Ostatnio trafila do mnie ciekawa myśl, kiedy patrzyłem na receptę od lekarza. Numer recepty to dlugi ciąg cyfr i zastanawiam się, czy ktos kiedyś próbował go analizowac numerologicznie mam na myśli to że każdy lek jest przepisyawny w konkretnym momencie konnkretnej osobie i ten numer jest jakby unikalnym kodem tej sytuacji. Czy suma cyfr numeru recepty mogłaby cos mowic o tym, jak lek zadziala? Albo czy pewne liczby są bardziej sprzyjajace leczeniu?
To jest naprawde ciekawy trop. Pracuję z numerologia już jakis czas i rzeczywiście każdy ciąg cyfr niesie ze sobą wibrację. Numer recepty to nie jest losowy zapis administracyjny, to zapis mometnu i intencji. Spróbowałam kiedyś zredukować numer pewnej swojej recepty do liczby podstawowej i wyszła mi siódemka a siódemka to liczba zdrowia i regeneracji. Zbieg okoliczności? Nie wiem ale lek pomogl szybciej niż się spodziewałam :/.
Zatrzymajmy się chwilę, bo to wymaga doprecyzowania. Numer recepty ma konkretną strukturę, część cyfr to kod apteki, część to numer serii. czy przy redukcji numerologicznej bierzesz cały ciąg, czy tylko któryś segment? Bo to robi ogromną różnicę w interpretacji.
Przepraszam, że może gluie pytanie, ale czy numerologicznie znaczenie ma też daata wypisania recepty? Bo chyba jest ona tak samo wazna jak numer, skoro lekarz przepisuje lek w konkretnym dniu który tez ma swoją wibrację?
Serio, dobre pytanie, Szarotka72, i wcale nie glupie. Data wypisania to według mniie klucz do całości. Numer recepty możemy traktować jako sygnaturę, ale data to kontekst energetyczny. mam taką hipoteze, że prawdziwa informacja kryje się w rleacji miedzy sumą cyrf numeru a liczbą osobistą dnia, w którym recepta byla wypisana. To trochę jak porównywanie dwóch not w akordzie, każda osobno coś znaczy, ale razem tworzą coś nowego. 🙂
Przeglądam tę rozmowę i mam pytanie do Pana Pustelnika. Zakładasz, że te dwie liczby po zestawieniu coś razem tworza, ale jaka jest zasada odczytu tego, co tworzą? Bo w tarocie mam konkretny system, wiem co Wieża pry Słońcu znaczy. Tutaj brakuje mi takiego klucza interpretacyjnego dla par liczb.
Ja to widzę tak że kluczem jest też imię pacjenta przeliczone na liczby. Bo lekarz wypisując recepttę kieruje ją do konkretnej osoby i to polączenie, imię w systemie Chaldejskim plus numer recepty tworzy coś w rodzzaju indywidualnej sygnatury leczenia. Jesli te liczby są w harmonii lek działa lepiej. Jeśli są w konflikcie, mogą być działania niepożądane.
Laurka, rozumiem tę logikę, ale jednak Brygida ma punkt. Jest roznica między powiedzeniem, że warto obserwować tę relację, a stwierdzeniem że liczby powodują działania niepożądane. Ja przy runach też mogłabym powiedziec, że Hagalaz w rzucie poprzedza burze, ale raczej powiem, że sygnalizuje ją energetycznie. Słowa mają znaczenie, szczególnie gdy ktoś może tym kierować decyzję o lekach.
Wchodze w ten temat z ciekawości bo sama byłam sceptyczna. ale mam pytanie praktyczne: skąd w ogole wiadomo ktory system numerologiczny zastosować do numeru recepty? Pitagorejski, Chaldejski, mooże jeszcze inny? Czy kazdy da inny wynik?
Mnie ciekawi coś innego w tym wszystkim. Czy ktoś próbował powiązać numer recepty z czakrą odpowiedzialną za chorobe? Bo jeśli lek dotyczy np. problemów sercowych to czwarta czakra jest zaangażowana, i jeśli numer recepty redukuje się do czwórki to może to jakiś sygnał harmonii między poziomem fizycznym a energetycznym leczenia :)?
Przeglądam tę rozmowę i mam w notatkach że w niektórych tradycjach tybetańskich ósemka jest wiązana z niesmiertelnoscia i ciągłością a nie z karmą rodową. Ojej ojej, to dość różne interpretacje tej samej cyfry. Jak to wpływa na odczyt numeru recepty, jeśli ta sama liczba ma skrajnie różne znaczenia w zależności od źródła? 😛
Wracając do tego, co powiedziała Laurka o sygnaturze leczenia, bo przez chwile to zeszło na bok. Laurka, napisałaś, że imię pacjenta w systemie Chaldejskim tworzy coś razem z numerem recepty. Ale jak to praktycznie stosujesz? Dodajesz te dwie liczby wynikowe do siebie? Porównujesz je jako parę? Bo to robi ogromną różnicę w tym, co z tego wychodzi.
Serio ja mam zbliżone pytanie jak Brygida bo sama pracuje głównie z całym ciągiem cyfr i nigdy nie podchodzilam do tego od strony par. laurka, czy kiedykolwiek miałaś sytuację gdzie ta metoda parowania wyraźnie coś pokazała zanim jeszcze sprawdziłaś faktyczny przebieg leczenia? Pytam, bo to byłby ważny test.
Zatrzymuję się przy słowie \"niekoniecznie dowód\"bo to uczciwe sformułowanie. Ale chcę dodać cos do tej dyskusji. W runach też mam swoje taablice relacji między symbolami i też nie są one identyczne we wszystkich tradycjach. I właśnie dlatego, zanim zaczynam analizę, mówię klientowi wprost z jakiego klucza korzystam. Moze warto by tu ustalić, czy ktoś ma konkretnne źródło dla tablic kompatybilnosci liczb, żeby rozmowa miala wspólny punkt odniesienia :)?
Przepraszam że znowu wchodze z podstawowym pytaniem ale staram sie nadążyć. czy ta cała analiza recepty numer plus imię plus data wypisania to jest coś co moozna zrobic saamemu w domu? Czy ptorzebna jest do tego jakaś specjalna wiedza albo inicjacja? Pytam bo sama mialam ostatnio reecptę na leki i zastanawiam sie, czy to sprawdzic.
Szarotka72, to jest bardzo ludzkie pytanie i rozumiem tę potrzebę potwierdzenia. Ale chcę poiwedziec coś ważnego: numerologia moze pokazać energetyczny kontekst sytuacji, pewien wzorzec wibracyjny. Nie powie Ci jednak, czy lek jest bezpieczny albo sktueczny w sensie medycznym. Jeśli masz wątpliwości co do leczenia, naprawdę warto je omowic z lekazrem, a numerologię traktować jako uzupełnienie, nie jako źródło tej odpowiedzi.
Czytam to i zadam pytanie które mi chodzi po głowie od początku. Zakładacie że numer recepty ma energie. Ale ten numer jest generowany przez system komputerowy często losowo albo według klucza administracyjnego. czy to nie oznacza że ta energia też jest przypadkowa? Co sprawia że przypisujemy jej znaczenie? 🙂
Bo jeśli numer jets losowy, to jego wibracja tez jest losowa czyli arbitralna. Nie rozumiem, jak można na tym budować cokolwiek pewnego.
Wracam do pytania Nirvany bo ona dotknęła czegoś, o czym się nie mówi wprost. Czy dla was wazniejszy jest numer recepty jako całość, czy data jej wystawienia? 🙂 Bo data ma oczywiste zakorzenienie w życiu pacjenta, a sam numer to ciąg administracyjny. Laurka jak Ty to rozgraniczasz w swojej metodzie?
Ja przy tej rozmowie o dacie i numerze zadaję sobie inne pytaine. Czy liczymy datę wystawienia recepty, czy datę realizacji w aptece? Bo to mogą być dwa różne dni czasem nawet z dużą przerwą. i wibracja dnia realizacji jste inna niż wystawienia. To może całkowicie zmienic odczyt.
W runach mam podobny problem z datami rytowania i datami aktywacji, i szczerze mówiąc, nie ma jednej odpowiedzi. Zalezy od systemu. Tutaj bym zaproponowała inne podejście: zamiast decydować z góry, sprawdzić obie daty i zobaczyć ktora daje spójniejszy obraz z całą resztą numerologii tej osoby. Spójność jako kryterium selekcji.
Ojej moze sie wtrącę z wlasnym pytaniem ale te wasze rozwazania o dacie wystawienia i dacie realizacji bardzo mnie zastanowiły. U mnie miedzy wystawieniem a realizacją był prawie tydzien. Czy to ma jakieś znaczenie? Czy ta przerwa cos zmienia w odczycie?
Szarotka72, to, co opisujesz, to jest ważna informacja, ale chcę żebyś ją potraktowała przede wszystkim jako informację dla siebie i swojego lekarza nie tylko dla odczytu numerologicznego. Opory wobec leczenia maja znaczenie medyczne i warto o nich powiedzieć lekarzowi prowadzącemu. Numerologicznie mozemy badać kontekst energetyczny, ale wahania pacjenta to jest coś, czego żadn odczyt nie powinien zastąpić.
O matko, wracam do pytania o date, bo chcę się upewnić że rozumiem. Czy w takim razie dla kogoś kto chce samodzielnie analizowac receptę, powinno sie robic oba obliczenia równolegle datę wystawienia i realizacji i dopiero potem interpretować razem? Czy to jest za dużo zmiennych naraz dla kogoś bez dużego doświadczenia?
I tutaj właśnie wracamy do pytania Mietka z początku wątku. Bo on pytał, czy numer recepty zawiera informacje o skuteczności leku. A po tej calej rozmowie widzę, że odpowiedź brzmi: sam numer, osobno, nie. Ale numer w kontekście konkretnej osoby i konkretnego czasu już otwiera inne możliwości interpretacyjne. Czy tak to widzicie?
To, co Moonchild napisała na koniec, to jest właśnie clou całej tej rozmowy. I to mine trochę niepokoi, bo czytam wątek od początku i widzę że zaczęliśmy od pytania Mietka o skuteczność leku, a teraz jesteśmy przy tym, że numer bez kontekstu nic nie mówi. Ale to rodzi kolejne pytanie: jeśli kontekst jest konieczny to czy wogóle ma sens szukać informacji w numerze recepty skoro musimy i tak znac całą resztę? Czy nie prosciej wtedy po prostu zrobić pełen odczyt z daty urodzenia i pominąć receptę?
Moonchild dotknęła sedna. Skuteczność to jest coś,czego numerologia w klasycznym rozumieniu nie przewiduje wprost. ona mówi o predyspozycjach, o sprzyjaniu lub oporze, ale nie daje ci odpowiedzi: tak, ten lek wyleczy. 🙂 I mysle, że to jest granica której nie powinniśmy przekraczać w interpretacji.
