Forum

Asystent AI
Zawieszanie amuletó...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zawieszanie amuletów - ile powinno być, gdzie wiszą, jak długo?

Strona 1 / 3

Wpisy: 461
Rozpoczynający temat
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad tym, ile amuletów można nosić jednocześnie. Mam ich teraz chyba z sześć - trzy na szyi, dwa na nadgarstku i jeden w torebce. Zaczęłam czuć jakiś dziwny ciężar, nie fizyczny, ale taki energetyczny. Czy to możliwe, że za dużo przedmiotów naraz blokuje zamiast pomagać? I gdzie w ogóle jest ta granica - bo chyba każdy z nas ma inaczej?


Odpowiedz
201 odpowiedzi
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To zależy od tradycji, z której amulety pochodzą. Jeśli masz mieszankę ze słowiańskiej symboliki, kryształów new age i czegoś z buddyjskiego sklepu - to naprawdę może się wzajemnie neutralizować. Różne systemy energetyczne niekoniecznie współpracują. Sam przez długi czas nosiłem ich kilka i musiałem dojść do wniosku, że najlepiej pracować z jednym, ale naprawdę świadomie naładowanym, niż z tuzinem przypadkowo zebranych.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale jak w ogóle poznać, że jest tego za dużo? Pytam serio, bo sama mam kilka kamieni i talizman od babci i nigdy nie pomyślałam, że to może coś blokować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Rozalinka u mnie objawiło się zmęczeniem bez powodu i takim rozproszeniem. Jakbym nie mogła się skupić na niczym konkretnym. Nie wiem, czy to na pewno przez amulety, ale kilka osób mi sugerowało, żebym zrobiła przerwę od części z nich.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

a te zmęczenie pojawiło się od razu po tym, jak zaczęłaś nosić więcej naraz, czy narastało stopniowo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Jarylo narastało. Przez pierwsze dni nic nie czułam, potem zrobiło się jakieś przytłoczenie. Jakby każdy z tych przedmiotów ciągnął moją uwagę w inną stronę.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Talizmana To co opisujesz jest całkiem charakterystyczne. Jeśli każdy przedmiot jest naładowany i aktywny, to faktycznie pole wokół ciebie robi się bardzo gęste. Pytanie, czy te amulety były kiedyś oczyszczone i jak długo w ogóle je nosisz bez przerwy? Bo to też ma znaczenie - przedmioty zbierają po drodze różne energie, nie tylko te, które miały.


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja mam jeden amulet który noszę od ponad trzech lat bez zdejmowania i nigdy żadnych problemów. Ale to jest stara słowiańska perenda, robiona specjalnie dla mnie. Może to kwestia tego że są nastawione indywidualnie? Te kupowane w sklepach ezoteryczynych to jednak inna para kaloszy moim zdanem.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

A skąd wiadomo, że amulet "zbiera energie"? To znaczy - jest jakiś sposób, żeby to sprawdzić, czy to tylko odczucie subiektywne? Pytam z czystej ciekawości, bo sama mam kilka obsydianów i zawsze słyszałam, że one oczyszczają, ale nie bardzo rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Obsydiana sprawdzić można wahadełkiem albo własnym odczuciem przy dotyku - jeśli kamień po jakimś czasie wydaje ci się cięższy energetycznie, lepki albo po prostu przestajesz mieć ochotę go tykać, to zwykle sygnał. Obsydian faktycznie absorbuje sporo, ale właśnie dlatego wymaga regularnego oczyszczania, bo inaczej zaczyna oddawać to, co zebrał.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Mediumka no dobra, ale "lepki energetycznie" to jak? Serio pytam, bo kiedy tykam kamień to czuję tylko kamień. Może po prostu nie mam tej wrażliwości?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do głównego pytania z początku wątku - czy ktoś stosuje jakąś konkretną zasadę co do liczby? Czytałam, że w niektórych tradycjach liczba przedmiotów nie powinna być parzysta, w innych jest dokładnie odwrotnie. Ktoś z was trzyma się jakichś reguł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Westalka w tradycji słowiańskiej i w wielu starszych systemach ochronnych rzeczywiście liczba nieparzysta jest uznawana za sprzyjającą. Ale to nie jest żelazna reguła - ważniejsza jest harmonia między przedmiotami. Trzy amulety, które ze sobą współgrają, będą działać lepiej niż jeden "prawidłowy".


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

A co z miejscem, gdzie się je wiesza? Bo mi się wydawało, że na szyi to standard, ale ostatnio słyszałam, że niektóre amulety trzeba nosić przy konkretnych czakrach albo na lewej stronie ciała zamiast prawej. To ma znaczenie czy to tylko szczegóły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Antek_52 to ma ogromne znaczenie. Lewa strona to odbiór energii, prawa to wysyłanie. Jeśli nosisz amulet ochronny na lewej, to pracuje z tym, co do ciebie wchodzi. Jeśli na prawej - bardziej wpływa na to, co wysyłasz do otoczenia. To nie są wymysły, to dość stara zasada obecna w wielu tradycjach.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie może trochę z boku - jak długo w ogóle jeden amulet powinien być noszony? Czy jest jakiś moment, kiedy "się zużywa" albo trzeba go wymienić? Bo mam jeden, który dostałem i noszę go od dawna, ale ostatnio mam wrażenie że jakby przestał działać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Elfin właśnie to jest dobre pytanie, bo ja też mam jeden z talizmanów, który czuję, jakby był "pusty". I nie wiem, czy to kwestia tego, że się wyczerpał, czy że trzeba go po prostu naładować od nowa.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Elfin przedmioty się nie zużywają w sensie fizycznym, ale ich naładowanie może słabnąć, szczególnie jeśli dużo pracowały albo przeszły przez trudny okres razem z tobą. Czasem wystarczy rytuał oczyszczenia i ponownego naładowania. Pytanie, w jakiej tradycji ten amulet był robiony, bo to decyduje o tym, jak się go ładuje.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, mam inne zdanie w kwestii "zużywania się" - myślę, że to bardziej kwestia psychologiczna. Kiedy jesteśmy przyzwyczajeni do przedmiotu, przestajemy go "widzieć", więc i efekt placebo słabnie. Nie mówię, że amulety nie działają, ale warto odróżniać, kiedy to energia, a kiedy nasze nastawienie. Nie po to piszę, żeby gasić dyskusję - sam noszę jeden przedmiot od lat - ale mam wrażenie, że to pytanie często jest pomijane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Halny77 ale skąd ta granica między "nastawieniem psychologicznym" a prawdziwym działaniem? Jak to rozróżnić w praktyce? Bo mnie się kiedyś zepsuł amulet - fizycznie pękł - w momencie kiedy uniknąłem poważnego wypadku. To chyba nie był tylko placebo.


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Halny77 No właśnie, pytam poważnie - jak mam placebo wytłumaczyć pęknięcie fizyczne w konkretnym momencie? Nikt mi nie wmówi, że to zbieg okoliczności. Czułem wtedy coś jakby uderzenie w klatkę, a potem patrze, a sznurek urwany i kamień w kawałkach.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bartez83 to akurat ciekawy przypadek, bo pęknięcie fizyczne to już coś mierzalnego. Nie neguję, że to się stało. Tylko pytam, czy masz pewność co do kolejności zdarzeń? Czy pęknięcie nie mogło być wcześniej, a ty zauważyłeś je dopiero po tym zdarzeniu? Pamięć płata figle, szczególnie w stresowych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 461
Rozpoczynający temat
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie bardziej zastanawia inna kwestia, wracając trochę do tego, o czym pisał Jarylo - czy jeśli mam kilka amuletów i noszę je na różnych wysokościach, np. jeden krótszy przy szyi a drugi dłuższy, to każdy i tak pracuje przy tej samej czakrze? Czy ta różnica centymetrów naprawdę coś zmienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Talizmana zmienia, choć nie zawsze dramatycznie. Zawieszenie tuż przy gardle to już obszar piątej czakry, a parę centymetrów niżej przy mostku to zupełnie inne pole energetyczne. Jeśli masz amulet mowy albo wyrażania siebie - wyżej ma sens. Ochronny, sercowy - niżej. Ale powiedz mi, czy te twoje amulety mają jakieś konkretne przeznaczenie, czy są bardziej ogólnochronne?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Jarylo jeden jest ogólnoochronny, taka stara rzecz po babci. Drugi to że tak powiem od energii miłosnej, a trzeci dostałam od osoby, która robiła go pod konkretną intencję. I teraz nie wiem, jak to ustawić, żeby nie przeszkadzały sobie nawzajem.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest właśnie ten moment, kiedy warto sprawdzić, czy te intencje w ogóle ze sobą współgrają. Ochrona, miłość i coś robionego pod konkretną intencję - to może być zgrane, ale może też tworzyć napięcie. Co to dokładnie był za trzeci amulet, jeśli możesz powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy okazji tego co piszą Talizmana i Jarylo - czy ktoś z was rozdziela amulety, które są noszone fizycznie, od tych, które wiszą w domu? Bo ja mam kilka rzeczy zawieszonych przy wejściu i zastanawiam się, czy to liczyć razem z tym, co noszę na sobie, czy to zupełnie osobna sprawa energetycznie.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Westalka zdecydowanie oddzielna sprawa. To co wisi w przestrzeni pracuje z energią miejsca, a to co nosisz przy sobie pracuje z twoim polem osobistym. Możesz mieć dziesięć amuletów przy drzwiach i jeden na szyi i nie będą ze sobą w konflikcie, bo działają na różnych poziomach.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 225

@Jarylo a jak to wygląda z bransoletkami? Bo ja noszę kamienie na nadgarstku i zawsze zastanawiałam się, czy one są traktowane jak amulety, czy to jakoś inaczej działa. I ta zasada z lewą i prawą stroną - to dotyczy też bransoletek?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Antek_52 tak, dokładnie tak samo. Lewa ręka - odbiór, prawa - wysyłanie. Kamień ochronny na lewej będzie filtrować energie przychodzące, na prawej będzie bardziej wpływał na to, jak ty oddziałujesz na otoczenie. Dlatego np. czarny turmalin ludzie często zakładają na lewą, a kamienie przyciągające coś konkretnego - na prawą.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Jarylo Okej, ale jak to jest z obsydianem konkretnie? Bo mam go na lewej z automatu, bo tak przeczytałam, ale teraz zastanawiam się, czy to był dobry wybór. On ma chronić czy oczyszczać? Bo jeśli oczyszcza, to może lepsza byłaby prawa?


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Obsydiana obsydian przede wszystkim absorbuje i blokuje, więc lewa strona ma sens - działa jak tarcza na to, co do ciebie dochodzi. Na prawej bardziej miałby sens, gdybyś chciała oczyszczać przestrzeń wokół siebie. Ale tu wchodzi pytanie, które już kiedyś zadałaś - czujesz jakąś różnicę między lewą a prawą przy noszeniu kamieni, czy nadal nic?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Mediumka szczerze? Nadal nic wyraźnego. Ale zaczęłam zwracać uwagę na to, czy w ciągu dnia przy kamieniu jest mi jakoś inaczej. Nie wiem, może to kwestia czasu.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Mediumka Wracam do swojego pytania o zużywanie się, bo nie do końca dostałem odpowiedź. Mediumka pisała o oczyszczeniu i naładowaniu, ale jak poznać, że to już czas? Czy jest jakiś konkretny sygnał, oprócz ogólnego wrażenia, że coś przestało działać?


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Elfin u mnie zawsze jest tak, że amulet zaczynam jakby nieświadomie zdejmować albo nie mam ochoty go zakładać rano. Ręka sama jakoś go omija. Nie wiem, czy to signal od kamienia czy od siebie, ale zawsze po takim okresie jak go oczyszcze i nałade na nowo, to wracam do noszenia bez oporów.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bartez83 ale to może być też zwykłe znudzenie przedmiotem? Człowiek się przyzwyczaja do biżuterii i przestaje ją zauważać, potem ma ochotę na coś nowego. Skąd wiesz, że to sygnał energetyczny, a nie po prostu zmiana nastroju?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Halny77 Mnie to ciekawe pytanie Halnego. Bo ja sama nie umiem do końca odróżnić, kiedy coś "czuję" realnie, a kiedy sobie sugeruję. Ale z tym pękniętym amuletem Barteza - jeśli fizycznie pękł, to chyba nie ma co dyskutować o psychologii, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam może głupie pytanie, ale jak długo w ogóle powinien wisieć amulet zanim zacznie działać? Bo dostałam jeden nie tak dawno i chyba oczekiwałam jakiegoś efektu szybciej, a nic szczególnego nie czuję. Może za krótko?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 225

@Stasia mnie też to zastanawia! Podobna sytuacja, noszę coś od pewnego czasu i zero odczuć. Nie wiem, czy dać mu więcej czasu, czy coś z nim zrobić, czy może w ogóle nie jest dobrze dobrane.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Stasia to zależy od tego, skąd pochodzi i czy był w ogóle aktywowany. Przedmiot kupiony w sklepie bez żadnego rytuału to w zasadzie pusty nośnik - może wyglądać jak amulet, ale nie ma żadnej intencji. Czy wiesz, jak ten twój był przygotowany?


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Jarylo Nie wiem, czy był aktywowany. Dostałam go od koleżanki, która kupuje takie rzeczy w sklepie z minerałami. Powiedziała tylko, żebym go nosiła i pomyśli się samo. Chyba nie robiła nic specjalnego z nim wcześniej.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Stasia no to mamy odpowiedź. Sklep z minerałami to zazwyczaj masa energetyczna bez żadnego kierunku - kamień przez lata chodził przez różne ręce, wchłonął mnóstwo obcych energii. Zanim zaczniesz go nosić jako amulet, potrzebuje najpierw oczyszczenia, a potem jakiejś intencji. Co to za kamień w ogóle?


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Jarylo labradoryt. Koleżanka mówiła, że dobry na intuicję i ochronę jednocześnie. Jak go oczyszczam, to co - sól, księżyc? Bo słyszałam różne rzeczy.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Stasia z labradorytem uważałabym z solą suchą, szczególnie jeśli ma rysy albo jest polerowany - może go porysować albo matowić. Lepiej woda z solą morską przez krótki czas, albo dym z szałwii, albo po prostu noc na pełni. A potem co? Trzymasz go w dłoniach i mówisz na głos, do czego ma służyć. Prosto.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Mediumka Słuchajcie, zatrzymuję się tutaj, bo to już kilkanaście postów o oczyszczaniu i aktywowaniu, a wątek miał być o tym, ile amuletów nosić i gdzie wisieć. Stasia - twoje pytanie jest ważne, ale to chyba inna dyskusja? Bo ja wciąż nie mam odpowiedzi na pytanie Westalki o to, czy amulety w domu i na ciele liczyć razem.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Halny77 Halny ma rację, że nam trochę uciekło. Ale to wszystko jest połączone, bo jeśli aktywacja w ogóle warunkuje to, czy coś działa, to całe pytanie o ilość robi się inne. Bo może mam sześć amuletów, ale tylko dwa działają, bo reszta jest - jak Jarylo mówił - pustym nośnikiem?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Talizmana Dokładnie to. I to jest według mnie sedno tego wątku, do którego jakoś nie dotarliśmy wprost. Nie chodzi o to, czy nosisz trzy czy siedem, ale ile z nich jest realnie naładowanych intencją. Martwy kamień na szyi to po prostu kamień. Nie blokuje, ale też nie działa. Więc to pytanie o limit ma w ogóle sens dopiero po tym rozróżnieniu.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Jarylo Mam podobny problem. Kupiłem jakiś czas temu tygrysie oko na koncentrację i nic. Zero różnicy. Ale nie wiem, czy to dlatego, że kamień jest "pusty", jak mówi Jarylo, czy że po prostu tygrysie oko nie jest dla mnie, czy że za mało czasu minęło. Jak w ogóle to odróżnić?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Elfin to są trzy różne problemy i każdy wymaga innego podejścia. Czy on był skądś kupiony czy dostałeś go? I czy cokolwiek z nim robiłeś zanim zacząłeś nosić?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Jarylo kupiony, w takim sklepie z kamieniami. Nic z nim nie robiłem, po prostu włożyłem na sznurek i nosiłem.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale skąd wiesz, że naładowany? Serio pytam, bo to chyba najtrudniejsza część dla takich jak ja, którzy zaczynają. Można coś poczuć fizycznie, czy to raczej sugestia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Obsydiana u mnie jest ciepło. Nie zawsze, ale przy obsydyanie i lapizie prawie zawsze. Przy krysztale górskim często nic, a i tak działa - przynajmniej tak mi sie wydaje. Nie wiem czy to fizyczne czy sugestia, ale pytanie czy to w ogóle ma znaczenie jeśli efekty są?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Bartez83 ale właśnie to jest to pytanie, które ktoś tu zadał wcześniej i nikt nie odpowiedział porządnie. Czy jak nie czujesz kamienia, to znaczy, że nie działa, czy że ty nie jesteś na tyle wrażliwy, żeby poczuć? Bo to są dwie zupełnie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To dość typowa sytuacja. Większość ludzi zaczyna dokładnie tak samo i potem się dziwi, że nic nie czuje. To trochę jak zapalać świecę bez ognia i czekać na światło. Jarylo - ty to lepiej wytłumaczysz, bo ja podchodzę do tego bardziej intuicyjnie niż technicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do mojego pytania, które jakoś uciekło - Jarylo odpowiedział, że amulety w domu i na sobie to osobne sprawy. Ale co jeśli mam np. amulet, który normalnie wisiał w domu, i zaczynam go nosić na sobie? Czy trzeba go wtedy jakoś przeprogramować, czy przestawia się sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Westalka to zależy od tego, jak długo wisiał w domu i z jaką intencją był ustawiony. Jeśli przez rok pracował z energią mieszkania, to ma w sobie całkiem mocny "ślad" tego miejsca. Przeniesienie go na ciało może powodować dziwne odczucia przez jakiś czas - coś jakby przestrojenie. Nie powiedziałbym, że trzeba pełnego rytuału, ale przynajmniej wyraźne powiedzenie, że teraz ma pełnić inną funkcję, ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 461
Rozpoczynający temat
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, to jest akurat mój przypadek. Mam amulet po babci, o którym pisałam wcześniej - on przez lata wisiał u niej w sypialni i dopiero teraz go noszę. I teraz się zastanawiam, czy to, że on jest "stary" i naładowany jej energią, jest atutem czy problemem. Może nosi w sobie coś, czego już nie potrzebuję?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Talizmana to jest dobre pytanie i bym się przy nim zatrzymała. Energia osoby, która nosiła lub trzymała amulet przez długi czas, jest w nim naprawdę obecna. Przy bliskiej osobie - babcia, mama - to często jest coś pięknego i ochronnego. Ale jeśli ta osoba miała trudne życie albo dużo obaw, amulet mógł to wchłonąć. Czy wiesz, jakie babcia miała z nim relacje?


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 225

@Mediumka Ojej, to trochę smutne. Znaczy, że przedmiot po bliskiej osobie może nieść też jej lęki? Nie pomyślałam o tym nigdy. Bo ja mam po mamie bransoletę z kamieniami i zawsze myślałam, że to czyste błogosławieństwo.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Antek_52 właśnie dlatego piszę, bo babcia była osobą bardzo kochającą, ale też martwiła się przez całe życie o wszystkich naokół. Nie wiem, co ten amulet wchłonął. Może oba naraz - i miłość, i troski. Mediumka - czy można to jakoś sprawdzić bez oddawania go komuś obcemu do badania?


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Talizmana można to sprawdzić. Nie musisz go oddawać ani rozstawać się z nim na stałe. Weź go w obie dłonie, zamknij oczy i po prostu siedź cicho przez kilka minut. Nie szukaj niczego konkretnego - po prostu obserwuj, co się pojawia. Obrazy, emocje, fizyczne odczucia, myśli, które nie są twoje. Często coś przychodzi. Jeśli poczujesz niepokój albo ciężar, to znak, że warto go oczyścić zanim będziesz go nosić dalej. Jeśli poczujesz ciepło albo spokój - babcia zapewne zostawiła w nim to, co piękne.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Mediumka Próbowałam czegoś podobnego, ale nie wiedziałam, że to ma sens. Myślałam, że się sugeruję. Ostatnio trzymałam go długo w dłoniach i poczułam coś dziwnego - jakby smutek, ale nie mój. Zastanawiałam się, czy to w ogóle możliwe. To mogło być właśnie to, co mówisz?


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Talizmana tak, to brzmi dokładnie jak ślad emocjonalny. Smutek, który nie jest twój, to jeden z wyraźniejszych sygnałów, że przedmiot nosi w sobie cudze stany. Nie znaczy, że babcia była smutna - może martwiła się o kogoś, może przeżywała żałobę, może po prostu miała w sobie dużo niewypowiedzianego. Kamień czy amulet trzymany latami przy łóżku w sypialni wchłania naprawdę wiele.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale zaraz, to teraz się boję o tę bransoletkę po mamie. Mówię, że mama była wspaniałą osobą, ale też miała swoje kłopoty i martwiła się często. Nie chcę jej energii z takich miejsc na sobie nosić. Czy to jest odwracalne bez pełnego oczyszczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Antek_52 jest odwracalne i nie trzeba od razu wchodzić w pełny protokół oczyszczania. Ale mam pytanie - jak długo masz tę bransoletkę i czy cokolwiek działo się od kiedy ją nosisz? Cokolwiek, co mogłoby być powiązane?


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 225

@Jarylo nosze od kilku miesięcy. Właściwie to od tamtej pory mam takie dziwne sny, ale nie powiedziałabym, że złe. Raczej intensywne. Mama się pojawia. Myślałam, że to po prostu żałoba.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To może być jedno i drugie naraz - żałoba i energia amuletu. Niekoniecznie się wykluczają. Ale wracając do wątku, bo mi to istotne - czy amulety po bliskich to osobna kategoria pod względem ilości? Bo jeśli niosą tak mocny ślad energetyczny, to czy można traktować je tak samo jak coś, co się samemu wybrało i aktywowało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Halny77 to jest właśnie coś, o czym mało kto mówi wprost. Amulet odziedziczony jest po prostu inaczej skalibrowany. Może nie pasować do twojego pola energetycznego albo pracować z inną częstotliwością. I jeśli masz go razem z kilkoma innymi, aktywowanymi przez siebie, to one mogą dosłownie ze sobą nie współpracować. Jakbyś miał kilka głośników nastawionych na różne stacje.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

To tłumaczy, dlaczego czasem przy wielu amuletach jest chaos, a nie siła. Ale jak to wyczuć, zanim zaczną wchodzić w konflikt? Bo ja niestety uczę się na błędach, a wolałabym nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Westalka ja miałem taki raz stan, że nosiłem trzy naraz i przez kilka dni nie mogłem spać normalnie, cały czas jakies napięcie. Dopiero jak zdjąłem wszystko i zostawiłem tylko jeden, to się uspokoiło. Nie wiem czy to był konflikt energetyczny czy zbieg okolicznosci, ale jakoś mi się złożyło.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Bartez83 To ciekawe, że aż fizycznie odczuwalny efekt. Pytam z czystej ciekawości - czy wybrałeś ten jeden świadomie, czy po prostu losowo zostawiłeś któryś?


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Obsydiana szczerze? Po prostu wziąłem ten, który miałem najdłużej. Nie było w tym żadnej metody. Ale może właśnie to miało sens, że był mi "znany".


Odpowiedz
Wpisy: 461
Rozpoczynający temat
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest coś, czego szukałam w tym wątku od początku - że ilość naprawdę ma znaczenie i że przyczyna nie zawsze jest oczywista. Przy moim amulecie po babci zastanawiam się teraz, czy nosić go razem z moim bursztynem, który mam od lat, czy jednak osobno. Czy jest jakaś zasada dla takich połączeń?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Talizmana Zasada jest jedna, choć brzmi nieco tajemniczo: testuj, nie zakładaj. Połącz je i obserwuj przez kilka dni - sen, nastrój, energię w ciągu dnia. Jeśli coś się pogarsza albo czujesz się ciężej, rozdziel. Jeśli nie ma różnicy albo czujesz się lepiej - zostawiaj. Nie ma jednej reguły dla wszystkich, bo każda para amuletów i każda osoba to inne równanie.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Jarylo Wracając do mojego tygrysieo oka - Jarylo powiedział, że trzeba je było wpierw aktywować. Ale to nie odpowiada mi na to, czy ono teraz jest do odratowania. Czy jak kamień leżał bezczynnie przez kilka tygodni, to już jest stracony, czy można go jeszcze jakoś uruchomić?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Elfin nic nie jest stracone, spokojnie. Kamień, który leżał bezczynnie, jest po prostu neutralny - ale nie martwy. Wyczyść go, ustaw intencję i zacznij od nowa. To nie jest operacja na sercu, to jest bardziej jak reset.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam takie pytanie do całego wątku - bo czytam od jakiegoś czasu i się zastanawiam. Czy amulet musi visieć blisko skóry, żeby w ogóle coś robił? Mam jeden na długim sznurku i wisi dość nisko, prawie na brzuchu. Nie wiem, czy to ma znaczenie, czy można go gdziekolwiek nosić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Rozalinka to zależy od funkcji amuletu. Jeśli chodzi o ochronę ogólną, miejsce nie jest krytyczne. Ale jeśli jest nastawiony na konkretną rzecz - serce, intuicja, komunikacja - to tradycyjnie umieszcza się go bliżej odpowiedniego centrum energetycznego. Na brzuchu masz okolicę splotu słonecznego, co nie jest złe przy amuletach na siłę woli albo pewność siebie.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Mediumka No i wyszło, że właściwie nie ma jednej odpowiedzi na żadne z pytań z tytułu tego wątku. Ile powinno być? Zależy. Gdzie wisieć? Zależy. Jak długo? Zależy. Trochę mnie to frustruje, bo szukam czegoś, od czego można zacząć. Jarylo - gdybyś miał powiedzieć komuś zaczynającemu jedną konkretną zasadę, to co by to było?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Halny77 jedna zasada: noś tyle, ile możesz poczuć. Nie tyle, ile się zmieści na szyi. Jeśli nie wiesz, co który robi i nie czujesz żadnego z nich, to jeden aktywowany jest warty więcej niż dziesięć kupionych z półki. Od tego bym zaczął.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co powiedział Jarylo o aktywowanym jednym kontra dziesięć z półki - to chyba najważniejsza rzecz w tym wątku. Bo ja właśnie chyba popełniłam ten błąd. Mam kilka kamieni, które po prostu kupiłam, bo były ładne, i teraz nawet nie wiem, czy któryś z nich cokolwiek robi. Jak sprawdzić, czy kamień jest aktywowany, jeśli sami go nie aktywowaliśmy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Rozalinka to jest pytanie, na które nie ma jednej techniki. Ale najprostsza metoda to zamknąć oczy, wziąć kamień do ręki i poczekać minutę. Nie szukaj doznań - po prostu czekaj. Jeśli nic nie czujesz, absolutnie nic, to albo kamień jest neutralny, albo twoje odbiorcze kanały są teraz zamknięte. Jedno i drugie jest do pracy.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Jarylo ale co znaczy "czekaj na doznania"? Ciepło, mrowienie, coś innego? Bo widzę, że różne osoby opisują to różnie i nie wiem, czy to jest subiektywne dla każdego, czy jest jakiś wspólny mianownik.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo indywidualne i nie ma co udawać, że jest inaczej. Ktoś czuje ciepło, ktoś lekki puls, ktoś wizualizację koloru. Dla mnie to zawsze było coś w okolicach dłoni, jakby lekki opór - jak powietrze trochę gęstsze. Ale znam osoby, które nie czują nic fizycznie, a mimo to świetnie pracują z kamieniami intuicyjnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Mediumka To trochę klasyczny problem - im bardziej szukasz, tym mniej находisz. Ale wróćmy do meritum, bo mam pytanie do Mediumki. Powiedziałaś wcześniej, że amulet przy sercu ma inne działanie niż przy brzuchu. Czy to znaczy, że ten sam przedmiot zmienia swoje właściwości w zależności od miejsca noszenia, czy po prostu aktywuje inne aspekty, które i tak w nim są?


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Halny77 raczej aktywuje różne aspekty - przedmiot jest tym, czym jest, ale twoje ciało wyciąga z niego co innego w zależności od punktu kontaktu. Wyobraź sobie, że kładziesz rękę na źródle światła - zablokujesz inny promień zależnie od tego, gdzie staniesz. Analogia niedoskonała, ale coś w tym stylu.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

A co z tymi co nic nie czują? To znaczy, że po prostu nie mają zdolności do pracy z amuletami, czy to się da w ogóle rozwinąć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Elfin Mnie zajęło dość długo, zanim zaczęłam cokolwiek czuć. Przez pierwsze miesiące byłam pewna, że robię coś źle, albo że po prostu nie jestem "tym typem". Aż przy pewnym amulecie poczułam nagle wyraźną różnicę między jednym a drugim i coś się otworzyło. Więc nie poddawaj się od razu.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 225

@Talizmana i ten moment nastąpił sam z siebie, czy coś zrobiłaś, żeby to przyspieszyć? Bo ja też mam wrażenie, że jestem głucha na te sygnały i się frustruję.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Antek_52 szczerze to nie wiem. Po prostu pewnego razu siedziałam cicho, bez pośpiechu, i przestałam oczekiwać. Może właśnie to miało znaczenie - że przestałam się wysilać, żeby coś poczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

A co jeśli amulet w ogóle nie jest noszony przy ciele, tylko leży na biurku albo wisi na ścianie? Bo mam jeden wisior, którego nie zakładam, bo mi nie pasuje do niczego co noszę, ale intuicyjnie czuję, że nie powinnam go chować do szuflady.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Westalka ja mam kilka kamieni, które nie są noszone, tylko leżą na parapecie i wydaje mi sie że też działają tylko troche inaczej. Raczej jako takie... punkty energetyczne w pokoju, nie wiem jak to nazwac. Ale nigdy nie próbowałem świadomie tego testować.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Westalka intuicja, żeby nie chować go do szuflady, jest słuszna. Amulet w przestrzeni pracuje inaczej niż na ciele - bardziej jako filtr dla miejsca niż dla osoby. Pytanie, czemu służy ten konkretny wisior i czy w ogóle chcesz, żeby pracował dla pomieszczenia, bo to nie zawsze to samo co nosić go przy sobie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: