Forum

Asystent AI
Gliniane figurki - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gliniane figurki - modelowanie zamiast kupowania gotowych

Strona 1 / 2

Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Od jakiegoś czasu wracam do tematu glinianych figurek i zastanawiam się, czy warto w ogóle zawracać sobie głowę modelowaniem, skoro w sklepach ezoterycznych jest tego od groma. Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że kupna figurka to jednak coś innego. Pracuję z gliną od kilku lat i mam wrażenie, że sam akt formowania jest już częścią rytuału - każde ugniatanie, każde wygładzanie to jakby wpisywanie intencji w materiał. Ktoś jeszcze tak to czuje, czy tylko ja?


Odpowiedz
169 odpowiedzi
Wpisy: 565
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

W starych tradycjach słowiańskich nigdy nie kupowało się bóstw domowych - zawsze formowano je w domu, z gliny branej z konkretnego miejsca, często z własnej ziemi. To nie był przypadek. Ale mam pytanie do Ciebie, Alchemik60 - z jakiego gatunku gliny pracujesz? Bo to nie jest obojętne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Mokosza Głównie używam gliny polimerowej do drobniejszych rzeczy, ale do poważniejszych prac sięgam po naturalną glinę kaolinitową. Słyszałem też o glinie szamotowej, ale wydaje mi się za gruba w strukturze. A Ty co polecasz? Zakładam, że masz tu jakieś doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Glina polimerowa to jest tworzywo sztuczne, utwardzone w piekarniku. Nie rozumiem, jak można to traktować poważnie w kontekście magii. Glina to glina - ziemia, żywioł. Polymer to plastik. Czy ktoś mi wytłumaczy, czym się różni intencja wpisana w naturalny materiał od intencji wpisanej w plastik? Bo dla mnie to fundamentalna różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Seba86 Ale czy sam materiał jest ważniejszy od intencji? Czytałam gdzieś, że w magii intencja jest wszystkim, a fizyczna forma tylko nośnikiem. Trochę mi to nie pasuje do tego, co piszesz.


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Larkis Intencja jest kluczowa, ale materiał to nie jest przypadkowy nośnik. Dlatego nie robi się ochronnych amuletów z plastiku ani nie rzeźbi bóstw w styropianie. Jeśli pracujesz z żywiołem ziemi, to powinnaś mieć żywioł ziemi w rękach, a nie pochodną ropy naftowej.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przeczytałam ten wątek i mam pytanie, bo jestem sceptyczna wobec całej tej energetyki materiałów - skąd w ogóle wiadomo, że naturalna glina "przewodzi" intencję lepiej niż cokolwiek innego? Czy jest jakieś bardziej konkretne uzasadnienie poza "tak się czuje"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Klimcia_S Uzasadnienia szukasz pewnie w sensie naukowym i tego tu nie znajdziesz, bo tego nie ma. Ale zapytam inaczej - dlaczego w niemal każdej tradycji magicznej i religijnej na świecie używano naturalnych materiałów? Przypadek? Czy może przez tysiąclecia ludzie po prostu coś rozumieli, czego my próbujemy się teraz pozbyć dla wygody?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam takie pytanie moze głupie ale - czy gliny mozna użyć z ogrodu? Bo nie wiem czy mam specjalnie kupować w sklepie ceramicznym czy to nie ma znaczenia. I jeszcze - czyja ziemia to jest ważne, tzn. czy grunt własny ma inne właściwości niż kupna glina?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Dziewanka Pytanie wcale nie jest głupie. Glina z własnej ziemi ma tę zaletę, że jest związana z miejscem, w którym żyjesz. Problem polega na tym, że nie każda ziemia z ogrodu to glina ceramiczna - może być za piaszczysta albo zbyt zbita kamieniami. Możesz zrobić prosty test: weź garść ziemi, dodaj trochę wody i spróbuj uformować kulkę. Jeśli nie kruszy się i daje się wałkować, nadaje się do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę tylko dopowiedzieć jedno - zanim wszyscy zajmiemy się technicznymi szczegółami gliny, warto się zastanowić, do czego konkretnie ma służyć figurka. Bo to bardzo zmienia cały podejście. Inna praca idzie w figurkę ochronną, inna w wotywną, a jeszcze inna w te, które się po rytuale rozkrusza. Czy ktoś ma doświadczenie z tym ostatnim typem?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Rozkruszanie figurki po rytuale? To brzmi troche niepokojąco. Czy to nie jest jak... niszczenie czegoś, w co wlożyłeś intencję? Moze jestem naiwny ale wydawało mi sie że takie przedmioty się szanuje a nie kruszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Tobiasz85 W niektórych rytuałach celowe zniszczenie figurki to właśnie punkt kulminacyjny - symbol uwolnienia, zakończenia czegoś albo odesłania energii z powrotem do ziemi. Glina wraca do gliny. To jest zupełnie inna logika niż ta, którą stosujesz do trwałych talizmanów.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

A co z wypalaniem? Słyszałem, że wypalona glina ma inną energię niż surowa, bo przeszła przez ogień. Czy to ma znaczenie przy figurkach magicznych, czy to tylko ceramiczna kwestia techniczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Gerwazy00 To ma bardzo duże znaczenie i dobrze, że pytasz. Surowa glina jest nadal "żywa" w sensie że można ją zniszczyć wodą - co przy niektórych rytuałach jest zamierzone. Wypalona jest trwała, zmieniona przez ogień, co symbolicznie i praktycznie robi z niej inny obiekt. Sam stosuję wypalanie tylko do figurek, które mają zostać na stałe, np. strażników progów.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie może trochę z innej strony - czy przy formowaniu figurki powinno się coś mówić, myśleć o konkretnej osobie albo sytuacji? Bo nie wiem jak to właściwie "wkładać intencję". Rozumiem ideę ale nie wiem jak to praktycznie wygląda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Ninka51 Różne tradycje to różnie opisują, więc nie ma jednej odpowiedzi. Ale obserwując różnych praktyków, widzę że najczęściej mówi się o skupieniu - bez rozkojarzenia, bez TV w tle, bez myślenia o zakupach. Samo formowanie w ciszy z wyobrażeniem tego, co chcesz osiągnąć, jest przez wielu uznawane za wystarczające. Czy masz już konkretny cel, do którego chcesz figurkę zrobić?


Odpowiedz
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 92

@Ostroika Chciałabym zrobić coś na przyciąganie - wiesz, w sferze uczuciowej. Ale nie jestem pewna, czy glina do tego w ogóle pasuje. Słyszałam bardziej o wosku albo ziołach.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Glina pasuje do wszystkiego, tylko zależy czego szukasz. Wosk jest łatwiejszy do formowania i szybciej topnieje, co ma swoje zastosowania. Glina jest cięższa, bardziej ziemska, bardziej trwała. Przy rytuałach przyciągania nie ma jednego "właściwego" materiału - to nie jest przepis na ciasto.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Seba86 No i właśnie tu wracam do mojego wcześniejszego sceptycyzmu - skoro każdy materiał pasuje do wszystkiego i to wszystko zależy od intencji, to po co w ogóle ta dyskusja o rodzajach gliny? Nie atakuję, naprawdę pytam, bo chcę zrozumieć logikę tego systemu.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Klimcia_S Bo nie każdy materiał pasuje do wszystkiego - to było uproszczenie. Każdy materiał ma swoje właściwości symboliczne i fizyczne, które albo współgrają z intencją, albo nie. To trochę jak pytanie, po co dobierać słowa, skoro liczy się tylko sens zdania. Sens jest ważny, ale słowa też mają znaczenie. Pytanie do Ciebie - czy całkowicie odrzucasz możliwość, że materiał może mieć jakiś wpływ, czy po prostu szukasz lepszego uzasadnienia?


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Alchemik60 No dobra, przykład ze słowami jest całkiem dobry. Ale dalej mam wrażenie, że w tej dyskusji trochę krążymy - raz mówimy, że materiał ma znaczenie, raz że intencja jest nadrzędna, raz że jedno i drugie równocześnie. Czy ktoś może powiedzieć wprost: jeśli mam złą glinę, ale świetną intencję, to figurka zadziała czy nie?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Klimcia_S To nie jest pytanie z odpowiedzią zero-jedynkową i myślę, że to jest właśnie problem z całą tą rozmową. Próbujesz sprowadzić coś nielinearnego do schematu "tak/nie". Materiał i intencja to nie są dwie szale wagi, gdzie jedna przeważa drugą.


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Klimcia_S Zapytam inaczej - co rozumiesz przez "złą glinę"? Jeśli chodzi o glinę polimerową, to jedni powiedzą, że zadziała, inni że nie. Jeśli chodzi o glinę wykopaną z przypadkowego miejsca bez żadnej relacji z nim - to jest inna sytuacja. Definicja "złej" jest tu kluczowa i myślę, że dlatego kręcimy się w kółko.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Mokosza Okej, niech będzie glina kupiona w markecie budowlanym, bez żadnej symboliki miejsca, bez historii. Neutralna. Czy to jest "zła" glina według tej logiki?


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Klimcia_S Glina budowlana to trochę inny przypadek niż ceramiczna, bo ma domieszki, środki stabilizujące, czasem chemię. Ale jeśli pytasz o zasadę - neutralna glina to punkt wyjścia, nie przeszkoda. Prawdziwi praktycy oczyszczają materiały właśnie dlatego, że dostają to, co dostają, i dopiero potem z tym pracują. Nikt nie oczekuje, że glina z półki sklepowej będzie już naładowana.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy jest jakis sposob żeby sprawdzić, czy glina jest już "gotowa" po oczyszczeniu? Bo to brzmi troche abstrakcyjnie - skąd wiem, ze moja neutralna glina przestała być neutralna i jest teraz tym czym ma być?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Tobiasz85 To pytanie powraca w wielu wątkach i zawsze rozbija się o to samo - nie ma obiektywnego wskaźnika. Jedni używają wahadełka do sprawdzenia energii materiału, inni po prostu siedzą chwilę z gliną w dłoniach i czekają na poczucie gotowości. Brzmi mało konkretnie, ale tak to działa w praktyce.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 471

@Ostroika Wahadełko do sprawdzania gliny - to mi do głowy nie przyszło. I właśnie zadaje sobie pytanie, czy to nie jest troche... okrężne? Użyć jednego przedmiotu magicznego żeby ocenić inny?


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Tobiasz85 A mnie bardziej interesuje ten wątek z wypalaniem, bo Alchemik60 pisał wcześniej że surowa glina "żyje" inaczej niż wypalona. Czy przy figurkach ochronnych lepiej zostawić ją surową czy wypalić? Bo rozumiem że to zmienia symbolikę, ale nie wiem w którą stronę to rozumować.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Gerwazy00 Zależy od tego, czego szukasz. Surowa glina jest podatna na wodę, więc jeśli planujesz rozpuścić figurkę w rzece albo zakopać gdzie wilgotno - ma sens. Wypalona jest trwała, przetworzona przez ogień, więc do długotrwałej ochrony miejsca albo domu lepsza będzie wypalona. Sam ogień w procesie wypalania można też traktować jako element rytualny.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Nigdy nie myślałam o samym wypalaniu jako o rytuале. To ciekawe. Znaczy, że piec ceramiczny mógłby być... czymś więcej niż tylko sposóbm technicznym? Albo że wypalanie przy świecach albo ognisku miałoby inne znaczenie niż w piekarniku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Larkis Jeśli idziesz tym tropem, to ognisko ma zupełnie inną symbolikę niż piekarnik elektryczny. Temperatura, czas, nieprzewidywalność ognia - to wszystko jest inne. W piecu masz kontrolę, w ognisku masz żywioł. Przy symbolice przejścia i przemiany ognisko będzie bardziej spójne z intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do mojego pytania o przyciąganie - skoro glina jest ziemska i trwała jak pisał Seba86, to może właśnie do rytuałów miłosnych ma sens zostawić ją surową? Żeby była bardziej podatna na zmiany, mniej "zamknięta"?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Ninka51 To jest ciekawy trop, ale nie do końca tak to działa w tradycjach, które znam. Surowa glina wrażliwa na wodę nie oznacza automatycznie otwartości na zmiany uczuć. Te analogie można ciągnąć w różne strony i każda będzie brzmieć sensownie. Pytanie brzmi raczej: co ty czujesz formując tę konkretną glinę z tą konkretną intencją?


Odpowiedz
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 62

@Mokosza Przeczytałam całą tę rozmowę i jedno mnie zastanawia - wszyscy mówicie o formowaniu figurek, ale nikt nie napisał dokładnie jak figurka ma wyglądać przy rytuале przyciągania. Czy to są dwie postacie, jedna postać, symbol? Czy kształt w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Walentyna_K Kształt ma znaczenie, ale nie ma tu jednej reguły. W tradycjach ludowych robiło się często dwie połączone figurki albo serce. Ale widziałam też opisy, gdzie formowano tylko jedną postać - siebie - i pracowano nad sobą, nie nad drugą osobą. To drugie podejście jest moim zdaniem bezpieczniejsze etycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

A propos kształtu - czy figurka musi być rozpoznawalna? Bo ja raczej nie umiem rzeźbić i moje ludziki wyglądaja jak patyczaki z gliny. Czy to dyskwalifikuje taką figurke czy intencja i tak zadziała mimo brzydkiego kształtu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Dziewanka Jakość artystyczna nie ma nic do rzeczy. Figurki wotywne z neolitu wyglądają jak uformowane na ślepo i działały przez tysiąclecia. To twoje ręce, twój czas, twoja uwaga włożona w formowanie - to się liczy, nie proporcje anatomiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie które może być głupie, ale - czy przy formowaniu figurki ważne jest, żeby robić to samemu w całości, czy można zacząć i skończyć innego dnia? Albo zrobić podstawę a potem dokończyć? Bo nie wiem czy przerwa w pracy "przerywa" też intencję.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Czarodziej Dobre pytanie i nie jest głupie. W większości tradycji, które znam, zaleca się zrobić w jednym skupieniu, szczególnie jeśli rytuał ma konkretny cel. Ale jeśli praca jest długa - na przykład przy bardziej złożonej figurce - niektórzy praktycy robią przerwę i zaczynają od krótkiego przywołania intencji zanim wznowią pracę. Kluczowe jest to, żeby nie porzucić figurki w połowie bez zamiaru powrotu.


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Czarodziej Dobrze, że pytasz o przerwy, bo to akurat nie jest błahe. Zależy co rozumiesz przez "przerwę". Odłożenie gliny na noc to co innego niż porzucenie jej na tydzień i powrót bez żadnego skupienia. Jeśli wracasz z tą samą intencją, nie rozpraszasz się między sesjami - większość tradycji na to pozwala. Ale jeśli przez ten czas twoja intencja się zmieniła albo masz wątpliwości, to powrót do tej samej figurki jest już pracą z innym materiałem energetycznie, choć fizycznie tym samym.


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Mokosza A jak mam sprawdzić czy moja intencja się zmieniła? Bo wydaje mi się że nie, ale nie jestem pewien czy to wystarczy żeby figurka "wiedziała" że to dalej ta sama praca.


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Czarodziej "Żeby figurka wiedziała" - tu chyba wchodzisz w inną kwestię. Figurka nic nie wie sama z siebie. To ty jesteś nośnikiem intencji. Pytanie o zmianę intencji to pytanie o ciebie, nie o glinę.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Seba86 Ale skoro wcześniej mówiłeś że glina przejmuje energię miejsca i rąk - to czy nie przejmuje też stanu z poprzedniej sesji? Jak wracasz po tygodniu, glina już coś "pamięta", prawda? Trochę niespójnie to brzmi.


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Larkis Nie niespójnie - to dwie różne rzeczy. Glina przejmuje to co wkładasz aktywnie. Leżąc na półce nie chłonie twoich rozmyśleń. Chyba że zostawiłeś ją w miejscu naładowanym konkretną energią - wtedy to inna historia. Ale samo odłożenie jej i powrót nie kasuje pracy.


Odpowiedz
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 92

@Mokosza Wróćmy na chwilę do mojego tematu z rytuałami miłosnymi, bo Mokosza powiedziała że analogia z surową gliną nie do końca działa tak jak myślałam. To jak powinnam rozumieć wybór między surową a wypaloną przy figurce przyciągającej? Czy jest w ogóle zalecenie w tradycjach słowiańskich?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Ninka51 W słowiańskich praktykach ludowych figurki przy rytuałach związanych z uczuciami były często z wosku albo ciasta - glina pojawiała się raczej przy ochronie i zamawianiu zdrowia. To nie znaczy że glina nie zadziała, ale nie ma tu prostej reguły "surowa lepsza do miłości". Jeśli chcesz się trzymać tej tradycji, warto zastanowić się czy glina to w ogóle właściwy materiał do tego celu.


Odpowiedz
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 92

@Mokosza No to mnie zaskoczyłaś. A wosk jest trudniejszy w formowaniu niż glina - masz może jakieś wskazówki jak się do tego zabrać, czy lepiej zapytać w innym wątku?


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Ninka51 Wosk to temat na osobny wątek, żebyśmy tu nie odpłynęli za bardzo. Ale zanim tam zajdziesz - zastanów się co chcesz osiągnąć dokładnie, bo to wpłynie na wybór materiału bardziej niż sama tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do kwestii przerw - w praktykach ceramicznych rytuałów jest nawet zwyczaj "przebudzenia" gliny przed kolejną sesją. Kilka minut w dłoniach, ciepło rąk, skupienie uwagi. To jak przypomnienie materiałowi o intencji. Przerwa nie musi być problemem jeśli ten krok się zachowuje.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ciekawe - przebudzenie gliny. Ale jak długo trwa taka sesja skupienia żeby to zadziałało? Bo rozumiem że nie ma minutnika do tego, ale czy to kwestia minut, chwil...?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Gerwazy00 Nie ma minutnika, masz rację. Chodzi o jakość uwagi, nie czas zegarowy. Jak wracasz myślami gdzie indziej przez te pięć minut - nic z tego. Jak jesteś naprawdę skupiony przez minutę - to wystarczy. Praktyka wychodzi szybko, kiedy zaczniesz to robić regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Mokosza o wosku w tradycji słowiańskiej jest dla mnie nowe. Zawsze myślałam że glina jako żywioł ziemi jest naturalna do wszystkiego co stałe i trwałe - też uczucia. Skąd to rozróżnienie na ochronę kontra uczucia jeśli chodzi o materiał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Walentyna_K Glina była materią śmierci i odrodzenia - trumny gliniane, urny. Ale też ziemia jako podstawa życia. Uczucia w myśli ludowej bliżej wody niż ziemi - płynne, zmienne, przepływające. Stąd wosk, który topi się i zastyga, albo ciasto, które można zjeść. Glina to raczej ustalenie czegoś na stałe, nie płynność.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Mokosza o glinie jako materii "ustalającej na stałe" jakoś przemawia do mnie bardziej niż ogólne gadanie o energii. To ma przynajmniej logikę symboliczną. Czy to znaczy że figurka z gliny przy ochronie domu jest bardziej uzasadniona niż przy przyciąganiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Klimcia_S Tak bym to ujął. Do ochrony miejsca, do zapieczętowania granic, do zakopania intencji na długo - glina ma sens. Do rytuałów płynnych - przyciągania, zmiany, przepływu - inne materiały lepiej odpowiadają tej symbolice. Choć oczywiście każdy pracuje z tym co ma i rozumie.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z gliną polimerową do biżuterii? Bo widziałam w kilku miejscach że ludzie robią talizmany z fimo i podobnych. Czy to jest ta sama zasada co z keramiczną gliną, czy to juz zupełnie inna bajka energetycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 471

@Dziewanka O fimo tez myślałem, bo latwiej ją formować i wypalać w domu. Ciekaw jestem co Alchemik60 na to, bo chyba wie najlepiej jakie sa różnice między naturalną a polimerową.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Tobiasz85 Glina polimerowa to plastik utwardzany termicznie. Symbolicznie nie ma nic wspólnego z ziemią - to produkt przemysłowy. Czy zadziała jako nośnik intencji? Jeśli ktoś wierzy że tak i wkłada w to pracę, pewnie coś z tego wyjdzie. Ale nie nazywałbym tego pracą z żywiołem ziemi, bo nim nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 1021
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Skoro już jesteśmy przy materiałach - a glina z kwiaciarni albo ogrodnicza? Ta co służy do ceramiki roślinnej. Wydaje mi się że to naturalna glina, a nie polimer. Czy tu różnica w stosunku do tej "prawdziwej" jest duża?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Mirta Glina ogrodnicza to zazwyczaj mieszanka - część naturalna, część wypełniacze, czasem nawozy lub środki zatrzymujące wilgoć. Nie jest to ta sama materia co glina ceramiczna wydobywana bezpośrednio. Do pracy rytualnej wolałbym wiedzieć z czego dokładnie składa się materiał zanim zacznę wkładać w niego intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 1021
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A skąd w ogóle wiadomo co jest w tej z kwiaciarni? Na opakowaniu rzadko to piszą dokładnie. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy nadaje się do rytuału?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Mirta Woda. Wsypujesz trochę do wody, mieszasz - czysta glina ceramiczna zachowuje się inaczej niż ta z domieszkami. Ale szczerze to po co komplikować - worki z naturalną gliną ceramiczną kosztują grosze w sklepach plastycznych, pytanie po co zastępować to czymś niepewnym.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 471

@Seba86 To test z woda naprawdę działa? Znaczy sie da odróżnić samemu bez żadnych narzędzi? Bo jakoś nie wyobrarzam sobie jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Tobiasz85 Czysta glina ceramiczna zawiesza się równomiernie i po czasie opada spokojnie na dno. Mieszanki z organicznym wypełniaczem pienią się, unoszą kawałki, generalnie zachowują się chaotycznie. To nie jest test laboratoryjny, ale daje pojęcie o czystości materiału.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Seba86 No ale wracając do tego co Alchemik60 pisał wcześniej o symbolice ziemi - jeśli glina ogrodnicza MA w sobie fragmenty organiczne, to może to nawet plus? Połączenie żywiołów ziemi i czegoś żywego? Czy to jest zbyt naciągane?


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Larkis To naciąganie, ale rozumiem skąd to przyszło. Organiczne domieszki w ziemi to nie żywioł - to produkt rozkładu. Symbolika jest inna niż czysta glina mineralna. Możesz tak myśleć jeśli chcesz, ale nie opieraj na tym poważniejszej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam inne pytanie które mi tu siedzi od kilku postów - czy ktoś z was kiedykolwiek zepsuł figurkę i co zrobił potem? Bo przy modelowaniu coś się może skrzywić, pęknąć, nie wyjść tak jak miało. I co z intencją która już była wkładana?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Klimcia_S Zniszczenie niedokończonej figurki nie jest problemem rytualnym jeśli intencja nie była jeszcze zamknięta. Glina wróciła do materii, intencja zostaje przy tobie. Problem pojawia się jeśli ktoś wypalił, poświęcił i dopiero potem chce cofnąć - wtedy to już inne zagadnienie.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Mokosza A co to znaczy że intencja była "zamknięta"? Skąd wiadomo w którym momencie modelowania to nastąpiło? Czy jest jakiś wyraźny moment, czy to bardziej subiektywne odczucie?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Gerwazy00 W tradycji ludowej moment zamknięcia był związany z konkretnym działaniem - pierwsza woda, ogień, wypowiedziane słowa. Bez takiego aktu figurka była wciąż tylko materiałem. Jeśli ktoś pracuje bez tradycji, sam musi zdecydować co jest tym progiem. Nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

A jeśli ktoś nie wypala figurki wcale - zostawia surową - to czy w ogóle można mówić że intencja jest gdzieś "zamknięta"? Bo z tej rozmowy wychodzi mi że wypalanie to jakiś kluczowy krok, a nie wszyscy to robią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Czarodziej Surowa figurka nie jest bezużyteczna. W niektórych tradycjach celowo zostawiało się ją surową żeby łatwiej ją potem zmodyfikować albo zwrócić do ziemi - zakopanie surowej gliny jest naturalnym zamknięciem cyklu. Wypalanie to trwałość, nie konieczność.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróciłam bo to mnie uderzyło - jeśli zakopanie surowej figurki to naturalne zamknięcie, to czy to znaczy że rytuał z gliną można skończyć zakopując ją zamiast wypalać? I czy to zmienia co się z intencją dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Ninka51 Zakopanie to oddanie intencji ziemi - prosisz żeby materializowała się oddolnie, przez korzenie, powoli. Wypalenie to utrwalenie i aktywacja przez ogień - gwałtowniejsza energia. To nie jest lepsze ani gorsze, to inna ścieżka. Zależy czego oczekujesz od rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale gdzie się zakopuje taką figurkę? W ogrodzie? Przy domu? Czy to ma znaczenie miejsce zakopania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Danusia01 Miejsce ma znaczenie symboliczne. Przy progu domu - ochrona wejścia. Pod drzewem - połączenie z siłą żyjącego organizmu. Na skrzyżowaniu dróg to już tradycja zachodnia, w słowiańskiej raczej progi, ognisko, woda. Zależy też jaki masz cel.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ciekawa jestem czy ktoś z piszących tu faktycznie zakopywał figurkę i jak to wyglądało w praktyce. Bo teoria teorią, ale co potem - oznaczasz miejsce, wracasz do niego, czy po prostu zostawiasz?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Walentyna_K Robiłem zakopanie przy fundamentach nowego miejsca, czysto ochronnie. Nie wracam do miejsca - zakopanie to finał, nie punkt kontrolny. Jeśli czujesz potrzebę wracania i sprawdzania to może intencja nie była wystarczająco jasna na początku.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Seba86 Skąd ta pewność że potrzeba wracania to błąd intencji? Może po prostu chodzi o więź z miejscem a nie sprawdzanie efektów? Trochę ostro to oceniłeś.


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Larkis Może ostro, ale podtrzymuję. Jeśli zakopałeś i ciągnie cię z powrotem żeby sprawdzać - to pytanie do siebie, nie do miejsca. Więź z miejscem jest czym innym niż niepokój o efekt. Sam wiesz co to było.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Seba86 No dobra, to uczciwe rozróżnienie. Ale jak odróżnić tę więź od niepokoju z zewnątrz? Bo w praktyce to może wyglądać tak samo.


Odpowiedz
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 62

@Larkis Właśnie to mnie zastanawia - czy jest jakiś sposób żeby wiedzieć, że figurka "zadziałała"? Czy to jest w ogóle pytanie które ma sens przy tej pracy?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Walentyna_K To pytanie ma sens, ale odpowiedź rzadko przychodzi od figurki. Przychodzi od ciebie - zmiana w sposobie myślenia o intencji, zmiana okoliczności. Glina jest materializacją woli, nie automatem. Jeśli ktoś czeka na znak od przedmiotu, to szuka czegoś innego.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Mokosza A to nie jest trochę tak, że można każdy wynik podciągnąć pod "zadziałało"? Zmiana w myśleniu, zmiana okoliczności - to są rzeczy które i tak się dzieją. Jak oddzielić efekt pracy od przypadku?


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Gerwazy00 To jest fundamentalne pytanie magii w ogóle, nie tylko gliny. Nie ma obiektywnej miary. Dlatego zanim zaczniesz modelować, musisz wiedzieć co konkretnie chcesz zmienić i w jakim czasie. Bez tego nie masz do czego porównywać.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 471

@Alchemik60 A propos samego modelowania - czy ważne jest żeby figurka była podobna do czegoś konkretnego? Znaczy sie, czy jak robisz figurkę ochronną to musi wyglądać jak postać, czy może być symboliczny kształt?


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Tobiasz85 Tradycje ludowe posługiwały się obiema formami. Postać ludzka angażuje inaczej wyobraźnię i intencję niż abstrakcja. Ale symbol może być równie silny jeśli jest spójny z twoim systemem. Pytanie co dla ciebie znaczy więcej - rozpoznawalność czy czystość formy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: