Forum

Asystent AI
Numerologia ksiąg i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia ksiąg i tekstów świętych - ile rozdziałów powinno mieć dzieło duchowe?

Strona 2 / 4

Wpisy: 577
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam to i myślę o własnym doświadczeniu. Kiedy pisałam swój dziennik rytuałów, też na początku nie miałam systemu, po prostu pisałam. Dopiero po skończeniu zaczęłam liczyć. Czy to znaczy, że mój dziennik jest numerologicznie niepoprawny, skoro nie planowałam nic z góry?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Rumianek79 Nie powiedziałbym, że niepoprawny. Numerologia tekstu działa w dwóch trybach, świadomym i odkrywczym. W trybie odkrywczym liczysz po fakcie i odczytujesz, co dzieło samo wybrało. To ma swoją wartość, choć inną niż intencjonalne budowanie. Pytanie tylko, czy potem możesz coś z tym zrobić, czy to czysto diagnostyczne.


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Faddi Ale jeśli dzieło samo wybrało, to co to oznacza w praktyce? Że autor nie miał wpływu na wibrację? To brzmi tak, jakby numerologia była czymś, co się dzieje niezależnie od człowieka. Nie rozumiem, czy to jest kwestia wiary, czy jest jakiś mechanizm?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Kuba_R88 W tradycji hermetycznej mechanizm jest taki, że autor jest kanałem, nie twórcą. Dzieło duchowe jest przez niego przepuszczane, nie wymyślane. Dlatego liczba rozdziałów może wybrać się sama, bo to nie autor decyduje o kształcie, tylko wyższa intencja. Brzmi abstrakcyjnie, ale w praktyce rytuałów widzę to często.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z takim prostym pytaniem, ale czy to znaczy, że jak ktoś pisze książkę i mu wyszło na przykład trzynaście rozdziałów, to to jest zły znak? Czy trzynastka zawsze jest zła dla dzieła duchowego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Grazynka58 Trzynastka to nie jest zły znak sama w sobie, to jest liczba transformacji i głębokiej przemiany. W tarocie to Śmierć, ale Śmierć to koniec i początek, nie klęska. Zależy, o czym jest dzieło. Dla tekstu o inicjacji byłaby wręcz idealna.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Celestyna_B Zgadzam się z Celestyną. W astrologii też nie ma liczb złych i dobrych w oderwaniu od kontekstu. Trzynastka to trochę jak Pluton w tranzycie, intensywnie, ale niekoniecznie destrukcyjnie. Ale wróćmy do kwestii Eliksiry, bo to jest konkretny problem z konkretną liczbą.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@melania-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie, które może być naive, ale czy jedenastka jako liczba mistrzowska ma inaczej działać w dziele niż inne liczby? Czytałam gdzieś, że liczb mistrzowskich nie redukuje się, ale nie wiem, czy to dotyczy też struktury tekstu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Melania.ka Tak, liczby mistrzowskie działają inaczej i masz rację, że nie redukuje się ich w systemach, które je uznają. Jedenastka to wyższe C dla dwójki, to intuicja i objawienie tam, gdzie dwójka to tylko dialog. Ale to nie jest reguła powszechna, są szkoły, które redukują wszystko do cyfr jednocyfrowych. Stąd ten spór, o którym pisał Kuba.


Odpowiedz
Wpisy: 876
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Melania zadała ważne pytanie i chcę odpowiedzieć wprost. Dla mnie jedenastka jako liczba mistrzowska w kabalistycznym systemie to właśnie ta przestrzeń, której szukam dla agape. Nie dialog dwojga, tylko objawienie jako forma miłości. I może właśnie dlatego czuję tę liczbę jako żywą dla mojego dzieła, pomimo że struktura jedenastu rozdziałów wydaje mi się formalnie niepełna.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

A co sprawia, że czujesz ją jako formalnie niepełną? Bo to zdanie jest dla mnie kluczowe. Mówisz, że energia jest dobra, ale forma nie. Skąd to pęknięcie?


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie Slawka i sama jestem ciekawa odpowiedzi. Bo jeśli jedenastka jest właściwą energią, a forma niepełna, to może problem nie jest w liczbie, tylko w wewnętrznej strukturze tych jedenastu rozdziałów. Czy każdy z nich niesie odpowiednią wibrację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Betalia Dokładnie to chciałem powiedzieć. Numerologia dzieła to nie tylko suma rozdziałów, to też sekwencja. Jedenasty rozdział zamykający dzieło ma inną wibrację niż jedenasty gdzieś w środku. Eliksira, jak jest zbudowana ta sekwencja? Co jest w pierwszym, a co w ostatnim?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wow, nie myślałam o tym w ten sposób, że sekwencja ma znaczenie poza sumą. To znaczy, że numerologia rozdziałów to właściwie coś w rodzaju napięcia narracyjnego zapisanego liczbami? Czy to jest właściwe rozumienie?


Odpowiedz
Wpisy: 876
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Odpowiadając na pytanie Slawka, pęknięcie między energią a formą czuję właśnie na poziomie ostatniego rozdziału. Energia jedenastki jest tam, czuję ją w całości, ale ostatni rozdział jakby nie domknął łuku. Jakby powiedział za dużo lub za mało. I właśnie to jest mój problem, nie liczba, tylko to, co ona niesie w tym konkretnym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest precyzyjne rozróżnienie. Ale mam pytanie, które może zmienić perspektywę, czy ostatni rozdział jest u ciebie jedenastym, czy on stoi jako domknięcie sekwencji i jego numer wynika z prostego liczenia? Bo to nie jest to samo. Jedenasty jako punkt docelowy ma zupełnie inną wibrację niż jedenasty jako ostatni z kolei.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Wajdelota Dokładnie to chciałam poruszyć. Sekwencja to nie jest lista, to trajektoria. I jeśli ostatni rozdział jest jedenastym, ale numerologicznie powinien nieść energię domknięcia, to może pytanie brzmi, jaka liczba powinna zamykać dzieło o agape? Czy to w ogóle może być liczba mistrzowska?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Betalia Liczba mistrzowska jako zamknięcie to jest ryzykowny zabieg. Jedenastka i dwudziestadwójka to liczby otwarte, one nie zamykają cyklu, one otwierają kolejny poziom. Jeśli chcesz domknięcia, to klasycznie będzie dziewiątka. Ale jeśli dzieło ma być inicjacyjne, to może właśnie brak domknięcia jest intencją?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Ismer To jest właśnie ta intuicja, która mnie zatrzymuje. Pisałam to jako dzieło o agape, o miłości bezwarunkowej, i może właśnie dlatego jedenastka pasuje, bo agape nie zamyka, ona otwiera. Ale forma mi mówi, że czegoś brakuje. Może brakuje właśnie rozdziału przejścia, między eros a agape?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaraz, zaraz. Czyli liczba mistrzowska na końcu celowo zostawia czytelnika z otwartą energią? To brzmi jakby dzieło było zaprojektowane tak, żeby nie dawać odpowiedzi, tylko pytania. Czy w kontekście miłości, bo o tym mówi tytuł dodatkowego kontekstu, to ma sens? Miłość jako pytanie, nie odpowiedź?


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Rozdział przejścia, to jest bardzo konkretny trop. Ale powiedz mi, jak numerologicznie wyliczasz, gdzie miałby stanąć taki rozdział? Jako ósmy, bo ósemka to transformacja w wielu systemach? Albo jako szósty, bo szóstka to miłość w ujęciu pitagorejskim?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i myślę sobie, że to co opisuje Eliksira brzmi jak klasyczny problem przejścia między miłością warunkową a bezwarunkową. W astrologii powiedziałabym, że to Venus kontra Neptun. Venus zamyka, Neptun nie umie zamknąć. Może dlatego forma kuleje, bo próbujesz zamknąć coś, co z natury nie chce być zamknięte?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Fela73 Ale to jest metafora astrologiczna. Ja cały czas próbuję zrozumieć, jak to działa w praktyce numerologicznej. Jeśli dodamy rozdział, zmieniamy sumę z jedenastu na dwanaście, albo na trzynaście jeśli dwa rozdziały. I wtedy cała wibracja tekstu się zmienia. Czy to nie jest ryzykowne, że poprawiając jedno, psujemy co innego?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Kuba_R88 To jest bardzo praktyczne pytanie i dobrze, że je zadajesz. Tak, dodanie rozdziału zmienia sumę całości. Dlatego zanim Eliksira cokolwiek doda, warto policzyć, gdzie ląduje dwunastka i trzynastka w systemie, który stosuje. Bo dwunastka to zupełnie inna historia niż jedenastka. Eliksira, liczyłaś już te scenariusze?


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę z boku, bo ta rozmowa mnie wciągnęła. Dwunastka to cykl dopełnienia, dwanaście miesięcy, dwanaście apostołów, dwanaście znaków zodiaku. Dla dzieła o miłości bezwarunkowej mogłaby być nawet lepsza niż jedenastka, właśnie dlatego, że niesie ideę pełni i powrotu do źródła. Czy ktoś to rozważał jako opcję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Celestyna_B Rozważałam w głowie, ale nie powiedziałam. Dwunastka jest kuszącym wyborem, ale ma też ciężar. W tarocie to Wisielec, zawieszenie, perspektywa z góry. Dla tekstu o agape to mogłoby być piękne, ofiarność i oddanie. Ale mogłoby też dać dziełu energię stagnacji. Zależy, jak napisane rozdziały układają się wewnątrz tej liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@melania-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że znowu pytam o coś podstawowego, ale skąd wiecie, że dwunastka w tarocie to Wisielec? Ja myślałam, że numerologia i tarot to oddzielne systemy. Czy one się tu łączą i jak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Melania.ka Dobre pytanie, bo to jest miejsce, gdzie faktycznie systemy się stykają. Karty Tarota mają przypisane liczby i te liczby mają wspólne korzenie z tradycją kabalistyczną i pitagorejską. Wisielec to karta dwunasta w Arkanach Większych i ta symbolika przeszła do numerologii przez hermetyzm. Nie musisz stosować obu systemów razem, ale warto wiedzieć, że rozmawiają ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 876
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Liczyłam scenariusze, Faddi. Dwunastka redukuje się do trójki, a to w moim systemie to ekspresja i komunikacja. Trzynastka do jedynki przez czwórkę, jeśli redukować do końca. I tu jest ciekawa rzecz, trzynastka jako numer transformacji, ale z rdzeniem jedynki, nowego początku. Dla dzieła o agape to jest może najlepsza energia ze wszystkich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Eliksira Eliksira, to teraz już nie jesteś pewna ile rozdziałów powinno być? Rozumiem, że na początku mówiłaś o jedenastu, potem pojawia się dwanaście i trzynaście. Trochę się gubię, który wariant jest teraz głównym kandydatem, bo sama chciałabym zapamiętać, jak to działa dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślę, że warto tu zatrzymać się na chwilę, bo dyskusja świetnie pokazuje coś ważnego dla całego tematu wątku. Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, ile rozdziałów ma mieć dzieło duchowe. Jest pytanie, co dzieło chce powiedzieć, i wtedy szuka się liczby, która to niesie. Eliksira właśnie to robi na żywo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Wajdelota Zgadzam się, ale to prowadzi do ciekawego problemu. Jeśli każde dzieło ma własną właściwą liczbę, to czy numerologia jest systemem diagnostycznym czy projektowym? Czyli czy ona mówi ci, co już jest, czy pomaga budować to, co ma być?


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Slawek83 O, to jest pytanie, które mnie zatrzymuje. Bo ja używałam jej zawsze jako diagnostycznej, żeby zrozumieć, co napisałam. A teraz słucham tej rozmowy i myślę, że może powinnam była używać jej projektowo, zanim zaczęłam. Czy to zmienia jakość dzieła, jeśli liczba jest zaplanowana z góry zamiast odkrytej po fakcie?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Rumianek79 To jest chyba najważniejsze pytanie całej dyskusji i nikt jeszcze nie odpowiedział wprost. Myślę, że oba tryby są ważne, ale dają różne dzieła. Projektowe daje precyzję i intencję wbudowaną w strukturę. Odkrywcze daje autentyczność i to, co przepłynęło przez autora bez kontroli ego. Pytanie do Eliksiry jest takie, które podejście było twoje i czy chcesz to teraz zmienić, czy tylko zrozumieć?


Odpowiedz
Wpisy: 876
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Faddi, to co napisałeś o trybie projektowym i odkrywczym chyba najlepiej opisuje to, co czuję z tym dziełem. Pisałam odkrywczo, a teraz stoję przed wyborem, czy korygować strukturę numerologicznie, czy zostawić autentyczność. Ale mam pytanie do wszystkich, bo to mnie nurtuje od dłuższego czasu. Jeśli piszę o agape i całość wyszła jako jedenastka, czy to znaczy, że tekst sam wybrał swój rezonans, czy że ja nieświadomie do tego zmierzałam?


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie, które można zadać każdemu dziełu duchowemu z historii. Czy autorzy Psalmów liczyli? Czy twórcy kabalistycznych tekstów projektowali strukturę czy odkrywali ją w trakcie? Mam wrażenie, że przy dziełach naprawdę wysokiej wibracji granica między projektem a odkryciem się zaciera. Ale Eliksira, wróćmy do sedna, bo to jest ważne dla twojego dzieła konkretnie. Mówisz, że forma mówi ci, że czegoś brakuje. Co dokładnie czujesz, że brakuje, ekspresji emocji czy raczej jakiejś logiki struktury?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Betalia Ekspresji. To jest właśnie ten moment, gdzie nie potrafię nazwać uczucia w tekście. Jakby miłość, o której piszę, istniała na poziomie, który wymaga innego języka niż ten, którym dysponuję. I tu wchodzi pytanie z kontekstu tematu, czy to jest trudność w wyrażeniu uczuć, czy miłość na innym poziomie. Bo to są dwie bardzo różne diagnozy numerologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymuję się na tym rozróżnieniu. Trudność w wyrażeniu versus miłość na innym poziomie. W kontekście czakr powiedziałbym, że to jest różnica między zablokowaną czakrą gardła a aktywną czakrą korony. Jedno jest ograniczeniem, drugie jest przekroczeniem języka. I numerologicznie one by się manifestowały inaczej w strukturze. Czy masz jakieś przeczucie, które z tych dwóch to jest w twoim przypadku?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 577

@Slawek83 Ale czy te dwa scenariusze muszą się wykluczać? Zastanawiam się, bo może właśnie dlatego miłość bezwarunkowa jest trudna do opisania, że wymaga przekroczenia języka, a my wciąż próbujemy ją upchnąć w strukturę rozdziałów. Może problem Eliksiry jest dokładnie tym samym problemem co w historii mistycznej literatury?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Rumianek79 To co opisuje Rumianek79 bardzo pasuje do Neptuna w zestawieniu ze Merkurym. Neptun rozmywa granice między tymi dwoma stanami. I właśnie dlatego teksty o miłości duchowej bywają albo bardzo precyzyjne strukturalnie jak Pieśń nad Pieśniami, albo celowo nieuchwytne jak niektóre teksty sufickie. Eliksira, czy twój tekst jest bliżej jednego czy drugiego bieguna?


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Fela73 Zaraz, ale jak sprawdzisz, który biegun jest właściwy? Mówisz o Neptunie i Merkurym, Slawek o czakrach, a wcześniej liczyliśmy rozdziały. Jak to wszystko ma ze sobą współpracować, żeby dać jedną konkretną odpowiedź o strukturze tekstu? Bo dla mnie to zaczyna wyglądać jak wiele systemów mówiących różne rzeczy jednocześnie.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Kuba_R88 One nie mówią różnych rzeczy. One mówią to samo różnymi językami. To jest właśnie to, co łączy systemy ezoteryczne, wspólny archetyp opisywany innymi symbolami. Pytanie nie brzmi, który system jest właściwy. Pytanie brzmi, z którym językiem Eliksira ma głębszą relację i przez który najlepiej rozumie własne dzieło.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@melania-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy można mieć relację z systemem symbolicznym? Rozumiem że ktoś może być lepszy w numerologii albo astrologii, ale mówisz o relacji jakby to był żywy kontakt z czymś. Czy to dosłowne czy to metafora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Melania.ka To jest dosłowne w tym sensie, że każdy system wymaga praktyki i zaufania, żeby działał jako soczewka. Jeśli stosujesz numerologię od lat, to masz intuicję, której ktoś świeżo zaczepiony w astrologii nie ma. I to intuicja jest tym, co sprawia, że interpretacja jest celna, a nie tylko mechaniczne liczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do kwestii rozdziałów, bo myślę, że trochę odeszliśmy od konkretnego pytania Eliksiry. Jeśli mamy jedenastkę jako obecną sumę i rozważamy dwunastkę lub trzynastkę, to co z zupełnie innym wariantem? Dziewięć rozdziałów zamiast jedenastu, z podrozdziałami, które nie zmieniają sumy głównej. Czy struktura wewnętrzna liczy się tak samo jak liczba głównych rozdziałów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Celestyna_B To jest pytanie, które pojawia się zawsze przy numerologii tekstów i nie ma jednej szkoły odpowiedzi. Są tradycje, które liczą tylko główne podziały, są takie, które liczą wszystkie nagłówki łącznie, i są takie, które biorą pod uwagę wyłącznie tytuł dzieła jako wiodącą liczbę. Które podejście stosowała Eliksira przy wyliczaniu swojej jedenastki?


Odpowiedz
Wpisy: 876
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Liczyłam główne rozdziały, bez podrozdziałów. Tytuł dzieła w moim systemie redukuje się do szóstki, co dopełnia sens, bo szóstka to właśnie miłość i harmonia w ujęciu pitagorejskim. Więc mam szóstkę w tytule i jedenastkę w strukturze. I teraz zastanawiam się, czy te dwie liczby rozmawiają ze sobą harmonijnie, czy tworzą napięcie. Betalia, jak byś to widziała?


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Szóstka i jedenastka to jest bardzo ciekawa para. Szóstka jest ziemskim przejawem miłości, troską, relacją, czuły dotyk. Jedenastka jest mistycznym kanałem, intuicją, przekazem z wyższego poziomu. Razem mogą tworzyć dzieło, które łączy oba wymiary miłości, ten ludzki i ten duchowy. Ale to napięcie jest twórcze tylko wtedy, gdy w tekście jest przestrzeń na obydwa. Czy w twoich jedenastu rozdziałach jest miejsce na tę ziemską warstwę szóstki?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego od dłuższego czasu i próbuję zrozumieć. Szóstka w tytule i jedenastka w rozdziałach to dwie liczby dla jednej książki. Czy to się jakoś sumuje razem, czy każda z nich znaczy coś oddzielnie dla całości? Bo zaczynam czuć, że dobrze rozumiem każdą liczbę osobno, ale nie wiem jak myśleć o dziele z wieloma liczbami jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Grazynka58 Każda liczy się oddzielnie, ale też wzajemnie się komentują. Możesz to sobie wyobrazić jak akordy w muzyce, każda nuta brzmi osobno, ale razem tworzą coś, czego żadna z nich nie ma w sobie samej. Tytuł to jeden akord, struktura rozdziałów to drugi. I pytanie brzmi, czy te akordy grają razem czysto.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ta metafora z akordami bardzo mi pomaga. I od razu mam pytanie do Ismera albo Betali, bo nie wiem do kogo, czy są pary liczb, które znane są jako dysonansowe w tekstach duchowych? Czyli takie, których się unika, bo tworzą właśnie złe akordy?


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem czy to odpowiedź na pytanie Rumianek79, ale w tradycji tarota kombinacje kart o pewnych numerach są czytane jako napięciowe a nie harmonijne. Na przykład piątka i ósemka razem często sygnalizują konflikt między regułą a transformacją. Zastanawiam się, czy podobne zasady działają w numerologii tekstów, bo jeśli tak, to byłoby ciekawe sprawdzić, co daje para szóstka plus jedenastka w takich kategoriach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Frezja To jest dobry trop, ale ostrożnie z przenoszeniem logiki tarota bezpośrednio do numerologii struktury tekstu. W tarocie kontekst pozycji w układzie zmienia znaczenie liczby. W numerologii tekstu liczba funkcjonuje statycznie jako cecha dzieła. Nie twierdzę, że nie ma punktów stycznych, ale mechanika jest inna. Czy ktoś zna konkretną tradycję, która zajmuje się właśnie tym, numerologią struktury tekstu jako całości?


Odpowiedz
Wpisy: 1989
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Kabała ma do tego najlepiej rozwinięte narzędzia, szczególnie Gematria stosowana do struktury pism. Ale to jest bardzo specyficzny system i nie każda liczba przekłada się bezpośrednio na pitagorejską tradycję, którą stosuje większość z nas tutaj. Eliksira, czy pracujesz w systemie pitagorejskim czystym czy masz jakieś modyfikacje? Bo to zmienia, jak liczyć tę szóstkę i jedenastkę razem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Faddi Faddi, pytasz o tradycję. Pracuję głównie w systemie pitagorejskim, ale czytałam też o Gematrii i rozumiem, że to inny język. Moje pytanie jest bardziej ogólne, czy jedenastka jako liczba mistrzowska w strukturze tekstu o miłości bezwarunkowej wzmacnia przekaz, czy go komplikuje? Bo sama nie jestem pewna, czy chcę mostu między ziemią a niebem, jak to ujęła Betalia, czy raczej czegoś prostszego, co dotrze do czytelnika bez ezoterycznego klucza.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Eliksira To jest właściwie dwa osobne pytania w jednym i muszę to rozdzielić. Pierwsze: czy jedenastka wzmacnia przekaz? Tak, ale tylko jeśli sama wibracja tekstu na to pozwala. Drugie: czy to dotrze do czytelnika bez klucza? I tu bym zapytała, do jakiego czytelnika piszesz? Bo jeśli tekst ma docierać do kogoś, kto nie zna numerologii, to struktura działa podprogowo i to jest w porządku. Jeśli piszesz dla wtajemniczonych, to możesz budować świadomie.


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Betalia Zatrzymaj mnie, bo nie rozumiem tego podprogowego działania. Mówisz, że ktoś, kto nie wie nic o numerologii, i tak poczuje jedenastkę w strukturze? Na jakiej zasadzie to miałoby działać? To brzmi jak coś, czego nie da się sprawdzić.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Kuba_R88 Pomyśl o tym jak o rytmie. Czytelnik nie musi wiedzieć, że tekst ma jedenaście rozdziałów, żeby czuć, że jest w nim jakieś napięcie i rozładowanie. Liczba porządkuje energię narracyjną. Podobnie działa to w muzyce, nikt nie liczy taktów, a ciało i tak odpowiada na strukturę.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: