Forum

Asystent AI
Liczby w numerach a...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach apartamentów - czy konkretny numer mieszkania przyciąga odpowiedni typ ludzi?

Strona 1 / 2

Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy numer mieszkania naprawdę coś mówi o tym, kto w nim mieszka albo kto będzie tam mieszkać. nie chodzi mi o przypadek - chodzi o to, że wibracja liczby może dosłownie przyciągać określony typ energii i konkretnych ludzi. Mieszkałam kiedyś w mieszkaniu numer 8 i przez cały czas pobytu kręciły się wokół mnie osoby nastawione mocznie na materię, karierę, pieniądze. Przeprowadziłam się do numeru 3 i nagle w moim życiu zaczęli pojawiać się artyści, kreatywni, poszukiwacze. Zbieg okoliczności? Bardzo wątpię. Chciałabym usłyszeć, czy ktoś z was miał podobne obserwacje. Może ktoś też próbował celowo wybrać numer mieszkania pod kątem numerologicznym? 😉


Odpowiedz
62 odpowiedzi
Wpisy: 64
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

Ja właśnie jestem na etapie szukania nowego mieszkania i zastanawiałam się dokładnie nad tym samym! Słyszałam, że numer sprowadza się do jednej cyfry przez dodawanie, tak? Tzn. mieszkanie 47 to 4+7=11, a potem 1+1=2? I ta końcowa liczba to jest ta właściwa wibracja miejsca? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Brygitka_53 Tak, dokładnie tak się to liczy, choć są szkoły, które zostawiają liczby mistrzowskie 11, 22 i 33 bez dalszego redukowania. Jeśli wychodzi ci 11, to nie sprowadzasz do 2, bo 11 ma własną, specyficzną wibrację. Ale do tego dochodzi jeszcze kwestia ulicy i miasta... niektórzy to też uwzględniają. Co konkretnie chcesz przyciągnąć do swojego życia tym nowym miejscem?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@dagmarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie bo mnie to interesuje bardziej niz myślałam. A co z numerem klatki schodowej albo piętra? Czy to też sie dodaje do ogólnej wibracji miejsca czy liczy sie tylko sam numer mieszkania?


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Prowadziłam notatki przez kilka lat i mogę powiedzieć, że w moich obserwacjach numer mieszkania działa, ale nie w takim sensie, że magicznie przyciąga ludzi. Raczej wpływa na samego mieszkańca i on potem nieświadomie dobiera sobie odpowiednie towarzystwo. Nie wiem, czy to ta sama teoria, ale wyniki podobne. Iwetka, czy ty patrzysz na to od strony wibracji miejsca samego w sobie, czy bardziej od strony wpływu na mieszkańca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Sylweria62 To bardzo dobre rozróżnienie, bo ja też się nad tym zastanawiałam. Myślę, że działa w obie strony jednocześnie - miejsce ma swoją wibrację niezależnie od mieszkańca, ale ta wibracja też modeluje człowieka, który tam żyje. I ten zmodyfikowany człowiek przyciąga odpowiednie osoby do swojego kręgu. Tylko to rodzi pytanie: czy pierwsi lokatorzy "ustawiają" energię miejsca, czy każdy przynosi nową?


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

A mnie się nasuwa inne pytanie - czy da się jakoś ten numer "przeprogramować"? Tzn. jeśli masz mieszkanie z wibracja, która nie pasuje do twoich celów, czy można to magicznie zrównoważyć? Słyszałem o rytuałach oczyszczania przestrzeni, ale nie wiem, czy to wystarczy żeby zmienić podstawową wibrację numerologiczną


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Metody52 Oczyszczanie przestrzeni to dobry punkt wyjścia, ale to nie zmienia wibracji liczby jako takiej. Liczba jest stała - to trochę jakbyś próbował zmienić datę urodzenia. Co można robić, to wzmacniać inne liczby w przestrzeni: przez kolory, przez przedmioty, przez intencje ustawione w konkretnych miejscach mieszkania. Na przykład jeśli masz 4, czyli wibrację bardzo ziemską, stabilnościową, a potrzebujesz więcej przepływu i zmiany, możesz wprowadzić elementy wody i kolorystykę piątki. Ale powiedz mi, Metody - z jakiego powodu pytasz? Masz konkretną sytuację?


