Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby sesji terapeutycznych - czy liczba wizyt wpływa na uzdrowienie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 138
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie z zupełnie innej strony - czy ktoś kiedyś liczył nie liczbę sesji, tylko liczbę z daty pierwszej sesji? 🙂 Bo karta tarota jaką czasem ciągam dla procesu terapeutycznego zawsze odnosi się do punktu startowego, nie do liczby spotkań. Zastanawiam się czy w numerologii jest coś podobnego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Brzozka81 tak, data pierwszej sesji to coś co w numerologii traktuje się jak narodziny procesu. Redukujesz ją tak samo jak datę urodzenia i dostajesz liczbę życiową tego konkretnego procesu terapeutycznego. To daje inną informację niż liczba sesji - mówi o tym jaki jest rdezń całej pracy, nie o rytmie poszczególnych etapów.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Brzozka81 i Plejadka60 - to co mówicie o dacie pierwszej sesji jako narodzinach procesu to mi trochę przypomina jak ciągam kartę na początek nowego etapu. Czyli ta liczba życiowa procesu terapeutycnzego byłaby jak karta signifikatora dla całego układu? No nie, czy można by w ogóle połączyć te dwa systemy - numerologiczną liczbę procesu z kartą tarota odpowiadającą tej liczbie?


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Olaf86 tak, dokładnie tak to działa. Każda liczba od 1 do 9 ma swoją archanę większą - jedynka to Mag, dwójka to Kapłanka Wysoka, i tak dalej. Jeśli data pierwszej sesji redukuje się do czwórki, masz Cesarza jako archetyp całego procesu. To mówi o strukturze, dyscyplinie, pracy z fundamentami. Ale uwaga - to jest archetypowe tło, nie wyrocznię sesji po sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło. Ja swoją pierwszą sesję miałam w dniu który zredukował się do siódemki, i Wóz jako karta procesu wydaje mi się bardzo trafny - dużo napięcia między różnymi siłami, ciągnięcie w kilku kierunkach jednocześnie. Ale Anetcia - czy wiesz jaka liczba wychodzi z daty Twojej pierwszej wizyty? Bo to mogłoby coś powiedzieć o tym co teraz przeżywasz przed trzynastką.


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@anetcia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zaraz policzę... pierwsza sesja była ósmego miesiąca, rok redukuję do 7, dzień to 8... 8+8+7 to 23, a 2+3 to 5. Piątka. Co to mówi o moim procesie? Nie znam dobrze archanów.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

piątka to Hierofant. W kontekście procesu terapeutycznego to arcyważny sygnał - Hierofant symbolizuje przekazywanie wiedzy w relacji mistrz-uczeń,ale też instytucje i ustrukturyzowane systemy pomocy. Twoja terapia ma w sobie tę energię nauczyciela i ucznia. Pytanie czy to czujesz? Czy Twoja terapeutka pełni dla Ciebie funkcję kogoś kto naucza, a nie tylko słucha?


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@anetcia)
Połączone: 4 tygodnie temu

O, to dość trafne. Ona faktycznie dużo tłumaczy, wyjaśnia mechanizmy - to nie jest terapia gdzie siedzisz i milczysz, tylko aktywna praca. Ale nie wiedziałam że to może wynikać z energii procesu. Czy to znaczy że ta forma jest dla mnie właściwa?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę. Trafność Hierofanta jako opisu terapii psychoedukacyjnej nie dziwi, bo spora część terapii poznawczych po prostu tak działa. Nie jestem pewien czy to numerologia to określa, czy raczej po prostu Anetcia wybrała konkretny nurt. Pytanie do Plejadki - czy w tym systemie jest jakaś weryfikacja, coś co powinno nie pasować, żeby wiedzieć że obliczenia cokolwiek faktycznie wskazują?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Bogus05 dobre pytanie i rozumiem skąd idzie. Weryfikacja jest taka - jeśli liczba procesu wskazuje np. Hierofanta, ale ktoś jest w terapii niestrukturyzowanej, wolnej, gdzie terapeuta nie mówi prawie nic, to jest napięcie które można zidentyfikować i z nim pracować. Niezgodnosć też jest informacją. Ale masz rację, że samo potwierdzenie nie wystarczy.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 248

@Plejadka60 ale to nadal nie jest falsyfikowalne. Niezgodność to "informacja", zgodność to potwierdzenie - oba wyniki są właściwe. Nie mówię że numerologia nie ma wartości, pytam jak odróżnić sygnał od szumu w tym konkretnym przypadku. Co musiałoby wyjść żebyś powiedziała że obliczenia nie mają zastosowania?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Ferdek zadaje pytanie które jest de facto pytaniem filozoficznym o epistemologię systemów symbolicznych. Numerologia nie jest empiryczna w sensie naukowym i nigdy nie twierdziła że jest. Ale to nie znaczy że jest bezużyteczna - działa jak język, jak siatka pojęciowa przez którą można zobaczyć wzorce. Pytanie czy język jest "prawdziwy" to inne pytanie niż czy jest użyteczny. anetcia - wracając do Ciebie: trzynastka jest za kilka dni. Co czujesz że chcesz zmienić, jeśli cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@anetcia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Szczerze to nie wiem. Chyba właśnie dlatego tu piszę. Coś czuję że ta sesja będzie inna, ale nie wiem czy to numerologia mi to mówi, czy po prostu dużo się dzieje w życiu ostatnio. Może jedno i drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Anetcia brzmi dla mnie jak dokładnie to co Porewit opisywał jako progowy lęk przy trzynastce. To przeczucie że coś się zmieni bez wiedzy co. Mam pytanie do Porewita - czy ten progowy lęk jest silniejszy jeśli masz Księżyc w znaku ogniowym? Bo Baran to ogień kardynalny, czy to wzmacnia tę energię progu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Goryczka87 tak, znaki ogniowe kardynalne - Baran przede wszystkim - mają tendencję do wyostrzania tej progu energii. To nie jest łagodne przejście, to raczej gwałtowna granica. Ale to ma dwojaką stronę: Księżyc w Baranie przy trzynastce może albo przeskoczyć próg z impetem, albo zbuntować się i szukać wyjścia przed przekroczeniem. To zależy od innych transytów w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam Księżyc w Baranie i bardzo mnie to dotyczy. To co Porewit mówi o buncie - ja to czułam przed kilkoma sesjami dokładnie tak. Nagle miałam wrażenie że już nie chcę iść, że może to bez sensu, że to za dużo. Ale poszłam i ta sesja była najważniejsza ze wszystkich. czy to właśnie był moment progu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiedunia95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2

@Fiolek99 to niesamowite że tak to opisujesz, bo ja miałam coś podobnego i trochę się zastanawiam czy to nie jest po prostu mechanizm psychologiczny - że kiedy terapia zaczyna dotykać czegoś ważnego, chce się uciekać. Czy da się odróżnić ten księżycowy impuls do ucieczki od zwykłego strachu przed zmianą?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Wiedunia95 to jest właśnie moment gdzie energetyczne i psychologiczne nakładają się na siebie. Strach przed zmianą ma swój korelat energetyczny. Nie muszą być rozdzielne. Ale dla mnie kluczowe pytanie jest inne - czy ta chęć ucieczki poajwia się regularnie co pewną liczbę sesji? Jeśli tak, to mamy do czynienia z rytmem, a rytm jest właśnie tym co numerologia próbuje uchwycić.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego mówiłam wcześniej o notatkach. Jak zaczęłam zapisywać co czuję przed każdą sesją i po, to zobaczyłam że co trzy sesje mam jakiś wyraźny skok lub kryzys. Trójka jako cykl wewnętrzny. Ale nie wiem czy to moja liczba życiowa to określa, czy coś innego. Czy ktoś widział podobny rytm?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Gizelka83 trójka jako cykl wewnętrzny - to brzmi jak coś co można by zidentyfikować jeśli więcej osób by porównało. Czy Twoja liczba życiowa to trójka albo jej wielokrotność? Bo jeśli tak, to byłoby to logiczne w ramach tego systemu.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Danielloo nie, mam szóstkę. O matko, ale szóstka to dwa razy trójka, więc może dlatego? Plejadka - czy tak to działa, że liczba życiowa może dzielić się na podcykl?


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Gizelka83 tak, to jest coś co określa się jako liczby harmoniczne. Szóstka dzieli się na dwa cykle trójakowe albo trzy cykle dwujakowe. W kontekście sesji terapeutycznych to oznacza że możesz mieć krótki rytm trójakowy wewnątrz dłuższego cyklu szóstkowego. Pierwszy kryzys lub przełom co trzy sesje, a głębsze zamknięcie co sześć. Sprawdź czy szósta sesja i dwunasta miały dla Ciebie inne znaczenie niż pozostałe.


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@anetcia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Właśnie sobie to czytam jeszcze raz i zastanawiam się - Plejadka, czy to znaczy że jak mam sesję trzynastą i szóstka to moja liczba życiowa, to ta sesja jest jednocześnie w cyklu krotkim i długim? Jakieś podwójne znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Tak to dokładnie działa. Trzynasta sesja odpowiada redukcji do czwórki ale jeśli wewnętrzny cykl szóstkowy wchodzi w fazę przełomową, to masz dwie energie jednocześnie - czwórkę jako wyzwanie struktury i szóstkę jako wezwanie do harmonii. Nie znoszą się nawzajem, ale tworzą napięcie które trzeba przepracować. Pytanie do Anetci - czy wiesz jaka jest Twoja liczba życiowa w ogóle? Bo to zmienia sposób odczytania.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Ja się wtrącę z czymś praktycznym - Anetcia, policzyłaś już tę trzynastą sesję. Ale czy wiesz kiedy ona będzie? ^^ Bo data też ma znaczenie w tym układzie i może się okazać że data i numer sesji tworzą jakiś wspólny wzorzec albo napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@anetcia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Nie wiem dokładnie, sesje mam mniej więcej co dwa tygodnie, ale data nie jest stała. Mojej liczby życiowej też nie liczyłam, mogłabyś mi powiedzieć jak to się robi? Czytałam różne rzeczy ale mam wrażenie że są dwie metody i nie wiem która właściwa.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Są faktycznie dwie szkoły jeśli chodzi o redukcję liczby życiowej - jedna zatrzymuje się na liczbach mistrzowskich 11, 22, 33 i nie redukuje dalej, druga redukuje zawsze do jednej cyfry. plejadka - Ty jak pracujesz z numerologią sesji, używasz mistrzowskich czy redukujesz do końca? Bo dla trzynastki to nie robi różnicy, ale dla liczby życiowej już tak ^^.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zatrzymajcie się na chwilę - wcześniej była mowa o Księżycu w Baranie i impulsywności przy progu sesji. Fiolek pisała że miała impuls żeby zrezygnować przed ważną sesją. Chcę zapytać wprost: czy wy traktujecie ten impuls jako informację od ciała i psychiki, czy jako sygnał astrologiczny, czy jedno i drugie? Bo to robi kolosalną różnice w tym jak potem z tym pracujecie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Ferdek szczerze? Ja już przestałam to rozdzielać. Kiedy próbowałam ustalić co jest skąd, to się kręciłam w kółko. Zaczęłam traktować to jako jeden sygnał, który ma wiele języków - jeden jest astrologiczny, drugi jest cielesny, trzeci numerologiczny. Wszystkie mówią to samo, różnymi słowami. Ale rozumiem że to może być irytujące jeśli ktoś szuka jednej przyczyny.


Odpowiedz
(@wiedunia95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2

@Fiolek99 ja mam podobnie i właśnie dlatego pytałam wcześniej jak odróżnić. Ale może to złe pytanie? Może nie trzeba odróżniać tylko wiedzieć że coś się dzieje i wejść w to świadomie? Nie wiem,nadal mi to nie jest jasne.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Ferdek ma rację że to ważne pytanie. Bo jeśli zmieszamy wszystkie języki w jeden, tracimy możliwość sprawdzenia czy któryś z nich coś mówi precyzyjniej niż inne. Numerologia może pokazać rytm, astrologia tło, a ciało reakcję - ale jeśli wrzucimy to do jednego worka i powiemy "sygnał", to nie wiemy co właściwie sygnalizuje. fiolek - czy ta ważna sesja, przed którą chciałaś zrezygnować, miała jakiś szczególny numer?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Bogus05 chyba ósma. zaraz... tak, ósma. Ósemka. O rany, co to mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ósemka to Siła w tarota jeśli liczymy po starej kolejności, albo Sprawiedliwość w zależności od talii. 🙂 W kontekście terapii oba odczyty są znaczące - Siła to właśnie ta walka między impulsem a opanowaniem, dokładnie to co Fiolek opisuje. Plejadka - czy przy liczbie sesji ósemka masz jakiś konkretny odpowiednik w Twoim systemie pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Olaf86 tak, w moim podejściu ósemka jako numer sesji niesie energię próby - nie w sensie egzaminu, ale sprawdzenia granic własnych możliwości. To dlatego Fiolek czuła opór, bo ósemka wymaga od nas czegoś konkretnego, stawia przed czymś realnym. To nie jest sesja introspecji, to sesja konfrontacji. I tu właśnie Księżyc w Baranie robi różnicę - dla ognia ta konfrontacja jest jeszcze ostrzejsza, mniej kompromisowa :).


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Anetci i jej pytania o liczbę życiowa - naprawdę policz to przed trzynastą sesją. U mnie odkrycie szóstki zmieniło całą interpretację cykli,bo nagle zobaczyłam dlaczego co trzecia sesja jest inna. Czy Twoja terapeutka wie że Ty to śledzisz? Moja nie wie i czasem żałuję że jej nie powiedziałam, bo ciekawa jestem czy by się zdziwiła czy uznała za bezsensowne.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: