Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby stron dokumentu - czy liczba stron wpływa na ważność dokumentu?

Strona 2 / 2

Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale zostanmy przy tym konkretnym przykładzie z Kamilką bo to jest pierwsze prawdziwe swiadectwo w tym watku. mistrz 11 napiecie przez caly czzas trwania umowy. ale mam pytanie: czy to napiecie było twórcze, transformujace - tak jak czasem opisuje sie 11 - czy po prostu nieprzyjemne i konfliktowe? Bo 11 to nie jest \"zla\" liczba, raczej wymagajaca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Rozalinka Dobre pytanie, muszę się zastanowić. raczej wyczerpujące niż twórcze. Wynajmująca byla bardzo drobiazgowa, każda rzecz była tematem rozmowy. Czy to jest \"wymagające\" w sensie numerologicznym? Możliwe. Nie zrobiłam na biezaco żadnej analizy, zauważyłam liczbę stron dopiero po wszystkim. Więc faktycznie, Oleandra ma rację, że to obserwacja wsteczna


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Kamilka51 Ale to że zauważyłaś wstecznie nie unieważnia obserwacji automatycznie. Wiekszosc tradycji ezoterycznych budwoała się właśnie przez zbieranie obserwacji wstecznych - pattern recognition. Problem jest wtedy, gdy ktoś celowo szuka potwierdzenia. A ty mówisz, że po prostu zauważyłaś. To jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

No nie, nie zgadzam się z tym rozróżnieniem Sigilia. Zbieranie obserwacji wstecznych bez kontrolowania przeciwnych przykładów to nie jest pattern recognition, to jest confirmation biias z dodatkowym krokiem. Żeby powiedzieć, że 11 stron wiąże się z napięciem, trzeba też sprawdzić umowy 11-stronicowe bez napięcia i umowy napięte z inną liczbą stron. Bez tego mamy anegdotę, nie wzorzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Ludwiczek Ale to jest standard empiryczny, nie ezoteryczny. Numerologia nigdy nie twierdziła, że jest powtarzalnym eksperymentem. Pytanie brzmi: na jakich zasadach w ogóle oceniamy twierdzenia w systemach ezoterycznych? Bo jeśli każemy im spełniać kryteria nauki, to z góry wykluczamy calą dziedzinę.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

I tu wracamy do pytania ktore Runecraft postawiła wcześniej - gdzie jest granica. Ale moze inaczej podejdzmy do tego. Oleandra, ty otworzyłaś ten temat. Czy twoim zdaniem numerologia dokumentów moglaby mieć własne kryteria oceny, inne niż osobowa? Skoro to nowa kategoria może potrzebuje nowej metodologii?


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Myśalłam o tym. Jeśli mialabym zaproponować jakies kryterium to byloby ono jakościowe - czy opis wibracji liczby w kontekscie dokumentu brzmi spojnie i czy pomaga nam czegoś o tym dokumencie oczekiwac. Nie \"czy sie sprawdza w 80% przypadków\" bo tego nie zmierzymy ale \"czy daje sensowny język opisu\". 🙂 to slabe kryterium wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Ale to nie jest kryterium to jets opis tego, że lubimy daną metaforę. Jesli jedynym sprawdzianem jest \"czy brzmi spojnie\", to każdy spojny narracyjnie system przejdzie test. A spojnosc narracyjna to cos, w czym ludzie są bardzo dobrzy niezależnie od prawdziwosci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Pentaklista73 Ale chyba każdy system ezoteryczny ostatecznie opiera sie na jakiejś formei wewnętrznej spójności i na tym, czy przynosi użyteczność praktykującemu. Jung nazywał to psychologiczną realnością - cos nie musi być fizycznie prawdziwe, żeby miało realne efekty w psychice i działaniu człowieka. czy numerologia dokumentów moglaby działać na tej zasadzie?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Serio ja sie gubie w tej dyskusji szczerze. Wrocmy do basics - czy ktokolwiek tu świadomie wybiera liczbe stron dokumentu przed podpisaniem? Czy to w ogole jest mozliwe? Bo jak nie możemy wybrać to po co w ogóle liczyc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Idzik78 Właśnie tu jest sedno i też o to pytałam wcześniej. Myślę że da się to kontrolować w pewnych przypadkach. Umowę prywatną można formatować - większy font, więcej akapitów, aneksy osobno. Ale oczywiście nie w przypadku dokumentów urzędowych z gotowym formularzem.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że takie prose pytanie ale - jesli ktos celowo zmienia liczbę stron żeby uzyskać konkretną liczbę to czy to w ogóle działa? Rozumiem że w numerologii intencja ma znaczenie, ale czy to nie jest troche jak... manipulowanie wynikiem zamiast odczytywania prawdy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Glicynia Dobre pytanie i nie jest proste. W magii celowe działanie z intencją jest dokladnie tym, o co chodzi. Ale w numerologii deskryptywnej - gdzie liczby mają opisywać to, co jest - interwencja zmienia naturę rzeczy. Nie wiem, czy te dwa podejścia da się pogodzić w kontekście dokmuentów.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli mamy de facto dwa różne zastosowania: odczytywanie energii dokumentu takiego jakim jest, albo świadome kształtowanie dokumentu pod pożądaną wibrację. To chyba są zupełnie inne praktyki, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Kamilka51 I drugie z nich brzmi mi bardziej jak magia sympatyczna niz numerologia. Czyli jakbyś robiła rytual nad dokumentem, tyle że medium jest formatowanie tekstu zamiast swiecy czy zaklecia. Ciekawe że to w ogóle mozliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wlasnie tu robi się ciekawie bo to łączy temat ze znacznie szerszym pytaniem o to, czy materia fizyczna dokumentu - liczba stron, ale też może papier, atrament układ tekstu - ma znaczenie energetyczne. litoterapia zakłada, że kamień ma wibrację. Dlaczego papier nie miałby jej miec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Witchling80 Bo kamień to struktura krystaliczna z określonymi właściwościami fizycznymi, do których ezoterycy przypisują znaczenie. Papier to przetworzona celuloza bez wyróżnionej struktury. nie mówię że numerologia papieru niemożliwa, ale analogia z litoterapia jest trochę naciagana.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@dobrochna_j)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, wchoddzę tu z boku, bo pracuję z kamieniami. Ludwiczek ma rację, że kamień ma strukture, ale w litoterapii i tak kluczowa jest intencja praktykującego i tradycja przypisania. Nie chemia. Więc jeśli tadycja ezoteryczna zdecydowałaby że liczba stron ma znaczenie, i praktykujący pracowaliby z tą intencją - to byłoby spójne z logiką innych systemów.


Odpowiedz
Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Dobrochna dotknęła czegoś istotnego. Moze pyatnie nie brzmi \"czy liczba stron obiektywnie ma wibracje\" ale \"czy możemy świadoomie przypisać jej znaczenie i z nim pracować\". Tyle że to już jest kreowanie systemu, a nie odkrywanie istniejącego. i to chyba jest uczciwa grnaica tego co omawiammy w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli mówimy że numerologia dokumentow jako system gotowy - nie istnieje, ale jako praktyka intencyjna - mozna ją budowac? Mam wrazenie że to jest dosc uczciwa konkluzja jak na tę dyskusję tylko czy ktoś chcialby faktycznie tę praktykę rozwinąć i sprawdzać na wlasnych dokumentach? Bo jeśli tak, to moze warto zaczac zbierac obserwacje nawet jesli nie idealne metodologicznie


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

No nie wiem chcialabym, bo to byloby cos nowego ale nie wiem, od czego w ogole zaczac. Oleandra ty masz doswiaddczenie z numerologia - czy widzisz jakiś sposób zeby testować taka praktyke? Mam na mysli: zbierac przypadki, porównywać szukac powtorzen?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Rozalinka tylko że wtedy wracmay do problemu, o którym mówił Ludwiczek - zbieranie przypadkow bez kontrolowania przeciwnych to nie jest metoda. Chyba że ustalamy z góry, czego szukamy. Może konkretna liczba, konkretny typ dokumentu konkretny wynik? 🙂 Inaczej każdy bedzie zbierał inne rzeczy i nie będziemy mogły porównać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Sigilia_D Ale czy numerologia dokumentów w ogóle powinna być testowana przez zbieranie przypadkow? Wróćmy na chwilę do tego, co powiedziała Oleandra - że chodzi o kreowanie systemu, a nie odkrywanie. O rany, jeśli to jest praktyka intencyjna, to kryterium jset skuteczność dla praktykującego. Pytanie tylko, czym jest skuteczność w tym kontekście - że dokument przechodzi? Że relacja z drugą stroną układa się dobrze? Że proces jest sprawny? Bo to są bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
(@oleandra_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Hektor87 Właśnie to mnie zastanawia jak myslisz o umowie - powiedz, umowie o wspolprace - to czego chcesz? Że się spelni że obie strony beda zadowolone że nie bedzie konfliktów. To są różne poziomy. I liczba stron mogłaby miec inne znaczenie dla kazdego z nich. Dziewiątka jko finalizacja i zamknięcie brzmi inaczej, jesli celem jest długoterminowa relacja niż jednorazowa transakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

A teraz wraca mi myśl o tym, co pisała Werbenka - że świadome kształtowanie dokumentu brzmi jak maga sympatyczna. I zastanawiam się, czy w takim razie liczba stron to jest tylko jeden element, a reszte powinno dopełniać coś więcej - intencja przy drukowaniu, może gest, może nawet sposób składania dokumentu. Czy ktoś z was pracuje z przedmiotami w ten sposób? Tzn. nie tyle co jest na papierze, ile co robisz z papierem fizycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Witchling80 Pracowałam z przedmiotami w rytuałach, ale nigdy nie myślałam o dokumencie jako o nośniku intencji w tym sensie. Interesuje mnie to, co mówisz o fizycznym działaniu - składanie, trzymanie, może kierunek kiedy się go trzyma. To prawie jak praca z ciałem podczas rytualu. Znaczy - ciało też wyraża intencję, nie tylko umysł nie?


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Kamilka51 To trafia w coś, nad czym się zastanawiam od jakiegoś czasu. W kilku tradycjach ruch i gest są czescia przekazywania intencji - to nie jest tylko symbolika, to jest fizyczne zakotwiczenie. Jeśli myślimy o dokumencie jako o przedmiocie magicznym, to może nie wystarczy że ma odpowiednią liczbę stron. Może ważne jest też to, jak się przy nim działa - jak go trzymasz, jak podpisujesz, w jakim stanie ciała. Liczba stron bylaby wtedy tylko jednym z warunków, nie całością praktyki.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: