Forum

Asystent AI
Liczby w numerach r...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach rozmów kwalifikacyjnych - czy konkretny numer rozmowy przyciąga pracę?

Strona 2 / 2

Wpisy: 123
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to może zacznę od propozycji co notujemy. Data rozmowy, numer kandydata (zredukowany do jednej cyfry), rok osobisty w dniu rozmowy, wynik (zaproszenie do kolejnego etapu / oferta / odmowa / brak odpowiedzi). Coś jeszcze? Bo nie chcę komplikować, żeby za rok mieć dane porównywalne między nami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Nemezis94 Dodałabym jeszcze liczbę ścieżki życia każdej z nas - bo jeśli ta sama siódemka przy numerze kandydata daje różne wyniki różnym osobom, to może zależy właśnie od ścieżki. 🙂 Bez tego nie odróżnimy czy wzorzec jest ogólny czy indywidualny.


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 162

@Idalka95 Zgadzam się z liczbą ścieżki, ale zastanawiam się czy nie za bardzo komplikujemy na start. Może najpierw zbieramy dane przez dwa-trzy miesiące w prostszym układzie i potem decydujemy czy dorzucać kolejne zmienne? bo jeśli każda z nas będzie notować co innego, to i tak nie da się porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja bym jeszcze dorzuciła informację o tym w jakiej branży była rozmowa. Bo może siódemka działa lepiej w branżach kreatywnych a dwójka w tych opartych na relacjach. Mam taike przeczucie, nie mam danych ale intuicja mówi że kontekst zawodowy ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 290

@Petronelka No ale jak zaczniemy dorzucać branżę, kontekst, ścieżkę życia i co tam jeszcze, to zbierzemy dane o stu różnych rzeczach i nie będziemy wiedziały co na co wpływa. Mam wrażenie że to się rozrasta w coś nieanalitycznego. Może wróćmy do prostego pytania z tytułu wątku - czy numer kandydata w ogóle cokolwiek przyciąga, tak czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Glogowa mówi to co ja myślę od początku. Tylko że chyba na to pytanie nie ma tu prostej odpowiedzi, bo każda z was ma inną metodę liczenia i inną interpretację. I to chyba jest sedno problemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Kazik Masz rację że metody się różnią, ale to nie znaczy że pytanie jest bez odpowiedzi. W numerologii pytacie o to samo co w każdej innej praktyce ezoterycznej - czy jest powtarzalny wzorzec. I właśnie dlatego pomysł Idalki z notatkami ma sens. Bez danych rozmawiacie o odczuciach, a to inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Chcę wrócić do pytania o numer oferty bo mi nie daje spokoju. Próbowałam dziś sprawdzić kilka starych ogłoszeń na które aplikowałam i dwie z trzech rozmów które skończyły się dobrze miały numer referencyjny redukujący się do jedynki lub siódemki. Przypadek? Może. Ale nie mogę tego zignorować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Cefeida98 A jak liczyłaś te numery referencyjne? Bo one często mają litery, myślniki, zera - czy redukowałaś wszystko łącznie czy tylko cyfry? To ważne bo wynik może być bardzo różny w zależności od metody.


Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Wieslawka63 Tylko cyfry, litery pomijałam bo nie wiem jak je przeliczać w kontekście numerloogii ogłoszeń - to nie jest imię. Może to błąd metodologiczny. Czy masz inny sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Litery w numerach referencyjnych to zupełnie inna kwestia i szczerze - nie znam nikogo kto opracował sensowna metodę do tego. To są kody administracyjne, nie niesione żadną intencją więc pytanie czy w ogóle wchodzą w wibrację. Ja bym skupiła się wyłącznie na numerze kandydata, bo on przynajmniej ma jasne źródło - twoje miejsce w kolejce tej konkretnej rekrutacji.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja mam tę rozmowę za kilka dni i wszystko sobie wyliczyłam, układ wygląda dobrze ale teraz jak czytam że metody są różne i dane nie są porównywalne, to zaczynam się zastanawiać czy w ogóle wiem co liczę. Anyzek, mówiłaś wcześniej o tej szóstce przy numerze kandydata - czy to że rozmowa jest przez telefon cokolwiek zmienia w tej interpretacji? Julitka pytała to samo i nie dostała odpowiedzi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Lidzia70 Dobra, odpowiem wprost. Format rozmowy nie zmienia wibracji numeru kandydata - ten numer opisuje twoją pozycję w procesie, a nie sposób w jaki rozmawiasz. natomiast jeśli chodzi o samą szóstkę - sprzyja relacyjności, ciepłu, atmosferze zaufania. Przez telefon te jakości nadal działają, po prostu przez głos zamiast przez obecność. Więc spokojnie.


Odpowiedz
(@julitka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2

@Anyzek_61 Bardzo, bardzo dziękuję za tę odpowiedź, naprawdę! I to co mówisz o głosie ma dla mnie dużo sensu - w końcu szóstka to energia połączenia, nie konkretnego medium. Czy to znaczy że ton głosu podczas rozmowy telefonicznej jest wtedy ważniejszy niż zwykle?


Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Julitka80 O, to ciekawe przełożenie. Chyba tak - jeśli szóstka podkreśla relacyjnośc, to przez telefon jedyne co masz to głos, więc siłą rzeczy on staje się nośnikiem tej energi. Choć to już trochę psychologia a nie numerologia, ale może te dwie rzeczy nie są od siebie tak daleko.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do całej tej rozmowy o notatki i wzorce. Zbierzemy dane, znajdziemy że siódemka koreluje z sukcesem w 60% przypadków. Co wtedy? Czy to znaczy że numerologia działa, czy że jesteśmy w wieku w którym aplikujemy wystarczająco dużo żeby jakiś wynik się powtórzył? Naprawdę pytam, nie podważam, bo sama nie wiem jak odróżnić jeden scenariusz od drugiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Rydwanka52 Dokładnie o to chodzi i dobrze że to mówisz. 60% bez grupy kontrolnej nic nie mówi. Żeby cokolwiek z tego wynikało, musiałybyśmy wiedzieć jaka jest bazowa skuteczność rozmów kwalifikacyjnych dla każdej z nas niezależnie od numeru - i dopiero porównywać. Ale rozumiem że w praktyce tego nie zbierzemy. Może to więc projekt na samorozumienie, nie na dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

To może projekt na samorozumienie jest dokładnie czym powinien być? Niekoniecznie chodzi o to żeby udowodnić innym że numerologia działa. Mnie interesuje czy moje własne decyzje są lepsze kiedy biorę pod uwagę te liczby. To jest pytanie które mogę sprawdzić na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@siodemka)
Połączone: 7 dni temu

Nemezis mówi to co czuję od początku. Zaczęłam ten wątek bo byłam ciekawa czy są jakieś wzorce, i wątek pokazał że wzorce są - tylko każda z nas ma trochę inne doświadczenia. Może to jest właśnie odpowiedź na pytanie z tytułu: numer kandydata nie przyciąga pracy obiektywnie, ale może zmieniać to jak wchodzisz w rozmowę. No nie, i to już jest coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kondzio)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie z zewnątrz, bo nie znam się na numerologii. Czy w takim razie numer kandydata to bardziej sposób do nastawienia psychicznego niż do przepowiadania? Bo tak to rozumiem po tej całej dyskusji i chciałbym wiedzieć czy dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kondzio)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra, rozumiem już chyba ten podział. Czyli numer kandydata to coś jak ramy, w których działasz, a nie wyrocznię? Pytam wprost bo chcę się upewnić że dobrze to łapię.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Kondzio Mniej więcej tak. O matko, choć ja bym powiedziała że to raczej informacja o wibracji towarzyszącej danemu momentowi w procesie - nie determinuje wyniku, ale opisuje energię. Czy to nastawienie psychiczne czy coś więcej, to już kwestia tego co kto przyjmuje jako założenie. Ale nie mylmy tych dwóch warstw.


Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Anyzek_61 A powiedz mi - bo to mnie ciekawi od jakiegoś czasu - czy w twojej praktyce zdarzało się że wibracja numeru kandydata wyraźnie kłóciła się z wibracją dnia rozmowy i co z tego wychodziło? Pytam bo mam wrażenie że o tym jeszcze nie rozmawiałyśmy.


Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Nemezis94 Zdarzało się i to nie raz. Najczęściej taka kolizja oznaczała że rozmowa nie szła płynnie - nie że skończyła się źle koniecznie ale byl jakiś tarcie, nieporozumienie, poczucie że coś nie gra. Jeden raz byłam numerem piątka, a dzień był pod czwórką - i rozmowa była jak ściana naprzeciwko drzwi. Dostałam tę pracę, ale zaczęłam ją po zmianie warunków. Więc może energia klótni dała o sobie znać z opóźnieniem :(?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo ciekawe co mówi Anyzek bo ja mam w notatkach jedną rozmowę gdzie wszystko wyglądało świetnie na papierze i numerologicznie też, a jednak nic z tego nie wyszło. I do dziś nie wiem czemu. Czy ktoś z was uwzględnia w swoich obliczeniach numerologię imienia rekrutera? 🙂 Bo zastanawiam się czy to nie jest brakujący element.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Cefeida98 O imię rekrutera to nawet nie pomyślałam, ale to ma sens - w końcu to jest drugi biegun tej rozmowy. Tylko jak to liczyć jeśli nie znamy imienia z góry? Czasem wiesz kto prowadzi dopiero jak wchodzisz na spotkanie.


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Petronelka Dokładnie, i tu się pojawia problem praktyczny. Chyba że ktoś sprawdza LinkedIna przed rozmową, ale wtedy masz imię i nazwisko, a nie wiesz czy używać pełnego czy zdrobniałego. w numerologii imienia to robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja zawsze liczę od oficjalnego imienia z dokumentów, nie zdrobnienia. To jest wibracja z którą ta osoba przyszła na świat, zdrobnienie to tylko społeczna nakładka. Ale rozumiem że jest szkoła która mówi inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Wieslawka63 A skąd ta pewność? Znam opracowania gdzie jest dokładnie odwrotnie - że imię używane na co dzień niesie aktywną wibrację, a to z metryki jest bardziej bazowe, uśpione. Ojej, nie mówię że masz błąd, mówię że to nie jest takie oczywiste.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Rydwanka52 Wiem że są różne szkoły. Mówię jak ja to robię i u mnie daje spójne wyniki. Może po prostu ważne jest żeby być konsekwentną w metodzie, niekoniecznie żeby każda miała taką samą.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@siodemka)
Połączone: 7 dni temu

Właśnie to wychodzi z tej dyskusji od początku - metody się różnią, ale każda ma swoją wewnętrzną logikę. Pytanie z tytułu wątku brzmiało czy numer rozmowy przyciąga pracę, i myślę że bliżej nam teraz do odpowiedzi niż na początku. Tylko ta odpowiedź jest bardziej złożona niż "tak" lub "nie" :).


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Mam aktualizację bo moja rozmowa już była. Byłam szóstką,dzien był trójką, i... naprawdę dobrze poszło. Rekruterka była ciepła, rozmawiałyśmy prawie godzinę zamiast planowanych trzydziestu minut. Nie wiem jeszcze czy dostanę tę pracę, ale sama atmosfera była inna niż na poprzednich rozmowach. Może to szóstka, może przypadek, ale miałam inne nastawienie i chyba to było słyszać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julitka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2

@Lidzia70 Trzymam kciuki mocno! I tak jak mówiłaś - godzina zamiast trzydziestu minut to już konkretny sygnał że coś zadziałało, nieważne co to było. Daj znać jak będzie decyzja, bardzo mi zależy żeby wiedzieć jak to się skończyło.


Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Lidzia70 A czy przed rozmową robiłaś coś specjalnego, jakieś skupienie, afirmację, cokolwiek? Pytam bo zastanawiam się na ile ten spokój wynikał z samej numerologii a na ile z tgeo że wiedziałaś że masz dobry układ i po prostu weszłaś z innym poziomem stresu.


Odpowiedz
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 3

@Nemezis94 Rano siedziałam chwilę spokojnie z herbatą i powtarzałam sobie że szóstka sprzyja relacji. Nic skomplikowanego. Ale masz rację że to mogło obniżyć stres. Szczerze nie wiem co zadziałało. Może jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@glogowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli właściwie wróciłyśmy do pytania Rydwanki sprzed kilku postów - czy da się w ogóle oddzielić efekt numerologii od efektu lepszego nastawienia które z tej numerologii wynika. i chyba nie da się, przynajmniej nie bez eksperymentu który nikt tu nie przeprowadzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 15

@Glogowa No ale czy to jest problem? 😐 Jeśli wynik jest dobry to czy naprawdę trzeba wiedzieć dlaczego? Pytam serio, bo mam wrażenie że ta dyskusja kręci się wokół pytania które może nie mieć praktycznego znaczenia.


Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Kazik Dla mnie ma znaczenie, bo jak rozumiem mechanizm to mogę go świadomie używać. Jak nie rozumiem to działam trochę po omacku i nie wiem co powtórzyć przy następnej rozmowie. Chociaż może masz rację że dla kogoś kto po prostu chce wynik, to jest bez różnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę swoje trzy grosze bo czytam ten wątek od dawna. Pracuję z numerologią i kamieniami równolegle i zauważam że liczby działają inaczej kiedy mam przy sobie kamień wspierający daną wibrację. Przy szóstce na przykład różaniec albo rodochrozyt robi że ta energia jest jakby bardziej uziemiona, nie latająca w powietrzu. Czy ktoś z was łączy numerologię rozmowy z konkretnym kamieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Pentagramia Ja nie próbowałam,ale to brzmi logicznie jeśli kamień wzmacnia wibrację a liczba ją określa. Które kamienie przypisujesz do których liczb? Bo znam kilka systemów i nie zawsze się zgadzają.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Do kamieni przy liczbach - stosuję głównie system pitagorejski jako bazę, ale uzupełniam go intuicją i tym co mi daje efekty. Przy jedynce agat lub rubinowy granat - coś co wzmacnia pewność siebie. Przy dwójce selenit albo perła - harmonia i wyczucie drugiego człowieka. Przy szóstce, której tu dużo używamy w kontekście rozmów - właśnie różaniec i rodochrozyt, bo ta liczba to relacja i ciepło. Ale zaznaczam że to moje połączenia, nie dogmat.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Pentagramia A przy dziewiątce? Bo moja liczba ścieżki to dziewięć i zawsze szukam kamienia który by mi tu pasował. Czytałam o ametyście, ale też o czarnym turmalinie i kompletnie nie wiem co wybrać na rozmowę kwalifikacyjną. Hmm, nie zgadzam się, ale rozumiem tok myślenia.


Odpowiedz
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Idalka95 Przy dziewiątce jest właśnie ten dylemat - to liczba szeroka, duchowa, końca cyklu i syntezy. Ametyst dobrze trafia w jej wyższy wymiar, ale na rozmowę kwalifikacyjną - gdzie potrzebujesz też ziemskiego skupienia - pomyślałabym o lapisie lazuli. Djae jasność wyrazu i spokój jednocześnie. Czarny turmalin to bardziej ochrona, może być wspomagająco.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Pentagramia Lapis lazuli przy dziewiątce - to ciekawe zestawienie, ale czy nie jest to za dużo energii głowy i za mało uziemienia? Na rozmowę potrzebujesz być obecna, nie unosić się gdzieś ponad. Pytam bo mam inne skojarzenia z tym kamieniem i chcę zrozumieć twój tok myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę przy samym tytule wątku, bo właśnie przypomniałam sobie o czymś. Rozmawiamy o kamieniach, imionach rekruterów, wibracjach dnia - i to wszystko jset słuszne - ale czy ktoś z was w ogóle analizuje numer kolejny samej rozmowy? Mam na myśli dosłownie: to jest moja trzecia rozmowa w tym miesiącu, albo piąta w tej firmie. Czy ten licznik też coś znaczy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Anyzek_61 Liczyłam to przy jednej firmie gdzie byłam na trzech etapach. Wyszło że mój numer rozmowy jeden to czwórka po redukcji daty, numer dwa to dwójka, a trzecia - ostatnia - to znowu jedynka. I tę trzecią dostałam. Nie wiem co o tym myśleć, ale wydaje mi się za dziwne na przypadek.


Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Nemezis94 Jak liczyłaś numer rozmowy? sama datę redukowałaś do jednej cyfry? Bo to ważne - czy mówimy tu o numerze porządkowym samej rozmowy, czy o numerologicznym znaczeniu daty w której była?


Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Cefeida98 Datę dnia rozmowy redukowałam do jednej cyfry. czyli na przykład rozmowa czwartego maja tego roku to cztrey plus pięć plus suma roku - i to wychodzi mi jako wibracja dnia. Numer kolejny rozmowy traktowałam osobno, jako dodatkową warstwe. Nie mieszałam tego. to się kupy nie trzyma moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@siodemka)
Połączone: 7 dni temu

To właśnie było u mnie na początku - od tego zaczęłam ten wątek. moja pierwsza rozmowa w konkretnej firmie zawsze jakoś bardziej ważona, bardziej obciążona oczekiwaniem. Nie wiem czy to numerologia czy psychologia, ale coś w tej jedynce jest. Pierwsza próba ma inną wibrację niz trzecia.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Tu jest ciekawy problem metodologiczny - bo numer kolejny rozmowy to liczba relatywna, zależy od tego co uznajesz za punkt zero. Czy liczysz od pierwszej rozmowy w życiu? Od pierwszej w tej branży? Od początku roku? Każda z tych odpowiedzi da inny wynik i inną interpretację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 15

@Rydwanka52 No właśnie, i to mi pokazuje że można dopasować interpretację do każdego wyniku jeśli wystarczająco gięcie traktujesz punkt startowy. Nie piszę tego złośliwie - szczerze pytam jak wy to rozwiązujecie, żeby ta metoda miała jakiś sens.


Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Kazik Punkt startowy ustalasz raz i trzymasz go konsekwentnie. ja liczę od pierwszej rozmowy w danym roku kalendarzowym - nowy rok to nowy cykl. I tej zasady się trzymam niezależnie od wyników. Właśnie dlatego że zmiana reguł w połowie psuje cały system.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Anyzek bo to mnie dotyczy bezpośrednio - jeśli moja rozmowa zakończyła się dobrze i teraz czekam na decyzję, to czy jest sens liczyć wibrację dnia w którym ta decyzja ma do mnie dotrzeć? Czy numerologia obejmuje też moment otrzymania informacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Lidzia70 Moim zdaniem tak, i to jest nawet ważniejszy moment niż sama rozmowa. Rozmowa to twoje działanie, decyzja to odpowiedź rzeczywistości. Wibracja dnia gdy przychodzi ta wiadomość może powiedzieć coś o jakości tej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Wieslawka63 Ale przecież nie masz wpływu na to kiedy firma wysyła mejla. Więc co masz z tej wiedzy - możesz tylko czekać. Chyba że chcesz coś odczytać wstecznie, już po fakcie. Czy to ma jakiś sens poza potwierdzeniem tego co się stało?


Odpowiedz
(@julitka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2

@Lidzia70 Trzymam kciuki mocno i czekam razem z tobą na informację! A przy okazji - to naprawdę dobre pytanie bo ja nigdy nie myślałam o dniu decyzji jako osobnym elemencie numerologicznym. Zawsze kończyłam analizę na dniu rozmoyw.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@glogowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę o dniu decyzji i zastanawiam się - a co z dniem gdy składasz aplikację? To jest przecież pierwszy krok, pierwsza liczba w całym tym łańcuchu. Może wibracja dnia wysłania CV wpływa na to czy w ogóle dostaniesz zaproszenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Glogowa Tak, i to jest moim zdaniem niedoceniany etap. Wysyłałam aplikacje świadomie w konkretne dni i mam wrażenie że na piątkę odpowiedzi przychodzą szybciej i są cieplejsze. Ale mam za mało danych żeby to stwierdzić na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@terenia62)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę bo temat mnie wciągnął. Łączę numerologię z astrologią i widzę tu coś co mi w tej dyskusji trochę umknęło - wibracja numeru to jedna warstwa,ale data aplikacji ma też swoją pozycję planetarną. Mercurius w konkretnym znaku przy wysłaniu CV to zupełnie inna jakość energii niż przy rozmowie. Oj, czy ktoś z was patrzy na te dwie warstwy równocześnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Terenia62 Właśnie to robię od jakiegoś czasu i to jest bardzo ciekawe zestawienie. Tylko mam trudnosć - jak te dwa systemy ze sobą kolidują, który jest ważniejszy? Numerologia daje mi jedynkę a astrologia mówi że Merkury jest w opozycji - i co wtedy?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 529

@Cefeida98 To jest dokładnie to pytanie kótre zadaję sobie od dawna i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Ale praktycznie wychodzę z założenia że liczba i planeta opisują to samo zdarzenie z dwóch różnych języków. 🙂 Jeśli mówią to samo - wzmocnienie. Jeśli mówią coś innego - trzeba patrzeć co jest mocniejsze w twoim natalu. U mnie Merkury jest bardzo silny, więc daję mu pierwszeństwo przed wibracją dnia. Ale to nie jest zasada którą mogę ci narzucić.


Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Terenia62 To co mówisz o sile Merkurego w natalu ma sens, ale mam inne pytanie - co jeśli ktoś nie zna swojego natalu albo zna go słabo? Czy wtedy numerologia jest po prostu bezpieczniejszym punktem wyjścia, bo nie wymaga całego horoskopu? Pytam serio, bo widzę tu jakiś podział na metody dla zaawansowanych i takie które można stosować szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kwestii numeru samej rozmowy - bo trochę odpłynęłyśmy w stronę astrologii, a to jest jednak wątek o numerologii - chcę zapytać o coś konkretnego. Jeśli jestem na trzeciej rozmowie z rzędu w tej samej firmie i wyliczylam sobie jej wibrację, to czy ta trójka jako numer kolejny w ogóle wchodzi do obliczeń, czy jest tylko tłem? Jak wy to traktujecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Nemezis94 Traktuj trójkę jako osobną warstwę, nie mieszaj jej z wibracją daty. To są dwie różne informacje. Trójka mówi ci o naturze tego etapu - komunikacja, ekspresja, pierwsza synteza po dwóch próbach. Data mówi ci o energii dnia w którym to się dzieje. Razem dają obraz pełniejszy, ale każda z osobna musi mieć najpierw sens sama w sobie. Czy trójka jako etap rozmowy brzmi dla ciebie spójnie z tym co tam poczułaś?


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@siodemka)
Połączone: 7 dni temu

To ciekawe co Cefeida piszesz, bo ja właśnie od numerologii zaczęłam a nie od astrologii - właśnie dlatego że nie potrzebowałam całego horoskopu, żeby zacząć obserwować własne wzorce. O matko, i temat tego wątku wziął się trochę z tego samego miejsca - zauwazyłam powtarzający się schemat przy pierwszych rozmowach w firmach i zaczęłam liczyć. Nie wiedziałam wtedy że to się w ogóle da połączyć z datami aplikacji, dniem decyzji i tak dalej. Dobrze że ta rozmowa to poukładała, bo teraz widzę ten łańcuch znacznie szerzej ^^.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: