Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby znaków zapytania w tekście - czy znak ten niesie energię poszukiwania?

Strona 2 / 3

Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Głos - to mnie uderzyło. Jak czytam tekst na głos to naprawdę czuję go inaczej niż gdy go piszę. A pytania brzmią inaczej gdy je wypowiadam - są bardziej... otwarte? Nie wiem jak to nazwać ale coś w tym jest. Czy ktoś próbował liczyć pytajniki właśnie po takim głośnym czytaniu, jakby to ono było właściwym zakończeniem pisania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Jalowcowa To co mówisz o głosie jest ważne i chcę się przy tym zatrzymać. Bo ja też mam notatki pisane ręcznie, które potem przepisywałam, ale nigdy nie próbowałam ich czytać na głos właśnie pod kątem liczenia pytajników. Czy mówisz o czytaniu przed liczeniem, czy po? Bo to może zmieniać cel tego głośnego czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jalowcowa mówi coś bardzo konkretnego - że pytania brzmią inaczej gdy je wypowiada. To mnie nie dziwi. W praktyce afirmacyjnej głos to jeden z silniejszych nośników intencji. Ale tu pojawia się kwestia która mnie zastanawia - czy mówisz o pytaniu które już napisałaś, czy o pytaniu które dopiero wypowiadasz, jeszcze przed zapisaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam już po napisaniu. Ale zastanawiam się czy nie powinnam spróbować odwrotnie - najpierw wypowiedzieć, potem zapisać. Nie wiem czy to by nie zmieniło całkowicie co wychodzi na papierze, i czy wtedy liczba pytajników byłaby "moja" w innym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Jalowcowa opisuje - mówienie przed zapisaniem - to właściwie inna metoda niż ta którą tu omawiamy. I nie mówię że zła, ale wtedy tekst pisany jest wtórny wobec mówionego. Czy wtedy liczymy pytajniki z zapisu, czy słuchamy ile pytań padło? Bo to już nie jest to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Karinka.x właśnie, i to jest naprawdę ciekawy problem. Jeśli mówię trzy pytania a potem zapisuję dwa bo jedno mi się "zagubło", to jaka jest prawdziwa liczba? Czy ta z głosu, czy ta z tekstu? Mam wrażenie że te dwie metody to zupełnie inne systemy i nie można ich mieszać bez zastanowienia.


Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Baska84 tu jest coś co warto przemyśleć - może to zagubione pytanie jest właśnie tym, które nie chciało zostać zapisane. Nie błąd, ale sygnał. W numerologii tekstu pracujemy z tym co zostało, nie z tym co miało być. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam wątpliwość. Czy głos nie wprowadza za dużo zewnętrznego do czegoś co powinno być wewnętrzne? Piszę i moje palce reagują na myśl. Mówię i zaczynam słyszeć siebie, co zmienia co mówię. To inne drogi do tego samego miejsca, ale nie wiem czy równorzędne przy tej metodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jak ktoś nie moze mowic? Jalowcowa piszę o ograniczeniach fizycznych i teraz rozmawiamy o głosie. Czy jest jakas wersja tej metody dla kogoś kto ma trudności i z ręką i z głosem? Pytam serio bo to ważne żeby ta metoda nie byla tylko dla zdrowych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Zdzichu.x bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadałeś, bo ja też zaczęłam się nad tym zastanawiać. Jeśli intencja jest rdzeniem, a ciało jest tylko jednym z możliwych jej nośników, to musimy mieć dostępne różne ścieżki. Glos, ręka, klawiatura - to warianty. Ale co jeśli żaden nie jest dostępny? Czy sama myśl sformułowana w pełne pytanie może nosić energię pytajnika?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy całym szacunku - jeśli zaczynamy mówić o myśli jako nośniku pytajnika, to wychodzimy poza numerologię tekstu i wchodzimy w coś zupełnie innego. Czego liczyć? Myśli nie mają znaków interpunkcyjnych. Gdzie jest metoda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Edmund masz rację że to granica metody jako takiej. Ale pytanie Zdzichu.x jest dla mnie ważniejsze niż czystość systemu. Może na granicy metody leży coś o czym jeszcze nie wiemy. Nie twierdzę że mam odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dołączę tu z innej strony - pracuję dużo z czakrą gardła i z czakrą serca i to co tu opisujecie jako różnicę między głosem a ręką a myślą, to dla mnie różne centra energetyczne zaangażowane w ten sam akt. Ręka to działanie gardło to wyrażanie, myśl to... centrum czołowe? Może przy ograniczeniach fizycznych chodzi o to żeby świadomie zaangażować ten ośrodek ktory jest dostępny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Sewer76 to jest ciekawy kierunek, ale czy nie zakładasz że każdy z tych ośrodków daje taką samą jakość energii do tekstu? Bo ja bym się tu zastanowiła. Może pytajnik napisany ręką niesie inny rodzaj pytania niż ten wypowiedziany. Nie lepszy ani gorszy, ale inny.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Klimcia90 nie zakładam równości, raczej komplementarność. Ale to co mówisz o rodzaju pytania jest ważne. Czy ktoś to kiedyś sprawdzal empirycznie nawet prywatnie? Porównał co wychodzi z tekstu pisanego i mówionego tego samego dnia?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Ja nie porównywałam tekstu pisanego i mówionego, ale robiłam coś innego - pisałam ten sam temat w różne dni i porównywałam liczby pytajników. I wychodziły różne, co mnie nie zdziwiło, ale różne były też tematy które wychodziły jako dominujące. Jakby ta sama sytuacja życiowa inaczej mi się układała w pytania zależnie od tego kiedy pisałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Goryczka87 to jest coś o czym chciałam zapytać od początku tej rozmowy. Czy ta różnica zależała od fazy księżyca, dnia tygodnia, godziny? Masz jakieś wzorce z tych porównań? Bo jeśli tak, to połączenie z astrologią o którym wcześniej mówiłaś zaczyna mieć dla mnie sens.


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Baska84 nie sprawdzałam systematycznie z fazą księżyca, ale teraz żałuję. Zapisywałam daty, ale nie analizowałam pod tym kątem. Mogę wrócić do starych notatek i sprawdzić. Daj mi trochę czasu i wrócę z tym do wątku, bo to może być coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dawna i wchodzę bo chcę zapytać o coś podstawowego. Jalowcowa od początku pyta o ograniczenia fizyczne i wyszło tyle ciekawych ścieżek - pauza, tempo, głos, czakry. Ale czy ktoś tu naprawdę pracuje z tą metodą regularnie i może powiedzieć - co z tego wszystkiego dało mu największą różnicę? Nie teorię, tylko swoje doświadczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Lidzia70 ja mogę odpowiedzieć ze swojej strony. Dla mnie największą różnicę zrobiło właśnie liczenie po napisaniu, nie w trakcie. To jedna zmiana która sprawiła że zaczęłam ufać temu co wychodzi. Wcześniej nieświadomie poprawiałam tekst pod wynik. Po tej zmianie liczby zaczęły mnie zaskakiwać, i to było po raz pierwszy uczucie że metoda coś mi pokazuje, a nie że ja kieruję metodą.


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Karinka.x mówi o zaskoczeniu - to jest chyba kluczowe. Bo ja właśnie tego szukam. Żeby coś wyszło co jest moje ale czego nie kontrolowałam. I teraz zastanawiam się czy ta pauza po pytajniku, głośne czytanie, wolne tempo - to wszystko służy temu samemu: żeby zejść z własnej drogi i pozwolić żeby liczba po prostu była.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wróciłam do starych notatek i to co znalazłam jest naprawdę ciekawa. Z grubsza - teksty pisane w okolicy pełni miały więcej pytajników niż te z nowiu. Nie zawsze ale na tyle często, że trudno mi to zignorować. Czy ktoś miał podobnie? Nie pytam czy to się zgadza z teorią, pytam o doświadczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Goryczka87 to jest właśnie to co chciałam usłyszeć. Masz jakieś liczby, choćby przybliżone? Bo jeśli przy pełni wychodzi wyraźnie więcej, to może pytajnik rzeczywiście reaguje na energie lunarne. To by powiązało tę metodę z czymś co da się weryfikować powtarzalnie.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Goryczka87 a przy nowiu co wychodzi zamiast pytajników? Czy teksty są krótsze, czy po prostu bardziej twierdzące? Bo to by miało sens - nów to czas inicjowania, pełnia to czas uświadamiania. pytanie to forma szukania, więc pełnia jako szczyt poszukiwania...


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zanim pójdziemy w astrologię chcę wrócić do tego co powiedziała Jalowcowa o zaskoczeniu. To słowo wydaje mi się kluczem do całej tej metody. Jeśli pytajnik ma nieść energię poszukiwania, to tylko wtedy kiedy pytanie jest autentyczne - czyli właśnie niezaplanowane, zaskakujące nas samych. Czy można to zbudować celowo?


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to mnie w tym wszystkim zatrzymuje. Jeśli mam świadomość że liczę pytajniki, to czy mogę pisać bez tej świadomości? Chyba nie. I nie wiem czy to nie psuje całej metody od środka. Czy jest jakiś sposób żeby to obejść?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

problem który opisujesz to klasyczny efekt obserwatora. Znany z fizyki, znany z psychologii, i tu się pojawia w numerologii. Pytanie jest serio - jak jakakolwiek metoda introspekcyjna działa jeśli sam akt obserwacji zmienia wynik? nie pytam złośliwie, naprawdę chcę wiedzieć jak numerolodzy tekstu to rozwiązują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Edmund to jest dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. W pracy z kartami też pojawia się ten problem - ciągnę kartę i już w momencie ciągnięcia mam oczekiwanie. Jedyne co pomaga to wielokrotna praktyka, bo wtedy umysł trochę przestaje pilnować. Może z pytajnikami podobnie - po wielu sesjach liczy się je mechanicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne podejście do tego co mówi Edmund. W rytuałach które znam intencja i obserwacja nie są wrogami metody - są jej częścią. Może w numerologii tekstu świadomość liczenia nie psuje, tylko dodaje warstwę. Pytajnik jako obserwowany i obserwujący jednocześnie. Choć to brzmi filozoficznie, nie praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chce wrocic do pytania o dostepnosc bo widzę że juz o tym nie mówimy. Paradoxa wspominala o mysli jako nosiku. Czy ktos probowal pisac wyłacznie oczami - mam na mysli systemy do pisania wzrokiem, są takie urządzenia. Czy intencja przez taki kanał jest pełna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Zdzichu.x to pytanie mnie naprawdę zatrzymało. Jeśli piszemy wzrokiem, to który ośrodek energetyczny prowadzi ten zapis? Trzecia czakra oka jest ośrodkiem percepcji, ale czy też ekspresji? To inna konfiguracja niż ręka czy gardło. I nie wiem czy to zmienia co wpływa w pytajnik.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Prowadzę notatki z różnych sesji od dłuższego czasu i to co Goryczka87 mówi o fazie księżyca pokrywa się u mnie częściowo. Ale mam też inną obserwację - kiedy piszę po medytacji, pytajników jest mniej, ale są jakościowo inne. Trudniej mi to opisać niż policzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Plejadka71 "jakościowo inne" - to mnie ciekawi. Czy możesz powiedzieć więcej? Inne znaczy głębsze, spokojniejsze, bardziej wewnętrzne? Bo jeśli medytacja zmienia charakter pytania, to może to jest właśnie ta ścieżka którą Jalowcowa szukała - nie obejście świadomości, tylko jej uspokojenie przed sesją


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę zapytać o coś innego. Mówimy dużo o tym jak pisać i kiedy pisać, ale mało o samej liczbie. Jeśli wychodzi mi na przykład siedem pytajników, to co z tym robię? Czy redukuję jak w klasycznej numerologii i szukam znaczenia jedynki? Czy siódemka ma samo w sobie znaczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Klimcia90 to jest pytanie które pojawia się każdemu kto zaczyna z tą metodą. Ja pracuję z liczbą bezpośrednią, nie redukowaną, ale to moje podejście. Siódemka to siódemka - poszukiwanie, duchowość, wewnętrzne pytanie bez odpowiedzi. Redukcja do jedynki dałaby coś zupełnie innego. Ale słyszałam o obu praktykach.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Wiezowa a jak interpretujesz zero? Bo mnie raz wyszło że napisałam długi tekst i ani jednego pytajnika. Nie wiedziałam czy to znaczy że nie szukam, czy że już znalazłam, czy że po prostu byłam tego dnia w trybie stwierdzania a nie pytania.


Odpowiedz
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Baska84 o, to mnie też zastanawia. Zero pytajników może być stanem spokoju albo zamknięcia. Albo obu naraz. Czy to jest stan do przepracowania, czy do zaakceptowania?


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Zero to dla mnie nie jest problem - to też odpowiedź. Jeśli tego dnia nie mam pytań, numerologia tekstu mi to mówi. Ale rozumiem że to może być niekomfortowe, szczególnie kiedy ktoś liczy na wgląd a dostaje ciszę. Jalowcowa, jak ty byś to odebrała?


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Chyba bym się zastanowiła czy to cisza pełna czy cisza pusta. Pusta to zamknięcie, pełna to nasycenie. Ale nie wiem jak to odróżnić z samej liczby. Może właśnie tu wchodzi intuicja, nie system?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wtrącę się z boku. Ta rozmowa o obserwatorze, o fazie księżyca i o zero bardzo mi się podoba, ale mam wrażenie że gubimy coś z tytułu wątku. Pytanie było o to czy znak zapytania niesie energię poszukiwania. Czy ktoś może powiedzieć wprost: tak, bo, albo nie, bo? Bez metody na razie, tylko teza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Eremitka68 moja teza: tak, niesie, ale tylko jeśli pytanie jest szczere. Pytajnik postawiony z przyzwyczajenia albo dla formy jest pusta forma, nie energia. Dlatego cała ta rozmowa o metodzie jest tak naprawdę rozmową o tym jak odróżnić pytajnik szczery od formalnego. I chyba nie mamy na to jeszcze dobrej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wiezowa podsumowała to dobrze, ale chcę dopytać o jeden szczegół. Mówisz "szczere pytanie" - jak to rozumiesz w kontekście samego znaku? Bo znak zapytania jest umowny, graficzny. Czy energia poszukiwania jest w intencji piszącej, czy w samym symbolu, który ma jakąś starą moc niezależną od nas?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Eremitka68 to jest właśnie punkt w którym się zatrzymuję od początku tego wątku. Moje doświadczenie mówi: w intencji. Symbol jest nośnikiem, ale pustym bez treści która go wypełnia. Zapytajnik postawiony bezwiednie - na końcu zdania które jest twierdzeniem wypowiedzianym z niepewnością - niesie co innego niż zapytajnik w środku autentycznego poszukiwania. Ale przyznam że nie jestem pewna czy da się to oddzielić w praktyce.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Wiezowa a co z językami gdzie pytanie jest sygnalizowane inaczej? Po hiszpańsku jest odwrócony pytajnik na początku zdania. Czy to podwaja energię, czy ją inaczej rozkłada? To nie jest pytanie czysto językoznawcze - jeśli znak niesie energię, to układ znaku w zdaniu musi coś znaczyć.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Baska84 nie pomyślałam o tym i to jest naprawdę ciekawe rozwinięcie. W zapisie runicznym kierunek znaku zmienia znaczenie - futhark czytany od prawej do lewej daje inne wartości. Więc może odwrócony pytajnik to zaproszenie energii z przeciwnej strony? Otwarcie od przodu zdania zamiast od końca?


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Karinka.x porównanie do run jest kusząco eleganckie, ale chcę je zakwestionować. Runy były projektowane jako system znaczeniowy - każdy znak miał swoją tradycję i przypisane znaczenia od początku. Pytajnik jest znakiem interpunkcyjnym, który wykształcił się z łacińskiego "quaestio". Czy możemy przykładać do niego tę samą logikę bez zbudowania najpierw jakiejś teorii uzasadniającej?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest coś do powiedzenia o tym "wykształcił się z quaestio". Jeśli historia znaku jest zakorzeniona w słowie oznaczającym pytanie, poszukiwanie, dociekanie - to ta etymologiczna memoria może być właśnie warstwą energetyczną. Nie trzeba zakładać że znak był projektowany ezoteryczne - wystarczy że niesie w sobie pamięć znaczenia które mu nadano przez wieki użycia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Kupalo to jest lepsza argumentacja niz większość rzeczy które słyszę w tych dyskusjach i dlatego muszę ją poważnie rozważyć. Ale mam wątpliwość: pamięć znaczenia zakodowana w symbolu to jest albo coś co da się zbadać, albo metafora. Jeśli metafora - to poetyckie, ale nie operacyjne. Jeśli coś realnego - to jak?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Edmund w pracy z sigiliami też pojawia się to pytanie. Sigil ma moc bo przypisała mu ją osoba która go stworzyła, czy dlatego że forma sama w sobie coś przywołuje? W praktyce nie oddzielam tych dwóch rzeczy. Może z pytajnikiem jest podobnie - pytanie "co niesie znak" jest mniej operacyjne niż "co się dzieje kiedy go używam".


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do pytania Zdzichu.x o pisanie wzrokiem bo to nie zostało domknięte i łączy się z tym co teraz mówimy. Jeśli pytajnik niesie energię przez etymologię i intencję, to kanał fizyczny powinien być wtórny. Ale jeśli energia idzie przez czakrę gardła przy mówieniu albo przez dłoń przy pisaniu ręcznym, to wzrok daje inną ścieżkę. Ktoś faktycznie próbował??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Sewer76 dzieki ze wracas do tego, troche sie bałem ze przepadnie. Nie próbowałem sam bo nie mam takiego sprzętu, ale pytam z ciekawości bo znam jedną osobę ktora uzywa eyetrackerka i tez sie interesuje ezoteryka. Może ją zapytać czy próbowała cos pisac w ten sposob intencjonalnie


Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Zdzichu.x to byłoby naprawdę wartościowe świadectwo. Zapisz jej obserwacje jeśli podzieli się z tobą. Ja ze swojej strony dodam że w moich notatkach jest kilka tekstów pisanych podczas silnego zmęczenia, kiedy kontrola była minimalna - i właśnie te teksty miały najwięcej pytajników. Nie wiem co z tym zrobić interpretacyjnie.


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Plejadka71 zmęczenie jako obniżenie cenzury - to ma sens. Kiedy jesteśmy zmęczone, piszemy mniej "poprawnie", bardziej z wnętrza. Może wtedy pytajnik pojawia się tam gdzie naprawdę jest pytanie, a nie gdzie konwencja tego oczekuje. To by wspierało tezę że znak niesie energię kiedy jest autentyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy do liczby bo mi ten wątek leży na sercu. Jeśli mam w tekście trzy pytajniki, to czy patrzę na trójkę jako na liczbę ekspresji, komunikacji, otwartości? To by układało się z poszukiwaniem. A czternaście pytajników to pięć po redukcji - zmiana, niestabilność, ruch. Czy ktoś pracuje z tym systemem i może potwierdzić że to daje spójne wyniki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Klimcia90 pracuję i powiem ci szczerze - spójność jest, ale nie zawsze. Trójka jako ekspresja i komunikacja - tak, to mi wychodziło powtarzalnie. Ale redukcja dużych liczb do małych gubi coś co czuję jako ważne. Dwanaście pytajników to nie to samo co trzy, nawet jeśli numerologicznie to "jedynka refleksyjna".


Odpowiedz
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Baska84 rozumiem co masz na myśli z tą utratą. Czy rozważałaś że może duże liczby mają swoje własne znaczenie bez redukcji? że na przykład powyżej dziesięciu pytajników to już nie jest kwestia liczby ale jakiegoś progu intensywności?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Próg intensywności to interesujące pojęcie. W numerologii tradycyjnej mamy liczby mistrzowskie - jedenaście, dwadzieścia dwa, trzydzieści trzy - które się nie redukuje bo niosą wyższe wibracje. Może dla pytajników w tekście da się wyłonić podobne "progi" przez obserwację, nie przez teorię. Kto ma wystarczająco dużo danych żeby sprawdzić? 😛


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: