Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby znaków zapytania w tekście - czy znak ten niesie energię poszukiwania?

Strona 1 / 3

Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Siedzę ostatnio nad różnymi tekstami, które piszę ręcznie do rytuałów, i nagle mnie uderzyło - ile razy stawiam znak zapytania. Piszę intencje, pytania do Wszechświata, pytania do siebie. I pomyślałam - czy ktoś się zastanawiał, że sama liczba znaków zapytania w tekście może mieć numerologiczne znaczenie? Chodzi mi o to, że pytajnik to jakiś szczególny symbol - on niesie w sobie energię poszukiwania, otwartości, niedokończenia. Może zliczanie ich i redukowanie do liczby bazowej coś ujawnia? Czy w ogóle ktoś to gdzieś widział?


Odpowiedz
139 odpowiedzi
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale jak to napisałaś, to mi coś zaskoczyło. W numerologii pracujemy zazwyczaj z literami i cyframi z imion i dat. Ale symbole interpunkcyjne... to ciekawy trop. Pytajnik graficznie zresztą przypomina odwróconą spiralę zamkniętą punktem - jakby energia zchodziła w dół i zatrzymywała się. Tylko nie wiem, jak przypisać mu wartość. Jeden znak zapytania to 1? A może liczymy je jako oddzielną wibrację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Baska84 właśnie to jest problem - w klasycznej numerologii Pitagorasa i Chaldejskiej nie ma przypisania dla znaków przestankowych. Są tylko litery i cyfry. Więc albo przyjmujemy, że pytajnik = 1 (bo pojawia się jako jednostka, byt sam w sobie), albo tworzymy własny system. A tworzenie własnych systemów bywa ryzykowne, bo traci się punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam inne podejście do tego. Nie liczyłabym wartości numerycznej pytajnika jako znaku, tylko liczyłabym ich ilość w tekście i tę ilość redukuję. Jeśli ktoś napisał 7 pytań - siódemka mówi sama za siebie, szukanie, analiza, duchowość. Trzy pytania - trójka, ekspresja i ruch. To sensowniejsze niż przypisywanie znakowi wartości fonetycznej, bo on nie brzmi, on pyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Wiezowa o, to mi bardzo odpowiada. Czyli liczymy ile razy pojawia się pytajnik, i ta liczba jest nośnikiem wibracji. Ale mam pytanie - czy liczyć każdy pytajnik osobno, czy jak stoją trzy z rzędu (bo ktoś pisze "???") to to jeden impuls czy trzy?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Moim zdaniem trzy znaki zapytania pod rząd to jedno pytanie, tylko bardziej nakrzyczane 🙂 Energetycznie to ten sam impuls, tylko wzmocniony. Ale jak trzy osobne pytania w trzech zdaniach - to już trzy oddzielne wibracje. Chociaż nie wiem, może się mylę, dopiero zaczynam z numerologią.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zanim pójdziemy dalej - skąd w ogóle założenie, że interpunkcja niesie energię? W tradycjach, które znam, pracuje się z dźwiękiem lub wartością geometryczną liter. Pytajnik to wynalazek łacińskiej piśmienności, nie ma go w hebrajskich gematriach ani w runach. Nie mówię, że to zły pomysł, mówię: jakie jest uzasadnienie, żeby traktować go inaczej niż dowolny inny znak graficzny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Edmund ale numerologia sama w sobie ewoluuje i różne szkoły dodają własne interpretacje. Nie wszystko musi mieć pradawną tradycję. Pytanie jest jednak słuszne - co sprawia, że akurat pytajnik miałby być wyjątkowy? Może po prostu jego forma? On ma kształt, który coś symbolizuje.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Zostawię na chwilę kwestię wartości numerycznej, bo to co mnie tu bardziej ciekawi to sam zamysł - zliczanie elementów tekstu jako praktyka uważności intencji. Kiedy piszę rytuał i potem licze ile w nim pytań, ile stwierdzeń, ile rozkazów - to jest analiza struktury mojej intencji. Czy szukam, czy deklaruję, czy żądam. To może być użyteczne niezależnie od tego czy przypisujemy liczbom wartości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Paradoxa to jest bardzo dobry punkt. Robiłam kiedyś analizę swoich dzienników intencji właśnie pod kątem proporcji - ile jest pytań a ile afirmacji. I wyszło mi, że w tygodniach kiedy pisałam głównie pytania, dużo się zmieniało w moim życiu. kiedy same afirmacje - spokój, ale bez ruchu. Nie wiem czy to numerologia czy psychologia, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale jak to praktycznie stosować? Czy jest jakaś metoda żeby to liczyć i na tej podstawie coś zrobić? Bo mnie bardziej interesuje co z tym dalej, niż samo liczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Albitka to zależy co chcesz osiągnąć. Jeśli piszesz tekst do rytuału i policzysz pytajniki, możesz świadomie dążyć do konkretnej liczby. Chcesz energii trójki - napisz trzy pytania. Chcesz energii jedynki - zostaw jedno centralne pytanie. To jest celowe kształtowanie wibracji tekstu, nie wróżba.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do osób, które to ćwiczą albo chciałyby ćwiczyć - czy macie na myśli teksty pisane ręcznie czy też elektronicznie? Bo to nie jest bez znaczenia. Ręka, papier, atrament - to nośniki energii człowieka. Klawiatura i ekran - inna sprawa. Jak to widzicie? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 387

@Laurencja właśnie to był mój kontekst - piszę ręcznie. Ale masz rację, że to ważne rozróżnienie. Ja mam problem z ręką przy długich tekstach, więc czasem piszę na komputerze i wydrukuję. Czy taki wydruk ma jeszcze energię intencji piszącej?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Myślę ze tak o ile intencja była obecna przy pisaniu. Tekst pisany klawiaturą z pełną uwagą i skupieniem może mieć więcej energii niż coś pisanego mechanicznie ręcznie bez myślenia. Choć rozumiem że wielu praktyków nie zgodzi się ze mną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Kupalo nie zgadzam się do końca. Intencja jest ważna, ale nośnik ma znaczenie w tradycji. Ręcznie pisany tekst angazuje ciało, czas, wysiłek - to jest ofiara energetyczna sama w sobie. Druk jest replikowalny i bezosobowy. To jak różnica między namalowanym obrazem a jego fotografią.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@sliwowa08)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli ktoś ma ograniczenia fizyczne i po prostu nie może pisać ręcznie? Czy wtedy ta cała praktyka odpada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Sliwowa08 absolutnie nie odpada. Magia i praca z intencją nigdy nie powinna być niedostępna z powodu ciała. Są tradycje, gdzie tekst jest dictowany, śpiewany, nawet wizualizowany bez fizycznego zapisu. Forma to tylko jeden z kanałów.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do pytajników i liczenia - mam taki pomysł, żeby potraktować tekst jak coś w rodzaju matrycy liczbowej. Zliczam pytajniki, wykrzykniki i zwykłe zdania, każda kategoria to osobna wibracja, a potem patrzę na proporcje. Np. 3 pytania, 1 wykrzyknik, 5 zdań - mamy trójkę, jedynkę i piątkę. Co razem tworzy układ. Czy ktoś coś podobnego próbował?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Karinka.x to jest rozbudowane i mnie to kręci, ale mam obawę że im więcej zmiennych, tym bardziej interpretacja staje się uznaniowa. Gdzie jest granica między odczytem a własną projekcją? pytam serio, bo sama w numerologii często się nad tym zastanawiam.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Baska84 to pytanie o granicę między odczytem a projekcją jest chyba najważniejsze w całej tej rozmowie. Mam takie doświadczenie - kiedy zaczynam z konkretnym sposóbm (czy to karty, czy liczenie czegokolwiek), zawsze jest moment gdzie widzę to co chcę zobaczyć. Jedyne co mi pomaga to zapisywanie odczytu zanim zacznę interpretować. Czyli liczę pytajniki, zapisuję liczbę, i dopiero potem patrzę co ta liczba dla mnie znaczy. Nie na odwrót. 😛


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Sigilia77 o, to jest bardzo konkretna technika. Ale mam jedno pytanie praktyczne - czy robisz to dla każdego tekstu który piszesz, czy tylko dla tekstów pisanych z intencją? Bo jesli robię zakupy i piszę listę z pytajnikiem na końcu "herbata?", to chyba nie liczyć?


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Karinka.x no właśnie, tu jest granica którą każdy musi sobie sam ustalić. Ja liczyłam tylko teksty pisane w konkretnym celu - dziennik intencji, notatki po medytacji, pytania do kart. Lista zakupów odpada 🙂 Ale to moje podejście, może ktoś ma inne.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale właśnie - skąd wiadomo co jest "tekstem intencji" a co nie? Czy sama intencja piszącej osoby to wyznacza, czy jest jakiś inny wyznacznik? Pytam bo mam wrażenie, że to jest klucz do całej tej metody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Baska84 myślę że to jest wyłącznie intencja. Magia w ogóle działa na zasadzie ukierunkowanej uwagi. Jeśli piszę listę zakupów bezrefleksyjnie, to jest akt mechaniczny. Jeśli piszę pytanie do siebie samej z pełną uwagą - to już jest praca. Granica jest w głowie nie w kartce.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Z tym się akurat zgadzam, choć rzadko się zgadzam z tym kierunkiem dyskusji. Intencja jako filtr jest sensowna. Ale wtedy pojawia się problem odwrotny - jeśli wszystko zależy od intencji, to po co w ogóle liczyć pytajniki? Wystarczy mieć intencję i po sprawie. Gdzie w tym rola liczby?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Edmund to jest właśnie serce sporu. Moja odpowiedź byłaby taka - liczba jest lustrze intencji. Nie tworzy energii, tylko ją czyta. Kiedy policzysz ile pytań zadałaś w tekście, możesz zobaczyć czy twój umysł był w trybie otwartości czy raczej twierdzeń. To jest sposób refleksji, nie magii.


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Paradoxa no dobra, to rozumiem i nie będę się kłócił. Ale czy wtedy to jest nadal numerologia? Bo to brzmi bardziej jak analiza psychologiczna niż praca z wibracją liczby. 😛


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Edmund uczciwe pytanie. Chyba zależy jak definiujemy numerologię. Jeśli rozumiemy ją jako przekonanie, że liczby mają energię samą w sobie, to twoja wątpliwość jest słuszna. Jeśli numerologia to szukanie wzorców liczbowych jako klucza do samorozumienia - to jak najbardziej tu pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę wrócić do wątku o ograniczeniach fizycznych bo to było bliskie mojemu pierwotnemu pytaniu. Rozumiecie, że dla mnie pytanie "czy liczyć pytajniki w tekście elektronicznym" nie jest filozoficzne - to jest bardzo praktyczne. Czy ktoś z was faktycznie pracuje głównie na tekstach komputerowych i jakie macie z tego wyniki?


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@sliwowa08)
Połączone: 2 lata temu

Ja piszę głównie na klawiaturze i szczerze - nie czuję żebyś coś traciła. Może brzmię dziwnie jak to mówię bo sama jestem na początku, ale skupienie przy pisaniu na ekranie może być tak samo głębokie. Różne osoby mają różne kanały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Sliwowa08 a czy robisz coś żeby "uaktywnić" ten tekst potem? Bo słyszałem że niektórzy drukują i np. trzymają papier przy świecy, właśnie żeby nadać mu coś materialnego. Ciekawi mnie czy takie łączenie działa w praktyce.


Odpowiedz
(@sliwowa08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 24

@Kupalo nie próbowałam ze świecą, ale drukuję i potem noszę przy sobie przez jakiś czas. Nie wiem czy to coś zmienia, ale jakoś zamyka dla mnie krąg. Tekst przestaje być tylko plikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie to mnie interesuje - co znaczy zamknąć krąg. Jak ktoś liczy te pytajniki i ma np. trójkę, to co dalej? Zostawia tekst? Coś z nim robi? Niszczy? Chcę wiedzieć co jest praktycznym zakończeniem tej metody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Albitka to jest indywidualne, ale mogę powiedzieć jak to u mnie wygląda. Jeśli tekst ma wibrację którą chcę zachować - trzymam go. Jeśli tekst był oczyszczający, zawiera pytania na które nie chcę już wracać - spalam albo zakopuję. Liczba mówi mi o energii tekstu, a co z nim zrobię to już osobna decyzja


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co ze spalanim tekstu z elektroniznego druku? Papier ze zwykłej drukarki kontra papier na którym ktoś pisał ręcznie - czy oba reagują energetcznie tak samo w rytuale? Bo słyszałem że rodzaj materiału ma znaczenie ale nie wiem czy to prawda


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Zdzichu.x spotkalam się z tym że w niektórych tradycjach ważniejszy jest sam akt spalenia jako zamknięcia niż materiał. Ale są też szkoły gdzie papier, atrament i sposób pisania tworzą całość. Czy ktoś bardziej zaawansowany mógłby to skomentować? Bo sama nie jestem pewna. 🙂


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Klimcia90 z tego co znam - akt intencji przy spaleniu jest kluczowy niezależnie od materiału. Natomiast jest różnica między tekstem pisanym a drukowanym jeśli chodzi o to co spaleniu "oddajesz". W tekście pisanym ręcznie jest twój wysiłek mięśniowy, czas, biologia. W druku - tylko treść i intencja umysłowa. Oba są prawdziwe, ale to są różne warstwy.


Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Kobalt mam to zapisane w notatkach z innego wątku, że ktoś wspominał o "bioenergetycznym śladzie" ręcznego pisania. Czy to ta sama idea? że ręka dosłownie zostawia coś w papierze?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Plejadka71 tak, to zbliżone pojęcia. Każdy wysiłek fizyczny to emisja energii, a pismo ręczne angażuje napięcie, oddech, rytm. To może brzmi metaforycznie, ale dla mnie jest to realne w sensie energetycznym. Pytajniki pisane ręcznie to inny gest niż wciśnięty klawisz - to kwestia ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do wątku bo Kobalt napisał coś co mi zostało w głowie - że pytajnik pisany ręcznie to inny gest niż wciśnięty klawisz. Właśnie to chciałam rozgryźć kiedy zakładałam temat. Bo moje dłonie mają problem z pisaniem długich tekstów ręcznie. I zastanawiałam się czy klawiatura nie "odcina" tej energii zapytania. Czy znak ? na ekranie w ogóle niesie tę samą wibrację co znak narysowany piórem?


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to zależy od tego jak traktujesz sam akt pisania. Gest ręczny angażuje ciało inaczej, to prawda. Ale czy klawiatura całkowicie wyklucza energię? Nie jestem pewien. Zapytałbym raczej inaczej - co się dzieje w tobie w momencie gdy piszesz ten znak? Czy jest w tym zatrzymanie, czy mechaniczne klepanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kobalt dokładnie na to czekałam w tym wątku. Bo mam wrażenie że dyskutujemy o nośniku zamiast o treści. Czy ktoś z was próbował porównać - policzyć pytajniki z tekstu pisanego odręcznie i z tego samego tekstu przepisanego na klawiaturze? Czy liczba oczywiście jest ta sama, ale czy wibracja tej liczby jest ta sama?


Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Baska84 to bardzo konkretne pytanie i sama chciałabym to przetestować. Mam w notatnikach kilka tekstów które pisałam ręcznie, a potem przepisywałam na komputer. Mogłabym sprawdzić. Ale już teraz intuicja mi mówi że liczba jest ta sama, a to co się różni to moje nastawienie podczas pisania - raz byłam skupiona, raz robiłam to mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zatrzymajcie się na chwilę. Liczba jest liczbą. Dwa razy trzy to sześć bez względu na to czy napiszesz to piórem czy wyklikasz na smartfonie. Jeśli numerologia operuje na liczbie jako takiej, to medium nie ma znaczenia. a jeśli medium ma znaczenie, to już nie jest numerologia - to coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Edmund a co jeśli numerologia w tym zastosowaniu nie operuje tylko na liczbie jako wartości matematycznej, tylko na liczbie jako śladzie procesu? Trzy pytajniki napisane z drżeniem ręki i drżeniem serca to nie to samo co trzy naciśnięcia klawisza. Ale przyznam że twoje zastrzeżenie jest uczciwe i sam je sobie też zadaję.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale to zaczyna brzmieć jakby numerologia działała tylko jak się ma dobrą kaligrafię i sprawne dłonie. Jalowcowa od początku pyta o to jak pracować przy ograniczeniach fizycznych i ciągle wchodzimy w filozofię zamiast dać jej jakiś konkretny kierunek. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Albitka masz racje że to jest ważne. Jalowcowa - mam znajomą która pracuje z numerologią tekstu i ma artretyzm, od lat pisze tylko na klawiaturze. Ona mówi że kluczowe jest dla niej zatrzymanie się po napisaniu każdego pytania. Dosłownie sekunda przerwy, oddech. Jakby zamiast gestu ręki robiła gest uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 387
Rozpoczynający temat
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest coś czego szukałam. Ta pauza - czy ona zastępuje energię gestu, czy to coś innego? Bo ja jak piszę na klawiaturze to faktycznie lecę do przodu bez zatrzymania. Może właśnie tu jest różnica którą czuję że gdzieś istnieje, ale nie umiałam jej nazwać. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oj, zastanawiam się czy ta pauza o której mówi Sigilia77 to nie jest po prostu praktyka uważności wbudowana w pracę z tekstem. Mam wrażenie że w wielu tradycjach rytualnych właśnie takie mikrozatrzymania są nośnikami energii bardziej niż sam materiał. Kupalo, ty pracujesz regularnie - czy coś podobnego stosujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Klimcia90 tak, ale nie myślałem o tym w tych kategoriach. U mnie to wygląda tak że jak zaczynam tekst z intencją to piszę wolniej niż normalnie. Nie zawsze świadomie, po prostu tak wychodzi. Może to jest właśnie to - tempo mówi coś o zaangażowaniu. Szybki tekst, dużo pytajników - to może być inne niż powolny tekst z tą samą liczbą.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

A mozna zapytac - czy liczycie pytajniki po napisaniu czy w trakcie? Bo jak liczycie w trakcie to nie myslicie o tresci tylko o liczeniu. a jak po to czy nie traciecie kontekt z energi pisania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Zdzichu.x ja zawsze po. Nigdy w trakcie, bo wtedy rzeczywiście wychodzę z trybu twórczego w analityczny. Liczenie to osobny etap, już po zamknięciu tekstu. Dla mnie to ważna zasada przy tej metodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To co Zdzichu.x podniósł jest ważniejsze niż się wydaje. Jeśli liczysz w trakcie, zmieniasz tekst samą obserwacją. Możesz nieświadomie dodać albo powstrzymać pytajnik żeby osiągnąć "lepszą" liczbę. To jest pułapka. Tekst musi powstać swobodnie, a liczba wyłonić się po fakcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Paradoxa to jest coś co mnie gryzło od dawna ale nie umiałam sformułować. Czyli ta metoda zakłada że tekst jest szczery tylko jeśli nie piszemy pod wynik? Jak dziennik, nie jak ćwiczenie? Bo to zmienia dla mnie jak rozumiem całą tę praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie z boku - czy ktoś nakładał kiedyś wynik numerologiczny z pytajników na chart astrologiczny? Mam na myśli czy data napisania tekstu i liczba pytań mogą razem coś powiedzieć. Pytam bo pracuję głównie z astrologią i zastanawiam się jak to się łączy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Goryczka87 nie próbowałam tego łączyć systematycznie, ale intuicyjnie - czemu nie. Data ma wibrację, liczba ma wibrację, mogą się uzupełniać. Chociaż tu wchodzimy w dość złożone terytorium. Czy masz jakiś konkretny przykład który chciałabyś przeanalizować?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@dyzio)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do tego co Jalowcowa pisała na poczuntku - ona pyta o ograniczenia fizyczne a my cały czas zbaczamy. Może warto zebrać to co tu padło do kupy: pauza zamiast gestu, tempo pisania, liczenie po fakcie. To są trzy konkretne adaptacje dla osoby która nie moze pisać ręcznie. Czy coś jeszcze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwowa08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 24

@Dyzio dobra obserwacja. Ja dodałabym jeszcze jedno - po napisaniu tekstu na klawiaturze przeczytaj go głośno. Głos angażuje ciało inaczej niż ręka, ale też inaczej niż wzrok. Może to nie jest to samo co pismo ręczne, ale to już nie jest tylko klikanie w klawisze.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: