Początek roku to dobry moment, żeby sprawdzić, jaka energia będzie towarzyszyć przez najbliższe dwanaście miesięcy. W numerologii odpowiada za to rok osobisty – liczba od 1 do 9, którą wylicza się z daty urodzenia i bieżącego roku. Pokazuje temat i klimat okresu: od nowych początków, przez pracę i relacje, aż po domykanie spraw.
Cały wpis dostępny tutaj: Rok osobisty – jak obliczyć swoją wibrację na dany rok
Świetny temat na początek roku! Zawsze słyszałam o roku osobistym, ale nigdy nie umiałam go policzyć. Podacie jakiś przykład krok po kroku?
A czym rok osobisty różni się od liczby drogi życia? Bo chyba to nie to samo?
No to liczę u siebie: dzień, miesiąc i rok urodzenia, bo to napewno wszystko idzie z daty urodzenia. Wyszło mi 4.
No dobrze, spróbowałam sama: urodziny 22 lipca. 2+2 = 4, lipiec to 7, rok 2017 = 1, razem 4+7+1 = 12, czyli 3? Dobrze robię?
U mnie w zeszłym roku była 8 i faktycznie kręciło się głównie wokół pracy i pieniędzy. Teraz wychodzi mi 9, więc nastawiam się na porządki i domykanie spraw.
Mam pytanie: od kiedy właściwie liczy się nowy rok osobisty? Od 1 stycznia czy jakoś inaczej?
Ja bym tego wogóle nie komplikował z tymi urodzinami. Rok osobisty zawsze zaczyna się 1 stycznia i tyle, data urodzenia nie ma tu nic do rzeczy.
A możecie w skrócie napisać, co oznacza każda cyfra? Bo policzyłam, że mam w tym roku 5 i jestem ciekawa, czego się spodziewać.
Dla porządku krótka ściąga: 1 – początki, 2 – relacje i cierpliwość, 3 – twórczość, 4 – praca i fundamenty, 5 – zmiana, 6 – dom i rodzina, 7 – wyciszenie i rozwój wewnętrzny, 8 – finanse i żniwa, 9 – domykanie. Po dziewiątce cykl zaczyna się od nowa.
O, u mnie akurat przy liczeniu wyszło 11. Czyli mam mistrzowski rok osobisty 11, napewno się tego nie redukuje.
Ciekawe, że rok osobisty ładnie łączy się z Wielką Arkaną w tarocie – trójkę kojarzę z Cesarzową, a dziewiątkę z Pustelnikiem. Ktoś jeszcze tak to zestawia?
A co realnie zrobić z tą wiedzą? Policzyć już umiem, ale jak to wykorzystać na co dzień?
No to skoro mam iść z prądem – mam w tym roku 9, więc wkońcu zakładam firmę i biorę kredyt, bo dziewiątka to podobno najlepszy rok na nowe początki.
A da się liczyć rok osobisty dla całej rodziny, żeby wiedzieć, co kogo czeka? Czy każdy liczy osobno?
Policzyłam całej rodzinie i faktycznie – mąż ma w tym roku 8, a ja 3. U niego praca i pieniądze, u mnie więcej ludzi i pomysłów. Pasuje idealnie!
Jedna uwaga na koniec: rok osobisty to tło, nie gotowy scenariusz. Nie warto usprawiedliwiać nim wszystkiego ani czekać z decyzją „na lepszą cyfrę”. To narzędzie do świadomego planowania, a nie wymówka.
Warto jeszcze wiedzieć, że oprócz roku osobistego liczy się też miesiąc osobisty i dzień osobisty – dokłada się numer miesiąca albo dnia kalendarzowego do roku osobistego. Daje większą precyzję, ale na początek sam rok w zupełności wystarcza.
Z mojego doświadczenia rok osobisty najlepiej działa jako pytanie: „czego ten rok ode mnie chce?”, a nie „co mi się należy?”. Wtedy nawet trudniejszy cykl staje się nauką, a nie karą.
Widać, że sporo osób policzyło już swój rok – świetna sprawa. Jeśli ktoś jeszcze nie, policzcie i wrzućcie tutaj swoją cyfrę razem z krótkim „czy pasuje”. Najwięcej uczymy się na konkretnych przykładach, a im więcej ich uzbieramy, tym ciekawiej będzie tu zaglądać przez cały rok.
