Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby czcionek dostępnych w systemie - czy liczba fontów wpływa na estetykę?

Strona 1 / 3

Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś dość nieoczywistym. Mam w systemie Windows zainstalowanych dokładnie 144 czcionki - co jak policzyłam daje liczbę 9 (1+4+4). Dziewiątka w numerologii to przecież liczba zakończenia, mądrości, ale też estetyki i harmonii. I teraz pytanie: czy to przypadek, że kiedy miałam mniej fontów, jakoś mi się wszystko rozjeżdżało wizualnie? Czy liczba czcionek dostępnych w systemie może realnie wpływać na to, jak postrzegamy estetykę i co tworzymy? Księżyc mam w Lwie, więc zawsze zwracam uwagę na to, co piękne i jak to wygląda - ale zastanawiam się czy to tylko moja potrzeba potwierdzenia, czy faktycznie jest jakaś głębsza wibracja liczby.


Odpowiedz
115 odpowiedzi
Wpisy: 84
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę, bo liczba czcionek w systemie zależy od tego co zainstalowałaś, a nie od żadnej wyższej siły. Ale jednocześnie... liczba 144 to nie jest pierwsza lepsza. To 12x12, co w wielu tradycjach jest liczbą doskonałości. Ciekawi mnie bardziej to - co czujesz kiedy siedzisz przy komputerze z tą liczbą? Czy praca idzie inaczej niż wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Tanzanit07 no właśnie, to jest dobre pytanie bo numerologia nie mówi tylko o liczbach które "same się pojawiają", tylko też o tych które świadomie do siebie przyciągamy. Jeśli ktoś instalował czcionki i ostatecznie zatrzymał się na 144 - to może nie był przypadek tylko rodzaj intuicyjnego zatrzymania się w odpowiednim miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Księżyc w Lwie to jest tutaj kluczowy kontekst,bo ten układ naprawdę bardzo mocno związany jest z poszukiwaniem piękna i ekspresji wizualnej. Lew rządzi sztuką, sceną, wszystkim co przykuwa wzrok. Więc pytanie czy to "tylko potwierdzenie" jest trochę błędnie postawione - Księżyc w Lwie ma po prostu naturalne wyczulenie na estetykę i to jest realne, nie wymyślone. Ale połączenie tego z numerologią czcionek... tu mnie ciekawi jedna rzecz. W jakim ascendencie jesteś? Bo to mogłoby dużo powiedzieć o tym jak ta potrzeba piękna się u ciebie przejawia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Celestyna.ka ascendent mam w Wadze, wiec chyba nie muszę tłumaczyć że estetyka to u mnie coś więcej niż hobby 🙂 Ale właśnie dlatego ta zbieżnosć z liczbą 9 i harmonią mnie tak uderzyła. słuchaj, a czy ty widzisz jakieś połączenie między Księżycem w Lwie a liczbami? Rozumiem że to trochę łączy dwie dziedziny ale jakoś mi się to kręci w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę doprecyzować jedną rzecz bo widzę że rozmowa idzie w dobrym kierunku ale może warto ugruntować. W klasycznej numerologii nie ma pojęcia "wibracja liczby czcionek" jako takiej - ale to nie znaczy że to podejście jest bez sensu. Numerologia działa z liczbami które otaczają przestrzeń człowieka, a komputer jest dziś częścią tej przestrzeni. Liczba 144 jest rzeczywiście szczególna - w wielu tradycjach to liczba wybranych, pełni, zamkniętego cyklu. Mnie bardziej interesuje co było zanim doszłaś do 144 - jakie liczby poprzednie pamiętasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Pustelnik wcześniej miałam chyba 137, potem 150 bo zainstalowałam paczke, i jakoś mi nie grało. Usunęłam kilka które mi się nie podobały i zostało 144. Teraz jak to piszę to brzmi to jak bardzo przyziemna historia ale... czułam wtedy wyraźną potrzebę "odchudzenia" tej listy. Jakby coś mi mówiło że jest za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

137 to też bardzo ciekawa liczba, 1+3+7 daje 11, czyli mistrzowska liczba w numerologii. Może właśnie dlatego coś nie grało - jedenastka to liczba dużej energii, idealności, i jak ktoś nie umie z nią pracować to właśnie jest ten dyskomfort który opisujesz. Przejście do 144 czyli 9 to jakby zakonczenie pewnego napięcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Thalia72 ale chwila - czy to nie jest trochę tak że możemy post factum dopasować każdą liczbę do opisu? 137 jest napięciem, 150 to 1+5+0=6 czyli... harmonia i dom, a jednak też nie pasowało. Nie kwestionuję numerologii jako takiej, ale w tym konkretnym przypadku jak to odróżnić od zwykłego zbierania wyjaśnień do tego co i tak się wydarzyło?


Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Tanzanit07 to jest uczciwe pytanie i dobrze że je zadajesz. Ale właśnie - numerologia nie jest po to żeby przewidywać ile czcionek zainstalujemy. Ona opisuje energię przestrzeni. Jeśli ktoś świadomie czuje dyskomfort przy pewnej liczbie i harmonię przy innej, to jest to informacja. Czy ta informacja pochodzi z numerologii czy z intuicji? Może jedno i drugie jest tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że wchodzę w środek ale mam pytanie bo nie do końca rozumiem - czy te fonty mają tez własne wibracje numeryczne? Znaczy można policzyć liczbę liter w nazwie fontu i to też coś mówi? bo jak mam font "Arial" to jest 5 liter i piątka to przecież zmiana i wolność, a jak "Times New Roman" to jest... czekajcie liczę... 13 liter (bez spacji?) czyli 4. czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 688

@Opalinka to bardzo ciekawy trop i powiem ci że nie spotkałem się z takim podejściem wprost w literaturze numerologicznej, ale logika jest spójna. Jeśli imiona i słowa mają wibracje to dlaczego nie nazwy narzędzi twórczych? Arial jako 5 - tak, piątka to dynamika, ruch, zmienność. Ciekawa obserwacja. Ale powiedz mi - czy używasz jednej czcionki głównie czy masz ich kilka ulubionych?


Odpowiedz
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Pustelnik używam glownie Arial i Garamond. Garamond to 7 liter - siódemka, wiedza, duchowość. Serio nie wiedziałam że to moze byc powiazane ale teraz jak tak patrze to Arial do szybkich tekstów a Garamond jak chce żeby coś mialo głebe. Może intuicyjnie to czułam?


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz Opalinka to jets dokładnie to czym zajmuje się numerologia słów i nazw. Każda litera ma przypisaną wartość i suma tych wartości tworzy wibrację. Ale ważne żeby liczyć według jednego systemu - Pitagorejskiego albo Chaldejskiego, bo dają inne wyniki. Garamond w systemie Pitagorejskim: G=7, A=1, R=9, A=1, M=4, O=6, N=5. To razem 33, a 3+3=6. Szóstka to piękno, harmonia, odpowiedzialność za formę. Dlatego czujesz że ma głębię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Kminek to jest coś! Czyli czcionka którą wybieramy intuicyjnie może odpowiadać naszej własnej wibracji numerycznej? Moja liczba urodzenia to 7. I rzeczywiście Garamond jest moją ulubioną kiedy piszę coś dla siebie...


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do kwestii Księżyca w Lwie bo myślę że jest tutaj coś naprawdę istotnego. Księżyc w Lwie szuka potwierdzenia - tak, to prawda, ale to nie jest wada. To jest mechanizm który sprawia że osoby z tym układem mają bardzo wyostrzony zmysł estetyczny bo stale testują rzeczywistość przez pryzmat "czy to wygląda dobrze, czy to piękne, czy to właściwe". I to pytanie Bellatrix czy przypadkiem tylko sobie to potwierdzam - to jest typowo lwia autorefleksja. Jednak sam fakt zadania tego pytania świadczy o tym że nie działasz ślepo.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@lobelka02)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie trochę z boku - czy można mieć "złą" liczbę czcionek? Jak ktoś ma 666 fontów to czy to coś oznacza? Pytam serio,nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Lobelka02 666 to 6+6+6=18, a 1+8=9, więc znowu wychodzimy na dziewiątkę. W numerologii liczba 666 sama w sobie nie jest zła, to biblijne skojarzenia nałożyły tę interpretację. Szóstka trzy razy to jednak bardzo silna energia Wenus - piękno, zmysłowość, ale też możliwa przesadna zależność od oceny innych. Ciekawe że akurat przy tematyce fontów i estetyki to mogłoby być i plusem i minusem.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, wchodzę tu z innej strony. Sam pracuję z numerologią przestrzeni i interesuje mnie kwestia świadomego ustawiania liczb w swoim otoczeniu. Nie tylko czcionki - liczba zakładek w przeglądarce, liczba ikon na pulpicie. Ktoś z was to świadomie kształtuje? Bo jeśli liczba czcionek wpływa na estetykę i twórczość to może warto to ustawiać z głową a nie zostawiać przypadkowi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Boruta mnie to bardzo ciekawi bo prowadzę notatki z różnych metod i jeszcze nie widziałam żeby ktoś to ujął systemowo. Masz jakiś schemat według którego ustawiasz te liczby? Czy to jest bardziej intuicyjne dopasowanie do własnej liczby życiowej?


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam taki schemat, tak. Zaczynam od swojej liczby życiowej czyli w moim przypadku to 8. I staram się żeby kluczowe przestrzenie cyfrowe były z nią w harmonii - albo bezpośrednio, albo przez redukcję. Zakładki w przeglądarce mam teraz 17, bo 1+7=8. Pulpit wyczyściłem totalnie - 0 ikon. Zero dla mnie to nie pustka, to potencjał. Ale wróćmy do was - Wieszczka00, ty prowadziłaś notatki z metod, to może masz porównanie jak to wpłynęło praktycznie? Bo ja mogę mówić o swoich odczuciach, ale ciekaw jestem czy ktoś to systemowo obserwował.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Boruta mam to w notatkach, ale bardziej jako obserwacje niż twardy system. Przez kilka miesięcy zapisywałam co zmieniałam w otoczeniu cyfrowym i jak się czułam przy pracy. Nie robiłam z tego eksperymentu kontrolowanego, ale pewne wzorce wyszły. Przy liczbie zakładek powyżej 20 czułam wyraźny chaos mentalny. Zredukowałam do 12, i rzeczywiście - czystsze myślenie. 12 to 1+2=3, czyli ekspresja, komunikacja. Pracuję z tekstem, więc to pasuje. Ale mam pytanie do ciebie - czy widzisz różnicę gdy liczba jest "twoja" bezpośrednio, kontra gdy dochodzisz do niej redukcją?


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Wieszczka00 tak, i to jest bardzo konkretne pytanie. Dla mnie bezpośrednia ósemka czuje się inaczej niż 17 zredukowane do 8. Bezpośrednia to jak mocny akord - od razu. Przez redukcję to jakby ten sam dźwięk ale przez filtr. Nie gorszy, ale subtelniejszy. Ehh, choć nie wiem czy to nie jest moja własna projekcja, szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

To co Boruta opisuje z zakładkami i ikonami - z jednej strony rozumiem logikę, z drugiej zastanawiam się czy nie jest tak że upraszczanie cyfrowego środowiska po prostu pomaga skupieniu i to jest efekt psychologiczny, nie numerologiczny? Bo mniej zakładek = mniej rozproszenia, i to by działało niezależnie od tego czy wychodzimy na 3, 8 czy 11.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Tanzanit07 ale to nie musi być albo-albo. Psychologia i numerologia nie wykluczają się. może właśnie dlatego dawniejsi mistrzowie przypisywali liczbom znaczenia - obserwowali że pewne układy działają, i próbowali to opisać. Pytanie powinno brzmieć raczej: czy liczba 12 pomogła Wieszczka00 dlatego że jest 3, czy dlatego że to po prostu mniej niż 20? I to nie jest pytanie retoryczne, naprawdę warto to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

O rany, wracam do wątku z Księżycem w Lwie, bo Bellatrix90 pytała o połączenie między nim a liczbą czcionek i trochę to zostawiliśmy. Lew to znak Słońca, ale Księżyc w Lwie daje potrzebę wyrażania siebie przez formę. Czcionka to forma. I teraz - jeśli ktoś z takim układem czuje dyskomfort przy pewnej liczbie fontów, to może to być właśnie ten księżycowy sygnał że przestrzeń twórcza nie jest spójna z wewnętrznym rytmem. Księżyc reaguje na środowisko, Słońce je kształtuje. Lew potrzebuje środowiska które go "widzi".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Celestyna.ka "środowisko które cię widzi" - to jest świetne ujęcie. Bo właśnie tak to czułam kiedy zredukowałam do 144. Jakby coś się ułożyło nie tylko estetycznie ale też... mentalnie? Jakby moje narzędzia twórcze były w końcu moje, a nie przypadkowy zbiór. Ale mam pytanie - czy Księżyc w Lwie reaguje na liczby inaczej niż inne pozycje księżycowe? Bo zakładam że np. Księżyc w Pannie podchodziłby do tego bardziej analitycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Księżyc w Pannie faktycznie działałby inaczej - szukałby optymalnej liczby według jakiegoś systemu, testowałby. Lew czuje. Panna liczy. To dlatego twoje dojście do 144 było procesem eliminacji przez odczucie, a ktoś z Księżycem w Pannie prawdopodobnie zorbiłby tabelkę.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

a co z Księżycem w Bliźniętach? bo ja mam i teraz myślę że może dlatego mam zainstalowane strasznie duzo fontów i w kółko instaluję nowe i usuwam stare? ciagle ta zmiana i nie moge sie zdecydowac która jest "ta"


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Opalinka Bliźnięta to ruchomość i różnorodność, więc tak, to by pasowało. Ale uwaga - Merkury rządzi Bliźniętami, a Merkury w numerologii łączy się z liczbą 5. Może warto sprawdzić ile fontów masz aktualnie i czy da się to zredukować do czegoś co pasuje z piątką lub jej wielokrotnościami? Choć ja bym najpierw sprawdziła jaka jest twoja liczba życiowa, bo to ważniejszy punkt odniesienia niż sam Księżyc.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Thalia72 tu małe sprostowanie - w numerologii Pitagorejskiej Merkury to 4, nie 5. Piątka to planeta zmian ale w różnych systemach przypisania są inne. Zanim ktoś zacznie liczyć wielokrotności, warto ustalić z jakiego systemu korzysta, bo wyniki będą różne i porównywanie ich bez tego kontekstu nie ma sensu.


Odpowiedz
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Kminek masz rację co do systemu, ale ja korzystam z innego przyporządkowania - Chaldejskiego, i tam Merkury faktycznie jest inaczej opisany. Może powinniśmy uściślić w którym systemie prowadzimy tę rozmowę? Bo inaczej każdy liczy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ważna uwaga Kminek i Thalia72. Widzę że rozmowa się rozgałęzia i to dobrze, ale właśnie kwestia systemu jest tu kluczowa jeśli chcemy mówić o czymkolwiek konkretnym. Bellatrix90 - ty liczyłaś swoje 144 w jakim systemie, czy w ogóle przez pryzmat systemu? Bo jeśli to było czysto intuicyjne to jest inna rozmowa niż gdybyś to przeliczała według Pitagorasa czy Chaldejczyków :).


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Pustelnik szczerze? Intuicja. Nie siadałam z tabelką. Ehh, po prostu usuwałam czcionki które mi się nie podobały i kiedy zostało 144 powiedziałam sobie "OK". Dopiero potem policzyłam i wyszło mi 9. Czyli to wyszło "tyłem". Czy to zmienia znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

według mnie nie zmienia, a może nawet wzmacnia. Jeśli intuicja doprowadziła cię do liczby która ma konkretną wibrację zanim w ogóle o tym pomyślałaś - to jest właśnie ten rodzaj nieświadomej pracy z energią który numerolodzy opisują jako "przyciąganie swojej liczby". Świadome dochodzenie do niej jest tylko szybszą drogą. Ale i tak skończyłaś w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@rumianka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie - czy to w ogóle możliwe że system operacyjny ma własną wibrację liczbową? Mam na myśli że Windows czy Mac mają domyślny zestaw czcionek, i ta liczba jest z góry ustalona przez firmę, nie przez użytkownika. To nie trochę tak jakby ktoś z zewnątrz narzucił nam wibrację przestrzeni twórczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Rumianka to jest naprawdę dobre pytanie i nigdy wcześniej o tym nie myślałam. Ale mam taką odpowiedź intuicyjną - może dlatego tak wielu ludzi czuje się nieswojo przy pracy na komputerze, jakby środowisko nie było "ich"? 🙂 Bo numerologicznie jest im narzucone, a nie wybrane. I to by tłumaczyło dlaczego twórcze osoby zwykle coś kombinują z fontami - instalują własne, bo podświadomie wyrównują tę dysharmonię.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@lobelka02)
Połączone: 2 lata temu

to co Rumianka pisze jest mega ciekawe bo ja mam Maca i on ma chyba z 50 domyślnych fontów, a Windows podobno mniej. Czy to znaczy że użytkownicy różnych systemów mają różne bazowe wibracje przestrzeni? I jeszcze - czy czcionki które są zainstalowane ale których nigdy nie używamy też "liczą się" do tej wibracji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Lobelka02 to drugie pytanie jest bardzo konkretne i właśnie o tym chciałam zapytać. W numerologii przestrzeni liczy się to co jest obecne, czy to co jest aktywne? Bo w feng shui jest podobny dylemat - czy przedmiot schowany w szufladzie nadal wpływa na energię pokoju. Zakładam że podobna logika mogłaby tu działać.


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Moim zdaniem liczy się obecność, nie aktywność. Czakry odpowiadają na obecność energii nawet jeśil ta energia jest uspiona. Czcionka zainstalowana ale nieużywana to jak kamień który trzymasz w szufladzie - nadal ma swoją wibrację, tylko nie przepuszczasz przez nią aktualnie żadnej intencji. Ale może właśnie takie "śpiące" fonty tworzą szum w tle przestrzeni twórczej?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

To co Kminek napisała o kamieniu w szufladzie - to jest naprawdę trafne porównanie. ale mam do tego pytanie: czy w takim razie czcionki które masz zainstalowane, ale których system nie wyświetla poprawnie bo brakuje licencji lub są uszkodzone - one też "liczą się" do wibracji? Bo to trochę tak jak z kamieniem który jest pęknięty w środku. Jest, ale co emanuje?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wracam jeszcze do tego wątku z intuicją Bellatrix90. Ona doszła do 144 bez systemu i wyszła jej 9. Ale czy to nie jest trochę tak że każda liczba da się zredukować do czegoś sensownego? Mam na myśli - gdyby zostało jej 137, też by znalazła interpretację dla 11 albo 2. Nie jestem złośliwa, serio pytam bo zastanawiam się jak odróżnić znaczącą zbieżność od przypadku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Tanzanit07 i wiesz co, to uczciwe pytanie i wcześniej sama je sobie zadawałam. Ale odpowiem ci tak: kiedy usuwałam kolejne czcionki, przy pewnych liczbach czułam opór. Nie zatrzymywałam się przy 137. Zatrzymałam się przy 144. To nie była decyzja głowy, to było coś innego. Jak to zmierzysz? nie przekonuje mnie to ani trochę.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie tego nie wiem. I to jest chyba sedno całej rozmowy - czy intuicja jest mierzalna? Bo jeśli nie, to każde doświadczenie jest prawdziwe dla osoby która go miała, ale nie da się go zweryfikować. Nie mówię że twoje 144 jest nieważne. Mówię że nie wiem jak odróżnić prawdziwy sygnał od tego że po prostu lubimy pewne liczby bardziej :).


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tanzanit07 zadaje pytanie które pojawia się w numerologii zawsze i dobrze że pada wprost. Odpowiem inaczej niż pewnie oczekujesz - numerologia nigdy nie obiecywała mierzalności w sensie naukowym. Ona operuje na innym poziomie. Pytanie powinno brzmieć nie "czy to przypadek" ale "co to doświadczenie mówi o osobie która je miała". Bellatrix90 zatrzymała się przy 144. To jest informacja o niej. I to jest numerologicznie użyteczne niezależnie od tego czy istnieje "obiektywna" wibracja cyfr.


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Do pytania Wieszczki00 o uszkodzone czcionki - moim zdaniem uszkodzona lub niepełna czcionka to energia zablokowana. Jak kamień z pęknięciem, tak. Ona jest, ale nie przepływa. Tylko pytanie czy lepiej ją usunąć, czy zostawić. W pracy z czakrami zablokowana energia potrafi być bardziej "głośna" niż energia która płynie. Może taka uszkodzona czcionka zaburza bardziej niż dodaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Kminek to mnie zastanawia. Jeśli uszkodzona czcionka "zaburza" - to czy ktoś kto ma dużo takich fontów, których nigdy nie sprawdzał, może odczuwać jakiś rodzaj cyfrowego szumu w swoim środowisku twórczym? Bo ja mam folder z czcionkami które pobrałam może z pięć lat temu i część na pewno jest niekompletna. Nigdy tego nie sprawdzałam.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

o matko Marianka ja mam pewnie z trzydzieści takich ze staarych zipów i nigdy nie sprawdzałam czy działaja porpawnie. myślisz że to może być powód że przy pisaniu często mam takie uczucie że coś mi nie wychodzi? nie miałam pojecia ze to może miec znaczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 352

@Opalinka Bliźnięta zbierają, Bliźnięta akumuluja i nie zawsze kończą porządkowanie. Ale poważnie - jeśli część tych czcionek jest nieaktywna lub uszkodzona i je liczysz do swojej ogólnej liczby, to pracujesz z zafałszowaną wibracyjnie przestrzenią. Zastanawiam się czy warto by było zrobić taki audyt - ile masz aktywnych, ile martwych, i zobaczyć co wychodzi z tej czystej liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest problem praktyczny - jak w ogóle sprawdzić które czcionki są "zdrowe" a które uszkodzone? W systemie Windows masz podgląd, ale to nie zawsze wykryje wszystkie błędy. Czy ktoś tu kiedyś robił taki audyt czcionek właśnie z myślą o tej numerologicznej stronie? Bo to brzmi jak coś co mogłoby być ciekawym ćwiczeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Thalia72 ja robiłam podobny audyt, ale nie od strony numerologicznej - robiłam to przy okazji porządkowania przestrzeni pracy, bo czytałam o feng shui cyfrowym. I muszę powiedzieć że samo siedzenie z listą czcionek i sprawdzanie każdej po kolei ma w sobie coś medytacyjnego. Może właśnie w tym procesie jest sens, a nie tylko w końcowej liczbie?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: