Forum

Asystent AI
Liczby w numerach p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach pogotowia ratunkowego - czy konkretny ambulans przyciąga konkretne przypadki?

Strona 1 / 2

Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Pracuję od kilku lat z numerologią i coś mi ostatnio chodzi po głowie. Mój znajomy jest ratownikiem medycznym i zauważył, że konkretny ambulans z ich bazy - ten oznaczony numerem 7 - regularnie trafia do przypadków... no powiedzmy, że bardziej dramatycznych. Wypadki, nagłe zatrzymania krążenia, rzeczy poważne. Inny wóz, oznaczony 3, jeździ głównie do zasłabnięć i drobniejszych rzeczy. Przypadek? Według mnie nie. Siódemka to wibracja próby i przejścia, a trójka to wibracja lekkości i komunikacji. Czy ktoś z was analizował podobne rzeczy? Liczby na pojazdach ratunkowych, numery rejestracyjne, numery alarmowe?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 88
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawy trop, ale zanim zaczniemy interpretować, chciałabym zapytać - czy wiadomo, jak te numery ambulansów są nadawane? Czy to kolejność zakupu, losowo, czy może jest jakaś logika organizacyjna? Bo jeśli np. siódemkę wysyłają zawsze na pierwszą zmianę, a pierwsza zmiana ma więcej poważnych przypadków statystycznie, to nie byłaby to wibracja liczby, tylko kwestia harmonogramów. Nie mówię, że tak jest - po prostu wolę wiedzieć, z czym pracujemy, zanim wyciągnę wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@jalowcowa)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ktos sprawdzał sumę cyfrową numeru alarmowego 112? 1+1+2 = 4. Czwórka to w numerologii liczba ziemi, fundamentów, ale też ograniczeń i ciężkiej pracy. Jakoś pasuje do ratownictwa, nie? Stabilność, porządek, działanie krok po kroku. Czy to mogło być wbudowane w ten numer celowo, czy tylko zbieżność?


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wtrącam, bo jestem tu raczej obserwatorem. Ale 112 to numer europejski, ustandaryzowany przez Unię Europejską głównie dlatego, żeby był łatwy do zapamiętania i jednolity. Tzn. wybierała go komisja urzędnicza, nie numerolodzy. Czy to wam nie przeszkadza przy interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 92

@Juliusz64 Ale widzisz, to jest właśnie esencja numerologii - nie chodzi o to, czy ktoś wybrał tę liczbę świadomie, czy nie. Liczby przyciągają swoje wibracje niezależnie od intencji ludzkiej. Komisja urzędnicza mogła wybrać 112 z powodów praktycznych, a mimo to ta liczba niesie konkretną energię. To nie jest sprzeczność, to jest po prostu inna warstwa rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem logikę Chiromantki, ale mam inne pytanie do tematu. Czy numer ambulansu to numer zapisany z zewnątrz, na karoserii, czy mamy też myśleć o numerze rejestracyjnym? Bo to są dwie różne liczby i ewentualnie dwie różne wibracje. Który z nich, w waszej ocenie, bardziej decyduje o tym, co ten wóz przyciąga :D?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Nekromanta Dobry podział. Moim zdaniem numer operacyjny - ten pisany na karoserii - ma większą moc, bo jest nadawany intencjonalnie przez instytucję i tym numerem posługują się ludzie w codziennej pracy, na dyspozytorni, w rozmowach. Powtarzanie danego numeru w kontekście działania buduje jego wibrację. Rejestracja to formalność administracyjna, trochę martwa energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@henia64)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a ja się zastanawiam, czy ratownicy, którzy jeżdżą konkretnym ambulansem, też jakoś "pasują" do tej liczby swoją datą urodzenia? Bo może to nie tyle wóz przyciąga przypadki, co konkretna kombinacja wibracji: liczba pojazdu plus liczba życia ratownika? Widziałam podobne rozumowanie przy analizie numerologicznej miejsc pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jalowcowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 242

@Henia64 O, to naprawdę ciekawe. Czyli mógłby być efekt rezonansowy między ratownikiem a ambulansem? Jak myślisz, która liczba miałaby dominować - pojazdu czy człowieka? Bo to by zmieniało całą interpretację.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 545

@Jalowcowa Myślę, że człowiek zawsze dominuje, bo ma świadomość i wolę, a pojazd jest bierny. Ale pojazd może wzmacniać albo osłabiać pewne cechy ratownika. Jak kamień, który pasuje... tzn. chciałam powiedzieć - jak środowisko, które albo ci sprzyja, albo stawia opór.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moim zdaniem sprawa jest prostsza i jednocześnie głębsza. Każda liczba ma swoją polaryzację - jasną i ciemną stronę. Ambulans z numerem 7 nie przyciąga dramatycznych przypadków dlatego, że siódemka jest "trudna" - ona przyciąga sytuacje wymagające głębokiego skupienia i przejścia przez granicę. A do takich należą właśnie zatrzymania krążenia. To nie jest kara, to jest powołanie tej liczby. Trójka z kolei działa na poziomie komunikacji i kontaktu, więc zasłabnięcia, rzeczy wymagające szybkiego słownego uspokojenia pacjenta - to jej pole.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Obsydianna Poczekaj, bo chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Czy twierdzisz, że liczba dosłownie przyciąga typ zdarzenia, czy raczej że ratownicy jadący siódemką będą bardzije kompetentni w tych cięższych przypadkach, bo liczba wzmacnia im pewne zdolności? To są dwa całkiem różne mechanizmy.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Nekromanta Oba na raz. Pole numeryczne przyciąga i jednocześnie uzdalnia. Nie są oddzielne.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Muszę tu jednak spokojnie powiedzieć, że Obsydianna trochę upraszcza. "Oba na raz" brzmi zgrabnie, ale mechanizm przyciągania zdarzeń i mechanizm wzmacniania kompetencji to rzeczy, które działają przez różne kanały. Pierwsze to coś w rodzaju synchroniczności - jak u Junga - drugie to wpływ pola na psychikę i decyzje człowieka. Mieszanie ich w jedno zdanie może prowadzić do błednych interpretacji konkretnych przypadków. Chiromantka, wracając do twojego znajomego - czy on sam czuje jakiś szczególny stosunek do tego wozu numer 7? Czy woli nim jeździć, czy unika :)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 92

@Alkor90 Pytałam go o to. Mówi, że ten wóz jest "poważny" - tak to określił. Nie czuje lęku, ale jakiś respekt. Jak sam mówi, wsiada do siódemki i od razu się skupia bardziej niż przy innych wozach. Może to tylko nawyk skojarzeniowy, a może właśnie ta wibracja na niego działa.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś sprawdzał,czy inne służby mają podobne obserwacje? Np. konkretny radiowóz policyjny z danym numerem częściej trafia na poważne przestępstwa? Bo jeśli to działa w pogotowiu, powinno działać też tam, prawda? albo w straży pożarnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Slawek54 Dobry punkt. Ja kilka lat temu rozmawiałem z kimś ze straży pożarnej i mówił, że w ich remizie jest wóz, który "zawsze wraca ubłocony" - niezależnie od pory roku i miejsca zgłoszenia. Nigdy nie liczyłem jego numeru, ale po tej rozmowie żałuję. Teraz jednak myślę, że w ich przypadku może grać rolę też numer jednostki, nie tylko wozu. Czyli jest hierarchia: numer miasta, numer jednostki, numer pojazdu. Każdy dodaje swoją warstwę.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@karinka-1)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i chodzi mi po głowie jedna rzecz. W moim miśecie pogotowie ma numer stacyjki, powiedzmy 3-cyfrowy. Ehh, czy wibracja tej stacji wpływa na wszystkie wozy, które z niej wyjeżdżają? Tzn. czy ambulans nr 7 z bazy o sumie cyfrowej 6 będzie działał inaczej niż ambulans nr 7 z bazy o sumie 9?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Karinka.1 Tak, zdecydowanie tak powinniśmy to rozumieć. Baza to tło, stała wibracja miejsca. Pojazd działa w jej polu. Możesz to porównać do człowieka urodzonego w konkretnym mieście - miasto nie określa go całkowicie, ale jest kontekstem, który modyfikuje osobiste wibracje. Numer wozu to jak data urodzenia, a baza to jak kraj lub region ;).


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@wegka89)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że pytam tak od podstaw, ale skąd wiadomo, że liczby w ogóle "przyciągają"? Rozumiem, że każda ma znaczenie, ale mechanizm przyciągania konkretnych zdarzeń - jak to działa? Czy jest jakaś teoria, którą mogę gdzieś poczytać, żeby lepiej rozumieć te obliczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 92

@Wegka89 Najkrócej: numerologia czerpie z założenia, że wszechświat jest zbudowany z wibracji, a liczby są ich najbardziej czystym wyrazem. Pitagoras mówił, że liczba jest zasadą wszechrzeczy. Przyciąganie działa podobnie jak w prawie przyciągania - to co ma określoną częstotliwość, gromadzi wokół siebie rzeczy o zbliżonej częstotliwości. Liczba na pojeździe to jak dostrojona antena. Ale szczerze polecam poszukać też prac o numerologii Chaldejskiej i Pitagorejskiej, bo to dwa różne systemy i dają trochę inne wyniki dla tych samych liczb.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, wracam do pytania Wegki, bo Chiromantka odpowiedziała bardzo ogólnie. Pitagoras mówił o liczbach jako zasadzie wszechrzeczy - ok, to rozumiem jako filozofię. Ale mechanizm przyciągania konkretnego zdarzenia do konkretnego ambulansu to coś zupełnie innego. :> Tzn. mówimy tu o czymś, co musiałoby działać w czasie i przestrzeni fizycznej. jak pole numeryczne "wie", że właśnie ten wóz ma pojechać na ten wypadek? Przez dyspozytornię? Przez trasę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Nekromanta Nie "wie" w ludzkim sensie. Pole wibracyjne nie przetwarza informacji jak mózg. Działanie jest bliższe temu, co Jung nazywał synchronicznością - zbieżność bez przyczynowości w klasycznym sensie. Ambulans o określonej wibracji i zdarzenie o zbliżonej naturze numerycznej po prostu współwystępują. Pytanie o mechainzm jest tu trochę jak pytanie o to, dlaczego magnes przyciąga żelazo - możemy opisać zjawisko, ale "dlaczego" sięga głębiej niż fizyka


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Alkor90 Ale magnes przyciąga żelazo w sposób powtarzalny i mierzalny. Czy jets jakikolwiek udokumentowany przypadek, gdzie ktoś systematycznie śledził numery ambulansów i typy wezwań przez dłuższy czas? Choćby nieformalne notatki? Bo bez żadnego wzorca to wszystko zostaje na poziomie historyjek.


Odpowiedz
Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chciałam zapytać w tym wątku - czy ktoś ma takie obserwacje. Mój znajomy z pogotowia mówił mi, że w ich stacji wszyscy wiedzą, że wóz o numerze operacyjnym kończącym się na 9 "ciągnie" dramatyczne wypadki komunikacyjne. Ale to wiedza nieformalna, nikt nie prowadzi statystyk. I może właśnie dlatego numerologia w takich miejscach jest skazana na anegdotę - bo nikt nie patrzy świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@henia64)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie do tego, co powiedział Nekromanta. Czemu zakładasz, że musi być dokumentacja, żeby coś było prawdą? Astrologia przez wieki też nie miała tabel statystycznych, a ludzie ją stosowali i działała. Poza tym - jak byś udokumentował, że dziewiątka przyciąga wypadki komunikacyjne? Skategoryzował każde wezwanie? To i tak byłoby interpretowalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jalowcowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 242

@Henia64 Ale to ciekawe pytanie samo w sobie - jak w ogóle zdefiniować "dramatyczny przypadek" do takiej analizy? Czy liczy się zagrożenie życia, stopień urazu, czy może coś innego? Bo jeśli nie ma jednolitej definicji, to każdy będzie pamiętał to, co pasuje do jego przekonania.


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Jalowcowa Właśnie. I to jest jedna z trudności w badaniu takich zjawisk - nie dlatego, że numerologia nie działa, ale dlatego, że nasze postrzeganie jest selektywne. Pamiętamy dziewiątkę jadącą na karambol, zapominamy dziewiątkę jadącą do zasłabnięcia. Dlatego potrzeba kogoś, kto świadomie obserwuje i notuje, najlepiej bez z góry przyjętej tezy.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@wegka89)
Połączone: 2 lata temu

To trochę mnie uspokaja, że nawet osoby z doświadczeniem mówią o tej trudności. Ale mam kolejne pytanie - jeśli numerologia działa przez wibracje, to czy wibracja liczby zmienia się, gdy ambulans zmienia numer? Np. przy remoncie floty albo reorganizacji stacji? Czy ta dziewiątka z poprzedniego wozu "przechodzi" na nowy pojazd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Wegka89 Dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Osobiście myślę, że numer jest jak imię - gdy go zmieniasz, zmieniasz też wibrację. Ale stary wóz nie traci od razu całego pola, które nabudował przez lata. To jak człowiek, który zmienia imię - nowe wibracje zaczynają dominować, ale stare nie znikają od razu. Kwestia czasu i natężenia użytkowania.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@karinka-1)
Połączone: 3 miesiące temu

Nawiążę do tego, co mówiłam wcześniej o bazie. Jeśli ambulans zmienia numer, ale zostaje w tej samej stacji, to czy wibracja miejsca nie tworzy pewnej ciągłości? Tzn. nowy numer, stare miejsce - co by dominowało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Karinka.1 Tu bym powiedziała że przez pierwsze tygodnie byłoby napięcie między starym polem stacji a nową wibracją numeru. Z czasem nowy numer zacznie budować swoje wzorce, stacja będzie tłem. Ale to też zależy od tego, ile wozów jednocześnie działa z tej samej bazy - przy dużej flocie stacja ma silniejsze pole zbiorowe.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę za bardzo skupiamy się na fizycznych detalach, a gubimy sedno. Liczba jest archetypem. Dziewiątka to zamknięcie cyklu, kres, transformacja przez kryzys. Czy to wypadek komunikacyjny, czy zawał - to wszystko są różne twarze tego samego archetypu. Ambulans z dziewiątką nie przyciąga "wypadków", przyciąga sytuacje graniczne, przełomowe. To dużo głębsze niż statystyka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Obsydianna Ale chwila - wcześniej mówiłaś, że liczba przyciąga i jednocześnie uzdalnia, i że te kanały działają razem. Teraz mówisz o archetypach. Czy archetyp to ten sam mechanizm co wibracja, czy inny? Bo mi to nie brzmi jak to samo.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Nekromanta Archetyp jest nośnikiem wibracji. Hmm, to różne języki opisu tej samej rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@henia64)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie, że Nekromanta celowo szuka dziury w całym, ale w sumie to dobrze - wymusza precyzję. Mnie bardziej ciekawi wątek z ratownikami. Chiromantka mówiła o swoim znajomym, że wsiada do sióedmki i od razu się skupia bardziej. Czy zapytałaś go, czy ma jakieś skojarzenia z tym wozem, np. konkretny trudny przypadek, który go ukształtował? Bo może to jednak psychologia, a nie numerologia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 92

@Henia64 Zapytałam. Mówi, że nie pamięta żadnego szczególnego przypadku z siódemką, który by wyróżniał. Po prostu od zawsze ten wóz jest dla niego "inny". O rany, co ciekawe, jeden z jego kolegów mówi dokładnie odwrotnie - że przy siódemce jest bardziej rozluzniony, bo czuje, że "jakoś się ułoży". Może to właśnie kwestia tego, jak czyja liczba życia wchodzi w interakcję z numerem wozu.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak to sprawdzić w praktyce? Tzn. czy jest jakiś sposób, żeby obliczyć, która liczba ambulansu bęzdie dla danej osoby wzmacniająca, a która osłabiająca? Jakiś wzór czy metoda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Sybilla Podstawowo: porównujesz liczbę życia osoby z wibracją numeru pojazdu i patrzysz na ich relację w pitagorejskiej tablicy kompatybilności. Np. jeśli ktoś jest jedynką, to siódemka będzie dla niego relacją duchową, wymagającą, troche niepokojącą. Jeśli jest czwórką - siódemka daje mu głębię, której sam sobie nie zapewni. To nie jest proste dodawanie, to bardziej jak zestawianie charakterów


Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 242

@Alkor90 A gdzie można znaleźć tę tablicę pitagorejską kompatybilności? No dobra, pytam bo chciałabym sprawdzić dla siebie, mam w rodzinie kogoś pracującego w ratownictwie i teraz jestem ciekawa, jak to wygląda w jego przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Do całej dyskusji chcę dodać jeden wątek, bo chyba jeszcze nie był poruszony. Mówimy o numerze ambulansu jako stałej, ale przecież wóz jedzie pod konkretny adres, który też ma swój numer. Czy miejsce zdarzenia - ulica, numer budynku - wchodzi w jakiś układ z numerem ambulansu? Bo to by znaczyło, że całe zdarzenie ratunkowe ma swoją własną numerologię sytuacyjną.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

I to jest pytanie, które mnie najbardziej kręci w tym temacie. bo jeśli numre ambulansu ma wibrację, a adres zdarzenia ma wibrację, to ich spotkanie musi coś wytwarzać. Pytanie tylko - czy te liczby się sumują, czy wchodzą w relację harmoniczną, czy może jedna dominuej nad drugą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Zdzichu To zależy od modelu, który stosujesz. W klasycznej pitagorejskiej metodzie sprowadzasz oba do liczby pierwszorzędnej i patrzysz na ich relację. Ale jest też szkoła, która mówi, że liczy się moment spotkania - czyli godzina i minuta wyjazdu. To tworzy trzecią zmienną i robi się już całkiem złożony układ.


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Alkor90 A godzina wyjazdu to ta z dyspozytorni czy z chwili faktycznego odjazdu sprzed stacji? Ojej ojej, pytam, bo te dwie mogą byc różne.


Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Karinka.1 Dobre pytanie i szczerze - nie wiem, czy ktoś to systematycznie rozstrzygał. Mój instynkt podpowiada, że liczy się moment, gdy ratownik siada za kierownicą i pojazd rusza. To jest punkt inicjacji zdarzenia energetycznego. Ale chętnie bym usłyszała, co inni o tym myślą :|.


Odpowiedz
Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Pytałam znajomego o ten wątek z adresem. Powiedział, że w ich stacji ktoś kiedyś żartobliwie zauważył, że na jedną konkretną ulicę w mieście jeżdzą permanentnie ze "złymi" wezwaniami, niezależnie od wozu. Może to właśnie efekt wibracji adresu, nie numeru ambulansu?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

No i właśnie - jak chcesz odróżnić wibrację adresu od wibracji wozu, skoro obu nigdy nie testujesz osobno? Żeby wiedzieć, co robi adres, musiałabyś mieć wiele różnych wozów jadących na ten sam adres i sprawdzić, czy wzorzec wezwań się utrzymuje. A do tego potrzeba tej dokumentacji, o której mówiłem wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 545

@Nekromanta Ale po co tworzyć nową dokumentację, skoro stacje pogotowia mają przecież logi wezwań? teoretycznie ktoś mógłby to przeanalizować, tylko nie sądzę, żeby ktokolwiek z numerologów miał dostęp do takich danych :>.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowe od dłuższego czasu i mam pytanie trochę z boku. Zakładacie że liczba działa sama. a co z ratownikami? Przecież każda osoba też ma swoją liczbę życia. Czy nie jest tak, że ratownik-siódemka w wozie z siódemką to inne połączenie niż ratownik-trójka w tym samym wozie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Jasnowidz96 Dokładnie to miałam na myśli wcześniej, gdy mówiłam o tablicy kompatybilności. Ratownik to nie jest neutralny przewodnik - on wzmacnia albo tłumi wibrację pojazdu. Ekipa trzech osób o różnych liczbach zycia tworzy swój własny układ. I tak - to komplikuje analizę, ale też czyni ją bardziej kompletną


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@sybilla)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak to w praktyce wyliczyć? Mam na myśli - jeśli ekipa ma trzy osoby, to bierzesz średnią ich liczb, czy liczy się tylko kierowca, czy może dyspozytor, który wysyła wóz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Sybilla Dyspozytor to ciekawy trop, bo on jest węzłem całego zdarzenia - to on łączy pacjenta, wóz i ekipę. Jego liczba życia może działać jak filtr, przez który przepływa każde wezwanie. Nie myślałam o tym wcześniej w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@wegka89)
Połączone: 2 lata temu

A co z pacjentem? Czy jego liczba życia ma znaczenie dla tego, jaki wóz do niego przyjeżdża? Tzn. czy dziewiątka przyciąga ludzi, którzy sami mają jakąś szczególną liczbę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Wegka89 To otwiera już naprawdę głęboki temat. Bo jeśli tak, to mamy do czynienia z czymś w rodzaju numerologicznego przeznaczenia - pacjent i wóz są sobie przeznaczeni przez liczby. Ale wtedy pojawia się pytanie, czy dyspozytorzy swoją decyzją mogą to zaburzać, czy może działają nieświadomie jako sposób tego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wiesz Zdzichu, to jest dokładnie ta myśl, która mi chodziła po głowie, gdy zaczynałam ten temat. Że może cały system dysponowania wozami jest pozornie losowy, ale energie i tak ustawiają właściwy wóz do właściwego wezwania. Jakby liczby robiły swoje ponad procedurami.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: