mieć trochę inne preferencje co do świadka.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@rojnik)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie troszkę z boku — czy zdjęcie jako świadek niebiologiczny w ogóle działa w takim samym mechanizmie? Bo rozumiem że adres to informacja przestrzenna, ale zdjęcie to chyba coś innego — zatrzymany obraz konkretnej chwili, energii w danym momencie? Czy to nie jest przypadkiem świadek pośredni, gdzieś między adresem a biologicznym?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: