Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby ujęć fotograficznych dziennie - czy liczba zdjęć ma znaczenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 411
Rozpoczynający temat
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Siedziałam dziś nad swoimi zdjęciami z całego miesiąca i wpadłam na ciekawą myśl - czy liczba ujęć, które robimy w ciągu dnia, ma jakieś znaczenie numerologiczne? Bo wiadomo, że numerologia dotyczy dat urodzenia, imion, ale przecież każda liczba, która pojawia się w naszym życiu regularnie, może coś znaczyć. Mam taką teorię, że jeśli ktoś intuicyjnie zatrzymuje się na konkretnej liczbie zdjęć dziennie - powiedzmy zawsze wychodzi mu 33 albo 7 - to może to być sygnał od wyższych sił. Co myślicie, ma to sens czy nie?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 112
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wiesz co, myślę, że to bardzo konkretny trop. Każda liczba ma swoją wibrację i jeśli w ciągu dnia intuicyjnie zatrzymujesz się na tej samej liczbie ujęć, twoja podświadomość może po prostu reagować na tę wibrację. Siódemka to klasycznie duchowość i poszukiwania, trójka to ekspresja i kreatywność. Fotografia to przecież forma wyrazu, więc połączenie numerologii z liczbą ujęć brzmi całkiem logicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Profetka95 zaraz, zaraz - ale to że ktoś "intuicyjnie zatrzymuje się na liczbie zdjęć" to bardziej kwestia baterii w telefonie albo tego ile miejsca zostało na karcie 🙂 Poważnie pytam - czy masz na myśli liczbę zdjęć jako świadomie wybraną, czy po prostu tę, która wychodzi danego dnia? Bo to dość istotna różnica przy interpretacji numerologicznej


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Obsydianka no właśnie chodzi mi o to, co wychodzi samo, nieświadomie. Jak przeglądasz galerię i widzisz, że tego konkretnego dnia zrobiłaś 44 zdjęcia - to już nie jest przypadek. Liczba mistrzowska 44 to coś innego niż zwykła czwórka. To może być znak, że w tym dniu coś ważnego się działo energetycznie, nawet jeśli tego nie odczułaś świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@gucio05)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawy temat, ale mam pytanie do Baska_T - a co jeśli ktoś zawodowo robi zdjęcia i dziennie ma ich setki? Wtedy każda liczba by "wychodziła" po kolei i trudno byłoby to interpretować sensownie, nie??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Gucio05 myślę, że przy zawodowym fotografowaniu chodzi raczej o ujęcia robione prywatnie, intuicyjnie. Zawodowe to zlecenie, tam liczby są narzucone przez kontekst. Ale sama liczba końcowa sesji też mogłaby coś mówić, nie wiem, musiałabym to zbadać głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek z ciekawością, ale muszę powiedzieć wprost - liczycie na to, że liczba cyfrowa z galerii telefonu ma wibrację? Numerologia opiera się na znaczeniu liczb w kontekście życia człowieka, nie na przypadkowych sumach. To tak jakby powiedzieć, że liczba kroków zrobiona danego dnia "coś znaczy". Gdzie tu jest intencja, świadomość, energie nadane przez człowieka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Jacek ale właśnie - twierdzę, że liczba ujęć nie jest tak do końca przypadkowa. Mózg i intuicja działają razem. Kończysz fotografować nie dlatego że skończyło się miejsce, ale bo coś w środku mówi "dość". I może ta wewnętrzna decyzja jest właśnie powiązana z wibracyjną energią danego dnia.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Profetka95 okej, przyjmijmy że tak jest. To na jakiej podstawie interpretujesz liczbę końcową? Redukujesz ją do jednocyfrowej? Bo 127 zdjęć to co - jedynka, dwójka i siódemka osobno, czy redukujesz do 1+2+7=10, 1+0=1? Metoda robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jacek zadaje dobre pytanie, bo rzeczywiście redukcja to podstawa. Ale jeszcze ważniejsze jest to, co chcemy w ogóle badać - czy to liczba ujęć jest kluczowa, czy może data, w której je robimy? Bo kombinacja daty i liczby zdjęć mogłaby dać ciekawszy obraz numerologiczny niż sama liczba ujęć.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę do tematu, bo mnie to zaciekawiło. Mam pytanie do wszystkich - czy ktokolwiek z was faktycznie sprawdzał swoje zdjęcia pod kątem liczb i zauważył jakiś wzorzec? Pytam serio, bo to by była realna obserwacja, nie tylko teoria.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Wiciokrzew81 właśnie sprawdziłam i przez ostatnie trzy tygodnie sześć razy wyszło mi 9 lub 18 lub 27 zdjęć dziennie. Dziewiątka i jej wielokrotności. Dziewiątka to dla mnie zamknięcie cyklu, koniec etapu. I faktycznie ten okres był dla mnie zamykaniem pewnych spraw. Może to zbieg okoliczności, ale mnie to uderzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Ja nigdy nie zliczałam zdjęć, ale teraz mam ochotę sprawdzić. Baska, jak to robisz, po prostu patrzysz na licznik w galerii na konkretny dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Majeranka tak, większość galerii w telefonie sortuje zdjęcia po dniach i podaje liczbę. Jak wejdziesz w dany dzień, widzisz ile ujęć było. Czasem trzeba zsumować ręcznie, ale da się.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem, że liczby mogą mieć znaczenie symboliczne, z drugiej - czy naprawdę liczymy zdjęcia z galerii i robimy z tego system? Pytam bez złośliwości, serio próbuję zrozumieć gdzie jest granica między sensowną numerologią a szukaniem wzorców wszędzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Naparstnica78 trafne pytanie i myślę, że to jest właśnie sedno tej dyskusji. Numerologia tradycyjnie pracuje z liczbami powiązanymi z tożsamością człowieka - data urodzenia, imię, ścieżka życia. To liczby, które nie zmieniają się losowo każdego dnia. liczba zdjęć zmienia się codziennie i jest podatna na mnóstwo zewnętrznych czynników. Więc pytanie brzmi - czy to nadal jest numerologia, czy już pareidolia liczbowa?


Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Jacek pareidolia to szukanie twarzy w chmurach, więc nie do końca ten termin pasuje. Ale rozumiem twoją wątpliwość. Myślę że to zależy od intencji - jeśli ktoś świadomie prowadzi dziennik zdjęć jako praktykę, to ma sens. Jeśli szuka liczb post factum żeby potwierdzić coś, co chce zobaczyć, to ryzykowne.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam pytanie trochę z boku - czy te liczby ujęć miałyby różne znaczenie w zależności od tego, CO się fotografowało? Bo zdjęcie kwiatu to chyba co innego energetycznie niż zdjęcie dokumentu do pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Elara_77 to by komplikowało system w nieskończoność. Ale faktycznie - jeśli idziemy w stronę energetyki fotografii, to temat łączy się z koloroterapią i znaczeniem kolorów dominujących na zdjęciu. wtedy liczba i kolor razem mogłyby tworzyć jakiś obraz dnia. Czy ktoś kiedyś próbował łączyć te dwie ścieżki?


Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Obsydianka o, to ciekawy kierunek! Czakry też są kolorami, więc jeśli na zdjęciach z danego dnia dominuje konkretna barwa, to może wskazywać na aktywną czakrę? I wtedy liczba ujęć mogłaby to wzmacniać albo osłabiać? Chętnie bym to rozwinęła, bo łączenie systemów to coś, co mnie bardzo interesuje.


Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Obsydianka właśnie - to mnie najbardziej ciekawi w tym połączeniu. Bo jeśli danego dnia robisz głównie zdjęcia niebieskiego nieba, wody, kwiatów w chłodnych barwach, i wychodzi ci liczba 5 ujęć - to co silniejsze, kolor czy liczba? Czy one w ogóle mogą sobie przeczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Pytanie Wiciokrzew jest dobre, bo w czakrach kolor i liczba nie zawsze idą w parze. Piątka kojarzy mi się z gardłem, komunikacją, ale niebieski to też czakra gardła - więc tu by się zgadzało. ale co z sytuacją, gdy liczba wskazuje na jedno centrum energetyczne, a kolor na inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Iwetka_68 i tu właśnie widzę problem z mnożeniem systemów. Jak masz numerologię, koloroterapię i czakry naraz, to przy każdym zestawie danych możesz dopasować interpretację tak, zeby pasowała do wszystkiego i do niczego jednocześnie. Nie mówię, że to bez sensu, ale gdzie jest punkt kontrolny?


Odpowiedz
Wpisy: 411
Rozpoczynający temat
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale Obsydianka - punkt kontrolny to własna obserwacja w czasie. Nie interpretujesz jednego dnia i wyciągasz wnioski. Prowadzisz dziennik przez miesiąc, dwa, i widzisz wzorce. Tak samo jak w numerologii ścieżki życia - jedna liczba nic nie mówi bez kontekstu całości.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ale skąd wiesz, że wzorzec który widzisz po miesiącu to nie jest po prostu to, że w pewnych nastrojach robisz więcej albo mniej zdjęć? Dobry dzień - dużo kliknięć. Zły dzień - siedzisz w domu bez telefonu. To bardziej psychologia niż numerologia, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Elara_77 a co jeśli nastrój i liczba są razem częścią tej samej wibracji dnia? Numerologia nie twierdzi, że liczba powoduje nastrój - raczej że są przejawem tej samej energii. Więc to, że dobry nastrój = więcej zdjęć, nie obala teorii, tylko ją potwierdza z innej strony.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Profetka95 to jest rozumowanie, którego nie można obalić żadnym dowodem. Jeśli korelacja potwierdza teorię, a jej brak też potwierdza teorię - to nie jest hipoteza, to jest dogmat. Serio pytam, co musiałoby się wydarzyć, żebyś uznała że liczba zdjęć nie ma znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Jacek zadaje pytanie, które mnie też nurtuje. Ale z drugiej strony - czy tradycyjna numerologia ścieżki życia jest "falsyfikowalna" w sensie naukowym? Skoro ten system traktujemy jako symboliczny, to może nie powinniśmy przykładać do niego miary dowodu?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam swoją galerię po tym jak Baska opisała metodę. Przez ostatnie trzy tygodnie najczęściej wychodzi mi 3 lub 12 zdjęć dziennie. Trójka to coś twórczego, ekspresji? Bo mam wrażenie że to się zgadza z tym co teraz przeżywam, ale nie jestem pewna czy dobrze to czytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Majeranka tak, trójka to ekspresja, komunikacja, radość tworzenia. 12 redukujesz do 1+2=3, więc to ta sama energia. Jeśli to się zgadza z tym co teraz przeżywasz - to jest właśnie ta obserwacja w praktyce, o której mówiłam. co konkretnie dzieje się u ciebie teraz jeśli mogę spytać?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@gucio05)
Połączone: 2 lata temu

Hej, trochę z boku - ale czy ktoś sprawdzał co się dzieje jak liczba wychodzi np. 666 albo 13? Pytam poważnie, bo przy zawodowcach takie liczby muszą się zdarzać regularnie. Czy to znaczy że mają zły dzień, czy redukcja sprawia że to przestaje być "problematyczne"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Gucio05 666 to w numerologii 6+6+6=18, 1+8=9, czyli zamknięcie cyklu, koniec etapu. Zupełnie nie straszne. 13 to 1+3=4, stabilność, praca. Symbolika "złych liczb" to bardziej kulturowy mit niż cokolwiek numerologicznego. Redukcja zawsze prowadzi do liczby 1-9 lub mistrzowskiej.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

a co z 11 i 22? To też sa mistrzowskie prrawda? bo moja mama mówi że 11 to szczęśliwa dla niej i nie redukuje. Czy przy zdjęciach też by nie redukować tych liczb?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Alusia88 liczby mistrzowskie to 11, 22 i 33 w klasycznej numerologii - i tak, nie redukuje się ich. Ale różne szkoły mają różne podejście, niektórzy uznają też 44, 55 i tak dalej. Baska wcześniej wspominała o 44 jako mistrzowskiej - to nie jest standardowe, chcę żebyś wiedziała że to konkretna szkoła, nie powszechna zasada.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Obsydianka masz rację że 44 to nie wszyscy uznają, ale jest spora tradycja która idzie w liczby mistrzowskie powyżej 33. Czytałam o tym u kilku różnych autorów. Nie uważam że to jest jedyna słuszna interpretacja, ale dla mnie osobiście 44 działa inaczej niż zwykła czwórka.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kolorów na zdjęciach - bo to mnie ciągnie - czy ktoś próbował połączyć to z konkretną praktyką? Tzn. nie tylko obserwować co wychodzi, ale celowo fotografować określone kolory gdy chce się wzmocnić daną czakrę? Bo to już by było działanie, nie tylko odczyt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@divinity61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Wiciokrzew81 coś takiego jak świadoma praktyka fotografowania koloru to ma sens jako forma skupienia intencji - to znane w magii sympatycznej. Ale to jest już inna kategoria niż numerologia ujęć. Nie mieszajmy tych rzeczy, bo zaczniemy budować coraz bardziej skomplikowany system, który ostatecznie będzie nieprzydatny.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Divinity61 zgadzam się co do mieszania systemów, ale wydaje mi się że wątek kolorów tutaj pojawił się naturalnie. Może temat liczby ujęć jest po prostu punktem wejścia, a naprawdę chodzi o to czy codzienna praktyka fotograficzna może być w ogóle praktyką ezoteryczną?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

O, to jest ciekawe pytanie. czy fotografia w ogóle może być praktyką ezoteryczną - nie chodzi o zdjęcia symboli czy ołtarzy, ale o sam akt fotografowania codzienności z intencją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Elara_77 to już inna rozmowa i całkiem interesująca, ale wróćmy do sedna - bo Baska zaczęła od konkretnego pytania: czy liczba ujęć ma znaczenie numerologiczne. Czy ktokolwiek z tych co sprawdzali galerie przez dłuższy czas widzi powtarzające się wzorce, które by się nie zgadzały z tym co przeżywa? Bo potwierdzenia już mamy, szukam kontrprzykładów.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiadając Jackowi - sprawdzałam przez trzy tygodnie i tak, widzę powtórzenia. Trójka i dwunastka wychodzą najczęściej, a to się zgadza z tym, że teraz dużo tworzę - piszę, fotografuję, kombinuję z nowymi projektami. Ale szczerze? Nie wiem czy to znaczenie numerologiczne czy po prostu to, że aktywne dni generują więcej kliknięć. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, Majeranka zadaje kluczowe pytanie. Czy ktokolwiek prowadził obserwację tak, żeby najpierw zapisać liczbę zdjęć, a dopiero POTEM opisać dzień - bez wiedzy co wyjdzie? Bo jeśli najpierw widzisz że wyszło 3 i potem "przypominasz sobie" że to był twórczy dzień, to nie jest obserwacja, to jest dopasowywanie po fakcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Jacek to uczciwe pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Metoda którą stosowałam to: liczę rano zdjęcia z poprzedniego dnia zanim zacznę pisać opis. Ale przyznam, że nie ma tu ślepej próby - wiem co robiłam poprzedniego dnia, więc pamięć i tak działa. Czy ktoś próbował naprawdę zapisywać opis dnia najpierw, przed liczeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Ja próbowałam coś podobnego - przez dwa tygodnie pisałam wieczorem krótką notatkę o dniu ZANIM sprawdziłam ile zdjęć zrobiłam. I powiem wam - wyniki były mieszane. Czasem zgadzało się bardzo, czasem kompletnie nie. Ale nie wiem czy moja próbka jest za mała żeby cokolwiek z tego wyciągać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Naparstnica78 a jak często się zgadzało? Bo to istotne - jeśli zgadzało się częściej niż losowo, to jest jakiś sygnał. Pamiętaj też że numerologia nie mówi, że każdy dzień będzie wyrazisty - są dni neutralne, przejściowe, gdzie energia jest po prostu cicha.


Odpowiedz
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Profetka95 no właśnie tu jest problem, bo jak mówisz "dni neutralne" to wszystko można wytłumaczyć. Jak się zgadza - potwierdzenie, jak nie - dzień neutralny albo cicha energia. Trochę jak Jacek mówił wcześniej o tym braku falsyfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę z innej strony - bo mnie bardziej interesuje ten wątek praktyczny. Czy numerologia ujęć może działać jako forma skupienia uwagi nawet jeśli nie jest "prawdziwa" w sensie metafizycznym? Tzn. sam akt liczenia i zapisywania może zmienić to jak podchodzisz do dnia. Coś jak dziennik intencji, tylko inaczej sformułowany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Wiciokrzew81 właśnie to mi siedzi w głowie od jakiegoś czasu. To co opisujesz brzmi jak uważność z numerologiczną ramą. I nie mówię tego złośliwie - ramy pomagają. Pytanie tylko czy Baska zaczęła ten wątek jako praktykę uważności czy jako realne przekonanie że liczba ujęć coś znaczy w sensie wibracyjnym? Bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 411
Rozpoczynający temat
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dla mnie to jedno i drugie, Iwetka. Nie rozdzielam tych warstw tak ostro. Praktyka uważności może być jednocześnie praktyką numerologiczną - jedno nie wyklucza drugiego. Ale żeby odpowiedzieć wprost: wierzę że liczby mają wibracje, nie tylko że to metafora. Może się mylę, ale takie jest moje doświadczenie po kilku latach obserwacji. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Kilka lat to dużo czasu. Czy przez te lata były momenty kiedy system wyraźnie nie działał? Pytam szczerze, bo interesuje mnie co robi ktoś z takim doświadczeniem kiedy wyniki są sprzeczne z oczekiwaniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Elara_77 tak, oczywiście. Są tygodnie kiedy nie widzę żadnego wzorca i galeria wygląda jak losowe liczby. Wtedy nie forsowałam interpretacji - po prostu notowałam. Wzorce wracały po jakimś czasie. Czy to znaczy że system nie działa w pewnych okresach? Może. Albo że ja nie byłam w odpowiednim stanie żeby odbierać.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Baska używa teraz argumentu którego użyłam sama kilka postów temu - system działa, ale wymagana jest odpowiednia wrażliwość odbiorcy. To jest wygodne, bo przenosi odpowiedzialność za "niedziałanie" na obserwatora, nie na system. Nie twierdzę że to fałsz, ale to trzeba nazwać wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@divinity61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Obsydianka i tu jest sedno całej tej dyskusji. Czy numerologia ujęć to system który mozna testować, czy to praktyka duchowa gdzie efekty są zawsze subiektywne? Jeśli to drugie - spór z Jackiem jest bezprzedmiotowy, bo on pyta o co innego niż wy odpowiadacie


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@gucio05)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę z głupim pytaniem może - ale co z dniami kiedy w ogóle nie robisz zdjęć? Zero ujęć to jest jakieś znaczenie czy po prostu brak danych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Gucio05 zero to nie jest "brak danych", to jest zero jako liczba - ale w numerologii zero jest trochę osobne. Większość systemów interpretuje dzień bez zdjęć jako dzień wyciszenia, cofnięcia się, regeneracji. Albo po prostu jako przerwę w praktyce bez większego znaczenia symbolicznego. różni autorzy różnie do tego podchodzą.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

No, a co jeśli robie dużo zdjęć ale z powodu pracy, nie dla siebie? Np. 200 zdjęć produktowych bo mam zlecenie. Czy to się tez wlicza do tej numerologii czy tylko te "swoje" zdjęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Alusia88 to bardzo praktyczne pytanie i szczerze - nie mam na to pewnej odpowiedzi. Moje podejście było żeby liczyć wszystkie, bo intencja jest wbudowana w działanie, nawet zawodowe. Ale myślę, że można też prowadzić dwa liczniki - jeden dla praktyki osobistej, drugi ogólny. I obserwować który daje więcej sygnałów.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: