Zastanawiam sie od dluzszego czasu czy liczby sciezki zycia moga wskazywac na to jak silna mamy intuicje albo szosty zmysl. Czytalam gdzies ze osoby z liczba 11 czy 22 maja naturalnie bardziej rozwiniety ten zmysl, ale nie wiem czy to prawda czy tylko teoria. Moja liczba sciezki to 7 i podobno siodemki sa bardzo intuicyjne, ale u mnie to chyba nie dziala bo czesto popijelam decyzje 🙂 Czy ktos obliczal sobie liczbe i porownywal z rzeczywistoscia? Czy liczba esencji tez cos tu mowi?
Właśnie to mnie tutaj przyciągnęło, bo chciałem sprawdzić jak ta metodologia działa w praktyce. Mam do ciebie konkretne pytanie - jak obliczałaś tę swoją liczbę ścieżki? Bo zależy mi na tym, żeby najpierw upewnić się, że rachunki się zgadzają zanim w ogóle będziemy porównywać z rzeczywistością. Bo różne systemy dają różne wyniki i potem dyskusja idzie w różnych kierunkach.
To jest właśnie kluczowa kwestia w numerologii - liczby mistrzowskie 11, 22 i 33 nie powinny być redukowane, bo niosą inną energię niż ich zredukowane odpowiedniki. I właśnie te liczby mistrzowskie są najczęściej kojarzone z rozwinięta intuicją, wrażliwością na energie otoczenia, zdolnością do odbioru tego co nieuchwytne. Ale to co mnie bardziej ciekawi to pytanie z pierwszego posta - czy liczba esencji coś tu mówi. Bo esencja zmienia się cyklicznie i może wskazywać na okresy, kiedy ten szósty zmysł pracuje mocniej.
ok, więc standardowa metoda redukcji. Teraz jeszcze jedno - bo to ważne zanim przejdziemy do interpretacji intuicji: czy liczyłaś datę w formacie DD/MM/RRRR zsumowana cyfra po cyfrze, czy może zsumowałaś osobno dzień, miesiąc, rok i potem te sumy dodałaś? Bo obie metody są stosowane, a dają czasem różny wynik.
Znam pare osub z jedenastką i faktycznie często mowią ze cos czują zanim to nastąpi, ale znam też dziewiątkę ktora ma niesamowita intuicje i wcale nie ma liczby mistrzowskiej. Może to nie tyle sama liczba co to jak żyjesz z tą energią? Bo można miec 11 i kompletnie to zagłuszyć albo miec 7 i bardzo mocno to rozwinąć przez prace nad sobą.
Mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś próbował łączyć numerologię z czakrami? Bo szósty zmysł to często w ezoteryce kojarzy się z trzecim okiem i czakrą Ajna. Zastanawiam się czy liczba z numerologii mogłaby wskazywać czy ta czakra jest naturalnie bardziej aktywna u danej osoby?
Ja mam liczbę ściezki 11 i zawse miałam wrażenie ze coś czuje zanim to się wydarzy, szczegulnie w snach. Czy to może być właśnie ta jedenastka? Albo czy sny w ogóle są powiązane z szostym zmysłem w numerologii, bo chętnie bym sie tego dowidziala.
Mam pytanie bo dopiero zaczynam się interesować numerologią - co to w praktyce znaczy że ktoś ma liczbę mistrzowską i jak to odróżnić w obliczeniach? Bo z tego co czytam to nie jest oczywiste kiedy zatrzymać redukcję.
Ja urodzilam się 29 dnia więc liczba urodzenia to 11, a ścieżka wychodzi mi 4. Czy to możliwe że mam dwie takie różne energie - jedenastka a czwórka to przecież zupełnie inne rzeczy? I która z nich bardziej wpływa na intuicję, bo czwórka to podobno ziemia i praktyczność, nie mistycyzm.
obie metody mają swoich zwolenników i szczerze mówiąc nigdzie nie ma jednego standardu. Tradycyjna szkoła pitagorejska sumuje wszystkie cyfry razem w jednym ciągu, inna szkoła sumuje dzień, miesiąc i rok osobno a potem łączy wyniki. Problem w tym że to nie jest nauka z jednym podręcznikiem, więc ciężko mi powiedzieć która jest bardziej poprawna - mogę tylko powiedzieć która jest bardziej powszechna w danej tradycji. Mnie samego to trochę niepokoi jeśli chodzi o wiarygodność interpretacji.
Ale wracajac do tych snów Gabrysi - bo mnie to bardzo ciekawi. Sny jako kanał intuicji to jest temat sam w sobie. Mam wrazenie ze osoby z jedenastka często mowia wlasnie o snach, a nie o jakims nagłym przeczuciu w ciagu dnia. Czy to cos mówi o tym jak ta liczba wyraża intuicję?
Ja mam tę jedenastkę w dniu urodzenia i faktycznie sny są u mnie bardzo żywe, ale nie wiem czy to numerologia czy po prostu taki mam sen. Zawse sie zastanawiałam czy to cos znaczy ze pamietam sny prawie codziennie. Czy to jest ten szosty zmysł o którym tu piszecie?
Zatrzymuję się przy tym wątku ze snami, bo mnie to bardziej interesuje od strony metodycznej. Czy w numerologii jest jakaś konkretna liczba która wprost odpowiada za sny profetyczne, czy to tylko pośrednia interpretacja przez 11 i ogólną intuicję?
To ja tez moze wtedy sprawdzam swojego 7 pod katem snów, bo rzeczywiscie miewam takie sny gdzie czuje ze cos jest wazne ale nie wiem co. Tylko Pranava - czy ta siódemka musi byc jako liczba sciezki, czy wystarczy ze pojawia sie gdzies indziej w obliczeniach?
To zależy od szkoły interpretacji, ale według większości tradycji liczba ścieżki ma największy wpływ na całe życie. Siódemka w innych miejscach, np. jako liczba urodzenia czy liczba duszy, też działa, ale słabiej lub w innym obszarze. Wiesia, a co masz jako liczbę dnia urodzenia?
Wracam do wątku z liczbami mistrzowskimi, bo Pranava pisał że 11, 22, 33 to te kluczowe dla intuicji. Ale czy ktoś tu ma trzydziestkę trójkę? Bo o niej prawie nikt nie pisze, wszyscy skupiają się na jedenastce. Czy ona też jest intuicyjna czy bardziej coś innego?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie, może naiwne - jak w ogóle odróżnić w życiu codziennym że to intuicja a nie zwykły strach albo przyzwyczajenie? Bo mam 9 jako ścieżkę i mówi się że to intuicyjna liczba, ale czasem mam przeczucia które się nie sprawdzają. Czy to znaczy że liczba kłamie, czy ja źle interpretuję swoje odczucia?
A ja mam pytanie do Caroletty i Pranavay - bo skoro mówita ze siódemka i jedenastka to te najbardziej intuicyjne, to jak to jest z dziewiatka? Bo Ninka i Kasia piszą o dziewiątce jako intuicyjnej a wcześniej Kryska57 też wspomniała o dziewiątce. Czy ta dziewiątka naprawde jest intuicyjna czy nie?
A wracając do pytania Gabrysi o to czy jest liczba bez intuicji - wydaje mi się że w numerologii każda liczba ma dostęp do intuicji, ale jedne mają ją jako dominującą cechę, a inne jako tło. Różnica między jedenastką a powiedzmy czwórką to nie "ma lub nie ma", tylko "ile tego jest na wierzchu".
Wiesia zadała właściwe pytanie w tej chwili. I myślę że to jest sedno całego wątku - numerologia intuicji to nie ranking zdolności, tylko mapa stylu odbioru. Tylko że to rodzi kolejne pytanie - czy ten styl można rozwijać świadomie, czy jest dany raz na zawsze?
Ja mam podobne pytanie co Gabrysia, tylko z drugiej strony - bo jeśli moja dziewiątka daje intuicję przez doświadczenie, to czy to znaczy że w młodości ta intuicja była słabsza? Bo jak sobie przypomnę to chyba tak. Czy to jest coś co numerolodzy opisują, że liczby "dojrzewają"?
No dobra, przyznam się - mam ósemkę jako ścieżkę życia. I właśnie dlatego ciągle dopytuję o metodologię, bo jeśli ósemka to ta "ziemska, racjonalna", to chyba pasuje. Ale nadal nie rozumiem skąd numerolodzy biorą te wieki dojrzewania. Czy to empiria - że obserwowali ludzi przez dekady - czy to czysto symboliczne wyprowadzenie z właściwości liczb?
A ja mam pytanie bo nie wiem czy dobrze rozumiem te cykle - Kryska pisala o dziewiecioletnich cyklach, ale to znaczy ze co 9 lat sie cos zmienia w tym jak dziala intuicja? Bo jesli tak to chcialbym wiedziec jak obliczyc w jakim cyklu teraz jestem, bo moze to tlumaczylby czemu ostatnio wszystko jakies inne
Przepraszam że wchodzę z boku, ale właśnie sprawdziłam swoją ścieżkę po raz któryś i wychodzi mi trójka. I nigdzie wcześniej w tym wątku nie widziałam żeby ktoś o trójce pisał. Czy trójka w ogóle ma coś wspólnego z intuicją czy to bardziej ta ekspresja i kontakty z ludźmi?
Dobra, zaczynam to trochę inaczej widzieć po tej dyskusji. Nie szukam już dowodu że numerologia "działa" jak nauka, tylko zastanawiam się czy to jest użyteczna mapa. I w tym sensie ósemka jako "intuicja przez strukturę i rozpoznawanie wzorców" - to mi faktycznie coś opisuje. Ale mam pytanie do Kryski - skoro ósemka dojrzewa z czasem, to w jakiej dekadzie życia mówi się że jest jej szczyt?
Hej a jak to jest z tymi osobami co maja dwie liczby bo np slyszalam ze jak ktos sie urodzi 11 to nie redukuje do dwojki tylko zostaje jako jedenastka, ale pozniej slyszalam ze jednak czasem sie redukuje i czlowiek moze zyc bardziej jako dwojka niz jedenastka. Jak wy to rozumiecie bo mi to miesza w glowie i nie wiem ktora brac pod uwage
Wracajac troche do pytania Kasi sprzed kilku postow o tym "niewiedzeniu ze sie wie" - bo mi to caly czas siedzi w glowie. Ja to mam tak ze jak potem ogladam stare wiadomosci albo notatki, to widze ze gdzies napisalam cos co sie potem sprawdzilo, a w tamtym momencie myslalam ze to tylko moje obawy. Czy to moze byc ta nieswiadoma intuicja siedemki? Mam siosemke jako sciezke zycia ale moj dzien urodzenia to siedem.
