Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby stron dokumentu - czy liczba stron wpływa na ważność dokumentu?

Strona 1 / 2

Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

E tam zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, co może wydawac się dziwne, ale w numerologii chyba nic nie jets przypadkowe. podpisywalam umowe i dokument mial 9 stron. Zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest przypadek czy może liczba stron faktycznie cos znaczy energetycznie? Czy ktoś się tym kiedyś zajmowal? Czy liczba stron dokumentu może wpływać na jego \"ważność\" w sensie nie prawnym ale wibracyjnym?


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie, bo w numerologii każda liczba ma swój wibracyjny charakter i nie ma powodu, żeby liczba stron dokumentu była wyjątkiem. Dziewiątka to liczba domkniecia, zakończenia cyklu. Umowa na 9 stronach mogłaby symbolizować coś, co zamyka pewien etap. ale zastanawiam sie, czy chodzi Ci o sama wibracjję liczby, czy bardziej o celowe działanie, żeby dokument miał konkretną liczbę stron? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wibracja liczby stron to absolutna podstawa przy sporządzaniu ważnych dokumentów. Ktokolwiek zna się choćby trochę na numerologii, wie że liczba 7 to liczba wiedzy i doskonałości, więc dokumenty na 7 stronach mają szczególną moc. Unikałabym natomiast czterech stron, bo czwórka to stagnacja i blokady. Czy ktoś jeszcze zwraca na to uwagę zanim cokolwiek podpisuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Sigilia_D Chwila, skąd to o czwórce jako stagnacji? W tradycji zachodniej czwórka to stabilność, ziemia fundament. To zupełnie inne znaczenie. i nie wiem, czy bym to tak zero-jedynkowo ujął, że \"dokumenty na 7 mają szczególną moc\". Moc dokumentu to nie tylko liczba stron. Pytanie jest o wiele bardziej złożone.


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Hektor87 W orientalnych systemach numerologicznych czwórka jest wyraźnie negatywnaw Chinach to liczba smierci. Nie twierdze, że to jedyna interpretacja, ale wielu praktykow numerologii właśnie tak to czyta. Poza tym nie mówiłam, że liczba stron to jedyna zmienna, tylko że warto ją uwzględnić. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

No prosze, ja nawet nie wiedzialam,ze można myslec o dokumentach w ten sposób! Teraz zaczynam sobie przypominac że wniosek o kredyt ktory mi odrzucili, mial chyba 4 strony. to moze dlatego? Czy da sie to jakoś sprawdzić wstecz zeby zrozumieć dlaczego coś nie wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Rozalinka Wsteczna analiza numerologiczna jest mozliwa, ale nie przypisywałabym odrzucenia wniosku wylacznie liczbie stron. Numerologia patrzy na datę podpisania, na sumę cyfr z tej daty imię i nazwisko podpisujacego. Stron dokumentu nikt raczej nie analizuje jako osobnego elementu. Właśnie dlatego zadałm to pytanie, bo sama nie jestem pewna czy to ma sens jako osobna kategoria.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej, obserwuję tę dyskusję i zastanawiam się nad czyms innym. Skoro numerologia działa z liczbami związanymi z człowiekiem, datą, imieniem, to czy liczba stron dokumentu jest \"jego\" liczbą, czy czymś zewnetrznym, narzuconym przez formatowanie tekstu? Jesli zmienię margines, dokument będzie miał 8 stron zamiast 9 i zmieni się jego wibracja? Serio pytam, bo to wydaje mi się wazny problem :(.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Renia00 To jest właśnie serce sprawy i bardzo dobrze, że to podnosisz. Sam o tym myślę. O matko, liczba stron jest trochę losowa, zależy od czcionki, marginesów, tego ile ktoś napisal. To nie jest liczba którą ktoś świadomie wybrał, więc może nie ma tej samej intencjonalności co data urodzenia albo imię. Chyba że ktoś celowo formatuje dokument tak, zeby miał konkretną liczbę stron? to się kupy nie trzyma moim zdaniem.


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Renia00 Dokładnie ten argument mnie też zatrzymuje. W numerologii liczy się intencja i swiadomosc. Liczba stron jako przypadkowy efekt formatowania to zupełnie co innego niż liczba wynikająca z daty urodzenia. Choć z drugiej strony, może właśnie to, że \"wyszło\" tyle stron samo z siebie, coś oznacza? Jak się patrzy na synchroniczności, to każda liczba może być znakiem.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie, czy to nie jest tak, że wszechswiat sam doprowadza do tego, że dokument ma taka a nie inna liczbę stron? Troche jak z kartami tarota, kiedy wyciągasz tę a nie inna. To chyba nie jest przypadek tylko pewne ustawienie energii w danym momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Werbenka61 To jest miłe myślenie, ale przy dokumentach prawnych mam z tym problem. Jeśli kancelaria zmieni szablon pisma i nagle dokument ma 11 stron zamiast 9, to znaczy, że wibracja umowy się zmieniła? nie wiem. Z tarota wyciągasz kartę własną ręką, w konkretnym momencie. Tu jest zbyt wiele zmiennych niezwiązanych z Tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Hm to ciekawe. a co z dokumentami elektronicznyim co nie mają strn w ogóle, bo są plikami? Tam numerologia liczby stron nie działa? Bo coraz wiecejj umów to PDFy i nikt ich nie drukuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Idzik78 Właśnie to tez mnie zastanawia. pDF technicznie ma strony, ale ich liczba moze się różnić w zależności od ustawien wydruku albo przeglądarki. moze bardziej chodzi o liczbę paragrafów, punktów artykulow? To są liczby, które autor dokumentu mógł swiadomie ksztaltowac.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Liczba artykułów albo punktów w umowie to zdecydowanie lepsza kategoria niż liczba stron. Tam jest już jakas struktura zamierzona przez twórcę dokumentu. Jeśli umowa ma 13 punktów, to czy autor chciał to czy nie, ta wibracja jest w dokumencie. Trzynastka to transformacja i przejście więc umowa na 13 punktach to umowa, która zmienia sytuacje stron. Myślę, że powinniśmy rozróżnić strony i punkty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Sigilia_D To jest logiczne rozróżnienie. liczba rozdziałów, artykułów, paragrafów jest intencjonalna ktoś ją tworzył świadomie. A liczba stron to efekt uboczny. Ale z kolei trzynastka jako \"transformacja\" to też uproszczenie, bo różne szkoły numerologiczne dają jej różne znaczenia. Jak Ty to rozumiesz, bo mam wrazenie że kady z nas używa troche innego systemu?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Prowadzę notatki przy różnych systemach i muszę powiedzieć, że przy liczbach dokumentów piszę sobie osobno to co wynika z różnych tradycji. W pitagorejskim systemie sprowadzamy wszystko do jednocyfrowości więc 13 to 1+3=4. W chaldejskim jest inaczej. Problem w tym, że sami nie wiemy, z jakiego systemu korzystamy więc ta dyskusja trohe kręci się w kółko. Czy ktoś tu stosuje konkretny system?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Runecraft Bardzo słuszna uwaga. Bez określenia systemu każde twierzdenie o tym, co dana liczba \"znaczy\", jest zawieszone w powietrzu. Sam korzystam głównie z pitagorejskiego, gdzie liczby sprowadzamy do archetypów 1-9, plus 11 i 22 jako liczby mistrzowskie. W tym kontekście pytanie o liczbe stron dokumentu wymagałoby sprowadzenia jej do jednocyfrowości. 9 stron to 9 ale 13 stron to już 4.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że może glupie pytanie ale właściwie to jak by sie taką analizę numerologiczną dokumentu robiło od podstaw? Tzn. bierze sie sumę cyfr z daty podpisania plus licbę stron, czy to są osobne rzeczy? troche zgubiłam się w tej dyskusji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Glicynia Nie ma głupich pytań 🙂 W klasycznej numerologii data podpisania jest osobną analiza imiona stron to osobna, a numer dokumentu, jeśli istnieje, to kolejna. liczba stron nie jest klasyczną kategorią numerologiczna, właśnie dlatego ten temat jest dyskusyjny my tu wlasciwie próbujemy ustalić czy w ogóle ma sens jako kategoria a jesli tak, to jak ją liczyc.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej czylli rozumiem, że data podpsania to jedno a liczba stron to osobna sprawa, i że ta druga nie jest klasyczna kategoria. Ale mam pytanie do Oleandra_E - jesli liczba stron nie jest klasyczna, to po co w ogole ją rozważać? Czy ktoś w jakiejs szkole numerologicznej to formalizuje czy to bardziej spontaniczne rozważania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Glicynia Dobre pytanie, bo właśnie tego nie znalazłem w żadnej konkretnej tradycji. Czytalem Decoz, Bunker, parę tłumaczeń Cheiro - żaden z nich nie mowi o liczbie stron dokumentu jako kategorii analitycznej. to wyglada bardziej jak naturalna ekstrapolacja zasad numerologicznych na nową sytuację. Ale ekstrapolacja nie zawsze jest błędem, czasem tak powstjaą nowe gałęzie.


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Ludwiczek Mam podobne notatki i podobny wniosek. Hmm przy okazji mam pytanie do dyskusji ogólnie - czy ktoś wie, czy w którymkolwiek systemie jest coś o liczbie słów w tekście? Bo jeśli nie strony to może słowa albo znaki byłyby bardziej sensowną jednostką? 🙂 Słowo ma wibracje, literę da sie zamienić na liczęb


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Runecraft To jest ciekawy kierunek bo gematria właśnie tak dziala. W tradycji hebrajskiej każda litera ma wartość numeryczną, więc tekst można zredukować do liczby. ale to już jest zupełnie inny system niż numerologia zachodnia. Czy nie mieszamy tutaj kategorii? Tzn. gematria a numerologia pitagorejska to różne metodologie.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Ale w praktyce nikt nie liczy liczby słów przed podpisaniem umowy. Natomiast liczba stron jest widoczna od razu, bez żadnych obliczen. Może wlasnie dlatego intuicyjnie to ludzie czuąj. Coś, co jest od razu widoczne, działa inaczej niż coś ukrytego w obliczeniach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Sigilia_D Hm, ale czy \"widoczność\" ma znaczenie numerologiczne? Nie slyszalam o takim kryterium. Liczba urodzenia też nie jest od razu widoczna trzeba ją obliczyć. i właśnie to obliczenie jest częścią pracy. nie rozumiem, dlaczego widoczność miałaby być atutem.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego, co podnosił wcześniej Ludwiczek o intencji. Jeśli prawnik formatuje dokument i robi to pod konkretną liczbę stron świadomie, to ta intencja tam jest. ale jeśli to wychodzi samo z liczby znaków, to nie ma intencji. Jak wy rozróżniacie te dwa przypadki pzy analizie? Czy w ogóle jest sposób, zeby to sprawdzić z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Renia00 Właśnie to jest problem, ktorego nie da sie latwo rozwiazac. Nie wiemy, czy ktoś formatowal dokument świadomie chyba że ktoś nam powie. Dlatego sklaniam się ku temu, że liczba artykulow albo punktów jest bezpieczniejsza analizą bo tam struktura jest wyraźnie intencjonalna. Autor decyduje, ile jest punktów, nie decyduje, ile wychodzi stron przy danej czcionce


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A co jeśli ktoś celowo dodaje albo usuwa zdania żeby dokument miał konkretna liczbę stron? Tzn. wyobrażam sobie adwokata ktory by tak robił. czy wtedy ta intencja wchodzi w grę i liczba stron nabiera znaczenia? Wydaje mi się, że wtedy to juz jest coś innego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Rozalinka No właśnie bo jesli ktos swiadomie to kształtuje to ta liczba jest już wybrana nie przypadkowa. To trochę jak z data ślubu - ludzie planują ją pod numerologie i nikt nie kwestionuje że to ma znaczenie. Dlaczego z dokumentem miałoby byc inaczej, jeśli ktoś tę samą świadomość wklada :)?


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Pentaklista73 To jest dobra analogia z data ślubu. Ale powiem szczerze, że mam z tym jeden zgrzyt. Data ślubu to lizcba związana z momentem, z czasem kosmicznym, astrologicznym wręcz. Liczba stron to liczba związana z materią dokumentu. Czy to ta sama kategoria wibracyjna? Nie jestem pewien. e tam naciągane to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Ale moze właśnie to że dokument \"wyrosl\" do konkretnej liczby stron jest informacją? Nie o dokumencie, ale o energii ktora w nim jest? Trochę jak odczyt, nie jak zamiar. tzn. dokument ma 9 stron więc niesie energię dziewiątki, niezaleznie od tego czy ktoś to planował


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Werbenka61 To by znaczyło że kazyd dokument się samo-numerologuje? 🙂 Tzn że liczba wychodzi i juz mówi nam coś o dokumecie bez zdanej intencji? Nie wiem, to trochę tak jak horokop, gdzie data urodzenia też nie była z niczyej woli, a jednak działa


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Idzik78 Dokładnie tak to odczytuję. Data urodzenia nie jest wybrana świadomie przez człowieka,a numerologia na niej działa. Więc argument o braku intencji przy liczbie stron jest dla mnie słaby. wszechswiat i tak zakodowuje informację w liczbach, czy chcemy, czy nie.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Sigilia_D Ale jest jenak różnica między datą urodzenia a liczbą stron. Data urodzenia to moment w czasie, niepodzielny i unikalny. Liczba stron zmienia sie przy zmianie czcionki z 11 na 12, przy innym łamaniu tekstu. Ten sam dokument może mieć 8 albo 11 stron zależnie od ustawień. Jak to rozwiązujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Ludwiczek to jest kluczowy problem. Mam w notatkach podobne pytanie bez odpowiedzi. Dokument drukowany ma inną liczbę stron niż ten sam w pdf na ekranie albo po zmianie rozmiaru papieur z A4 na Letter. Która z tych liczb jest \"prawdziwą\" wibracją dokumentu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Runecraft I wlasnie dlatego mam wrażenie, że liczba stron to zły trop. Dobra jednostka numerologiczna powinna być stabilna i jednoznaczna. Data urodzenia jest jedna. Liczba stron to ruchomy cel. Może warto skupić się na czymś, co się nie zmienia, jak numer PESEL, numer KRS firmy data zawarcia umowy?


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Witchling80 Numer PESEL to ciekawy pomysl, nigdy bym na to nie wpadła. 😉 Czy ktoś analizowal numerologicznie PESEL? I czy to się jakos sprawdza w praktyce? Bo to są liczby naprawdę stałe.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

PESEL jest pochodna daty urodzenia i płci wiec jeśli robisz klasyczna numerologię z daty urodzenia, to PESEL daje wlasciwie te same informacje, tyle że w innym zapisie. Cikeawe jest to co się dzieje z numerami umów, dokumentów spraw sądowych - tam są nadawane zewnętrznie i mogą nieść inną wibrację niż data. to byloby warte osobnnego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się, że numer sprawy albo numer aktu notarialnego to lepsza kategoria do analizy niż liczba stron. Jest zewnętrznie nadany, ale stabilny i unikalny dla tego dokumentu. I tu wracamy do pytania Oleandry z początku wątku - czy te liczby narawdę wplywaja na ważność dokumentu, czy tylko nam coś mwóią? Bo to są dwie różne funkcje numerologii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Hektor87 Właśnie to pytanie mnie też nurtuje od początku tego wątku. Numer aktu notarialnego jest nadany przez rejestry,więc jest zewnetrzny wobec treści. ale czy coś zewnetrznie nadanego może nieść wibrację dokumentu? To trcohę tak jakby powiedzieć, że moje imię nadane przez rodziców określa moją wibrację - i tu numerologia mówi \"tak\". Więc może analogia jest lepsza niż myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam, że Odnoszac się do tego, co mówiłam wcześniej o celowym formatowaniu. hektor87 napisal że numer aktu jest \"stabilny i unikalny\" - ale czy to znaczy, że jest lepszy od liczby stron czy po prostu inny? Bo jak liczba stron jest przypadkowa, to numer aktu też jest przyznaway mechanicznie przez kancelarię nie przez zaden wyzszy porzadek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Rozalinka Ale wlasnie nie jest w pełni mechaniczny. Numery są nadawane kolejno i zależy od tego, kiedy trafisz do notariusza. Czyli w pewnym sensie jest coś z synchroniczności - trafiasz do kancelarii konkretnego dnia, o konkretnej godzinie, i dostajesz konkretny numer. Jak w tarota, gdzie ciągniesz kartę ktura \"powinna\" do ciebie trafić.


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Sigilia_D Poczekaj,bo to jest ciekawe zestawienie z tarotem, ale mam z tym problem. W tarota jest intencja wrozbiarza i pytającego jest skupienie, jest rytuał. W urzędzie notarialnym jest kolejka i ekran z numerkami. Czy synchronicznośc może działać bez zadnej intencji po stronie człowieka?


Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Hektor87 Właśnie to jest dla mnie kluczowe pytanie w całym wątku. Czy synchronicznosc wymaga intencji, czy może działać \"samoczynnie\"? Bo jeśli może działać bez intencji, to wtedy liczba stron też mogłaby mieć znaczenie, nawet jeśli nikt jej nie wybierał świadomie. A jeśli nie może - to cłay kierunek z numerami dokumentów odpada.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej interesuje to o czym pisała Oleandra, że numer sprawy sadowej to lepsza kategoria. Bo jak ktoś ma sprawę sadową, to ten numer towarzyszy mu przze caly czas trwania sprawy latmi czasem. czy to znaczy że wibracja tego numery \"naklada\" sie na wynik sprawy? Ktos to analizowal?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach coś z Junga o synchroniczności - że to zbieżność znacząca, a nie przyczynowa. czyli nie potrzeba intencji, tylko znaczenia dla obserwatora. Ale to znowu otwiera furtkę dla wszystkiego, bo każda liczba może być \"znaczaca\" dla kogoś. Gdzie wtedy kryterium odrozniajace liczby wazne numerologicznie od przypadkowych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Runecraft No ale nie \"dla kogos\" - tylko obiektywnie w systemie. Data urodzenia jest znaczaca w numerologii nie dlatego, że ty ją czujesz jako znaczącą tylko dlatego że system ją definiuje jako punkt startowy. Pytanie więc brzmi: czy jakikolwiek system definiuje numer dokumentu jako punkt startowy?


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

O ile wiem to klasyczna numerologia zachodnia nie definiuje numeru dokumentu jako kategorii w ogóle. Pitagoras pisał o liczbach osobowych. kabała dotyczy tekstu i liter. Nie znam systemu ktory wprst adresuje \"dokumenty prawne\". Ale to może oznaczać lukę do zapełnienia, a nie że to nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się na chwile z podstawowym pytaniem, ale nie rozumiem jednej rzeczy. czy numerologia jako system ma kogos kto go \"uzupełnia\"? Tzn. ^^ czy są osoby lub szkoly które dodaja nowe kategorie i to jest uznawane przez innych? Czy kazdy może powiedzieć \"ja uwazam że numer aktu ma znaczenie\" i to staje się czescia systemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Glicynia To jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. numerologia nie ma ciała zarządzającego. Są szkoły - pitagorejska, chaldejska, kabalistyczna - i każda ma swoje zasady. Ktoś może rozszerzać system w ramach swojej szkoły i innni mogą to przyjąć albo odrzucić. Nie ma centralnej walidacji. To odpowiada na twoje pytanie, ale też troche podważa całą wcześniejszą dyskusję o tym, co \"należy\" do systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Ale skoro nie ma centralnej walidacji, to może praktyka jest jedynym kryterium? Tzn. jeśli ludzie analizują numery dokumentow i widza korelacje to po jakimś czasie to staje się częścią systemu. Tak chyba powstawały wszystkie tradycje ezoteryczne - z obserwacji i zbierania przypadków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Werbenka61 To jest ładna teoria, ale jest w niej problem. Żeby zbierac korelacje, trzeba wiedzieć co z czym korelować. Jak numerologia dokumentu miałaby wplywac na cokolwiek - na wynik sprawy sądowej? Na trwałość umowy? Na to, czy zostanie dotrzymana? Dopóki nie określimy jaki skutek miałaby wywierać, nie ma jak zbierać obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Ale to samo można powiedzieć o liczbie zycia przy urodzeniu - co dokładnie miałaby determinować? ^^ Osobowość, los, oba? Numerologia zawsze działa przez interpretację, nie przez ścisłe przewidywania. Więc może z dokumentem jest tak samo - daje nam pole do odczytu, nie konkretny wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Sigilia_D Mam takie pytanie bo chcę zrozumiec tę logikę. Jesli dokument ma energię siodemki to co to w praktyce oznacza dla tej umowy? Że bedzie duchowa? Że wymagac będzie analizy? Jak przełożyłabyś klasyczne znaczenia liczb na kontekst dokumentu prawnego?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wlasnie to mnie interesuje. 😀 Bo w numerologii osobowej siódemka to introspekcja,glebia, czasem izolacja. Co to znaczy dla umowy najmu? Że lokator będzie potrzebowal ciszy? To brzmi absurdalnie i naprawdę pytam poważnie, nie złośliwie - jak to dziala według kogoś, kto w to wierzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Witchling80 Mam podejrzenie że odpowiedź, której szukasz mogłaby być taka: znaczenia trzeba by reinterpretować dla kontekstu dokumentów. Tak jak w tarota Hierofanta czytasz inaczej w rozkładzie miłosnym niż w zawodowym. Ale to znowu wraca do pytania, czy ktokolwiek to kiedykolwiek systematycznie zrobił, czy to wciąż hipoteza.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Sorki za glupie pytanie ale czy ktos tu w ogole sprawdzał na swoich dokumentach? Bo cala dyskusja jest teoretyczna. mam przed sobą starą umowe o prace i mam 7 stron. nie wiem czy sie spodziawać czegoś od tej umowy 🙂 Ale serio czy ktos ma jakiś przykład z zycia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Idzik78 Ja akurat mam coś do powiedzenia z własnego doswiadczenia. Podpisywałam umowę na mieszkanie 11 stron. Mistrz 11. Przez cały czas trwania umowy było napiecie między mną a wynajmującą, ciągłe nieporozumienia. Oczywiście nie wiem czy to przez 11, ale po fakcie zwróciłam uwagę na tę liczbe.


Odpowiedz
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Kamilka51 Ale to jest klasyczny problem z obserwacją po fakcie - szukamy potwierdzenia dla tezy, którą już mamy. Gdyby umowa miała 6 sron i byly nieporozumienia, pewnie nie przypisałabyś ich szóstce. A gdyby 11 i było spokojnie, też byś tego nie zapamietala. to nie jest zarzut do ciebie, to ogólny problem przy próbie weryfikacji takich korelacji.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: