Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby porcji chleba dziennie - czy liczba ta magiczna to trzy?

Strona 1 / 2

Wpisy: 354
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Siedziałam dziś przy śniadaniu i liczyłam, ile razy dziennie sięgam po chleb. Trzy razy. Zawsze trzy. I pomyślałam sobie, że to nie może być przypadek, bo w numerologii trójka to energia twórczości, ekspresji i równowagi między ciałem, umysłem i duchem. Może ktoś z was też to zauważył? Czy liczba porcji chleba, który jemy każdego dnia, jest w jakiś sposób zakodowana w naszym numerologicznym portrecie?


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 104
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja jem dwie porcje i zawsze mi czegoś brakuje, może to właśnie dlatego 🙂 dwójka to dualność, napięcie między przeciwieństwami, nigdy nie ma pełnego spokoju. Może jak zacznę jeść trzy to coś się zmieni w mojej energji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Blanka, nie upraszczajmy tego aż tak. Sama liczba porcji to jeszcze nie wszystko, bo ważne jest też to, w jakich godzinach jemy, a godziny mają swoje numerologiczne odpowiedniki. Trójka przy śniadaniu to coś zupełnie innego niż trójka wieczorem, bo wieczór wiąże się energetycznie z liczbami schyłkowymi, siódemką albo dziewiątką.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Hej, trochę się gubię. Znaczy rozumiem, że trzy porcje to trójka ale jak to się liczy dalej? Bo jeśli je się o siódmej, o trzynastej i o dziewiętnastej, to sumuje się te cyfry z godzin czy jak? Pytam serio bo dopiero zaczynam i chciałbym to zrozumieć od podstaw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 354

@Florek godziny sumuje się do jednej cyfry, więc siódma to 7, trzynasta to 1+3=4, a dziewiętnasta to 1+9=10, potem 1+0=1. Mamy więc 7, 4 i 1. Suma tych trzech liczb to 12, czyli 1+2=3. I tu właśnie zaczyna się coś interesującego, bo wychodzi znowu trójka. Ale to nie znaczy, że tak wychodzi u każdego, bo to zależy od twoich osobistych godzin posiłków.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Eee, mnie bardziej zastanawia to, czy liczba porcji powinna wynikać z liczby drogi życiowej, czy z liczby imienia. Bo ja mam drogę życiową 6 i czuję, że trzy to dla mnie za mało, zawsze chcę czegoś więcej przy jedzeniu. Może szóstka wymaga parzystych powtórzeń, żeby się ustabilizować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Adeptka o, to ciekawe co piszesz o szóstce. Ja mam liczbę imienia 3 i faktycznie trzy porcje dziennie to dla mnie naturalny rytm, nawet kiedy nie planuję, i tak wychodzi trzy. Ale zastanawiam się, czy to jest indywidualne dla każdej osoby, czy jest jakiś uniwersalny wzorzec dla trójki jako liczby chleba? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę, ale i tak mnie to ciągnie. Czy ktoś sprawdzał to empirycznie, to znaczy śledził swoje porcje przez dłuższy czas i porównywał z wykresem numerologicznym? Bo samo jedno doświadczenie przy śniadaniu to trochę mało, żeby mówić o prawidłowości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Tarotowa, masz rację, że jedno obserwowanie to za mało, ale numerologia nie działa jak statystyka. Chodzi o to, że kiedy zaczynasz świadomie obserwować swoje rytmy, to wzorzec sam się ujawnia. Wibracja22 nie powiedziała, że to jednorazowe, powiedziała, że zawsze wychodzi trzy. To jest właśnie ta różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie trochę z boku, ale nie do końca. Czy ktoś próbował łączyć tę liczbę porcji z fazami księżyca? Bo u mnie przy księżycu w pełni apetyt wyraźnie rośnie i często mam cztery posiłki zamiast trzech, a potem przez kilka dni wracam do trzech. Zastanawiam się, czy księżyc w Raku coś tu robi, bo mam tam właśnie Księżyc w swoim horoskopie urodzeniowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Bursztynka_G o, Księżyc w Raku to akurat temat, który mnie bardzo interesuje w kontekście jedzenia. Podobno osoby z tym ustawieniem mają najsilniejszy instynkt pożywienia spośród wszystkich znaków, jedzenie jest dla nich emocjonalne, a nie tylko fizyczne. Ale czy to przekłada się na konkretną liczbę porcji numerologicznie, tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wejdę, ale chcę zapytać, czy Księżyc w Raku to znaczy, że są najbardziej uczuciowi ze wszystkich? Bo moja przyjaciółka ma właśnie Księżyc w Raku i ona naprawdę je jak coś przeżywa emocjonalnie, dosłownie przy każdym smutku albo radości sięga po chleb. Może to jest właśnie jej trójka? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc w Raku uchodzi za bardzo uczuciowy, ale mam wrażenie, że to trochę uproszczone. Znam osoby z tym ustawieniem, które są bardzo wycofane i nie okazują emocji wcale. Może chodzi o to, że emocje są głęboko przeżywane, ale niekoniecznie na zewnątrz? I wracając do chleba, może u takich osób liczba porcji jest właśnie wskaźnikiem tego, co się dzieje w środku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 354

@Arkana świetna obserwacja. Księżyc w Raku to znak, że emocje są przeżywane na poziomie ciała, a chleb w tradycji symbolicznej jest właśnie pokarmem duszy i ziemi jednocześnie. Trójka jako liczba porcji może być dla takich osób naturalnym rytmem opartym na triadzie czucia, przeżywania i uwalniania. Sprawdziłabyś u tej osoby, ile ma w numerologii jako liczbę duszy?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Ojejku, poczekajcie bo chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. liczba duszy to co innego niż droga życiowa? Jak się ją oblicza i co dokładnie mówi? Bo widzę, że Wibracja22 pyta o liczbę duszy wlasnie w kontekście porcji i nie chcę zgubić połączenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Florek liczba duszy pochodzi od samogłosek imienia, a droga życiowa od daty urodzenia. Liczba duszy pokzuje wewnętrzne pragnienia, więc to logiczne że moze się wiązać z jedzeniem, które jest przecierz głęboko emocjonalne dla wielu z nas.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, wchodzę tu głównie z ciekawości, bo normalnie siedzę przy duchach i zjawiskach, ale muszę zapytać, czy nie jest tak, że jemy tyle porcji ile po prostu mamy nawyk albo czas? Trójka przy trzech posiłkach dziennie to chyba po prostu śniadanie, obiad, kolacja, co tu jest mistycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Celestyn56 rozumiem sceptycyzm, ale właśnie o to chodzi w numerologii, że to co uważamy za zwykły nawyk, może być przejawem głębszego porządku. Pytanie nie brzmi, czy jemy trzy razy, bo tak nas nauczono, ale czy trójka jako wibracja przyciąga nas do tego rytmu właśnie dlatego, że coś w naszej energetycznej strukturze jej potrzebuje. Dwa różne patrzenia na to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

No ale Celestyn56 ma jakiś punkt, bo np. w krajach gdzie jedzą pięć małych posiłków dziennie, ta piątka miałaby być magiczna? Piątka to wolność i zmiana, wiec może to pasuje do temperamentu tych kultur? Pytam poważnie, bo to by mogło coś znaczyć albo wlasnie obalić tę teorię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 354

@Jasio67 właśnie! Piątka to ruch, poszukiwanie, nieprzywiązanie. Diety oparte na pięciu małych posiłkach promują elastyczność metabolizmu, brak sztywnych ram, ciągłe pobudzenie. To idealnie pasuje do wibracji piątki. Więc to nie obala teorii, to ją rozszerza. Każda kultura żywi się w rytmie swojej dominującej wibracji numerologicznej.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