Odpowiedz
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 90

@Nefrytka Mam mieszkanie numer 13, czyli po redukcji 4. I od kiedy tu mieszkam, mam wrażenie, że wszystko stoi w miejscu. Praca ta sama relacje te same, żadnego ruchu. Nie wiem na ile to ta wibracja, a na ile moje własne lenistwo, szczerze mówiąc. Ale intryguje mnie ta koincydencja.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

To co pisze Metody jest ważne - to uczciwe powiedzenie "nie wiem, co jest przyczyną". Bo numerologia może być pomocna jako lustro, ale łatwo wpaść w pułapkę zrzucania wszystkiego na liczbę i tracenia sprawczości. Czwórka ma też swoje dobre strony - to stabilność, solidna podstawa. Może zamiast walczyć z wibracją, warto ją wykorzystać? Pytanie do Iwetki: czy spotkałaś się z przypadkami, gdzie ktoś świadomie wybrał mieszkanie pod kątem numerologicznym i to faktycznie zadziałało zgodnie z planem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Zaneczka73 Tak, i to kilka razy. Jedna znajoma szukała mieszkania z jedynką, bo chciała zacząć coś od zera, nowy etap, całkowita niezależność. Znalazła numer 19 po redukcji 1. W ciągu roku faktycznie zupełnie zredefiniowała swoje życie. Ale - i to ważne zastrzeżenie - ona była już w takim miejscu wewnętrznie, że to miało się zadziać. Czy liczba to przyspieszyła czy tylko symbolicznie wzmocniła jej intencję? Tego nie wiem. Zaneczka, masz rację z tym lustrem.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam takie pytanie trochę z boku - czy numer ulicy też się liczy? Bo szukam i znalazłam mieszkanie 6 przy ulicy, której nazwa numerologicznie daje 3. Czy to jakoś ze sobą działa, sumuje się, czy każde osobno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Brygitka_53 O to właśnie chciałam zapytać, bo sama niedawno miałam podobny dylemat. Słyszałam różne podejścia - jedni mówią, że numer ulicy to kontekst, a numer mieszkania to właściwa przestrzeń. Inni sumują wszystko razem. Ciekawa jestem co Iwetka o tym myśli, bo ona chyba najlepiej to ogarnia.


Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Ewunia70 W tradycji, którą ja stosuje, numer mieszkania jest najważniejszy, bo to twoja bezpośrednia przestrzeń życiowa. Ulica to bardziej tło, energia dzielnicy, sąsiedztwa. Jeśli jednak chcesz pełny obraz, możesz zobaczyć, czy te dwie liczby harmonizują - 6 i 3 to akurat ciekawe połączenie, bo oba należą do "miękkiego" spektrum. Trójka to kreatywność i ekspresja, szóstka to dom, rodzina, troskliwość. Brygitka, co jest dla ciebie priorytetem w tym nowym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i muszę powiedzieć, że jestem sceptyczna, ale jedno mnie zastanawia. Czy ktoś próbował to jakoś zweryfikować - tzn. zebrać więcej przypadków, porównać? Bo pojedyncze przykłady zawsze można wytłumaczyć przypadkiem albo efektem potwierdzenia, że szukamy tego co chcemy znaleźć. Nie mówię, że to nieprawda po prostu ciekawa jestem jak numerolodzy z tym pracują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Oliwierka To uczciwe pytanie. Nie ma tu twardych danych w akademickim sensie - i nie będzie, bo to inna gałąź wiedzy niż statystyka. Ale jeśli chodzi o systematyczne obserwacje, to Pitagoras, który jest uważany za ojca zachodniej numerologii, oparł swoje podejście na filozofii liczb jako zasad porządkujących rzeczywistość, nie na eksperymentach kontrolowanych. Natomiast z praktycznego punktu widzenia - ja pracuję z numerologią od ponad dekady i prowadzę własne notatki z sesji. Wzorce się powtarzają na tyle regularnie, że nie potraktuję tego jako szum losowy. Ale masz rację, że każdy powinien testować to na własnym doświadczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie zawsze interesował aspekt energetyczny mieszkan - czy numer to jedno, ale przecierz same sciany, podłogi, kto tam wcześnij mieszkał - to też robi rożnice. Znam przypadek że mieszkanie numer 7 bylo calkowicie zablokowane energetycznie bo poprzedni lokator byl bardzo negatywny i siedemka zamiast dawac mistyczne i spokojne wibracje dawala jakiś ucisk. czy numerolodzy biorą pod uwagę "historię" miejsca, nie tylko samą liczbę??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Radek65 To bardzo trafna uwaga i tak, dobra numerologia powinna to uwzględniać. Liczba to jakby kanał, ale co przez ten kanał płynie zależy też od historii miejsca. Dlatego przed wprowadzką warto zrobić energetyczne oczyszczenie - wtedy pracujesz z czystą wibracją liczby, bez naleciałości poprzednich mieszkańców. Ciekaw mnie ten przypadek siódemki - jak długo ta blokada utrzymywała się po wyprowadzce poprzednika?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Moja znajoma twierdzila że kilka miesięcy, dopiero jak zrobiła gruntowne oczyszczenie z solą i szałwią i potem postawiła kryształ górski to poczuła ze energia ruszyła. Ale to może też bylo placebo, nie wiem. Choc ona jest dosc wrażliwa energetycznie więc jej odczucia traktuję poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czy to znaczy że jak kupuję mieszkanie z "złym" numerem albo z historią złych lokatorów, to te rytuały oczyszczania są obowiązkowe? Bo trochę się boję, że jak tego nie zrobię poprawnie to zamiast oczyścić mogę coś bardziej naruszyć. Czy są jakieś ryzyka związane z takim oczyszczaniem jeśli ktoś robi to po raz pierwszy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 229

@Jagusia Oczyszczanie przestrzeni w podstawowej formie - sól, dym szałwii, intencja - jest jednym z łagodniejszych działań energetycznych i przy spokojnym nastawieniu nie ma tu czego się bać. Ryzyko pojawia się raczej wtedy, gdy ktoś zaczyna kombinować z bardziej zaawansowanymi metodami bez wiedzy. Ale samo przemierzenie mieszkania ze świadomą intencją oczyszczenia i otwarciem okien na świeże powietrze to dobry punkt startowy dla każdego. Powiedz mi, Jagusia - ten "zły numer" to twoja ocena, czy ktoś ci powiedział, że twoje przyszłe mieszkanie ma złą wibrację?


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Zaneczka73 Okej, to mnie trochę uspokaja. Ale wróćmy na chwilę do samego numeru mieszkania, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Jeśli mam numer 13, to liczy się 1+3=4, tak? I to ta czwórka jest tą właściwą wibracją mieszkania, a nie samo 13?


Odpowiedz
(@dagmarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Jagusia Tak dokładnie to działa, redukcja do jednej cyfry. Chyba że wychodzi 11, 22 albo 33 - to są liczby mistrzowskie i ich sie nie redukuje dalej. Przynajmniej tak słyszałam, Iwetka może to potwierdzić bo ja jestem tu nowicjuszem w numerologii 🙂


Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Dagmarka.pl Dobrze mówisz. 11, 22, 33 to liczby mistrzowskie i traktuje się je oddzielnie, bo mają własną, intensywniejszą wibrację. Mieszkanie z numerem 11 czy 22 to naprawdę specyficzne miejsce - może być albo bardzo wspierające, albo przytłaczające, zależy od wrażliwości osoby. Nie każdy czuje się dobrze w takiej przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

A mam pytanie bo gdzieś czytałem, że niektórzy numerolodzy jednak redukują mistrzowskie do końca - tzn. 11 do 2, 22 do 4. I że to zależy od systemu. Który system jest według was bardziej trafny w kontekście mieszkań? Bo jak się nie wie którego używać to można dostać zupełnie inne wyniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Metody52 To zależy od szkoły. W tradycji pitagorejskiej liczby mistrzowskie się zachowuje, w niektórych nowszych podejściach redukuje do końca. W kontekście przestrzeni mieszkalnej osobiście uważam, że warto zachować mistrzowskie - przestrzeń ma specyficzny charakter i ta podwójna wibracja coś mówi o miejscu. Ale nie powiem, że jeden system jest absolutnie słuszny, bo każdy da inne odpowiedzi i każdy znajdzie potwierdzenia. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie ta kwestia systemów to coś, co sprawia że porównywanie obserwacji jest trudne. Prowadziłam notatki przy założeniu liczb mistrzowskich i wyniki były spójne wewnętrznie, ale jak potem próbowałam to zestawić z kimś kto redukuje do końca, to kompletnie się rozmijałyśmy w interpretacjach tych samych mieszkań. Czy ktoś tu pracuje systematycznie jednym konkretnym podejściem od dłuższego czasu?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Ja stosuję pitagorejski od kilku lat i muszę powiedzieć, że w kwestii mieszkań sprawdza mi się dość dobrze. Miałem dwa mieszkania - jedno 8, drugie 3. W ósemce pracowało mi się świetnie, ale relacje kulały. W trójce odwrotnie - towarzysko rozkwitłem, ale z koncentracją na pracy był problem. Zgadza się to z tym co tu piszecie o charakterach liczb.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Telesfor62 To jest konkretny przykład, dzięki. A jak długo mieszkałeś w każdym z tych miejsc? Bo zastanawiam się, czy efekty są widoczne od razu, czy to bardziej stopniowe działanie vibracji przez miesiące.


Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Ewunia70 W ósemce byłem ponad trzy lata, w trójce dwa. Efekty przychodziły stopniowo, mniej więcej po kilku miesiącach zaczynałem czuć wyraźny kierunek. Choć nie wiem, na ile to wibracja miejsca, a na ile po prostu życie się zmienia i człowiek szuka wzorców wstecz.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, Telesfor62 sam to powiedział. Szukamy wzorców wstecz. Mam wrażenie, że gdyby w tej trójce praca szła dobrze, to też by się znalazło wytłumaczenie w numerologii, że trójka to twórczość a twórczość wspiera koncentrację. Te systemy są tak elastyczne, że pasują do każdego wyniku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 229

@Oliwierka Masz rację, że to ryzyko istnieje. Ale to dotyczy każdego systemu symbolicznego, w tym psychologii czy astrologii. Pytanie czy używamy numerologii jako lustra do refleksji, czy jako wyroczni, która ma nam gwarantować wynik. Jeśli to pierwsze, to nawet jeśli to "tylko wzorce", to nadal jest użyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do mojego pytania o ulicę i mieszkanie - Iwetka napisała że 6 i 3 to dobra kombinacja, ale nie wyjaśniła dlaczego. Czy to dlatego że oba należą do "ciepłych" liczb albo są jakos pokrewne? Bo chciałabym rozumieć logikę, a nie tylko dostać odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Brygitka_53 Dobra, rozwinę to. Szóstka to energia troskliwości, domu, harmonii w relacjach. Trójka to ekspresja, radość, komunikacja. Obie należą do liczb, które wspierają sferę emocjonalną i społeczną. Gdy kontekst ulicy i przestrzeń mieszkania mówią podobnym językiem, nie ma tu napięcia energetycznego. Gdybyś miała np. ulicę z wibracją 8 i mieszkanie 3, to byłby kontrast między ambicją materialną a swobodną twórczością - nie "zły", ale wymaga świadomego balansowania.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@domicela08)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a ja mam takie pytanie - czy to działa tak samo dla mieszkań wynajmowanych jak dla własnych? Bo logika mówi mi, że jak mieszkanie jest czyjeś i ja jestem tam tylko chwilowo, to może wibracja numeru mniej na mnie oddziałuje? czy własność ma znaczenie energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Domicela08 Ciekawe pytanie i szczerze rzadko poruszane. Moim zdaniem wibracja działa niezależnie od tytułu własności, bo przebywasz w tej przestrzeni i to fizyczna obecność ma znaczenie. Ale jest tu jeden niuans - jeśli wynajmujesz i masz poczucie tymczasowości, to twoja własna intencja osiadania jest słabsza, co może redukować głębokosć oddziaływania. Energia miejsca działa, ale ty sam nie "wchodzisz" w nią tak głęboko.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Nefrytka o intencji brzmi dla mnie spójnie. Pracuję z czakrami i widzę analogię - czakra zakorzenienia aktywuje się mocniej, kiedy czujemy że mamy grunt pod nogami, że to nasze miejsce. Wynajem z nastawieniem "może się stąd wyniosę" to trochę jak działanie w niskim korzeniu. Nie piszę że wibracja liczby przestaje działać, ale może być przyćmiona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Willowa96 Hm, ale czy to nie sprawia, że sami mocno wpływamy na to, jak działają na nas te liczby? Jeśli ktoś się zakorzeni w wynajmowanym 4, to może odczuć tę stabilizację tak samo jak właściciel? To by znaczyło, że nastawienie jest równie ważne jak sam numer.


Odpowiedz
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 90

@Martynka78 To by też tłumaczyło dlaczego dwie osoby w tym samym numerze mogą mieć zupełnie rożne doświadczenia. Jedna wchodzi z intencją, druga bez. I potem jedna mówi "ta siódemka działa", a druga "nie czuję nic". Może to nie jest sprzeczność, tylko różnica zaangażowania.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, tez o tym myślałem. Znam dwóch kolegów co mieszkali w numerze 5 - jeden mówił że to było jego najlepsze mieszkanie, ciągle coś się działo, podróże, nowi ludzie. Drugiemu ten chaos całkowicie rozwalił rutynę i był nieszczęśliwy. Ta sama liczba, dwa zupełnie różne życia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Radek65 No ale to chyba po prostu pokazuje ze jeden lubi zmiany a drugi nie, nie? Nie wiem czy to jest argument za numerologią czy raczej za tym że liczy się charakter człowieka bardziej niż numer mieszkania. Choć może obie rzeczy razem jakoś działają, nie mam pojęcia.


Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Jagusia I to jest właśnie sedno. Numerologia mieszkań to nie jest wyrocznią że "tu będziesz szczęśliwy a tu nie". To mapa - wskazuje dominujące energie miejsca. Jak pasują do ciebie, to te energie niosą. Jak nie pasują, to albo się uczysz czegoś nowego, albo jesteś w ciągłym tarciu. Twój kolega Radka po prostu był w naturalnym sporze z energią piątki i wyszło to co wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@dagmarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

To co Iwetka napisała o mapie a nie wyroczni, to jakos do mnie trafiło. Bo ja właśnie szukam mieszkania i boję się że wybiorę "złą" liczbę i potem będę żałować. A może powinnam to odwrócić i najpierw sprawdzić jaką energię chcę przyciągnąć, a potem szukać numeru który to wspiera?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Dagmarka.pl A to ciekawe podejście, ale mam pytanie - bo jak szukasz mieszkania, to rzadko masz pełną dowolność co do numeru. Raczej jest co jest na rynku. Więc co wtedy jak idealna liczba jest niedostępna albo mieszkanie pod idealnym numerem jest po prostu za drogie?


Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Brygitka_53 I to jest bardzo praktyczne pytanie. Powiem tak - nigdy nie sugeruję odrzucać dobrego mieszkania tylko dlatego że numer "nie pasuje". Można pracować z przestrzenią. Są sposoby żeby złagodzić trudniejsze energie albo wzmocnić te których brakuje. numerologia mieszkania to jeden z elementów decyzji, nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

A możesz powiedzieć więcej o tych sposobach łagodzenia energii? Bo to brzmi jak coś co mogłoby się przydać - szczególnie jak się już mieszka w jakimś miejscu i nie można po prostu się wyprowadzić.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Najczęściej mówi się o kilku metodach - zmiana wystroju zgodna z numerem, użycie kamieni lub roślin odpowiednich dla danej wibracji, a niekiedy też zapisanie nowego "wewnętrznego numeru" przez dodanie ozdobnej cyfry do drzwi. Choć ta ostatnia metoda budzi kontrowersje bo nie każdy uznaje że wizualna zmiana wpływa na energię miejsca, czy tylko na nasze postrzeganie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Nefrytka Właśnie to "dodanie cyfry do drzwi" mnie zastopowało. Więc wystarczy przykleić sobie kartkę z inną cyfrą i mam inne mieszkanie energetycznie? przepraszam że pytam wprost, ale to dla mnie brzmi jak autosugestia, nie praca z rzeczywistą energią.


Odpowiedz
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 229

@Oliwierka Ale to jest zasadnicze pytanie o mechanizm działania, prawda? Jeśli wibracja liczby jest obiektywną własnością przestrzeni, to dodanie cyfry nic nie zmieni. Jeśli natomiast numer działa przez nasze nastawienie i intencję, to owszem, zmiana symbolu może naprawdę coś przesunąć. To dwie zupełnie różne teorie fundamentalne i rzadko ktoś wprost mówi, którą przyjmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Zaneczka dotknęła czegoś ważnego. Sam się nad tym zastanawiałem i nie jestem pewien jak to rozumiem. Jak mieszkałem w tej ósemce, to nie wiedziałem jaki to numer zanim się wprowadziłem. Sprawdziłem po fakcie. I efekty były. Więc przynajmniej w moim przypadku to nie była autosugestia wynikająca z wiedzy że to ósemka. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Telesfor62 To jest naprawdę ważna obserwacja. Ale mam jedno pytanie do Ciebie - czy jak sprawdziłeś numer po fakcie, to może zacząłeś inaczej interpretować to co się działo? Tzn. "aha, to dlatego praca szła bo ósemka, a relacje nie wyszły bo ósemka jest materialna". Czy był jakiś konkretny moment, zanim sprawdziłeś, kiedy czułeś że coś tu jest?


Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Ewunia70 Szczera odpowiedź? Nie wiem. Czułem że w tym miejscu jakoś naturalnie skupiałem się na zawodowym ale czy to bym to zauważył bez numerologii - nie potrafię powiedzieć. Masz rację że interpretacja po fakcie to inna sprawa niż przewidzenie. Nie chcę udawac że mam więcej pewności niż naprawdę. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale właśnie ta uczciwość Telsfora to rzadkość i doceniam. Bo wielu ludzi jak raz "trafi" z numerologią to już wszystko przez ten filtr widzi. Ja sam miałem taką fazę z kamieniami - jak kupiłem obsydian i "nagle" sprawy się wyklarowały, to chciałem przypisać obsydianowi. A może po prostu wziąłem się w garść bo miałem nowy przedmiot uwagi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Radek65 Ale nie sądzisz że to trochę fałszywy dylemat? Albo kamień "naprawdę działa" albo "tylko autosugestia". Może efekt jest realny nawet jeśli mechanizm jest psychologiczny? W pracy z czakrami często widzę że symbol czy intencja uruchamia prawdziwe zewnętrzne zmiany, tylko droga jest przez nasze wybory i uważność, nie bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam takie głupie pytanie do wszystkich - czy jeśli mieszkanie ma dobry numer ale sąsiedzi są koszmarni, to ta dobra wibracja liczby nadal działa? Bo mieszkam w 6 i teoretycznie powinna być harmonia i spokój a mam za ścianą kogoś kto gra na bębnach. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Jagusia To wcale nie jest głupie pytanie, mówi dużo o tym jak rozumiemy zasięg tej wibracji. Czy numer mieszkania dotyczy tylko tego co w środku, czy też przyciąga zewnętrzne okoliczności? I jeśli przyciąga sąsiadów - to czy twój sąsiad z bębnami jest w swoim numerze, który przyciąga twój...? Robi się skomplikowane.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@domicela08)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, bo jak sąsiad mieszka pod innym numerem to ma inną wibrację. Ale wspólna klatka, korytarz, to przecież też przestrzeń. Czy klatka schodowa ma swoją własną energię niezależnie od mieszkań? To chyba by miało sens, żeby brać pod uwagę też ten "wspólny" numer.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Domicela08 To jest temat, który mało kto porusza a jest naprawdę ciekawy. Niektórzy numerolodzy patrzą na numer klatki albo budynku jako na "zewnętrzną" wibracją która otacza wszystkich lokatorów niezależnie od numeru mieszkania. Budynek ma swój numer, klatka może mieć swój, mieszkanie swoje. To tworzy pewien układ warstw, trochę jak w astrologii mamy transyty i natalne razem.


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ta analogia do astrologii mi odpowiada. Bo w astrologii też masz horoskop natywny i nakładające się czynniki środowiskowe. Nigdy nie myślałam żeby tak samo patrzeć na przestrzeń - numer mieszkania jako to wewnętrzne, natywne, a numer budynku jako szerszy kontekst. Muszę to sprawdzić na danych które mam. Czy ktoś wie jak oblicza się numer budynku, czy chodzi o sam numer przy ulicy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagmarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Sylweria62 Właśnie o to samo chciałam zapytać! Bo budynki mają numery przy ulicy, ale też czasem oznaczenia liter jak "12a" albo "12b". Czy tę literę też się jakoś przelicza? Bo w numerologii imion przelicza się litery, ale nie wiem czy to dotyczy też adresów.


Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Dagmarka.pl Tak, litery też się przelicza według wartości numerycznej w systemie pitagorejskim. A=1, B=2 itd, więc 12a to byłoby 1+2+1 = 4. Natomiast przy literach dwuznacznych czy polskich znakach jest już niejednolicie, różne szkoły różnie to traktują. To jeden z tych miejsc gdzie dobrze mieć jedną przyjętą metodę i się jej trzymać.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: