Właśnie o tym myślę od dłuższego czasu - to napięcie między stałą wibroją klasy a zmieniającym się rokiem osobistym dziecka. Bo klasa 3b pozostaje 3b przez sześć lat, ale dziecko przechodzi przez sześć różnych lat osobistych. Który z tych cykli jest dominujący? Czy ktoś z was to kiedyś analizował?
Mam notatki z kilku takich analiz i widzę że nie ma jednej odpowiedzi. Czasem rok osobisty "nakłada się" na wibroję klasy i tworzy wyraźny wzorzec, innym razem wydają się działać niezależnie. Ale uczciwie mówię - moje próbki są małe i wszystko to analiza wsteczna. Czy Darka Ty robiłaś kiedyś taką analizę prospektywnie, przed rozpoczęciem roku szkolnego?
Doceniam tę szczerość. To jest właśnie ten moment który jest dla mnie ważny w całej dyskusji - kiedy ktoś mówi "nie wiem czy to wibracja czy coś innego". bez tego kroku trudno w ogóle rozmawiać o wartości metody. Pytanie do Was wszystkich: czy macie jakikolwiek przykład gdzie przewidywanie wyszło i nie dało się go wyjaśnić samym przypadkiem lub wiekiem dziecka?
A wracając do bardzo konkretnego pytania z tytułu wątku - czy ktoś tu w ogóle wyciągnął jakiś wniosek praktyczny? Bo mamy już chyba 60 parę postów i wiem o siódemce, ósemce, szóstce... ale nadal nie wiem czy posłałabym dziecko do klasy 4a czy 4b gdybym miała wybór i wiedziała datę urodzenia dziecka.