i właśnie tu mam pytanie, bo jak piątka to ruch i nieprzywiązanie, to co z osobami, które mają drogę życiową 5, ale jedzą trzy posiłki dziennie? Czy to znaczy, że są w konflikcie z własną wibracją, czy może jedzenie to nie ten obszar, gdzie piątka się przejawia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Adeptka, a to jest właśnie clou całej sprawy. Nie każdy obszar życia manifestuje tę samą liczbę. Droga życiowa to ogólny kierunek, ale rytm jedzenia może odpowiadać zupełnie innej liczbie z portretu. Może liczbie ekspresji albo właśnie duszy. Dlatego patrzenie tylko na jedną liczbę to za mało.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Perzyna ale jak mamy kilka liczb i każda może się przejawiać w innym obszarze, to skąd wiemy, która liczba rządzi akurat jedzeniem? Czy to jest opisane gdzieś w tradycji, czy każdy sam to wyczuwa? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu, bo widzę, że rozmawiacie o rytmach ciała i liczbach, a to bardzo blisko czakr. Czakra słoneczna, trzecia, rządzi trawieniem i transformacją. Jeśli trójka ma jakiś szczególny związek z jedzeniem, to może nie przez samą numerologię, ale przez to, że trzecia czakra jest centrum przemiany materii. Ciekawe zbieżność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Ceniek86 o, to mi pasuje do tego, co czuję. jak mam rozregulowaną trzecią czakrę, to dosłownie mój rytm jedzenia się sypie, czasem jem dwa razy, czasem cztery. Czy ty uważasz że praca z czakrą mogłaby stabilizować liczbę porcji do tej właściwej dla danej osoby?


Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Geomantka_E możliwe, ale nie powiedziałbym tego tak wprost. Czakra słoneczna to też poczucie kontroli i własnej siły. Jak jest osłabiona, to człowiek może jeść chaotycznie, bo szuka stabilizacji gdzie indziej. Ale czy to przywróci konkretnie trójkę, tego nie wiem, to zależy od indywidualnego portretu.


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do Księżyca w Raku, bo ten wątek trochę uciekł. Ja mam Księżyc w Raku i powiem szczerze, że jedzenie jest dla mnie bardzo emocjonalne, ale to nie znaczy, że jestem bardziej uczuciowa niż inne osoby. Raczej chodzi o to, że emocje czuję w ciele, właśnie w brzuchu, w apetycie. Czy ktoś z innymi Księżycami ma podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Martynka78 ja mam Księżyc w Skorpionie i też bardzo czuję emocje w ciele, tyle że u mnie to raczej utrata apetytu niż wzrost. Więc może różnica między Rakiem a Skorpionem polega na tym, że Rak szuka pożywienia gdy coś przeżywa, a Skorpion odcina? I jak to się przekłada na liczbę porcji to już ciekawa sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 354
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Arkana i Martynka78 świetnie to ująłyście. W numerologii mamy podobny mechanizm, bo jedynka i dwójka to dwa bieguny, działanie i odbieranie. Trójka to synteza. Może Rak szuka tej syntezy przez jedzenie, a Skorpion musi najpierw przejść przez biegun odcięcia. Ale pytanie do was, czy ta liczba porcji rzeczywiście się zmienia w zależności od nastroju, czy jest względnie stała? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie jest stała w spokojnych okresach, zawsze trzy. Ale przy silnych emocjach potrafi skoczyć do czterech albo pięciu. Więc bazowo trójka, ale emocje mogą ją przesunąć. Ciekawe czy to jest indywidualne, czy Raki ogólnie tak mają. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo ja pisałam wcześniej o księżycu w pełni i wzroście apetytu, ale teraz myślę, czy to nie jest ta sama zasada. Przy pełni emocje się nasilają, więc jakby to, co Martynka opisuje jako indywidualny Rak, mnie tez się przytrafia przy każdej pełni, nawet jeśli nie mam Księżyca w Raku. Może pełnia każdego z nas trochę rakuje? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Bursztynka_G haha, 'rakuje', dobre słowo 🙂 Ale serio, masz rację, bo moja przyjaciółka z Księżycem w Raku jest zawsze bardziej skrajnie uczuciowa przy pełni. Może wtedy jej natura się wzmacnia podwójnie? Raz od Księżyca, raz od znaku?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, przepraszam że znowu pytam o podstawy ale Księżyc w znaku to jest coś z horoskopu urodzeniowego, tak? to się różni od tego, w którym znaku Księżyc jest teraz na niebie? Bo troche mieszam te dwie rzeczy i przez to nie wiem, czy mówimy o stałej cesze charakteru, czy o aktualnym wpływie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 590

@Florek tak, to dwie różne rzeczy. Księżyc w Raku w urodzeniówce to stała część ciebie, a aktualny tranzyt Księżyca przez Raka wraca co miesiąc i działa chwilowo. Ale przy tranzycie osoby z Księżycem w Raku mogą to odczuwać mocniej, bo to jakby powrót do domu.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

i właśnie o to mi chodziło wcześniej, że u mnie liczba trzy jest stała niezależnie od daty, ale przy petnym księżycu to jest intensywniejsza trójka, jakby bardziej świadoma. trudno to opisac słowami ale to czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale zaraz, intensywniejsza trójka co to znaczy? Że jem bardziej świadomie trzy razy, czy że te trzy porcje są większe, czy że po prostu czuję coś duchowo przy jedzeniu? Bo mam wrażenie, że to pojęcie jest trochę puste bez konkretu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Celestyn56 to uczciwe pytanie i chcę odpowiedzieć serio. Intensywność wibracji to nie jest kwestia rozmiaru porcji. To bardziej kwestia tego, czy dany rytm czujesz jako naturalny i zgodny, czy jako narzucony z zewnątrz. Przy pełni wiele osób mówi, że ich codzienne nawyki nabierają innego charakteru, bardziej rytualistycznego. To nie zmienia liczby, ale zmienia jakość obecności przy tej liczbie.


Odpowiedz
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Perzyna, to co mówisz o jakości obecności przy liczbie, to brzmi jak mindfulness bardziej niż numerologia. Czy to się różni jakoś od zwykłego uważnego jedzenia, czy numerologia dodaje tu coś konkretnego czego samo uważne jedzenie nie daje?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 354

@Jasio67 różnica jest taka, że mindfulness to obserwacja bez interpretacji, a numerologia daje ramę, w której rytm ma znaczenie wykraczające poza tu i teraz. Trójka nie jest tylko moim nawykiem, ale częścią szerszego wzorca, który łączy datę urodzenia, imię, aktualny rok numerologiczny i cykl księżycowy. To zupełnie inna perspektywa, choć obie mogą iść razem.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale chcę wrócić do pytania, które zadałam wcześniej i nikt go nie podchwycił do końca. Czy ktoś naprawdę to śledził przez dłuższy czas? Bo to co opisujecie brzmi przekonująco w teorii, ale jedna obserwacja to za mało żeby mówić o wzorcu. Czy ktoś prowadził jakiś dziennik porcji i porównywał z wykresem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Tarotowa ja przez jakiś czas zapisywałam godziny posiłków i liczbę porcji, nie wiedząc że robię coś numerologicznego, po prostu dbałam o regularność. Matko, jak potem zestawiłam to z moim rokiem numerologicznym, to w roku szóstki byłam wyraźnie bardziej regularna i zawsze trzy. W roku dziewiątki wszystko się sypało. Nie mogę powiedzieć że to dowód, ale zbieżność była wyraźna.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Michasia99 to jest właśnie ten poziom konkretności, którego mi tu brakowało. rok szóstki i większa regularność, rok dziewiątki i chaos. Ale powiedz mi, czy wtedy jadłaś dokładnie trzy porcje, czy liczba się różniła? Bo to jest kluczowe dla tego wątku, czy trójka to stała, czy tylko jeden z możliwych rytmów.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Tarotowa w roku szóstki wychodziło zazwyczaj trzy, ale zdarzały się okresy czwórkowe, szczególnie przy jakichś rodzinnych spotkaniach. Ojejku, w roku dziewiątki to był kompletny rozrzut, od jednej do pięciu, jakby rytm przestał istnieć. Nie planowałam tego, po prostu tak było.


Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Michasia99 a miałaś może zapisane co jadłaś, czy tylko liczbę porcji? No nie, pytam bo chleb konkretnie może mieć tu znaczenie inne niż inne jedzenie, bo to jest postawowe pożyuienie i może inaczej się liczy energetycznie.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Blanka notowałam głównie liczbę posiłków, nie co konkretnie jadłam. Ale teraz jak o tym myślę, to chleb rzeczywiście był obecny przy tych 'regularnych' momentach. Śniadanie z chlebem, obiad i kolacja znowu z chlebem. Jakby ta trójka budowała się właśnie wokół niego.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

To co Michasia opisuje z rokiem dziewiątki jest bardzo typowe. Dziewiątka to rok zamknięcia cyklu, ciało często reaguje nieregularnością, bo podświadomość porządkuje stare wzorce. Mnie bardziej ciekawi, co było w roku jedynki po tym chaosie, czy trójka wróciła jako reset?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Ten rok numerologiczny, jak się go liczy? Bo jeśli to zależy od daty urodzenia, to każdy ma inny rok jedynki, szóstki itd., tak? I to się zmienia co dwanaście miesięcy od urodzin, czy od nowego roku? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 590

@Florek rok numerologiczny liczy się od 1 stycznia do 31 grudnia, nie od urodzin. Dodajesz cyfry dnia i miesiąca urodzenia do cyfr danego roku kalendarzowego i redukujesz do jednej cyfry. Więc wszyscy wchodzą w nowy rok numerologiczny razem, ale każdy jest w innej liczbie osobistej.


Odpowiedz
Wpisy: 354
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Dodam tylko do tego co Adeptka wyjaśniła, że rok numerologiczny to jedno, ale warto też patrzeć na miesiąc osobisty, który nakłada się na rok. Możliwe że Michasia w tym chaotycznym roku dziewiątki miała miesiące, gdzie trójka jednak wracała, bo miesięczna wibracja ją stabilizowała. Czy pamiętasz, w których miesiącach był największy rozrzut?


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wibracja22 to ciekawe pytanie, ale szczerze nie pamiętam dokładnie. Wiem że był wrzesień i październik szczególnie chaotyczne, ale nie policzyłam wtedy miesięcy osobistych. Może warto teraz to wstecznie sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

ale tu się pojawia kwestia, którą chcę podnieść. Jeśli rok i miesiąc osobisty się nakładają i wzajemnie modulują, to kiedy trójka jest 'prawdziwym' rytmem danej osoby, a kiedy tylko chwilowym efektem splotu liczb? Bo to brzmi jakby zawsze można było wytłumaczyć każdy wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Martynka78 to uczciwa wątpliwość. Odpowiem tak, że liczba bazowa, ta z pełnego portretu numerologicznego, to jest twoja stała. Rok i miesiąc to jak pogoda, zmieniają warunki, ale nie zmieniają klimatu. Trójka może być klimatem, a rok dziewiątki to była burza, po której klimat wraca. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale zaraz, ta metafora z klimatem brzmi ładnie, jednak czy jest jakiś sposób zeby sprawdzić, która liczba jest tym 'klimatem'? Bo rozumiem że liczycie datę urodzenia, ale skąd wiadomo że to akurat liczba porcji chleba ma być z nią zgodna, a nie na przykład liczba godzin snu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Celestyn56 to fajne pytanie, bo w rytuale wiele rzeczy się liczy dosłownie. Eee, liczba kroków, powtórzeń, świec. Jedzenie to też rytuał codzienny i myślę, że chleb ma tu szczególne miejsce właśnie dlatego, że od wieków był czymś świętym, podstawą. Może dlatego liczba jego porcji 'łapie' wibrację lepiej niż inne jedzenie?


Odpowiedz
(@stasio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Bursztynka_G w tradycji run chleb też ma swoje znaczenie, runa Jera między innymi wiąże się z plonami i cyklem. Może to nie przypadek że trójka jako liczba cyklu i chleb jako symbol plonu się spotykają. Ciekawe czy ktoś próbował łączyć runy z numerologią jedzenia.


Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Stasio połączenie run z numerologią jedzenia to rzadkość, ale ma sens energetyczny. Jera rzeczywiście sugeruje rytm i cierpliwość, a trójka w numerologii to dynamika twórcza. Razem mogłyby wskazywać na to, że trzy porcje to nie przypadek, tylko naturalny cykl manifestacji. Ale nie przeceniałbym tego jako reguły ogólnej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: