Właśniei to jest wazna uwaga. Mówiłem o portfolio jako o świadomym wyborze artysty - tym, co pokazuje publicznie nie o całkowitej liczbie prac które kiedykolwiek stworzył monet mógł pokazywać 12 obrazów albo 33 i właśnie ta decydujaca, selekcjonowana liczba mialaby wibrację. Czy to zmienia wasze myslenie o pytaniu?
O rany to zimenia calkowicie! Czyli mowimy o swiadomym akcie kuratora nie o produktywnosci artysty. To jest już bliższe rytualowi niz statystyce. ale czy artsta historyczny, jak Monet, mógłby \"nieświadomie\" trafić na właściwą wibracje portfolio? Czy intencja jest tu konieczna?
Serio, pytanie o intencję jest kluczowe w całej ezoteryce, nie tylko w numerologii. W tradycji hermetycznej intencja wzmacnia działanie symbolu, ale nie jest jego warunkiem koniecznym symbol działa na pewnym poziomie niezależnie od tego, czy podmiot jest świadomy jego znaczenia. Jeśli numerologia opisuje archetypiczne struktury, to artysta moze \"trafić\" w wibrację intuicyjnie.
Danka dotyka problemu falsyfikowalności, który wraca w tej rozmowie regularnie. I to jest uczciwe pytanie. Numerologia nie jest nauką empiryczną i nie pretenduje do bycia sprawdzaną metodą badawczą. ale zauważcie coś: Danka pyta \"jak to zweryfikować\", jakby weryfikacja empiryczna była jedynym kryterium prawdziwosci systemu poznawczego.
Ojej, to chyba wraca do tego, co Umbra mówiła wcześniej - że cos sie zmieniło w jej spojrzeniu na portfolio po świadomym ustawieniu. Widza nie zmienia samej liczby, ale zmienia relację artysty do tej liczby. A ta relacja wpływa na to, jak prezentuje prace jak o nich mówi, jaką energię w to wkłada.
Kometka zadaje dobre pytanie, ale w nim jest ukryte założenie: że system jest wartościowy tylko wtedy, gdy jest niezastąpiony. Tymczasem system symboliczny daje ramę jezyk kontekst. \"Wybierz tyle ile odpowiada\" to instrukcja bez głębi. Numerologia mowi: twój wybór ma konsekwencje archetypiczne, ma kierunek ma historię. To jest inna jakość decyzji.
Ale wracając do tytułu - bo trochę odpłynęliśmy. czy liczba miniatur w portfolio determinuje talent? Po tej całej dyskusji mam wrażenie, że odpowiedź brzmi: nie determinuje ale może odzwierciedlać, czy artysta działa w zgodzie ze swoją numerologiczną naturą. I to jest zupelnie inne twierdzenie niż to, od którego zaczęliśmy.
Przepraszam że się wtrącam ale dla mnei ta dyskusja jest naprawde otwierająca! Nie wiedziałam, że można patrzeć na portfolio przez numerologię. Mam pytanie moze naiwne: czy jesli ktos ma droge życia 11, to liczy ją jako 11 czy jako 2? Bo to chyba zmienia, ile prac powinien mieć?
Och, dzięukję Jurek02! To naprawde rozjasnia temat! Czyli artysta z 11 jako droga życia ma jakby dwie mozliwe wibracje dla portfolio - 11 prac albo 2 prace? A co jesli ma akurat 22 prace, bo to kolejna liczba mistrzowska? Czy wtedy to tez byłoby \"wlasciwe\", niezależnie od jego własnej drogi zycia :)?
Ale Gnostyk, czy to napięcie, o którym mówisz, jest zawsze czytelne u artysty z zewnątrz? Bo rozumiem, że możemy to tak zinterpretować. Tylko jak odróżnić artystę który \"żyje w napięciu 11 i 22\", od artysty, który po prostu ma 22 prace bo tyle zmiescilo mu się na stronie?
To jest pytanie, które mnie kompletnie zatrzymało. Bo kiedy ustaliłam swoje portfolio na 9 prac, to nie tylko zmieniło się moje spojrzenie - zmieniły się też reakkcje odbiorcow. Kilka osob niezależnie napisalo, że \"czują spojnosc\" nie wiem czy to wibracja dziewiątki czy po prostu lepszy dobor ale coś się zmieniło w tym, jak portfolio jest odbierane
Może to nie jet pytanie \"albo-albo\"? Selekcja i wibracja mogą działać razem. Rygor liczby byl pretekstem do podjecia decyzji, którą Umbra odkładała. ale sama dziewiątka nie jest przypadkowa - to liczba domknięcia cyklu, integracji. Ehh, w kontekście portfolio artystki to ma sesn niezależnie od tego, czy werzymy w mechanizm, czy nie.
