Eee, zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co chyba niewielu bierze pod uwagę przy codziennych czynnościach. Mam na myśli hasła i kody dostępu - te których używamy do telefonu, konta bankowego, różnych aplikacji. Numerologia mówi, że każda liczba niesie ze sobą konkretną wibrację. Ale co z cyframi, które sami sobie wybieramy do haseł? Czy one mogą wpływać na to, co nas otacza? Ostatnio ustawiałam nowy PIN do telefonu i zaczęłam się zastanawiać, czy ciąg cyfr, który wpisuję kilkadziesiąt razy dziennie, ma jakiekolwiek znaczenie wibracyjne. Jeśli liczba 8 to obfitość, a 4 to stabilność, to może zestawienie ich w konkretnej kolejności coś znaczy? Ktoś się tym zajmował?
To jest ciekawe pytanie, ale zanim pójdziemy dalej, chciałabym dopytać - masz na myśli wpływ wibracyjny samych cyfr, czy też to, że hasło może mieć dodatkowe znaczenie, bo je sami tworzymy z intencją? Bo to są dwie różne kwestie i każda prowadzi w inną stronę ^^.
Powtarzalność jest kluczowa. W numerologii nie chodzi tylko o to, jaką cyfrę masz w dacie urodzenia, ale też o to, co powtarza się w twoim życiu. O rany, jeśli codziennie, kilkadziesiąt razy, wpisujesz ten sam ciąg cyfr - to jest jak mantra. Tyle że mantra liczbowa. Pytanie tylko, czy zdajesz sobie sprawę z tego, jaką wibrację ta "mantra" niesie :).
Wibracja działa niezależnie od świadomości, to podstawa. liczba 13 będzie niosła swoją energię bez względu na to, czy wiesz co wpisujesz. To tak samo jak z kolorem - czerwień pobudza bez względu na to, czy ktoś analizuje dlaczego
A mnie zastanawia coś innego - czy PIN bankowy różni się od hasła do mediów społecznościowych pod względem wibracyjnym? Jedno strzeże pieniędzy, drugie naszej tożsamości w sieci. Czy kontekst, do czego dane hasło służy, zmienia znaczenie cyfr?
Zatrzymajmy się na chwilę. Piszemy o wpływie cyfr na bezpieczeństwo - mam wrażenie, że każdy rozumie to inaczej. Czy mówimy o tym, że hasło z "dobrymi" cyframi chroni nas energetycznie, czy o tym, że złe cyfry w haśle mogą jakieś nieszczęście przyciągać? Bo to są zupełnie inne sprawy.
Bardzo dziękuję że ten temat w ogóle się pojawił, bo ja ostatnio zmieniałam PIN i miałam dziwne rozterki przy wyborze! Właśnie te liczby na mnie "patrzyły" inaczej. Nie wiedziałam jak to nazwać, ale chyba właśnie o to chodzi, że czułam, że jedne są "moje" a inne nie.
Dziewiątka to zakończenia i cykle, ale też mądrość i intuicja. Jako ochrona - niekoniecznie pierwsza w kolejce. Dla ochrony częściej mówi się o czwórce, która daje strukturę i granice. Ale nie znaczy to, że 9 jest zła - raczej zadaj sobie pytanie, co chcesz chronić tym hasłem.
Zawsze myślałam, że liczby to liczby i tyle. Ale czytając tutaj, zaczynam się zastanawiać - moje hasła to w sumie daty urodzin bliskich. Czy to znaczy, że ich energie są jakoś wmieszane w moje hasła? To trochę dziwna myśl.
No właśnie, i tu pojawia się kwestia, którą chyba trzeba poruszyć. Hasło ma wbudowaną cudzą energię, ale też nasze codzienne wejście z nim w kontakt. Myślę, że z czasem ta energia się nakłada i miesza. To może być ciekawe, ale też niekoniecznie korzystne.
Słyszałam kiedyś, że przedmioty nabierają energii od swoich właścicieli przez kontakt i intencję. Hasło to nie przedmiot fizyczny, ale jest z nami codziennie, dotykamy go palcami, myślimy o nim. Może to zasada podobna do tej, co przy przedmiotach osobistych?
Chciałam wrócić do tego, co pisałam o datach urodzin bliskich w hasłach. Czy to znaczy, że jeśli ta osoba przeszła jakiś trudny czas albo choruje, to jej energia w moim haśle też jest jakoś... obciążona?
Eee, chcę tu coś sprostować, bo czytam i widzę, że zacierają się pewne granice. Są dwa różne zagadnienia - jedno to wibracja cyfr w haśle jako ciągu liczbowego, a drugie to to, że te cyfry stanowią czyjąś datę urodzenia. To są zupełnie inne warstwy. Data urodzenia niesie energię konkretnej osoby, tak, ale jeśli ty wybrałaś tę datę bez intencji nawiązania do tej osoby, to ta warstwa może być słabsza niż nam się wydaje.
Słuchajcie, ale wróćmy na chwilę do sedna tego tematu, bo mi umknęło po drodze. Czy ktoś praktycznie sprawdzał, czy zmiana hasła na takie z "lepszymi" wibracyjnie cyframi coś zmieniła? Czy to jest na razie tylko teoria?
Ja właśnie próbowałam coś takiego obserwować. nie zmieniałam hasła celowo pod kątem wibracji, ale parę miesięcy po tym jak zmieniłam PIN na taki, który instynktownie czułam jako "spokojniejszy", miałam wrażenie, że sprawy finansowe poszły spokojniej. Nie wiem czy to związek, ale zauważyłam.
To co opisujesz to klasyczny przykład potwierdzenia selektywnego. Ale - i tu jest ważne ale - w numerologii zakłada się, że to, na co zwracamy uwagę, rośnie. Więc może sam fakt, że wybrałaś spokojniejszą cyfrę i zaczęłaś inaczej patrzeć na finanse, już zmienił coś w przepływie energii wokół pieniędzy.
No nie, czytam ten wątek od początku i mam pytanie, które może być głupie, ale muszę zapytać. Czy jest jakiś sposób, zeby sprawdzić, czy moje obecne hasło mi "służy"? Jak to w ogóle poczuć albo zmierzyć? Mogę użyć do tego wahadełka?
Ale ile czasu zajmuje, zanim hasło z dobrymi cyframi zacznie "działać"? Bo zmieniam i chcę wiedziće, czy efekt jest od razu czy trzeba czekać.
Przepraszam że się wtrącę, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro hasło jest tajne i nikt go nie widzi, to w stosunku do kogo ta energia działa? Tylko do właściciela? Czy może też odpychać tych, którzy chcą włamać się na konto?
To pytanie Stanisławy mnie zatrzymało. Bo jeśli hasło ma chronić, to ta ochronna wibracja musiałaby działać na kogoś z zewnątrz, kto nawet nie zna cyfr. To już nie jest tylko energia właściciela - to byłoby coś aktywnego, niemal jak osłona magiczna. Czy numerologia idzie aż tak daleko, czy to już przekraczamy jej zakres?
