Forum

Asystent AI
Różdżkowanie w desz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Różdżkowanie w deszczu — czy warunki pogodowe wpływają na wyniki?

Strona 4 / 4

Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do pytania o porównanie świadka ziemnego i zdjęcia — nikt mi nie odpowiedział wprost. Rozumiem że nie ma gotowego badania, ale czy ktokolwiek tutaj próbował tego choćby prywatnie, nieformalnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Goryczka55 próbowałam, ale nie w sposób który dałoby się uznać za porządny test. Robiłam dwa niezależne pomiary dla tej samej działki — raz z próbką gleby, raz ze zdjęciem — z kilkudniową przerwą między nimi żeby nie pamiętać wyników. Pokrywały się w ogólnym zarysie, ale szczegóły się różniły. Nie wiem czy to kwestia świadka czy po prostu naturalnej zmienności pomiaru.


Odpowiedz
(@urszulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Jadea96 a czy ta 'naturalna zmienność' to coś co da się zmniejszyć? Bo rozumiem że żaden pomiar nie będzie identyczny, ale zastanawiam się czy są techniki które ją redukują — poza oczywistym: odpoczęta, skupiona, bez pośpiechu.


Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Urszulka część radiestetek przed każdym pomiarem robi krótką kalibrację — sprawdzają reakcję na świadek neutralny, czyli coś o dobrze znanych właściwościach. To trochę jak zerowanie wagi przed ważeniem. Jeśli kalibracja daje spójny wynik, można zaczynać właściwy pomiar z większą pewnością że 'instrument' działa poprawnie tego dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@wiktoria_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam za pytanie z innej półki, ale co to jest świadek neutralny w praktyce? Jakaś konkretna substancja, przedmiot? Nie rozumiem jak coś może być 'o dobrze znanych właściwościach' skoro radiestezja jest subiektywna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Wiktoria_B to nie jest subiektywne w sensie dowolne. Świadek neutralny to zwykle destylowana woda, czysta sól kamienna albo nienaładowany kryształ górski — coś co jest 'czyste energetycznie', bez historii i bez silnych sygnatury. Radiestezyjki kalibrują na czymś co daje minimalną reakcję, żeby ustalić punkt zero.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale jeśli deszcz zmienia sygnał w terenie, to czy świadek pobrany w deszczu jest inny niż pobrany przy słonecznej pogodzie? Wydaje mi się że to ważne dla całego wątku o teleradiestezji — bo jeśli próbka zmienia się zależnie od warunków pobrania, to mamy problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Pelcia to bardzo konkretne pytanie. Myślę że świadek 'zapamiętywa' stan z chwili pobrania, ale też własną naturę materiału. Gleba pobrana w deszczu będzie nawilżona i ten stan wpłynie na jej sygnaturę. Czy to ją czyni złym świadkiem? Niekoniecznie — ale radiesteta powinien wiedzieć w jakich warunkach go pobrano.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie i dlatego przy wysyłaniu próbki do kogoś kto będzie robił pomiar na odległość powinno się dołączyć krótką informację: kiedy i jak pobrano, jakie były warunki. Ja zawsze tak robię. To nie zmienia pomiaru ale daje kontekst do interpretacji wyników.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To szczegół o którym nigdy bym nie pomyślała. Rezedaa, a czy robiłaś kiedyś pomiar dla kogoś kto przysłał próbkę bez takiej informacji? Czy to było odczuwalnie trudniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 72

@Tarninka tak, kilka razy. I nie powiem żeby było drastycznie trudniej, ale zostawało więcej znaków zapytania — nie wiedziałam czy niejednoznaczny sygnał wynika z terenu czy ze świadka. Z dobrze opisaną próbką mogę przynajmniej wykluczyć jedną zmienną. Bez opisu nie wiem co interpretuję.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest chyba najlepsze podsumowanie całego wątku jaki tu prowadzimy od kilku stron. Deszcz, świadek, warunki pomiaru — wszystko to są zmienne, które same w sobie nie przekreślają ani pomiarów terenowych ani teleradiestezji, ale wymagają świadomości i notowania. Chyba właśnie tego mi brakowało gdy zaczynałam — nie techniki, ale nawyku dokumentowania kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Sylweria62, to co napisałaś na końcu brzmi jak gotowe wprowadzenie do jakiegoś poradnika. Ale mam jedno konkretne pytanie praktyczne — jeśli zaczęłam prowadzić notatki, co absolutnie minimum powinnam wpisywać przy każdym pomiarze? Bo boję się że zacznę notować wszystko i za miesiąc nie będę w stanie tego czytać.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

U mnie to wygląda tak: data i godzina, miejsce ogólnie, warunki pogodowe podczas pracy i zdanie o tym jak wyglądały ostatnie kilka godzin, typ użytego wahadła albo różdżki, ewentualny świadek jeśli był, i jeden-dwa zdania o tym co wyszło. To nie musi być esej. Ważne żeby po tygodniu dało się odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ja mam pytanie do Rezedaa bo zostało mi po poprzedniej stronie — mówiłaś że niejednoznaczny sygnał mógł wynikać ze świadka albo z terenu. Czy jest jakiś sposób żeby to odróżnić w trakcie pomiaru, czy zawsze jest to interpretacja po fakcie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 72

@Tarninka to dobre pytanie i szczera odpowiedź brzmi: zazwyczaj po fakcie. W trakcie pomiaru ciężko jest 'wyizolować' zmienną. Ale jedna rzecz mi pomaga — robię krótki pomiar samego świadka z osobna, bez kontekstu terenu, i sprawdzam jak reaguje sama próbka. Jeśli sygnał od świadka jest czysty i wyraźny, to niejednoznaczność pochodzi raczej z terenu.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Rezedaa a jak rozumiesz 'czysty i wyraźny sygnał' od próbki gleby? Bo gleba to mieszanina różnych substancji, czy nie powinna z natury dawać niejednoznacznych odpowiedzi?


Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Tarninka to ciekawe napięcie. Myślę że 'czysty' nie znaczy tu jednorodny chemicznie, tylko taki który daje powtarzalną reakcję przy kolejnych podejściach. Gleba może być złożona, ale jeśli trzy razy z rzędu wahadło robi to samo, to sygnatura jest stabilna — i tyle wystarczy do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, ale cofnę się do deszczu, bo mi umknęło — czy ktokolwiek sprawdzał czy różdżka L i różdżka widełkowa inaczej reagują na wilgoć? Mam wrażenie że cały czas mówimy o pomiarach jakby typ różdżki nie miał znaczenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Pelcia to zależy od materiału. Różdżka L z drutu miedzianego jest wyjątkowo czuła na zmiany przewodności, a wilgotne ręce i mokra trawa mogą faktycznie wpływać na swobodę obrotu. Różdżka widełkowa z drewna natomiast przy dużej wilgoci może twardnieć albo odwrotnie — stawać się bardziej elastyczna, co zmienia próg reakcji.


Odpowiedz
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 59

@Mistralka to znaczy że te dwa typy mogą dawać różne wyniki dla tej samej żyły w deszczu? To trochę rozbija pewność co do tego co właściwie mierzymy.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Pelcia nie rozbija, tylko komplikuje. To trochę jak pytanie czy termometr rtęciowy i elektroniczny mogą się różnić — mogą, ale każdy z nich mierzy temperaturę. Różdżki mierzą to samo, ale przez inny mechanizm. Dlatego dobrze znać swój instrument i wiedzieć jak zachowuje się w konkretnych warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@wiktoria_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że się wtrącam, ale mam pytanie które chodzi mi po głowie od kilku postów — skoro materiał różdżki ma znaczenie w wilgoci, to czy przy teleradiestezji i pracy nad mapą ten problem w ogóle znika? Bo siedzisz w suchym pokoju, wahadło nad papierem, deszcz nie ma jak dotknąć instrumentu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Wiktoria_B niezupełnie znika, bo pytanie dotyczy wtedy nie instrumentu, tylko świadka. Jeśli świadek był pobrany w konkretnych warunkach, niesie z sobą tę informację. Instrument jest suchy, ale materia z którą pracujesz jest nasączona kontekstem pobrania.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 38

@Ravenna84 to znaczy że teleradiestezja nad mapą z dobrze opisanym świadkiem jest w jakimś sensie odporniejsza na deszcz niż praca w terenie? Bo przynajmniej wiesz skąd pochodzi zmienność?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Sama się nad tym zastanawiałam. W terenie masz deszcz który moczysz, glebę która chłonie, instrument który może reagować na wilgoć i własne ciało które się moczysz razem ze wszystkim. Nad mapą ta warstwa fizyczna znika i zostaje tylko pytanie o świadka. Brzmi logicznie że to czytelniejsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Goryczka55 to prawda, ale pojawiają się inne zmienne — skupienie, brak bezpośredniego kontaktu z miejscem, konieczność dobrego 'zakotwiczenia' pytania w świadku. Część radiestetek mówi że praca nad mapą wymaga większego wysiłku mentalnego i jest bardziej podatna na zmęczenie. Więc mamy mniej zmiennych fizycznych, ale więcej psychicznych.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@urszulka)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia od strony praktycznej — czy świadkiem do pracy nad mapą może być zdjęcie wydrukowane w czarno-białej kserokopii, czy ono jakoś 'traci' informację w stosunku do kolorowego zdjęcia? Pytam bo nie mam drukarki kolorowej i zawsze drukowałam w skali szarości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 72

@Urszulka spotkałam różne opinie. Część radiestetek uważa że zdjęcie to tylko 'brama' do miejsca i kolor nie ma znaczenia, bo intencja i koncentracja są ważniejsze od odwzorowania. Inne mówią że im wierniejsze odwzorowanie tym łatwiej nawiązać kontakt. Osobiście pracowałam z kserówką i nie czułam żeby coś wyraźnie nie działało.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@lunatia)
Połączone: 2 miesiące temu

Weszłam w ten wątek bo szukałam czegoś o świadku i mam bardzo podstawowe pytanie — czy świadek musi fizycznie leżeć pod wahadłem, czy może leżeć obok a wahadło wisi tylko nad mapą? Nie wiem jak to technicznie wygląda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Lunatia są różne szkoły. Jedna mówi żeby świadek był pod niedominującą ręką, czyli w lewej jeśli pracujesz prawą, i trzymać go podczas całego pomiaru. Inna żeby leżał na boku na mapie w okolicy badanego obszaru. Jeszcze inna że wystarczy go dotknąć na początku żeby 'wgrać' intencję i potem odłożyć. Warto wypróbować wszystkie i zobaczyć co daje czytelniejsze wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przy tej rozmowie o świadku uderzyło mnie że właściwie nigdy nie zastanawiałam się jakie przedmioty mogą pełnić tę rolę poza glebą i zdjęciem. Czy ktoś próbował jako świadka czegoś nieoczywistego — powiedzmy kawałka papieru z adresem zapisanym ręcznie? Albo rośliny z ogrodu który chcesz zbadać?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Sylweria62 poruszyła ciekawą kwestię z tym papierem z adresem — sama nigdy o tym nie pomyślałam. Ale mam pytanie: czy ręczne zapisanie adresu ma znaczenie w porównaniu z wydrukiem? Bo jeśli chodzi o kontakt z osobą, to pismo odręczne niesie jej energię, ale jeśli chodzi o miejsce, to co tak naprawdę jest 'nośnikiem' w takim świadku?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od tego co chcesz zbadać. Jeśli badasz miejsce, świadek powinien być powiązany z miejscem, nie z osobą. Adres zapisany ręcznie jest trochę na granicy — łączy piszącego z lokalizacją. Czysto adresowy świadek to raczej wydruk, fragment mapy, zdjęcie elewacji. Ale kilka autorek — m.in. Luc Viatour w opracowaniach o świadkach w teleradiestezji — wskazuje że nośnik może być symboliczny, pod warunkiem że intencja jest klarowna i pojedyncza. Więc papier z adresem może działać, ale ryzyko 'rozmazania' pytania jest wyższe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Jadea96 a co z rośliną? Pytam serio — rozmawiałam ostatnio z kimś kto badał działkę i powiedział że zabrał liść z drzewa rosnącego na tym terenie. To brzmi jak bardzo konkretny fizyczny kontakt z miejscem, bardziej niż zdjęcie czy papier.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Liść to faktycznie ciekawy przypadek, bo to żywa materia pobrana z terenu. Ale jest jedno 'ale' — liść zmienia się po oderwaniu. W ciągu kilku godzin więdnie, traci wodę, zaczyna się rozkładać. Czy wtedy jego sygnatura jest nadal powiązana z miejscem, czy zaczyna mówić o własnym umieraniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Ravenna84 to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Pracowałam ze świadkami roślinnymi i moje wrażenie jest takie, że świeży liść działa inaczej niż wysuszony. Świeży jest 'głośniejszy', ale też bardziej zmienny — sygnały się przesuwają. Wysuszony i zachowany jest stabilniejszy, ale jakby przytłumiony. Która wersja jest lepsza zależy od tego czy zależy ci na aktualnym stanie miejsca, czy na jego stałej sygnaturze.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przy tej rozmowie o liściu zastanawiam się nad czymś praktycznym — czy podczas deszczu, jeśli pracujesz w terenie, mokry liść leżący na mapie w ogóle się do czegoś nadaje jako świadek? Kombinuję to z oryginalnym tematem wątku, bo warunki pogodowe to nie tylko instrument, ale chyba też stan świadka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Goryczka55 właśnie to jest aspekt który rzadko się omawia. Mokry świadek może 'przeciekać' — dodaje warstwę informacji o wilgoci do każdego pomiaru. To samo dotyczy mokrej gleby pobranej w deszczu. Z jednej strony jest bardzo aktualna, z drugiej trudno oddzielić sygnaturę miejsca od sygnatury warunków w chwili pobrania.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, ale wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Mistralka o mokrej glebie — to znaczy że świadek pobrany w deszczu jest inny niż pobrany w słońcu? I że te dwa pomiary nad mapą mogłyby dać różne wyniki, nawet dla tego samego miejsca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 72

@Pelcia tak naprawdę tak. Gleba to nie jest jednorodna substancja, ona sie zmienia z wilgotnością, temperaturą, porą roku. Mówi sie ze próbka zachowuje 'odcisk' momentu pobrania. Więc jeśli pobierasz w deszczu, świadek jest przesiąknięty tą informacją. To nie jest wada, ale trzeba wiedziec po co ten świadek — czy do badania struktury terenu, czy do badania jego aktualnego stanu energetycznego.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 38

@Rezedaa czyli z praktycznego punktu widzenia — jeśli chcę zbadać działkę przed zakupem, lepiej pobrać próbkę w dzień bezdeszczowy i ustabilizowanej pogodzie? Żeby świadek był jak najbardziej 'spokojny'?


Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Wiktoria_B to logiczne, ale jest odwrotna szkoła myślenia: pobierasz kilka próbek w różnych warunkach i porównujesz sygnały. Jeśli trzy próbki z różnych dni dają ten sam wzorzec, masz pewność że to sygnatura miejsca, a nie chwilowe warunki. Jeśli się różnią — to też informacja, bo znaczy że miejsce jest niestabilne energetycznie lub bardzo czułe na zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To świetne podejście, ale bardzo pracochłonne. Czy ktoś z was naprawdę pobierał kilka próbek z tego samego miejsca w różnych porach? I jak to przechowujesz, w osobnych słoiczkach, opisanych z datą i pogodą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Tarninka tak, robiłam to przy jednej działce gdzie sygnały były dziwnie niespójne. Trzy próbki w odstępach tygodnia, dwie z pogodnych dni, jedna po deszczu. Małe szklane słoiczki, do każdego karteczka z datą, godziną, temperaturą i krótki opis nieba. Brzmi obsesyjnie, ale wyniki były naprawdę pouczające — dwie próbki z pogodnych dni dawały podobny sygnał, ta po deszczu zupełnie inaczej. Okazało się że pod działką przebiegał ciek który po deszczach bardzo aktywnie pracował.


Odpowiedz
(@lunatia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 138

@Stefcia04 czy wtedy ostatecznie uznałaś tę działkę za obciążoną, czy to był neutralny wynik? Pytam bo nie wiem jak oceniać taką niejednoznaczność — czy aktywny ciek to zawsze coś złego?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Lunatia to zależy od przebiegu cieku i od tego gdzie w stosunku do niego staną ściany i łóżka. Ciek sam w sobie to nie wyrok — ale jego skrzyżowanie z siatką Hartmanna, zwłaszcza jeśli wypada w miejscu długiego przebywania, może być problematyczne. Tamta działka dostała ode mnie żółte światło z zaleceniem dokładnego mapowania przed ustaleniem układu pomieszczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@urszulka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do świadków — nikt jeszcze nie wspomniał o minerałach. Czy kamień zebrany z terenu mógłby być świadkiem? Kamienie są stabilne, nie więdną jak liść, nie mają problemu z wilgocią. Mam w głowie że kwarcyt lub krzemień z miejsca mógłby długo zachowywać sygnaturę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Urszulka kamień jako świadek to klasyka w pewnych nurtach. Krzemień szczególnie jest ceniony, bo jest 'gęsty' informacyjnie i trudno go 'przestroić'. Ale jest jeden problem praktyczny — kamień z terenu często ma długą historię i może nieść wiele sygnatur naraz. Odróżnienie 'mówi o tym miejscu teraz' od 'mówi o tym miejscu sto lat temu albo o miejscu skąd przywędrowałem lodowcem' to naprawdę nie jest łatwe.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

To mnie trochę zatrzymuje przy tym lodowcu — czy radiestecja faktycznie sięga tak głęboko w czasie? Bo jeśli kamień może nieść sygnaturę sprzed tysięcy lat, to cały system świadków robi się bardzo skomplikowany. Jak w ogóle ustawiasz intencję żeby dostać informację z teraźniejszości, a nie z prehistorii?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Sylweria62 dotknęła sedna. Intencja w teleradiestezji to nie tylko 'chcę zbadać to miejsce', ale też 'chcę zbadać ten aspekt' i 'w tym czasie'. Część praktyków formułuje to jak pytanie zamknięte: 'czy w tym miejscu teraz, w tym miesiącu, istnieje aktywna strefa geopatyczna?' zamiast ogólnego badania. Im precyzyjniejsze pytanie, tym mniejsza szansa że kamień odpowie ci o ostatniej epoce lodowcowej. Ale wymaga to dużej dyscypliny intencji i sporej praktyki.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: