Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby miniatur w portfolio - czy liczba prac artysty determinuje jego talent?

Strona 2 / 3

Wpisy: 143
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

To mnie prowadzi do pytania, które mam od jakiegos czasu - czy numerologicznie liczymy tylko prace skończone, czy też szkice i wersje robocze? Bo jeśli Merkury w Strzelcu generuje dużo niedokończonych prac, to jak je wliczyć do wibracji portfolio? Praca, która nigdy nie ujrzała publiczności, ma inną wibrację niż opublikowana ilustracja, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 540
Rozpoczynający temat
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm Celne pytanie, Melanijka64. W klasycznej numerologii liczy sie to, co zosttało nadane w świat - czyli upublicznione. Praca schowana w szufladzie nie wchodzi w kontakt z polem zbiorowym. Ale to rodzi kolejny problem: co z pracami usuniętymi z portfolio po publikacji? Byly w kontakcie z polem ale już tego kontaktu nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się tu wtrącić bo ten wątek z Merkurym to jednak dość duża dygresja od pytania o liczbę prac i talent. Merkury w Strzelcu to kwestia sposobu myślenia i komunikacji artysty, a nie bezpośrednio jego portfolio. Czy ktoś może wyjaśnić, jak dokładnie widzicie to powiązanie? Bo ja tu widzę trzy różne rzeczy mieszane w jedną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Lila89 Ale chyba właśnie o to chodzi w tym podejściu holistycznym - że Merkury wpływa na to, jak artysta myśli o swojej tworczosci, co z kolei wpływa na to, co i ile tworzy, co przekłada się na liczbę prac. merkury to tylko jeden z czynników w szerszym obrazie. Nie twierdzę, że to pewnik, ale jako rama interpretacyjna ma sens. No dobra, tylko że to się kupy nie trzyma :>.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy to nie jest troche tak że jeśli dołożymy do numerologii astrologię, to możemy uzasadnić doslownie wszystko? Merkury w Strzelcu to mało precyzji więc dużo prac. Merkury w Pannnie to dużo precyzji, wic mało prac. Każda konfiguracja pasuje do jakiegoś wyjasnienia post factum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 670

@Nokturnia_J Trafnie to ujelas. To zjawisko znane jako apofenia - ludzki mózg szuka wzorców nawet tam, gdzie ich nie ma. problem nie leyż w tym, że ludie łączą astrologie z numerologia, ale w tym, że kazdy wynik daje sie wytłumaczyć co sprawia, że system jest niefalsyfikowalny ale rozumiem że dla praktykow to nie jest wada tylko cecha


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@ksiezycnaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Znaczy rozumiem ten zarzut, ale w ezoteryce nie chodzi o falsyfikowalność w sensie naukowym. Chodzi o spójność wewnętrzną systemu i o to, czy działa praktycznie dla konkretnej osoby. Ktoś, kto ma Merkurego w Strzelcu i czuje, że faktycznie trudno mu się skupic na detalach - dla tej osoby ta informacja ma wartość, niezależnie od tego, czy da sie to udowodnić w laboratorium.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku wracając do pytania Jurek02 o prace usunięte - mnie to naprawde zastanawia jeśli praca przez rok byla widoczna w portfolio, to przez ten rok budowała jakąś wibracje. Po usunięciu jej z portfolio ta wibracja nie znika z przestrzeni tylko... co? Gdzies tkwi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Helenka99 W tradycji hermetycznej powiedziałoby się,że każda forma raz wytworzona pozostaje w akaszy - w pewnego rodzaju kosmicznym zapisie wszystkiego, co było. Usunięcie z portfolio to akt fizyczny, ale ślad wibracyjny dzieła trwa. Pytanie, któóre mi się nasuwa to czy ten ślad wciąż oddzialuje na artyste nawet po usunięciu, czy relacja zostaje przecięta intencją usunięcia.


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Eugenka To wyjaśnienie pasuje do tego, co czulam intuicyjnie. Moja koleżanka mówiła, że kiedy usunęła te prace z portfolio, to jakby poczula ulge - jakby coś sie \"odcięło\". Może właśnie ta intencja przecięcia rellacji z pracami była ważniejsza niż sama liczba?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe, co opisuje koleżanka Umbry. Ale zastanawiam się, czy ta ulga nie wynikała po prostu z tego, że pozbyła się prac, które jej się nie podobały albo których się wstydziła. Takie rzeczy naturalnie ciążą - niekoniecznie przez numerologię, ale przez psychologię twórcy. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@judytka-x)
Połączone: 3 lata temu

Sledze tę dyskusje od poczatku i jestem pod wrazeniem ile tu się dzieje. Chciałam tylko zapytać - czy jest jakis prosty sposob żeby obliczyć \"optymalna\" liczbe prac dla artysty zaczynajac właśnie od daty urodzenia? Bo przeczytalam wcześniejsze posty i troche sie pogubilam w różnych metodach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Judytka.x Nie ma jednej prostej metody, bo rozne szkoły numerologiczne podchodzą do tego inaczej. Najprostszy punkt wyjścia to liczba drogi życia - czyli suma cyfr pełnj daty urodzenia, redukowana do jednocyfry. jesli wychodzi Ci na przykład 5 to prace w portfolio, których liczba redukuje się do 5 będą pasować z Twoją eergią twórczą. ale to dopiero punkt wyjscia, nie gotowa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

Hmm czyli rozumiem że artyysta z zyciowa 3 nie powinien miec 7 prac bo to by byl dysonans? Ale Amuelcja wcześniej mowila, że dysonans moze być twórczo napedzajacy to jak to jest - unikamy dysonansow w liczbie portfolio czy szukamy ich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Rozmarynek Wlasnie o to pytalem wcześniej i wciaz niemam jasnej odpowiedzi. jedni mowia, że spojnosc numerologiczna to cel inni że napiecie jest twórcze. To troche tak, jakby zapytac czy lepiej jesc duzo czy mało - odpowiedź \"to zależy\" jest niezbyt pomocna. nie przekonuje mnie to ani trochę.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Muusze sie przyznacze im dluzej obserwuję tę rozmowę tym bardziej mam wrażenie że numerologia portfolio to trochę rorschach - każdy widzi w tym co chce. ale jedonczesnie cos mnie tu trzyma bo pytanie o to czy liczba prac cokolwiek \"mowi\" o artyscie jest naprawde ciekawe samo w sobie nawet bez ezoteryki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Danka Ale to nie jest wada systemu tylko jeo specyfika. Interpretacja zawsze angażuje interpretatora. to samo dotyczy tarota, snów run. Pytanie nie brzmi \"czy system jest obiektywny\", tylko \"czy interpretacja jest gleboka i spójna z wewnętrznym doswiadczeniem osoby\". w przypadku portfolio artysty - jeśli artysta poczuje, że liczba jego prac coś mu móówi o sobie, to ta informacja jest prawdziwa dla niego.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. i wracając do Merkurego w Strzelcu - może nie chodzi o to że ta pozycja \"determinuje\" ile ktoś tworzy, ale o to, że świadomość tej tendncji pozwala artyście swiadomiej zarządzać swoim portfolio. merkury w Strzelcu jako \"mniej precyzyjny\" to wskazówka, żeby celowo wprowadzić dycsypline liczbowa, ktorej naturalnie mu brakuje. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@judytka-x)
Połączone: 3 lata temu

Dziękuję bardzo, Jurek02! to naprawdę pomocne już zaczynam rozumieć o co chodzi z tą droga zycia. ale mam jeszcze jedno pytanko - jeśli moja droga zycia to 3 a mam teraz 12 prac w portfolio to jak to policzyć? 12 redukujemy do 3 i jest spojnosc, czy 12 to juz inna wibracja niz czyste 3?


Odpowiedz
Wpisy: 540
Rozpoczynający temat
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

12 redukje się do 3 (1+2=3), wice tak - spójność jest zachowana. ale tu jest pewna subtelność o ktorej rzadko się mówi. liczba 12 niesie wlasna architekture - to 3 czwórki albo 4 trójki, zaleznie jak na to patrzysz. czyste 3 i zredukowane 3 z 12 to nie jest identyczna wibracja. Czy ktoś z was pracował z numerologią Chaldejska? Bo tam do tego podchodzi sie inaczej niż w systemie Pitagorejskim.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, Jurek02 dotknął czegoś waznego. W systemie Chaldejskim 12 to zupełnie odrębna liczba - symbol poświęcenia i próby, niekoniecznie przyjemna dla artysty. Więc jeśli artysta z drogą życia 3 ma 12 prac, Pitagorejczyk powie \"spójność\", a Chaldejczyk powie \"napięcie\". Która szkoła jest bliżej prawdy w kontekście portfolio artystycznego? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Melanijka64 I właśnie to jest sedno problemu w tej dyskusji. Mamy dwa różne systemy, które dają sprzeczne odczytania tej samej sytuacji. Jak artysta ma podjąć decyzję, której się trzymać? bo jeśli oba są "prawdziwe", to w praktyce żaden nie jest użyteczny jako wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@gnostyk)
Połączone: 3 tygodnie temu

Pytanie Lili jest celne ale można je odwrócić. Czy rzonica między systemami to błąd, czy moze cecha? W Kabale numerologicznej też mamy rozbieżności z obydwoma wspomnianymi szkolami, a jednak praktycy Kabaly nie uwazaja że system jeest nieużyteczny - po prostu wybieraja sposob pasujace do pytania. No nie może pytanie o portfolio to inne pytanie niz pytanie o drogę życia i wymaga innego klucza?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale Gnostyk - jeśli wybieramy system pod pytanie to skad wiemy który system pasuje do którego pytania? Czy jest jakaś metanumerologia ktora nam to mowi? Bo trochę wygląda na to, że po prostu wybieramy ten wynik, który nam się podoba


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do Merkurego w Strzelcu bo mi ten wątek nie daje spokoju wcześniej mówiłyśmy, że ta pozycja może generować dzuo niedokończonych prac albo sklonnosc do usuwania prac z portfolio. Ale co z artystami, którzy mają Merkurego w Strzelcu i są znani właśnie z ogromnej, spójnej twórczości? Czy numerologia portfolio jakos to tłumaczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Helenka99 Myślę, że tu wchodzi aspekt świadomej pracy z własnym planem duszy. Merrkury w Strzelcu jako tendencja nie musi być przeznaczeniem. Czy znasz kogoś konkretnego, o kim myślisz? Bo chętnie popatrzyłabym na to przez pryzmat całeego horoskopu, nie tylko Merkurego.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Serio przepraszam że sie wtrącam, bo dopiero zaczynam rozumiec numerologie. Ale chciałam zapytać o cos podstawowego - czy to w ogóle możliwe zby artysta swiadomie ustawiał liczbe prac w portfolio pod numerologie? To znaczy, czy ktoś z was naprawde to robi i czy widzi roznice? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Stokrotunia87 Ja wlasnie przez ostatnie tygodnie próbowałam to robic. Mam droge życia 7 i usunęłam kilka prac żeby zostac przy 16 (redukuje sie do 7). Szczerze?? Coś się zmienilo w tym, jak patrzę na swoje portfolio - jakby było bardziej \"moje\". Ale nie wiem, czy to numerologia zadziałała czy po prostu w końcu wybrałam prace ktore lubię.


Odpowiedz
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Umbra I właśnie to jest chyba najszczersze zdanie w całym tym wątku. nie wiemy co zadziałało. Ale czy to ważne? Jeśli efekt jest taki, że czujesz sie lepiej ze swoim portfolio, to coś dobrego się stało, niezależnie od mechanizmu


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

No proszę no ale Placyda_76 - jeśli efekt jest ten sam, czy wybiore losowo prace, czy zrobie to przez numerologię to po co cala ta analiza? dla poczucia, że mamy powód? Bo troche tak to brzmi :). 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, pytanie Bogusia jest dobre, ale zakłada, że jedynym celem jets efekt zewnętrzny. 🙂 Rytuał, system, intencja - to wszystko wplywa na to jak my sami traktujemy dana decyzję. Numerologiczne ułożenie portfolio to nie jest magiczne zaklęcie na kupujących. To jest sposób na to, zeby artysta sam stał za swoimi wyborami z pełną intencją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Wieszczbiarz To ma sens jako wyjasnienie psychologiczne ale chyba nie o psychologię tu chodzi prawda? Pytanie Jurka02 na poczatku dotyczylo tego, czy liczba prac determinuje talent. To jest twierdzenie o swiecie, nie o naszym samopoczuciu.


Odpowiedz
Wpisy: 540
Rozpoczynający temat
(@jurek02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobrze że Danka to przypomina, bo rzeczywiście zaszliśmy daleko od tytułu. Moje oryginalne pytanie dotyczyło korelacji miedzy liczbą prac a talentem - i chyba jeszcze nikkt nie odpowiedział na nie wprost. Widze w tym dyskusji dużo o tym, jak numerologia może pomagać artyście organizowac portfolio, ale czy ktoś realnie wierzy, że artysta z \"właściwą\" liczba prac jest bardziej utalnetowany od tego, ktory ma \"złą\" liczbę?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, że wróciłeś do sedna, bo to naprawdę kluczowe. Moim zdaniem numerologia nie determinuje talentu, bo talent to kategoria zupełnie inna - wynika z predyspozycji, pracy, wrażliwości. Liczba prac w portfolio może co najwyżej mówić o tym, jak artysta zarządza własną energią twórczą. i tu widzę sensowne zastosowanie numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

A moze ta dyskusja miesza dwa rozne pytania? Jedno to: czy liczba prac coś mówi o talencie (na to odpowiem - racej nie) a drugie: czy swiadome ustaweinie liczby prac pod wibrację artysty pomaga mu w tworczosci. Na to drugie numerologia ma coś do powiedzenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 49

@Kometka08 To rozroznienie jest naprawdę pomocne! Czlyi rozumiemy że nikt roozsądny nie poowie \"masz 9 prac więc jesteś geniuszem\". ale może ktoś powie \"masz 9 prac i jestes dziewiątką wiec twoja tworcza energia płynie bez oporu\". To drugie brzmi bardziej jak cos, co można sensownie zbadac na wlasnym doswiadczeniu


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Jest jeszcze jeden wymiar, o ktorym nie rozmawiałyśmy. W tradycji Pitagorejskiej liczby nie są tylko symbolami - to są formy archetypiczne, ktore strukturyzują rzeczywistość. jeśli artysta tworzy w zgodzie ze swoim archetypem numerologicznym, to nie chodzi o to że \"jest bardziej utalentowany\", ale o to, że jego twórczśoć ma większą spójność z jego esencja. Czy to nie jest właśnie to, co odróżnia rzemiosło od sztuki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ksiezycnaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Eugenka Właśnie! I tu wchodzi Merkury w Strzelcu z powrotem - bo ta pozycja moze powodowac, że artysta ma problem z dotarciem do własnej esencji, jest gdzieś na zewnątrz siebie. Numerologia portfolio mogłaby być dla takiego czlowieka zakotwiczeniem we własnym archetypie. nie zmienia talentu, ale pomaga mu wybrzmieć.


Odpowiedz
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Ksiezycnaa Zakotwiczenie we własnym archetypie - to mi się podoba jako ujecie. ale mam pytanie: jeśli Merkury w Strzelcu powoduje ten \"dryf od siebie\", to czy numerologiczne ustawienie portfolio naprawdę wystarczy? Nie za płytkie to sposób jak na tak głęboki problem z integracją :|?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Lubomila Nie powiedziałabym że wystarczy - powiedziałabym, że jest punktem wejscia. Rytuał zakotwiczający działa na ciało i psychikę. Numerologia portfolio to właśnie taki rytual - wymagasz od siebie świadomego wyboru, co zostaje, co odpada. Sam ten proces integruje.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@talizmanik-pl)
Połączone: 3 lata temu

Czekajcie bo cos mi tu nie gra. Cały czas mówimy o Merkurym w Strzelcu jako o problemie albo przeszkodzie. Ale w astrologii Strzelec to ekspansja wizja, szeroki horyzont. Dlaczego zakladamy, że artysta z taką pozycją ma problem z integracją a nie po prostu tworzy inaczej - bardziej zywiolowo? Skąd ta interpretacja deficytowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Talizmanik.pl Masz rację że Strzelec sam w sobie nie jest deficytem ale Merkury rządzi komunikacja i precyzja w Strzelcu ta precyzja rozmywa się w ogólności. artysta widzi wszystko naraz, ale ma problem z tym, żeby wybrac i skonczyc. 😐 To nie jest zarzut wobec artysty, to jest tendencja energetyczna


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale Helenka99 - skad wiadomo że to \"problem z wyborem\", a nie po prostu styl twórczy? Monet malował seryjnie setki obrazów tego samego stogu siana. Miał \"problem z wyborem\", czy po prostu eksplorował? Jak odróżnić tendencję energetyczna od indywidualnego procesu twórczego?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Nokturnia trafia w coś istotnego. I tu wraca pytanie z tytułu - czy liczba prac w portfolio jest miarą czegokolwiek? Monet miał ich tysiące. Gdybysmy liczyli jego portoflio numerologicznie, co byśmy dostali? Liczbę, która zmienia się z każdym kolejnym obrazem. To chyba nie może byc stbailna informacja o jego talencie.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: