Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby czaszek i kości w praktykach szamańskich

Strona 1 / 3

Wpisy: 1708
Rozpoczynający temat
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Szamańskie praktyki z czaszkami i kośćmi to temat, który od jakiegoś czasu mnie mocznie wciąga, szczególnie gdy zacząłem patrzeć na nie przez pryzmat numerologii. Zaczęło się od tego, że podczas jednego z rytualnych układów zauważyłem pewną powtarzalność - liczba kości używanych w konkretnych ceremoniach nieprzypadkowo pokrywa się z liczbami wibracyjnymi konkretnych intencji. Człowiek ma 206 kości. 2+0+6 = 8. Ósemka to w numerologii liczba transformacji, cyklu, śmierci i odrodzenia. Zastanawia mnie, czy ktoś z was w ogóle rozpatrywał to połączenie? Szamani nie wybierają przypadkowo, ile przedmiotów kładą w kręgu. Czy ktoś pracował z czaszkami w kontekście numerologicznym i zauważył jakiś wzorzec?


Odpowiedz
181 odpowiedzi
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe, co piszesz o ósemce, ale mam pytanie - skąd wiesz, że szamani dosłownie odwołują się do numerologii w zachodnim jej rozumieniu? Bo tradycja szamańska jest bardzo różna zależnie od kultury. Syberyjscy szamani, latynoamerykańscy, afrykańscy - każda linia ma własny system symboliczny. Martwię się, że wpadamy w pułapkę nakładania naszej siatki pojęciowej na coś, co ma zupełnie inną strukturę. Liczba kości w ciele ludzkiego to fakt anatomiczny, ale czy szamani o tym wiedzieli i czy to jest ich punktem wyjścia - to już inne pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Ewunia_J masz rację, że to ryzyko. Nie twierdzę, że szamani świadomie myśleli "liczba 8 to transformacja" w tym sensie, w jakim my to rozumiemy. Ale numerologia to system wykrywania wzorców, które istnieją niezależnie od tego, czy ktoś je nazwał. Jeśli szaman kładzie 9 czaszek w kręgu bo "tak mu duch powiedział", a 9 w numerologii to liczba duchowego przewodnictwa i zamknięcia cyklu - to może być ten sam język, tylko inaczej zapisany. Mnie interesuje ta zbieżność, nie to, czy szaman czytał Pitagorasa.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja o numerologii w połączeniu z czaszkami nie słyszałam nigdy, ale jestem bardzo ciekawa bo akurat szukam kogoś, z kim mogłabym przejść jakąś głębszą transformację duchową i zastanawiam się, czy ta ścieżka w ogóle jest dla mnie. Mam liczbę życia 7, a czytałam gdzieś, że siódemka to liczba duchowych poszukiwaczy. Czy to znaczy, że jestem predysponowana do pracy z takimi symbolami jak czaszka?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale właśnie - skąd wiadomo, że to zbieżność, a nie przypadek? Przy odpowiednim dopasowaniu można znaleźć numerologiczne znaczenie w dowolnej liczbie. Mnie bardziej ciekawi praktyczny aspekt - jakie czaszki, zwierzęce czy ludzkie repliki? Bo to jednak robi dużą różnicę energetycznie, przynajmniej z mojego doświadczenia z przedmiotami magicznymi.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodząc w temat od strony tradycji - w wielu kulturach szamańskich liczba miała znaczenie rytualne, ale zupełnie inne niż zachodnia numerologia. W tradycji syberyjskiej na przykład liczba 3 i 7 pojawiała się przy przejściu między światami, co akurat zgadza się z numerologią, ale to może być zbieżność wynikająca z tego, że obie tradycje czerpały z podobnych obserwacji naturalnych cykli. Alusia83 bardzo dobre pytanie o czaszki - to fundamentalna różnica, bo repliki krystaliczne to zupełnie inny rodzaj pracy niż autentyczne szczątki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Jolusia96 Szczerze mówiąc, trochę się gubię w tym wszystkim. Czy możecie mi powiedzieć, na czym w praktyce polega ta "praca z czaszkami"? Bo brzmi to dość abstrakcyjnie, a chciałabym zrozumieć, zanim się wypowiem. I co ma do tego szukanie partnera do transformacji - to jakaś konkretna technika czy raczej metafora?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Dobrusia praca z czaszką - czy to kryształowa, czy z żywicy odwzorowująca ludzką - to medytacja, komunikacja z energią przodków lub śmierci jako zasady, a nie dosłownie z czyimiś szczątkami. Czaszka symbolizuje przejście, koniec jednego etapu i wejście w następny. Partner do transformacji to osoba, z którą przechodzisz przez taki rytuał razem, wzajemnie wzmacniając swoje intencje. Liczba uczestników znowu wraca do numerologii - para to 2, dualność, lustro.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja ostatnio miałam sny, w których pojawiała się czaszka i zawsze było ich trzy. Trzy czaszki ustawione w trójkącie. Szukałam znaczenia i trafiłam na różne interpretacje, ale nie pomyślałam o numerologii. Trójka w numerologii to chyba kreatywność i ekspresja, tak? To jakoś nie pasuje do snu o czaszce...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Wrotycz trójka to nie tylko kreatywność - to też trójca, synteza przeciwieństw, i właśnie w kontekście śmierci trójkąt pojawia się w wielu kulturach jako brama między światami. Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Ciało, dusza, duch. Nie odrzucaj tego snu tak szybko, bo połączenie trójki z czaszkami w trójkącie to bardzo charakterystyczny symbol przejścia. Co czułaś w tym śnie? To ważniejsze niż sam symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Rasphul - skoro interesuje cię numerologia w kontekście czaszek, to jak obliczasz liczbę wibracyjną dla konkretnego rytuału? Czy to jest data rytuału, liczba przedmiotów, czy może kombinacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 to świetne pytanie i tutaj zaczyna się prawdziwa głębokość tego systemu. Pracuję z kilkoma warstwami jednocześnie. Data rytuału redukowana do liczby pierwotnej, liczba użytych obiektów, i co mnie szczególnie interesuje - liczba kości w danym rytuale szamańskim, jeśli pracuję z tradycją, która to dokumentuje. Te liczby powinny harmonizować, tzn. ich redukcje powinny dawać zgodne wibracje. Jeśli data rytuału daje 8, to idealnie mieć 8 obiektów lub wielokrotność 8.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę ale czy to nie jest trochu nadmierne komplikowanie? Szamani działali intuicyjnie i ich rytuały działały bez żadnych obliczeń. Teraz robimy z tego matemtykę i może gubimy właśnie to, co w tym żywe. Nie mówię że numerologia to zły kier, sama z niej korzystam, ale połączenie tego z szamanizmem wydaje mi sie naciągane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Wikusia66 ale intuicja też ma swoje wzorce, prawda? Może właśnie dlatego szamani intuicyjnie sięgali po pewne liczby - bo te liczby coś niosą, niezależnie od tego, czy ktoś to zwerbalizuje. Mnie w tym temacie ciekawi co innego - czy ktoś z was faktycznie szukał partnera do pracy z czaszką i jak do tego doszło? Bo to też jest ciekawy aspekt - praca we dwoje z tak ciężką energetycznie symboliką.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Niesamowity wątek, naprawdę jestem wdzięczny że ktoś to poruszył! Sam szukam kogoś do głębszej pracy duchowej od jakiegoś czasu i temat transformacji przez symbole śmierci bardzo mnie przyciąga. Mam liczbę ścieżki życia 4, nie wiem czy to współgra z taką pracą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Rokita czwórka to liczba fundamentu, struktury, ziemi - co ciekawe, bardzo dobrze współgra z pracą nad przodkami i symboliką kości, bo kości to właśnie to, co pozostaje, fundament istnienia fizycznego. Nie powiem ci, że czwórka predestynuje cię do tego akurat, ale nie ma sprzeczności. A co do szukania partnera - zastanowiłabym się najpierw, czego konkretnie szukasz w tej transformacji, bo to powinno określać, kim ma być ta druga osoba.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak długo trwa taki rytuał z czaszkami, bo mnie interesuje ten temat ale nie mam za dużo cierpliwości do długich ceremonii. I ile czasu mija zanim człowiek poczuje jakiś efekt?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Czy to nie jest tak, że praca z czaszkami i kośćmi jest przeznaczona tylko dla skorpionów i koziorożców, bo to znaki rządzone przez Saturna i Plutona, które mają największą afinię do symboliki śmierci i transformacji? Pytam bo jestem bliźniakiem i zastanawiam się, czy to w ogóle jest ścieżka dla mnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Gabrysia92 nie powiedziałabym, że to ścieżka tylko dla konkretnych znaków, to zbyt duże uproszczenie. Każdy, kto jest gotowy na pracę z symboliką przejścia, może to robić. Ale twoje pytanie o Saturna jest ciekawe - w numerologii Saturn koreluje z liczbą 8, więc wracamy do tego, o czym pisał Rasphul na początku. Może te systemy rzeczywiście wskazują na coś podobnego różnymi językami.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ewunia_J Wróćmy do tych czaszek - bo cały czas krąży mi po głowie ten sen z trzema czaszkami. Ewunia_J napisałaś wcześniej o trójkącie jako bramie. Ale we śnie trójkąt zmieniał się w spiralę. Czy to coś zmienia? Bo spirala to chyba inna energia niż trójkąt - kojarzy mi się bardziej z ciągłością niż z bramą.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Wrotycz spirala to bardzo istotna różnica. Trójkąt to brama - wchodzisz i wychodzisz. Spirala sugeruje, że transformacja nie jest jednorazowym przejściem, tylko procesem cyklicznym. W kontekście czaszek i kości mogłoby to oznaczać, że twoja praca z tą symboliką nie skończy się na jednym rytuale. Pytanie - co czułaś w chwili, gdy trójkąt się przeobraził?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ewunia_J spokój. Zaskakująco dużo spokoju, wręcz rodzaj ulgi. Jakby spirala była odpowiedzią na coś, co mnie niepokoiło w trójkącie.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie, które może brzmieć naiwnie - ale czy praca z czaszkami nie przyciąga złych energii? Bo rozumiem symbolikę transformacji, ale dla kogoś, kto zaczyna, to może być jednak ryzykowne. Mnie trochę przeraża wejście w taką przestrzeń bez doświadczenia i bez partnera, który wie co robi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Czeremcha to jest bardzo dobre pytanie i nie naiwne. Właśnie dlatego numerologia może tu służyć jako dodatkowe zabezpieczenie - jeśli data, liczba obiektów i uczestników tworzą harmonijną wibrację, jest to swego rodzaju struktura ochronna. Chaos energetyczny zdarza się częściej, gdy działamy bez żadnego systemu. Nie twierdzę, że numerologia to jedyne zabezpieczenie, ale daje pewien porządek działania. A co do partnera - masz rację, że doświadczenie jednej z osób bardzo pomaga. Dlatego też pytanie o znajdowanie kogoś do takiej pracy jest uzasadnione.


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Rasphul to ciekawe, że mówisz o harmonijnej wibracji jako strukturze ochronnej. Ale co jeśli ktoś popełni błąd w obliczeniu? Tzn. liczy datę, myli się o jeden - i zamiast siódemki wychodzi mu szóstka. Czy rytuał wtedy jest po prostu mniej skuteczny, czy realnie niebezpieczny?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Alusia83 to zależy od kontekstu, ale krótko: mniejsza skuteczność to najczęstszy efekt. Niebezpieczeństwo pojawia się raczej wtedy, gdy liczba obiektów wchodzi w dysonans z liczbą uczestników, a nie przy błędzie w dacie. Data to punkt wyjścia, ale nie jedyny element systemu. Pracowałem raz z datą, która dawała 6 zamiast zamierzonej 7, i rytuał był po prostu... płaski. Nic złego, ale jakby bez głębszego przejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje Wrotycz - trójkąt przechodzący w spiralę - pojawia się w kilku tradycjach szamańskich, chociaż w innych kategoriach niż numerologiczne. W tradycji buriackich szamanów trójka to liczba przejścia, ale dopiero ruch - czyli spirala - oznacza, że duch naprawdę poszedł dalej, a nie stoi w miejscu. Nie wiem, czy to zbieżność z twoim snem, czy coś więcej, ale warto to zanotować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Jolusia96 a jak szamani buriaccy wyznaczali, kiedy duch "poszedł dalej"? Bo to brzmi jakby mieli jakiś konkretny wskaźnik, nie tylko odczucie. Czy to też wiązało się z liczbami?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Keijla92 tak, często liczba powtórzeń śpiewu lub uderzeń w bęben była tym wskaźnikiem - i to były konkretne liczby, nie dowolne. Siedem, dziewięć, czasem trzy razy trzy. Nie powiem ci, że to tożsame z numerologią zachodnią, bo nie jest, ale wzorzec numeryczny istniał.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam i mam pytanie trochę z boku głównego wątku, ale jednak - czy ktoś z was pracował z czaszkami w kontekście czakr? Bo jak myślę o symbolice kości, to siódma czakra, korona, wydaje mi się oczywistym łącznikiem. Ale może to zbyt uproszczone?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Edek nie za uproszczone, ale niepełne według mnie. Czaszka to nie tylko korona - to też podstawa czakry gardła przez kości gnykowe, i bezpośrednie połączenie z czakrą trzeciego oka przez kość czołową. Sama pracowałam z kryształową czaszką przy pracy z trzecim okiem i efekty były wyraźne. Choć nigdy nie liczyłam przy tym numerologicznie - i teraz żałuję, że nie zanotowałam dat.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Filomena_G to właśnie ten brak notowania jest największą stratą w praktyce. Numerologiczny wzorzec wyłania się dopiero z kilku sesji, nie z jednej. Jedna data nic nie mówi, ale pięć dat z podobnymi efektami - to już coś. Mam taki zapis od kilku lat i zaczynam widzieć, że moje najgłębsze przejścia zawsze zdarzają się w dniach redukowanych do 8 albo 11.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

A propos zapisywania - czy to znaczy, że numerologia przy tej pracy wymaga czegoś w rodzaju dziennika rytuałów? Bo szczerze mówiąc myślałam, że to bardziej intuicyjne. I jeszcze wróćmy do tego, co mówiłam wcześniej o złych energiach - czy taki dziennik sam w sobie nie staje się obiektem naładowanym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Czeremcha dziennik rytuałów to naprawdę ważna rzecz i jak najbardziej może nabrać własnej energii. Sama prowadzę taki od dawna i zauważam, że sam akt zapisania zamknięcia rytuału ma znaczenie - jakby ostateczne położenie kamienia. Przy pracy z czaszkami szczególnie polecam zapisywać nie tylko datę, ale też ilość obiektów i cokolwiek, co samo się pojawiło.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, zaczynam trochę lepiej rozumieć. Ale nadal nie wiem jednego - jak to się łączy z szukaniem partnera do transformacji, o czym jest ten wątek? Czy chodzi o to, żeby rytuały robić we dwoje? Bo dotąd myślałam, że to praktyki solarne.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
Rozpoczynający temat
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Pytanie Dobrusia jest w sedno. Praca z czaszkami może być solowa, ale numerologia dwojga uczestników dodaje zupełnie nową warstwę. Jeśli liczba ścieżki życia dwóch osób sumuje się do liczby o wysokiej wibracji transformacji - 8, 9, albo liczby mistrzowskie - to wspólny rytuał może być głębszy niż suma dwóch solowych prac. Nie chodzi o związek romantyczny koniecznie, chodzi o rezonans energetyczny... choć i to się zdarza.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

to jest dokładnie to, czego szukam, dziękuję że to powiedziałeś. Mam liczbę ścieżki 4 i zastanawiałem się, jaka liczba partnera dawałaby tę 8 albo 9 w sumie. Czy to po prostu odejmowanie? Tzn. szukam kogoś z czwórką lub piątką?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Rokita nie do końca - nie chodzi tylko o sumę ścieżek życia, to byłoby zbyt proste. Liczy się też liczba wyrazu, czyli ta wynikająca z imion. Dwie osoby z czwórką mogą dawać zupełnie różną wibrację wspólną zależnie od imion. Skąd masz pewność, że twoja czwórka jest obliczona poprawnie? Pytam, bo to częste miejsce pomyłek.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Ewunia_J bardzo dziękuję za to pytanie, bo sam nie byłem pewien. Liczyłem ze strony w internecie. Data urodzenia 12.04.1989, wychodzi mi 1+2+0+4+1+9+8+9 = 34, a potem 3+4 = 7. Czekaj, to mam 7, a nie 4. Chyba się pomyliłem wcześniej. Sorki.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Rokita siódemka to naprawde inna historia niz czwórka! To liczba duchowa, mistyczna, i w konteście pracy z czaszkami i przodkami jest akurat brdzo na miejscu. Siodmka to poszukiwanie głębszej prawdy, a ta praca właśnie o to chodzi. Więc może nieświadomie czułeś, że to twój temat?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy do tego co mówiła Ewunia_J o Saturnie i ósemce - czy to nie jest tak, że data rytuału z liczbą 8 jest właśnie najlepsza do pracy z czaszkami, bo Saturn rządzi strukturą i granicami, a czaszka to dosłownie kościana struktura? Wydaje mi się, że astrologia i numerologia powinny tu iść w parze, a nie oddzielnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Gabrysia92 powiązanie Saturna i ósemki to rzeczywiście klasyczne przypisanie w numerologii zachodniej. Ale uważam, że nie możemy zamknąć się tylko w tej parze. Pluton i devetka też jest istotna w kontekście transformacji przez śmierć jako zasadę. Saturn daje strukturę, ale Pluton daje samo przejście - a o tym jest ta praca. Czy rozróżniasz te dwie warstwy, czy łączysz je w jedno?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli mamy Saturna dla struktury i Plutona dla transformacji przez śmierć - ale to nie jest tak, że te dwie energie w jednym rytuale mogą być ze sobą sprzeczne? Saturn chce zachować formę, Pluton chce ją zniszczyć. A czaszka to jednocześnie forma i symbol śmierci. Jak to w ogóle razem działa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Gabrysia92 to jest bardzo dobre napięcie, które zauważyłaś. Myślę że właśnie to napięcie jest sednem tej pracy. Czaszka nie jest przypadkowo tym symbolem - ona jest jednocześnie trwałością kości i śladem po tym, co minęło. Saturn i Pluton nie znoszą się, one się uzupełniają. Pytanie brzmi: z którą energią wchodzisz do rytuału. To może wyznaczać, która liczba dominuje.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Ewunia_J To co mówi Ewunia_J o dominującej energii przy wejściu do rytuału - czy to się jakoś mierzy numerologicznie? Bo wydaje mi się, że wtedy data rytuału nie wystarczy, trzeba by jeszcze znać jakiś osobisty wskaźnik gotowości.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
Rozpoczynający temat
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Edek, właśnie tu wraca kwestia dziennika. Jak zaczynałem systematycznie zapisywać daty i własne stany przed rytuałami, zaczął mi się wyłaniać pewien wzorzec. Nie twierdzę, że to naukowe, ale w moich notatkach z kilku lat wyraźnie widać, że sesje z datą o dominacji 8 i 9 przy równoczesnym moim roku osobistym w 4 dawały zupełnie inny rodzaj kontaktu z materią czaszki niż te same daty w roku 7. Ktoś jeszcze to śledził?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o datach i roku osobistym i mam konkretne pytanie do Rasphula - jak obliczasz rok osobisty? Bo widziałam kilka metod i nie wiem która jest właściwa do pracy rytualnej. Czy to ta sama formuła co do zwykłego odczytu, czy inna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Alusia83 rok osobisty to data urodzenia z bieżącym rokiem kalendarzowym - dzień i miesiąc urodzenia plus cztery cyfry aktualnego roku, wszystko redukowane do jednej cyfry. To standardowa metoda. Ale masz rację że nie wszystkie kalkulatory to liczą tak samo - niektóre biorą rok zaczynający się w styczniu, inne od urodzin. Do pracy rytualnej stosuję rok od urodzin, bo to wydaje się bardziej osobiste.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie miałam pojęcia, że rok osobisty może zaczynać się od urodzin, nie od stycznia. To by tłumaczyło czemu moje obliczenia nigdy do końca nie pasowały do tego, co czuję. Sprawdzę to. Ale wracając do czaszek - czy rok osobisty wpływa też na to, z jakim rodzajem przodka możemy nawiązać kontakt? Tzn. czy w roku 7 łatwiej dotrzeć do innej linii niż w roku 4?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Wrotycz to jest pytanie które mi się podoba, bo wychodzi poza samą numerologię i dotyka rzeczywistej praktyki. W tradycjach które znam, nie mówi się wprost o "roku osobistym", ale jest przekonanie, że pewne cykle sprzyjają pracy z różnymi liniami - ojcowska, matczyna, linia szamańska jeśli istnieje. Czy numerologiczne cykle mogłyby odpowiadać tym podziałom? Intuicyjnie czuję, że tak, ale nie mam na to żadnej konkretnej podstawy.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Jolusia96 a jak wyglądają te cykle w tradycjach które znasz? Tzn. co decyduje kiedy pracujesz z linią ojcowską a kiedy z matczyną? Czy to jest wyznaczane w ogóle przez czas, czy przez coś innego?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Keijla92 w tym co czytałam i słyszałam od praktyków - różnie. Często to nie jest czas, tylko sygnał ze snu albo coś w otoczeniu. Ale są tradycje gdzie pewne dni roku, zwłaszcza przesilenia i nowiu, są przypisane konkretnym liniom. Nie twierdzę że to numerologia, ale jest tam wzorzec liczbowy - i to chyba jest pomost do tego co tu omawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Czy to nie jest tak, że im więcej warstw dorzucamy - rok osobisty, linia przodków, data rytuału, liczba partnera - tym bardziej się to komplikuje i trudniej cokolwiek zrobić w praktyce? Pytam serio, bo zaczynam czuć, że żeby przeprowadzić jeden rytuał, trzeba mieć matematyczny doktorat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Czeremcha rozumiem tę obawę i sama miałam podobne. Ale z mojego doświadczenia wynika, że te warstwy nie muszą być wszystkie spełnione naraz - to raczej wskazówki, a nie wymogi. Jak mi data nie gra, ale mam silną intencję i zamknięcie rytuału jest czyste, to nie czuję żeby brakowało czegoś kluczowego. Numerologia to mapa, nie więzienie.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, "mapa, nie więzienie" to mi trochę ulżyło. Ale mam pytanie do Nastie - skąd wiesz, że zamknięcie rytuału jest czyste? Co to w ogóle znaczy w praktyce?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Dobrusia dla mnie to poczucie, że nie ma nic niedokończonego, nic co prosi o uwagę. Czasem to bardzo wyraźne, prawie fizyczne wrażenie. Jak zapis w dzienniku - ostatnie zdanie musi pasować do tonu całości. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Nastie Właśnie to poczucie domknięcia jest chyba ważniejsze niż perfekcyjne wyliczenie dat. Miałam taką sesję w numerologicznie neutralny dzień i bylo wiecej mocy niż w obliczony termin. Moze intencja to osobna zmienna, której żaden kalkulator nie ujmie?


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Wikusia66 ale jak ktoś dopiero zaczyna i nie ma jeszcze tego wewnętrznego kompasu, to co go naprowadzi? Bo właśnie numerologia wydawała mi się takim zewnętrznym punktem odniesienia zanim człowiek wypracuje sobie własne czucie. Czy nie warto z niej korzystać na tym etapie?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Rokita masz rację i to ważne rozróżnienie. Numerologia jako szkielet na początku drogi - to jak najbardziej ma sens. Problem zaczyna się wtedy, gdy ten szkielet staje się klatką i człowiek nie zaczyna słuchać siebie, bo ciągle sprawdza kalkulatory. Używaj jej jako punktu wyjścia, nie jako wyroczni.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Rokita Wychodzę z drogi życia jako bazy, ale korygowanej przez rok osobisty - bo rok mówi co jest aktywne teraz. Dlatego ta sama osoba w roku cztery a w roku siedem przyniesie inną liczbę do przestrzeni rytualnej. Czaszki dobiera się do teraźniejszości, nie do struktury stałej.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Weszłam tu bo szukam kogoś do wspólnej pracy i czytam tę rozmowę od początku. Mam pytanie do Rasphula - czy pisząc o numerologii dwojga uczestników, masz na myśli, że para powinna mieć określoną sumę ścieżek życia przed w ogóle zaczęciem czegokolwiek? Bo to brzmi jakby wymagało najpierw poznania liczb osoby, zanim zdecydujesz czy w ogóle chcesz z nią pracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Rozalinka tak, w pewnym sensie właśnie o to chodzi, ale powiedziałbym to inaczej - to nie jest selekcja, tylko orientacja. Liczby powiedzą ci czego możesz się spodziewać po tej pracy, jakie napięcia się pojawią, co będzie łatwe a co trudne. Czy to znaczy, że dwoje z "nieodpowiednią" sumą nie powinno pracować razem? Nie sądzę. Ale powinni wiedzieć na co się piszą.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ile czasu zajmuje ta cała analiza numerologiczna zanim w ogóle zrobi się coś praktycznego? Bo czytam ten wątek od godziny i mam wrażenie, że nigdy się nie dotrze do samego rytuału.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Lelum rozumiem niecierpliwość, ale muszę zapytać - co rozumiesz przez "samo zrobienie rytuału"? Bo jeśli masz na myśli, że siadasz, bierzesz czaszkę i lecisz bez przygotowania, to ok, możesz to zrobić jutro. Tylko pytanie czy będziesz wiedział co się wydarzyło i z czym pracujesz.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Rasphul No właśnie, nie wiem. Dlatego tu jestem. Ale odnosiłem się do tego, że ta rozmowa kręci się głównie wokół liczb i dat, a ja chciałem się dowiedzieć czegoś konkretnego o czaszkach w kontekście szamanizmu. Jakie liczby są tu w ogóle kluczowe?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Lelum dobra, to wróćmy do sedna. W tradycjach szamańskich liczba czaszek używanych w przestrzeni rytualnej nie jest przypadkowa. Trójka pojawia się bardzo często - trzy światy, trzy poziomy. Ale zanim coś polecę, chcę wiedzieć jaki masz dostęp do czaszek - prawdziwe kości, kryształy, repliki?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Jolusia96 a to ma aż takie znaczenie z jakiego materiału jest czaszka? Myślałam że intencja jest ważniejsza niż fizyczny przedmiot.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Keijla92 intencja jest ważna, ale materiał niesie własną częstotliwość. Kryształ to co innego niż kość, kość to co innego niż żywica. Pytanie nie jest bez znaczenia, bo numerologia może wskazywać na liczbę czaszek, ale tradycja szamańska patrzy też na to, co one sobą reprezentują materialnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: