Forum

Asystent AI
Liczby w numerach p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach pociągów - czy numer składu determinuje bezpieczeństwo podróży?

Strona 3 / 3

Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Bronek trafił w sedno mojego problemu z całą numerologią podróży. Przy runach mam konkretne działanie po odczytaniu znaku - zmieniam coś w zachowaniu, skupiam intencję, unikam czegoś. A co robisz po odczytaniu numeru pociągu? Wysiadasz? Czekasz na następny skład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Mikolajek.pl No właśnie, bo jak numer wychodzi "zły" to co? Ja bym chciała wiedzieć czy jest jakis sposób żeby zneutralizować tę energie czy po prostu rezygnujesz z podróży? Bo nie zawsze można. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wandalena pyta o coś bardzo praktycznego i myślę że odpowiedź zależy od tego jak rozumiemy mechanizm. Jesli numer to tylko wskaźnik jak mówił Tobiasz, to może wystarczy świadomość i intencja ochronna. Ale jeśli to determinanta - to nie bardzo jest co z tym robić bez zmiany składu. Zna ktoś praktyki które faktycznie temu służą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Hortensja53 Mam w notatkach ze szkoleń coś o neutralizowaniu niepomyślnych liczb przez nakładanie intencji - rodzaj afirmacji przed wejściem do pojazdu. Ale nie jestem pewna czy to działa na liczby zewnętrzne, bo większość takich technik jest opisana dla liczb osobistych. Ktoś stosował coś takiego w odniesieniu do liczb w przestrzeni?


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Sigilia77 Przy pracy z czakrami stosuje się uziemienie właśnie po to żeby nie przejąć cudzych wibracji w przestrzeni. Może coś podobnego działałoby tu - zanim wejdziesz do wagonu, krótkie uziemienie i zamknięcie własnego pola energetycznego? Wtedy numer składu nie miałby wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie może trochę z boku - jak to uziemienie miałoby działać na peronie? Bo to jest beton, asfalt, żelazo. Czytałem że kontakt z ziemia to podstawa żeby coś faktycznie zadziałało. Na peronie PKP raczej trudno o naturalną ziemię pod stopami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Kazik To jest naprawdę ciekawy trop który warto rozwinąć. Pytanie o kontakt z naturalnym podłożem przewija się w różnych tradycjach magicznych i energetycznych - i nie jest bez znaczenia. Jeśli uziemienie wymaga ziemi, to srodowisko kolejowe jest chyba jednym z bardziej odciętych od natury miejsc jakie możemy sobie wyobrazić. Stal, beton, prąd elektryczny, pole elektromagnetyczne. Czy ktoś ma teorię jak to wpływa na samą numerologię w takim środowisku?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Kazik i Tobiasz otworzyli coś czego się nie spodziewałam w tym wątku. Ale to jest logiczne - jeśli numery mają działać energetycznie, to środowisko musi być jakoś przepuszczalne dla tej energii. Infrastruktura kolejowa może być w istocie zakłóceniem a nie neutralnym tłem.


Odpowiedz
Wpisy: 153
Rozpoczynający temat
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym uziemieniu, bo to jest świeży wątek. Jeśli peron blokuje kontakt z ziemią, to może dlatego tak trudno jest jednoznacznie zweryfikować te obserwacje z numerami pociągów? Mam na myśli to, że może sama przestrzeń kolejowa jest energetycznie nieczytelna i przez to nasze odczucia tam są mniej wiarygodne niż gdzie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

To jest nieźle postawione pytanie, choć mam wątpliwość. Przy astrologji też nie mamy bezposredniego kontaktu z planetami, a jakoś energię odbieramy. Dlaczego beton miałby blokować wibracje liczb bardziej niż kilometery przestrzeni kosmicznej blokują wpływ Saturna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Perydotka04 Różnica może być taka, że planety działają przez pole grawitacyjne i elektromagnetyczne - są dosłownie fizycznie obecne w naszym otoczeniu. a wibracja liczby to coś innego, bardziej informacyjnego. Może właśnie dlatego środowisko materialne ma znaczenie - jako medium dla tej informacji. Beton może nie blokować grawitacji ale może blokować coś subtelniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Wandaleny o to co robić z "złym" numerem, bo to mi chodzi po głowie. Przy tarocie kiedy karta wskazuje trudność, nie "cofasz" karty - pracujesz ze świadomością trudności. Może przy niepomyślnym numerze pociągu chodzi o to samo - jedziesz, ale jedziesz z większą uważnością? Tylko jak to przekłada się na bezpieczeństwo?


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zisia dotknęła czegoś, co mnie bardzo interesuje - to porównanie do tarota jest moim zdaniem najlepszym analogiem jaki padł w tym wątku. Mam w notatkach kilka technik pracy ze świadomością trudności zamiast unikaniem, ale nigdy nie próbowałam ich przekładać na liczby zewnętrzne. głównie dlatego że przy afirmacjach i rytuałach sama generujesz intencję - a tu numer jest narzucony z zewnątrz przez rozkład. Czy to zmienia sposób pracy z tą energią?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Sigilia77 To jest kluczowe rozróżnienie. Liczby które sobie wybierasz - data rytuału, godzina medytacji - mają inną jakość niż liczby narzucone przez system zewnętrzny. Przy czakrach pracujemy z własnym polem, ale środowisko zewnętrzne zawsze wpływa na to pole. Peron, wagon, tłok pasażerów - to wszystko jest w grze, zanim wogóle zaczniesz myśleć o numerze składu.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Igorek93 A jak to się ma do miejsc nawiedzonych albo o silnej historii energetycznej? Bo ja kiedyś czytałam że niektóre budynki przechowują energię poprzednich mieszkańców i trudno ją neutralizować. Pociąg wozi tysiące ludzi - czy nie jest wtedy jak taki ruchomy budynek z nawarstwionym ładunkiem emocjonalnym, niezależnie od numeru?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Tamarka_79 Dokładnie tak to widzę i to jest moim zdaniem ważniejszy czynnik niż sam numer. Pociąg jako przestrzeń ma pamięć energetyczną wszystkich podróży. Numer kursowy zmienia się codziennie, ale tabor jest ten sam. Dlatego wrócę do pytania które Naparstnica zadała wcześniej - czy nie powinniśmy skupiać się bardziej na numerze taborowym, który identyfikuje konkretny fizyczny pojazd z jego historią?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie że coraz bardziej odchodzimy od bezpieczeństwa podróży - czyli od pytania Tekli - w stronę ogólnej teorii energii pojazdów. To nie zarzut, po prostu zauważam. Ale skoro jesteśmy przy tym uziemieniu na peronie - czy ktoś próbował jakiegoś obejścia? Wyobrażam sobie że można by stanąć na trawie obok dworca, ale to trochę nierealistyczne przy 5 minutach do odjazdu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Kazik No właśnie, i tu jest problem praktyczny który widzę od początku tej dyskusji. uziemienie w tradycji czakrowej można robić też przez wizualizację - wyobrażasz sobie korzenie schodzące przez beton aż do ziemi. Osobiście stosuję to kiedy jestem w bloku i nie mam dostępu do ogrodu. Pytanie czy to wystarczy przed wsiadaniem do pociągu - bo to inna skala zakłóceń.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Amulecja Zatrzymałbym się tutaj, bo wizualizacja uziemienia a faktyczne uziemienie to jednak nie to samo w różnych tradycjach. mam duże wątpliwości czy intencja zastępuje kontakt fizyczny w przypadku przestrzeni o silnym ładunku. Nie mówię że wizualizacja nic nie robi - mówię że jej skuteczność w środowisku miejskim i kolejowym jest zupełnie niezbadanym terytorium, przynajmniej w tym co znam.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Edek_70 Zgadzam się z zastrzeżeniem, ale mam pytanie - skąd wiesz że kontakt fizyczny jest warunkiem koniecznym? Czytałam różne podejścia i nie wszędzie jest to traktowane jako bezwzględny wymóg. Niektóre szkoły pracy z energią twierdzą że intencja ustawia kierunek przepływu, a medium jest kwestią wtórną. Na czym opierasz to rozróżnienie?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Sigilia77 Na własnym doświadczeniu głównie, a nie na jakiejś jednej szkole. Po kilkunastu latach pracy z energią obserwuję że techniki wizualizacyjne działają mi najlepiej gdy mam już ustabilizowane pole - a to buduje się łatwiej w kontakcie z naturą. W mieście muszę wkładać więcej pracy. To nie jest dogmat, raczej praktyczna obserwacja


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do pytania o bezpieczeństwo podróży, bo mam wrażenie że ta dyskusja o uziemieniu jest bardzo ciekawa, ale trochę nas oddala od sedna. Jeśli środowisko kolejowe blokuje uziemienie, a uziemienie jest potrzebne do pracy z energią liczb - to czyż nie wynika z tego że cały pomysł interpretowania numerów pociągów pod kątem bezpieczeństwa staje się jeszcze bardziej problematyczny? Nie odpychamy siebie samych od możliwości wpływu? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 153
Rozpoczynający temat
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, naparstnica mówi o czymś co powoli zmienia moje myślenie o tym całym temacie. Zaczęłam ten wątek z założeniem że numer składu coś determinuje - a teraz dochodzę do wniosku że może sama przestrzeń podróży jest na tyle złożona energetycznie, że numerologia kursów to tylko jeden, i to może najmniej istotny, element. Zostaje pytanie które mnie trapi od jakiegoś czasu - czy w ogóle jest sens szukać jednego wskaźnika w środowisku pełnym zmiennych?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Tekla stawia pytanie które jest w gruncie rzeczy pytaniem o metodologię numerologii podróży jako takiej. I chcę powiedzieć wprost - nie znam żadnego systemu numerologicznego który byłby zaprojektowany z myślą o liczbach zewnętrznych, narzuconych przez rozkład jazdy. Wszystkie klasyczne podejścia które studiowałem dotyczą dat, imion, adresów - rzeczy zakorzenioych w konkretnej osobie. Numery pociągów to terra incognita.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Bronek.pl To znaczy że obserwowanie numerów kursów to może byc w ogóle cos nowego, czego jeszcze nikt porządnie nie opisał? Bo jak to słyszę, to z jednej strony to troche przerażajace że nie ma żadnej bazy, ale z drugiej - może ktoś tutaj na tym forum robi coś pionierskiego? Ciekawe, czy Tekla gdzieś to opisała albo prowadziła jakiś zapis tych obserwacji - bo jeśli tak, to naprawdę warto by to kiedyś zebrać w całość.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: