A co z urządzeniami, które nie mają jednego numeru seryjnego widocznego dla użytkownika? Mam tablet i jedyne co widzę w ustawieniach to IMEI i jakiś numer modelu, ale pełny numer seryjny jest gdzieś głęboko w systemie. Czy IMEI można traktować jako numer wibracyjny urządzenia?
Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam takie skojarzenie z własnego doświadczenia. Miałam ekspres, który ciągle się zacinał przy pierwszej kawie rano. Sprawdziłam jego numer i wyszła mi 4. Moja liczba życiowa to 3. Według tego, co Halineczkaa mówiła o napięciu między liczbami - 3 i 4 to nie jest naturalna para. Zmieniłam ekspres, nowy wyszedł na 6, i rzeczywiście jakoś lepiej mi się przy tym pracuje rano. Przypadek? Może. Ale dwa razy nie sprawdzałam.
Właśnie, i tu jest fundamentalne pytanie tej całej dyskusji: czy wibracja urządzenia wpływa na jego funkcje mechaniczne, czy na naszą relację z nim i na to, jak je postrzegamy? Bo to są dwie bardzo różne rzeczy. Pierwsze byłoby twierdzeniem, że liczba powoduje awarię. Drugie - że wpływa na to, jak się przy nim czujemy i czy harmonizujemy. To drugie jest mi znacznie bliższe.
Oj, wlasnie, i to jest ten moment, kiedy muszę się odezwać, bo siedzę tu i czytam. Skąd w ogóle wiadomo, że liczba wibruje w sposób który można odczuć, a nie po prostu… jest ciągiem cyfr? To nie jest złośliwe pytanie, serio chcę zrozumieć, na czym to się opiera.
Wracając do wątku praktycznego, bo mam konkretne pytanie: Czarodziej62 liczy teraz numer swojej drukarki. ale zanim to zrobi - czy ktoś sprawdzał, czy drukarki jako kategoria sprzętów mają jakieś szczególne liczby, z którymi lepiej współpracują? Pytam, bo moze zamiast analizować jeden egzemplarz, warto spojrzeć na wzorce.
Dobra, to wracam do pytania praktycznego, bo Czarodziej62 chyba ciągle liczy 🙂 Drukarki - ktoś ma jakieś obserwacje dotyczące konkretnych liczb? Bo Michalinka rozróżniła markę od serii, ale co to daje w praktyce, jeśli chodzi o sprzęt biurowy?
Czekam aż Czarodziej62 poda wynik, bo chcę zobaczyć czy moje przeczucie się potwierdzi. Drukarki to technologia komunikacji - więc szukałabym przede wszystkim jedynki i trójki. Jedynka to inicjacja, pierwszy kontakt sygnału z papierem. Trójka to komunikacja, ekspresja, przenoszenie myśli na materię.
OK już mam. HP jako marka - Michalinka mówiła 8+7=15, 1+5=6. Numer seryjny drukarki to ciąg liter i cyfr, wyszło mi po redukcji… 8. Marka 6, seria 8. Co to w ogóle oznacza dla drukarki?
Sześć i osiem razem to ciekawa para dla urządzenia biurowego. Szóstka wnosi harmonię i regularność - drukarka z szóstką w marce powinna pracować stabilnie, bez niespodzianek. Ale ósemka w numerze seryjnym to liczba mocy, ambitna, nastawiona na wydajność i wyniki. Problem może pojawić się wtedy, gdy wymagasz od niej pracy rytmicznej, bo ósemka woli intensywność nad ciągłość. Czy masz takie doświadczenia, że drukuje świetnie duże zlecenia, a przy małych, codziennych dokumentach coś szwankuje?
Wracając do wątku Czarodzieja, bo pojawia się pytanie praktyczne: jeśli ktoś stwierdzi, że numer urządzenia tworzy napięcie z jego liczbą życiową, to jakie są opcje? Zmiana urządzenia to ekstremum. Ale czy jest jakiś sposób na harmonizację tej relacji bez pozbywania się sprzętu?
Hm. Teraz jak tak pytasz… chyba tak. Kilka miesięcy temu miałem przeprowadzkę i wtedy drukarka odmawiała posłuszeństwa nagminnie. Myślałem że to zbieg okoliczności.
Okej, policzyłam IMEI. Wychodzi mi 4. Co to znaczy dla mnie jako siódemki? Bo szczerze, to napięcie zasięgu to jest codzienna tortura i bardzo chcę wiedzieć czy da się to jakoś zneutralizować, bo nie mogę co chwilę wymieniać telefonu.
To co Ulcia opisuje przy Eliksirynie to dla mnie bardzo podobny mechanizm jak u Czarodzeja z drukarką. w obu przypadkach urządzenie jakby 'opiera się' energii niecierpliwości. Czwórka przy siódemce i ósemka przy piątce - obie te kombinacje mają w sobie element, gdzie urządzenie potrzebuje więcej czasu niż użytkownik mu daje. To zastanawiające, czy to wyłącznie o liczbach, czy też o czymś głębszym.
To z tą jedynką jako wypadkową jest naprawdę interesujący kierunek. Ale chcę dopytać Halineczkę - czy ta redukcja do wypadkowej to standardowa metoda w numerologii urządzeń, czy to twoja własna praktyka? Bo nie spotkałam się z tym podejściem w żadnym tekście, który czytałam, a znam kilka tradycji.
Czytam tę rozmowę i mam pytanie do całej grupy, bo dotyczy tematu: jak rozróżniacie wpływ liczby urządzenia od zwykłych usterek technicznych? Bo Czarodziej mógłby mieć drukarkę z lekką wadą sterownika i obserwacje byłyby dokładnie takie same, niezależnie od numerologii. Gdzie jest ten punkt, w którym mówicie - to jest energia, nie technika?
Przepraszam, że wchodzę, ale czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - to znaczy, że każde urządzenie, które mam w domu, ma swoją 'osobowość' przez ten numer seryjny? Bo jak tak, to trochę inaczej zacznę patrzeć na swój ekspres do kawy, który regularnie robi mi kawę za słabą…
Oj, hej, może głupie pytanie, ale jak się w ogóle oblicza tę liczbę z numeru seryjnego? Bo rozumiem liczby życiowe z daty urodzenia, ale numer seryjny to ciąg cyfr i liter. Litery też się sumuje?
Wróćmy do Czarodzeja bo tam jest najbardziej konkretny przypadek do analizy. Skoro jedynka jako wypadkowa tej relacji symbolizuje autonomię i opór wobec małych zadań, to może rozwiązaniem nie jest harmonizacja kryształami, tylko po prostu inny sposób pracy z drukarką? Dać jej 'duże zadania' zamiast wymuszać drobne zlecenia jednostronicowe.
Czekam na ten raport jak na szpilkach! Bo jak przetestujesz tę metodę zbiorczych wydruków, to będzie pierwszy konkretny wynik w tym wątku, który da się sprawdzić. Trzymam kciuki żeby jedynka dała się przekonać do współpracy 🙂
