Forum

Asystent AI
Liczby w genealogii...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w genealogii duchowej - czy liczby uczniów mistrza mają znaczenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczęłam się nad tym zastanawiać po rozmowie z jedną osobą, która uczy się u konkretnego mistrza numerologii. On ma teraz siedmiu uczniów i ona mówi, że to "właściwa liczba". Ale czy faktycznie liczba uczniów, którą mistrz gromadzi wokół siebie, mówi coś o jego duchowej linii przekazu? I czy to działa tak samo jak np. liczba uczniów Chrystusa, Buddy czy innych postaci? Pytam bo w numerologii często liczymy liczbę imion, dat, ale jakoś genealogia duchowa rzadko się tu pojawia. Czy ktoś się tym zajmował?


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawy trop. Siedem uczniów to Liczba Duchowa par excellence, siódemka jest w wielu tradycjach związana z wtajemniczeniem, siedem poziomów, siedem sfer. Ale pytanie jest głębsze: czy to mistrz świadomie dobiera liczbę, czy liczba sama się "domyka"? Bo jeśli przyjmiemy, że liczba uczniów jest znacząca, to musimy się zastanowić, czy ona wynika z numerologii mistrza, jego uczniów, czy samej linii przekazu jako całości.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy nie jest tak, że to mistrz po prostu zbiera tylu uczniów, ilu mu pasuje, i potem ktoś dolicza sens? Chcę powiedzieć, że może tu jest trochę myślenia życzeniowego. Jeśli ma sześciu uczniów, powie że szóstka to harmonia. Jeśli dwunastu, powie że jak apostołowie. Jak to odróżnić od dopasowywania liczby do gotowej interpretacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@lilka To jest właśnie moje pytanie pomocnicze, które mnie gryzło. Ale zauważ, że w numerologii osobistej też można powiedzieć: urodziłaś się 7, więc jesteś analityczna, i każdy znajdzie w sobie coś z analityka. Ale to nie znaczy, że system jest bez sensu. Może chodzi o to, że liczba pasuje... znaczy, tworzy pewien wzorzec, a mistrz nieświadomie do niego dąży?


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Baska84 Zatrzymuję się przy tej jedenastce. Jedenastka to Liczba Mistrzowska i tu jest pewien haczyk, który wiele osób pomija: liczby mistrzowskie nie redukuje się do pojedynczej cyfry w kontekście duchowego przekazu. To jest ważne, bo jeśli ktoś ma np. dziewięciu uczniów i mówi że to dziewiątka, to jedno. Ale jeśli ma jedenastu i redukuje do dwójki, to traci cały sens tej linii. Czy ta osoba z wątku, o której pisze Baska84, wie coś więcej o systemie, w którym pracuje jej mistrz?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Edek_60 Ona mówiła dość ogólnie, nie wiem w jakim konkretnie systemie. Ale zwróciłaś uwagę na coś, o czym nie pomyślałam, że system liczenia może się różnić. Bo jeśli to tradycja pitagorejska, to inaczej, jeśli kabalistyczna, to zupełnie inne wartości przypisywane są nawet tym samym liczbom.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę do tej dyskusji bo temat dotyczy czegoś, nad czym sam kiedyś siedziałem. Genealogia duchowa to nie to samo co przypadkowe zebranie uczniów. W sufizmie na przykład silsila, czyli łańcuch przekazu, jest traktowana jak żywa linia energetyczna. I liczba ogniw ma znaczenie. Ale tu pytanie jest inne: czy liczymy uczniów jednego mistrza, czy sumujemy całą linię? Bo to zupełnie inne obliczenia i różne wnioski.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Celestyna_91 A jak to się ma do astrologii? Pytam bo mistrz, o którym pisze Baska84, ma urodziny w numerologii pod 3, a jednocześnie pewnie ma jakiś układ w horoskopie. Czy liczba uczniów powinna korespondować z jego Liczbą Drogi, czy raczej z Liczbą Wyrażenia? Bo mi się wydaje, że to może być coś innego w zależności od tego, skąd patrzymy.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Hortensja To bardzo dobre pytanie, ale powiem szczerze, że tu zaczyna się przenikanie dwóch systemów i trzeba uważać, żeby nie mieszać kodów. Liczba Drogi to karma i lekcja. Liczba Wyrażenia to potencjał działania. Przy gromadzeniu uczniów bliżej mi do Liczby Wyrażenia, bo to jest forma, przez którą mistrz działa w świecie. Ale co o tym sądzisz, Celestyna?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Wierzbina Zgadzam się co do Wyrażenia, ale dodałbym jeszcze Liczbę Przeznaczenia, czyli to, do czego zmierza całe życie. Jeśli mistrz ma 9 w Przeznaczeniu, to gromadzenie uczniów jest częścią jego misji służby i wtedy liczba uczniów powinna tę dziewiątkę jakoś odzwierciedlać albo do niej prowadzić. Ale tu wchodzi temat, który podniosła lilka: jak odróżnić realny wzorzec od post-hoc racjonalizacji?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czytam tę rozmowę i mam takie przeczucie, że to nie jest kwestia, którą można rozgryźć samą głową. Mój nauczyciel medytacji miał w pewnym momencie dokładnie jedenaście osób w grupie i zawsze mówił, że ta liczba nie jest przypadkowa, bo jedenastka to liczba objawienia. I faktycznie, z tej grupy wyszły potem osoby, które same zaczęły uczyć. Może to się weryfikuje dopiero w czasie, nie przy wejściu?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja chce wrórcić do pytania o mentalność z tytułu, bo sie tu trochę gubimy. Czy chodzi też o to, że sam mistrz ma Merkurego w znaku wodnym, przez co inaczej dobiera uczniów i buduje tę genealogię? Bo Merkury w Raku czy Rybach to zupełnie inne myślenie niż Merkury w Pannie czy Bliźniętach. Nie wiem czy ktoś to rozważał, ale mentalność mistrza chyba wpływa na to, kogo przyciąga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Dalia Bardzo trafne. Merkury w znakach wodnych operuje intuicją, skojarzeniem, obrazem. Mistrz z takim Merkurym nie wybiera uczniów racjonalnie, raczej czuje, że dana osoba "pasuje". I tu pojawia się pytanie do całego wątku: jeśli dobór uczniów odbywa się przez intuicję, a nie przez planowanie, to czy wynikająca z tego liczba jest bardziej znacząca, bo jest czystsza, bez ego planisty?


Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Celestyna_91 No właśnie, to jest coś. Znaczy, jeśli mistrz z Merkurym w Rybach dobierze uczniów intuicyjnie i wyjdzie mu siódemka, to ta siódemka może być bardziej autentyczna niż u kogoś, kto sobie postanowił: będę miał siedmiu uczniów bo to duchowa liczba. Ale jak to sprawdzić od zewnątrz? Skąd wiadomo, czy liczba wynikła z procesu, czy była z góry narzucona?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Może po owocach? Mam na myśli to, co mówiłam o tej jedenastce. Jak uczniowie potem działają, czy sami tworzą linie przekazu, czy coś z tej inicjacji wyrasta. Wydaje mi się, że prawdziwa genealogia duchowa to nie zdjęcie w chwili wtajemniczenia, ale cały proces, który trwa przez lata. I liczba może być punktem wyjścia, ale nie zamknięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam głupie pytanie ale co jeśli uczniowie odchodza w trakcie? Na przyład mistrz zaczął z dwunastoma i zostało sześcioro? Która liczba jest "tą właściwą"? Dwanastka wejściowa, szostka końcowa, a może żadna i trzeba liczyć inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Rgielka Wcale nie głupie, to naprawdę ważny aspekt. W niektórych tradycjach liczy się tylko tych, którzy przeszli inicjację do końca. Odejście ucznia to symbol niezamkniętego cyklu, więc taki uczeń nie wchodzi do liczby linii. Ale tu pojawia się inne pytanie: czy uczeń, który odszedł, zabrał ze sobą część energii tej linii? I czy to zaburza znaczenie liczby pozostałych?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Z perspektywy pracy z energią: przerwanie inicjacji zostawia ślad, ale nie w samej liczbie, tylko w jakości linii. Linia z "odpadem" inicjacyjnym jest słabsza, niezależnie czy finalnie jest ich pięcioro czy dwanaścioro. Liczba jest wtórna wobec integralności przekazu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Malinowa Zgadzam się, że integralność jest kluczowa. Ale nie można całkowicie oddzielić liczby od jakości. W systemach runicznych np. Fehu, pierwsza runa, ma swój porządek właśnie dlatego, że jest pierwsza. Kolejność i ilość budują strukturę, w której energia może albo płynąć, albo nie. Czy w magii, z którą pracujesz, liczba uczestników rytuału jest dla ciebie istotna?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Edek_60 Tak, bardzo. Skład grupy musi tworzyć zamkniętą sumę numerologiczną. Pracuję zwykle z grupami, gdzie suma Liczb Drogi uczestników redukuje się do liczby zamierzenia rytuału. Przy genealogii duchowej byłoby podobnie, choć tu mamy do czynienia z procesem, nie jednorazowym działaniem.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Malinowa To co mówi Malinowa jest naprawdę konkretne i chciałam dopytać: czy to znaczy, że idealna liczba uczniów mistrza nie jest stała, tylko zależy od konkretnych Liczb Drogi tych ludzi? Czyli mistrz numerologicznie 3 powinien mieć uczniów, których suma daje jego uzupełnienie, a nie po prostu dowolnych siedmiu?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, dokładnie to mam na myśli. Idealna liczba uczniów nie jest stała i nie powinna być. To byłoby myślenie życzeniowe, nie numerologia. Suma Liczb Drogi uczniów powinna pasować z zamierzeniem linii, nie z konkretną cyfrą mistrza jako taką. Ale uwaga, bo tu jest subtelność: chodzi o sumę zredukowaną do liczby, która uzupełnia Liczbę Wyrażenia mistrza, nie jego Drogę. Droga to on sam. Wyrażenie to jego działanie w świecie, w tym przekaz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Malinowa Ale czy to nie zakłada, że mistrz świadomie dobiera uczniów pod kątem numerologicznym? Bo wróćmy do tego, co Dalia mówiła o Merkurym w znakach wodnych. Jeśli mistrz z Merkurym w Rybach dobiera intuicyjnie, to skąd wiadomo, że suma Liczb Drogi tych intuicyjnie wybranych osób w ogóle się ze sobą zgrywa? Czy może właśnie dlatego linie intuicyjne często się rozpadają?


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Celestyna_91 No właśnie, to mnie tez nurtuje. Merkury w Rybach to myślenie przez przeczucia i obrazy, nie przez kalkulację. Taki mistrz pewnie nie liczy Liczb Drogi kandydatów przy przyjęciu, tylko po prostu czuje "tak" albo "nie". I pyta sie, czy intuicja może sama w sobie trafiać w te numerologiczne układy bez udziału świadomości? Czy może to są dwa osobne tory?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam to i mam takie pytanie w głowie od dłuższego czasu: czy ktoś z was faktycznie sprawdzał to na konkretnej grupie? Bo to zaczyna być naprawdę ciekawe, że może intuicja i numerologia trafiają w to samo, ale chciałabym zobaczyć jakiś przykład, nie tylko teorię.


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie to, co mnie od początku gryzło w tym temacie. Moja mistrzyni zebrała uczniów całkowicie intuicyjnie, ona nigdy nie mówiła o numerologii przy przyjęciu. Ale jak policzyłam Liczby Drogi wszystkich, które pamiętam, to wyszła mi trójka w redukcji. A ona ma Liczbę Wyrażenia trzy. Przypadek? Nie wiem, ale właśnie to pytanie przyciągnęło mnie do tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisuje Baska84, jest bardzo wymowne. Trójka w Wyrażeniu mistrzyni i trójka w sumie grupy to nie jest przypadek w numerologicznym rozumieniu. To potwierdza, że linia przekazu ma spójność, niezależnie od tego, czy ktoś to świadomie zaprojektował. Ale mam pytanie do Baska84: ile osób brałaś pod uwagę w tym liczeniu? Bo jeśli któraś odeszła wcześniej, to czy ją wliczałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Wierzbina Wliczałam tylko te, które przeszły pełny cykl. Były dwie osoby, które odeszły wcześniej, zostawiłam je poza rachunkiem, właśnie po tym, co Wierzbina pisała wcześniej o niezamkniętych cyklach. Zostało mi siedem osób i suma dała trójkę po pełnej redukcji.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale zaraz, siedem osób i wyszła trójka? Jak liczyć Liczby Drogi siedmiu osob żeby wyszło 3? Nie rozumiem, przepraszam że takia podstawowe pytanie, ale zgubiłam się w tym rachunku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Rgielka Każda osoba ma swoją Liczbę Drogi, np. 7, 2, 9, 1, 4, 6, 1. Sumujesz te cyfry: 7+2+9+1+4+6+1=30, redukujesz: 3+0=3. To jest suma grupowa. Ale pilnuj, żeby nie redukować przedwcześnie, jeśli wyjdzie 11, 22 albo 33, to są liczby mistrzowskie i zostają jako takie, nie redukujesz dalej.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Edek_60 Aaa, czyli to nie jest liczba kogoś jednego tylko dosłownie dodajesz co każdy ma? To ma sens, dzieki! Ale to znaczy, że jak dodasz inną kombinacje ludzi, mozna manipulować wynikiem dobierając osoby pod spodem? Ktos moglby "ustawic" sobie grupe?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

To pytanie Rgielki mnie trafiło, bo właśnie o tym pomyślałam. Ale chyba właśnie dlatego tradycje intuicyjne są bezpieczniejsze? Kiedy mistrz dobiera intuicyjnie, to nie ma tej pokusy manipulacji. Sama liczba wychodzi jakby z głębszego miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Krysia_58 Tylko że "bezpieczniejsze" to trochę mocne słowo. Intuicja bywa zawodna, zwłaszcza gdy mistrz działa z własnych nieświadomych preferencji. Merkury w Raku może intuicyjnie dobierać osoby emocjonalnie zależne, bo czuje się przy nich bezpieczny. To nie jest dobre dla linii przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

O, tu mnie złapałeś Celestyna. Bo Merkury w Raku to jedno, ale Merkury w Skorpionie to chyba jeszcze inna historia, prawda? Skorpion też jest wodny, ale tam jest bardziej o władzy niż o bezpieczeństwie. Czy mistrz ze Skorpionem w Merkurym mógłby dobierać uczniów pod kątem kontroli, nawet nieświadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Hortensja Dokładnie, i to jst istota różnicy między znakami wodnymi, o którą chodzi mi od początku. Rak szuka bliskosci i opieki, Skorpion szuka głębi i często dominacji, a Ryby szukają rozpuszczenia granicy. Trzy zupełnie rózne genealogie duchowe mogą wyjść z tych samych zamierzeń, ale przez inny filtr mentalny.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z Merkurym w Rybach konkretnie? Bo Baska84 chyba zaczęła wątek od tego, że mistrzyni może mieć właśnie taki układ. Czy Ryby jako znak Merkurego mogą dawać ten efekt, że uczniowie są jakoś "wciągani" w orbitę mistrza bez wyraźnej decyzji żadnej ze stron?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@lilka Merkury w Rybach to przede wszystkim myślenie bez granic między nadawcą a odbiorcą. W kontekście genealogii duchowej to może oznaczać, że sam proces doboru uczniów dzieje się w przestrzeni między mistrzem a kandydatem, nie po jednej stronie. Pytanie do Baska84: czy twoja mistrzyni mówiła kiedy, że uczeń ją wybrał tak samo jak ona ucznia?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Malinowa Tak, właśnie coś takiego. Ona zawsze mówiła, że to nie ona przyjmuje, tylko że inicjacja sama się "składa" jeśli obie strony są gotowe. Nigdy nie widziałam żeby kogoś odrzuciła wprost, raczej sprawy same się tak układały, że kandydat albo zostawał albo odchodził przed formalnym progiem. Teraz myślę, że to mogło być właśnie to Rybie Merkurialne myślenie w działaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisuje Baska84 o "składaniu się" inicjacji, bardzo odpowiada temu, co w niektórych liniach szamańskich nazywa się wezwaniem obustronnym. Uczeń nie przychodzi do mistrza, oboje zostają wezwani do spotkania. I tu liczba uczniów rzeczywiście wyłania się sama, nie jest planowana. Dla mnie to jest właśnie sytuacja, w której numerologia potwierdza coś, co już zaistniało, a nie projektuje z góry.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Wierzbina I to jest kluczowa różnica, którą często się pomija: numerologia jako sposób potwierdzania wobec numerologii jako narzędzia projektowania. W runach mamy podobne napięcie, Hagalaz opisuje zniszczenie, które już przyszło, nie takie, które zaplanujesz. Liczba uczniów, która wychodzi po zakończeniu linii, może być jej prawdziwą sygnaturą, ale nie wiesz tego w trakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i dopiero teraz się odezwę, bo to zdanie Edek_60 mnie zatrzymało. Czy to znaczy, że prawdziwa genealogia duchowa jest możliwa do odczytania numerologicznie tylko wstecznie? I jeśli tak, to po co mistrz miałby w ogóle zawczasu liczyć uczniów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Natka_A To naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Moim zdaniem jest inaczej dla mistrza świadomego numerologii i inaczej dla intuicyjnego. Ten pierwszy może używać liczby jako punktu orientacyjnego, wiedząc, że nie może narzucić. Ten drugi odkrywa liczbę po fakcie i to odkrycie może mu wiele powiedzieć o naturze jego linii. Oba podejścia są zasadne, tylko działają w różnych momentach.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Celestyna_91 To mnie zatrzymało na dłużej. Czyli Merkury w Rybach daje taki efekt, że granica między mistrzem a uczniem jest rozmyta już na poziomie myślenia, zanim cokolwiek formalnie się wydarzy? I to by tłumaczyło, dlaczego nie ma odrzucenia wprost, tylko sprawy się "składają"?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Hortensja Właśnie tak to rozumiem. Ryby nie odrzucają, bo odrzucenie wymaga wyraźnej granicy. Merkury w Rybach komunikuje przez osmozę, nie przez decyzję. Ale wróćmy do pytania o liczby, bo mi gdzieś umknęło: Baska84 mówiła, że suma wyszła trójka. Czy ktoś sprawdzał, jak ta trójka grupowa ma się do liczby mistrzyni?


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Trójka w Wyrażeniu mistrzyni i trójka grupowa. To było pierwsze, co mnie uderzyło gdy liczyłam. Nie planowałam tego sprawdzać, po prostu wyszło i zrobiło mi się zimno. Ale mam pytanie do Was, czy ktoś widział kiedyś sytuację, gdzie suma grupowa była sprzeczna z liczbą mistrza? Co to by wtedy znaczyło?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Widziałam taki przypadek w opisach, których nie mogę podać jako swoich. Mistrz z Liczbą Drogi 8, a suma uczniów dawała 2. To są liczby komplementarne, nie identyczne, ale 8 i 2 tworzą oś siły i podporządkowania. Sprzeczność byłaby czymś innym, np. 8 i 7 to dwie energetycznie zamknięte liczby, które nie mają naturalnego punktu spotkania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Edek_60 Ale czekaj, czy to znaczy że sprzeczność liczbowa mogłaby wskazywac na to, że dana linia przekazu jest po prostu... nieautentyczna? Albo że mistrz i uczniowie są na różnych poziomach cyklu? Bo to brzmi jakby numerologia mogla tu ostrzegac, nie tylko potwierdzac.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Dalia Właśnie to jest pytanie, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Nieautentyczność linii to mocne słowo, ale może chodzić o niezgodność cyklu, mistrz jest w fazie zamykania, uczniowie w fazie otwierania. Taka linia nie musi być fałszywa, może być po prostu przedwcześnie otwarta.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to nie jest tak, że każdą grupę można jakoś zinterpretować po fakcie? Jak mam osiem liczb i je sumuję, zawsze wyjdzie jedna z dziewięciu cyfr albo liczba mistrzowska. To jest matematycznie zamknięty zestaw. Skąd wiemy, że akurat ta interpretacja jest trafna, a nie kolejna, która by też "pasowała"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 194

@lilka Mam dokładnie to samo pytanie od początku tego wątku i boję się, że nie ma na nie prostej odpowiedzi. Czy ktoś tutaj ma doświadczenie z porównywaniem grupy przed i po jej rozpadzie? Bo może właśnie weryfikacja byłaby wtedy możliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam głupie pytanie ale serio nie rozumiem. Jak porównujecie to po rozpadzie grupy, to liczycie tylko tych co zostali, czy też tych co odeszli? Bo Baska84 wcześniej mówiłam, że wyłączyła osoby bez pełnego cyklu i wyszła trójka. Ale jak by je wliczyła, to co by wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Rgielka Nie liczyłam z nimi, bo właśnie to, co pisała Wierzbina o niezamkniętych cyklach, zatrzymało mnie przed tym. Ale masz rację, że to pytanie wisi w powietrzu. Może powinnam to jednak sprawdzić? Tylko czego bym wtedy szukała, innej liczby dla linii, która się nie domknęła?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tego i myślę o czymś innym. Czy linia duchowa w ogóle ma skończoną liczbę uczniów, czy raczej to jest żywy organizm, który się zmienia? Bo jeśli się zmienia, to suma liczbowa też się zmienia z każdą osobą, która wchodzi albo wychodzi. I co wtedy znaczy ta suma?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Krysia_58 To ważne pytanie. W tradycjach, które znam od strony rytualnej, linia przekazu ma zwykle wyraźne cezury, zamknięcia cyklu inicjacyjnego. Poza tymi cezurami suma jest płynna. Numerologia mogłaby mieć sens właśnie w tych momentach zamrożenia, gdy cykl jest gotowy i skończony. Nie jako opis ciągły, ale jako odczyt w konkretnym punkcie.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Malinowa To, co pisze Malinowa, wpasowuje się w to, co mówiłem wcześniej o używaniu liczb wstecznie. Ale mam pytanie: czy ktoś z was spotkał mistrza, który świadomie używał numerologii do zamykania cyklu, tzn. wiedział, że dopiero przy siódmym uczniu coś się domknie? I czy to wyglądało inaczej niż intuicyjne działanie?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale czytam to już od dłuższego czasu i mam pytanie może naiwne. Czy taka suma grupowa coś mówi o uczniach jako całości, czy też o każdym z osobna? Bo jak mistrz dobiera ludzi numerologicznie, to czy dobiera pod konkretną osobę, czy pod całość grupy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Polcia93 To wcale nie jest naiwne. Różnica jest zasadnicza. Dobór pod całość oznacza, że każda nowa osoba zmienia dynamikę numeryczną i mistrz musiałby przy każdym przyjęciu przeliczać, czy nowa suma nadal służy linii. Dobór pod każdą osobę z osobna to coś innego, tu chodzi o kompatybilność dwóch Liczb Drogi. Te dwa podejścia mogą dawać sprzeczne wskazania.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam wrażenie, że to nas prowadzi do pytania o Merkurego znowu. Bo mistrz ze Skorpionem w Merkurym pewnie liczyłby pod kontrolę całości, a z Rybami w Merkurym nawet by tego świadomie nie robił, tylko czułby, kiedy suma jest pełna. Czy to w ogóle ma sens, co mówię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Hortensja Ma sens i chyba to jest klucz do tego wątku. Zodiakalny Merkury mistrza nie zmienia tego, co liczby mówią, ale zmienia to, jak mistrz sie do liczb odnosi. Skorpion będzie liczył i kontrolował, Ryby bedą czuły bez liczenia, Rak bedzie chronił to co juz ma i nie wpuści kogoś kto "nie pasuje energetycznie". A liczby mogą potwierdzić każde z tych zachowan po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu wracamy do pytania lilki o to, czy zawsze można dopasować interpretację. Dalia właśnie pokazała, że trzy różne Merkury dają trzy różne mechanizmy doboru, ale numerologia potwierdza każdy. To nie osłabia numerologii, moim zdaniem, ale oznacza, że sama liczba to tylko część odczytu. Bez znajomości Merkurego mistrza suma grupowa może być rozumiana opacznie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: