Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby gałęzi na drzewie - czy natura koduje liczby boskie?


Wpisy: 105
Rozpoczynający temat
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Siedziałam ostatnio w ogrodzie i liczyłam gałęzie na starej jabłoni. Zupełnie przypadkowo, po prostu tak mi wyszło. I nagle doznałam olśnienia - na głównym konarze było 7 gałęzi, na każdej z tych gałęzi po 3 mniejsze. 7 i 3, liczby boskie. Czy to możliwe, że natura sama koduje numerologię w swoich strukturach? Drzewa, kryształy, muszle - wszędzie te same wzorce. Ktoś się nad tym zastanawiał? Chciałabym wiedzieć czy inni to zauważają, bo czuję że za tym coś stoi.


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz bardzo przypomina mi złoty podział i liczby Fibonacciego. Natura faktycznie operuje pewnymi wzorcami matematycznymi, tyle że pytanie jest takie - czy to jest numerologia czy po prostu geometria wzrostu? Bo 3 i 7 pojawiają się w przyrodzie, ale nie jestem pewna czy drzewo 'wie' że koduje cokolwiek. Co ty na to, skąd masz poczucie że to celowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Wera_T No właśnie w tym jest sedno! Ja nie twierdzę, że drzewo to robi świadomie. Ale może jest jakiś wyższy porządek, przez który te liczby przepływają - i drzewo jest tylko wyrazem tego porządku, tak samo jak człowiek. Fibonacciego znam, ale numerologia idzie głębiej niż matematyka biologiczna. Liczba 7 to duchowość, 3 to Trójca, twórczość. Czy to przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja mam bardzo podobne doświadczenia ale z zupełnie innej strony. Pracując z roślinami przy rytuałach, zawsze zwracam uwagę na liczbę gałązek które zbieram. Zawsze intuicyjnie sięgam po 3 lub 9. Nigdy po 4 czy 6. I dopiero teraz myślę - może to właśnie drzewa same mi podpowiadają które gałązki wziąć? Blanka, czy liczyłaś też korzenie albo patrzyłaś na strukturę kory?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Jaspisowa.1 Korzenie nie, bo nie kopałam 🙂 Ale kora ma swoje pęknięcia i wzory, to osobny temat. Natomiast twój przykład z rytuałami jest super trafny. Intuicyjnie 3 i 9 - oba dzielą się przez 3, oba są w numerologii związane z ekspresją i magią. Wydaje mi się, że przy pracy z roślinami otwierasz się na coś, co potem prowadzi twoją rękę.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja mam takie przeczucie od dawna, że drzewa nie są przypadkowe. Moja babcia mówiła żeby zawsze liczyć ile razy zakukała kukułka, bo to mówi ile lat zostało. Czy to nie jest to samo co liczenie gałęzi - natura mówi do nas przez liczby, tylko trzeba umieć słuchać? Mnie zawsze zastanawia, dlaczego akurat niektóre drzewa przyciągają uwagę, a inne nie.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Krysia pisze o kukułce to trochę inna bajka, bo tamto jest wróżbiarstwo ludowe. Ale sam pomysł z drzewami i numerologią jest głębszy. Mam gdzies zapisane że dąb ma szczególnie silne wibracje liczby 8, co oznacza władzę i manifestację. Czy sprawdzałaś jakie drzewo to było? Bo jabłoń i dąb to zupełnie inne energie. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Plejada Jabłoń! Właśnie jabłoń. A jabłoń w numerologii roślin to chyba 6 albo 2, związana z miłością i harmonią. Skąd masz że dąb to 8? Nigdzie nie widziałam takiego zestawienia, ciekawa jestem źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze mówiąc mam to z jakiegoś starszego bloga o druidycznej numerologii, nie pamiętam już tytułu. ale logika była taka, że dąb żyje setki lat, skupia energię, rośnie powoli ale pewnie - a to cechy ósemki. Nie mam pewności czy to jest jakaś oficjalna tradycja czy autorska interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to jest problem z numerologią roślin - nie ma jednego systemu. Każdy autor ma swoje zestawienia. Ale wracając do tematu wątku - Blanka, to co opisujesz z jabłonią brzmi bardziej jak osobiste objawienie niż żaden ustalony system. I może właśnie o to chodzi? Może liczby na drzewach to nie są zakodowane tabele, tylko indywidualny język natury z konkretnym obserwatorem?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Oj, muszę tu powiedzieć coś niepopularnego. Jeśli będziemy liczyć losowo wybrane gałęzie to zawsze trafimy na jakąś 'świętą' liczbę, bo świętych liczb jest w różnych tradycjach kilkanaście. 3, 7, 9, 11, 12, 13 - wszystkie mają znaczenie. Prawdopodobieństwo, że gałęzie nie trafią w żadną z nich jest całkiem małe. Jak to sprawdzić inaczej niż przez potwierdzanie tego co chcemy zobaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Gustlik71 No i masz trochę rację, nie powiem. Ale to samo można powiedzieć o liczbach w numerologii osobowej - zawsze coś pasuje. Tyle że to nie unieważnia przeżycia. Ja nie twierdzę że zrobiłam eksperyment naukowy, mówię o doświadczeniu. Czy ty nigdy nie miałeś momentu, że liczba cię 'dopadła' w dziwnych okolicznościach? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę i trochę rozumiem Gustlika, bo sama mam podobne wątpliwości. Ale jednocześnie zastanawiam się - a co z sekwojami? One mają tysiące gałęzi. Jak by to działało dla kogoś kto by liczył sekwoję? Czy naturalnie odrzucamy drzewa które nie pasują do teorii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Cecylka88 Dobre pytanie. O rany, myślę że sekwoja to inny poziom - tam nie liczyłoby się gałęzi głównych tylko konarów pierwszego rzędu. W każdym systemie jest metoda doboru co się liczy. Tak samo w numerologii imienia nie liczysz wszystkich liter razem od razu tylko je redukujesz etapami. Metoda ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony ale widziałam ostatnio na jakims filmiku że numerologia drzew łączy się z astrologią - że np. drzewo rosnące na działce osoby z Wenus w Byku ma inną liczbę gałezie niż u Wagi. Czy ktoś to sprawdzał? Bo mam Wenus w Byku i moja brzoza ma 9 głównych gałęzi, ale nie wiem co to znaczy. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Lumina_F Wenus w Byku to bardzo mocne przywiązanie do otoczenia, do miejsca, do materialnego wymiaru życia - więc drzewo na twojej działce mogłoby faktycznie odzwierciedlać twoją energię. 9 to liczba zakończenia cyklu, ale też mądrości. Nie wiem czy to potwierdzona metoda, ale sama myśl jest ciekawa. Ktoś ma Wenus w Byku i może sprawdzić swoje drzewo?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

Mam Wenus w Byku! I teraz pójdę liczyć gałęzie na śliwce, bo mnie to rozbawiło ale trochę też wciągnęło 🙂 Ale właściwie chciałam zapytać - jak liczyć te gałęzie? Od dołu? Główne konary? Bo jabłoń ma inną budowę niż brzoza, mogę dostać zupełnie inne liczby zależnie od metody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Wisia77 To właśnie kluczowe pytanie i szczerze nie ma jednej odpowiedzi. Eee, ja liczyłam główne gałęzie wychodzące z pnia, czyli pierwszy poziom rozgałęzienia. Myślę że intuicja powinna prowadzić - zatrzymujesz się na tym poziomie, który 'czujesz' jako znaczący. Może dlatego to jest tak osobiste, każdy ustala swój punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Ale skoro każdy liczy po swojemu, to jak można porównywać wyniki? Mnie to troche niepokoi, bo lubię kiedy jest jakaś metoda. Czy jest może jakaś książka albo tradycja która to opisuje dokładniej? Słyszałam o celtyckim oghamie że tam każde drzewo ma literę i liczbę, może tam coś jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Krysia_58 Ogham to dobry trop! W tradycji celtyckiej drzewa mają przypisane energie i cechy, ale o ile wiem nie chodzi tam o liczenie gałęzi tylko o sam gatunek drzewa. To trochę inna droga. Chociaż może ktoś to połączył? Gustlik, ty chyba wiesz więcej o starszych systemach, spotkałeś się z tym?


Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Wera_T Ogham znam, ale tam numerologia jest mocno naciągana przez współczesnych autorów. Oryginalnie ogham to alfabet, nie system numerologiczny. Natomiast muszę przyznać że sam wątek o kodowaniu liczb przez naturę jest ciekawy niezależnie od moich zastrzeżeń. Szczególnie to co Lumina napisała o Wenus w Byku i drzewach - mnie to zastanawia, bo astrologia ogrodu to temat na osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam cały wątek i mam wrażenie, że kluczowe pytanie wciąż wisi w powietrzu. Blanka, ty opisujesz doświadczenie z jabłonią i numerologią - ale czy kiedykolwiek sprawdziłaś tę samą jabłoń w różnych porach roku? Bo drzewo liściaste ma inne gałęzie widzialne wiosną a inne jesienią po opadnięciu liści. To by mogło zmieniać liczbę którą widzisz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Betalia No to jest naprawde ciekawe spostrzeżenie i szczerze, nie liczyłam w różnych porach. Zawsze robiłam to intuicyjnie kiedy mnie 'wzywało'. Może drzewo pokazuje rozne aspekty zależnie od sezonu? Tak jak w numerologii cykl roczny - inne liczby działają w różnych miesiącach.


Odpowiedz
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Betalia wróćmy na chwilę do tego co napisałaś o porach roku - bo to mnie uderzyło. Jak zbieram gałązki do rytuałów to zawsze robię to w konkretnej fazie księżyca i teraz myślę że moze pora roku i faza księżyca razem decydują o tym która liczba jest aktywna na danym drzewie w danym momencie. Jakby drzewo nie miało jednej stałej liczby tylko żywą, zmieniającą się. 🙂


Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Jaspisowa.1 O, to jest kierunek który bardzo mi odpowiada. Drzewo jako żywa istota z własnym cyklem numerologicznym - nie stały kod ale pulsujące liczby. To by tłumaczyło czemu różne osoby mogą liczyć to samo drzewo i dostać różne wyniki bo każda przyszła w innym momencie cyklu.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

Poszłam liczyć tę moją śliwkę! Mam 7 głównych konarów. I teraz siedzę i nie wiem co z tym zrobić 🙂 Czy 7 to dobra liczba dla kogoś z Wenus w Byku? Bo kojarzę że 7 to duchowość i poszukiwanie, a Wenus w Byku to podobno bardziej ziemska energia. To mi nie pasuje razem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Wisia77 Siedem to liczba kontemplacji i wewnętrznej mądrości, więc faktycznie trochę rozmija się z tą bardzo zmysłową energią Byka. Eee, ale może to znaczy że twoja śliwka cię uzupełnia? Daje to czego Wenus w Byku nie dostarcza sama z siebie? Znam kogoś kto mówił że jego drzewo zawsze ma 'przeciwną' liczbę do jego liczby życia i twierdził że to celowe.


Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Plejada Zaraz, zaraz. 'Ktoś mówił' to nie jest żadne źródło. rozumiem że tu mówimy o ezoteryku ale jednak - czy jest jakaś tradycja która opisuje tę 'przeciwną' zasadę? Bo to brzmi jak wymyślone ad hoc żeby wytłumaczyć niespasowanie.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Gustlik71 No dobrze, nie podam ci książki z tytułem i stroną. Ale zasada uzupełniania jest znana w astrologii - Wenus w Byku przyciąga Skorpiona, bo to przeciwny znak. Może w numerologii roślin działa podobna logika?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

Słucham tego i mam jedno praktyczne pytanie - czy ktokolwiek tu prowadzi jakikolwiek dziennik tych liczeń? żeby móc porównać? Bo rozmawiamy o teoriach ale bez żadnych danych nawet w tym nienaukowym sensie. Blanka, ile razy ty liczyłaś swoją jabłoń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Cecylka88 Dwa razy całościowo i za każdym razem wyszło mi 9. Ale Betalia ma rację że powinnam spróbować zimą. Dziennika nie prowadzę, masz rację że warto byłoby. Piszę czasem do notatnika jak mnie coś trafi.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Ech, ja prowadzę notatki i przy okazji zapisałam kilka obserwacji z drzewami w moim ogrodzie. Mam tam jabłoń, gruszę i dwa bzy. Policzyłam konary pierwszego rzędu u każdego: jabłoń 9, grusza 6, bzy po 3 i 5. I teraz ciekawe - 9, 6, 3 to wszystko wielokrotności trójki. Tylko bez jeden stoi z tym 5. Nie wiem co z tym zrobić, ale wydaje mi się że może gatunek drzewa determinuje 'grupę liczbową' w której drzewo operuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Otolia_E To jest bardzo konkretna obserwacja i dokładnie tego tu brakowało. Ojoj, to 5 przy bzie mnie zastanawia - bzu używa się w magii ochronnej i granicznej, a piątka to zmiana i ruch. Może to nie jest 'wyłamanie' tylko osobna logika bzu jako rośliny progowej?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Eee, a ja nie mam ogrodu, tylko balkoniowe drzewko cytrynowe w doniczce. Czy coś takiego hodowanego w domu też by działało? Czy musi być drzewo rosnące w ziemi, na zewnątrz, z dostępem do energii ziemi? Bo moje cytrynowe ma akurat 3 gałązki główne i chciałabym wiedzieć czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Krysia_58 To jest dobre pytanie i myślę że kluczowe jest właśnie zakorzenienie. Matko, drzewo w gruncie ma kontakt z siecią korzeniową, z energią miejsca, może z liniami geomantycznymi. Doniczkowe jest trochę jak wyrwane z kontekstu. Ale nie powiem że zupełnie bez znaczenia - może odzwierciedla energię wnętrza, mieszkania, ciebie samej?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Wróce do tego wątku o Wenus w Byku bo mnie to bardzo ciekawi. napisałam wcześniej o tych 9 gałęziach na mojej działce. Ale teraz się zastanawiam - czy numerologia drzewa zależy od właściciela działki czy od osoby która akurat stoi i liczy? Bo jak moja sąsiadka policzyłaby to samo drzewo to by wyszło jej coś innego dla siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Lumina_F Myślę że drzewo ma swoją własną energię niezależną od nas, ale każdy 'odczytuje' je przez swój własny filtr numerologiczny. Więc liczba wyjdzie ta sama, ale interpretacja będzie inna dla ciebie i dla sąsiadki. Przynajmniej tak to rozumiem w analogii do tarota - karta jest jedna, ale co mówi zależy od osoby która ją ciągnie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, to jak konkretnie zacząć? Mam przed domem lipę. Liczyć od dołu co wyrasta z pnia? I co potem zrobić z tą liczbą - gdzieś ją sprawdzić, wpisać do jakiegoś kalkulatora? Bo to brzmi ciekawie ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Idzik70 Tak, od pnia w górę, pierwszy poziom rozgałęzień. Potem liczbę sprowadzasz do jednocyfrowej przez sumowanie - np. 14 gałęzi to 1+4=5. I sprawdzasz znaczenie piątki w numerologii, możesz googlować 'numerologia liczba 5 znaczenie'. Nie ma jednego oficjalnego kalkulatora dla drzew, musisz użyć standardowej numerologii i zastosować do wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam bo nie znam się na tym za bardzo. Ale jak czytam ten wątek to mam wrażenie, że drzewa są tu traktowane jak jakiś kod który trzeba rozszyfrować. A co jeśli drzewa po prostu rosną i tyle? Skąd wiemy że te liczby cokolwiek znaczą a nie że po prostu każde drzewo ma tyle gałęzi ile wyrośnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Hydromanta No właśnie, i to jest uczciwe pytanie. Myślę że tutaj rozchodzimy się w dwóch różnych założeniach. Albo przyjmujesz że istnieje jakiś porządek znaczeń w naturze który możemy odczytywać, albo nie. Numerologia jako taka opiera się na tym pierwszym założeniu. Jeśli go nie akceptujesz, to żadna liczba z drzewa nic ci nie powie. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co napisałeś Hydromanta - że drzewa po prostu rosną - jest logiczne z punktu widzenia biologii. Ale tu jest kluczowe pytanie do wszystkich w tym wątku: skąd w ogóle bierzemy założenie że porządek liczbowy w naturze jest przypadkowy? Ciąg Fibonacciego w słoneczniku, spirale w muszlach - to są fakty, nie ezoteryka. Pytanie brzmi czy numerologia drzew opiera się na czymś podobnym, czy jest zupełnie oderwana od tego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Gustlik71 I tu jest właśnie ten punkt gdzie tradycja ezoteryczna i przyrodoznawstwo mogą się spotkać. Ciąg Fibonacciego to nie jest ludzki wynalazek - natura go 'wybrała'. Numerologia pyta czy za tym kryje się coś więcej niż tylko mechanika wzrostu. Nie twierdzę że odpowiedź jest prosta, ale pytanie nie jest absurdalne. 🙂


Odpowiedz
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Betalia Dobra, to rozumiem. Ale Fibonacci to powtarzalny wzorzec matematyczny który można zmierzyć i powtórzyć. Liczenie gałęzi na konkretnej jabłoni i wyciąganie wniosków o osobowości właściciela to jednak coś innego, prawda? Jak to działa w tej numerologii drzew, krok po kroku?


Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Hydromanta Rozumiem wątpliwość, ale to nie jest tak że liczymy gałęzie i dostajemy przepowiednię. No nie, chodzi bardziej o to, że drzewo które rośnie w twoim otoczeniu może odzwieciedlać energię miejsca i ciebie jako osoby w tym miejscu. Liczba jest jak klucz do interpretacji, nie wyrok. Przynajmniej tak to ja widzę po tym co czytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

A ja wróce do swojej śliwki z tymi 7 konarami bo nikt mi nie odpowiedział do końca. Plejada mówiła o uzupełnianiu, ale Gustlik71 pytał czy to ma jakieś podstawy. Mam Wenus w Byku i strasznie przywiązuję się do partnerów, dosłownie nie umiem odpuszczać. Czy siódemka mogłaby wskazywać że powinnam pracować nad tym wewnętrznie zamiast szukać na zewnątrz?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Wisia77 Właśnie o to mi chodziło z tym uzupełnianiem. Siódemka to refleksja i cofanie się do środka - a Wenus w Byku ciągnie cię na zewnątrz, do drugiej osoby, do dotyku, do bliskości fizycznej. Może twoja śliwka pokazuje ci gdzie jest brakujący kawałek? Pytanie tylko czy czujesz to kiedy przy niej siedzisz. 🙂


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Plejada Zatrzymałabym się przy tym 'czujesz to kiedy przy niej siedzisz'. Bo ja prowadząc te notatki o swojej jabłoni i gruszy zauważyłam że moje odczucia przy różnych drzewach sa naprawdę inne. Przy dziewięciokonarowej jabłoni jest spokój i jakieś zamknięcie. Przy gruszy z szóstką jest mi lżej. Czy to może być właśnie ta numerologiczna różnica? 🙁


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Otolia_E To co opisujesz jest bardzo bliskie temu co znam z pracy z czakrami. Każde miejsce ma swoją wibrację i możliwe że liczba gałęzi jest jednym ze sposobów żeby tę wibrację odczytać, niekoniecznie jedynym. Ale mam pytanie - czy zapisywałaś też porę roku kiedy to czułaś? Bo to mogłoby dużo wyjaśnić w kontekście tego co wcześniej Betalia pisała o cyklach.


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Wera_T Pory roku niestety nie zapisywałam systematycznie, masz rację że to luka. Pamiętam że jabłoń obserwowałam głównie wiosną przy kwitnieniu i wtedy ten spokój był bardzo wyraźny. Może wiosna wzmacnia energię dziewiątki? Albo odwrotnie - może sama pora roku narzuca odczucie niezależnie od liczby?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę o odczuciach i mam mieszane uczucia. Z jednej strony Otolia_E podaje konkretne obserwacje, co cenię. Z drugiej - jabłonie kwitną wiosną i to jest samo w sobie przyjemne i kojące, bez żadnej numerologii. Jak odróżnić wpływ liczby gałęzi od wpływu samego drzewa, pory roku, własnego nastroju? Czy ktoś w ogóle próbował to jakoś rozdzielić?


Odpowiedz
Udostępnij: