Chyba była to Lato albo Raleway, nie pamiętam dokładnie. Teraz mam Playfair Display, taką z szeryfami. I naprawdę pisanie czuje się inne. Może to głupie ale mam wrazenie że ta nowa "przybija" tekst do ziemi, a tamta go uwalniała.
"przybija do ziemi" to nie jest głupie określenie - to jest opis dzialania energetycznego. Szeryfy to geometrycznie dodatkowe elementy na końcach liter. Więcej elementów, więcej detalu, więcej złożoności. Pytanie czy to jest dla ciebie przeszkoda czy może to czujesz jako coś obcego po prostu dlatego że tamta była pierwsza i do niej twój proces twórczy jest jakby "nastrojony"?
Powróćmy na chwile do tego co mówił Boruta o geometrii, bo to jest klucz. Sigilum działa przez kształt - konkretne kąty, krzywe, proporcje. Czcinoka szeryfowa ma haczyki, czyli elementy które "zaczepiają". Bezszeryfowa jest otwarta, płynąca. Nie mówię że istnieje gotowy system, ale energetycznie ta logika jest spójna z tym co znamy z magii formy.
Ojej, właśnie o to mi chodzilo wcześniej - zanim pójdziemy w system ogólny, najpierw wypadałoby ustalić co jest specyficzne dla Bellatrix90. Jaka jest jej liczba drogi życia? Bo jeśli to jest na przykład siódemka albo dwójka, to inaczej będziemy patrzeć na to co jej "przeszkadza" a co "otwiera"
Mam ósemkę jako liczbę drogi życia. No właśnie, liczyłam wielokrotnie, zgadza się. I teraz zastanawiam się czy ósemka powinna raczej pisać w czymś mocnym i wyrazistym, czy właśnie w czymś lżejszym żeby zbalansować tę energię?
ósemka to siła, zarządzanie, przepływ materii i energii - klasycznie. Więc szeryfowa jako "zakorzeniona" teoretycznie powinna być jej bliska, prawda? ale tu jest praadoks - jeśli ósemka już ma za dużo tej mocy ziemi w sobie, może potrzebuje lekkości żeby w ogóle ruszyć z miejsca twórczo.
No właśnie, Celestyna.ka trafia w sedno. Jak miałybyśmy w ogóle wiedzieć że "to działa"? Bellatrix90 pisze znowu łatwo - to sukces. Ale skąd wiadomo czy to czcionka, czy przypadek, czy po prostu przestała się blokować z innych powodów? Gdzie jest weryfikacja?
Jest tu coś ważnego co warto wyciągnąć. W tradycji pitagorejskiej liczba nie była abstrakcją - była kształtem, proporcją, harmonią słyszalną i widzialną jednocześnie. Czcionka to zestaw proporcji. Każda litera ma swoje stosunki szerokosci do wysokości, swoje kąty. Można by zapytać czy liczba fontów w systemie jest w ogóle właściwym pytaniem, skoro każdy font to sam w sobie system proporcji.
Opalinka, to jest świetne! Czyli techniczne parametry typografii mogłyby mieć wartość numerologiczną? notuje to. Ale - ktoś to kiedyś badał? Bo sama idea jest intryguj... właściwie, sama idea jest ciekawa, ale bez systemu to nadal intuicja.
Zaraz zaraz, bo to idzie w bardzo interesującym kierunku, ale ja praktycznie chcę wiedzieć co zrobić z tym blogiem. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć - wrócić do starej czcionki i zobaczyć czy blokada znika, czy jest jakieś inne podejście żeby to sprawdzić energetycznie? Muszę to sobie jeszcze poukładać w głowie.
