Hej, mam pytanie które chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. Zajmuję się trochę numerologią i wpadłam na temat, który chyba rzadko kto porusza - mianowicie przycinanie paznokci i włosów w kontekście numerologicznym. Wiem, że w astrologii jest coś o księżycu i koszeniu włosów, ale chodzi mi o podejście stricte numerologiczne. Czy data, w której tniemy, ma znaczenie? Czy wibracja dnia powinna się zgadzać z naszą liczbą życia? I właśnie - czy kobieta powinna brać pod uwagę inne liczby niż mężczyzna? Bo słyszałam, że płeć zmienia odbiór wibracji.
O, właśnie szukałem czegoś na ten temat. Sam nie wiem jak to liczyć. Moja liczba życia to 7, ale nigdy nie myślałem żeby to łączyć z datą strzyżenia. Czy tu chodzi o to, żeby dzień miesiąca też dawał 7? Bo jak mamy np. 16 to wychodzi 7, więc to byłby dobry dzień dla mnie?
To trochę bardziej skomplikowane niż tylko dopasowanie dnia do liczby życia. W numerologii patrzy się też na wibrację samego dnia tygodnia, nie tylko datę. Poniedziałek to 2, wtorek 3 itd. Pytanie do autorki tematu - skąd masz ten wątek o płci? Bo nie spotkałam się z tym zbyt często w klasycznej numerologii pitagorejskiej.
Kalinowa porusza ważną kwestię. Zanim ktokolwiek zacznie budować system "kiedy ciąć paznokcie", warto zapytać o podstawy. W tradycjach magicznych włosy i paznokcie to nośniki energii osobistej - to fakt, ale numerologia jako system interpretacji liczb to zupełnie inne sposób. Łączenie tych dwóch podejść bez solidnej podstawy może prowadzić do chaosu. Co jest źródłem tej praktyki?
To co mówi ta znajoma o liczbach parzystych/nieparzystych i płci to dość popularne uproszczenie, które krąży po różnych forach, ale nie ma podstaw w klasycznej numerologii. Pitagoras nie rozróżniał wibracji po płci w ten sposób. Liczba 2 jest parzysta i ma energię receptywną, ale to nie znaczy, że "należy do kobiet". To jest jakiś skrót myślowy, który gdzieś po drodze stał się "prawdą".
Jeśli chodzi o podstawy - w Kabale numerologicznej faktycznie jest pewne rozróżnienie energetyczne, ale nie idzie ono czysto po linii płeć biologiczna = zestaw liczb. Raczej mówi się o energii żeńskiej i męskiej w liczbach, np. 2 i 6 mają energię żeńską, 1 i 9 męską. I każdy człowiek niezależnie od płci może mieć dominującą energię żeńską lub męską w swoim wykresie. Pytanie do Emiliana - skąd czytałeś o tym horoskopie numerologicznym? Bo to brzmi jak mieszanina astrologii z numerologią.
Mnie babcia uczyła żeby włosy strzyc w okolicach nowiu lub pełni i że ma to znaczenie dla wzrostu, ale to był raczej przekaz ludowy niż coś numerologicznego. Co do paznokci - nigdy nie myślałam o tym przez liczby. Ale skoro już tu jesteśmy - czy ktoś wie jak liczyć wibrację konkretnego dnia pod kątem takiego rytuału? Dodaje się dzień, miesiąc i rok?
Czytam i trochę się gubię. Rok osobisty to liczę od swojej daty urodzenia tak? I co konkretnie oznacza rok 4 dla praktyki strzyżenia - że lepiej nie ciąć, bo to rok stabilizacji? Przepraszam jeśli to podstawowe pytanie.
Ja mam pytanie trochę z boku - a co jeśłi muszę obciąc paznokcie bo mi przeszkadzają i akurat dzień nie jest dobry numerologicznie? Czekam kilka dni? Bo czasem to nie jest takie proste ze wzgledów czysto praktyczynych 🙂
Rok osobisty oblicza się dodając dzień i miesiąc urodzenia do aktualnego roku kalendarzowego i sprowadzając do jednej cyfry. Ale Kalinowa pyta o coś ważniejszego - czy w ogóle stosować tak rozbudowany aparat do tak codziennej czynności. I tu bym powiedziała, że nie każdy system numerologiczny tak to widzi. Część tradycji mówi tylko o dniu tygodnia i jego wibracji, bez wciągania roku osobistego.
Akurat co do dni tygodnia - każdy dzień jest przypisany do planety, a nie wprost do liczby. Poniedziałek to Księżyc, wtorek Mars, środa Merkury i tak dalej. To się przenika z astrologią bardziej niż z numerologią. Ale interesujące że Edek_60 to poruszyła, bo to mogłoby być praktyczniejsze niż liczenie roku osobistego przy każdym obcięciu paznokci.
Trochę się gubię w tym wszystkim. Zaczęłam ten temat bo chciałam wiedzieć praktycznie - co liczyć i kiedy ciąć. A teraz mam planety, rok osobisty, liczby parzyste dla kobiet których podobno nie ma... Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost: od czego w ogóle zacząć, jeśli chcę to robić sensownie?
Ja też czekam na jakieś bardziej konkretne wskazówki. Ale przy okazji - skoro Lucjan wspomniał o astrologicznym przypisaniu dni, to czy to oznacza że astrologia i numerologia mają wspólne korzenie w tej kwestii? Bo może to nie jest mieszanie, tylko po prostu jeden system?
Przy wzroście włosów to babcia mówiła co innego niż numerologia - mówiła o fazie księżyca. Przycinać przy rosnącym księżycu to znaczy pobudzać wzrost. To nie ma liczby, to ma rytm. Zastanawiam się czy to może iść w parze z numerologicznym doborem dnia, czy się wzajemnie wyklucza.
Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że każdy system ma swój własny zestaw zasad i nie bardzo da się je łączyć bez straty spójności. Ale mam pytanie do Edek_60 - wspominałaś wcześniej o energii żeńskiej i męskiej w liczbach. Czy ta energia ma coś wspólnego z czakrami? Bo czytałem że czakry też mają swoje przypisania.
Ale wracając do tematu - czy ktoś tutaj faktycznie stosuje jakiś numerologiczny system przy przycinaniu i może powiedzieć jak to wygląda w praktyce? Nie teorię, tylko co konkretnie robi i czy widzi różnicę?
Ja nie tyle numerologia co rytuał towarzyszący - mam swoje przyzwyczajenia co do tego kiedy coś przycinam, ale bardziej opieram się na tym jak się czuję danego dnia niż na liczbach. Zastanawiam się teraz czy to co intuicyjnie wybieram mogłoby pokrywać się z jakimś numerologicznym układem. Jak by to sprawdzić wstecz?
Kalinowa dotknęła czegoś istotnego. System ezoteryczny który wyłącza własne rozpoznanie i zastępuje je mechaniką liczenia dat - to jest albo sposób dla początkujących którzy jeszcze nie mają wyczucia, albo pułapka dla tych którzy wolą gotową odpowiedź niż pracę z sobą. Dobrze zbudowany system powinien intuicję wyostrzać, nie zastępować. I to dotyczy też numerologii paznokci i włosów.
Okej, spróbuję zebrać to co padło do tej pory. Mam datę urodzenia, mam rok osobisty, mam fazę księżyca i mam do tego planety przypisane do dni tygodnia. I teraz pytanie do wszystkich - czy można w ogóle znaleźć dzień który spełnia warunki z każdego z tych systemów jednocześnie, czy to jest z góry skazane na niemożliwość?
To pytanie Anetci jest kluczowe i myślę że odpowiedź jest taka: możliwe, ale rzadkie. Dlatego większość tradycji wybiera jeden system jako nadrzędny i traktuje pozostałe jako wskazówki pomocnicze, nie jako twarde kryteria. Pytanie tylko który wybrać.
Z mojego doświadczenia - łączenie intencji w jednym rytuale jest możliwe, ale trzeba uważać żeby nie rozmyć tego co chcesz osiągnąć. Przy paznokciach robiłam tak że jedna intencja dotyczyła wzrostu, druga ochrony, i jakoś to działało. Ale nie wiem czy to ma oparcie w numerologii, bo ja bardziej szłam intuicją.
To pytanie Kalinowej mnie uderzyło bo sam się nad tym zastanawiam. Może chodzi o pewność? Intuicja jest subiektywna, a liczby dają jakieś poczucie że coś sprawdziłeś obiektywnie. Chociaż czy to obiektywność czy złudzenie obiektywności - tego nie wiem.
Mam pytanie bo to mi przypomina dyskusje o tarocie - czy tam gdzie jest intencja i skupienie, mechanizm jest już uruchomiony, niezależnie od tego czy liczba jest dobrana czy nie? Bo jeśli tak, to system numerologiczny byłby wzmocnieniem a nie warunkiem koniecznym.
Słucham tej rozmowy i trochę mi się kręci w głowie. Wzmocnienie, szkielet, intencja - to rozumiem. Ale skoro wracamy do pierwotnego pytania Anetci - to jak ona ma w praktyce wyznaczyć konkretny dzień do przycinania? Nie słyszałem żeby ktoś podał choćby jeden konkretny przykład liczenia.
Dobra, dam datę - urodziłam się 14 marca 1994. Jak mi ktoś wyliczy tę liczbę życiową, to będę mogła dalej iść. I chętnie też zrozumiem jak się to przekłada na dni przycinania, bo o to mi chodziło od początku.
to policzyłem: 1+4+0+3+1+9+9+4 = 31, potem 3+1 = 4. Liczba życiowa 4. Ale czy to znaczy że masz przycinać w dni z wibracją 4? Bo nie jestem pewien jak to przejść od liczby życiowej do konkretnych dat. Czy ktoś to wie dokładniej?
Czwórka to liczba ziemi, stabilności, struktury. Dla wzrostu włosów - paradoks bo czwórka nie jest energią ekspansji. To raczej energia zakorzenienia. Czy to znaczy że lepiej szukać dni z wibracją 3 albo 6 które mają więcej energii wzrostu? Edek_60, jak to widzisz?
