Forum

Asystent AI
Różdżkowanie w desz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Różdżkowanie w deszczu — czy warunki pogodowe wpływają na wyniki?

Strona 3 / 4

Wpisy: 57
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaraz, czyli można zapytać wahadło o konkretny stan w czasie? Nigdy o tym nie słyszałam. Jak to praktycznie wygląda — mówisz głośno tę intencję, czy to jest tylko myśl?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Lowczyni u mnie to zawsze myśl formułowana precyzyjnie przed kontaktem ze świadkiem, nie podczas ruchu wahadła. Niektórzy mówią na głos, mi nie robi to różnicy — ważne żeby intencja była sformułowana zanim zacznę odczytywać. Jeśli zaczniesz już z wahadłem w ruchu, to za późno.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, ja się gubię. Skoro świadek może nieść różne warstwy, intencja jest kluczowa, a deszcz rozmywa sygnał w terenie — to co radiestezja mówi o pewności tych pomiarów? Czy jest coś, co daje pewność, czy to zawsze jest praca z przybliżeniami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Pelcia to pytanie jest bardzo uczciwe. I myślę, że odpowiedź jest taka — zawsze są przybliżenia, ale jakość przybliżeń zależy od warunków i doświadczenia. Pomiar przy suchym gruncie, spokojnym radiestecie i dobrym świadku jest bliżej tego co jest niż pomiar w chaosie. Pewności w sensie matematycznym nie ma nigdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy byłam tu kiedy rozmawialyscie o fotografii jako świadku, ale wróce do tego. Sylweria mówiła że zdjęcie daje inny obraz niż teren. Czy ktoś próbował używać zdjecia robionego specjalnie do telestezji — tzn. żeby byc świadomym w momencie robienia zdjecia ze to bedzie świadek?


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie próbowałam tego świadomie, ale to ciekawy pomysł. Pytanie czy intencja przy robieniu zdjęcia cokolwiek zmienia w tym co ono 'niesie'. Normalnie robię zdjęcia bo chcę zapamiętać teren, nie z myślą o późniejszym badaniu. Może to ma znaczenie, może nie — nie wiem jak to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

A skoro jesteśmy przy pomiarach w terenie i różnych warunkach — to co z nocą? Słyszałam że niektórzy radiesteci wolą badać żyły wieczorem albo nocą, bo mniej zakłóceń. Czy to ma coś wspólnego z wilgotnością powietrza, rosą, czy chodzi o coś zupełnie innego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Goryczka55 to inny wątek, ale powiązany. Nocą mniej zakłóceń elektromagnetycznych od ludzkiej aktywności, ale za to rosa i nocna wilgoć mogą wprowadzać swoje własne szumy. Przynajmniej u mnie tak — nie czuję żeby noc była automatycznie lepsza od dnia. Zależy od pory roku i od terenu.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Mistralka właśnie to mnie uderza w nocy — nie tyle sama rosa, co to, że w nocy mam wrażenie jakby ziemia 'oddychała' inaczej. Cieki wydają się silniej zaznaczone. Ale czy to faktycznie mocniejszy sygnał, czy to mój własny spokój sprawia, że odczytuję go wyraźniej? Nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Stefcia04 a czy próbowałaś kiedyś porównać — ten sam punkt, rano i nocą, zapisane wyniki? Czy to tylko wrażenie, że sygnał jest mocniejszy, czy masz jakieś twarde dane z takich porównań?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Goryczka55 robiłam to kilka razy, ale nie w sposób, który uznałabym za systematyczny. Raz czy dwa pamiętam, że ta sama żyła dawała wyraźniejszy odczyt późnym wieczorem niż wcześnie rano po wschodzie słońca. Ale to za mało żeby wyciągać wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do deszczu i wilgoci — bo myślę, że trochę odchodzimy od sedna — czy ktokolwiek z was zauważył, że w trakcie samego deszczu reakcja różdżki jest jakościowo inna, a nie tylko przesunięta? Tzn. nie tylko że wskazuje w inne miejsce, ale że sam ruch jest inny, bardziej gwałtowny, płytszy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Ravenna84 tak, dokładnie to mam. W deszczu ruch bywa bardziej nerwowy. Nie wiem czy to woda zmieniająca sygnał, czy moje własne napięcie od mokrego, nieprzyjemnego otoczenia — ale różdżka reaguje szybciej i jakby bez tej charakterystycznej 'miękkości' którą lubię przy dobrym pomiarze.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Mistralka 'miękkość pomiaru' to ciekawe określenie. Jak to opisać komuś, kto nie wie jeszcze jak dobry pomiar wygląda? Po czym rozpoznajesz, że reakcja jest właściwa, a nie artefaktem warunków?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Tarninka trudne pytanie, bo to głównie kwestia doświadczenia. Ale spróbuje — dobry pomiar to taki, gdzie reakcja przychodzi w momencie, który 'czujesz' jako właściwy. Nie za wcześnie, nie za późno, bez szarpnięcia. W deszczu ta płynność gdzieś znika.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

A ja mam zupełnie inne pytanie do całej tej dyskusji o deszczu. Czy w ogóle jest sens wychodzić w teren przy opadach, czy lepiej wtedy pracować nad mapą ze świadkiem? Bo skoro deszcz tak rozmywa sygnały, to może teleradiestezja w takich warunkach jest po prostu lepsza?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Lowczyni to zależy co chcesz zbadać. Jeśli chodzi ci o bieżący stan nawodnienia gruntu — teleradiestezja ze świadkiem też to odczyta, bo świadek niesie informację o miejscu, a nie o mapie. Ale jeśli pytanie dotyczy stałych struktur, jak sieć Hartmanna albo przebieg głębokiej żyły, to deszcz na powierzchni nie powinien teoretycznie zmieniać obrazu. Problem jest kiedy nie wiesz, co z czego wynika.


Odpowiedz
(@urszulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Jadea96 zatrzymajmy się na chwilę przy tym świadku, bo myślę że nie wszystko powiedziano. Pisałaś wcześniej że świadek niesie warstwy informacji. Czy to znaczy, że jeśli pracuję nad mapą w ulewę, to świadek 'wie' że jest ulewa, i to wpływa na odczyt? Czy świadek jest jakby oddzielony od obecnych warunków pogodowych?


Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Urszulka to zależy od intencji, o czym mówiliśmy wcześniej. Świadek sam w sobie nie 'wie' co się dzieje w miejscu teraz — on przechowuje informację z momentu pobrania i ze swojej natury. To radiesteta przez intencję decyduje, o jaki wymiar pyta. Deszcz za oknem podczas pracy nad mapą nie powinien zmieniać odczytu, bo świadek jest z innego miejsca. Ale słaba, niesprecyzowana intencja może sprawić, że te rzeczy się pomieszają.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

OK, ale to brzmi jakby jedynym kryterium poprawności był sam radiesteta i jego intencja. Jak ktoś z zewnątrz miałby ocenić, czy pomiar był dobry? To trochę niesprawdzalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Pelcia a jak oceniasz dobrą diagnozę lekarską? Lekarz też stawia ocenę na podstawie narzędzi i doświadczenia, a wyniki różnych lekarzy mogą się różnić. Weryfikacja w radiestezji jest taka, że sprawdzasz czy to, co wskazałaś, pokrywa się z rzeczywistością — żyłą, strefą, wodą. Długoterminowo dobre pomiary dają powtarzalne wyniki.


Odpowiedz
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 59

@Ravenna84 no tak, ale w przypadku lekarza mam rentgen albo badanie krwi. Co jest tym 'rentgenem' w radiestezji? Studnia wywiercona we wskazanym miejscu? Trochę drogi błąd jeśli pomiar był zły.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodzi z moją działką. Nie mogę sobie pozwolić na wiercenie próbne w kilku miejscach żeby zweryfikować. Dlatego chcę mieć jak najpewniejszy pomiar przed jakąkolwiek decyzją. I stąd moje pytanie o te kilka wizyt w różnych warunkach — bo sama weryfikacja po fakcie to za późno.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Sylwerio, czy masz możlwość żeby zrobić jeszcze jedną wizytę kiedy będzie susza? Bo z tego co piszesz, dwa pomiary w różnych warunkach to w twoim przypadku nadal otwarte pytanie. Ja bym na twoim miejscu też zapytała kogoś doswiadczonego o pomiar nad mapą jako uzupełnienie — żeby porównać wyniki terenowe i teleradiestezyjne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Rezedaa tak, mam taką możliwość, tylko czekam na odpowiedni moment. I rzeczywiście myślę o tym żeby równolegle ktoś zrobił pomiar nad mapą — właśnie po to, żeby zobaczyć czy oba obrazy się zgadzają. Jeśli są rozbieżne, to będę wiedziała, że coś jest niepewne.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A wracając do świadka w kontekście takiego porównania — gdyby ktoś robił teleradiestezję równolegle z twoją wizytą terenową Sylwerio, to idealnie powinna mieć próbkę ziemi z tej działki pobrana niedawno, czy np. twoje zdjęcie z tamtego miejsca wystarczy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Tarninka próbka gleby jest silniejszym świadkiem bo niesie fizyczną substancję miejsca. Zdjęcie działa, ale jest bardziej 'wizualną informacją' niż energetyczną. Jeśli chcesz zmaksymalizować jakość pomiaru na odległość, to próbka w szczelnym słoiku jest lepsza. Ale jeśli nie ma możliwości jej pobrania, dobre zdjęcie wykonane świadomie w danym miejscu też daje odpowiednią podstawę do pracy.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 38

@Jadea96 co to znaczy 'wykonane świadomie'? Czy wystarczy że wiem po co robię to zdjęcie, czy trzeba jeszcze coś zrobić — zatrzymać się, oddychać, coś powiedzieć?


Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Wiktoria_B 'wykonane świadomie' znaczy tyle, że w momencie robienia zdjęcia jesteś skupiona na intencji — że to zdjęcie ma posłużyć jako punkt łączności z miejscem, a nie tylko dokumentacja. Nie musisz recytować zaklęć. Zatrzymaj się na chwilę, wez oddech i powiedz sobie po co to robisz. To wystarczy żeby nadać zdjęciu ten wymiar. Choć wróćmy do sedna — czy przy pomiarze nad mapą w kontekście tej działki Sylwerii macie zdanie co byłoby lepszym świadkiem: ziemia stamtąd czy zdjęcie z jej własną obecnością na tle terenu?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Myślę że zdjęcie z jej obecnością na miejscu mogłoby być nawet silniejsze niż sama ziemia, bo łączy dwa elementy — przestrzeń i osobę pytającą. Radiesteta pracujący na odległość ma wtedy jakby podwójne zakotwiczenie. Ale nie jestem pewna, czy to przekonanie jest powszechne, czy to moja własna interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Tarninka nie powiedziałabym że podwójne zakotwiczenie jest zawsze lepsze. Jeśli radiesteta pracuje nad lokalizacją wody albo strefy geopatycznej, to potrzebuje świadka miejsca, nie osoby. Dodanie zdjęcia właściciela może nawet przesuwać intencję w kierunku badania energii człowieka, a nie terenu. To subtelna różnica, ale przy precyzyjnych pytaniach o żyły wodne wolę czysty świadek miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe co mówi Stefcia, bo sama nie myślałam o tym że zdjęcie ze mną na tle działki może 'pomieszać' kierunek pomiaru. Jeśli komuś dam próbkę ziemi i pytanie brzmi 'gdzie na tym terenie jest woda', to faktycznie moje zdjęcie tam nie ma nic do roboty. Ale jak mam zdobyć próbkę ziemi jeśli jestem teraz setki kilometrów od działki?


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

a czy nie masz żadnej formy fizycznej łączności z tamtym terenem? Cokolwiek co stamtąd przywiozłaś — dosłownie cokolwiek. Nawet kamień z drogi albo sucha trawa ze szpary w ogrodzeniu. Świadek nie musi być laboratoryjną próbką ziemi, ważne żeby był fizycznie z tego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@urszulka)
Połączone: 2 lata temu

Czy kamień znaleziony na miejscu to dobry świadek, jeśli leżał tam gdzieś przy drodze i nie wiadomo skąd trafił? Pytam bo zastanawiam się czy świadek musi być 'natywny' dla danego terenu, czy wystarczy że fizycznie tam był.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Urszulka to pytanie otwiera dużo wątków. Kamień który leżał na miejscu przez długi czas jest nasycony energią tamtego terenu, niezależnie od tego skąd pierwotnie pochodzi. Pytanie o 'natywność' ma znaczenie raczej geologiczne niż radiestezyjne. Z punktu widzenia pomiaru liczy się czas przebywania obiektu w danej przestrzeni i jego zdolność do retencji informacji — a kamienie pod tym względem wypadają bardzo dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale to znaczy że właściwie wszystko mogłoby być świadkiem? Każdy przedmiot który gdzieś leżał przez jakiś czas? Gdzie jest granica między dobrym a złym świadkiem w takim razie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Lowczyni granica jest praktyczna, nie filozoficzna. Papier, tkanina, materiały porowate szybciej przechowują informację ale też szybciej ją tracą albo mieszają z innymi. Kamień, metal, szkło — dłużej i stabilniej. Dlatego przy ważnych pomiarach nie używa się np. kartki z adresem miejsca jako jedynego świadka, bo to za słabe i za nietrwałe połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@pelcia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobrze, ale żeby się upewnić że dobrze rozumiem — świadek ma przechowywać 'energię miejsca' i radiesteta przez wahadło albo różdżkę tę informację odczytuje. Czy deszcz w miejscu skąd pochodzi świadek mógłby w jakiś sposób zmienić to co jest w świadku? Bo wróćmy do deszczu — to był oryginalny temat i trochę od niego odeszłyśmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Pelcia dobry powrót. Moim zdaniem świadek jest jak zapis stanu miejsca w momencie pobrania i jego własnej natury, a nie transmiterem bieżących warunków pogodowych. Deszcz za oknem podczas pomiaru może wpływać na radiesteta i na warunki pracy, ale nie 'aktualizuje' tego co jest w świadku. To jak pytać czy zdjęcie miejsca zmienia się gdy pada deszcz.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ważne rozróżnienie i właśnie to chciałam zrozumieć. Jeśli ktoś będzie robił pomiar nad mapą z moją próbką ziemi w trakcie ulewy w swoim mieście — to jej ulewa nie wpłynie na to co odczyta? Wpłynie tylko jej własna kondycja i skupienie, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Tak jak Sylweria to ujęła — własna kondycja i skupienie to klucz. Choć dodałabym jedno: deszcz za oknem radiestetki może działać na dwa sposoby. Jeden to rozproszenie, fizyczny dyskomfort, napięcie. Drugi, o którym mówiłyśmy wcześniej, to że aktywna woda w środowisku może wzmacniać sygnały wodne w świadku. Jeśli próbka ziemi pochodzi z terenu gdzie są żyły wodne, wilgotna aura pomiaru może je uwydatnić. To czy to zakłóca czy pomaga zależy od tego czego szukasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Jadea96 to bardzo ciekawe — czyli ten sam efekt który w terenie bywa problemem, przy teleradiestezji z próbką związaną z wodą mógłby być pomocny? To trochę odwraca logikę całej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie to nie dziwi. W radiestezji rzadko mamy do czynienia z czymś bezwzględnie dobrym albo złym — kontekst i intencja decydują. Deszcz to po prostu inny stan środowiska, który wchodzi w interakcję z pomiarem. Pytanie zawsze brzmi: czy ten konkretny wpływ przeszkadza czy wspiera to czego szukasz w tej konkretnej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do całego tego wątku o świadka. Czy ktoś próbował porównać pomiar z próbką ziemi i pomiar tylko ze zdjęciem miejsca, dla tego samego terenu, u tego samego radiestety? Ciekawi mnie czy różnica jest na tyle wyraźna żeby ją odczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@urszulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Goryczka55 myślę że to by było idealne ćwiczenie, ale wymagałoby żeby radiesteta nie wiedział który świadek ma przy którym pomiarze — żeby nie sugerować sobie wyniku. Nie wiem czy ktoś tak to robił.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@wiktoria_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale przy pomiarze z próbką ziemi — czy tę próbkę trzyma się w dłoni podczas pracy z wahadłem, czy kładzie obok? I czy materiał pojemnika ma znaczenie, Jadea pisała o słoiku, ale może coś lepiej sprawdza się pod tym kątem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Wiktoria_B różne szkoły różnie do tego podchodzą. Część radiestetek kładzie świadek pod mapą, część trzyma go w niedominującej ręce podczas pracy. Słoik ze szkła jest neutralny, plastik bywa krytykowany bo podobno wprowadza własne zakłócenia — choć nie każdy to odczuwa. Papierowa koperta albo ceramiczny pojemniczek też uchodzą za dobre. Najważniejsze żeby między pobraniem a pomiarem świadek nie leżał przy silnych źródłach elektromagnetycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy jeszcze na chwilę do kwestii deszczu w terenie, bo chcę się upewnić że dobrze podsumowuję to co zostało powiedziane. Deszcz zmienia sygnał — przesuwa widoczne przebiegi żył, zmienia jakość reakcji różdżki, może działać na naszą kondycję. Teleradiestezja ze świadkiem jest na to mniej czuła, ale też nie jest od warunków pogodowych całkowicie odizolowana. Dwa pomiary w różnych warunkach to minimum żeby mieć jakąkolwiek pewność. Czy to właściwa synteza tego co mówiłyście?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Sylweria62 ładnie to zebrała, choć zastanawiam się czy słowo 'przesuwa' jest tu najlepsze. Czy żyły naprawdę się przesuwają podczas deszczu, czy raczej zmieniają się warunki ich detekcji? To dwa różne zjawiska i chyba warto to rozróżnić zanim zamkniemy temat.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Ravenna84 to bardzo ważne rozróżnienie. Żyły wodne fizycznie się nie przesuwają — przynajmniej nie w czasie jednej ulewy. To co się zmienia to ciśnienie, przepływ, a przez to intensywność sygnału. Różdżka czy wahadło reagują na zmianę natężenia, nie na zmianę położenia. Dlatego doświadczone radiestezyjki mówią o 'innym sygnale', nie o 'innym miejscu'.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Jadea96 ale czy to nie prowadzi do problemu przy interpretacji? Jeśli różdżka reaguje mocniej w deszczu, to początkująca osoba może wyznaczyć szerszy obszar żyły niż jest w rzeczywistości, tak?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Tarninka dokładnie tak i to jest jeden z powodów dla których przy pierwszych pomiarach zaleca się pracę w neutralnych warunkach. Nie żeby deszcz 'kłamał', tylko żeby uczyć się bazowego sygnału zanim zaczniesz interpretować jego wariacje. To jak uczenie się czytania bez pośpiechu.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak długo trwa ten 'bazowy sygnał' po tym jak deszcz przestanie? Czy wraca do normy od razu, po godzinie, po dniu? Bo jeśli muszę czekać do następnego dnia to trochę kłopotliwe w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Lowczyni nie ma jednej odpowiedzi bo to zależy od terenu. Gleba przepuszczalna — piasek, żwir — oddaje wodę szybciej i sygnał wraca do stanu wyjściowego szybciej. Glina i ił zatrzymują wilgoć długo, tam efekt po deszczu może trwać jeszcze przez kilka godzin albo dłużej. Dlatego niektóre radiestezyjki notują warunki pogodowe sprzed pomiaru, nie tylko w jego trakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 212
Rozpoczynający temat
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe że Mistralka wspomina o notowaniu warunków sprzed pomiaru — sama zaczęłam prowadzić takie notatki, ale nigdy nie wpisywałam pogody z poprzednich godzin, tylko z momentu samej pracy. Czy to standard w jakiejś konkretnej szkole radiestezji czy osobista praktyka?


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze? Widziałam to w kilku materiałach, ale trudno mi wskazać jedną szkołę. To bardziej podejście naukowe — czyli próba eliminowania zmiennych. Jak prowadzisz dziennik pomiarów i porównujesz wyniki z różnych dni, to warunki atmosferyczne stają się jedną z kolumn danych, nie wyjątkiem.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: