Muszle morskie to jeden z tych elementów magii wodnej, który jest strasznie niedoceniany, a ma naprawdę szerokie zastosowanie. Sama pracuję z nimi od lat i za każdym razem odkrywam coś nowego. Chciałam tu zebrać doświadczenia, bo widzę że temat rzadko pojawia się na forum w kontekście praktycznym. Nie chodzi mi o same właściwości z encyklopedii, tylko o to jak naprawdę ich używacie w rytuale, przy pracy z emocjami, z intuicją. Ktoś w ogóle pracuje regularnie z muszlami?
Pracuję, choć rzadziej niż z innymi elementami. Mam kauri od dawna i używam jej głównie przy wróżeniu, kładę ją na stole obok kart kiedy czytam dla kogoś z problemami emocjonalnymi. Nie wiem czy to efekt psychologiczny, ale te sesje wychodzą jakby głębiej. Ciekawi mnie natomiast czy rozróżniasz muszle pod kątem gatunku, czy bardziej chodzi ci o kształt i skąd pochodzi konkretna muszla?
Przepraszam że wchodzę, ale to co napisała Berkana o spiralach i transformacji bardzo mnie uderzyło. Mam jedną muszlę ślimaka znalezioną na plaży i zawsze czułam że jest jakoś wyjątkowa, trzymam ją przy łóżku. Nie wiedziałam że to może mieć takie znaczenie. Bardzo dziękuję za te wyjaśnienia, naprawdę otwieracie mi oczy na coś co mam w zasięgu ręki od lat.
A wodą z kranu nie mozna oczyścić? Bo nie wszyscy mamy dostęp do morza. I czy sól zwykla kuchenna działa tak samo jak ta morska? Pytam bo mam muszlę i chciałbym spróbować ale nie wiem od czego zacząć tak naprawdę.
A co z muszlami co sie kupuje w sklepie z pamiątkami? Takie tryptyczne duże. Mam jedną i zawsz czułem ze ona jakoś przyciąga mnie, ale nie wiedziałem co z nią robić. Czy te ze sklepu są w ogole energetycznie czynne czy nie?
Czytam to z dużym zainteresowaniem, bo sama mam kilka muszli i nigdy nie traktowałam ich poważnie, leżą jako dekoracja. Ale mam pytanie do ekspertek, bo jest coś co mnie nurtuje. Muszle są puste w środku, tam gdzie było życie. Czy to nie sprawia że mogą przyciągać duchy albo inne energie, które szukają schronienia? Boję się trochę pracować z rzeczami po żywych stworzeniach.
Boże jak mi się cieszy że ten temat się pojawił, dziękuję Hania_W za jego założenie! Mam pytanie trochę z boku, bo skoro muszle łączą się z emocjami i intuicją, to czy można ich używać w rytuale żeby wywołać spokój emocjonalny? Przeżywam teraz trudny okres i szukam czegoś co pomogłoby mi się wyciszyć, a kamienie za bardzo mi nie działają.
Czytam od początku i mam jedno pytanie, bo sama używam muszli przy tarocie czasem, kładę ją obok talii. Czy muszla przy wróżeniu powinna być aktywowana konkretnie pod to, czy wystarczy jej "naturalna" energia wody? Simma wspomniała że przy sesjach emocjonalnych coś wychodzi głębiej, to mi bardzo pasuje do tego co sama obserwuję.
Dobra, to teraz mam kolejne pytanie bo nie daje mi to spokoju. Simma, jak oczyszczasz talię razem z muszlą, to fizycznie kładziesz muszlę na kartach, czy raczej chodzi o wspólną intencję? Bo wyobrażam sobie że woda księżycowa i karty to niekoniecznie dobre połączenie materialnie 🙂
A mnie zastanawia inna kwestia, bo nie słyszałam o tym wcześniej i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Muszle i tarot razem, to jest jakiś konkretny system z któregoś nurtu, czy raczej wasza własna intuicyjna praktyka? Pytam bez złośliwości, bo sama łączę runy z kamieniami, ale to ma swoje korzenie w nordyckiej tradycji. Tu nie znam źródła.
Przepraszam że wchodzę z innym wątkiem, ale wróciłam do tego co napisała wcześniej Hania_W o medytacji z muszlą przy oddechu. Próbowałam wieczorem. Trzymałam ją w obu dłoniach i skupiałam się na szumie który w niej słychać. Nie wiem czy coś się zmieniło magicznie, ale byłam spokojniejsza po tym niż od dawna. Czy to może być efekt samej muszli, czy po prostu zatrzymałam się na chwilę?
A co to jest ten szum w muszli? Bo słyszałem że to tylko odbite dźwięki z otoczenia, nie żaden oceaan. Więc jeśli to zwykła fizyka to czy nadal ma działanie magiczne? Pytam bo muszla którą mam nie szumi bardzo głośno.
Jeszcze nie oczyściłem, czekam na sól morską bo w sklepie miałem tylko normalną. Muszla jest średnia, biało-różowa, kupiona dawno temu. Nie wiem jak duzo soli dać do tej wody i na jak dlugo zostawić.
Wróciłam do tematu i widzę że dyskusja bardzo się rozwinęła, dziękuję wam wszystkim! Mam jeszcze jedno pytanie które mnie nurtuje. Czy muszla przy łóżku, taka jak moja, może wpływać na sny? Bo od kiedy ją mam zdaje mi się że śnię więcej o wodzie. Może to przypadek, ale pomyślałam że warto zapytać.
Muszla przy łóżku i sny o wodzie to coś o czym zresztą jest sporo w symbolice. Woda w snach jest klasycznie wiązana z podświadomością, z emocjami które wychodzą. Czy to muszla to robi, czy raczej ona po prostu tworzy rodzaj przestrzeni dla czegoś co i tak by wyszło? Leontyna65, te sny są przyjemne czy raczej niepokojące?
Czytam ten temat od jakiegoś czasu i mam pytanie bo nie bardzo rozumiem jedną rzecz. Mówicie o oczyszczaniu muszli, aktywowaniu, programowaniu. Ale skąd wiecie że to działa? Mam na myśli, po czym rozpoznajecie że muszla jest oczyszczona albo aktywowana? Pytam serio, nie złośliwie, bo sam mam przedmioty o których myślę że coś robią ale nie wiem jak to weryfikować.
Wchodzę w temat bo mnie interesuje ta kwestia którą poruszył Bogdan58. Bo sama często się zastanawiam czy to co czuję trzymając jakiś przedmiot to "prawdziwa" energia czy autosugestia. Ale potem myślę, że to drugie też nie jest takie złe, bo jeśli przedmiot mi pomaga się skupić i poczuć spokojniej, to i tak działa na mnie. Tylko że przy muszlach i magii wodnej mam pytanie, czy ktoś próbował używać muszli do czegoś co można sprawdzić, np. do wróżenia?
Mam pytanie do Simma i Hania_W, bo chcę zrozumieć coś praktycznego. Wspomniałyście o wodzie księżycowej. Czy pełnia jest jedyną fazą dobra do ładowania muszli, czy inne fazy też mają swoje zastosowanie? Pytam bo czytałam gdzieś że nów jest dobry do intencji nowych początków i zastanawiam się czy muszla naładowana na nów działałaby inaczej niż ta z pełni.
Ocet jabłkowy w wodzie do oczyszczania? Pierwszy raz o tym słyszę. Coś podobnego widziałam przy oczyszczaniu biżuterii przed rytuałem, ale nie przy muszlach. Czy to ma związek z kwaśnym odczynem i jakąś symboliką rozpuszczania, czy bardziej wyczułaś że to pasuje?
Przy runach też korzystam z różnych wód w zależności od intencji, więc zasada jest mi znana. Ale ocet jabłkowy to nowość nawet dla mnie. To musi być intuicyjne, bo nie znam tradycji która by to formalnie przepisywała. Chociaż właściwości oczyszczające octu są dość szerokie w folk magic, więc to nie jest całkowita abstrakcja.
Wróciłam tu bo miałam kolejną medytację z muszlą i chciałam powiedzieć że tym razem coś poczułam wyraźniej. Nie wiem jak to opisać, jakby ciepło w dłoniach mimo że muszla jest zimna. Czy to jest coś co wy znacie, czy szukam wrażeń których nie ma?
Ja mam inne pytanie, może trochę z boku, ale chodzi mi o muszle z wakacji kontra kupowane. Mam taką z Bałtyku, znalazłam sama na plaży, i zastanawiam się czy ona ma inną energię niż ta którą kupiłam w sklepie z pamiątkami. Czułam do tej znalezionej od razu jakieś przyciąganie.
To wcale nie jest pytanie z boku, to jeden z ważniejszych aspektów w pracy z muszlami. Znaleziona samodzielnie ma historię którą ty przeżyłaś, twój kontakt z miejscem, z wodą w tym momencie. To jest zupełnie inny rodzaj połączenia niż kupiona. Czy ta bałtycka jest teraz gdzieś w przestrzeni gdzie pracujesz, czy leży schowana?
Stoi na parapecie, blisko okna które wychodzi na północ. Nie wiem czy to dobre miejsce, po prostu tam ją położyłam. Mam też te dwie inne z półki przy oknie o których pisałam wcześniej.
Ja też mam muszlę znalezioną, ale nie przez siebie, dostałam od córki która była nad morzem. Czy to ma znaczenie że sama jej nie znalazłam? Zawsze mi się wydawało że ta muszla jest jakaś szczególna właśnie dlatego że to od córki, ale nie wiem czy to ezoteryczne czy tylko sentymentalne.
Czytałam cały ten wątek i mam takie pytanie co może być głupie ale. Czy można używac muszli kupionej w Pepco albo sklepie z dekoracjami za 5 złotych? Bo nie mam dostępu do morza ani do żadnego ezoteryczenego sklepu. Wstydzę się trochę pytać ale wolę wiedzieć.
Mam pytanie do Simmy bo wspomniała wcześniej o scryingu z muszlą. Nigdy o tym nie słyszałem w tym kontekście. Rozumiem scrying z lustrem albo z misą wody, ale jak to działa z muszlą? Musisz patrzeć w jej wnętrze? Przepraszam jeśli to podstawy, po prostu nie kojarzyłem że muszle można tak wykorzystać.
