Forum

Asystent AI
Muszle ślimaka i mu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Muszle ślimaka i muszle landyszy - roślinne i zwierzęce elementy w magii

Strona 2 / 2

Wpisy: 753
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam pytanie bo siedzę i czytam tą rozmowe i nie bardzo rozumiem jedno. Winniczek to ślimak liądowy, muszla morska to woda, tatarak to woda i ziemia. Jak to połączyć w jednym rytuale żeby nie pomieszać żywiołów? Bo mi sie wydaje że to może działac przeciwko sobie.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Celtyk Mieszanie żywiołów nie jest automatycznie błędem. Zależy co budujesz. Jeśli intencja jest o przejściu, transformacji, połączeniu dwóch stanów, to napięcie między żywiołami jest potrzebne. Problem pojawia się gdy mieszasz bez świadomości po co. Możesz powiedzieć jaki masz cel z takim zestawem?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Sauwak Nie mam jeszcze konkretnego celu, bardziej pytam ogólnie żeby zrozumieć zasade. Czyli można mieszać ale trzeba wiedzieć dlaczego. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Celtyk Tak, to dobry wniosek. Dodałbym tylko, że warto też czuć czy mieszanina działa razem, a nie tylko myśleć że powinna. Teoria mówi jedno, przedmioty czasem mówią coś innego. Miałeś kiedyś doświadczenie że coś z zestawu wyraźnie do siebie nie pasowało?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Celestyn A ja mam takie pytanie bo sie zastanwiam od jakiegoś czasu. Czy muszle po ślimakach ze sklepu ze zdrową żywnością, te do jedzenia, mają takie same właściwości jak zbierane na łące? Bo czasem kupuję ślimaki w occie i zostają muszle i szkoda je wyrzucać.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Macierzanka To ciekawe pytanie. Mnie też zastanawia jak przetworzenie wpływa na muszlę. Jeśli ślimak był w occie, to czy to zostaje jakoś w muszli? Energetycznie mówię, nie chemicznie.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Habba To ma sens jako pytanie. Kwas działa na wapień, a muszla jest wapienną strukturą. Nie wiem czy to wpływa na jej właściwości energetyczne, ale oczyszczenie takiej muszli przed użyciem byłoby logicznym krokiem. Nasłonecznienie, sól morska, dym. Macierzanka, a czy robiłaś z nimi coś konkretnego, czy to jeszcze etap przed decyzją?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Nasturcja Wróćmy na chwilę do pytania Macierzanki o muszle po ślimakach z octu, bo mi się to kręci po głowie. Nasturcja napisała o oczyszczeniu, i to logiczne, ale zastanawiam się czy ocet to w ogóle problem, czy raczej intencja, z jaką ślimak trafił do słoika. On nie był uwalniany, był przetworzony. Nie wiem czy to coś zmienia.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Rumianek79 O właśnie to mnie niepokoiło ale nie umiałam tego ująć. Czy ślimak który był zjedzony, nawet jeśli to naturalny proces, zostawia w muszli coś innego niż ślimak który po prostu umarł sam? Czy intencja człowieka przy uboju ma wogóle znaczenie dla muszli?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Macierzanka Myślę, że to nie jest kwestia intencji przy uboju, tylko tego co po nim zostało w muszli jako ślad energetyczny. Ślimak w occie był w środowisku konserwującym, które chemicznie zmienia strukturę wapienia. Nie twierdzę że muszla jest bezużyteczna, ale taka historia wymaga głębszego oczyszczenia niż muszla znaleziona w lesie. Sól morska przez noc i dym z szałwii to minimum.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do muszli po winniczkach z octu, mam wrażenie, że ważniejszy jest kontakt ze stworzeniem niż jego historia. Muszla niosła żywy organizm i to się nie wymazuje przez ocet ani przez sklep. Ale to moje odczucie, nie twierdzę że mam rację. Celtyk, a te żywioły, o których pisałeś, czy kiedyś kombinowałeś z numerologią przy zestawach rytualnych?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Brzoskwinka Tak, chyba dobrze rozumiem ten punkt z żywiołami. Ale wróce do tego co pisałeś o muszli niosącej organizm, bo to mnie zatrzymało. Czy to znaczy, że muszla pusta od lat, leżąca na parapecie, nadal niesie te informacje? Bo muszla które mam pochodzi z wykopalisk na działce dziadka, jest stara, ale nie wiem skąd.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Celtyk Ciekawe pytanie, bo wiek muszli to nie jest prosta sprawa. Muszla stara może nieść więcej warstw, ale też być jakby wygaszona. Jak ją czujesz kiedy trzymasz? Nie chodzi o teorię, tylko co się pojawia fizycznie.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Celestyn Chłód. Taka lekka ciężkość w dłoni i chłód. Nie zimno, po prostu chłodniej niż powinna być.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Celtyk To może być sygnatura ziemi albo głębokiej wody. Muszle z wykopalisk mają często taki charakter, jakby zatrzymały czas miejsca, nie tylko organizmu. Pytanie jest takie, czy to pasuje do celu, do którego chcesz jej użyć?


Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Brzoskwinka A ja wróciłabym do czegoś co Brzoskwinka napisała, że ważniejszy jest kontakt ze stworzeniem niż historia. Robiłam ostatnio eksperyment z muszlą z Bałtyku i muszlą kupioną w sklepie, obie małe, oba razy nie wiedziałam która jest która bo zasłoniłam oczy. I ta z Bałtyku dawała coś innego w dłoni. Takie lekkie wibrowanie. Nie wiem jak to tłumaczyć, ale różnica była.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Tymianka To co opisujesz z wibrującą muszlą, to ciekawe. Zastanawiam się czy to nie jest kwestia tego że muszla bałtycka była wystawiona na naturalne środowisko, wiatr, fale, piasek, a kupiona leżała w plastikowym worku. Jakby jedno miało oddech a drugie nie.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Pranava To ma sens z tym oddechem. Ja ostatnio trzymałam muszlę przy brzuchu podczas medytacji, starałam się poczuć czy coś się dzieje z czakrą sakralną. I rzeczywiście coś się poruszało, ale nie wiem czy to muszla, czy sama medytacja. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Aurelinda To trudne do odróżnienia i szczerze nie jestem pewna czy zawsze warto to rozdzielać. Jeśli efekt jest, to jest. Ale jeśli chcesz sprawdzić sam przedmiot, to spróbuj następnym razem położyć go obok, nie na sobie, i porównaj odczucia. Albo weź coś innego z tej samej intencji i sprawdź czy różnica jest zauważalna.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A co z muszlami kupionymi w sklepach z dekoracjami? Bo takie muszle często nie mają żadnej historii którą można sprawdzić. Nie wiadomo skąd, może z połowów masowych, może z hodowli. Czy taka muszla jest w ogóle do użycia czy lepiej szukać własnych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Habba Sam zadaję sobie to pytanie od lat. Muszla z masowego połowu przeszła przez wiele rąk, wiele miejsc, wiele intencji, albo ich brak. To nie znaczy że jest zepsuta, ale że trzeba ją jakby zapoznać od nowa. Długie oczyszczenie, potem praca z oddechem nad nią, żeby zaczęła odpowiadać na twoją energię, a nie na nic.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Vladi Jak długie to długie oczyszczenie? Bo mówimy o muszli z Pepco czy Ikei, nie o relikwii. Czy naprawdę tyle czasu trzeba na taki przedmiot?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Szeptun Zależy co chcesz z nią robić. Jeśli dekoracja, to wystarczy jedno oczyszczenie i gotowe. Jeśli część rytuału, to raczej kilka dni, żeby poczuć czy w ogóle odpowiada. Nie chodzi o czas jako taki, chodzi o kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja muszę powiedzieć jedno, ta rozmowa o muszlach ze sklepu kontra naturalne trochę mnie niepokoi, bo wychodzi na to że każdy może wziąć cokolwiek i przez odpowiednie nastawienie to zadziała. A to nie jest takie proste. Przedmiot ma historię, ma środowisko, ma swoją naturę. Czy naprawdę wierzycie że dwie minuty soli morskiej wyrównuje kilka lat w plastiku pod sztucznym oświetleniem?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Jadzia88 Nie wyrównuje, i nikt tu chyba tak nie twierdził. Pytanie brzmi czy oczyszczona muszla ze sklepu może pełnić funkcję w rytuałach. I odpowiedź brzmi tak, może, choć ze świadomością jej historii. To nie jest rywalizacja między przedmiotami, to jest praca z tym co masz.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Sauwak No dobra, rozumiem tę perspektywę. Ale mam poczucie że w tej dyskusji zbyt szybko idziemy w kierunku: wystarczy chcieć. A ja widzę, że tradycje w których pracuję stawiają duży nacisk na proweniencję przedmiotów i to nie jest bez powodu.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Jadzia88 Ciekawy spór. Ale Jadzia, czy te tradycje które znasz mówią też coś o roślinach w połączeniu z muszlami? Bo temat wątku to przecież też ta kombinacja, i jeszcze jej za bardzo nie ruszyliśmy. Mnie interesuje czy materiał roślinny zmienia charakter muszli, czy tylko go uzupełnia.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Celestyn Ja to czułam właśnie przy tym rytualne z winniczkiem. Położyłam obok gałązkę tymianku bo miałam go pod ręką. I te dwa elementy jakby gadały ze sobą, trudno to inaczej opisać. Muszla była taka mocna i zamknięta, a tymianek ją jakby rozluźniał. Czy wy też czujecie różnicę gdy łączycie roślinę z muszlą, czy to tylko moje wrażenie?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Rumianek79 To co opisujesz Rumianek z tymiankiem i winniczkiem to bardzo ciekawe spostrzeżenie. Tymianek jest ziołem ognia i słońca w wielu tradycjach, więc ta dynamika ma sens, muszla jako forma zamknięta, skierowana do wewnątrz, a zioło które ją niejako otwiera. Zastanawiam się czy gdybyś wzięła coś wodnego zamiast tymianku, na przykład rdestnicę albo skrzyp, to efekt byłby przeciwny. Czy muszla by się bardziej zamknęła?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Nasturcja Och, nie myślałam o tym w ten sposób, żeby zioło dobrać według żywiołu. Wzięłam tymianek bo go miałam, zwyczajnie z kuchni. Ale teraz jak to piszesz, to może właśnie dlatego to działało inaczej niż oczekiwałam? Nie miałam zamiaru robić żadnego otwierania, chciałam czegoś stabilizującego. Czyli może przypadkowo dobrałam opozycję?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Rumianek79 To jest ważny wątek, to rozróżnienie żywiołów rośliny i muszli. Bo muszla sama w sobie nie jest jednoznaczna, zależy od gatunku, od miejsca, od wody słodkiej czy słonej. Może być ziemna, może być wodna. I pytanie czy zioło powinno jej dopełniać czy kontrastować, bo oba podejścia istnieją i nie wiem czy jest jedna odpowiedź.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Celestyn A skąd w ogóle wiadomo który żywioł jest dominujący w danej muszli? Bo mówimy o tym jakby to była wiedza oczywista, a ja nie mam pojęcia jak to rozpoznać, czy to kwestia odczucia w dłoni, czy jakichś cech fizycznych?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Pranava To dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Część tradycji mówi, że muszle lądowe mają więcej ziemi, morskie więcej wody, ale to bardzo ogólne. Dla mnie to zawsze kwestia pracy z konkretną muszlą, po prostu trzymam ją i słucham. Natomiast jest jedna rzecz fizyczna, kształt spirali. Muszle skręcone zgodnie z ruchem wskazówek zegara mają w wielu systemach inną sygnaturę niż te skręcone odwrotnie.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Sauwak Czyli żeby wiedzieć z czym się pracuje, trzeba spędzić czas na trzymaniu muszli i słuchaniu jej? Nie ma żadnego prostego klucza? Bo to brzmi jakby wiedza była celowo zaciemniana.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Szeptun Nie jest zaciemniana, po prostu nie da się skrócić pewnych rzeczy. Możesz znaleźć klucze w literaturze, i to pomoże na początku, ale one nie zastąpią pracy. To jak z kartami, możesz nauczyć się znaczeń na pamięć i czytać poprawnie, ale nie to samo co rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróce do tej kwestji roślin bo mnie interesuje, czy muszla landyszy, jak ktoś ma dostep do natury, nie sklepową, różni się od muszli ślimaka winniczka pod wzgledem żywiołu? Bo landysze to ślimaki lądowe a nie wodne, więc może są bliżej ziemi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Macierzanka Landysze to ślimaki lądowe, więc tak, wiele tradycji przypisuje im żywioł ziemi, podobnie jak winniczkom. Ale pamiętaj że spirala jest obecna w obu, a spirala to symbol wody i księżyca niezależnie od środowiska ślimaka. Więc nie powiedziałabym że to czysta ziemia.


Odpowiedz
Wpisy: 753
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

A mi sie nasuwa pytanie czy ślimaki z ogrodu, te szare, mają inne muszle energetycznie niż winniczki. Bo winniczek kojarzy mi się z winnicą, z winem, z czymś cyklicznym i urodzajnym. Szary ślimak z ogrodu jest jakiś prostszy. Może to tylko moje skojarzenia ale może nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Celtyk To nie są tylko skojarzenia, skojarzenia kulturowe i symboliczne mają znaczenie w magii. Winniczek był jedzony rytualnie w wielu kulturach europejskich, przez to ma długi ślad ludzkiego użytkowania który wchodzi w jego sygnaturę. Ślimak ogrodowy tego nie ma, jest po prostu dzikim stworzeniem. Nie lepszym ani gorszym, po prostu inaczej osadzonym w zbiorowej pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z muszlami wodnymi, takimi małżami? Bo tu na forum mówimy głównie o ślimakach, ale małż to zupełnie inna forma, dwie połowy, nie spirala. Czy to zmienia całkowicie właściwości czy jest jakaś ciągłość?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Tymianka To ważne rozróżnienie. Małż to forma otwarta i zamknięta jednocześnie, dwie połowy które razem tworzą całość ale mogą być rozdzielone. Spirala jest jedną nieprzerwana formą. Zastanawiam się czy do rytuale z roślinami nie działałoby inaczej, muszla małża jako forma przyjmująca, a roślina włożona do środka, dosłownie.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Brzoskwinka O, to jest coś o czym nie myślałam. Że można roślinę fizycznie umieścić w muszli zamiast tylko kłaść obok. Czy robiłaś coś takiego? Zastanawiam się czy to ma sens przy pracy z czakrą sakralną, bo właśnie szukam czegoś do tego.


Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Aurelinda Robiłam raz z płatkami róży i połówką muszli przegrzebka. Nie powiem że to zrobiło rewolucję, ale było coś w tej formie, zamknięcie kwiatów wewnątrz muszli czuło się jak zatrzymanie intencji. Nie wiem czy to czakra sakralna konkretnie, ale coś się działo z energią miednicy.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Przegrzebek to muszla kupna czy znaleziona? Bo wcześniej mówiłyśmy o sklepowych, i mi zależy na tym pytaniu bo nie mam dostępu do morza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Habba Przegrzebki są po pierwsze symbolem Wenus i Afrodyty, więc już sam ten ładunek symboliczny robi swoje niezależnie od proweniencji. Kupna muszla przegrzebka to wyjątek od mojej wcześniejszej ostrożności, tu historia mniej waży bo symbol jest tak silnie zakorzeniony. Choć i tak bym ją oczyściła.


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tej kombinacji roślin i muszli, bo słucham wszystkiego co piszecie i myślę, że brakuje nam jednej kwestii. Czy roślina i muszla muszą być z tego samego środowiska, żeby dobrze ze sobą pracowały? Winniczek i tymianek to oboje lądowe, ale czy winniczek i wodorosty albo winniczek i rdest wodny to byłoby naturalne połączenie, czy raczej kolizja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Rumianek79 To jest pytanie które mnie też zastanawia. Z jednej strony można argumentować, że podobne do podobnego, środowisko do środowiska. Ale z drugiej strony wiele rytuałów celowo łączy przeciwieństwa, ziemia i woda, żeby stworzyć napięcie które coś uruchamia. Nie wiem czy jest jedna odpowiedź. Co ty czułaś przy tym tymianku, że działało pomimo że to było przypadkowe połączenie?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale chcę zapytać coś podstawowego. Muszla landyszy to coś innego niż muszla ślimaka winniczka? Bo nie jestem pewien czy to dwa różne stworzenia czy nie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Czarodziej Landyś to inny gatunek niż winniczek. Winniczek (Helix pomatia) to ten duży, jadalny, który zbierało się w Europie od wieków. Landyś to potoczna nazwa na mniejsze ślimaki lądowe, często Cepaea nemoralis albo podobne. Muszle różnią się kształtem i rozmiarem, a i sygnatura energetyczna jest inna, choć oba są lądowe.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Jadzia88 Ale czy to faktycznie inna sygnatura, czy tylko inne skojarzenia kulturowe? Bo winniczek ma za sobą historię jedzenia, zbierania, pojawia się w kuchni klasztornej, w lecznictwie, więc ten ślad ludzki jest głęboki. Landyś jest anonimowy. Czy to przekłada się na różnicę w pracy magicznej czy zostaje na poziomie symboliki?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Nasturcja Też o tym myślałam. Winniczek ma coś z ziemi urodzajnej, z cyklu, z cierpliwości. Landyś zbierany z liścia kapusty kojarzy mi się bardziej z ogrodem, z przyziemnością, ale nie wiem czy to ma jakiś głębszy wymiar czy tylko moje skojarzenia. Robiłam kiedyś mały rytuał z muszlą winniczka i tymiankiem i było coś bardzo spokojnego w tej kombinacji.


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Rumianek79 Okej, dziękuję za wyjaśnienie. To znaczy że muszle które znajduję w ogrodzie, te małe w różne paski, to nie są winniczki? I czy to dyskwalifikuje je do jakiejś pracy czy można ich używać tak samo?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Czarodziej Nie dyskwalifikuje, to nie jest tak że tylko winniczek jest magiczny. Te pasiate to często Cepaea i mają swoją sygnaturę, może mniej naładowaną historycznie ale za to własną. Ja kiedyś pracowałem z taką małą i była lżejsza energetycznie, jakby bardziej neutralna, co w sumie może być zaletą jeśli nie chcesz żeby muszla przytłaczała roślinę której używasz.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Celtyk To ciekawe co mówisz o neutralności. Zastanawiam się czy neutralna muszla to nie jest czasem lepszy punkt wyjścia właśnie przy łączeniu z roślinami, bo silna sygnatura muszli może dominować nad rośliną i zaburzać proporcje. Miałeś wrażenie że ta pasiasty muszla rzeczywiście pozwalała roślinie bardziej wybrzmieć?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Sauwak Tak mi się zdawało, ale nie jestem pewny czy to nie była moja interpretacja po fakcie. Używałem jej z melisą, i melisa jest delikatna, więc może po prostu nie miała z czym walczyć. Nie robiłem porównania z winniczkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

A ja zadam inne pytanie, bo mnie zastanawia nie tyle gatunek co kształt spirali. Winniczek ma spiralę prawoskrętną. Czy są muszle lewoskrętne i czy to w ogóle ma znaczenie w pracy ze spiralą jako symbolem? Bo przy medytacji z muszlą w dłoni kierunek spirali naprawdę zmienia coś w odczuciu.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Pranava Lewoskrętne muszle ślimaków zdarzają się bardzo rzadko, to aberracja, mutacja. W niektórych tradycjach azjatyckich takie muszle są bardzo cenione właśnie dlatego, że są odwrotnością normy. Ale to jest zupełnie inny temat. Przy pracy z europejską muszlą lądową raczej zawsze masz spiralę prawoskrętną i pytanie czy kierunek w ogóle odczuwasz, czy to teoria.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Celestyn Odczuwam, i właśnie dlatego pytam. Przy trzymaniu muszli prawoskrętnej mam wrażenie ruchu wciągającego do środka. Przy małżu tego nie ma, tam jest coś bardziej płaskiego, otwartego. Nie wiem czy to ma znaczenie przy łączeniu z roślinami, ale chciałem to rzucić do rozmowy.


Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Pranava To co Pranava opisuje z tym wciąganiem do środka, ja miałam podobne przy tej pracy z przegrzebkiem i płatkami róży. Muszla małża nie wciąga, ona raczej gromadzi. Może to właśnie ten mechanizm, spirala pracuje inaczej niż forma dwudzielna? Jedno skupia energię wokół osi, drugie ją przechowuje wewnątrz.


Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Brzoskwinka Ale czy to oznacza że do różnych intencji trzeba używać innych form? Spirala do transformacji, małż do zatrzymania? Czy to jest gdzieś opisane, czy wy to wypracowałyście same przez doświadczenie?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Tymianka Są wskazówki w różnych tradycjach, ale bardzo ogólne. Reszta to rzeczywiście praca własna. I myślę że warto się tu zatrzymać, bo łatwo zbudować system który brzmi spójnie a nie ma pokrycia w praktyce. To co Brzoskwinka i Pranava opisują ma sens, ale to ich doświadczenie, nie zasada ogólna.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Vladi Ale jeśli kilka osób niezależnie dochodzi do podobnych wniosków, to chyba coś w tym jest? Czemu ciągle ostrożność i zawieszenie? Można byłoby po prostu zebrać te doświadczenia i mieć jakiś użyteczny klucz.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Szeptun Kilka osób na forum to za mało żeby mówić o niezależnej replikacji. Wszyscy czytamy podobne rzeczy, jesteśmy zakorzenieni w podobnej symbolice, więc podobne odczucia mogą wynikać ze wspólnego tła kulturowego, a nie z właściwości muszli. To nie jest zarzut, po prostu uczciwe postawienie sprawy.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Sauwak No ale to by znaczyło że cała magia to tylko kultura i nic wiecej? Bo jeśli odczucia wynikają z naszego zaplecza kulturowego to po co w ogóle używać muszli, można by sobie wyobrazić cokolwiek. Mnie coś jednak mówi że jest różnica między trzymaniem muszli a trzymaniem kamienia, nawet jak mam zamknięte oczy.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Macierzanka To nie jest albo-albo. Kultura i energia przedmiotu mogą współistnieć, wzmacniać się nawzajem. Symbol ma siłę właśnie dlatego że jest naładowany znaczeniem przez wieki użycia. Nie musisz wybierać między magią a kulturą, one tu ze sobą współpracują.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Celestyn Ja się włączę bo tez mam zablokowaną sakralną i szukam wskazowek. Nigdy nie myślałam że rośliny mogą tak rużnic się działaniem przy tej samej muszli. Celestyn pisał że kultura i energia współistnieją, to może przy czakrach to ma szczegulnie znaczenie bo czakry to też system który ktoś wymyślił?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Macierzanka System czakr ma długą historię i jest jednym z bardziej spójnych wewnętrznie modeli energetycznych ciała. Ale to nie zmienia faktu że to model, a nie mapa anatomiczna. Pracując z nim, pracujesz z bardzo mocno naładowaną symboliką, i to działa. Tylko warto wiedzieć co robisz.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Celestyn Ale wiedzieć co się robi to brzmi jak teoria. Jak ktoś ma blokadę i pyta o konkretne połączenie muszli z rośliną to odpowiedź "to model" nic nie pomaga. Co konkretnie polecasz przy sakralnej?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Szeptun Rozumiem niecierpliwość, ale to nie jest forum gdzie można dawać recepty bez kontekstu. Blokada sakralnej u jednej osoby ma inne podłoże niż u drugiej. Celestyn ma rację że to ważny kontekst. Jeśli chcesz coś konkretnego, może zacznij od opisania co dokładnie czujesz kiedy próbujesz pracować z tą czakrą.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Macierzanka Słucham tej rozmowy o kontrastach i przypomina mi się coś z własnej praktyki. Robiłam kiedyś woreczek z winniczkiem i macierzanką, bo macierzanka jest słoneczna, sucha, letnia, a winniczek dla mnie jest mokry i powolny. I właśnie to napięcie było w tym woreczku czymś żywym. Sama zgodność to chyba po prostu nudna energia, żadnego ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie do tej kwestii roślin z tematem bo trochę odpłynęliśmy. Mam pytanie konkretne, ktoś wymieniał tymianek przy winniczku, a co z roślinami bardziej wodnymi, jak tatarak albo krwawnik przy muszlach morskich? Czy środowisko rośliny powinno pasować do środowiska muszli?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Habba Tatarak przy muszli morskiej to kombinacja która ma sens ze względu na żywioł, oba wodne. Ale krwawnik kojarzy mi się bardziej z Marsem i krwią, z ziemią, więc przy muszli morskiej tworzyłoby napięcie. Nie mówię że złe, właśnie o tym napięciu mówiłam wcześniej. Tylko że trzeba wiedzieć po co to napięcie i co chce się nim uruchomić.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Habba Wróce do wątku z muszlami morskimi bo Habba pytała o tatarak i nikt porządnie nie odpowiedział. Tatarak przy muszli morskiej to połączenie które próbowałem dawno temu i miałem wrażenie że coś idzie za gładko, może za płasko. Dopiero kiedy dołożyłem coś suchego, listek laurowy, jakis kontrast, zaczęło być ciekawiej energetycznie. Może ta "zgodność żywiołów" to nie zawsze jest cel?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Celtyk A liść laurowy to skąd ten pomysł akurat? Bo mi się łączy z Apollinem, ze słońcem, a to dość odległe od muszli morskiej. Ale może o to chodziło z tym kontrastem?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Habba Tak, dokładnie, chodziło o to napięcie. Laurowy jest gorący, suchy, ognisty wręcz, i ta para z morską muszlą tworzyła jakiś dialog. Nie wiem czy to słowo dobrze oddaje, ale jedna bez drugiej była dla mnie mniej interesująca. Może to kwestia mojej osobistej sygnatury, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mi wróciło pytanie o czakrę sakralną bo to mnie najbardziej interesuje w tym wątku. Jeśli pracuję z czakrą sakralną, to czy powinnam używać muszli morskiej z rośliną wodną, czy spirali lądowej z rośliną ziemną? Czakra sakralna jest wodna, ale ciało jest ziemskie. Nie wiem jak to zestawiać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Aurelinda Ja bym nie rozdzielał tak ostro. Przy medytacji z czakrą sakralną używałem muszli winniczka właśnie dlatego że spirala wydawała mi się centralnym symbolem tej czakry, ruch, napęd, cykliczność. Ale roślina którą dołożyłem to był kminek, bo szukałem czegoś ziemnego żeby zakorzenić ten wodny ruch. I to działało lepiej niż gdy próbowałem z czymś stricte wodnym.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Pranava A kminek przy spirali to nie było za dużo ziemi? Czakra sakralna jest dla mnie trochę trudna, bo czuję że się blokuje i nie wiem czy blokada jest przez za mało wody czy przez za dużo zakorzenienia właśnie. Próbowałam z melisą, ale nie wiem czy to dobry wybór.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Aurelinda Melisa jest dobra przy uspokajaniu, ale jeśli masz blokadę w sakralnej to ona może tę blokadę utrwalić, bo działa tonująco. Ja bym tu szukała czegoś o ruchu, o przepływie. Właśnie to napięcie o którym mówiłam przy krwawniku może tu mieć sens, nie jako coś agresywnego, tylko jako impuls. Co czujesz kiedy trzymasz muszlę bez żadnej rośliny?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

To pytanie Aurelindzie mnie zatrzymało, bo sama nad tym siedziałam jakiś czas. Czakra sakralna ma żywioł wody, ale właśnie dlatego nie jestem pewna czy trzeba jej dawać "więcej wody". Czasem brak czegoś leczy się dopełnieniem, a czasem harmonia polega na wzmocnieniu elementu który już jest. Nie wiem która zasada tu działa.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak się robi taki woreczek? Znaczy co się z nim potem robi, jak on "działa", trzymasz go przy sobie, czy on leży gdzieś? Przepraszam że takie podstawowe pytanie ale nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Tymianka Nie ma głupich pytań. Woreczek leżał na parapecie przez jeden cykl księżyca, potem rozłożyłam, muszlę zostawiłam, roślinę zwróciłam do ziemi. Mechanizm? Szczerze, nie wiem czy jest jeden. Dla mnie to bardziej skupienie intencji w formie fizycznej niż coś co działa automatycznie bez świadomości.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 500

@Rumianek79 To co Rumianek opisuje z rozłożeniem po cyklu księżyca to mi przypomina zasadę z rytuałów zamkniętych, że przedmioty trzeba po czasie odpuścić bo inaczej energetycznie stoją w miejscu. Ale przy muszlach z roślinami mam pytanie, czy muszla po takim rytualne jest nadal "czysta" czy należy ją czyścić? Bo ją można zostawić, a roślina idzie do ziemi.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Vinta Zależy co rozumiesz przez czyszczenie. Muszla jako przedmiot nieorganiczny przechowuje impreganty energetyczne dość trwale, to jest jeden z jej atutów i jeden z powodów dla których warto wiedzieć skąd pochodzi. Ja zwykle zostawiam muszlę na słońcu albo w miseczce z solą morską, to wydaje się spójne symbolicznie dla przedmiotu z oceanu. Ale to moja praktyka, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy sól morska nie jest za silna dla muszli mniejszych, tych ogrodowych ślimaków? Pytam bo mam właśnie kilka takich małych w paski i nie wiem jak się z nimi obchodzić po rytualne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Sylwunia98 Fizycznie sól może trochę niszczyć, szczególnie jeśli muszla jest cienka albo stara. Bardziej bezpieczne jest wystawienie na światło, albo po prostu zostawienie jej na zewnątrz na noc. Intencja oczyszczenia ma tu równie duże znaczenie co metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy muszlach lądowych trzeba pamiętać że to inna tradycja niż morskie i nie powinno się ich oczyszczać solą bo to zupełnie obcy żywioł dla ślimaka ogrodowego. Sól to żywioł morski i może zaburzyć naturalną sygnaturę muszli lądowej. Lepiej użyć dymu z ziół, szałwii albo tymianku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Jadzia88 Rozumiem tok myślenia, ale "zaburzenie naturalnej sygnatury" to dość mocne stwierdzenie. Masz coś na poparcie tej konkretnej zasady, doświadczenie, źródło? Bo logika żywiołów jest tu zastosowana dość dosłownie i nie wiem czy jest tu uzasadniona.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Celestyn Doświadczenie mam z kilku lat pracy z żywiołami i to właśnie obserwacje terenowe dały mi tę zasadę. Muszla lądowa pochodzi ze środowiska bez soli, ślimak przez całe życie unikał soli jak ognia, dosłownie. Wprowadzanie soli jako środka oczyszczającego to jakby leczyć roślinę stepową zalewając ją wodą morską. Logika żywiołów nie jest tu dosłowna, jest analogiczna.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Jadzia88 Analogia jest ciekawa, ale nie dowodzi zasady. To że ślimak za życia unikał soli nie znaczy że jego muszla po śmierci ma tę samą wrażliwość. Muszla nie żyje, nie reaguje biologicznie. Pytanie o oczyszczanie to pytanie o intencję i symbolikę, nie o biologię ślimaka.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Celestyn A jednak symbolika ma znaczenie w tym kontekście. Jeśli przyjmujesz że muszla niesie sygnaturę żywiołu ziemi i ogrodu, to wprowadzenie soli morskiej tworzy pewne napięcie symboliczne, niezależnie od tego czy muszla biologicznie reaguje. Nie twierdzę że Jadzia ma rację co do "zaburzenia", ale pytanie o spójność energetyczną symboli jest zasadne.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, ale skoro rozmawiamy o oczyszczaniu to muszę zapytać wprost. Czy ktoś kiedyś zauważył konkretną różnicę między muszlą oczyszczoną solą a oczyszczoną dymem? Cokolwiek odczuwalnego, nie teoretycznego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Szeptun Ja nie porównywałam obu metod na tej samej muszli, więc nie mam bezpośredniego porównania. Ale zauważyłam że muszle których używam rzadziej, odkładane na dłużej, po prostu czuję jako jakby przyciężone. I że dym działa na mnie szybciej, mogę to poczuć w trakcie. Sól to bardziej odczucie następnego dnia, trudne do opisania.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 500

@Rumianek79 To co Rumianek opisuje z odczuciem następnego dnia jest bliskie temu co słyszałam o solnym oczyszczaniu w kontekście kart, że sól pracuje wolniej ale głębiej. Zastanawiam się czy przy muszlach lądowych ten efekt byłby inny, właśnie przez ten argument o żywiołach który podnosiła Jadzia.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Vinta Dokładnie o to mi chodziło, nie o to że sól fizycznie zniszczy muszlę, ale o to że może pracować inaczej, nie tak jak byśmy chcieli. Przy kartach i przy muszlach morskich sól ma sens bo jest spójna. Przy lądowych coś mi w tym zgrzyta i to jest moje doświadczenie, nie teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to rozumiem teraz lepiej. A co z tym dymem, z jakich ziół robić, żeby pasowało do muszli ogrodowej? Bo mam te małe w paski i chciałabym zacząć od czegoś prostego.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Sylwunia98 Przy muszlach ogrodowych próbowałem szałwii i macierzanki, macierzanka mi lepiej siedziała bo jest bardziej ziemna, ogrodowa, czuć w niej coś podobnego do środowiska ślimaka. Szałwia jest dobra ale dla mnie to było za mocne, jakby za głośne przy tak małej muszli.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Celtyk Ooo to ciekawe że Celtyk mówi o macierzance, bo to moje imię tu na forum i zawsze mnie to ziele jakoś przyciągało. Nie wiedziałam że ma takie zasotosowanie przy muszlach. Czy macierzanka przy lądowych ślimaakach działa tak samo jak przy morskich czy inaczej?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Macierzanka Przy morskich byłoby to połączenie ziemi i wody, więcej napięcia. Przy lądowej muszli macierzanka jest spójna, oba elementy mają podobną sygnaturę, ciepło, sucho, ogrody, lato. To może być dobre do rytuałów gdzie chcesz wzmocnienia, ale nie oczyszczenia w sensie usunięcia czegoś. Do oczyszczania potrzebujesz czegoś o innej jakości.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Nasturcja A co rozumiesz przez rytuał wzmocnienia przy muszli lądowej? Mam wrażenie że ciągle rozmawiamy o oczyszczaniu, ale mało o tym do czego te muszle ogrodowe w ogóle się nadają.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Habba Dobre pytanie i masz rację że trochę utknęłyśmy przy oczyszczaniu. Muszla lądowa ma dla mnie charakter wewnętrznego domu, introwertyczny, ochronny, spirala zawijająca do środka. Przy rytuałach związanych z ochroną przestrzeni, z tworzeniem granic, z pracą nad tym co moje i czego nie oddaję, mi to siedzi. Nie przy przepływie, nie przy otwieraniu.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Nasturcja To ciekawe co Nasturcja mówi o spirali zawijającej do środka, bo przy medytacji z muszlą lądową rzeczywiście czuję że uwaga idzie do środka, jakby zawężała się, skupiała. Przy morskich mam odwrotne odczucie, jakby otwierała przestrzeń. Czy ktoś pracował z obiema jednocześnie? Ciekaw jestem czy to napięcie jest możliwe do utrzymania.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 753

@Pranava Próbowałem raz, postawiłem obie naprzeciwko siebie podczas medytacji. Nie wiem czy to odpowiednie słowo ale poczułem sie jakby rozciagnięty, jedno ciągnęło do środka a drugie wyciągało na zewnątrz. Skończyłem po kilku minutach bo to nie było przyjemne. Ale może to była zła intencja albo zły moment, nie wiem.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Pranava Muszę zapytać, bo przy blokadzie sakralnej o której mówiłam wcześniej, czy taka praca z dwiema muszlami jednocześnie byłaby zbyt destabilizująca? Mam wrażenie że jeśli coś jest zablokowane to nie powinnam na to działać dwoma kierunkami naraz, ale nie jestem pewna tej intuicji.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Aurelinda Twoja intuicja ma sens. Jeśli czakra jest w trybie obronnym, to dodatkowe napięcie może rzeczywiście pogłębiać blokadę, nie rozluźniać. Ja bym przy pracy z sakralną zostałby przy jednym elemencie na raz, żeby wiedzieć co robi co. Zbyt wiele zmiennych utrudnia rozróżnienie.


Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Nasturcja Wracając do tej spirali o której mówiła Nasturcja, mnie to bardzo trafia bo rozumiem muszlę jako symbol domu i granicy. Ale czy to znaczy że muszla ogrodowego ślimaka byłaby lepsza do ochrony niż muszla morska? Zawsze myślałam że morskie są mocniejsze bo są większe i cięższe.


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozmiar to chyba nie jest tu miarą. Mam małą muszlę winkla z wakacji i pracuje zupełnie inaczej niż duże bułaczki które mam od lat. Winkle są dla mnie precyzyjne, małe, jakby koncentrowane. Większa muszla to nie głośniejszy sygnał, to inny sygnał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Rumianek79 To co Rumianek opisuje z rozmiarem mnie interesuje, bo w praktyce z przedmiotami mocy rozmiar rzadko koreluje z intensywnością oddziaływania. Ciekawsze pytanie to czy muszle zebrane osobiście działają inaczej niż kupione. Ktoś ma porównanie? Bo o tym jeszcze nie rozmawialiśmy, a to może mieć znaczenie przy łączeniu z materiałem roślinnym.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Vladi Też mnie to nurtuje, bo mam jedną muszlę kupioną na targu i jedną znalezioną na plaży i naprawdę czuję między nimi różnicę, ale nigdy nie byłam pewna czy to sugestia czy coś więcej. Jak ty to rozróżniasz w praktyce?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Habba Trudno powiedzieć wprost, bo to nie jest tak że zebrana zawsze góruje nad kupioną. Chodzi raczej o to czy masz historię z danym przedmiotem, czy był moment kontaktu, intencji, wyboru. Muszla znaleziona na plaży ma w sobie ten moment, kiedy ją zauważyłeś, podniosłeś, zdecydowałeś że jest twoja. Kupiona przez szybę w sklepie tego nie ma. Ale to można nadrobić i tu jest pytanie czy ktoś próbował taką muszlę celowo ożywić, wprowadzić do niej intencję po zakupie.


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam kupioną bułaczkę i robiłam z nią ćwiczenie, które ktoś mi kiedyś opisał, po prostu trzymałam ją w rękach przez dłuższy czas każdego dnia przez kilka dni i myślałam o tym do czego chcę jej używać. Nie wiem czy to wystarczy żeby zastąpić ten moment znalezienia, ale coś się zmieniło w tym jak ją odbierałam. Może to tylko nawyk, może coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

A ile czasu to trwało zanim poczułaś tę zmianę? Bo brzmi jakbyś mówiła o kilku dniach, ale to sporo przy założeniu że kupiona muszla jest już jakoś naładowana przez poprzednich właścicieli albo przez sklep. Czy najpierw czyściłaś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Szeptun Dobre pytanie właśnie, bo kupiłam ostatnio małą muszlę z kratką i nie wiem od czego zacznąc, czy czyścić najpierw czy od razu ładować intencją. Czy jak czyścisz to nie wyczyścisz przy okazji tej energii co chcesz wprowadzić?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Macierzanka Oczyszczanie i ładowanie to dwa osobne kroki, nie wykluczają się. Czyścisz po to żeby usunąć to co było, taki reset, a potem dopiero dajesz swoją intencję. Jeśli pominiesz oczyszczanie i od razu ładujesz, to nie wiesz co się tam już znajdowało przed tobą i czy twoja intencja nie miesza się z czymś obcym. Szczególnie przy muszlach ze sklepu, przez ile rąk przeszła zanim do ciebie trafiła.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Sauwak mówi o rękach ma sens, ale mam pytanie które mnie chodzi po głowie od jakiegoś czasu, czy przy muszlach lądowych, ogrodowych, to oczyszczanie w ogóle jest potrzebne tak samo jak przy morskich? Bo ślimak ogrodowy żyje blisko nas, w ziemi, w trawie, nie był przez nikogo dotykany w sklepie, więc skąd ta obca energia miałaby być?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: