No nie wiem, od jakiegoś czasu kręci mi się po głowie pewan mysl i nie wiem czy ktoś w ogóle to analizował pod kątem numerologicznym. Chodzi o liczbę odcinków w serialach. Weźmy choćby klasyczne sezony po 13 odcinkow - trzynastka jako liczba która w tradycji zachodniej uchodzi za pechowa ale w systemie Piagorasa to 1+3=4, czyli stabilność ziemia fundamenty. Czy to przypadek, że właśnie takie sezony bardzo często zostawiają widza z poczuciem niiedosytu i zmuszają do powrotu? Albo seriale po 22 odcinki - mistrzowska dwójka w potędze, liczba mistrza. zastanawiam się czy twórcy robią to świadomie czy to jakiś rodzaj intuicyjnej wiedzy zakodowanej w przemyśle rozrywkowym.
Kurczę, ciekawy temat, ale chciałabym od razu dopytać - mówimy tu o sumie wszystkich odcinków serialu łącznie, czy o liczbie odcinków w danym sezonie? Bo to chyba robi sporą różnicę przy obliczeniach. O matko, serial, który ma 5 sezonów po 13 odcinków, to 65 odcinków sumarycznie, co daje 6+5=11, a to liczba mistrzowska. Natomiast jeśli liczymy sezonami, to każdy sezon osobno wibruje na innym poziomie.
Też liczylem kilka seriali i mam notatki z tego. Na przykład Stranger Things - cztery sezony, w sumie 34 odcinki, to 3+4=7. Siodemka to poszukiwanie tajemnic, mistycyzm, zagłębianie sie w nieznane. I teraz powiedz mi że to przypadek przy serialu, kótry w calosci oparty jest właśnie na odkrywaniu ukrytych wymiarów.
Myślę że tu nie chodzi tylko o tematykę, ale o wpływ na widza. No dobra, serial o 7 odcinkach bedzie dzialal inaczej na psychikę i podświadomość niż serial o 33 odcinkach, niezaleznie od treści. Wibracja siódemki to głębia i introspektywnosc - po obejrzeniu siedmiu odcinków widz jest bardziej zamyślony, bardziej sklonny do analizowania. Przy trójce z kolei dominuje radocs, ekspresja, coś lekkiego. wierzę, że to działa automatycznie.
Pozwólcie,że wtrącę tu kwestię astrologiczną, bo widzę, że dodatkowy kontekst tematu pyta o Słońce w Wodniku. Chodzi chyba o coś konkretnego - Wodnik to znak, który rządzi zbiorowościami, mediami, przekazem masowym. Słońce w Wodniku w czyjejś karcie może oznaczać szczególną wrażliwość właśnie na tego rodzaju zbiorowe przekazy, w tym seriale. Czy ktoś sprawdzał, czy osoby z Wodnikiem w Słońcu silniej odczuwają "wibrację" serialu niż inne znaki?
Wróćmy na chwilę do samej numerologii odcinków, bo Aurella otworzyła ważny wątek boczny, ale chciałabym go spiąć z głównym tematem. Czy chodzi tu o to, że Wodniki jako zbiorowi odbiorcy mediów mogą być szczególnie podatni na wibrację liczby odcinków? Tzn. że ta sama liczba działa inaczej w zależności od znaku Słońca widza ;)?
To byłoby już polaczenie numerologii z astrologią, co mnie osobiście kusi ale zanim tam pojdziemy - czy w ogóle mamy jakieś przykłady z życia? Celestyn zaczął temat, ma pewnie więcej obserwacji. Jakie konkretne seriale analizowałeś i co z tego wyszło?
Czytam caly wątek i mam jedno pytanie, które moze być naiwne ale nie rozumiem jednej rzeczy - co z serialami, ktore były anulowane i nie skończyły się zgodnie z planem twórców? Czy ta liczba odcinków jest wtedy zaburzona bo twórcy planowali inną wibrację :)?
Ja bym powiedziala że to ma związek z tym co seria wypuszcza w eter, nie co twórcy planowali. Twórcy mogą nie mieć pojęcia o numerologi a seria i tak działa swoim rytmem. Widziałam to przy kilku rzeczach - energie nie pytają sie o intencje, dzialaja.
Przepraszam, że wjedę z tak podstawowym pytaniem, ale jak właściwie ustalacie tę wibracje? Czy po prostu sumujecie cfyry z liczby odinkow aż zostanie jedna? I co jesli wyjdzie 10, to redukujemy do 1 czy 10 jest oddzielna wibracją :)?
Słuchajcie, próbowałam to przetestować na sobie. Przez ostatnie tygodnie oglądałam dwa seriale jednocześnie - jeden 8-odcinkowy (wibracja 8) i jeden 26-odcinkowy (2+6=8, ta sma wibracja). I faktycznie coś mnie uderzylo - oba zostawily mnie z podobnym \"posmakiem\", mimo że zupełnie różna tematyka. ale nie wiem czy to nie jest moje oczekiwanie, któer zabarwiło odbiór. Czy ktś to jakoś sprawdzał bez uprzednej wiedzy o wibracji?
Zatrzymajmy się na chwile bo ta dyskusja zaczyna mieszać dwie rzeczy. Aurella, powiedz mi wprost: czy twierdzisz, że Słońce w Wodniku zmienia sposób, w jaki liczba odcinków wpływa na widza? Bo jeśli tak, to wchodzimy w temat syntezy astrologii i numerologii, co jest ciekawe, ale wymaga jasnych założeń.
Dobra, ale to w takim razie powinniśmy sprawdzać nie tylko liczbę odcinkow serialu ale też znak Słońca widza? Czyli dwie zmienne zamiast jednej? Bo wtedy metodologia robi sie naprawdę skomplikowana. mam notatki z kilku seriali, ale nigy nie dorzucałem do tego danych astrologicznych
No właśnie ale czy w ogole ma sens analizowanie odbioru bez uwzględnienia widza? Serial działa jak bodziec, ale każdy pasuje... tzn. :> każdy odbiera bodźce inaczej. Mam wrazenie, że skupiamy się za bardzo na liczbie odcinków jako czymś absolutnym a może to jest tylko jeden element układanki.
To co Karol mówi jest ważne, bo właśnie tutaj leży sedno mojego oryginalnego pytania. Czy liczba odcinków determinuje wpływ - słowo \"determinuje\" jest kluczowe. Ja sam uważam, że raczej ukierunkowuje niż determinuje. Determinizm byłby zbyt silnyym twierdzeniem nawet dla numerologii.
To co Celestyn napisał o ukierunkowaniu - mam z tym pewien problem. Jeśli wibracja tylko ukierunkowuje to jak odróżnić jej działanie od przypadku? Jak sprawdzic, czy naprawdę coś sie dzieje czy po prostu szukamy wzorcow, ktre chcemy zobaczyć? Pytam szczerze bo sama probowalam to obserwować na sobie i nie wiem jak to zmierzyc
Gruszanka, nie zgadzam się z takim podejsciem. Ezoteria ma wewnętrzną logikę i jeśli ją stosujemy, możemy spraawdzać spójność. Nie chodzi o dowody naukowe, ale o to, czy nasze obserwacje są ze sobą zgodne. To nie jest sprzeczne z pracą duchową.
Pozwolę sobie wtrącić z boku ale mam pytanie dotyczace czegos wczesniej - Celestyn wspominał o serialach anulowanych. co z serialami które miały na przykład dwa finały - jeden oryginalny i jeden rozszerzony? Jak jedna wersja emitowana w telewizji różni się od tej wydanej później na DVD? Która liczba odcinków \"liczy się\"?
A co z serialami gdzie rozne wydania mają różne liczby odcinkow? Bo wiem, że niektoore seriale japonskie albo koreańskie są skracane w zagranicznej emisji w stosunku do oryginału. To chyba dwa różne byty energetyczne, nie?
Ojejku, karol, to byloby spojne z tym co Aurella mówiła o Wodnikach i zbiorowej świadomości. Moze każda wersja serialu tworzy własne pole morficzne dla swojej grupy widzów? I ta sama historia ale w różnej liczbie odcinkow naprawde inaczej wplywa na dwie grupy?
Miałam podobne doświadczenie z serialem koreańskim, który oglądałam w wersji pełnej (16 odcinków, 1+6=7) i potem kolega pokazał mi skróconą wersję z jakiegoś serwisu gdzie bylo 12 (1+2=3). Czzwórka i trójka to zupelnie różne energie, a serial byl ten sam. Ale rzeczywiście moje odczucia po obejrzeniu byly inne niż jego. Wtedy nie wiązałam tego z numerologią, ale teraz zaczynam się zastanawiać :).
Myślałam o tym. I właśnie tutaj wchodzi to, co Aurella mówiła o znakach - on jest Blizniakami ja Rakiem. Może to tłumaczy też różnicę w odbiorze niezależnie od liczby odcinków? Ale wtedy nie wiem który czynnik zadziałał. Mam wrazenie, że mamy za dużo zmiennych naraz.
Wracam do tego, bo to ważne. Runomiraa ma rację, że drugiego pierwszego oglądania nie ma. Ale właśnie dlatego uważam, że jednostkowe świadectwa są w tej pracy cenne - bo są autentyczne i niepowtarzalne. Pytanie do Doli: czy twój kolega wiedział, że oglądał skróconą wersję, zanim skończyłaś mu o tym mówić?
To naprawde coś zmienia w tej obserwacji. jeśli nie wiedział o różnicy i mimo to opisał odczucia typowe dla trójki, to jest przynajmniej jeden punkt na rzecz tego, że liczba odcinków coś robi. Oczywiscie jeden przyklad to mało, ale nie można go zbyć jako przypadek.
Nie mam dokładnie takiego przypadku ale mam coś zblizonego. Oglądałem dwa sezony jednego serialu - piewszy miał 10 odcinków (jedynka), drugi mial 13 (czworka). Moje odczucie po pierwszym sezonie to było coś w stylu nowego początku, duo energii po drugim - kompletny emocjonalny ciezar jakbym konczyl coś trudnego. Czwórka często mi tak siada.
Masz rację i nie twierdze że to dowod. ale akurat ten serial mial drugi sezon lżejszy fabularnie niz pierwszy - mniej dramatyczny, bardziej komediowy. Więc właśnie dlatego to odczucie ciezaru mnie zaskoczylo i zaczęło mnie zastanawiać czy to nie jest wibracja liczby.
Wracam do kwestii Wodnika bo trochę nam umknęła, a była w pytaniu Celestyna. Aurella, ty twierdzisz, że Wodnik jest bardziej podatny na ósemkę i jedenastkę. Ale skad ta konkretna para? Wodnik jest znakiem powietrznym, a osemka to raczej energia Saturna, który jest tradycyjnym władcą Wodnika. Czy to jest twój tok myślenia?
