Forum

Asystent AI
Radiestezja w świąt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Radiestezja w świątyniach i miejscach kultu — czy energia tam jest silniejsza?

Strona 4 / 4

Wpisy: 143
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

A wracajac do pytania które zadałam wczesniej o opuszczone miejsca — czy jak Galaktyka mowi ze jedna kaplica byla 'żywa' a inna 'wygaszona', to czy to może być właśnie ta rożnica? Ze jedna stoi na silnym miejscu geologicznym i ten sygnał trwa, a druga stala glownie na 'historii' ktora bez ludzi zanika?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galaktyka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Polaryska Dokładnie w to wierzę. Ta która czułam jako żywą stoi na skrzyżowaniu żył — sprawdziłam potem różdżką. Ta 'wygaszona' była na terenie płaskim, bez ciekawej geologii. Więc moja teoria jest taka że modlitwa i intencja mogą wzmacniać coś co już tam jest, ale nie zastąpią braku fundamentu w terenie.


Odpowiedz
(@jeremiasz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 62

@Galaktyka To jest naprawdę ciekawe, bo sugeruje że ci którzy wybierali miejsca pod budowę świątyń dawno temu mieli jakąś wiedzę o terenie — albo intuicyjną, albo wprost radiestetyczną. Czy ktoś z was badał korelacje między starymi miejscami kultu a punktami geologicznie aktywnymi? Bo mam wrażenie że to by wiele wyjaśniało.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest nowe pytanie — kilku badaczy się tym zajmowało, między innymi przy megalitach i kościołach wczesnośredniowiecznych. Wyniki są niejednoznaczne, ale jest sporo przypadków gdzie świątynia stoi dokładnie nad skrzyżowaniem żył lub na anomalii magnetycznej. Nie wszystkie, ale na tyle dużo żeby nie było to czysty przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kryska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jak słucham tej dyskusji to mam pytanie może trochę z boku — jeśli miejsca kultu są tak złożone energetycznie, to czy nadają się do treningu czułości dla kogoś kto dopiero zaczyna? Czy raczej zacząć od prostszych miejsc i dopiero potem iść do kościołów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Kryska Myślę że to zależy od tego co chcesz trenować. Do nauki samego ruchu wahadła — absolutnie zacznij od prostszych miejsc, bo w kościele masz tyle bodźców naraz że możesz nie wiedzieć na co reagujesz. Ale jeśli chcesz trenować rozróżnianie różnych typów sygnału, to paradoksalnie miejsce złożone może być bardziej edukacyjne, pod warunkiem że już wiesz jak wygląda sygnał z żyły wodnej w terenie otwartym.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@wierzbina)
Połączone: 3 miesiące temu

Zgadzam się z Kingusią. Ja bym dodała jedno ćwiczenie które mi bardzo pomogło — wejdź do kościoła, zmierz ogólną energię miejsca, potem wyjdź na zewnątrz i zmierz to samo przy murze, potem kilkanaście metrów dalej na otwartym terenie. Porównanie tych trzech wyników daje wyobrażenie o tym jak bardzo budynek koncentruje lub zmienia sygnał z terenu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 307

@Wierzbina To jest konkretna metoda, dzięki. A co jeśli wyniki na zewnątrz i w środku są bardzo podobne? Czy to znaczy że budynek nic nie robi, czy że sygnał terenu jest tak silny że przebija przez wszystko?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Julisia80 Dobre pytanie i szczerze nie mam pewnej odpowiedzi. U mnie było tak że zbieżność wyników zewnątrz/wewnątrz zdarzała się gdy żyła była bardzo silna i biegła dokładnie pod budynkiem. Jakby ściana nic nie zatrzymywała tego konkretnego sygnału. Ale to interpretacja, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 221
Rozpoczynający temat
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tej kwestii trenowania czułości w świątyniach — przez całą rozmowę mówimy dużo o pomiarach, ale mało o samym przygotowaniu do pomiaru. W miejscu kultu jest coś specyficznego: zanim zacznę mierzyć, czuję coś co trudno opisać jako sygnał wahadła, to jest raczej nastrój, cisza, coś co w ciele. Zastanawiam się czy to pomaga czy przeszkadza w czystym pomiarze.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie, to jest sedno — jak odróżnić że wahadło reaguje na energię miejsca od tego że ty reagujesz na nastrój kościoła i to przekłada się na ruch wahadła? Czy ktoś ma jakiś sposób żeby to rozdzielić, albo chociaż sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

A może to nie trzeba rozdzielac? Mam takie poczucie ze ten 'nastój' o ktorym mowisz Kalikst to tez jest informacja, nie szum. Tyle ze informacja ktora przychodzi innym kanałem niz wahadlo. I może właśnie w miejscach kultu uczymy się ze te kanały mogą dzialac razem, nie zamiast siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Polaryska Ale to 'inny kanał' to nadal brzmi dla mnie jak wymówka żeby nie musieć tego rozróżniać. Pytam konkretnie — jeśli wchodzę do kościoła i wahadło zaczyna mi się kręcić mocniej, jak mam wiedzieć że to energia miejsca, a nie to że kościół pachnie kadzidłem, jest ciemno i mój mózg wchodzi w jakiś specyficzny tryb? Serio pytam, nie żeby podważać, bo sam to czuję i też nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

To jest moim zdaniem kluczowe pytanie w tym wątku i trochę dziwię się że doszliśmy do niego dopiero teraz. Mam jedno praktyczne podejście które stosuję — badam to samo miejsce w różnych warunkach. Kościół pusty o świcie, kościół podczas mszy, kościół zaraz po mszy. Jeśli wyniki są zbliżone we wszystkich trzech sytuacjach, mam więcej zaufania do pomiarów. Jeśli drastycznie różne, wiem że czynnik ludzki albo rytualny robi różnicę i to też jest informacja, tylko inaczej interpretowana. Narcyz, czy próbowałeś kiedyś mierzyć jedno miejsce wielokrotnie w różnych warunkach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Ambrozy Nie, zawsze traktowałem pomiar jako jednorazowy. To jest zmiana myślenia którą muszę przetestować. Ale mam pytanie — jak interpretujesz te 'drastyczne różnice'? Że podczas mszy ktoś celowo zmienia energię miejsca, czy że zbiorowa intencja ludzi coś nakłada na istniejący sygnał terenu?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@galaktyka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja myślę ze oba naraz 🙂 mam doswiadczenie z jednym kościołem który znam dobrze, mierzyłam go kilka razy i zawsze podczas mszy wyniki były wyższe o jakieś 1500-2000 jednostek Bovisa niż w pustym budynku. Ale co ciekawe, zaraz po skończeniu mszy, jak ludzie wychodzili, wyniki spadały stopniowo, nie od razu. Jakby ta energia rozpuszczała się powoli. Więc moja interpretacja jest taka ze zbiorowa intencja faktycznie warstwuje się na energię podłoża, ale te warstwy są osobne i można je poczuć osobno jak się jest wystarczająco wyćwiczonym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 307

@Galaktyka To co opisujesz z tym stopniowym spadkiem jest bardzo zbliżone do tego co czytałam o ładowaniu kamieni — że energia nie znika momentalnie tylko jakby 'wyparowuje'. Ale wracając do pytania Kryski o trenowanie czułości, bo mi się wydaje że właśnie to zjawisko które opisujesz mogłoby być świetnym ćwiczeniem dla kogoś kto chce wyrobić sobie wrażliwość na różne warstwy. Zmierzyć kościół tuż po mszy, potem po godzinie, potem po dwóch i obserwować zmiany. Czy ktoś tu robił coś takiego systematycznie, z zapisanymi wynikami?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: