Zaczynam ten wątek, bo mam pewne spostrzeżenie i chcę sprawdzić, czy ktoś jeszcze to zauważył. Chodzi o numery rozmów kwalifikacyjnych, które dostajemy przy rekrutacji - no wiecie, ta cyfra w mailu: "zapraszamy na rozmowę numer 3" albo "jesteś kandydatem numer 7". Zaczęłam przyglądać się tym numerom przez pryzmat numerologii i mam wrażenie, że to nie jest przypadkowe. Moja ścieżka życiowa to 1, i za każdym razem kiedy dostawałam rozmowę z numerem 1 lub 10 w tle - kończyło się sukcesem. Raz byłam kandydatem numer 19 (1+9=10, a 1+0=1) i dostałam pracę. Przypadek? Bardzo chętnie poznam wasze doświadczenia.
O, to bardzo ciekawy trop! Ja się nad tym nie zastanawialm wcześniej, ale teraz jak o tym mysle... miałam rozmowę kwalifikacyjną jako kandydat numer 4 i nie dostałam tej pracy, mimo że naprawde dobrze poszło. A 4 to w numerologi wibracja stagnacji i blokad, prawda? O rany, przynajmniej tak to interpretuję. Szkoda że wtedy nie znałam tych zleżności.
Petronelko, poczekaj chwilę - 4 to nie "wibracja stagnacji", to duże uproszczenie. Czwórka to liczba stabilności, fundamentów, ale też rzeczywiście bywa uznawana za trudną w kontekście szybkich zmian i przełomów. W numerologii zachodniej jest neutralna, natomiast w tradycji wschodnioazjatyckiej uchodzi za pechową. Które podejście stosujesz? Bo to robi ogromną różnicę przy interpretacji. I do Siodemka - metoda redukowania numeru rozmowy do ścieżki życiowej to dobry pomysł, ale czy bierzesz też pod uwagę datę samej rozmowy?
Wchodzę w temat, bo to mnie bardzo interesuje. :> Ja podchodziłam do numerologii w kontekście pracy głuwnie przez ścieżkę życiową i rok osobisty, ale o samym numerze przydzielonym w rekrutacji nigdy nie pomyślałam. Właściwie to ciekawe, bo firmy zazwyczaj nadają te numery automatycznie - czy to znaczy, że numerologia i tak działa, nawet gdy ludzie nie mają świadomości wibracji, które tworzą?
Petronelko, ja zawsze nakładam kilka warstw, bo pojedyncza liczba mówi mało. Data rozmowy redukowana do podstawowej wibracji to pierwsza warstwa. Druga to rok osobisty kandydata - jeśli jesteś w roku 1 lub 8, to otwierają się zawodowe możliwości. Trzecia to właśnie ten numer kandydata. Kiedy te trzy rzeczy się harmonizują, szanse są naprawdę wysokie. Natomiast do wątku Siodemki mam pytanie - skąd masz pewność, że to liczba 1 zadecydowała, a nie np. twoje własne nastawienie w dniu rozmowy, które też mogło być wzmocnione świadomością tej wibracji?
No dobra, czytam ten wątek i trochę się gubię, ale chcę spróbować. Mam za kilkanaście dni rozmowę i właśnie dostałam pismo, że jestem kandydatem numer 6. Moja ścieżka życiowa to 3. Czy to dobra kombinacja, czy raczej mam się martwić? Szóstka kojarzy mi sie z harmonią, ale nie wiem, jak to liczyć razem.
Do Siodemki i Lidzi - ale jeszcze jedno pytanie, zanim zaczniemy interpretować: czy numer kandydata to zawsze ta sama liczba przez cały proces rekrutacji, czy może się zmienić? Bo wyobraźcie sobie, że ktoś odpada na etapie wstępnym i dostajesz nowy numer w kolejnej rundzie. Wtedy co - pierwsza wibracja była "próbna", a dopiero ta druga liczy się naprawdę?
Mam podobne obserwacje do Siodemki, choć patrzyłam na to z trochę innej strony. Interesuje mnie, czy numer rozmowy można traktować jak swego rodzaju talizman liczbowy na cały ten okres - czyli nie tylko na sam dzień spotkania ale na cały etap rekrutacyjny. Pracuję z numerami w połączeniu z kamieniami i zauważyłam, że kiedy wypisuję swój numer kandydata i trzymam go przy awenturynie, intuicja mi wyraźniej podpowiada, jak wypaść na rozmowie.
Wracając chwilę do pytania Nemezis - to bardzo trafna obserwacja. Jeśli numer się zmienia między etapami, to moim zdaniem każdy etap ma własną wibrację i należy je analizować osobno. Każda runda rekrutacji to niejako osobne "zdarzenie energetyczne". Ale mam też refleksję: czy ktoś z was analizował numery rozmów retrospektywnie i sprawdzał, ile razy ta teoria się potwierdziła, a ile razy zawiodła? Bo żeby wyciągać wnioski, warto mieć jakąś próbę
Dziękuję Siodemce za odpowiedź! Rzeczywiście praca wiąże się z obsługą klientów, więc szóstka brzmi zachęcająco. Ale teraz mam kolejne pytanie - sprawdziłam, że data mojej rozmowy redukuje się do 8. Czyli mam: numer kandydata 6, ścieżka życiowa 3, wibracja dnia 8. To chyba dużo różnych energii naraz? Jak to czytać razem, żeby nie pogubić się w interpretacji?
Czytam i mam jedno pytanie,bo naprawdę tego nie rozumiem: jak firmowy system nadawania numerów kandydatom - ktory często jest po prostu kolejnością zgłoszeń albo losowym przydziałem z systemu HR - ma cokolwiek wspólnego z czyimiś wibracjami? Czy numer kandydata 7 ma wibrację siódemki dlatego, że ktoś przysłał CV jako siódmy w kolejności?
Czytam ten wątek z pewnym dystansem, ale jedno mnie zastanawia. Mówimy o numerze kandydata, a nikt tu chyba nie zapytał o coś innego - czy sama pozycja firmy ma znaczenie? Znaczy, firma też ma swoją wibrację - z daty założenia albo z nazwy. Jeśli twoja ścieżka życiowa nie gra z wibracją firmy, to może nie pomoże żaden korzystny numer w rekrutacji?
Wibracja firmy! To w ogóle nie przyszło mi do głowy kiedy zaczynałam ten wątek. Anyzek, a jak ty scalasz cztery zmienne kiedy dają sprzeczne sygnały? Bo wyobraź sobie że masz korzystny numer kandydata, dobry rok osobisty, ale wibracja firmy ci nie gra - co wtedy?
Siodemko,to jest właśnie najtrudniejsza część. Nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy co szukasz. Jeśli firma ma wibrację 8 a ty jesteś ścieżką 7, to może to nie będzie idealne dopasowanie energetyczne, ale to nie znaczy że praca będzie zła - może po prostu będzie wymagająca. Ja patrzę głównie na to, czy nie ma jawnych konfliktów liczbowych, a nie na to czy wszystko się idealnie zgadza.
Poczekajcie - zaczynam się trochę gubić w tych warstwach. Mam niebawem rozmowę, wcześniej ustaliłyśmy że mam układ 6-3-8 i to brzmiało pozytywnie. 😉 A teraz okazuje się że powinnam sprawdzić jeszcze wibrację firmy? Czy jeśli firma "nie gra", to poprzednia analiza traci znaczenie?
Wróćmy na chwilę do tematu przewodniego bo mam pytanie które mi chodzi po głowie. Rozmawiamy o numerze kandydata - ale co z numerem oferty pracy? Ogłoszenia mają swoje referencje, ID. Czy ktoś w ogóle to analizuje? Bo skoro numer kandydata ma mieć wibrację, to może numer oferty też?
Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno spostrzeżenie z praktyki. Prowadzę notatki z kilku lat, nie tylko rekrutacji, i zauważyłam że moje trafności w interpretacji liczb są znacznie wyższe kiedy boirę jedną zmienną i ją głęboko analizuję, niż kiedy nakładam cztery warstwy naraz. może przy tych rekrutacjach warto wybrać sobie jedną liczbę jako główną i do niej odnosić resztę?
Dobra, mam jeszcze jedno pytanie bo nadal to testuję w głowie. Powiedzmy że ktśo startuje do dziesięciu firm jednocześnie, w każdej jest innym numeerm kandydata. To czy każda rekrutacja ma inną "wibrację" niezależnie od siebie? Jak to w ogóle nie wchodzi w konflikt?
Wchodzę w temat bo mam coś do dorzucenia. Czytałam gdzieś że w numerologii kabalistycznej jest osobna metoda dla spraw zawodowych i tam numer kandydata interpretuje się inaczej niż w systemie zachodnim - bardziej jako potencjał relacji niż jako wibrację momentu. Czy ktoś tu pracuje kabałą i mógłby powiedzieć jak to wygląda od środka?
Widzę że nikt nie skomentował tej kabalistycznej metody którą wspomniałam. W numerologii kabalistycznej każda litera i cyfra ma swój odpowiednik na drzewie Sefirot i tam numer kandydata czyta się inaczej - nie jako wibrację momentu tylko jako jakość relacji którą nawiążesz z tym pracodawcą. Ktoś to stosował?
Wracam do pytania Rydwanki o rok osobisty kontra numer kandydata bo Cefeida dała jasną odpowiedź ale chcę doptyać. Cefeida, mówisz że rok osobisty jest bardziej miarodajny - ale rok osobisty trwa cały rok, a rozmowy kwalifikacyjne to konkretny dzień. Czy nie uważasz że numer z rekrutacji jest jednak bardziej precyzyjny własnie dlatego że jest "punktowy"?
Kazik, właśnie o to pytałam na początku tego wątku, choc inaczej to formułowałam. Moja intuicja jest taka - iść, bo numer kandydata pokazuje że ta konkretna rekrutacja ma potencjał, nawet jeśli rok jest trudniejszy. Zły rok osobisty nie blokuje wszystkiego, raczej mówi że musisz bardziej świadomie pracować z energią.
To iść na każdą rozmowę niezależnie od liczb, skoro intuicja i tak decyduje? Bo tak to słyszę i zastanawiam się czy nie dochodzimy do ściany, za którą numerologia przestaje cokolwiek mówić.
Mam rozmowę za kilka dni i zaczynam się zastanawiać czy w ogóle powinnam tyle o tym myśleć. Mój układ wygląda dobrze, ale ta cała rozmowa sprawia że czuję się bardziej niepewna niż na początku. Czy ktoś ma jakiś sposób żeby to wszystko uprościć na etapie tuż przed rozmową?
Wracając do pytania o numer oferty które zadała Glogowa - próbowałam raz zredukować numer referencyjny ogłoszenia i wyszła mi siódemka. Dostałam pracę. Ale to jedna obserwacja i nie wiem co z tym zrobić. Czy ktoś ma więcej takich prób? Bo dopiero przy kilkunastu przypadkach można szukać wzorca.
Idalka, to jest pomysł który naprawdę podoba mi się bardziej niż cokolwiek innego w tym wątku. Gdyby kilka z nas prowadziło notatki z rekrutacji z datą, numerem kandydata, rokiem osobistym i wynikiem - po roku mielibyśmy coś konkretniejszego niz pojedyncze anegdoty. Czy ktoś byłby chętna do takiego małego projektu?
Ja chętnie. Tylko ustalmy co dokładnie notujemy bo inaczej dane nie będą porównywalne. Czy wrzucamy do osobnego wątku czy tu kontynuujemy?
