Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby miniatur w portfolio - czy liczba prac artysty determinuje jego talent?

Strona 1 / 3

Wpisy: 540
Rozpoczynający temat
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu czy liczba prac w portfolio artysty ma jakikolwiek zwiąezk z jego liczbą życiową albo liczbą duszy. Mam znajomego ilustratora który twierdzi że celowo zatrzymal się na 33 miniaturach, bo to jego \"mistrzowska\" lizba wedlug numerologii. I faktycznie - odkąd przestał dodawać kolejne prace, zaczal dostawać lepsze zlecenia. Przypadek? Nie sądzę. Co myślicie, czy liczba eksponowanych pac moze działać jak swego rdzaju numerologiczny podpis artysty?


Odpowiedz
109 odpowiedzi
Wpisy: 49
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

O to bardzo ciekawe pytanie! Nigdy nie myślałam o portfolio w takich kategoriach czyli rozumiem że chodzi o to że saa liczba prac wystawionych publicznie tworzy jakas wibrację liczbową która albo wspiera ablo blookuje artyste? Jak w takim razie obliczyc jaak liczba jest dla danego twórcy właściwa?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Ta koncepcja ma sens, ale chcialabym doprecyzowac - czy mówimy tu o liczbie prac sprowadzonej do cyfry przez sumowanie (czyli np. 33 to 3+3=6) czy 33 samo w sobie jako liczba mistrzowska? Bo to robi ogromną różnicę. Twój znajomy ilustrator Jurek02, czy on to analizowal przez pryzmat liczb mistrzowskich, czy jednak sprowadzal do jednej cyfry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Helenka99 Właśnie - on świadomie wybrał 33 jako liczbę mistrzowską, nie redukował jej do 6. Argumentował, że liczby mistrzowskie (11, 22, 33) niosą wibracje przekraczającą zwykłe cyfry i że 33 to liczba tworczego nauczyciela więc jego portfolio jako calosc emituje energie mistrza rzemiosła. nie wiem, na ile to byla intuicja a na ile rzeczywiście przemyślana analiza numerologiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@talizmanik-pl)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, a mnie bardziej zastanawia to, czy liczymy prace opublikowane, ukończone, czy może wszystkie - łącznie z niedokończonymi i schowanymi w szufladzie. Bo jeśli ta liczba ma tworzyć wibrację, to chyba powinna oddzwierciedlać realne eksponowanie, prawda? Prace schowane nie wchodzą w interakcję ze światem zewnętrznym.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Chciałabym tu zwrócić uwagę na jedno - w klasycznej numerologii (Pitagorejskiej i Chaldejskiej) liczba przypisana do osoby wynika z daty urodzenia lub imienia, a nie z liczby posiadanych przedmiotów czy wytworów. Pomysł, żeby liczyć prace w portfolio jako generatora wibracji, to dość nieortodoksyjne podejście. Skąd pochodzi ta konkretna interpretacja, Jurek02? :> Czy Twój znajomy opierał się na jakimś konkretnym systemie?


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@judytka-x)
Połączone: 3 lata temu

O nie wiedziałam, że jest roznica miedzy numerologią Pitagorejska a Chaldejska! Dziękuję za tę informację Lila89 to znaczy, że portfolio artysty mogloby byc analizowane różnymi metodami i wyjść różny wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@ksiezycnaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Myślę że Lila trochę za bardzo trzyma się kanonów. W numerologii jest masa podejść i interpretacji, które wychodzą poza daty urodzenia. Na przykład numerologia fonetyczna imienia tworczego, pseudonimu artystycznego - to jest szeroko stosowane. Dlaczego liczba prac miałaby być wykluczona? Każda liczba wibruje, niezależnie od tego, skąd pochodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Ksiezycnaa Nie twierdzę, że to wykluczone, tylko że to nie jest klasyczny system. Numerologia fonetyczna pseudonimu - jak najbardziej, to ma podstawy w tradycji. Ale liczba prac w portfolio to zewnętrzny atrybut działalności, nie wewnętrzna cecha energetyczna osoby. Czy wibracja liczby 33 miniatur należy wtedy do artysty, czy do portfolio jako obiektu? To jest ważne pytanie, bo od odpowiedzi zależy całe rozumowanie.


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Lila89 Rozumiem Twoje zastrzeżenia i masz rację że to nieortodoksyjne podejście. On nie powołał się na żaden konkretny system z nazwy. Powiedział raczej, że intuicyjnie czul, że jest \"pełen\" że 33 prace tworza zamknieta całość. Dopiero potem znalazł w numerologii potwierdzenie. Wiec moze to nie byl system numerologiczny jako punkt wyjścia, a raczej jako racjonalizacja po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wskoczę z boku z boku, ale mam pytanie może naiwne - skoro numerologia bada wplyw liczb na osobowość i los to czy artysta z liczbą życiową 3 (która podobno wiąże się z kreatywnoscia) bedzie \"lepszym\" arytsta niz ktoś z liczba 4? :> I czy to w ogóle da się zmierzyc?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Kurczę, to pytanie Nokturnia_J, otwiera bardzo szerroką dyskusję. w numerologii liczba 3 wibruje z ekspresją, radością tworzenia i komunikacją artystyczną - to prawda. Ale liczba 4 daje dyscyplinę, metodyczność, perfekcję w rzemiośle. Który artysta jest \"lepszy\"? Pytanie źle postawione. Każda liczba życiowa wnosi inny rodzaj talentu. Ciekawsze jest to, jak liczba prac w portfolio wchodzi w interakcję z liczbą życiową twórcy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

No proszę, to co mówisz, Jurek02 jest bardzo uczciwe i chyba ważne dla tej dyskusji. Bo tu mamy dwa różen zjawiska - intuicję artysty, ktory czuł nasycenie portfolio, i numerologię jako język do opisania tej intuicji. nie muszą być tym samym. Czy ten Twój znajomy miał potem poczucie, że to liczba \"spowodowała\" sukces, czy raczej że zatrzymanie i skupienie się na jakości?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Oj wtrącę sie tu z innej strony. Znam artystow ktorzy maja seki prac w portfolio i wioda im sie calkiem dobrze i takich z kilkunastoma, ktorzy ledwo się utrzymują i w obie strony. Nie jestem przekonany że liczbba robi tu roznice choć z drugiej strony - moe wazna jest nie bezwzględna liczba, ale jej numerologiczne dopasowanie do tworcy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Bogus77 Właśnie to jest kluczowe pytanie. Nikt nie twierdzi chyba, że każdy artysta zatrzymany na 33 pracach bedzie odnosiił sukcesy. Chodzi o spójność między liczbą prac a liczbą zyciowa lub liczba wyrazu konkretnej osoby. Jakbys miał liczbę zyciowa 7, to 33 prace moglyby nie działać tak jak dla kogoś z liczbą 11 lub 33 jako liczbbą duszy.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie z trochę innej strony - a co z artystami ktorzy regularnie usuwają prace z portfolio? Moja koleżanka usuwa stare prace i zawsze trzyma ich dokładnie 12. Mówi że to jej szczęśliwa liczba. Czy takie świadome kontrolowanie liczby portfolio to ma w ogole jakiś sens numerologiczny, czy to może wrecz szkodzić, bo blokuje naturalny przepływ?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Umbra Ciekawy przykład. 12 to liczba, która redukuje się do 3 (1+2=3) - liczby twórczości i ekspresji. Jeśli Twoja koleżanka nieświadomie wybrała 12, to może jej liczba życiowa lub liczba wyrazu zawiera w sobie trójkę i to jest powód tej intuicji. A pytanie o usuwanie prac jest dobre - w numerologii chodzi o stan aktualny, nie o histoirę. więc 12 aktywnych prac to 12, niezaleznie od tego, ile wcześniej było.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

E tam, pozwolę sobie dodac szerszy kontekst. w tradycji pitagorejskiej liczby byly uwazane za zasady kosmiczne nie za zwykłe narzędzia rachunkowe pitagoras uczył że wszystko co istnieje można wyrazić przez relacje liczbowe. Z tej perspektywy liczba prac w portfolio to nie tylko statystyka - to wyraz relacji artysty ze swoją twórczością w danym momencie. Pytanie czy ta relacja jest harmoniczna, czy dysonansowa wobec lcizb wynikających z daty urodzenia :).


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to sprawdzic w praktyce? Czy jest jakis proty sposob żeby obliczyc, ile prac powinnam mieć w portfolio? Pytam powaznie, bo wlasnie buudję swoje i chcialabym to zrobić swiadomie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Amuletka_S Najpierw trzeab obliczyć swoją liczbę zyciowa - sumuje się cyfry daty urodzenia aż do uzyskania jednej cyfry (lub liczbby mistrzowskiej 11, 22 33). Następnie mozna szukac liczb ktore rezonuja... przepraszam, ktore współgrają z tą liczbą ale szczerze? Nie ma jednej ustalonej metody dla portfolio. To co opisałem na początku wątku to intuicja jednej osoby nie ugruntowany system. polecam ostroznosc.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że moze zadaje glupie pytanie ale... czy ta liczba w portfolio powinna sie zmieniać razem z artystą? bo rozumiem, że liczba zyciowa jest stała ale artysta przceiez się rozwija zmienia styl. Czy portfolio zawsze powinno mieć tę saą docelowa liczbe prac?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To wcale nie jest glupie pytanie. Wrecz przeciwnie - dotykasz czegoś ważnego. Liczba życiowa jest stała ale są też cykle numerologiczne, które się zmieniają. Rok osobisty, miesiąc osobisty. czy w roku osobistym 1 artysta powinien budowac nowe portfolio od zera? A w roku 9, ktory jest rokiem zamknięcia cyklu - może to właśnie czas, zeby zredukować prace? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Eugenka Czekaj, to bardzo ciekawy trop. Rok 9 jako czas redukowania portfolio... ale co z tymi pracami które zostają usuniete? Czy ich wibracja po prostu znika ze zbioru, czy jakos wpływa na to, co zostaje?


Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Helenka99 To pytanie zakłada, że liczba prac ma jakąś kumulatywną wibrację niezależną od samych dzieł. Nie jestem przekonana, że to spójne z jakimkolwiek klasycznym systemem numerologicznym. Nawet jeśli przyjmiemy, że liczba portfolio coś znaczy, to usunięcie pracy zmienia liczbę - i tyle. Nie ma mechanizmu "resztki wibracji". Skąd ten pomysł się w ogóle bierze?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@ksiezycnaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

A jednak jest coś takiego jak numerologia przestrzenna - liczba przdemiotów w przestrzeni tworzy pole. Jak feng shui, tylko w systemie liczb. Usunięcie elementu zmienia pole całości. Czytałam o tym, że nie chodzi tylko o liczbę końcową, ale o intencję z jaką się usuwa. 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Ksiezycnaa Czy możesz podać źródło tej "numerologii przestrzennej"? bo to brzmi jak mieszanka feng shui z numerologią, co samo w sobie nie jest błdęem, ale powinno być jasno powiedziane, że to eklektyczne podejście, a nie żaden klasyczny system.


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Lila89 Czytłam to na kilku blogach i w jednej książce, której autora teraz nie pamiętam. ale nie twierdzę, że to starożytna tradycja - mówię, że takie podejście istnieje i ludzie je stosują. Czzemu kazde nieortodoksyjne podejście musi miec tysiącletnią tradycję, żeby być traktowane poważnie?


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Oboje macie rację w roznych kwestiach. Lila słusznie pyta o źródła, bo w ezoteryce roi się od wymyslow sprzedawanych jako starożytna mądrość. A Ksiezycnaa ma rację że wspolczesne syntezy nie są automatycznie gorsze. Problem lezy w transparentności - ktokolwiek stosuje taki system powinien wiedzieć, że to jego autorska lub współczesna interpretacja nie tradycja przekazywana przez wieki.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@talizmanik-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wrocmy może na chwilę do konkretnego pytania z tytułu, bo trochę odpłynęliśmy. Czy liczba prac determinuje talent?? Bo jak dotąd rozmawiamy głównie o tym, jak tę liczbę obliczać i interpretować, a nie o tym czy w ogóle ma związek z talentem jako takim.


Odpowiedz
Wpisy: 540
Rozpoczynający temat
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słusznie Talizmanik.pl. sam tytuł sugeruje \"determinuje\", ale myślę że to zbyt mocne slowo nawet w kontekście numerologii. Żaden system numerologiczny nie twierdzi że liczba zewnetrznych wytworów determinuje wewnetrzny potencjał. To byloby odwrocenie przyczynowosci. Liczba może ujawniać coś, co już jest - nie twrozyć tego od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

To w takim razie co ta liczba ujawnia? jesli artysta z liczbą życiową 3 ma 30 prac w portfolio, to co to nam mówi w porównaniu do artysty z życiową 7 i tymi samymi 30 pracami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Nokturnia_J Właśnie o to chodzi - ten sam zbior, ale zupełnie inne znaczenie w zależności od numerologicznego profilu twórcy. Trójka z trzydziestką (3+0=3) tworzyłaby pewną spójność, bo jej własna liczba odzwierciedla się w liczbie dzieł. siódemka z trzydziestką - to by już był dysonans. Choć pytanie, czy dysonans to zawsze coś złego.


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Melanijka64 Nie zawsze, dokładnie. W astrologii napięcia miedzy planetami moga być równie tworcze co harmonijne aspekty. Może w numerologii dysonans między liczbą życiową artysty a liczbą jego prac wytwarza jakieś napięcie twórcze, które go popycha do działania?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie ale czy ktoś z was sprawdzal to na konkretnych przypadkach? Bo teora teoria, ale czy ktos policzył portfolio jakiegoś artysty i porownal z jego numerologicznym profilem? Chetnie zobaczylbym przyklad


Odpowiedz
Wpisy: 540
Rozpoczynający temat
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie moj znajomy ilustrator był takim przypadkiem - opisywałem wcześniej. Ale chetnie uslysze inne przykłady bo masz rację, Bogus77 że anegdoty to anegdoty, a nie dowód. Choć w numerologii i tak chodzi raczej o prywatne doswiadczenie niz o statystyke.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Moja koleżanka o której wspominałam - ta trzymająca 12 prac - powiedziała mi ostatnio cos ciekawego. Że kiedy przypadkowo miała 13 prac przez kilka tygodni (zapomniała usunac jedna) to byl jej najgorszy okres pod wzgledem zamówień. Przypadek? Nie wiem. Ale ona jest teraz bardzo skrupulatna z tą liczbą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Umbra Ale poczekaj - ona wiedziała, że ma 13 prac i moze dlatego samma siebie nakrecila? Jak wierzysz że 13 przynosi pecha to możesz nieswiadomie sabotowac wlasne działania. To troche jak samospelnniajaca się przepowiednia, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ważna uwaga, Danka. W psychologii mówi się o efekcie oczekiwania. Ale z drugiej strony - czy to zmienia cokolwiek w praktyce? Jesli artysta wierzy, że określona liczba prac działa na jego korzyść, i ta wiara sprawia, że dziala z większą pewnością siebie, to efekt jest realny, nawet jeśli mechanizm jest psychologiczny, a nie numerologiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie bo jestem tu troche z boku tej dyskusji - a co z Merkurym w Strzelcu? Gdzies w opisie tematu widziałam tę wzmianke i zastanawia mnie jak to się łączy z numerologia portfolio. Merkury rzadzi komuniacja i sztuką przekazu - czy jego pozycja w horoskopie artysty mogłaby modyfikować numerologiczne odczyty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Rozmarynek O to dobry wątek! Merkury w Strzelcu jest uwazany za mniej precyzyjny, bardziej sklonny do przeskakiwania od ogółu do szczegolu bez zatrzymywania się po drodze. Jesli artysta ma takie Merkury, to moze jego \"optymalna liczba\" portfolio będzie mniej ważna niż intuicja z którą buduje tę kolekcję?


Odpowiedz
(@talizmanik-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Helenka99 O, to ciekawy trop z tym Merkurym. Ale zanim pojdziemy dalej - jak to konkretnie przekłada sie na licbę prac w portfolio? Bo rozumiem, że Merkury w Strzelcu dziala szerzej, mniej precyzyjnie, ale czy to znaczy, że taki artysta powinien mieć więcej prac, żeby \"pokryć\" tę niestabilność? Czy może mniej, żeby nie rozmywac przekazu?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie nie jestem pewna w którą strone to idzie. Merkury w Strzelcu ma tendencję do myslenia w wielkich kategoriach, do szkicowania, a nie wykańczania szczegółów. Więc może taki artysta naturalnie produkuje duzo szkiców, dużo niedokończonych rzeczy, i jego portfolio siłą rzeczy bedzie ablo duze i różnorodne, albo będzie muisał świadomie je okroić do jakiejś sensownej liczby


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: