Forum

Asystent AI
Które wahadło wybra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Które wahadło wybrać na początek — porady dla początkujących

Strona 1 / 3

Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chciałem zacząć przygodę z wahadłem, ale w sklepach jest tego tyle, że głowa boli. Ktoś mi polecił kryształowe, ktoś inny mówił żeby brać drewniane na początek, a jeszcze inna osoba twierdziła że metal jest najlepszy. Nie wiem w którą stronę iść. Czy jest jakiś typ, który faktycznie sprawdza się lepiej dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie miał wahadełka w ręku?


Odpowiedz
130 odpowiedzi
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Drewniane albo mosiężne na start, bez zastanawiania. Kryształ to za dużo zmiennych dla początkującego, bo kamień ma własną energię i zanim nauczysz się go słuchać, możesz mieć przekłamane odczyty. Mosiądz jest neutralny, posłuszny, reaguje wyraźnie. Ja zaczynałam od drewnianego kulkowego i po tygodniu już wiedziałam jak ustawiać odpowiedzi tak/nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Lipka Nie do końca się zgadzam. Mosiądz neutralny? To zależy od obróbki i składu stopu, bo nie każdy mosiądz zachowuje się tak samo. Poza tym drewno też ma swoją energię, zależy z jakiego drzewa. Może zanim powiemy mu co kupić, zapytajmy o coś podstawowego — czujesz jakieś przyciąganie do konkretnego materiału? Często to jest lepszy drogowskaz niż ogólna zasada.


Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Wizjonerka Szczerze? Nie czuję nic konkretnego, bo nigdy nie trzymałem wahadła w dłoni. Jak mam poczuć przyciąganie do czegoś czego nie znam? To trochę jak pytać kogoś czy woli smak mango czy papai, kto nie jadł ani jednego ani drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jagienka72)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja słyszałam, że pierwsze wahadło powinno się dostać w prezencie, a nie kupować samemu. Że jak sami kupujemy, to coś jest nie tak z połączeniem. Czy to prawda, czy to jeden z tych mitów które krążą po forach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 335

@Jagienka72 To jeden z częstszych mitów. Nie wiem skąd to się wzięło, ale nie ma żadnego sensownego uzasadnienia. Jeśli ktoś ci podaruje wahadło, to jego energia jest już w tym przedmiocie i musisz je potem gruntownie oczyścić zanim zaczniesz pracę. Kupione samodzielnie możesz wybrać świadomie i od razu skalibrować pod siebie. Nie wiem czemu miałoby być gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@wala97)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, nie wiedziałam o tym czyszczeniu! To znaczy że wahadło kupione w sklepie też trzeba czyścić? Bo tyle osób je tam dotykało... Jak się w ogóle czyści wahadło, sól, woda, może jakiś kamień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Wala97 Tak, każde nowe wahadło warto oczyścić niezależnie od źródła. Metody są różne — jedni trzymają w soli, inni kładą na ametyście, są tacy co używają dymu z szałwii. Ale to już trochę odbiega od pytania które tu padło, bo to kwestia pracy z wahadłem w ogóle, nie wyboru konkretnego modelu dla początkującego. Nie chciałabym za bardzo odchodzić od tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do meritum — jest jeszcze kwestia wagi i długości sznurka. Dla kogoś bez wprawy zbyt lekkie wahadło będzie trzepotać od każdego oddechu i człowiek nie będzie wiedzieć czy to odpowiedź czy przypadek. Ja polecam coś 15-20 gramów i sznurek nie dłuższy niż 25 cm na start.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Lipka A skąd wiadomo ile waży wahadło zanim się je kupi? W sklepach online rzadko podają gramaturę, a jak kupuję stacjonarnie to też jakoś nie ma wagi przy każdym.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie dlatego pierwsze wahadło warto jednak kupić stacjonarnie. Można wziąć do ręki, poczuć balans. Ja tak zrobiłam i od razu wiedziałam które biorę, bo jedno z nich zaczęło się delikatnie kołysać zanim zdążyłam pomyśleć o pytaniu. Oczywiście można to zbagatelizować, ale dla mnie to był jasny sygnał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Teodozja.2 Hej, przepraszam że wchodzę z pytaniem bocznym, ale skoro mówisz że zaczęło się kołysać samo — to jak w ogóle rozróżnić czy wahadło reaguje na energię miejsca, na przedmiot który trzymamy, czy może to po prostu drżenie dłoni? Pytam bo mnie właśnie to blokuje, zanim zacznę się bać że robię to źle.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 324

@Lunaki Dobre pytanie i rozumiem tę blokadę, sama ją miałam. To przychodzi z czasem i z kalibrowaniem. Najpierw ustalasz co dla ciebie znaczy ruch kolisty, co wahadłowy, co stanie w miejscu. Przez pierwsze tygodnie pracujesz tylko na pytaniach, na które znasz odpowiedź, żeby nauczyć ciało i wahadło wspólnego języka. Drżenie dłoni też wychodzi przy tym i z czasem odróżniasz jedno od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@pogodnica)
Połączone: 4 miesiące temu

Warto tu dodać, że kalibracja to naprawdę podstawa i nie należy jej pomijać nawet jeśli ktoś bardzo się spieszy do pracy z wahadłem. Widziałam tu na forum posty gdzie ludzie zaczynają od razu od szukania żył wodnych albo badania mieszkania i potem dziwią się że wyniki są niespójne. Najpierw kilka tygodni na same pytania weryfikowalne.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kryska)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co to znaczy pytania weryfikowalne? Możecie podać jakiś przykład, bo nie do końca rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 335

@Kryska Na przykład trzymasz w jednej ręce kartę z napisem, której nie widzisz, i pytasz wahadło czy to kolor czerwony. Albo ktoś chowa za plecami monetę i pytasz orzeł czy reszka. Chodzi o to żebyś po odczycie mogła sprawdzić czy wahadło miało rację. Przez to budujesz zaufanie do własnych odczytów i uczysz się rozpoznawać wyraźną odpowiedź od szumu.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dobre co napisała Pogodnica o weryfikacji, ale chcę wrócić do wyjściowego pytania, bo trochę uciekliśmy. Sprawa materiału na początek jest naprawdę indywidualna, ale jeśli ktoś naprawdę nie wie nic o sobie energetycznie, to ja zawsze powtarzam jedno: zapomnij na chwilę o kryształach, zapomnij o egzotycznych materiałach, weź zwykłe wahadełko drewniane z kulką na końcu albo klasyczny stożek mosiężny. Nie dlatego że są lepsze magicznie, ale dlatego że są przewidywalne i powtarzalne w zachowaniu. Masz wtedy jedną zmienną mniej i łatwiej się uczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

A czy wahadło egipskie to dobry wybór na start? Widziałam że wiele osób je poleca, ale nie rozumiem czym się różni od zwykłego stożkowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Eliksiriaa Wahadło egipskie to konkretny kształt i proporcje, które wywodzą się z tradycji radiestezyjnej i jest projektowane tak żeby wzmacniać odbiór subtelnych energii. Ma charakterystyczny kształt ze spłaszczonym środkiem i ostrzem na dole. Dla absolutnego początkującego może być za czułe, bo reaguje bardzo żywo i zanim ktoś wypracuje spokojną dłoń, może mieć wrażenie że odczyty są chaotyczne. Stożek lub kulka na sznurku to spokojniejsza odpowiedź na start, a do egipskiego można wrócić jak już jest jakiś fundament.


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Okej, to chyba się zdecyduję na drewniany stożek. Ale jeszcze jedno pytanie które mnie nurtuje — czy długość sznurka ma naprawdę znaczenie, bo Lipka pisała o 25 cm, ale gdzieś czytałem że niektórzy używają nawet 40? Jak to ustalić?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Długość sznurka to akurat kwestia, którą każdy musi sobie dobrać sam, ale jest pewna logika w tym wszystkim. Krótszy sznurek daje szybszą, bardziej nerwową odpowiedź, dłuższy — wolniejszą i spokojniejszą. Dla kogoś kto dopiero zaczyna i ma problem z drżeniem ręki, krótszy jest lepszy bo mniej podatny na zakłócenia ruchowe. 25 cm to dobry start. Te 40 cm które czytałeś to raczej dla osób które już mają wprawę i potrafią utrzymać rękę nieruchomo przez dłuższy czas.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie do końca zgadzam się z tym co napisała Lipka. Krótszy sznurek nie jest wcale mniej podatny na zakłócenia ruchowe, bo siła odśrodkowa jest proporcjonalna do długości. Krótszy sznurek po prostu reaguje szybciej, ale właśnie dlatego może być bardziej mylący dla początkującego — każde drgnięcie palca od razu widać. Długość sznurka to nie jest kwestia zaawansowania, to kwestia wyczucia własnego ciała. Masz jakieś doświadczenie na czym oparłaś te 25 cm jako wartość dla nowicjuszy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Zielarz Opieram na tym co mi przekazała moja nauczycielka i na tym co sama obserwowałam u osób które zaczynały. Może nie jest to reguła żelazna, ale tak naprawdę nie twierdziłam że jest. Napisałam że to dobry start, nie że jedyny słuszny.


Odpowiedz
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Zielarz Masz rację że to indywidualne, ale jest jeden sposób żeby ustalić właściwą długość bez zgadywania. Trzymasz wahadło i skracasz lub wydłużasz sznurek co kilka centymetrów, pytając za każdym razem 'czy ta długość jest dla mnie właściwa'. Wahadło samo wskaże. Tak przynajmniej uczą klasyczne podręczniki radiestezji i z tego co widziałam u wielu osób, naprawdę działa. Nie ma jednej słusznej liczby centymetrów, bo każda ręka jest inna.


Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Ametystka75 Ale zaraz — jeśli jeszcze nie mam skalibrowanego wahadła i nie wiem co znaczy 'tak', to jak mam pytać o długość sznurka? To trochę błędne koło. Muszę najpierw ustalić odpowiedzi, ale do tego potrzebuję odpowiedniej długości, a długość ustalam wahadłem którego jeszcze nie znam?


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Bronek56 tu trafił w sedno problemu który omijamy od kilku postów. To rzeczywiście jest błędne koło i dokładnie dlatego uważam, że pierwsza długość sznurka powinna być arbitralna — weź 20-25 cm, zacznij kalibrować, a potem jak już masz 'tak' i 'nie' to wróć do długości i sprawdź czy ta ci odpowiada. Nie trzeba tego robić idealnie od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Wizjonerka A jak w ogóle przebiega ta kalibracja krok po kroku? Bo Teodozja wspominała wcześniej o pytaniach na które znasz odpowiedź, ale nie rozumiem jak wtedy odróżnić ruch który jest odpowiedzią od ruchu który jest po prostu efektem trzymania wahadła w powietrzu przez dłuższą chwilę?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 324

@Lunaki Trzymasz wahadło nieruchomo, jak najbardziej stabilnie, i mówisz na głos lub w myślach: 'pokaż mi tak'. Czekasz. Cokolwiek zacznie robić — zakołysze się do przodu i do tyłu, zakreśli koło, drgnie w bok — to jest twoje 'tak'. Zapisujesz. Potem 'pokaż mi nie'. Inne ruchy. To zajmuje kilka minut i nie wymaga żadnego wcześniejszego ustawienia długości. Dlatego to jest punkt wyjścia, a nie coś co robisz po dobraniu sznurka.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kryska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie do Teodozji — co jeśli w ogóle się nic nie porusza? Pytam bo koleżanka próbowała właśnie tak i po pięciu minutach wahadło stało jak zamurowane. Może miała za ciężkie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 324

@Kryska Ciężar to jeden z powodów, ale nie jedyny. Często chodzi o napięcie ręki — jak mocno zaciśniesz palce, usztywniasz nadgarstek i wahadło faktycznie nie ma jak reagować. Czasem wystarczy trochę rozluźnić uchwyt i poczekać dłużej niż pięć minut. Na początku zdarza się że trzeba dwudziestu minut zanim pojawi się pierwszy wyraźny ruch. Twoja koleżanka ile czasu pracowała?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@wala97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja jak pierwszy raz trzymałam wahadło to też nic się nie działo przez długi czas, ale okazało się że dosłownie wstrzymywałam oddech ze skupienia i przez to cała ręka była napięta. Jak zaczęłam normalnie oddychać to od razu coś drgnęło. Może koleżanka miała podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@pogodnica)
Połączone: 4 miesiące temu

Oddech to bardzo dobry punkt, Wala ma rację. Ale chcę wrócić jeszcze do pytania Bronka bo ono zostało trochę zawieszone — skoro decydujesz się na drewniany stożek, to jest jeden praktyczny aspekt który warto wziąć pod uwagę przy wyborze konkretnej sztuki: jednorodność drewna. Sęki, pęknięcia, asymetria to rzeczy które wpływają na balans i mogą powodować że wahadło będzie ciążyć w jedną stronę nawet bez żadnego pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Pogodnica No to teraz mam kolejny problem bo jak kupuję przez internet to nie widzę czy jest sęk czy nie. Kupowanie stacjonarne wygląda na jedyne sensowne wyjście, tylko że nie wiem czy w moim mieście w ogóle jest sklep z takimi rzeczami. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić jakość wahadła przez zdjęcie?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Przez zdjęcie nie sprawdzisz balansu, ale możesz ocenić symetrię kształtu i czy słup jest regularny. Przy okazji — są sklepy internetowe które na prośbę klienta robią zdjęcia z kilku stron i opisują z jakiego drewna konkretny egzemplarz pochodzi. Warto zapytać przed zakupem zamiast zamawiać w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jagienka72)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy w ogóle ma znaczenie z jakiego gatunku drzewa jest drewno? Bo słyszałam że dąb to jedno, a np. lipa to coś zupełnie innego energetycznie. Albo to znowu mit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Jagienka72 Nie mit, ale dla absolutnego początku to drugorzędne. Dąb uchodzi za bardziej stabilny energetycznie, lipa za delikatniejszy, jabłoń ma inną charakterystykę niż jesion. Ale jeśli Bronek dopiero szuka pierwszego wahadła i zastanawia się nad drewnianym stożkiem, to wybór gatunku drzewa to krok o wiele dalej niż teraz potrzebuje. Najpierw niech w ogóle poczuje jak wahadło reaguje w jego dłoni.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Wizjonerką w tym jednym punkcie. Mam wrażenie że im dłużej rozmawiamy, tym bardziej komplikujemy coś co na początku jest proste. Drewniany stożek z jakiegokolwiek twardego drewna, symetryczny, 15-20 gramów, sznurek około 20 cm — i zaczynasz kalibrować. Reszta przyjdzie z praktyką. Bronek, kiedy planujesz w ogóle kupić to pierwsze wahadło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Ametystka75 Myślę że w ciągu tygodnia, jak znajdę coś odpowiedniego. Ale słuchaj, mam jeszcze jedno pytanie które mnie nurtuje od początku tej dyskusji — co w ogóle robię po kalibracji? Siedzę i pytam wahadło o różne rzeczy, czy jest jakiś konkretny ćwiczenie które powinienem robić na samym początku żeby się nauczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Ja też jestem ciekawa odpowiedzi na to pytanie, bo sama jestem na tym etapie że mam wahadło od kilku tygodni i trochę czuję że chodzę w kółko. Raz działa, raz nie, nie wiem czy robię postępy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Eliksiriaa To co opisujesz jest normalne na początku, ale pytanie — jak wyglądają te sesje kiedy 'nie działa'? Ile czasu siedzisz, o co pytasz, jakie masz otoczenie? Bo 'raz działa raz nie' może oznaczać kilka różnych rzeczy i bez szczegółów trudno cokolwiek powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, Lipka pyta o szczegóły i ja też się zastanawiam — bo u mnie te sesje kiedy 'nie działa' wyglądają tak, że siadam, trzymam wahadło, czekam i dosłownie nic. Albo minimalne drgania które nie składają się w żaden wzorzec. Siedzę może z dziesięć minut i odpuszczam. Czy to za krótko?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 324

@Eliksiriaa Dziesięć minut to wcale nie jest mało, ale jedno mnie zastanawia — co robisz przez te dziesięć minut? Siedzisz w ciszy i czekasz, czy zadajesz jakieś pytania? Bo to robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Teodozja.2 Zazwyczaj próbuję pytać. Coś w stylu 'czy moje imię to...' żeby sprawdzić odpowiedź na 'tak'. Ale jak mówię, drgania są, tylko jakieś takie niewyraźne, nie mogę stwierdzić czy to jest faktyczny ruch czy po prostu ręka mi drży.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Eliksiriaa A o której godzinie zazwyczaj siedzisz? Bo to może brzmieć dziwnie, ale pora dnia naprawdę może mieć znaczenie na początku. Niektórzy są rano dużo bardziej 'odbiorczy', inni wieczorem. Sama przez pierwsze tygodnie miałam dużo lepsze wyniki po zachodzie słońca.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 535

@Lipka Pora dnia to jeden z tych czynników które ciężko zweryfikować, bo w tym samym czasie możesz być bardziej skupiony albo bardziej zmęczony. Raczej zwróciłbym uwagę na to co Eliksiriaa mówi o niewyraźnych drganiach — bo 'nie mogę stwierdzić czy to ruch czy drżenie ręki' to klasyczny opis etapu kiedy próg jest za niski. Zbyt lekkie wahadło albo za krótki sznurek mogą to powodować.


Odpowiedz
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Zielarz Mam kamienne wahadło, dość małe, pewnie z osiem gramów. Sznurek mam tak ze dwadzieścia centymetrów. To może faktycznie być problem z ciężarem?


Odpowiedz
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Eliksiriaa Osiem gramów przy dwudziestu centymetrach to naprawdę mało. Wyobraź sobie wahadło jak układ który potrzebuje pewnej bezwładności żeby ruch był czytelny. Przy tak lekkim ciężarku każde mikrodrżenie ręki wygląda tak samo jak odpowiedź. Spróbuj tymczasowo zawiesić coś cięższego — zwykłą metalową nakrętkę na sznurku — i sprawdź czy odpowiedzi stają się wyraźniejsze. To nic kosztuje a daje natychmiastową informację.


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, to co mówi Ametystka jest ciekawe, bo właśnie też szukałem czegoś do ćwiczenia zanim kupię wahadło właściwe. Nakrętka brzmi jak świetny tymczasowy zamiennik. Tylko pytanie — czy materiał z którego jest zrobiona nakrętka ma jakieś znaczenie? Metalowa nakrętka to jednak co innego niż drewno czy kamień.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Na tym etapie — żadnego znaczenia. Nakrętka, guzik, pierścionek — cokolwiek ma odpowiedni ciężar i możesz na tym ćwiczyć technikę trzymania i rozróżniania ruchu. Materiał zaczyna mieć znaczenie kiedy pytasz o konkretne rzeczy energetycznie — na przykład badasz miejsce albo przedmiot. Do nauki samej mechaniki ruchu to szczegół.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jagienka72)
Połączone: 9 miesięcy temu

A jak wrócę do pytania Bronka sprzed chwili — o tym co robić po kalibracji — to chyba nikt nie odpowiedział konkretnie. Co to są te ćwiczenia na początku? Bo rozumiem że jest kalibracja, ale co dalej, żeby faktycznie zacząć się rozwijać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 324

@Jagienka72 Ja po kalibracji zaczęłam od najprostszej rzeczy — chowałam małe przedmioty pod kartkami papieru i pytałam wahadło pod którą kartką jest przedmiot. Głupie, proste, ale po pierwsze weryfikowalne od razu, a po drugie uczy skupienia na konkretnym pytaniu zamiast na samym ruchu wahadła.


Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Teodozja.2 To jest świetny pomysł, bo masz natychmiastową informację zwrotną. Ale ile takich prób dziennie? Bo zastanawiam się czy nie ma czegoś takiego jak przesadzenie z ilością — jak się za dużo pyta to wahadło przestaje reagować czy to nie ma znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@pogodnica)
Połączone: 4 miesiące temu

To ważne pytanie. Większość osób z którymi rozmawiałam — i z mojego własnego doświadczenia — mówi że po jakimś czasie sesji wahadło zaczyna dawać chaotyczne odpowiedzi, bez wyraźnego kierunku. To sygnał że wystarczy na dziś. Nie chodzi o konkretną liczbę pytań, ale o jakość skupienia. Jak czujesz że odpowiedzi są niespójne, kończysz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Pogodnica A jak rozpoznać że odpowiedzi są niespójne? Bo jeśli dopiero się uczę i nie do końca wiem jak powinna wyglądać wyraźna odpowiedź, to skąd mam wiedzieć że ta konkretna jest chaotyczna, a nie po prostu słaba?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 335

@Lunaki Dobry punkt. Najprostszy sposób to pytania kontrolne — wracasz do pytania na które znasz odpowiedź, tak samo jak przy kalibracji. Jeśli na 'czy mam na imię X' wahadło daje ci 'nie' albo kręci się bez sensu, to wiesz że sesja jest już skończona.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja dodam jeszcze że zmęczenie fizyczne bardzo wpływa na pracę z wahadłem. Jak jesteś wypoczęty to odpowiedzi są wyraźniejsze, a jak siedzisz po ciężkim dniu to często wszystko jest rozmyte. Nie wiem czy to kwestia skupienia czy czegoś głębszego, ale obserwuję to od dłuższego czasu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Lipka A czy stres albo silne emocje też przeszkadzają? Bo koleżanka mówiła że jak jest zdenerwowana to w ogóle nie próbuje siadać do wahadła, bo nic z tego nie wychodzi.


Odpowiedz
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Kryska Koleżanka ma rację. Silne emocje — zarówno negatywne jak silny lęk czy złość, ale też bardzo intensywna radość — potrafią zaburzać pracę. To nie jest zasada absolutna, ale na początku, kiedy jeszcze nie ma ugruntowanej techniki, lepiej siadać kiedy jesteś w miarę spokojnym stanie. Z czasem, jak już masz pewność co do swoich odpowiedzi, jest nieco inaczej, ale na starcie to naprawdę pomaga.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: