Forum

Asystent AI
Świeczniki i stojak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Świeczniki i stojaki do świec - konsekracja i energia przedmiotu

Strona 1 / 3

Wpisy: 871
Rozpoczynający temat
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Chciałam poruszyć temat, który moim zdaniem jest często pomijany przy omawianiu rytuałów ze świecami. Wszyscy skupiają się na kolorze świecy, fazie księżyca, odpowiednim oleju do namaszczania, a tymczasem sam świecznik czy stojan leży gdzieś w szufladzie i nikt go nawet nie oczyścił energetycznie, nie mówiąc o konsekracji. A przecież to przez niego przepływa ta sama energia co przez świecę. Zastanawiam się, czy ktoś tutaj w ogóle konsekruje świeczniki oddzielnie od samych świec, czy traktuje to jako zbędny krok.


Odpowiedz
186 odpowiedzi
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie to samo mnie zastanawia od dawna. Sama zaczęłam konsekrować świeczniki dopiero po tym, jak kilka rytuałów zwyczajnie nie zadziałało tak jak powinny. Nie mówię, że to była jedyna przyczyna, ale kiedy zmieniłam podejście i zaczęłam traktować świecznik jako pełnoprawną część rytuału, a nie tylko podstawkę, coś się wyraźnie zmieniło w jakości pracy. Ale ciekawi mnie jedno: czy konsekrujesz każdy świecznik raz, na stałe, czy robisz to przed każdym rytuałem od nowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Joasia71 to jest właśnie sedno. Moim zdaniem konsekracja raz na zawsze ma sens tylko wtedy, kiedy świecznik jest przeznaczony do jednego konkretnego celu, np. wyłącznie do rytuałów ochronnych albo wyłącznie do pracy z konkretnym żywiołem. Jeśli używasz go do różnych rytuałów, to nawarstwiają się energetyczne ślady i po pewnym czasie świecznik zaczyna żyć własnym życiem, co nie zawsze jest pożądane. Ja mam kilka świeczników i każdy ma swoją stałą funkcję. Ale te bardziej ogólne czyszczę i odnawiam intencję regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Przeczytałam i od razu mam pytanie, bo właśnie zaczynam przygodę z rytuałami ze świecami. Jak w ogóle rozpoznać, że świecznik wymaga oczyszczenia? Mam taki miedziany, kupiony na targu staroci, i trochę się zastanawiam, skoro był używany przez kogoś innego wcześniej, to co w nim zostało. Czy to jest problem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Martusia95 to jest bardzo dobre pytanie i tak, staroci to osobna historia. Przedmiot używany przez lata przez obcą osobę ma w sobie całe warstwy jej energii, emocji, intencji, o których nic nie wiesz. Miedź dodatkowo jest metalem bardzo dobrze przewodzącym energię, więc tym bardziej warto się tym zająć. Zanim w ogóle pomyślisz o konsekracji, najpierw gruntowne oczyszczenie. Jak długo go masz i czy już próbowałaś coś z nim zrobić?


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Joasia71 mam go od jakichś dwóch miesięcy i jeszcze nic z nim nie robiłam, bo właśnie czułam, że coś jest nie tak, ale nie umiałam tego nazwać. Leży sobie na półce. Co powinnam zrobić najpierw? Jak w ogóle przebiega takie oczyszczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wchodzę w ten wątek, bo mam podobny dylemat z kamiennymi świecznikami. Kupowałam je jako dekoracje, zanim w ogóle weszłam w temat czakr i energii, i teraz nie wiem, co z tym zrobić. Kamień magazynuje energię inaczej niż metal, prawda? Czy metoda oczyszczenia powinna być inna w zależności od materiału świecznika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Anusia_H tak, materiał ma znaczenie i to spore. Kamień faktycznie przechowuje energie głębiej, ale też daje się oczyścić bardzo dokładnie, szczególnie dźwiękiem albo długim wystawieniem na światło księżyca. Metal, zwłaszcza miedź jak u Martusi, jest bardziej reaktywny, szybciej przyjmuje energie ale też szybciej oddaje przy oczyszczeniu. Drewno to znowu zupełnie inna kategoria, bardzo organiczne, czasem wręcz ma własny charakter. A z jakiego kamienia masz te swoje świeczniki?


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

jeden jest z czarnego marmuru, drugi wygląda jak jakiś szary kamień, może granit, nie jestem pewna. I właśnie nie wiedziałam, że dźwięk może być metodą oczyszczania przedmiotów, myślałam, że to głównie do przestrzeni. Jak to działa przy świecznikach?


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja mam głupie pytanie może, ale nie rozumiem różnicy miedzy oczyszczeniem a konsekracją. To jest to samo czy dwa osobne kroki? Bo czytałem różne rzeczy i jedni piszą że to jedno a drudzy że nie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Szymek84 to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie, to podstawa. To są dwa zupełnie różne kroki i trzeba je robić w odpowiedniej kolejności. Oczyszczenie to usunięcie wszystkiego, co się na przedmiocie nagromadziło, cudze intencje, emocje, przypadkowe energie z otoczenia. Konsekracja to już kolejny etap, nadanie przedmiotowi konkretnego celu i przeznaczenia, jakby umowa między tobą a tym przedmiotem. Nie można skutecznie konsekrować czegoś, co nie jest najpierw oczyszczone, bo wtedy nowa intencja miesza się z tym, co zostało. Jak zalewasz brudną szklankę czystą wodą.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam inne pytanie. Czy te wszystkie zabiegi mają znaczenie, jeśli świecznik jest nowy, kupiony w sklepie? Rozumiem logikę ze starociem, ale nowy przedmiot chyba nie ma żadnej historii, więc po co go oczyszczać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Emilian nowy niekoniecznie znaczy czysty energetycznie. Zanim świecznik do ciebie dotarł, przechodził przez magazyn, sklep, mnóstwo rąk różnych pracowników i klientów, którzy go dotykali, odkładali, może zwracali. Plus środowisko fabryczne, w którym powstał. Nie mówię, że to jest coś złego, ale na nowym przedmiocie też są ślady. Oczyszczenie nowego świecznika jest szybsze i prostsze niż starocia, ale nadal ma sens, zanim nada mu się intencję.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Joasia71 dobra, to rozumiem. Ale właśnie przez to zastanawiam się, czy do prostego rytuału ze świecą, powiedzmy afirmacyjnego, świecznik w ogóle musi być konsekrowany. Czy nie wystarczy samo oczyszczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Myślę, że to zależy też od tego, jak rozumiesz samą intencję rytuału. Przy pracy afirmacyjnej możesz potraktować świecznik czysto funkcjonalnie, oczyszczony i tyle. Ale jeśli chcesz, żeby praca była spójna i żeby sam przedmiot był aktywnym uczestnikiem, a nie tylko podstawką, to konsekracja nawet przy prostych rytuałach coś zmienia. To trochę jak różnica między zapaleniem świecy a faktycznym rytuałem. Nie twierdzę, że jedno jest złe, ale to są inne jakości pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę z dużą ciekawością, bo podchodzę do tego wszystkiego sceptycznie, ale i z otwartością. Mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy są jakieś konkretne, obserwowalne różnice w tym, jak przebiega rytuał ze świecznikiem skonsekrowanym i bez? Coś, co sama mogę zaobserwować, a nie tylko poczuć? Pytam serio, bez złośliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Obsydiana to uczciwe pytanie i odpowiem szczerze. Nie ma tu twardych dowodów, które możesz zmierzyć linijką. Ale są rzeczy, które można obserwować. Płomień świecy na skonsekrowanym świeczniku zachowuje się inaczej, spokojniej, bardziej stabilnie, nawet przy takich samych warunkach. Dym układa się inaczej. Sama energia w przestrzeni jest bardziej skupiona. Czy to jest mierzalne naukowo, nie wiem i nie twierdzę, że jest. Ale dla kogoś, kto regularnie pracuje ze świecami, różnica jest wyczuwalna. Zachęcam do zrobienia własnego testu i porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, ja mam pytanko troche z boku ale zwiazne z tematem. Czy swiecnik musi byc z jakiegos konkretnego materialu zeby dobrze dzialal czy to nie ma znaczenia? Mam plastikowy podstawek taki zwykly i teraz sie zastanawiam czy w ogole nadaje sie do rytualow


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Salomea93 materiał ma znaczenie, ale nie w sensie, że plastikowy świecznik absolutnie się nie nadaje. Chodzi o to, że naturalne materiały, metal, drewno, kamień, ceramika, mają własną energię i lepiej wchodzą w interakcję z intencją i z płomieniem. Plastik jest syntetyczny, nie ma własnego charakteru energetycznego, jest neutralny, ale przez to też trudniej go zaangażować w rytuał. Jeśli to jedyne co masz, to pracuj z tym co masz, ale jeśli możesz wybierać, to warto sięgnąć po coś naturalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy jest jakaś konkretna metoda konsekracji świecznika, którą można polecić? Bo czytałem różne opisy i jedni piszą o dymieniu ziołami, inni o modlitwie, inni o zamawianiu, i nie bardzo wiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Igorek nie ma jednej słusznej metody i to jest jednocześnie dobra i zła wiadomość. Dobra, bo możesz dopasować do siebie. Zła, bo trzeba trochę poeksperymentować. Ja zaczynam zawsze od oczyszczenia dymem, najczęściej szałwia albo kadzidło frankincense, potem trzymam przedmiot w dłoniach i świadomie wkładam intencję. Żadnych wyuczonych formułek, bo uważam, że własne słowa działają lepiej niż przepisywanie zamawiań z internetu. Ale to jest moje podejście. Co czujesz, że jest ci bliższe?


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

własne słowa to brzmi OK ale trochę się boję że powiem coś nie tak albo za mało i to nie zadziała. Nie wiem czy mam taką intuicję żeby to czuć. Czy jest jakiś minimalny schemat, od którego można zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Igorek strach przed powiedzeniem czegoś nie tak to bardzo częsta blokada u osób zaczynających. Ale zastanów się tak: konsekracja to rozmowa z przedmiotem i z intencją, nie egzamin. Jeśli jesteś szczery w tym, co chcesz przekazać, to nie ma złych słów. Schemat może być prosty: powiedz, do czego przedmiot ma służyć, co ma w sobie nieść, czego ma strzec. To wystarczy na start.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

A mi sie narzuca pytanie, czy konsekracja świecznika zepsuje sie jezeli ktoś inny go dotknie po tym jak jest zrobiona? Bo w domu mieszkam z rodzina i oni nie wiedzą co to jest i pewnie by wzięli do ręki


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Szymek84 to zależy od siły konsekracji i od tego, kto dotyka. Przypadkowe dotknięcie przez kogoś obojętnego emocjonalnie raczej nic nie zrobi. Ale jeśli ktoś weźmie do ręki i będzie przy tym zdenerwowany albo sceptyczny w agresywny sposób, może coś zaburzyć. Dlatego wiele osób trzyma przedmioty rytualne w wydzielonym miejscu, owinięte w tkaninę.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Szymek84 ja miałam dokładnie ten problem z moimi kamiennymi świecznikami. Trzymam je teraz w szufladzie owiniętej w lnianą szmatkę i naprawdę czuję różnicę. Wcześniej stały na widoku i miałam wrażenie, że są jakoś... płytkie. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego, co mówiłyście o moim miedzianym świeczniku ze starocii, bo trochę zgubił mi się wątek. Joasia pisała o dźwięku jako metodzie oczyszczania, ale ja nie mam mis tybetańskich ani nic takiego. Czy można to zrobić czymś innym? Albo w ogóle coś domowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Martusia95 spokojnie, można. Misę tybetańską możesz zastąpić uderzaniem w szklankę kryształową albo nawet dzwonkiem, byleby dźwięk był czysty i długo wybrzmiewający. Chodzi o wibracje, które przechodzą przez materiał. Możesz też miedź wystawić na kilka dni na pełnię księżyca, to jest łagodniejsza metoda, ale przy głęboko osadzonych energiach działa wolniej. Jak długo masz ten świecznik?


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Joasia71 mam go od kilku tygodni, ale nie wiem ile miał lat w ogóle. Wyglądał na stary, taka ciemna patyna. Dzwonka nie mam ale mam zwykły szklany wazon, czy to się liczy?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Martusia95 wazon może zadziałać, ale sprawdź najpierw jaki daje dźwięk po uderzeniu. Jeśli jest głuchy i szybko ucicha, raczej słabo. Jeśli brzmi czysto i wibracja trzyma się chwilę, to może być OK. Ale przy takim przedmiocie jak twój, z wieloletnią patyna i nieznaną historią, zastanowiłabym się czy nie połączyć kilku metod. Dźwięk plus księżyc plus może sól na kilka godzin.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie bo nie byłem w tym wątku wcześniej. Czy ktoś z was pracuje ze świecznikami pod kątem konkretnych czakr? Bo zastanawiam się, czy konsekracja powinna uwzględniać intencję energetyczną danej czakry, czy to raczej wynika z koloru świecy, a nie samego świecznika?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Edek o, to ciekawy kierunek. Ja właśnie zaczynam łączyć pracę z czakrami ze świecami i też nie wiedziałam, czy program konsekracji powinien uwzględniać konkretną czakrę. Myślałam, że świecznik jest neutralny i tylko kolor i intencja świecy robi robotę.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Edek to zależy jak głęboko chcesz iść. Przy ogólnym użytku świecznik rzeczywiście może być neutralny, a czakrowe przyporządkowanie wynika z koloru świecy i intencji rytuału. Ale jeśli konsekrujesz świecznik specjalnie pod konkretną czakrę, na przykład pod serce albo pod trzecie oko, to możesz tę intencję włożyć w konsekrację i wtedy przedmiot zaczyna grać pierwsze skrzypce, nie tylko tło. Czy zależy ci na tej specjalizacji?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Kornelia93 właśnie o to mi chodzi. Pracuję głównie z czakrą splotu słonecznego i zastanawiam się, czy ma sens dedykowany świecznik tylko do tej pracy. Czy to daje realną różnicę w intensywności? Bo dotychczas używałem tego samego do różnych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Mogę się wtrącić? Czytam od początku i trochę się gubię w tym wszystkim. Jak w ogóle zacząć, jeśli nie mam żadnego świecznika, tylko kilka zwykłych talerzyk do stawiania świec? Czy talerz ceramiczny też można konsekrować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Habba ceramika jest jednym z lepszych materiałów do pracy rytualnej, więc tak, jak najbardziej. Jest porowata, przyjmuje energię głębiej niż szkło czy metal, i dobrze trzyma intencję po konsekracji. Ważne żeby był czysty, bez uszkodzeń, i żebyś wiedziała do czego chcesz go używać, bo to jest fundament całej konsekracji.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracajac do plastiku bo Joasia napisala wczesniej ze sie nie nadaje. Moj podstawek plastikowy lezy teraz w pudelku. Ale jak juz kupie nowy to jaki material jest najlepszy do ogolnych rytulow? Zeby nie musiec miec dziesieciu roznych 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Salomea93 jeśli miałabym polecić jeden materiał do zaczynania, to powiedziałabym drewno albo ceramika. Drewno ma własny charakter, niesie energię żywiołu ognia w naturalny sposób, co przy rytuałach ze świecami ma sens. Ceramika jest neutralna i chłonna, dobrze sprawdza się przy różnych intencjach. Metal i kamień są super, ale wymagają więcej wiedzy, żeby dobrać odpowiednio.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do Kornelii albo Joasi, bo mnie zastanawia jedna rzecz. Skoro mówimy, że świecznik gromadzi energię kolejnych rytuałów i to jest coś pozytywnego, to czemu co jakiś czas go oczyszczamy? Nie tracimy wtedy tej zgromadzonej energii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Obsydiana to jest naprawdę dobre pytanie i widzę, że czytasz uważnie. Różnica jest między energią intencyjną, którą wkładasz świadomie, a energią resztkową, która się osadza mimowolnie. Oczyszczenie zdejmuje tę resztkową, chaotyczną warstwę, ale nie likwiduje głębokiej intencji, którą włożyłaś w konsekrację. Pod warunkiem że konsekracja była solidna. Jeśli jednak czujesz, że chcesz zacząć przedmiot od nowa z inną intencją, to wtedy pełne oczyszczenie ma sens nawet kosztem poprzedniej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, bo to co napisała Kornelia o tej energii resztkowej kontra intencyjnej to mi coś rozjaśniło, ale mam jedno konkretne pytanie. Czy ta energia intencyjna naprawdę zostaje, czy to po prostu nasze myślenie życzeniowe, że zostaje? Bo jak oczyszczam i nie czuję różnicy, to skąd mam wiedzieć, że cokolwiek tam zostało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Obsydiana a co czujesz bezpośrednio przed i bezpośrednio po oczyszczeniu? Nie pytam o efekty długofalowe, tylko o tę chwilę. Bo to tam zwykle jest odpowiedź na twoje pytanie.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Joasia71 szczerze? Nic konkretnego. Trochę jakby świeżej, ale mogę to sobie wyobrażać. Dlatego pytam, bo chciałabym czegoś bardziej namacalnego.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Obsydiana i to jest uczciwa odpowiedź, że nie czujesz różnicy. Ale zadaj sobie inne pytanie: czy rytuały, które robisz przy tym świeczniku po konsekracji, mają inną jakość niż te, które robiłaś bez przygotowania przedmiotu? Efekt nie zawsze jest w momencie konsekracji, czasem widać go w tym, jak idzie praca.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie tu wchodzi kwestia wrażliwości energetycznej. Nie każdy czuje to samo przy tym samym przedmiocie i to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Mnie zajęło sporo czasu zanim w ogóle zacząłem wychwytywać różnicę między świecznikiem po oczyszczeniu a przed. Teraz czuję coś w dłoni, jakiś cieplejszy lub spokojniejszy przepływ, ale na początku naprawdę nic.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam aktualizację do mojego miedzianego świecznika, bo chciałam powiedzieć co zrobiłam. Nie miałam dzwonka ani kryształowej szklanki, ale znalazłam w kuchni metalowy kubek, który po uderzeniu brzmi dosyć długo i czysto. Stukałam w niego i trzymałam go blisko świecznika przez kilka minut. Czy to w ogóle ma sens czy za bardzo kombinuję?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Martusia95 brzmi rozsądnie, naprawdę. Dźwięk doszedł do miedzi i to jest cel. Jak miedź była blisko i wibracja była czysta, to nie kombinowałaś, tylko byłaś twórcza. Ale powiedz, jak czułaś się podczas tego? Bo nastawienie osoby robiącej to też ma znaczenie.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Ludwinia czułam się trochę głupio, bo to wyglądało absurdalnie, stukam w kubek i trzymam go przy świeczniku. Ale po chwili się skupiłam i po prostu to robiłam. Czy to głupie uczucie mogło coś zaburzyć?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Martusia95 uczucie głupoty na początku to norma i nie, nie zaburza. Zaburzają uczucia silnego oporu albo cynizmu w stylu "to i tak nie działa". Nieśmiałość i śmieszność własnych działań to zupełnie co innego. Ile razy stukałaś i jak długo to trwało?


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wracam bo Joasia napisała wcześniej, że ceramika jest dobra i chłonna. Mój talerzyk ceramiczny jest jednak z jakiegoś zestawu, to znaczy jest jeden z kompletu, który używam na co dzień. Czy to ma znaczenie, że on ma historię jedzenia i kuchni? Bo teraz zastanawiam się, czy nie lepiej kupić coś osobnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Habba ja bym powiedziała, że tak, ma znaczenie. Nie w sensie, że jest zanieczyszczony nie do naprawienia, ale przedmiot, który był w obiegu codziennym, niesie te wszystkie energetyczne ślady i oczyszczenie go będzie wymagało więcej wysiłku. Poza tym psychologicznie trudno będzie ci traktować go jako rytualny, skoro przed chwilą leżały na nim kanapki.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Anusia_H no właśnie, to mnie trapiło. Okay, rozumiem. Szukam czegoś osobnego. Ale powiedz, czy musi być kupiony nowy, czy może być z secondhandu?


Odpowiedz
Wpisy: 871
Rozpoczynający temat
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Z secondhandem przy ceramice jest ten sam temat co z miedzianym świecznikiem Martusi. Jeśli masz czas i cierpliwość do porządnego oczyszczenia, może być. Ale jeśli dopiero zaczynasz i nie masz jeszcze wyczucia, czy coś zostało oczyszczone czy nie, to lepiej zacząć od nowego. Mniej pytań, mniej wątpliwości, łatwiej pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam pytanie bo mnie sie wydaje ze troche inaczej to rozumiem. Jak świecznik jest z secondhandu i byl uzywany przez kogos kto tez robil rytualy, to czy ta energia nie jest juz "dobra"? Jakby to nie jest normalny talerz z kuchni, to moze jest wrecz lepszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Szymek84 to logiczne myślenie, ale jest w nim pułapka. Skąd wiesz, jakiego rodzaju rytuały robiła ta osoba i z jaką intencją? Energia rytualna niekoniecznie jest dobra przez sam fakt bycia rytualną. Poza tym nawet jeśli były to dobre intencje, to są czyjeś, nie twoje, i mogą nie pasować do twoich celów.


Odpowiedz
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 380

@Ludwinia no tak, tego nie pomyslalem. Ale jak w ogole mozna sprawdzic jaka energia jest w kupowanym przedmiocie? Bo jak ide na pchli targ to nie mam pojecia co wybrać.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Weź go do ręki i po prostu postój chwilę. Nie musisz wiedzieć czego szukasz, zwróć uwagę czy czujesz jakiś dyskomfort, napięcie w dłoni, chęć odłożenia. Albo odwrotnie, spokój i coś jakby naturalnego dopasowania. To jest bardzo subiektywne, ale z czasem robi się czytelniejsze. Ja tak wybrałem swój mosiężny świecznik do pracy z czakrą splotu słonecznego i do dziś uważam to za dobry wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A można się zapytać jak wy w ogóle wiecie, że to co czujecie to energia przedmiotu, a nie na przykład temperatura materiału albo jego ciężar? Bo biorę do ręki zimny metal i czuję coś, ale to może być po prostu to, że jest zimny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Igorek to jest dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Myślę, że częściowo macie rację, że fizyczne odczucia się mieszają. Ale jest coś, czego temperatura nie wyjaśnia, to na przykład to, że dwa metalowe przedmioty o tej samej wadze i temperaturze mogą dawać zupełnie inne wrażenie. Przynajmniej u mnie tak jest.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Igorek i dobrze, że pytasz, bo to jest właśnie ta granica, którą każdy musi sam w sobie przepracować. Nie ma sensu, żebym ci powiedziała "wiesz bo wiesz". Temperatura i ciężar to fakty fizyczne. To, co przychodzi ponad to, jest bardziej subtelne i często nie jest odczuciem w dłoni, tylko czymś, co pojawia się w głowie albo w klatce piersiowej. Ale to naprawdę wymaga własnej praktyki, żeby odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

okej rozumiem, ze to co przychodzi ponad temperature i ciezar jest subtelne. Ale jak dlugo trzeba cwiczic zeby w ogole to wychwycic? Bo boje sie ze jestem po prostu za malo wrazliwy na takie rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Szymek84 a skąd ta obawa, że jesteś mało wrażliwy? Bo większość ludzi na początku tak myśli i to jest błędne założenie. To nie jest coś, co masz albo nie masz, to bardziej jak mięsień, który się uaktywnia przez praktykę. Przy świecznikach i przedmiotach do rytuałów pytanie o wrażliwość jest szczególnie ważne, bo to twój własny świecznik będzie z tobą "rozmawiał" najgłośniej.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: