Forum

Asystent AI
Mleczko roślinne ve...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mleczko roślinne versus stały wiek - co lepiej sie stopi w czarach?


Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chciałam zapytać o coś, co mnie ostatnio nurtuje przy robieniu świec rytualnych. Używam wosków roślinnych, takich jak sojowy albo palmowy, ale koleżanka z innej grupy mówiła mi, że tradycyjny wosk pszczeli albo stały wosk parafinowy daje lepszy efekt przy zaklęciach. Mam wrażenie, że sojowy wolniej się topi i nie wiem, czy to przeszkadza w skupieniu intencji. Czy ktoś to porównywał na praktyce? Która baza lepiej nośnik zapachów i ziół?


Odpowiedz
119 odpowiedzi
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Używam sojowego od dawna i nie zamieniłabym na parafinę. Ale wiesz co, wosk sojowy ma niższą temperaturę topnienia, więc zioła się nie palą tak szybko. Przy parafinei mi raz rozmaryn praktycznie się usmażył zamiast powoli wypuszczać energię. Chociaż... nie wiem czy to kwestia materiału czy po prostu za wysoka świeca była.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja rade sobie pytanie, bo długo używałam parafiniy, potem przerszłam na sojowy i szczerze? Nie poczułam zadnej roznicy w efektach. Ale moze to zalezy od rodzaju rytuału? Do magii ognia parafinowy mi sie wydaje bardziej naturalny, bo jest niejako z ziemi, a sojowy bardziej wiąże sie z wodą i płodnością. Czy ktoś też tak to rozumie czy to moje wymysły?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Tamarka80 Tamarka, to nie są wymysły, tylko skąd takie przypisanie? Wosk parafinowy pochodzi z ropy naftowej, więc jeśli już, to ziemia, ale ta martwa, skamielina. Wosk pszczeli to zupełnie inna historia. A sojowy to roślina, słońce, wegetacja. Przy czarach i rytuałach związanych z płodnością, wzrostem, mnożeniem - sojowy ma sens. Przy rytułach ochronnych i tych z mocniejszym zamiarem - pszczeli albo palm. Parafinowy to trochę martwy energetycznie według mnie.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Jarek83 o, to ciekawe rozróżnienie. Czyli parafinowy jest jakby pozbawiony własnej energii i dlatego jedni mówią, że jest neutralny i nie przeszkadza intencji? Rozumiem to tak, że jeśli robię świecę pod konkretny cel, to sojowy wnosi coś swojego, a parafinowy jest puste naczynie?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Wiesia.2 Czytałam w kilku źródłach, że właśnie ta neutralność parafinowego jest jego zaletą przy rytułach, gdzie sami programujemy świecę. Mniej energii własnej materiału, więcej miejsca na naszą intencję. Ale zgadzam się z Jarkiem co do pszczelego - to jest zupełnie inny poziom. Pszczelowy wciąga energię miejsca, zbiera ją jak pszczoła nektar.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Zlata to co mówisz o pszczelim ma sens, ale skąd to piszesz? Słyszałam odwrotnie, że pszczeli właśnie ma bardzo silną własną energię ula, roju, i przez to przy rytuałach, gdzie chcemy coś przyciągnąć, ta energia pracuje razem z nami. Nie wiem tylko, czy to działa tak samo przy odpychaniu.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Dzidka81 Właśnie, przy odpychaniu i oczyszczaniu to ja zawsze brałam białą świecę sojową i nigdy nie narzekałam. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy kolor wosku w jego naturalnej postaci ma znaczenie? Bo sojowy jest kremowy, pszczeli żółty, parafinowy biały. Czy to zmienia zamiar zanim jeszcze dodamy barwnik?


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Majka.ka Ja mam kompletnie inny problem. Kupuję gotowe świece rytualne i zawsze zastanawiałam się, z czego są zrobione, bo nikt nie podaje składu. Jak rozpoznać, czy kupiona świeca jest z sojowego, parafinowego czy pszczelego? Bo skoro to ma takie znaczenie o jakim piszecie, to może ja cały czas rytuały robię na złym materiale?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Cyrkonia można sprobować roztopić mały kawałek - sojowy jest mętniejszy, pszczeli ma charakterystyczny miodowy zapach nawet nie topiony, parafinowy jest bardziej przezroczysty. Ale to nie jest 100% metoda. Chociaż szczerze... myślę, że intencja i tak jest ważniejsza niż skład świecy. Czy naprawdę materiał tak wpływa na wynik?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Tamarka80 Tamarka, intencja jest podstawą, ale materiał to nośnik. Możesz pisać piórem zepsutym i tekst i tak będzie, ale odpowiednie pióro do czegoś jednak służy. Pytanie do Ciebie - jak długo pracujesz z rytułami świecowymi i czy zmieniałaś materiał celowo czy przypadkowo?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Jarek83 Wchodzę do dyskusji, bo to dotyczy też moich rytuałów runicznych gdzie używam świec. Przy runach ochronnych, jak Algiz czy Isa, zawsze sięgam po pszczeli. Przy tych związanych z ruchem i zmianą, jak Raidho, wolę sojowy. Nie wiem czy to ma racjonalne ezeteryczne podstawy, ale jakoś tak wyszło mi z praktyki i trzymam się tego.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Freja_R to ciekawe podejście, bo widzę tutaj analogię do dobierania kamieni. Tak jak do konkretnych zamiarów bierzesz inny kamień, tak z woskami jest podobna logika. Mam pytanie - czy przy runach na papierze lub drewnie też dbasz o materiał świecy towarzyszącej, czy to tylko przy samych rytułach z woskiem?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Ilonka65 tak, dbam zawsze. Świeca przy rytuale runowym to dla mnie świadek, który utrzymuje energię otwartą. Dlatego zależy mi, żeby materiał świecy nie wprowadzał sprzecznych wibracji. Chociaż muszę przyznać, że raz użyłam zwykłej parafinowej, bo nic innego nie miałam, i rytuał działał. Więc może przesadzam z tą precyzją?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że pytam o podstawy przy tak zaawansowanej rozmowie, ale co to znaczy, że świeca ma własną energię materiału? Jak to rozumieć? Ja dopiero zaczynam i kupuję co popadnie, nie wiedziałam, że skład wosku jest ważny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Powojka to trochę tak jak z jedzeniem - jabłko z ogrodu a jabłko z chłodni niby to samo, ale nie do końca. Każdy materiał ma swoje pochodzenie i historię, a w pracy rytualnej ta historia ma znaczenie. Pszczeli wosk zbierała pszczoła od kwiatów - to jest cała droga od kwiatu do Ciebie. Sojowy - pole, słońce, ziarno. To nie jest magia samego materiału, ale jego droga i co ze sobą przynosi.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie tutaj zastanawia coś innego. Ja robiłam swoje pierwsze świece i używałam sojowego, bo był tańszy, i nie wiedziałam o tych różnicach. Teraz martwię się, czy to co robiłam wcześniej nie zadziałało właśnie przez to. Czy ktoś wie, czy można jak gdyby naprawić taką świecę, np. namaszczając ją olejem lub dodając coś z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Emilka namaszczanie olejkiem eterycznym to dobry sposób na wzmocnienie i doprecyzowanie intencji, niezależnie od bazy woskowej. Jeśli olejek jest zgodny z celem, to owszem, można uzupełnić energię świecy. Ale nie traktowałabym tego jako naprawy - raczej jako dodatkową warstwę. Sama świeca sojowa nie jest zepsuta.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i mam inne spostrzeżenie. Przy pracy z duchami i miejscami, gdzie potrzebuję jasnego, stabilnego płomienia przez dłuższy czas, pszczeli zawodzi, bo dymi bardziej. Sojowy jest czystszy. To czysto praktyczna sprawa, ale czy płomień dymny nie zakłóca przekazu?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Akacja o, to też nie brałam pod uwagę. Myślę teraz, że może powinniśmy porównywać nie tylko jak materiał wpływa na energię rytualną, ale też jak się zachowuje fizycznie - czas topnienia, dym, jak trzyma dodatki. Bo jeśli świeca gaśnie w połowie rytału albo zioła się palą, to przerywa koncentrację. Czy ktoś próbował mieszać oba woski?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Wiesia.2 Wróćmy do tego dymu, bo to nie jest tylko kwestia praktyczna. Przy pracy z duchami dym jest przekaźnikiem. Gęsty, czarny dym z parafinowej to dla mnie sygnał zakłócenia, ale jasny dym z pszczelej to coś zupełnie innego - jakby kanał komunikacji. Ktoś jeszcze zwraca uwagę na kolor dymu podczas rytuału?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Akacja tak, zwracam. Przy runach dym jest dla mnie rodzajem odpowiedzi. Ale sojowy daje tak mało dymu, że czasem się zastanawiam czy to w ogóle coś przekazuje. Czy to może być wada przy rytuałach, gdzie potrzebujemy tego wizualnego potwierdzenia?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Akacja Przy okazji dymu - to zależy też od dodatków. Sojowy z olejkami eterycznymi może dymić znacznie więcej niż sam z siebie. Natomiast pytanie do Akacji: czy robiłaś świece sama czy kupujesz? Bo skład gotowych jest naprawdę zagadkowy.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Jarek83 kupuję gotowe, co jest właśnie problemem, o którym Cyrkonia pisała wcześniej. Nie wiem co w środku. Ostatnio kupiłam świece opisane jako "ritualne" i dymily tak, że musiałam otwierać okno, co jest dyskwalifikujące dla rytuału ochronnego. Więc może zacznę robić sama.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Wiesia.2 Wróćmy na chwilę do wątku mleczka roślinnego, bo chyba trochę go zgubiłyśmy. Wiesia, pisałaś na początku o porównaniu z twardym woskiem - co ty przez "mleczko roślinne" rozumiesz? Bo czytam to jako wosk sojowy, ale mleczko to brzmi inaczej.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Ilonka65 Ilonka, tak, chodziło mi o wosk sojowy w płatkach, który jest bardziej miękki i kremowy, a producent na opakowaniu pisał właśnie "mleczko roślinne". Stały wosk to dla mnie ten twardy, który sprzedają w kostkach. Ale nie wiedziałam, że to mogą być różne odmiany sojowego albo coś zupełnie innego.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Wiesia.2 O, to ważne doprecyzowanie. Bo jeśli "mleczko roślinne" to po prostu sojowy w innej formie, to pytanie z tytułu wątku jest trochę o czym innym niż myślałam. Wiesia, a ten twardy co masz, to co to jest? Może być stearynowy? Bo to też bywa sprzedawane jako "wosk roślinny".


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Dzidka81 dokładnie, stearyna to inna rzecz niż sojowy i ma zupełnie inne właściwości. Jest twardsza, bielsza, i co ważne przy świecach rytualnych - szybciej topnieje i płomień jest wyższy. Nie wiem czy to ma znaczenie energetyczne, ale ogień jest wyrazistszy.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekajcie, ja myślałam że stearyna pochodzi ze zwierząt? Jeśli tak to jest kompletnie inne od sojowego pod względem rytualnym chyba. Koś mi to może wyjaśnic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Majka.ka stearyna może być zarówno roślinna jak i zwierzęca. Ta sprzedawana w Polsce do świec to najczęściej palmowa albo właśnie ze zwierząt. Skład na opakowaniu zazwyczaj nie mówi z czego. I to jest sedno problemu przy rytualnym użyciu - nie wiemy co kupujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co wy w ogóle kupujecie żeby mieć pewność? Sklepy internetowe z opisem składu, czy jakieś konkretne marki? Pytam, bo zaczynam i chcę dobrze, a nie kupować kota w worku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Powojka przy runach doszłam do wniosku, że najlepiej jest kupować wosk w płatkach z opisem "wosk sojowy 100%" wprost od polskich dostawców do świeciarstwa. Nie z gotowych świec rytualnych, tylko surowiec. Masz wtedy pewność. Ale Jarek pewnie ma zdanie na ten temat.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

A wracając do mojego pytania o naprawę - czy jeśli nie wiedziałam z czego jest wosk i intencja była dobra, to te rytuały mogły w ogóle zadziałać? Bo zaczynam się martwić, że może nie wiedziałam co robię i energia poszła nie tak.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Emilka myślę, że robisz z tego za duży problem. Intencja jest fundamentem. Ale powiedz - co konkretnie robiłaś? Bo przy niektórych rytuałach materiał naprawdę może zaburzać efekt, a przy innych jest bardziej neutralny. Nie możemy tego ocenić w ciemno.


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Zlata Też chcę to wiedzieć, bo sama kupuję gotowe świece i teraz po tej rozmowie zaczynam się zastanawiać czy to był błąd. Ile razy można wykonać rytuał na tej samej świecy?


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Cyrkonia to już trochę inne pytanie 🙂 ale krótko - świeca rytualna jest na jeden rytuał, przynajmniej w tradycjach z którymi pracuję. Co do twoich zakupów - może opisz skąd kupujesz i jak wyglądają te świece, bo może ktoś rozpozna skład.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam swoje trzy grosze do tematu mleczka versus twardego. Robiłam obie odmiany własnorecznie i mleczko sojowe jest kapryśne - łapie wilgoc z powietrza i potem świeca się "poci". To mnie irytuje przy rytualnym użyciu, bo nie wiem czy ta wilgoc nie wpływa na intencje. Może to głupie ale mam takie wrazenie.


Odpowiedz
20 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Konwalia nie głupie wcale. Ja mam podobne przeczucie z świecami, które się pocą. Jakby wosk miał problem z utrzymaniem struktury, to jak ma utrzymać programowanie? Nie wiem czy to ma logikę ezoteryczną ale odczuwam podobnie.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Konwalia to ważna uwaga i właśnie o to mi chodziło w tytule - żeby porównać jak te materiały realnie się zachowują, bo to chyba idzie razem z tym jak pracują rytualnie. Czy ten twardy wosk, stearyna albo pszczeli, jest mniej kapryśny przy przechowywaniu?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Wiesia.2 Pszczeli jest zdecydowanie bardziej stabilny, twardy w dotyku i nie robi tych problemów ze śpotnieniem. Ale jest najdroższy ze wszystkich i to jest dla mnie praktyczne ograniczenie przy rytualach gdzie palę dużo świec naraz. Co wy z tym robic - idziecie w jakość czy ilość?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Wiesia.2 No właśnie, bo ja na przykład przy pełni, kiedy palę kilka świec naraz do astrologii, to koszt pszczelowosku jest po prostu zabójczy. Więc pytanie jest praktyczne - czy można mieszać i np. do tych mniej ważnych punktów rytuału używać sojowego, a do głównej intencji pszczelowosk?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Tamarka80 To zależy co rozumiesz przez "główna intencja". Jeśli rytuał ma hierarchię elementów, to tak, można różnicować materiały świadomie. Ale czy to robisz instynktownie czy masz jakiś system, według którego decydujesz co jest główne?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Jarek83 raczej instynktownie, co przyznam szczerze. Środkowa świeca zawsze jest z pszczelowosku, boczne mogą być z czegokolwiek. Ale nie mam ku temu żadnego uzasadnienia poza tym że tak mi pasuje. Może to jest błąd?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tamarka80 nie wydaje mi się żeby to był błąd, o ile to jest świadomy wybór. Przy runach też różnicuję materiały zależnie od siły intencji. Ale właśnie - ty to czujesz że środkowa "musi" być pszczelim, czy po prostu tak wyszło przy pierwszym razie i tak zostało?


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Freja_R To jest bardzo ciekawe podejście z tą hierarchią. Ja nawet nie myślałam o rytuałach w ten sposób, że można różnicować wosk w jednym rytuale. Zawsze zakładałam że wszystkie świece muszą być z tego samego. Czy to gdzieś jest opisane czy to wasza własna praktyka?


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Wiesia.2 Wiesia, szczerze - w tradycyjnych opisach jakie znam nie ma o tym słowa. To raczej rzecz, którą każdy wypracowuje sam. Ale może Jarek zna jakieś źródła, bo on czyta więcej w tym kierunku.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Dzidka81 nie znam konkretnych źródeł które by to regulowały. W folklorze słowiańskim i w Hoodoo, gdzie świece mają duże znaczenie, dobór materiału zależy głównie od koloru i zapachu, nie od rodzaju wosku. Hierarchizacja to raczej nowoczesna interpretacja. Ale nie znaczy że niepoprawna.


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Jarek83 A ja mam głupie pytanie - czy przy wyborze wosku do rytuału kierujecie się bardziej tym co czytałyście, czy tym co sami wypróbowałyście? Bo Jarek pisał że w tradycjach wosk nie był ważny, a wy tutaj traktujecie go całkiem serio. Skąd wiecie co naprawdę działa?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Powojka to nie jest głupie pytanie, to jest właściwie najważniejsze pytanie w tej rozmowie. I nie mam na nie prostej odpowiedzi. Tradicja mówi jedno, praktyka indywidualna drugie. Mnie bardziej przekonuje to co sprawdzone wielokrotnie w praktyce, ale wymagałoby to dokumentowania rytuałów i porównywania wyników, czego większość z nas nie robi.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Jarek83 Zgadzam się z Jarkiem, choć rzadko to mówię 🙂 Przy pracy z czakrami też mam ten problem - opis z książki kontra to co czuję przy materiale. Z woskiem pszczelim czuję że wibruje inaczej niż sojowy, ale nie umiem powiedzieć skąd to wiem. Po prostu wiem.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zlata "po prostu wiem" to dla mnie za mało przy poważnej pracy. Nie krytykuję, ale jak mam podjąć decyzję między materiałami na podstawie czyjejś intuicji? Potrzebuję czegoś do zweryfikowania. Wiesia, wracając do twojego pierwotnego pytania - robiłaś jakieś porównanie, nawet nieformalne?


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Freja_R Freja, właśnie dlatego zaczęłam ten wątek, bo sama nie wiedziałam jak porównać. Zrobiłam kilka świec z mleczka i kilka z twardego i zauważyłam że te z mleczka palą się jakby spokojniej, płomień mniej skacze. Ale nie wiem czy to znaczy coś rytualnie czy to czysto techniczna kwestia woskowa.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Wiesia.2 Wiesia, właśnie to jest ciekawe - ten spokojniejszy płomień. Mam pytanie: czy to było w tych samych warunkach? Ten sam pokój, ta sama wentylacja, podobna grubość knota? Bo różnica w zachowaniu płomienia może wynikać z samego materiału, ale też z bardzo prozaicznych przyczyn.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Jarek83 robiłam w tym samym miejscu, knotem z tego samego rolka, więc chyba warunki były podobne. Choć nie jestem stuprocentowo pewna czy grubość była identyczna, bo leję ręcznie. Ale różnica była na tyle wyraźna że zwróciłam uwagę.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Wiesia.2 Właśnie ta kwestia grubości knota może mieć tu znaczenie, bo mleczko sojowe jest miększe i może inaczej wchłaniać knot przy odlewaniu. Pamiętam że jak robiłam pierwsze świece sojowe, to musiałam zmieniać knot na cieńszy niż przy parafinie. Więc może Wiesia to nie jest różnica "rytualna", tylko techniczna?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Dzidka81 ale czy ta różnica techniczna nie przekłada sie na rytualną? Jak płomień skacze to moja koncentracja też skacze. Spokojny płomień to dla mnie spokojny rytuał. Więc dla praktyki to ma znaczenie niezależnie od przyczyny.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tamarka80 to logiczne, ale wtedy kryterium wyboru to po prostu jakość spalania, nie właściwości energetyczne materiału. Różnica między "ten wosk ma lepszą energię" a "ten wosk daje stabilniejszy płomień który ułatwia mi skupienie" jest dla mnie spora. Pierwsze jest trudne do weryfikacji, drugie każdy może sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wracam do swojego pytania, ale Zlata tak mnie nie uspokoiła. Robiłam rytuał ochronny na mieszkanie, zwykłe świece ze sklepu. Jeśli teraz powiem że intencja była dobra - to czy ten rytuał mógł zadziałać czy muszę powtarzać? Bo mieszkanie bez ochrony trochę mnie stresuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Emilka nie panikuj, ale też nie bagatelizuj. Zamiast zgadywać - zrób coś prostego, żeby sprawdzić czy ta ochrona "trzyma". Masz jakiś kamień, wahadełko, cokolwiek czym możesz sprawdzić energię w pomieszczeniu?


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Akacja mam wahadełko, ale nie umiem nim dobrze pracować. Jak mam sprawdzić? Przepraszam że tak piszę, ale wolę zapytać niż robić coś na oślep.


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Emilka Emilko, też chciałam się dopytać bo ja miałam podobną sytuację z rytuałem miłosnym i cały czas nie wiem czy zadziałał czy nie. Ale to może nie na ten wątek. Akacja a ty jak sprawdzasz energię w pomieszczeniu? Bo to może nam obu pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziewczyny, rozumiemy się, ale trochę odeszłyście od świec. Wracając do tematu - czy ktoś próbowała wosk kokosowy? Bo on gdzieś pomiędzy mleczkiem sojowym a twardym woskiem pod względem konsystencji. Zastanawiam się jak by się sprawdził rytualnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Ilonka65 próbowałam i mam mieszane uczucia. Kokosowy jest miękki jak sojowy ale topi sie w innej temperaturze - szybciej. I ma taki naturalny zapach ktory moze zaklocac aromaty dodane do rytuału. Przy duchy i energiach to mi przeszkadzało, czułam że zapach miesza sie w pracy.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Konwalia ale ten zapach kokosowego to slabnie podczas palenia? Bo może tylko taka kwestia ze jak się topi żeby wlac do formy to intensywny, a potem przy paleniu juz nie? Pytam bo przy rytuałach miłosnych myslę o nim, kokos ma fajne skojarzenia.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Majka.ka niestety pozostaje. Nie intensywny, ale w tle wyczuwalny. Jak wlejesz mocny olejek to może przykryje, ale jest ryzyko. Chyba zaleznosc od osoby - mnie przeszkadzal, ktoś inny może nie poczuje.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Hmm, Freja, ale ja nie powiedziałabym że to są dwie osobne rzeczy. Stabilność płomienia przy pracy z czakrami to dla mnie sygnał że wosk "współpracuje" z intencją. Rozdzielanie fizycznego od energetycznego to trochę zachodnie myślenie. W holistycznym podejściu jedno wpływa na drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zlata to rozumiem jako podejście, ale to nie znaczy że nie można ich rozróżniać dla celów praktycznych. Jak nie wiem czy płomień skacze bo złe energia czy bo za gruba fitka, to jak mam wyciągać wnioski z rytuału?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

a czy ktos sprawdzal jak sie zachowuje wosk sojowy przy świecach z ziołami w środku? Bo dodaje czasem lawende albo rozmaryn i mam wrazenie ze z sojowym ziola jakos lepiej sie łącza podczas palenia, ale to może moje życzeniowe myślenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Majka.ka ja dodawałam do sojowego ziele dziurawca i owszem, paliło sie inaczej niż w parafinie. Ale nie umiem powiedziec czy to "energia" czy po prostu inny punkt topnienia i inne zachowanie przy wchłanianiu substancji przez wosk. Techniczne pytanie do Jarka może.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Technicznie - sojowy ma niższy punkt topnienia i jest bardziej porowaty, więc wchłania olejki i zioła inaczej. To wpływa na spalanie. Ale to mnie prowadzi do pytania które mnie nurtuje od początku tej rozmowy: czy w tradycjach w których świece są ważne rytualnie, ktokolwiek w ogóle rozróżniał wosk na poziomie materiału, czy zawsze chodziło o kolor, kształt, zapach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Jarek83 w tym co czytałam o Hoodoo, i trochę o praktykach śródziemnomorskich, zawsze chodziło o kolor. Materiał nie był wyróżniany. Ale to były opisy z rejonów gdzie innych opcji nie było - pszczeli albo nic. Może to po prostu nie był wybór?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Ilonka65 Właśnie, to ważna uwaga Ilonka. Jak masz jeden materiał to nie budujesz wokół niego teorii, bo nie ma z czym porównywać. Nasze rozróżnienia między sojowym, pszczelim, kokosowym, parafiną - to jest efekt tego że żyjemy w czasach gdy można wybierać. Wcześniejsi praktycy tego problemu po prostu nie mieli.


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Akacja ale to znaczy że cała ta dyskusja o wyższości jednego wosku nad drugim to właściwie coś co sami wymyśliliśmy? Bez oparcia w żadnej tradycji? Nie mówię że źle, ale jakoś mnie to zaskakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę mnie to niepokoi co piszecie, że to wymyślone. Zaczęłam ten wątek bo naprawdę zastanawiałam się który wosk jest lepszy do czarów i myślałam że jest jakaś odpowiedź. A wychodzi że nie ma? Czy może jest i my jej tu nie znamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Wiesia.2 Wiesia, myślę że jest różnica między "nie ma odpowiedzi" a "nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich". Z moich obserwacji przy wywiadach z duchami - brzmienie knota, zachowanie płomienia, zapach topniejącego wosku to wszystko wpływa na atmosferę. A atmosfera wpływa na to czy w ogóle coś się dzieje. Więc to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że znowu wchodzę, ale właśnie to zdanie Dzidki o atmosferze coś mi rozjaśniło. Czyli jeśli się dobrze czuję z danym woskiem, jest spokojny płomień, dobry zapach - to to właśnie jest ta "lepsza energia" o której pisała Zlata? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Emilka mniej więcej tak to rozumiem. I własnie dlatego nie ma jednej odpowiedzi - dla mnie pszczeli jest lepszy bo czuje sie z nim bezpiecznie, ktoś inny może mieć inaczej. Ale co do twojego rytualuu ochronnego - naprawdę nie martwiłabym sie tak bardzo. Intencja robi robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie bo nie robiłem nigdy świec, tylko używałem gotowych: czy jak kupuję świecę np. w sklepie z parafiny i nie wiem jaki wosk - to w ogóle ma sens jej używać? Bo z tego co piszecie wynika że może lepiej zrezygnować z gotowych.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Czarek00 nie wyciągałabym aż tak daleko idących wniosków. Gotowe świece mają swoje miejsce, szczególnie przy pracy z duchami gdzie atmosfera i intencja są ważniejsze niż skład chemiczny wosku. Ja używam gotowych przy krótszych sesjach i nie mam poczucia że coś tracę.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Akacja no i własnie to jest ta różnica między teoria a praktyką o ktorej pisał Jarek. W teorii może powinno byc tylko pszczeli, w praktyce każda z nas robi jak jej działa. I może to jest w porządku? Wiesia jak teraz patrzysz na to - zostaniesz przy sojowym czy będziesz dalej testować?


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Majka.ka Majka, chyba zostanę przy sojowym na razie, bo mam go dużo i szkoda marnować. Ale ta rozmowa mnie bardzo pouczyła, choć nie tak jak myślałam. Weszłam tu z pytaniem który wosk jest lepszy do czarów, a wychodzi że pytanie było trochę źle postawione. Tylko nadal nie wiem jak mam to przełożyć na praktykę. Jak testować który mi "działa" skoro nie mam punktu odniesienia?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Wiesia.2 Wiesia, a miałaś kiedyś dwa rytuały dokładnie takie same poza woskiem? Bo to jedyny sposób żeby cokolwiek porównać. Inaczej nie wiesz czy efekt pochodzi z wosku, intencji, pory miesiąca, nastroju albo stu innych rzeczy.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Freja_R no ale to jest prawie niemożliwe do zrobienia rzetelnie, prawda? Rytuał to nie eksperyment laboratoryjny. Nastrój jest zawsze inny, księżyc jest zawsze w innym miejscu. Jak Wiesia miałaby kontrolować wszystkie zmienne?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Dzidka81 właśnie dlatego pytam od początku tej rozmowy o tradycję. Jeśli ktoś przez lata pracował tylko z pszczelim i ma wyniki, to ma punkt odniesienia. Jeśli ktoś przeskakuje między woskami bez systematyczności, to trudno wyciągnąć cokolwiek. Wiesia, jak długo w ogóle używasz sojowego?


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Jarek83 jakieś pół roku może. Ale nie robiłam dużo rytuałów, może dziesięć w sumie. Czy to w ogóle wystarczy żeby coś ocenić?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Wiesia.2 dziesięc ritualów to moim zdaniem za mało żeby mieć jakies mocne wnioski. Ja musiałam z pół roku regularnej pracy zanim zobaczyłam różnicę między swoimi świecami a gotowymi. I to na duchy, nie na ogólną magię. A przy sojowym ta kwestia porowatości o której mówił Jarek może naprawde wplywac na to jak olejki się uwalniają w trakcie rytuału.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Konwalia a jak to poznałaś, że widzisz różnicę? Bo mnie się wydaje że nie umiałabym tego odróżnić. Czy to jakieś konkretne zachowanie płomienia czy raczej odczucie ogólne?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Emilka u mnie to bardziej ogólne odczucie, ale też konkretna rzecz - własnoręcznie robione świece dawały mi spokojniejszy sen po sesjach z duchami. Ze sklepową parafina czasem byłam jakiś pobudzona. Ale nie wiem czy to wosk czy inne olejki czy moje nastawienie. Szczerze.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Konwalia to ciekawe co Konwalia pisze bo ja po sesjach z duchami mam dokładnie ten problem z pobudzeniem. Nie robiłem własnych świec nigdy. Myślisz że warto spróbować sojowego do sesji tego typu?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Czarek00 przy pracy z duchami bardziej niż wosk ważna jest mi kompozycja zapachowa i kolor. Ale skoro Konwalia to obserwuje to może jest coś w tej porowatości i uwalnianiu olejków. Pytanie tylko - czy używałaś tych samych olejków w gotowej i w swojej świecy?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Akacja nie zawsze te same, i to jest właśnie problem z moim "testem". Kiedyś miałam gotową z zapachem wanilii a własną z piżmem i okazja że praca była inna, więc nie da się porównac. Właściwie to chyba nigdy nie zrobiłam porównania uczciwego ze wsystkim takim samym poza woskiem.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

słuchajcie, może zamiast szukac naukowego porównania to lepiej spytac Wiesię o jej konkretne rytuały? Bo ona pyta o czary, nie o prace z duchami. Przy rytuałach miłosnych na przykład mój osobisty odbiór jest taki ze sojowy jest jakis chłodniejszy energetycznie. Ale to moje i tak jak Freja mówiła - nie wiem czy to wosk czy moje przekonanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Tamarka80 tak, moje rytuały to głównie te miłosne i ochronne. Przy ochronnych używałam białego sojowego z olejkiem z drzewa sandałowego. Czy ten dobór w ogóle ma sens? Bo teraz się zastanawiam czy sama dobrze dobrałam składniki a nie tylko wosk.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

sandalowe z białym sojowym do ochrony brzmi dobrze skąd energetycznego. Biały to czystość i ochrona, sandalowe wzmacnia i oczyszcza. Ale do rytuałów ochronnych rozważałabym dodanie czegoś z czakry podstawy - może czarny pieprz albo paczula. Sama biel i sandałowe to trochę miękka kombinacja na mocną ochronę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zlata poczekaj, to już wchodzimy w dobór ingrediencji a nie w temat sojowy versus stały wosk. Wiesia, to może ważniejsza kwestia niż typ wosku - co chciałaś osiągnąć tym rytuałem ochronnym? Bo może warto to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam ale czy czarny pieprz to do białej świecy? jakoś mi to nie pasuje kolorystycznie, zawsze myślałam że do ochrony trzeba czarną świecę


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Sara20 niekoniecznie, czarna świeca do ochrony to jedna szkoła, ale są tradycje gdzie biała działa jako tarcza a czarna jako odpychanie. Zlata miała na myśli chyba olejek z czarnego pieprzu, nie kolor świecy. Ale Wiesia - wróćmy do twojego pytania, bo Freja ma rację że się trochę rozpłynęłyśmy.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Dzidka81 okej, to wróćmy. Staram sie podsumować co z tej rozmowy wyciągnęłam: że nie ma jednego lepszego wosku do czarów, że tradycje nie rozróżniały tak bardzo materiału, że ważniejsza jest moja relacja z woskiem i czy mi daje spokojny płomień. Coś pominęłam?


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Wiesia.2 Wiesia, dodałabym jeszcze jedno - że dostępność materiału historycznie kształtowała rytuał, nie odwrotnie. I że nasz obecny wybór między sojowym, pszczelim i kokosowym to rzecz nowa, bez gotowych odpowiedzi w tradycji. Więc budujesz własne doświadczenie od zera, co jest zarówno trudniejsze jak i ciekawsze.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Ilonka65 właśnie - i to chyba najważniejszy wniosek. Zrób Wiesia identyczną kompozycje olejkową, tylko zmień wosk. Bo jak masz inne olejki to nigdy nie wiesz co zrobiło robotę.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Dzidka81 i jeszcze to co Dzidka mówiła - ze atmosfera rytuału to nie tylko wosk ale tez brzmienie, zapach, płomien razem. Wiec może zamiast testować wosk oddzielnie, spróbuj Wiesia zrobić jedną świecę sojową i jedną pszczelą z identycznym olejkiem i porównaj jak sie czujesz przy zapalaniu. Nawet bez rytuału, tylko tak. Co ci mówi każda z nich?


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobry pomysł z tym identycznym olejkiem. Ale mam pytanie praktyczne - czy przy takim porównaniu powinnam robić obie świece tego samego dnia, czy może w tej samej fazie księżyca? Bo rozumiem że to może mieć znaczenie dla samego rytuału.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Wiesia.2 ta sama faza księżyca to minimum. Najlepiej ten sam wieczór, jeśli możesz. Ale mam do ciebie inne pytanie które mnie bardziej zastanawia - po co ci w ogóle to porównanie? Do jakiego konkretnego rytuału planujesz wybrać wosk?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Jarek83 masz rację ze pytasz o konkret. Bo inaczej pracuje sie ze świecą ochronną a inaczej z miłosną. Przy miłosnych moje doświadczenie jest takie ze sojowy lepiej "trzyma" intencje przez cały czas palenia, nie wiem czym to wytłumaczyć ale tak czuje.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Tamarka80 a skąd wiesz że to wosk "trzyma" intencje, a nie twoje skupienie podczas pracy? Serio pytam, nie zaczepiam. Bo jak robiłam swoje pierwsze świece do pracy z runami, też miałam to poczucie ale potem zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest po prostu efekt własnej roboty.


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Freja_R no nie wiem i tego sie nie da wiedziec na pewno. Ale własna robota to tez jest cos - jak sama lejesz i nastawisz sie na rytual od poczatku, to trwa to duzo dluzej niz kupna swieca. Moze to jest ten efekt.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Tamarka80 właśnie to mnie zastanawia od początku tej rozmowy - czy różnica którą czujemy to jest różnica wosku, czy różnica zaangażowania w proces? Bo własna świeca to kilka godzin przygotowań, kupna to pięć minut. Może energia pochodzi z nas a nie z wosku w ogóle.


Odpowiedz
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Dzidka81 to ciekawe ale trochę podważa cały sens doboru wosku, nie? Jeśli tak, to po co w ogóle ta dyskusja.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Czarek00 nie podważa, bo nawet jeśli energia pochodzi głównie z nas, to materiał może działać jak antena - lepiej lub gorzej odbierać i przesyłać. Przynajmniej tak to rozumiem w kontekście numerologii symboli, gdzie nośnik też ma znaczenie, nie tylko intencja.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Ilonka65 antena - podoba mi się to porównanie. Czyli wosk to coś w rodzaju medium między intencją a efektem? Ale to znowu wraca do pytania które postawiła Freja - skąd wiadomo który wosk jest lepszą anteną?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam takie naiwne pytanie - czy mleczko roślinne i stały wosk sojowy to w ogóle ta sama roślina? Bo wcześniej ktoś używał tych nazw zamiennie i nie jestem pewna czy dobrze rozumiem o czym mówicie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Emilka dobre pytanie, bo rzeczywiście różne osoby mogą mieć na myśli różne rzeczy. Mleczko roślinne jako składnik świec to zazwyczaj wosk sojowy który jest bardziej miękki i mleczny z wyglądu, natomiast stały wosk sojowy to twardszy, bardziej skrystalizowany. Ale Wiesia - ty od początku mówiłaś o mleczku, czy o zwykłym sojowym?


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Akacja właściwie to kupowałam to co było opisane jako "wosk sojowy naturalny" na jednym z portali. Teraz nie jestem pewna czy to było mleczko czy stały. Czy to w ogóle ma aż taką różnicę przy rytuałach?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Wiesia.2 ma różnicę przede wszystkim praktyczną - miękki sojowy łatwiej wchłania olejki, więc ich stężenie w świecy jest wyższe. Przy pracy magicznej gdzie składniki roślinne mają znaczenie symboliczne i energetyczne, to nie jest bez znaczenia. Ale to też zależy od tego jakie olejki.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Jarek83 i tutaj wraca ten watek o porowatości co mowiłam wcześniej. Miększy wosk uwalnia olejki wolniej i równomierniej. Przy sesjach które trwają długo to ma znaczenie, bo zapach jest przez cały czas a nie tylko na początku.


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Wiesia.2 wracajac do Wiesi i jej pytania o ochronne i miłosne - moze spróbuj zrobic dwie próbne świece małe, nie na cały rytuał, tylko żeby poczuć jak się każdy wosk pali i jak reaguje płomień. Bez żadnego nastawienia, po prostu obserwacja. To da ci więcej niż nasza rozmowa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

przepraszam że wchodzę w połowie ale czy ktoś mógłby powiedzieć - dla kogoś kto dopiero zaczyna i nie ma dostępu do specjalistycznych wosków - czy zwykła biała świeca ze sklepu może w ogóle działać? Czy to w ogóle ma sens próbować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Powojka oczywiście że ma sens. Większość tradycji przez wieki używała tego co było dostępne, i to działało. Nie blokuj się materiałem na starcie. Ale skoro jesteś przy temacie - co chcesz robić? Bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

przy zwykłej parafinie sklepowej problem jest taki że to jest produkt petrochemiczny i energetycznie dla mnie osobiście jest "głuchy". Nie mam z nią kontaktu. Ale rozumiem że dla początkujących to może być na start, zanim człowiek zainwestuje w coś lepszego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zlata "głuchy" to ciekawe określenie. Znaczy że nie czujesz żadnej odpowiedzi? Bo przy runach mam podobne odczucia z niektórymi materiałami - kamień daje mi coś innego niż drewno, i to nie jest tylko estetyka.


Odpowiedz
Udostępnij: