Forum

Asystent AI
Numerologia domu – ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia domu – jak obliczyć wibrację mieszkania i co oznacza

Strona 1 / 2

Wpisy: 314
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Adres wpisuje się w formularzach odruchowo, a w numerologii to jedna z najbardziej osobistych liczb, z jakimi ma się do czynienia na co dzień. Numerologia domu zakłada, że numer mieszkania albo budynku opisuje energię przestrzeni: to, czy łatwiej w niej odpoczywać, pracować, przyjmować gości, czy raczej ciągle coś się w niej zmienia. Policzenie tej wibracji zajmuje minutę i nie wymaga niczego poza kartką.

Marzec to czas wiosennych porządków, przeglądania szaf i przeprowadzek, więc pytanie o energię czterech ścian wraca jak bumerang. Poniżej znajdziesz sposób liczenia krok po kroku, znaczenie wibracji od 1 do 9, wyjaśnienie liczb mistrzowskich 11 i 22 oraz podpowiedzi na sytuację, w której wynik zupełnie nie pasuje do obecnego etapu życia.

Cały wpis dostępny tutaj: Numerologia domu – jak obliczyć wibrację mieszkania i co oznacza


Odpowiedz
51 odpowiedzi
Wpisy: 868
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam rano i od razu wzięłam kartkę, ale zaraz się zgubiłam. Mieszkam w bloku pod numerem 12, moje mieszkanie to 47. Która z tych dwóch liczb się liczy? Bo z jednej wychodzi mi zupełnie co innego niż z drugiej i już sama nie wiem, czy dobrze to robię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 570

@Golta w bloku bierzesz numer mieszkania, czyli 47. Numer budynku opisuje raczej całą wspólnotę, klatkę i sąsiadów, a nie twoje cztery ściany.

Czyli 4 + 7 = 11 i tu uwaga, bo jedenastki się nie skraca. Masz dom o wibracji 11, a to dość specyficzna energia, o której pewnie jeszcze tu poczytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@mietek64)
Połączone: 6 miesięcy temu

widze że piszecie tu o jedenastce ale to nie tak. jedenastke napewno sie redukuje bo w numerologi wszystko sprowadza sie do jednej cyfry, 1+1=2 i wychodzi dwójka. czyli mieszkanie dla par, dla singla bedzie kiepsko wogóle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Mietek64 to akurat jeden z najczęściej powtarzanych błędów w całej numerologii. Jedenastka i dwudziestka dwójka to liczby mistrzowskie i zostawia się je w tej postaci, w jakiej wyszły.

Można je czytać dodatkowo jako 2 i 4, bo to podłoże nadal pracuje, ale sama redukcja gubi połowę informacji o miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

u mnie od zawsze szóstka i jak czytam ten opis to mam wrażenie że ktoś podglądał mi kuchnie 🙂 trzydzieści lat pod tym adresem i ciągle ktoś siedzi przy stole. mąż mówi że prowadze stołówke a nie dom


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2165

@Landrynna u nas identycznie, mój mąż nazywa to jadłodajnią. Tylko uważaj na jedno, bo szóstka lubi zrzucić całą opiekę na jedną osobę i potem trudno się z tego wyplątać. Sama się złapałam na tym, że przez dobrych kilkanaście lat nie umiałam nikomu odmówić.


Odpowiedz
Wpisy: 948
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

hmm a co z literą? mam 12A i nigdzie nie moge znaleść jednoznacznej odpowiedzi. na jednej stronie pisza ze litere sie pomija a na drugiej ze trzeba ja przeliczyć. ktoś to sprawdzał u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Nibir litery jak najbardziej się liczą, w tabeli pitagorejskiej każda ma swoją wartość. A, J, S to 1, B, K, T to 2 i tak dalej, aż do I oraz R, które dają 9.

Twoje 12A to zatem 1 + 2 + 1, czyli czwórka. Dom porządku i pracy, zwykle z biurkiem w salonie, nawet jeśli nikt tego wcześniej nie planował.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

moim zdaniem to jest niepełne. adres to nie tylko numer mieszkania tylko ulica miasto i kod pocztowy, bez tego liczycie połowe. u mnie kod ma piątke na końcu i to napewno cos znaczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 344

@Bronek54 kod pocztowy opisuje rejon doręczeń, nie mieszkanie. Bywa zmieniany przy reorganizacji poczty i obejmuje czasem kilka tysięcy adresów naraz, a twoje ściany zostają te same.

Nazwa ulicy rzeczywiście ma własną wibrację, tylko liczy się ją osobno, jako szersze tło, i nigdy nie dodaje do numeru lokalu.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@mietek64)
Połączone: 6 miesięcy temu

a wiecie co jest najlepsze? ósemka. pieniadze, kasa, dobrobyt. każdy powinien szukać mieszkania z ósemką na drzwiach i po sprawie, reszta liczb to loteria conajmniej dla mnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2281

@Mietek64 ósemka działa w dwie strony i to jest w niej najtrudniejsze. Pieniądze faktycznie krążą, tylko wpływają i wypływają w tym samym tempie.

Znam dwa takie mieszkania i w obu praca weszła do domu na stałe, razem z rachunkami rozłożonymi na stole w niedzielny wieczór.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@halinka55)
Połączone: 3 tygodnie temu

A jak to wygląda przy domu jednorodzinnym? Mamy numer 23 na płocie i żadnego numeru mieszkania. Doliczać jeszcze numer działki z aktu notarialnego, czy to już przesada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Halinka55 przy domu numer budynku jest całością i tyle wystarczy. numer działki przydaje sie w papierach i przy sporach o granice, ale to zupełnie inna bajka niż energia miejsca.

u ciebie wychodzi 2 + 3, czyli piątka. jak macie wrażenie że w domu ciągle coś sie dzieje i nic nie chce utrzymać sie w rutynie, to bedzie sie zgadzać


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś zupełnie innym. Wychowałam się pod jednym adresem przez osiemnaście lat i wyprowadziłam się stamtąd dawno temu, a ten dom ciągle mi się śni.

Czy taka wibracja zostaje w człowieku na dłużej, czy liczy się wyłącznie to miejsce, w którym mieszka się teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 908
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od rana i mam jedną refleksję. Numer opisuje tło, a nie scenariusz.

Widziałam dwójki, w których ludzie kłócili się od świtu do nocy, i dziewiątki, w których było cieplej niż gdziekolwiek indziej. To nadal ludzie robią dom, liczba jedynie podpowiada, co przyjdzie łatwiej, a nad czym trzeba popracować.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@umbra91)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, chyba przesadzam, ale szukam teraz mieszkania i zaczęłam patrzeć na numery w ogłoszeniach. Jak widzę piątkę, od razu mam przed oczami ciągłą bieganinę i przewijam dalej. Ktoś tak w ogóle wybiera, czy to droga donikąd?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1598

@Umbra91 najpierw metraż, cena, okna i sąsiedzi, a numer gdzieś na końcu listy 😉 znam kogoś, kto odpuścił świetne mieszkanie przez czwórkę i żałował potem przez dwa lata.

Wibracja przyda ci się raczej po przeprowadzce, żeby zrozumieć, czemu jedno idzie w tych ścianach gładko, a drugie opornie.


Odpowiedz
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Umbra91 piątka nie jest wyrokiem, tylko instrukcją obsługi. Jeżeli dużo jeździsz i lubisz, kiedy się dzieje, będzie ci tam dobrze.

Jeśli szukasz spokoju, po prostu dokłada się świadomie rytm: stałe pory posiłków, cięższe meble, mniej rzeczy kupowanych na chwilę. Piątka i tak zostanie piątką, ale przestaje męczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

wracam jeszcze do kodu bo mi to nie daje spokoju. numer mieszkania nadaje urzednik i kod pocztowy tez nadaje urzednik. to czemu jedno liczymy a drugie wyrzucamy do kosza, przeciez to jest wybieranie pod z góry przyjeta teze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Bronek54 numer lokalu wskazuje konkretne drzwi i konkretne ściany, w których ktoś śpi. Kod pocztowy wskazuje trasę listonosza i potrafi obejmować pół dzielnicy.

To nie jest wybieranie pod tezę, tylko różnica między miejscem a drogą do tego miejsca. Naprawdę jej tutaj nie widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do sedna, bo najczęściej i tak pada pytanie, co zrobić, kiedy wynik nie pasuje do etapu życia. Wyprowadzka nie jest konieczna.

Wibrację równoważy się tym, czego danej liczbie brakuje. W piątce rytmem i porządkiem przy wejściu, w siódemce wspólnymi kolacjami i cieplejszymi barwami, w ósemce jednym kątem, do którego nie wchodzi praca ani rozmowy o rachunkach. Działa wolniej niż przeprowadzka, za to bez kartonów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 868

@Cecylka53 a co z jedenastką? Odkąd tu mieszkam, sypiam jak kot, budzę się po trzy razy w nocy i miewam bardzo intensywne sny. Wcześniej nic takiego mi się nie zdarzało. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy jednak ten adres.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

powiem szczerze ze mnie to nie przekonuje. wyjdzie piatka to ruch, wyjdzie siodemka to cisza, a jak komus nie pasuje to sie to „równoważy”. przy takim podejsciu zawsze wszystko sie zgadza i nigdy nie da sie tego sprawdzić. no coż, taka moja uwaga, nie zarzut do nikogo konkretnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1162

@Juliusz64 uwaga sensowna i nie ma co sie obrażać. ja to traktuję jak listę pytań do miejsca, a nie jak przepowiednię.

Piątka podpowiada, żeby sprawdzić, czy nie kupuję za dużo rzeczy na chwilę, siódemka, czy nie odcinam się od ludzi. Jak po takim przejrzeniu nic sie nie zgadza, to nie zgadza i tyle, świat sie nie kończy.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mieszkałam trzy lata pod piątką i dopiero po fakcie zobaczyłam, jak to wyglądało z boku. W tym czasie zmieniłam pracę, rozpadł mi się długi związek, dwa razy przemeblowałam cały pokój i wyjechałam na pół roku.

Wtedy byłam pewna, że to po prostu taki okres w życiu. Teraz już nie jestem taka pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Michasia99 u mnie ta sama liczba działała odwrotnie. To nie ja się zmieniałam, tylko wszystko kręciło się wokół mnie: goście bez zapowiedzi, kurierzy, ekipa remontowa u sąsiada przez pół roku.

Efekt wyszedł podobny, bo zmęczenie było takie samo, tylko powód zupełnie inny.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@mietek64)
Połączone: 6 miesięcy temu

jeszcze jedno ostrzezenie dla wszystkich. czwórka to pechowa liczba, chińczycy jej unikaja i nie robia czwartego pietra w hotelach. da sie to obejść, wystarczy dopisać inna cyfre na wycieraczce albo od środka na futrynie i wibracja adresu sie zmienia, sprawdzone u kolegi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 173

@Mietek64 chińska niechęć do czwórki bierze się z wymowy, bo tamtejsze słowo „cztery” brzmi prawie jak „śmierć”. To fonetyka, nie numerologia, i z naszą tradycją nie ma wspólnego mianownika.

U nas czwórka to stabilność i konkret, całkiem dobra wibracja dla rodziny z dziećmi. Cyfra na wycieraczce niczego nie przestawia, bo adres pozostaje ten sam. To trochę tak, jakby przekleić naklejke na drzwiach i liczyć że poczta zacznie chodzić gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 612
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Mam mieszkanie numer 10, więc po zsumowaniu wychodzi jedynka. Tylko czy to zero przy jedynce coś jeszcze wnosi? Dziesiątka i jedynka brzmią mi jakoś zupełnie inaczej, chociaż wynik ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@judytka-x)
Połączone: 3 lata temu

A jeśli budynek jest nowy i numeru jeszcze nie ma? Odbieramy mieszkanie w czerwcu, na papierach mamy tylko oznaczenie inwestycji z literą i cyfrą. Liczyć to, co jest teraz, czy poczekać, aż urząd nada właściwy adres?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Skoro jedenastka przewinęła się tu już kilka razy, dorzucę parę praktycznych rzeczy. Ten adres podkręca wrażliwość i najczęściej odbija się właśnie na śnie.

Pomaga zasłona zaciemniająca, wieczór bez ekranu, mniej luster w okolicy łóżka i stała pora kładzenia się. Warto też czytać tę liczbę równolegle jako dwójkę, bo pod spodem cały czas pracuje potrzeba spokoju i bliskości.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

eh, mam trójke i teoretycznie wszystko sie zgadza, tylko w praktyce ciezko z tym wytrzymać. pracuje zdalnie i nie ma dnia zeby ktos nie zapukał albo nie zadzwonił domofon.

sasiadka wpada na kawe, kolega z parteru po wiertarke, listonosz do sasiada bo go nie ma. fajnie że dom żyje ale ja mam robote do oddania na wczoraj


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Modest ja miałam dokładnie odwrotnie i wcale nie było lepiej. Siódemka wyciszyła nas tak, że przez pierwszy rok prawie nikt do nas nie zajrzał.

Mąż, który zawsze był duszą towarzystwa, zaczął odmawiać wyjść i tłumaczyć się zmęczeniem. Musiałam potem świadomie zapraszać ludzi, bo samo z siebie nic się nie działo.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

dobra, sprawdziłem swoje trzy poprzednie adresy i musze przyznać ze cos w tym jest. kod pocztowy miałem ten sam przez dziesięć lat a mieszkania różniły sie od siebie jak dzień i noc.

narazie odpuszczam ten watek z kodem. nadal uwazam ze ulica robi wiecej niz sie tu pisze, ale to juz na inna rozmowe


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

policzyłam i wyszła szóstka. no i wszystko jasne, u mnie w kuchni zawsze ktoś siedzi a lodówka i tak świeci pustkami 😀


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@indigo)
Połączone: 2 lata temu

Warto zestawić wibrację mieszkania z liczbą drogi życia domowników. Kiedy obie są zgodne, miejsce wzmacnia to, co i tak w człowieku siedzi, i zwykle mieszka się lekko.

Kiedy się różnią, dom działa jak przeciwwaga i wcale nie musi to być złe. Czwórka potrafi uziemić kogoś rozbieganego, a siódemka daje oddech osobie, która żyje w ciągłym biegu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 176

@Indigo a jak dokładnie się je zestawia? Sumować obie liczby i patrzeć na wynik, czy raczej porównywać je obok siebie? Widziałam gdzieś, że robi się z tego trzecią liczbę, tylko wygląda mi to na trochę naciągane.


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@gerwazy64)
Połączone: 5 miesięcy temu

licze adresy rodzinom od kilkunastu lat i powiem wam jedno. przy krótkim wynajmie wibracja ledwo daje o sobie znać, człowiek mieszka rok i jedzie dalej.

dopiero przy dłuższym siedzeniu pod jednym numerem widać powtarzalny wzór. i jeszcze jedno, jak w domu jest czwórka ludzi z liczbami 1, 4, 6 i 9 to patrzy sie na dom jako całość a nie na jedną osobę, bo inaczej można sie zakręcić


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie z zupełnie innej beczki. Otwieram we wrześniu małą pracownię, lokal ma numer 3. Liczy się to tak samo jak mieszkanie, czy przy lokalu użytkowym interpretacja idzie w inną stronę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 302

@Heksanka liczysz identycznie, zmienia się tylko odczyt. trójka w lokalu użytkowym jest wręcz dobra, bo przyciąga ludzi, a poczta pantoflowa rozkręca się właściwie sama.

gorzej sprawdza się tam, gdzie potrzeba skupienia i papierkowej roboty. księgowość lepiej robić gdzie indziej albo przynajmniej w innym pokoju


Odpowiedz
Wpisy: 2064
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i uderza mnie jedno. Liczba nie mówi, co się wydarzy, tylko po co jest to miejsce.

Do dziewiątki ludzie przychodzą się pożegnać, do szóstki najeść, do siódemki pomyśleć. Dopiero kiedy próbujemy używać domu wbrew temu, do czego ciągnie to miejsce, robi się naprawdę ciężko.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@dawidek)
Połączone: 2 lata temu

mam dziewiątkę i faktycznie ciagle ktos sie wyprowadza. w dwa lata zmieniło mi sie trzech współlokatorów, jeden wyjechał za granice drugi wrócił do rodziców a trzeci sie ozenił.

myslałem ze to zwykły przypadek bo takie mieszkanie i taki wiek, ale jak to czytam to juz nie wiem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronislawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Dawidek moja siostra miała dziewiątkę przez cztery lata i było u niej podobnie, ciągle ktoś się pakował albo rozpakowywał.

Tylko ona wspomina ten czas naprawdę dobrze. To nie było złe mieszkanie, raczej takie przejściowe, każdy szedł stamtąd dalej w swoją stronę i chyba właśnie o to chodziło.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1202

@Dawidek cała moja kamienica liczy sie na dziewiątkę, sprawdziłem z ciekawości sam numer budynku. i wiecie co, przez te wszystkie lata to miejsce zawsze było jakimś przystankiem.

ludzie wprowadzali sie na chwile, po roku znikali, tylko dwie rodziny siedzą tu od zawsze. dozorczyni mówi ze tak jest odkad pamieta


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: