To co Wieszczka00 pisze o procesie - to mnie trafia. Bo w rytuałach jest podobnie. Czasem ważniejsze jest co robisz w trakcie niż co masz na końcu. Jeśli ktoś przez godzinę świadomie przegląda swoje czcionki, ocenia je, decyduje - to jest rodzaj kontaktu ze swoją przestrzenią. Liczba końcowa może być tylko kotwicą dla tej intencji.
Dobra ale wracając do mojego pytania o systemy operacyjne bo trochę zostało to z boku - Kminek powiedziała że liczy się obecność. 😀 To znaczy że każdy użytkownik Windowsa ma tę samą bazową wibrację od tych domyślnych czcionek? Wszyscy startujemy z tego samego miejsca numerologicznie? To brzmi dziwnie, jakby system narzucał nam coś co nie jest nasze.
sprawdziłam właśnie i mój Mac ma domyślnie 103 czcionki. 1+0+3 = 4. Czwórka to fundament, stabilność, ziemia... czy to znaczy że Apple buduje środowisko na czwórce celowo? albo przypadkowo? nie wiem co o tym myśleć szczerze
Hej, ale 103 to liczba fontów w jakiej kategorii? Bo Mac rozróżnia fonty systemowe, fonty użytkownika i fonty ukryte. Jeśli liczysz tylko to co widać w Font Booku to jest jedna liczba, a jeśli wszystkie zainstalowane włącznie z systemowymi to inna. To może zmieniać całą interpretację. Lobelka02 czy sprawdzałaś w Font Booku czy gdzieś głębiej w systemie?
To pytanie o ukryte czcionki jest naprawdę ważne. W pracy z energią ukryte nie znaczy nieobecne. Wręcz przeciwnie - to co ukryte działa bez twojej świadomości, co może być silniejsze albo słabsze zależnie od kontekstu. Ja bym liczyła wszystko co system ma zainstalowane, bo twoja przestrzeń cyfrowa to nie tylko to co widzisz.
Słuchajcie, ja jak liczyłam swoje 144 to liczyłam tylko to co widziałam w menedżerze czcionek. Teraz się zastanawiam czy moja dziewiątka jest "pełna" czy liczyłam tylko wierzchołek. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić ile fontów ma komputer naprawdę, ze wszystkimi ukrytymi? Bo jeśli tak to chcę zacząć od nowa z pełną liczbą.
O rany, bellatrix90 zadała teraz bardzo konkretne pytanie i myślę że na tym warto się zatrzymać. Na Windowsie możesz wejść w C:\Windows\Fonts i po prostu policzyć pliki. Ale to nadal nie są wszystkie - bo system ma też czcionki ukryte w innych folderach. Czy to oznacza że twoja dziewiątka jest zafałszowana? 🙂 Nie wiem. ale jeśli liczyłaś to co widać, a reszta działa w tle, to może właśnie ten "nadmiar niewidoczny" jest twoją prawdziwą rezerwą energetyczną?
Dobra, to teraz mam kolejny problem. Sprawdziłam folder Fonts na Windowsie i mam ich tam 312. To daje 3+1+2 = 6. Ale w menedżerze czcionek widziałam coś koło 144. Dwie zupełnie różne liczby, dwie zupełnie różne cyfry. Nie wiem którą mam traktować jako swoją. Czy ktoś miał podobną rozbieżność i jak to rozwiązał?
sześć i dziewięć to nie są przypadkowe różnice - to są zupełnie różne energie. Szóstka to harmonia, troska, relacje. Dziewiątka to domknięcie cyklu, mądrość, przekraczanie. Jeśli obie liczby są "twoje", to może obie opisują coś innego? Szóstka to co widzisz i czego używasz świadomie, dziewiątka to głębszy poziom systemu. Albo odwrotnie. Ale właśnie - którą wybrałabyś intuicyjnie, gdybyś miała wskazać jedną?
To co Bellatrix90 opisuje to klasyczny problem warstw. I tu astrologia trochę pomaga - bo my też mamy różne poziomy wykresu. Masz Ascendent który widać, masz Słońce które czujesz, masz Chiron który boli. Może czcionki w menedżerze to twój Ascendent - to co prezentujesz na zewnątrz - a te głębsze w systemie to jak dwunasty dom, działa, ale nieświadomie. Nawiasem mówiąc - Bellatrix90, co masz w dwunastym domu :|?
a ja mam proste pytanie bo troche gubie się w tej dyskusji - jeśli mam Windowsa i Maca i pracuję na obu to mam dwie liczby? i co, jedna jest ta "prawdziwsza"? albo one się jakoś sumują? bo to by szalenie komplikowało całą sprawę dla osób które mają więcej niż jeden komputer
Opalinka i Rumianka dotykają czegoś istotnego. W rytuałach też bywa tak że masz wiele przestrzeni i każda z nich ma swoją energię. Ołtarz w sypialni i ołtarz w gabinecie to dwa różne miejsca, dwie różne intencje. Może każde urządzenie to osobna przestrzeń numerologiczna i nie trzeba ich sumować, tylko rozumieć oddzielnie? ciekaw jestem co Pustelnik o tym myśli, bo to kwestia granic przestrzeni magicznej.
muszę powiedzieć że ta rozmowa zrobiła się bardzo wielowarstwowa i dobrze, ale chcę wrócić do praktyki. Bellatrix90 pytała o to jak sprawdzić całość. Znam jedno podejście - możesz w terminalu (Windows: cmd, polecenie "dir /s /b *.ttf *.otf") policzyć wszystkie pliki czcionek w systemie. dostaniesz jedną konkretną liczbę. Robiłam to przy swoim audycie i zobaczyłam zupełnie inny obraz niż w menedżerze. Nie twierdzę że to ta "prawdziwsza" liczba, ale przynajmniej jest mierzalna.
szczerze? Poczułam się trochę jak przy odwróceniu karty którą byłam pewna że znam. Ojej ojej, wyszło mi 287 fontów. 2+8+7 = 17, 1+7 = 8. Ósemka. Byłam przekonana że jestem "trójką" bo tyle widziałam w menedżerze. Ósemka to zupełnie inna energia - moc, przepływ, odpowiedzialność. Nie wiem czy zmieniłam coś przez to odkrycie, ale zaczęłam inaczej myśleć o tym czemu moje notatki i porównania mają taką konkretną, analityczną formę. Może to właśnie ta ósemka pracuje.
czekajcie, ale czy w takim razie każda aktualizacja systemu która dodaje nowe czcionki zmienia twoją liczbę? bo to by znaczyło że po każdym Windows Update możesz mieć inną wibrację. to chyba nie może być dobre - żeby coś zewnętrznego i automatycznego zmienialo ci energię bez twojej zgody?
no właśnie, Serenity70 ma rację że to jest niepokojące. ale z drugiej strony - czy ty sama wiesz o każdej nitce w swetrze który nosisz? a sweter też tworzy twoje pole energetyczne, przynajmniej jeśli wierzymy w litoterapię i materiały. może ignorancja nie chroni, ale też nie szkodzi?
Właśnie to jest sedno - Księżyc w Lwie nie zmienia liczby, ale zmienia to jak ją ODBIERASZ. Jeśli widzisz szóstkę i czujesz że to "twoja" liczba, to Księżyc w Lwie może sprawiać że chcesz żeby tak było, bo szóstka brzmi lepiej niż dziewiątka dla kogoś kto potrzebuje harmonii i piękna. Pytanie do Ciebie - która liczba bardziej ci "leży" i dlaczego?
Tanzanit07 dotyka tu czegoś co w tradycji hermetycznej było naturalne - liczba, planeta, symbol tworzyły jeden język. Pitagorejcyzcy nie rozdzielali tych systemów tak jak my dziś. Ale pytanie jest słuszne praktycznie: jeśli potrzebujesz CZYTELNEGO sygnału, mieszanie może zamazać obraz. Co chcesz osiągnąć tym badaniem, Bellatrix90?
To konkretny kontekst i dobrze że go podajesz. Blog to przestrzeń twórcza - ma swoją energię i swój rytm. Ale zanim pójdziemy w fonty - czy stagnacja zaczęła się w konkretnym momencie? Po jakiejś zmianie w systemie, aktualizacji, nowym urządzeniu? czasem przyczyna jest gdzieś indziej niż myślimy.
Hmm, ostatnio chyba po tym jak zmieniłam motyw strony. Nowy motyw miał inne domyślne czcionki. Wcześniej pisało mi się dużo łatwiej. Czy to może być to? Że zmiana czcionki na blogu, a nie w systemie, wpłynęła na energię?
O, to jest inny trop. Czcionka na blogu to coś co WIDAĆ, co wychdozi na zewnątrz. Może to bardziej dotyczy tej warstwy niż systemowej? Jak wyglądała poprzednia czcionka a jak nowa?
Właśnie, bo czcionka którą widzisz pisząc i która pojawia się dla czytelników to zupełnie inne poziomy. W numerologii litery mają swoje wartości, ale fonty jako forma wizualna to już estetyka, nie liczba. Chyba że ktoś zna system który przypisuje wartości formom wizualnym? Bo ja nie spotkałam się z czymś takim.
Nie mylisz się, ale też nie masz całkowitej racji. Forma jest nośnikiem energii - to dotyczy mandali, sigili, liter runicznych. Dlaczego wizualna forma czcionki miałaby być wyjątkiem? Nie znam gotowego systemu, ale to nie znaczy że go nie ma albo że nie można go zbudować na podstawie zasad geometrii i wibracji.
To uczciwe pytanie. Ale w magii sigilowej forma linii ma znaczenie - kąty ostre to inne działanie niż krzywe. Czcionki z szeryfami mają zakończenia, haczyki, detale. To geometria. Czy to wystarczy żeby powiedzieć że mają inną wibrację? Pewnie nie jako dowód, ale jako hipoteza do pracy - czemu nie.
Oj, może masz rację z tym komfortem, Rumianka, ale ja naprawdę czuję że to coś więcej. Tamta czcionka była cieńsza, taka lekka. Nowa jest grubsza, cięższa. I pisanie czuje się cięższe. To zbieżność czy coś więcej :>?
"lekka" i "ciężka" to nie przypadkowe słowa - w pracy z energią mówimy o gęstości wibracji. Czy to jest psychosomatyczne czy rzeczywiście energetyczne - to trudno rozdzielić i może nie ma sensu. Ale skoro widzisz tę korelację, to jedno proste pytanie: czy próbowałaś wrócić do starej czcionki choćby na tydzień, żeby sprawdzić?
No właśnie, bo jeśli grubość kreski miałaby znaczenie, to byśmy musieli numerologicznie opisywać każdą zmianę layoutu strony. To chyba za daleko? Bellatrix90, jak konkretnie wyglądała ta poprzednia czcionka - pamiętasz nazwę?
