Liczby mistrzowskie – 11, 22 i 33 – to w numerologii wibracje o podwyższonym napięciu: te same energie co dwójka, czwórka i szóstka, tylko spotęgowane i znacznie trudniejsze do udźwignięcia. Nie redukuje się ich do jednej cyfry, bo razem z redukcją znika to, co w nich najciekawsze. W nowym wpisie pokazujemy metodę obliczenia z daty urodzenia, znaczenie każdej z trzech wibracji oraz ich cień, o którym poradniki wspominają rzadko. Zapraszamy do dyskusji – policzcie swoje daty i podzielcie się wynikami.
„Cały wpis dostępny tutaj: Liczby mistrzowskie – 11, 22 i 33: znaczenie w numerologii”
No i mam zagwozdke 🙂 policzylam swoja date, 19.06.1975 i wychodzi mi tak: dzien 1, miesiac 6, a rok 1+9+7+5=22. razem 29 czyli 11. i tu sie zatrzymalam bo w jednym poradniku bylo zeby isc dalej i zrobic z tego dwojke.
to w koncu mam jedenastke czy dwojke? bo to chyba jednak nie to samo
policzylam mezowi, 06.07.1980: 6+7+9 daje 22. tylko ze on nie buduje zadnych imperiow, ma warsztat w ktorym od dwudziestu lat robi to samo i jest z tego zadowolony.
czy to znaczy ze marnuje potencjal? bo wszedzie czytam o wielkich wizjach i budowaniu swiata
mam pytanie techniczne bo urodzilam sie w listopadzie. miesiac to 11, zostawiamy go jako jedenastke czy jednak zwijamy do dwojki zanim dodamy do reszty?
a czy liczba mistrzowska dziala od urodzenia? pytam bo mam 11 i przez pol zycia raczej sie gubilam niz cokolwiek wnosilam. dopiero od paru lat cos zaczelo sie ukladac
a czy 33 w ogole sie zdarza w datach urodzenia? czytalam gdzies ze praktycznie nikt jej nie ma i ze to wymysl na potrzeby kursow
mam 11 i ciagle chodze rozdygotana. czy to naprawde moze byc kwestia wibracji czy szukam usprawiedliwienia dla zwyklej nadwrazliwosci? :/
a co z imieniem? czytalem ze liczby mistrzowskie moga wyjsc takze z imienia i nazwiska ale nigdzie nie znalazlem jak to sie liczy
czytam Was od kilku dni i wreszcie sie odezwe. mam 11 i przez lata bralam to za nerwice. sny, przeczucia, wylapywanie napiecia w pokoju zanim ktokolwiek cokolwiek powie, i totalne wyczerpanie po zwyklym dniu wsrod ludzi.
dopiero jak przestalam z tym walczyc i zaczelam pilnowac snu i rytmu dnia zrobilo sie znosnie
mam 22 i czuje z tego glownie presje. skoro to niby wibracja budowniczego to gdzie moja budowla? pracuje w ksiegowosci i mam dwoje dzieci a nie fundacje ratujaca swiat
wyszla mi 33 i szczerze mowiac troche sie przestraszylam, bo wszedzie pisza o sluzbie i misji. a ja mam poprostu duza rodzine i prace w przedszkolu i regularnie brakuje mi sil.
jak pracowac z ta wibracja zeby sie nie wypalic do cna? 🙁
odezwe sie jako ktos kto siedzi w tym 30 lat. najwiekszym zagrozeniem przy liczbach mistrzowskich nie jest zly odczyt tylko duma ktora po nim przychodzi.
widzialem ludzi co po znalezieniu u siebie jedenastki przestali sie uczyc, bo uznali ze skoro maja wibracje mistrzowska to reszta przyjdzie sama. no i nie przyszla
wtrace ciekawostke z mojego podworka bo liczby lubia sie przenikac z kartami. wielkich arkanow jest dokladnie dwadziescia dwa, a jedenastka w zaleznosci od talii jest Sprawiedliwoscia albo Sila, dokladnie tam gdzie przebiega spor miedzy szkolami 🙂
zastrzegam od razu, to inny system i inny rachunek. zbieznosc liczb jest inspirujaca ale nie traktowalabym jej jak dowodu
skoro rok 1975 daje 22 to czy caly ten rocznik jest jakos naznaczony? czytalam o pokoleniach o silnej wibracji i przyznam ze brzmi to troche podejrzanie
wracam do Was po kilku dniach z kartka i musze przyznac ze sie mylilam. przeliczylam 22.02.1980 segmentami tak jak pisaliscie i wyszlo 33, a przy sumowaniu wszystkich cyfr naraz wychodzi 6. czyli obie liczby sa prawdziwe tylko mowia o czym innym.
z tym 44 tez sie pospieszylam bo trafilam na jedna tabelke i uznalam ja za pewnik. no i jedenastka to jednak nie jest zwykla dwojka, teraz to conieco lepiej widze. Dzieki za cierpliwosc bo narazie duzo mi sie poukladalo
praktyczne pytanie na koniec tygodnia. czy ktos prowadzi jakis zapis obserwacji? mam wrazenie ze moja wibracja odzywa sie falami ale nie umiem tego uchwycic inaczej niz z pamieci
skoro watek sie rozkrecil to zostawie dwie rzeczy na przyszlosc. to nieszczesne 44 warto by kiedys rozlozyc na czynniki, skoro czesc szkol je uznaje. i ta druga sprawa, czyli czy sam dzien urodzenia 11 albo 22 cos zmienia nawet gdy droga zycia wychodzi zwyczajna.
mysle ze jedno i drugie spokojnie wyciagnie na osobny temat, bo tu juz i tak sporo sie nazbieralo. zakladam go w wolnej chwili i podlinkuje
