Forum

Asystent AI
Liczby w numerach k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach klas szkolnych - czy konkretna klasa ma lepszy potencjał edukacyjny?

Strona 1 / 2

Wpisy: 449
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co chyba mało kto bierze pod uwagę przy wyborze klasy dla dziecka. Chodzi mi o numerologię numerów klas szkolnych. Klasa 1a, 2b, 3c - czy litera ma znaczenie? Ale też sam numer rocznika, numer sali, numer dziennika ucznia. Moja córka trafiła do klasy oznaczonej cyfrą 7 i rok był dla niej wyjątkowo trudny. Zaczęłam liczyć i wyszło mi, że wibracja tej klasy to była czysta destrukcja dla jej liczby urodzeniowej. Czy ktoś sprawdzał coś takiego u swoich dzieci albo z perspektywy własnych lat szkolnych?


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 153
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Też o tym myślałem, tylko podchodziłem do tego trochę inaczej. Nie tyle numer klasy, co data rozpoczęcia roku szkolnego plus suma cyfr z numeru szkoły. Sprawdzałem to na kilku osobach z mojego otoczenia i wyniki były... no, spójne. Ale mam pytanie do Ciebie, Darka - jak liczyłaś tę wibrację klasy? Brałaś samą cyfrę 7 czy sumowałaś jeszcze coś z rocznikiem szkolnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 449

@Nacek95 Brałam cyfrę klasy jako podstawę, ale redukowałam ją razem z rokiem, w którym klasa dostała ten numer. Czyli jeśli klasa 7 istnieje od konkretnego roku, to ten rok wchodzi do obliczeń. Nie jestem pewna, czy to jedyna słuszna metoda, dlatego właśnie pytam. Twoje podejście z datą rozpoczęcia roku szkolnego wydaje mi się ciekawe - to chyba bardziej dynamiczne, bo każdy rok szkolny ma inną wibrację?


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest tak, że numer klasy to bardziej etykieta administracyjna niż coś, co ma realną wibrację? Rozumiem liczby w dacie urodzenia, tam jest coś konkretnego. Ale numer nadany przez dyrektora szkoly... czy numerologia w ogóle powinna to obejmować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Werbenka61 Moim zdaniem pytanie jest zasadne, ale dasz mi odpowiedzieć pytaniem: a co z numerem domu, numerem mieszkania? One też są "nadane administracyjnie", a większość numerologów traktuje je poważnie. Dlaczego klasa miałaby być inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, numer mieszkania to klasyka w numerologii. Jeśli przyjmiemy, że przestrzeń ma wibrację, a konkretna liczba tę wibrację współtworzy, to klasa szkolna spełnia dokladnie te same warunki. Dziecko spędza tam kilka godzin dziennie przez wiele miesięcy. To silniejszy wpływ niż niejedne mieszkanie.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i mam mieszane odczucia. W numerologii przestrzeni chodzi głównie o miejsce zamieszkania bo to baza energetyczna człowieka. Szkoła to miejsce przejściowe, zmienia się co rok, więc ta wibracja jest niestabilna. Nie sądzę, żeby miała aż tak duże znaczenie jak data urodzenia czy imię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 449

@Oliwka53 Ale właśnie to mnie zastanawia - czy "niestabilna" oznacza "słabsza"? Ja bym powiedziała, że zmienność to cecha, a nie wada. Może wibracja klasy działa jak coś w rodzaju tranzytu - krótkotrwałego, ale intensywnego?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to słowo "tranzyt" coś mi tu kliknęło. Bo temat wątku mówi o klasach, a w dodatkowym kontekście jest Słońce w Raku. Czy ktoś sprawdzał powiązanie między znakiem słonecznym ucznia a numerem klasy? Rak to znak wyjątkowo wrażliwy na środowisko, więc może dla dzieci ze Słońcem w Raku ten numer klasy ma jeszcze silniejszy oddźwięk?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@pigwowa)
Połączone: 2 lata temu

Mam Słońce w Raku i teraz się zastanawiam nad swoimi latami w szkole... W klasach, których nmuery się redukowały do 2 lub 6, czułam się naprawdę dobrze. W klasie z numerem 8 był koszmar - konflikty, presja, zero spokoju. Może to przypadek, ale może nie :)?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Pigwowa To ciekawe, że wymieniasz akurat 2 i 6 - to liczby uchodzące za harmonijne, związane z relacjami i emocjami. rak właśnie o to chodzi, prawda? Pytanie, czy to był wpływ numeru klasy, czy po prostu trafiałaś na lepszych nauczycieli albo fajniejszych znajomych - jak to odróżnić?


Odpowiedz
(@pigwowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Werbenka61 Szczerze? Nie wiem, jak to odróżnić i właśnie to jest najtrudniejsze. Ale w klasie z 8 miałam tę samą paczkę znajomych co rok wcześniej, zmienił się tylko nauczyciel i właśnie numer. Więc ludzie zostali, a energia była zupełnie inna.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Może śmieszne pytanko ale - czy litera przy klasie (a, b, c) też ma jakiś numer? Bo litera to też pozycja w alfabecie, więc a=1, b=2 itd. I wtedy klasa 3b to byłoby 3+2=5. Ablo nie, może trzeba mnożyc? Nie wiem jak to liczyć ale pytam bo może ma znaczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Hipolit Nie śmieszne, bardzo dobre spostrzeżenie. W numerologii klasycznej litery mają przypisane wartości - choć różne systemy dają różne wyniki (pitagorejski vs kabalistyczny). Ja bym szedł w stronę sumowania, nie mnożenia. Klasa 3b = 3+2 = 5. Wibracja 5 to ruch, zmiana, nieprzewidywalność. Klasa 3a = 3+1 = 4, czyli stabilność, porządek, dyscyplina. To już brzmi jak coś, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 449
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To naprawdę ciekawy trop z literami. Nacek95, a jak byś wtedy połączył numer klasy, literę i rok szkolny? Robisz z tego jedną sumę czy traktujesz je jako oddzielne wibracje, które na siebie nakładają?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Ja to testuję na kilku podejściach równocześnie i prowadzę notatki. Na razie najbardziej spójne wyniki daje mi traktowanie numeru+litery jako "wibracji miejsca", a roku szkolnego jako "wibracji czasu". One razem tworzą coś w rodzaju energetycznego tła dla ucznia - ale uczeń wnosi do tego swój własny numerologiczny profil i tutaj zaczyna się ta dynamika. Chciałbym to jeszcze zweryfikować na większej próbie.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że może gułpie pytanie, ale czy to wogóle działa tak, że te liczby jakoś "wiedzą" o tym, że są klasą szkolną? Znaczy, cyfra 7 to cyfra 7 czy w kontekście szkoły ma inne znaczenie niż np. numer ulicy 7?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Kazia.1 To wcale nie jest głupie pytanie, to jest jedno z fundamentalnych pytań numerologii w ogóle. Tradycyjne ujęcie mówi, że liczba ma swój archetyp niezależnie od kontekstu - 7 to 7 zawsze. Ale są też szkoły myślenia, że kontekst modyfikuje wyrażenie tej wibracji. Liczba 7 jako numer klasy może przejawiać się inaczej niż 7 jako numer domu, bo funkcja przestrzeni jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do wątku Słońca w Raku, bo to mnie bardzo interesuje w tym kontekście. Rak to znak, który chłonie środowisko jak gąbka - emocje, atmosfera, relacje grupowe. Jeśli numerologia klasy opisuje energię środowiska, to dzieci ze Słońcem w Raku będą na to szczególnie podatne, bardziej niż np. ktoś ze Słońcem w Koziorożcu, kto ma wewnętrzną strukturę odporniejszą na zewnętrzne wibracje. Mam pytanie do tych, którzy mają Raka lub znają Raki ze szkoły - czy faktycznie te osoby mocniej "wchłaniały" klimat klasy niż inni ^^?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Ja jestem Rakiem i to co napisała Astrolożkaa bardzo do mnie przemawia. W szkole dosłownie stawałam się inną osobą zależnie od tego, w jakiej klasie byłam. W jednej grupie byłam otwarta i pewna siebie, w innej zamknięta i przestraszona. Inne osoby wydawały się mniej tym dotknięte. Nie wiedziałam wtedy, że to może mieć cokolwiek wspólnego z numerologią, myślałam po prostu, że taka jestem. Teraz zaczynam to rozumieć inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 449

@Ksiezycna A pamiętasz jakie numery miały te klasy? 🙂 Bo to mogłoby być naprawde ciekawe porównanie - Rak w klasie "harmonijnej" kontra Rak w klasie "trudnej" numerologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to ciężko mi teraz podać dokładne numery z pamięci, ale pamiętam że ta klasa gdzie byłam wycofana i przestraszona to była chyba 4a - czyli 4+1=5? I klasa gdzie byłam otwarta to była 2b, czyli 2+2=4. Nie wiem czy dobrze to liczę według tego co napisał Nacek95, ale jesli tak to wibracja 4 była dla mnie lepsza niż 5? To trochę zaskakujące bo 4 to podobno liczba ograniczeń, a czułam się w niej wolna...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Ksiezycna Właśnie to jest ciekawy paradoks. 4 to rzeczywiście stabilność, struktura, bezpieczeństwo - i dla Raka, który potrzebuje poczucia bezpiecznego gniazda, to może być wyjątkowo korzystna wibracja. A 5 to zmiana, ruch, niepewność - dla kogoś z silnym Rakiem to może być doslownie energetyczny dyskomfort. To by się zgadzało.


Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Nacek95 Właśnie, bo Rak to znak Cardinal Water, który potrzebuje gruntu pod nogami mimo swojej zmienności. Stabilna wibracja 4 może paradoksalnie dawać mu przestrzeń do bycia sobą. Ale mam pytanie - czy sprawdzałeś to też pod kątem wzajemnych wibracji całej grupy, nie tylko jednej osoby? Bo klasa to zbiorowisko wielu znaków i liczb.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymuję się przy tym co mówi Astrolożkaa bo to chyba kluczowe. Jeśli w jednej klasie jest 30 dzieci z różnymi Słońcami, Ascendentami i liczbami urodzenia, to jak numer klasy w ogóle może na wszystkich działać tak samo? Dla Raka 4 może być dobrze, ale dla Lwa czy Barana może być za ciasno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 449

@Werbenka61 Ale tu właśnie wchodzi kwestia, którą ja rozumiem jako "tło energetyczne". Numer klasy nie zastępuje indywidualnej wibracji dziecka, tylko tworzy przestrzeń, w której ta wibracja się przejawia. Trochę jak sign vs house - same cechy, ale kontekst inny. Czy ktoś wogóle próbował zestawiać wibrację klasy z dominujacym znakiem uczniów w danym roczniku?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@pigwowa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie sobie myślę czy ta klasa z ósemką którą wspominałam - czy moi znajomi z tamtego roku mają może dużo Saturna w kartach urodzeniowych? Bo 8 to Saturn, a Saturn potrafi zrobić bardzo ciężką atmosferę jeśli działa bez harmonizacji. I zastanawiam się czy to nie tak działało - że numer wzmocnił trudne planety w zespole :>.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Hej a czy ktoś wie jak liczyć klasy z dwucyfrowym numerem? Bo mój syn jest w klasie 12c i nie wiem czy to 1+2=3 i potem +3 (bo c=3) = 6? Czy może trzeba to jakoś inaczej? Przperaszam że głupie pytanko ale chcę sprawdzić czy to coś wyjaśnia bo on ma trochę trudny rok


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Hipolit Nie ma głupich pytań 🙂 W numerologii przy liczbach wielocyfrowych zawsze redukujesz do jednej cyfry, więc 12 = 1+2 = 3, potem dodajesz literę c=3, więc masz 3+3=6. I ta szóstka to wibracja twojego syna na ten rok szkolny. A powiedz - co konkretnie sprawia mu trudność? Bo 6 to akurat liczba odpowiedzialności i relacji, i to może być klucz do tego co się dzieje.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Hipolit A co ma Słońce twój syn jeśli mogę zapytać? Bo połączenie wibracji klasy z jego znakiem słonecznym mogłoby dać jakiś obraz sytuacji. Tu w wątku pojawia się wątek Raka, ale inne znaki też różnie reagują na tę szóstkę.


Odpowiedz
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Jasnoslyszka65 On ma Słońce w Strzelcu. Ma trochę problem z koncentracją i z tym ze nauczyciele mowią ze jest roztargniony. Nie wiem czy to ma związek z numerologia klasy czy nie ale pytam bo może coś z tego wyniknie


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Strzelec w klasie z wibracją 6 to ciekawe zestawienie. Strzelec to ruch, wolność, szerokie horyzonty - a 6 oczekuje skupienia, zaangażowania w społeczność, harmonii grupowej. to może tworzyć napięcie, gdzie energia Strzelca "ucieka" poza ramy narzucone przez wibrację. Pytanie do Nacka - czy w twoich notatkach pojawiały się takie konflikty między znakiem a numerem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Astrolozkaa Pojawiały się i to dość regularnie. Ojej, najciekawszy przypadek jaki mam to Bliźnięta w klasie z wibracją 4 - podobna historia, energetyczne "duszenie się". Bliźnięta potrzebują ruchu myśli, a 4 trzyma w ryzach. Ale nie mam jeszcze dość danych żeby mówić o wzorcu. Dlatego zbieram przypadki i właśnie ten wątek jest dla mnie bardzo wartościowy.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja rozumiem że ta dyskusja idzie w ciekawą stronę, ale mam wrażenie że mieszamy ze sobą kilka systemów naraz i może to dawać fałszywe poczucie spójności. numerologia klasy, astrologia ucznia, wibracja grupy - to są oddzielne narzędzia i nie ma chyba ustalonej metody jak je łączyć. Skąd wiemy że to co wychodzi ze złożenia nie jest przypadkiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 449

@Oliwka53 Ale to samo pytanie można zadać o każdą złożoną interpretację w astrologii - jak łączyć planety, domy, aspekty? Systemy ezoteryczne zawsze wymagają syntezy, nie ma jednej zmiennej. Mnie bardziej interesuje to czy ktoś ma jakiś wypracowany sposób na taką syntezę właśnie w kontekście szkoły, bo może ktoś to już badał.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Zanim pójdziemy dalej w łączeniu systemów, chciałam przypomnieć że w tradycji pitagorejskiej, od której pochodzi zachodnia numerologia, liczby były przypisane do konkretnych archetypów kosmicznych - nie do miejsc fizycznych. Numerologia przestrzeni to późniejszy dodatek, głównie z nurtu feng shui i jego zachodnich adaptacji. Więc łączenie obu podejść jest możliwe, ale powinniśmy wiedzieć że to eklektyzm, nie jedna spójna tradycja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Heksanka54 Dziękuję za to uściślenie bo właśnie tego mi brakowało w tej dyskusji. Ale czy to eklektyzm automatycznie oznacza że nie działa? Numerologia przestrzeni ma swoje doświadczenia potwierdzone przez praktyków, astrologia ma swoje - może synteza jest po prostu nowym sposóbm w budowie?


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Runmistrz05 Nie twierdzę że nie działa. Mówię tylko że jeśli łączymy systemy, to powinniśmy być świadomi gdzie są szwy. Bo inaczej kiedy coś nie gra, nie wiemy gdzie szukać błędu - w numerologii, w astrologii, czy w sposobie łączenia. To ważne zwłaszcza jeśli ktoś na tej podstawie podejmuje decyzje dotyczące dziecka.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@faustynka-pl)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, a propos dzieci - czy ktoś zna przypadki gdzie rodzice świadomie prosili o przeniesienie do innej klasy właśnie ze względu na numerologię? Wydaje mi się że to już chyba nie jest takie szalone skoro numerologia mieszkania to mainstream. Albo raczej - czy klasa ze złą wibracją to powód żeby interweniować, czy tylko sygnał że trzeba coś wzmocnić energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Faustynka.pl To jest bardzo praktyczne pytanie i właściwie dotyka sedna po co nam ta wiedza. Ojej, ja bym raczej szła w stronę wzmocnienia niż interwencji administracyjnej, bo zmiana klasy to też stres dla dziecka i nowe otoczenie. Może lepiej wiedzieć z jaką wibracją pracujemy i świadomie to balansować?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Ja ze swojego doświadczenia powiem że nigdy nie myślałam o klasach pod kątem numerologii, ale teraz przeliczyłam córkę z tamtych lat i to jest naprawdę zastanawiające. Miała Słońce w Raku i klasę 3c czyli 3+3=6, i to był jej najlepszy rok w całej szkole podstawowej. Pani kochana, córka kwitła. Nie wiem czy to numerologia czy po prostu dobra nauczycielka, ale skąd wzięła się akurat ta dobra nauczycielka w tej konkretnej klasie...


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Czeslawa81 Właśnie to mnie uderza w tym co piszesz - że może wibracja miejsca przyciąga też pewien typ energii? Dobra nauczycielka w klasie z wibracją 6 - może to nie przypadek, że ktoś o takich cechach trafił właśnie tam? No dobra, nie wiem, to może zbyt daleko idące, ale ta myśl mi nie daje spokoju.


Odpowiedz
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Ksiezycna On ma Słońce w Strzelcu, urodzony w grudniu. Czy to jest wazne do tej wibracji klasy? Bo nie wiem czy data urodzenia też wchodzi do obliczeń czy tylko znak słoneczny


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 449

@Hipolit Data urodzenia to podstawa w numerologii - ze Strzelcem i klasą 12c masz tak naprawdę kilka warstw do sprawdzenia. Jaka jest jego liczba życiowa? Bo to może być ważniejsze tło niż sama wibracja klasy.


Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Ksiezycna To co napisałaś o nauczycielce mnie zatrzymało. Bo ja też pamiętam że ta wychowawczyni córki była naprawdę ciepłą osobą, dużo słuchała dzieci. I teraz myślę - czy to możliwe że wibracja 6 tej klasy przyciągnęła właśnie taką osobę? Czy to już za daleko idące rozumowanie?


Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Czeslawa81 Nie powiedziałbym że za daleko. W feng shui przestrzeń przyciąga pewien typ energii i ludzi z nią zgodnych. Jeśli klasa ma wibracją 6 to może tworzyć coś w rodzaju "pola" które sprzyja osobom o podobnej energii. Ale to spekulacja, nie mam na to konkretnych przypadków.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie które mi chodzi po głowie - czy ktoś próbował to sprawdzać nie retrospektywnie, ale z wyprzedzeniem? Bo tu dużo osób patrzy wstecz i dopasowuje, a to zawsze wychodzi. Inaczej byłoby gdyby ktoś powiedział "ta klasa z trójką powinna być taka i taka" zanim jeszcze rok się zaczął.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Petronelka_54 Dobre pytanie i troche mnie boli że sami go sobie wcześniej nie zadaliśmy. Ja robiłem tylko analizę wsteczną jak większość tu. Hmm, ale czy to dyskwalifikuje metodę? W astrologii też nie zawsze mamy dane z wyprzedzeniem.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Petronelka_54 Trafiłaś w sedno. To co opisujesz to klasyczny błąd potwierdzenia - szukamy dopasowania po fakcie i zawsze je znajdziemy bo interpretacja jest wystarczająco elastyczna. Nie mówię że metoda jest bezwartościowa, ale bez testu prospektywnego trudno mówić o czymś więcej niż o pewnym języku opisu.


Odpowiedz
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Heksanka54 Ale czy musimy to testować jak laboratorium? Astrologia też nie przeszła testów kontrolowanych i nikt tu nie odmawia jej wartości. mam wrażenie że stawiamy numerologii inne wymagania niż reszcie.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Werbenka61 Nie stawiam wymagań - opisuję tylko ograniczenia. Astrologia ma dokładnie ten sam problem z analizą retrospektywną. To nie jest krytyka tylko jednej metody, to pytanie o to jak w ogóle rozumiemy "działanie" w kontekście ezoterycznym :D.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do Hipolita i jego syna - ta szóstka w połączeniu ze Strzelcem brzmi naprawdę jak tarcie. Ale mam pytanie praktyczne: co można zrobić z taką wiedzą? Nie można przenieść dziecka do innej klasy bo to administracyjnie niemożliwe w większości szkół. Więc co?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Oliwka53 Właśnie o to mi chodizło wcześniej - wiedza powinna dawać jakieś sposób działania. Może kryształy w plecaku? Albo afirmacje pod kątem wibracji 6? Coś co pomaga dziecku znaleźć swoje miejsce w tej przestrzeni.


Odpowiedz
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Jasnoslyszka65 Przy Strzelcu i szóstce myślałabym o czymś co łączy jego energię z grupową - może chryzokola albo lapis lazuli? pomagają w komunikacji i harmonii grupowej, a jednocześnie nie "tłumią" żywiołowej energii Strzelca. Ale to moja intuicja, nie jestem ekspertem od numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymuję się przy tej szóstce i Strzelcu bo myślę że to nie musi być tylko tarcie. Szóstka to też opieka, wzajemne wsparcie, odpowiedzialność za innych. Jeśli syn Hipolita ma w kartach coś z Wenus albo Jowisza w dobrym aspekcie, to ta wibracja mogłaby go wręcz rozwinąć - jeśli znajdzie w klasie kogoś kto go zakotwicza. Wszystko zależy od reszty karty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Astrolozkaa Nie znam jego całej karty niestety bo nie robiłem pełnego horoskopu. Ale to co mowisz o zakotwiczeniu brzmi znajomo bo on ma w klasie jednego przyjaciela który jest bardzo spokojny i on przy nim jakoś działa lepiej. Może to jest ta wibracja w praktyce? e tam, naciągane to jest.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 449

@Hipolit O właśnie, to jest świetna obserwacja! Ten spokojny przyjaciel może mieć w swojej karcie właśnie coś co uzupełnia tę szóstkę - Waga, Byk albo silna Wenus. Warto byłoby sprawdzić jego datę urodzenia. Czy wiesz kiedy się urodził?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@pigwowa)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co mówiłam o tej klasie z ósemką - i teraz przez rozmowę o Strzelcu i szóstce zastanawiam się czy moje wspomnienia tez są retrospektywne i dopasowane jak Heksanka54 mówi. Bo jak myślę uczciwie,to w tej klasie były i złe i dobre rzeczy, a ja pamiętam głównie tę ciężką atmosferę. Może po prostu ósemka to wygodne wyjaśnienie ^^?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Pigwowa To jest naprawdę uczciwa refleksja i doceniam. Ale z drugiej strony - czy to że mamy skłonność do dopasowania oznacza że wzorce nie istnieją? Może wibracja ósemki rzeczywiście była dominantą, a te "dobre rzeczy" działy się mimo niej albo poprzez nią


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@faustynka-pl)
Połączone: 2 lata temu

A co z klasami gdzie numer to jednocyfrowa siódemka? Bo w szkole mojego bratanka jest klasa 7a i zastanawiam się czy ta siódemka to już pełna liczba czy trzeba dodawać literę. I czy siódemka w kontekście szkoły to w ogóle dobra wibracja? Kojarzy mi się bardziej z duchowością niż z edukacją w tradycyjnym sensie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Faustynka.pl Przy 7a to 7+1=8 jeśli a=1. Ale siódemka jako bazowa to ciekawe pytanie - masz rację że to wibracja analityczna, dociekliwa, trochę odosobniona. W kontekście szkoły może działać świetnie dla dzieci które lubią głębsze myślenie i samodzielną pracę, ale gorzej dla tych którzy potrzebują grupowej energii.


Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Nacek95 To że siódemka pasuje jak ulał do tego chłopca - to rozumiem. O rany, ale mam pytanie do Ciebie i do wszystkich: czy wy w ogóle wierzycie że dziecko może "rosnąć w wibrację" klasy z czasem? Bo może na początku jest tarcie, a potem następuje jakaś synchronizacja?


Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Czeslawa81 Dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiam. W numerologii osobistej mówimy o cyklach - rok osobisty zmienia się co rok. Czy wibracja klasy działa podobnie, tzn. dzieci "oswajają się" z nią przez kolejne semestry? Nie mam na to konkretnej odpowiedzi, ale intuicyjnie czuję że tak może być.


Odpowiedz
(@faustynka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Nacek95 Czyli jeśli dobrze rozumiem - dziecko które trafia do klasy z wibroją dla niego trudną, może po roku czy dwóch znaleźć z nią wspólny język? To by tłumaczyło dlaczego niektóre dzieci "rozkwitają" w starszych klasach mimo że na początku im nie szło.


Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Faustynka.pl Ja miałam ucznia sąsiadki w klasie z siódemką i to był chłopiec który niesamowicie dużo czytał, ale miał trudności z pracą w grupach. Nauczyciele mówili że jest "w swoim świecie". Teraz jak o tym myślę to ta siódemka pasuje jak ulał - ale znowu, retrospekcja.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: